Relacja Live

23.04.2013

11:05

Wszystkie porażki Korwina

Przegrywanie to jego specjalność. To król porażki a jego żywiołem jest tracenie szans. Nawet jeśli idzie mu dobrze, to i tak na końcu pogrzebie każdą sprawę. Jego młodzi zwolennicy chcą zmieniać kraj, ale nie są w stanie wpłynąć na swojego szefa. Janusz Korwin-Mikke nie uznaje kompromisów i słowa „stop”. Uwielbia za to kampanię wyborczą: wtedy może śmiało głosić swoje hasła. I chyba już tylko o to mu chodzi.

„Mam wrażenie, że wczoraj chciało na mnie zagłosować zdecydowanie więcej ludzi niż dzisiaj. Nie wiem z czego, to się wzięło”- taką wypowiedź Janusza Korwin-Mikke można znaleźć na jego profilu na Facebooku. Nie wiadomo skąd się wzięły takie wrażenia lidera Nowej Prawicy, ale wiadomo, że znów przegrał. Wiadomo też, że już myśli o następnych wyborach i szuka jasnych punktów swej porażki. Zauważa na przykład, że w jednym ze szpitali uzyskał poparcie rzędu 22%. Jednak nawet jego zwolennicy w komentarzach tłumaczą, że to... 5 głosów.

Korwin-Mikke stworzył własną internetową społeczność. Liczby lajków czy osób odwiedzających bloga robią wrażenie i bywają rekordowe. Jego konto jest na pierwszym miejscu wśród profili politycznych w Polsce. Lubi je w sumie ponad 100 tysięcy osób. Dla wielu młodych ludzi jest idolem. Bezkompromisowy, charyzmatyczny, mówi to co myśl i- sporo osób godzi mu się pomagać za darmo i bez nadziei na wielką karierę. Tak została wyremontowana nowa siedziba partii przy ulicy Wilczej. Ten kapitał pozostaje jednak wciąż niewykorzystany a młodzi z wiekiem przechodzą do liczących się formacji. Swoje pierwsze kroki w ruchach związanych z Januszem Korwin-Mikke stawiali: Cezary Grabarczyk, Tomasz Tomczykiewicz czy Sławomir Nitras. Młodzi przychodzą i odchodzą a ich przewodnik jest za słaby by wygrać, ale na tyle mocny, by przetrwać. I nic nie wskazuje, by w najbliższym czasie mogło się to zmienić.

Bo od lat przegrywa. Najpierw przez wiele lat z Unią Polityki Realnej. Potem przyszedł czas na porażki z Platformą JKM, Wolnością i Praworządnością i Kongresem Nowej Prawicy a teraz na niepowodzenia pod szyldem samej Nowej Prawicy. Kolejne klęski Korwin-Mikke odnosił zarówno w wyborach parlamentarnych, co i samorządowych. Klapą okazywały się też jego indywidualne popisy w kampaniach prezydenckich. Nie inaczej jest, gdy jego ugrupowania startują w wyborach do Parlamentu Europejskiego, który zresztą bojkotują. Przedziwne fatum dotyka również inicjatyw z którymi Korwin-Mikke zaczyna sympatyzować: Naprzód Polsko czy Libertas. Wszystkie ponoszą klęskę. Czasem można sobie zadać pytanie, jak to właściwie możliwe, że ciągle się nie udaje?

Odpowiedź nie jest trudna: dzieje się tak na własne życzenie lidera Nowej Prawicy. Dziś kampania może oczywiście przypominać show, ale musi to być, tak jak w przypadku Ruchu Palikota, show zaplanowane przez pijarowców. Tymczasem Korwin-Mikke robi wrażenie coraz bardziej oderwanego od rzeczywistości. Ludzie, zwłaszcza młodzi przedsiębiorcy, często z sympatią patrzą na jego wolnorynkowe pomysły, ale odpadają przy kwestiach światopoglądowych. A jeżeli jeszcze ktoś się waha, to wypowiedzi o wyburzeniu Stadionu Narodowego czy Paraolimpiadzie właściwie załatwiają sprawę.

Jest w tych wszystkich porażkach Janusza Korwin-Mikke coś heroicznego. Człowiek baz szans na zwycięstwo nie poddaje się. Nie przyjmuje do wiadomości, że świat się zmienił i swoje kampanie prowadzi w bardzo podobny sposób. Po każdej kolejnej klęsce ogłasza, że zwycięstwo jest coraz bliżej. Bardziej to wszystko przypomina dziewiętnastowieczną powieść niż prawdziwą politykę. I chyba już tylko, jako bohatera literackiego, który z nieznanych przyczyn znalazł się w rzeczywistości trzeba go traktować.

fot. https://www.facebook.com/janusz.korwin.mikke


07:26

Sikorski:

Polska sytuacja geopolityczna jest najlepsza od 300 lat. Mamy gwarancje Anglii i Francji

09:06

Wypowiedzi poranka. Gowin: Moja wypowiedź o zarodkach została zmanipulowana. Kwiatkowski: Rybnik to dzwonek alarmowy
Jarosław Gowin w Sygnałach Dnia PR1: Sens tej wypowiedzi był kompletnie inny. Ona została, bardzo zresztą zręcznie, zmanipulowana przez niektóre media. Dużo środowisk w Polsce ma powody, żeby mnie nie lubić. Chociażby uchwalona w ubiegłym tygodniu ustawa deregulacyjna narusza interesy rozmaitych potężnych grup zawodowych. Myślę, że to któraś z tych grup stoi za tą manipulacją O swojej wypowiedzi: Kilka lat temu, gdy pracowałem nad ustawą bioetyczną lekarze pracujący albo wówczas albo jeszcze wcześniej w klinikach in vitro informowali mnie o takiej praktyce handlu zarodkami. Mówili między innymi, że bywają one sprzedawane za granicę, w tym także do Niemiec. To nie jest karalne w Polsce, dlatego że nie ma w tym zakresie żadnych przepisów. Poprzez wycięcie odpowiednich zdań, sfastrygowanie tej wypowiedzi wyszło to na jakiś atak antyniemiecki. Stefan Niesiołowski w Gościu Poranka TVP Info:  PSL było, jest i będzie lojalne. Wczorajsza wypowiedź Janusza Piechocińskiego w Rzeczpospolitej była niezbyt fortunna. Waldemar Pawlak nigdy by nie poszedł na rozmowy z Pawłem Kowalem i PJN, to nielojalność. O in vitro: Ws. in-vitro mamy w PO poważny problem. Trudno nam uchwalić ustawę. Brakuje jedności, ale ją wypracujemy. Nie umiem powiedzieć kiedy. Być może jest tak, jak mówi Gowin, że brakuje odwagi. Ja będę głosował za projektem zbliżonym do tego autorstwa Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. O wyborach w Rybniku: Wygranej PiSu pomogła wściekła, agresywna kampania w kościołach. Rybnik to drobna, incydentalna porażka. Może powinniśmy się bardziej przyłożyć, ale wczorajsze wypowiedzi T. Nałęcza [w TVP Info] były dość nieprzyjemne. O akcji samorządowców w Warszawie przeciwko HGW: Niech Hanna Gronkiewicz-Waltz nie ulega szantażowi politycznemu, nie wolno tego robić. Jest dobrym prezydentem Warszawy. Krzysztof Kwiatkowski w RMF FM o Rybniku: PiS do tych wyborów podszedł daleko poważniej, wystawiając najbardziej znanego polityka PiS-u na Śląsku, a my wystawiliśmy dobrego, regionalnego kandydata, który na pewno miałby duże szanse w wyborach na burmistrza Łazisk. Stało się źle. Może podeszliśmy do tego troszkę rutynowo, może poczucie, że jak mamy sześćdziesięciu kilku senatorów, to jak będzie jeden mniej lub jeden więcej, to nie ma to fundamentalnego znaczenia. Błąd. Polityczny błąd, z którego trzeba wyciągnąć wnioski.(...) Dlatego absolutnie musimy posypać głowę popiołem, zastanowić się, jak do tego doszło, spróbować odzyskać te dobre relacje z wyborcami i oczywiście odebrać tę sytuację na Śląsku także jako taki dzwonek alarmowy i mieć dużą motywację do tego, żeby zmieniać się także na płaszczyźnie krajowej. Piotr Duda w Polityce przy kawie TVP1 o premierze Tusku: Premier ze związkami prowadzi pozorowany dialog, nie interesuje go kraj, myśli już o swoim stanowisku w strukturach unijnych. Nie możemy dopuścić żeby po PO zostały w kraju tylko zgliszcza. Jutro chcemy wysłuchać co premier ma do powiedzenia w sprawie naszych postulatów. O ministrze pracy: Minister pracy wysłał nam list. To było 10 stron o niczym. Kosiniak zachowuje się już gorzej niż lobbysta pracodawców. Teraz bawi się w związkowca i mówi ze wie lepiej co dobre dla pracowników. O Kwaśniewskim: Jeśli to prawda ze Kwaśniewski lobbował na rzecz rosyjskiego koncernu to siegnał dna. To wbijanie noża w plecy polskiej gospodarce. Julia Pitera w TVN24 o wypowiedzi Gowina: To jest wypowiedź, która z całą pewnością była ryzykowna, nie do końca odpowiedzialna, na dokładkę wkraczająca na grunt stosunków międzynarodowych.  Z całą pewnością nie powinno używać się tego typu argumentów w sytuacji, w której ma się bliżej niesprecyzowane informacje, które uzyskało się pięć lat temu, że do takiego procederu może dochodzić. Ryszard Kalisz w Radiu ZET o Nowaku: Nowak ma niezłą klatę, ale ministrem jest kiepskim. Ma dobrze kierować resortem, a zegarki mnie nie obchodzą. fot. rmf24.pl    

09:45

Co na rządzie? "Najnowszy haracz", czyli ułatwienia dla przedsiębiorców i rozmowa Tuska z Gowinem

O 11.00 w KPRM posiedzenie Rady Ministrów. Z gospodarczego punktu widzenia najważniejsze będą założenia do czwartej ustawy deregulacyjnej, ułatwiające prowadzenie działalności gospodarczej. Zgodnie z zapowiedziami Pawła Grasia we wtorek ma dojść także do rozmowy Donalda Tuska z Jarosławem Gowinem. Po posiedzeniu rządu odbędzie się prawdopodobnie zapowiedziana w zeszłym tygodniu konferencja premiera.

Żadna z ustaw nie powinna wywołać wielkich kontrowersji w parlamencie. Przy głosowaniu nad poprzednią ustawą deregulacyjną (nie mylić z deregulacją zawodów ministra Gowina) PiS wstrzymał się od głosu, ale znaczna część opozycji poparła rządowe propozycje. Także dostosowanie przepisów dotyczących niektórych grup zawodowych do wyroku TK nie wzbudzi większych emocji.

Projekt założeń projektu ustawy o ułatwieniu warunków wykonywania działalności gospodarczej, to kolejny, czwarty już pakiet deregulacyjny, przygotowany przez Ministerstwo Gospodarki. Celem regulacji jest poprawa warunków prowadzenia działalności gospodarczej. - Istotną częścią pakietu jest dążenie do zwiększenia przeładunków w polskich portach morskich. Będzie to możliwe m.in. dzięki skróceniu czasu kontroli granicznej nawet do 24 godzin – mówił w grudniu Janusz Piechociński. Inne propozycje to m.in. wydłużenie terminu na rozliczenie VAT w imporcie dla tzw. wiarygodnych przedsiębiorców. Wszystkie zmiany opisał 2 tygodnie temu na łamach "Gazety Wyborczej" Artur Kiełbasiński. W założeniach są też przepisy dotyczące wykorzystania pojazdów służbowych do celów prywatnych. "Fakt" nazywa je dzisiaj haraczem, który "przetrzebi nam kieszenie".

Po przyjęciu założeń, resort przygotuje ustawę, która będzie musiała przejść przez rząd i parlament. Do tej pory w życie weszły trzy pakiety deregulacyjne, przygotowane jeszcze pod nadzorem Waldemara Pawlaka. Były wicepremier chciał w ten sposób zachęcić przedsiębiorców do głosowania na PSL. Ostatnia ustawa deregulacyjna wprowadziła m.in. kasową metodę rozliczania VAT, według której tzw. mali podatnicy podatek VAT odprowadzają dopiero po uzyskaniu zapłaty.

Miesiąc temu Janusz Piechociński na blogu zapowiedział złożenie kolejnego, piątego pakietu deregulacyjnego. Ministerstwo Gospodarki chce też wprowadzić zasadę "dwóch terminów", zgodnie z którą przepisy dotyczące przedsiębiorców będą mogły wchodzić w życie tylko dwa razy w roku. W tej sprawie trwają uzgodnienia międzyresortowe.

Projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o adwokaturze oraz niektórych innych ustaw to z kolei realizacja wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Dotyczy ona odpowiedzialności dyscyplinarnej członków niektórych samorządów zawodowych: adwokatów, radców prawnych, lekarzy weterynarii, notariuszy, farmaceutów, komorników, architektów, inżynierów budownictwa, urbanistów oraz rzeczników patentowych i diagnostów laboratoryjnych. Jak czytamy w BIP: Projekt ustawy zakłada przywrócenie osobie skreślonej z listy danego samorządu prawo ubiegania się o ponowny wpis na listę członków samorządu zawodowego lub daje możliwość uzyskania ponownego prawa wykonywania zawodu oraz wprowadza instytucję zatarcia wpisu o orzeczeniu jednej z kar dyscyplinarnych. W obecnym stanie prawnym pozbawienie prawa wykonywania zawodu nie daje możliwości ubiegania się o ponowny wpis. Projekt złożyło Rządowe Centrum Legislacji.

Ostatni punkt Rady Ministrów, nie licząc spraw bieżących, to informacja rządu na temat rządowego programu współpracy z Polonią i Polakami za granicą oraz wykorzystania środków wydatkowanych z budżetu państwa na współpracę z Polonią i Polakami za granicą w 2012 r. Od zeszłego roku finansowaniem Polonii zajmuje się MSZ. Wcześniej pieniądze dzielił Senat. Niedawno media alarmowały m.in., że program prof. Miodka znika z anteny TVP Polonia. Po długich rozmowach MSZ zwiększyło dotację. Tygodnik "Wprost" pisał z kolei, że miliony złotych na współpracę z Polonią trafiają na "zdumiewające projekty". Rządowy projekt dotyczy programu za ubiegły rok.

We wtorek ma też dojść do rozmowy premiera Tuska z ministrem sprawiedliwości na temat jego kontrowersyjnych słów. Jarosław Gowin w TVN24 powiedział, że w Polsce handluje się embrionami z in vitro, na których niemieccy naukowcy dokonują eksperymentów.

Po posiedzeniu Rady Ministrów powinna odbyć się konferencja premiera. Z uwagi na głosowania w Sejmie, piątkowe spotkanie z dziennikarzami w KPRM dotyczyło tylko memorandum gazowego. Donald Tusk powiedział wtedy, że w innych sprawach "będzie do dyspozycji najpóźniej we wtorek po Radzie Ministrów".

Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM


14:26

Będzie partia Nowickiej

To już nie pytanie czy a kiedy? Wanda Nowicka powoła nową partie polityczną. Wicemarszałek Sejmu przyznała w rozmowie z 300polityką, że "polskiej polityce jest potrzebna nowa inicjatywa skierowana do kobiet i tworzona przez kobiety".  Sprawa jest już przesądzona pozostaje jednak pytanie kiedy powstanie nowe ugrupowanie. Ważną datą ma tu być 11 maja kiedy to Nowicka organizuje w sejmie debatę poświęconą sprawom kobiet. Na razie wicemarszałek sejmu nie chciała mówić czy do inicjatywy przystąpią inni znani politycy.

fot. 300polityka


18:54

Jak pozycjonuje się Tusk po katastrofalnym początku tygodnia - 5 obserwacji

Na dzisiejszej wspólnej konferencji prasowej premiera Tuska i wicepremiera Piechocińskiego padło wiele deklaracji dotyczących przyszłości. Oto pięć podstawowych obserwacji dotyczących tego, jak Donald Tusk pozycjonuje się politycznie po wyborach w Rybniku i wobec serii problemów, które pojawiły się w ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin.

1) Po Rybniku PO nie jest wcale toksyczna Premier Tusk twierdził, że przegrana w Rybniku jest przede wszystkim wynikiem błędu politycznego na poziomie lokalnym, partyjny a nie jest symptomem ogólnego kryzysu. Jak mówił, Makosz jak i Duży razem dostali więcej głosów niż Piecha. Zapowiedział także "trudną rozmowę" z szefem śląskiej Platformy. Tusk nazwał "kompromitującym" błędem dopuszczenie do rywalizacji Makosza i Dużego. Odniósł się także do sytuacji w Elblągu - gdzie jak podkreślił "prezydent dostał to co na co zasłużył". Tusk podkreślał także, że w regionach gdzie Duży był jednak znany poradził sobie bardzo dobrze (w domyśle: nawet jako kandydat PO, czyli partia nie jest jeszcze tak toksyczna dla wyborców, jak to się wielu wydaje).  Przekonywał także, że w warunkach tej kampanii lokalnej jego obecność na miejscu niczego by nie zmieniła.

2) Kwaśniewski miał jasność w sprawie Azotów Osią przekazu o byłym prezydencie było to, że Kwaśniewski lobbując na rzecz Acronu przedstawiał propozycję, która była wbrew interesom państwa polskiego. Jak powiedział premier, wyjaśnił Kwaśniewskiemu że: "promowanie inwestycji rosyjskiej w tej konkretnej dziedzinie, w tym konkretnym przedsięwzięciu, w naszej ocenie, jest wbrew naszym narodowym interesom" . Jak mówił: "Wyjaśniłem panu prezydentowi, że strategia rządu jest diametralnie odmienna i że nie wchodzi w rachubę przychylność rządu dla tej inwestycji". To był drugi tak bezpośredni atak na Kwaśniewskiego po wywiadzie premiera dla "Gazety Wyborczej". Wtedy atak dotyczył kształtu obowiązującej Konstytucji i wynikających z tego problemów dotyczących wprowadzenia związków partnerskich. Teraz dodatkowo premier nazwał byłego prezydenta potencjalnym bardzo poważnym konkurentem. To pierwsza tak sytuacja w której szef rządu tak otwarcie przyznał o zagrożeniu ze strony Kwaśniewskiego.

3) Próba naprawy sytuacji z PSL Sam fakt, że wicepremier Piechociński pojawił się na dzisiejszej konferencji jest znaczący w próbie budowania wrażenia, że w koalicji wszystko gra. Również deklaracja premiera o Piechocińskim jako szefie zespołu ministrów do spraw energetyki miała na celu pokazanie, że wicepremier będzie miał w tej sferze wiele do powiedzenia. Po piątkowej konferencji i słowach  o ministerstwie energetyki, komentowanych  jako początek odbierania PSL całej tej sfery, trudno było nie odnieść wrażenia, że dziś premier dokonał wizerunkowego kroku w odmiennym kierunku.

4) Przejęcie inicjatywy w sprawie rodziny i edukacji Tusk zapowiedział na piątek kolejną konferencją prasową, tym razem poświęconą sprawom rodziny i edukacji. Co więcej, na tej konferencji ma być pokazana nowa ustawa dotycząca przedszkoli i dopłat. "Naprawdę obniżymy ceny za przedszkola wtedy, kiedy zagwarantujemy, że szósta, siódma, ósma i dziewiąta godzina są zabezpieczone". Co więcej, ta obniżka ma wejść w życie już w 2013 roku. To próba przejęcia inicjatywy w tej sprawie, a także element powrotu do "roku rodziny" o którym Tusk mówił w styczniu.

5) Gowin ma się sam tłumaczyć Słowa ministra Gowina o zarodkach są w centrum uwagi mediów od kilkudziesięciu godzin. Premier Tusk na konferencji zrelacjonował słowa ministra sprawiedliwości przedstawione w trakcie posiedzenia Rady Ministrów, który twierdził, że jego wypowiedź w "GW" została zmanipulowana. Jednak po wysłuchaniu całego cytatu z TVN24 premier na konferencji powiedział tylko "pozwólcie Gowinowi się tłumaczyć". Jak mówił szef rządu, Gowin ma już sam podjąć "odpowiednie kroki".

fot. Maciej Śmiarowski KPRM


19:24

Gowin:

Moja wypowiedź została zmanipulowana w Niemczech

19:33

PO w kleszczach PiS i SLD dostanie 20% w eurowyborach- Polityka analizuje badania, Reszka o politykach średniej klasy w rządzie, dopiero PKB +3,7% wywoła wzrost zatrudnienia

SPOZA TYGODNIKÓW:

-- GAZETA WYBORCZA DO GOWINA: “Panie ministrze Gowin, to nie "Gazeta Wyborcza", ale Pan manipuluje. Jako współautorka tekstów w "Gazecie Wyborczej" i na Wyborcza.pl oświadczam, że zarzuty ministra Gowina wobec nas są bezpodstawne - żadnej manipulacji nie było.”- pisze Aleksandra Pezda:
Cały tekst

TYGODNIK POLITYKA:

-- WOJCIECH SZACKI- KOMU MALEJE I DLACZEGO: “Platforma od 2011 r. straciła tylu zwolenników, że z SLD przegrywa walkę o wyborców centrolewicowych, a z PiS – o centroprawicowych. Partii Donalda Tuska grozi wzięcie w kleszcze. Od wyborów 2011 r. Platformę opuściło ok. 40 proc. zwolenników. Jeśli dalej będzie się kurczyła w tym tempie, to w przyszłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego poprze ją ok. 20 proc. głosujących. Zbyt mało, by wygrać siódmą kampanię z rzędu. I na to liczą Jarosław Kaczyński, Aleksander Kwaśniewski i Leszek Miller. Ożywili się, bo wyczuli słabość Tuska, a na scenie znów pojawili się osieroceni wyborcy.”

-- PO JEST U PROGU STRUKTURALNEGO KRYZYSU- pisze dalej Szacki: “PO jest u progu strukturalnego kryzysu – traci wyborców najmłodszych i najstarszych, tych mieszkających na wsi i w metropoliach, ludzi z wyższym wykształceniem i tych wykształconych najsłabiej. Odchodzą specjaliści i kadra kierownicza, pracujący na własny rachunek i pracownicy usług, uczniowie, emeryci, robotnicy i bezrobotni. Od Platformy odwracają się katolicy i ci, którzy nie chodzą do kościoła wcale; zarabiający najwięcej i ci najmniej zamożni. Notowania PO spadły od wyborów o 17 punktów proc. – z 42 do 25 proc.”

-- W PO BĘDZIE CORAZ WIĘCEJ KONFLIKTÓW- dalej Szacki: “Kryzys Platformy rodzi skutki dla całej polskiej polityki. Kurczące się słupki poparcia pogarszają atmosferę w partii, a trwały spadek notowań poniżej 30 proc. sprawi, że część posłów zacznie martwić się o własną reelekcję w 2015 r. To może ich skłonić do wchodzenia w wewnętrzne konflikty i szukania patronów. Zarówno bunt Gowina, jak i sugestie Grzegorza Schetyny, że powalczy z Tuskiem o szefostwo partii, to raczej objawy niż przyczyny kryzysu PO. A im słabsza będzie Platforma i jej szef, tym podobnych konfliktów będzie więcej.”

-- O PIS-IE: “Partia Kaczyńskiego umocniła natomiast swą dominację na prawicy (wzrost z 51 do 59 proc.) i urosła w segmencie centroprawicowym (z 28 do 36 proc.). Ze zmian w różnych kategoriach wyborców warto jeszcze odnotować wzrost notowań wśród Polaków z wykształceniem średnim (z 18 do 24 proc.) i wśród najstarszych wyborców (z 23 do 29 proc.).”

-- O SLD: “Na lewicy od wyborów trwają dwa procesy. Po pierwsze, umacnia się SLD. To nie jest wzrost imponujący, z 6 do 8 proc., ale Sojusz poszedł w górę dość równomiernie w różnych kategoriach wyborców. Utrzymał dominację na lewicy (38 proc.), urósł z 12 do 27 proc. w segmencie centrolewicowym. Jest w pewnym sensie lustrzanym odbiciem PiS – też nie ma klucza do centrum. SLD popiera zaledwie 6 proc. wyborców o centrowych poglądach. Co istotne, Leszek Miller zdecydowanie wygrał wojnę na lewicy z Januszem Palikotem.”

-- SŁABOŚĆ PALIKOTA MOŻE SKŁONIĆ KWAŚNIEWSKIEGO DO ALIANSU Z MILLEREM- pisze Szacki: “Jeśli Ruch Palikota nie odrobi tych strat, to nie będzie wystarczająco silnym wehikułem dla Aleksandra Kwaśniewskiego. Słabość Palikota – a także jego skłonność do kontrowersyjnych zachowań – może skłonić byłego prezydenta do jakiegoś kompromisu z Millerem.”

-- wykres z teksty Polityki:



-- POLITYKA RUSZA Z CENTRUM ANALITYCZNYM POLITYKA INSIGHT- “wywiadownią polityczną” dostarczającą płatne analizy pokieruje Wawrzyniec Smoczyński z dwoma byłymi dziennikarzami Gazety Wyborczej: Wojciechem Szackim i Łukaszem Lipińskim. http://www.politykainsight.pl/redakcja/1537563,1,nasz-zespol.read

-- W 2012 ZLIKWIDOWANO 375 TYS MIEJSC PRACY -pisze Adam Grzeszak w tekście o rynku pracy: “Fiat Auto Poland wywołał szok, decydując się na zwolnienie blisko 1450 pracowników, ale takich firm jest coraz więcej. Grupa PZU jest w trakcie redukcji zatrudnienia o 630 osób, Poczta Polska – 564, Raiffeisen Bank Polska – 800. PKP Polskie Linie Kolejowe planują do 2016 r. rozstać się z 7 tys. pracowników. Zwalniają firmy duże i małe, te w kłopotach i te, które mają się nieźle, ale chcą poprawić swój bilans albo wykazać się przed akcjonariuszami, że nie marnują czasu. W 2012 r. zlikwidowano 376,5 tys. miejsc pracy.”

-- PKB 3,7% TO DOPIERO WZROST MIEJSC PRACY: “Tymczasem dopiero przekroczenie bariery 3,7 proc. PKB może wywołać wzrost zatrudnienia. Nie należy więc się spodziewać w tym roku poprawy na rynku pracy – wyjaśnia dr Kazimierz Sedlak, ekspert rynku pracy, szef firmy doradztwa HR Sedlak&Sedlak.”

-- GOWIN ZATAPIA RZECZYWISTOŚĆ W WODZIE ŚWIĘCONEJ- pisze Stanisław Tym: “Robi, co chce, i mówi, co mu wyższa wiedza objawiona dyktuje. Przechodzi od tematu do tematu przez nikogo niezatrzymywany, bo nie jest zdemoralizowany. Wierny syn Kościoła i episkopatu ma być może subtelne zlecenie zatopienia naszej rzeczywistości w święconej wodzie. Udało mu się rozbić w puch związki partnerskie, a teraz zaatakował polskie kliniki stosujące metodę in vitro, że handlują ludzkimi zarodkami. Wypalił z grubej rury, że na polskich zarodkach niemieccy naukowcy dokonują eksperymentów, w wyniku czego życie straciło dziesiątki albo tysiące ludzkich istnień. Pomówienia Gowina są, delikatnie mówiąc, wstrętne. Nie tylko dlatego, że nie ma na poparcie swoich słów żadnych dowodów, bo Gowinowi, jako ministrowi sprawiedliwości, dowody nie są potrzebne. Buduje zatem wyłącznie akt oskarżenia.”

-- ADAM GRZESZAK O ODEJŚCIU BUDZANOWSKIEGO: “wielu w PO odetchnie, bo minister gorliwie wykonywał polecenie premiera, by czyścić spółki z ludzi Schetyny i w ogóle trzymać polityków na dystans, co rodziło poważne kłopoty ze zdobywaniem dla swoich ludzi posad w zarządach i radach nadzorczych.”

-- GRZESZAK O MINISTERSTWIE ENERGETYKI: “Premier wie już, jaki jest na to sposób: trzeba powołać Ministerstwo Energetyki. Jak niemal każdy polityk zdaje się wierzyć w nieograniczoną moc urzędniczej kontroli. Marzy mu się gospodarka, w której minister będzie nad wszystkim czuwał: i nad prądem, i nad gazem, i nad węglem oraz ropą. Będzie o wszystkim decydował, wszystko wiedział i tą wiedzą dzielił się z premierem. Coś takiego obiecywał mu już Mikołaj Budzanowski.”

-- JANINA PARADOWSKA O JANUSZU PIECHOCIŃSKIM: “Mina wicepremiera Janusza Piechocińskiego w chwili, kiedy dowiedział się od dziennikarzy o odwołaniu ministra skarbu powinna znaleźć się w albumie dokumentującym najważniejsze wydarzenia z życia koalicji.”

-- DLACZEGO PUTIN MIAŁBY SIĘ NIE CIESZYĆ Z NASZYCH KONFLIKTÓW- pisze Paradowska: “W końcu jeśli prezydent Putin ma jako tako zorganizowane służby dyplomatyczne i informacyjne, to dociera do niego, że w Polsce znaczna część klasy politycznej i opinii publicznej uważa, że spiskował, a może nawet zamordował naszego prezydenta pod Smoleńskiem. Niby więc dlaczego miałby się nie cieszyć z naszych własnych konfliktów, a może nawet je trochę podsycać? I rzecz nie musi się odnosić wyłącznie do rur, lecz także do wraku i całego smoleńskiego śledztwa.”

TYGODNIK POWSZECHNY

-- PAWEŁ RESZKA O RAPORCIE SIENKIEWICZA: „Jeśli wczytać się uważnie w analizę Sienkiewicza, widać, że „afera” z podpisaniem memorandum między EuroPolGazem a Gazpromem dotyczy tylko stanu świadomości najważniejszych urzędników w państwie. (…) Gdzie więc problem? Gdy Kreml zdecydował o propagandowym wykorzystaniu podpisania technicznego, niemającego praktycznego znaczenia kwitu, trzech ważnych ludzi wpadło w panikę. Z braku wiedzy czy wyobraźni premier, wicepremier będący równocześnie ministrem gospodarki oraz minister skarbu wygłosili kilka nerwowych oświadczeń, nadając rangę wydarzeniu, które nie miało żadnej rangi. Najbardziej wizerunkowo ucierpiał Donald Tusk, który o niczym nie miał pojęcia. Kłopot wziął się stąd, że Tusk wziął sobie do rządu kilku polityków średniej klasy”.

-- PAWEŁ BRAVO O KSIAŻKACH KRASOWSKIEGO: „Satysfakcję macania spoconego od mordu ciała władzy daje tylko Leszek Miller. Jego narracja jest najmniej kwiecista, ocierająca się nieustannie o slogan, za to najwięcej jest tam mowy o faktach. Brakuje mimowolnej szczerości, zdradliwych chlapnięć i brzemiennych w plotki dygresji – czuje się mimikrę czynnego polityka, którego każdy gest służy triangulacji przyszłego pola walki”.

-- DALEJ BRAVO: „Chyba wbrew intencjom Krasowskiego, narracje Dorna i Rokity (przez bezsilność) i narracja Millera (przez obecny w niej ładunek tępej siły) przypominają zatem, o co wtedy chodziło, i przywracają wkurzenie na świat. Wkurzenie zresztą chyba już całkiem niepolityczne, bo po drodze rzeczywiście dużo się stało. Nieliczni z nas, którzy umieli w pierwszym okresie wejść do dużej gry, dawno są na aucie albo pochowani po kątach obu przeciwstawnych dworów”.

-- BEZ STRACHU W BOSTONIE. Jak pisze Magdalena Rittenhouse: ” Tymczasem w ciągu minionych dni w Bostonie trudno wyczuć było strach. Zachwycała raczej solidarność , dyscyplina i doskonała organizacja. Bez wątpienia mieszkańców miasta podniósł na duchu fakt, że w ciągu niespełna czterech dni – także dzięki społecznośćciowym mediom –domniemanych sprawców udało się odnaleźć. (…)Boston pokazał, że Ameryka rzeczywiście stała się odporniejsza. Bardziej zahartowana”.