Relacja Live

16.04.2013

13:56

Terror. Jedynki bostońskich gazet

Choć prezydent Barack Obama podczas wczorajszego przemówienia do Amerykanów nie użył słowa "terror" lub "terrorystyczny", amerykańskie media nie mają wątpliwości i słowo rozpoczynające się od litery "t" pojawia się niemal na wszystkich okładkach dzisiejszych gazet.

Jedną z najbardziej wyrazistych i przerażających jest jedynka "The Boston Globe" (to samo zdjęcie zresztą pojawia się na pierwszych stronach "The New York Times", "Los Angeles Times", "Tampa Bay Times", "San Jose Mercury News"):

[caption id="attachment_20707" align="alignnone" width="455"] The Boston Globe, 16.04.2013[/caption]

 

Okładka Boston Herald:

[caption id="attachment_20709" align="alignnone" width="640"] Boston Herald, 16.04.2013[/caption]

 

Trzeba jednak dodać, że słowo 'terror' w języku angielskim oznacza także grozę, przerażenie lub panikę.

 

 


09:10

Wypowiedzi poranka. Graś:Interesy strategiczne Polski nie zostały naruszone. Gowin: PO traci przedsiębiorców
Jarosław Gowin w TVN24: "Jeśli chodzi o zabezpieczenia antyterrorystyczne w Polsce, to nasze rozwiązania są nie tylko na bardzo wysokim poziomie, ale pod niektórymi względami są wręcz wzorcowe. Wszystkie sygnały są na bieżąco monitorowane. Centrum Antyterrorystyczne monitoruje internet, telewizję. Trzymamy rękę na pulsie". Jarosław Gowin w RMF FM o Smoleńsku:Nic z dowodów, jakimi dysponuje strona polska nie wskazuje na to, żeby można było zrzucać odpowiedzialność na polskich pilotów.  Wszystkie działania strony rosyjskiej obliczone są na to, żeby odwrócić uwagę od zaniechań, zaniedbań, błędów popełnionych przez urzędników rosyjskich.  (...) strona rosyjska wykorzystuje do politycznych rozgrywek przeciwko Polsce i do dzielenia Polaków. Bo to jest coś, co boli mnie najbardziej - dajemy się rozmaitym prowokacjom dzielić. O przedsiębiorcach: Moim zdaniem powinniśmy wrócić do priorytetów z expose premiera - i pierwszego i drugiego - i realizować reformy. Ja się bardzo dużo spotykam z przedsiębiorcami, to jest naturalna grupa trwałego elektoratu Platformy. My ten elektorat tracimy. Paweł Graś w Radiu ZET: Na biurko premiera raport Sienkiewicza trafi dziś w godzinach południowych. Memorandum nie przesądza - i to jest w nim napisane - o budowie. Interesy nasze - strategiczne, zarówno z Unią Europejską jak i z Ukrainą - w żaden sposób nie zostały naruszone. O naszych pryncypiach  dotyczących relacji z Ukrainą nasi ukraińscy partnerzy zostali poinformowani. Gdyby na szczytach władzy rzeczywiście panował "gazowy chaos" to pewnie do dzisiaj płacilibyśmy więcej a nie mniej za gaz. Za gaz płacimy mniej, i to jest dla Polaków płacących co miesiąc rachunek najbardziej istotna informacja. Decyzja dotycząca pieremyczki na szczeblu rządowym nie została podjęta. Jacek Rostowski w TOK FM: Nikt nie ma zamiaru likwidować OFE.  Intelektualny system, który podtrzymywał OFE, w mojej opinii runął w gruzach. Musimy zastanowić się, jak wyprowadzić Polskę z tej pułapki, w którą została wprowadzona. Przeprowadzono pijarowski trik. Przekonano ludzi, że pieniądze wpłacane do OFE są ich oszczędnościami. Potem dodano figurę retoryczną, że dług publiczny, który istnieje dlatego, że wyssano część składki emerytalnej z ZUS, aby przekazać ją OFE, nie jest ich długiem, ale problemem budżetu państwa i ministra finansów. Janusz Palikot w TVP Info o Europie Plus: "Rozumiem, że Paweł Graś boi się Europy Plus. Na lęku się nie skończy, bo wybory 2015 będą pierwszymi, które PO przegra. Kiedyś PO miała Tuska, Olechowskiego i Płażyńskiego, dziś E+ ma Kwaśniewskiego, Siwca i Palikota. Na razie nie myślimy o jednoosobowym przywództwie, szefa poznamy w 2015 roku. Zręby programowe na przełomie maja i czerwca, listę Europy Plus - na przełomie września i października". O stowarzyszeniu Kalisza: Ryszard Kalisz o planach ws. swojego stowarzyszenia informował mnie już tydzień temu. Każdy chce mieć trochę własnego środowiska, ale nie sądzę by powstała z tego oddzielna partia polityczna. A nawet jeśli, to nic nie szkodzi - Europa Plus już teraz skupia pięć środowisk partyjnych. O raporcie szefa MSW ws. memorandum: Minister Mikołaj Budzanowski to pupilek Jana Krzysztofa Bieleckiego, przyjaciela premiera, więc nie sądzę, żeby stracił stanowisko. A nawet jeśli zostanie zdymisjonowany, to dostanie dobrą posadę w którejś ze spółek skarbu państwa. Niewykluczone, że kozłem ofiarnym sytuacji wokół memorandum będzie ktoś z szefów spółek, np. szefowa PGNiG. Krystyna Szumilas w Polityce przy kawie TVP1:  1 września 2014 jest ostatecznym terminem obniżenia wieku szkolnego, nie wycofam się. Dla każdego dziecka w Polsce musi być miejsce w szkole. Będziemy rozmawiać z samorządami. Jeżeli w 2014 sześciolatki pójdą do szkoły to i tak liczba dzieci w szkołach będzie niższa niż w 2006 bo jesteśmy w niżu. Namawiam rodziców, których dzieci urodziły się w pierwszej połowie roku by posyłali swoje dzieci do szkoły to im pomoże. Władze samorządowe miały czas od 2009 roku na przygotowanie szkół. fot. radiozet.pl  

10:20

PILNE:

Piotr Żyła wystąpił w reklamie. Hehehe

11:10

Polityczny kalendarz tygodnia. Rybnik, raport ws. memorandum i posiedzenie Sejmu

Koniec kampanii w Rybniku, posiedzenie Sejmu a także raport gazowy ministra Sienkiewicza - tydzień w polskiej polityce zapowiada się bardzo ciekawie.  Na to wszystko nakładają się kolejne wypowiedzi i posunięcia liderów lewicy, komentarze dotyczące Elbląga i problemów Platformy, sytuacja w edukacji. Do długiego weekendu pozostało jeszcze dwa tygodnie, ale to ten tydzień powinien ustalić jak będzie wyglądała polityka aż do początku maja.

Już we wtorek odbędzie  się zamknięte posiedzenie komisji gospodarki w sprawie memorandum. Dziś także na biurko premiera - jak mówił rano w Radiu ZET rzecznik rządu Paweł Graś - trafi raport przygotowany przez ministra Sienkiewicza dotyczący memorandum i reakcji rządu na pomysł budowy Jamału II. Być może raport będzie oznaczał także wyciągniecie konsekwencji personalnych wobec ludzi zaangażowanych w sprawę. Premier zapowiedział na ostatniej konferencji prasowej, że raport zostanie ujawniony opinii publicznej, Paweł Graś zadeklarował dziś, że stanie się to najwcześniej we czwartek. Jak widać, mimo że na brak tematów nie można narzekać, to polityczny tydzień w Polsce na dobre zaczyna się jak zwykle we wtorek, a nie w poniedziałek.

W Sejmie rząd będzie przedstawiał informacje dotyczące dwóch budzących bardzo duże emocje spraw. Zgodnie z harmonogramem,  we środę planowana jest informacja o likwidacji planów budowy niektórych obwodnic na terenie Polski, w piątek - o sytuacji we Fiacie i szerzej w polskim przemyśle motoryzacyjnym.

W niedzielę odbędą się wybory uzupełniające w Rybniku. Szczególnie dużo czasu swoich kluczowych polityków zainwestował tam PiS. Wczoraj w Rybniku był Jarosław Kaczyński, w weekend odbyło się tam także wyjazdowe posiedzenie klubu. Ale przy braku wiarygodnych sondaży i specyfice lokalnych wyborów uzupełniających, żaden wynik nie jest przesądzony. Kandydat RAŚ Paweł Polok i rozpoznawalny w regionie, popierany przez Solidarność były prezydent Rybnika Józef Makosz mogą sprawić dużą niespodziankę. Ewentualny sukces kandydata PO może natomiast przeciąć komentarze - wywołane referendum w Elblągu - o coraz większym kryzysie tej partii na szczeblu lokalnym.

W tym tygodniu odbędzie się także pogrzeb Margaret Thatcher (we środę) oraz otwarcie Muzeum Historii Żydów Polskich (w piątek).

fot. oschene CC BY-NC-SA 2.0


15:37

Platforma ma plan jak wygrać wybory do Senatu w okręgu 73:

Duży może więcej

Kandydat PO do Senatu w okręgu 73 nie jest wskazywany jako faworyt w niedzielnych wyborach uzupełniających. Najczęściej wymienia się kandydata RAŚ Pawła Poloka, posła Bolesława Piechę z PiS czy kandydata KNP Janusza Korwina-Mikke. Ale kandydat Platformy ma jeden atut, wynikający bezpośrednio z geografii okręgu, który może przesądzić o jego zwycięstwie. Bo okręg 73 to nie tylko miasto Rybnik i powiat rybnicki, ale także powiat mikołowski. Jaki jest plan Platformy na te wybory?

"Duży może więcej" to hasło kandydata PO Mirosława Dużego. Politycy Platformy znający region jako jego podstawowy atut wskazują jedno: jako jedyny kandydat z całej ósemki jest doskonale znany w powiecie mikołowskim. Był burmistrzem w Łaziskach Górnymi, a teraz pracuje jako szef Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej. Duży podkreśla w kampanii swoje związki z regionem a Platforma liczy na realizację prostego scenariusza: Duży jako kandydat znany w tym powiecie przy bardzo niskiej frekwencji zmobilizuje tam wielu wyborców. A jednocześnie inni kandydaci - koncentrujący się na mieście Rybnik podzielą się tam głosami, zapewniając (przy równie niskiej frekwencji) minimalne zwycięstwo  Dużego. Platforma liczy zwłaszcza na dobry wynik wspominanego z dużym sentymentem w Rybniku byłego prezydenta miasta Józefa Makosza, który był zresztą namawiany przez PO do startu pod jej szyldem.

Makosz wybrał jednak inna drogę, startuje jako kandydat niezależny z poparciem m.in. Pawła Kukiza i Solidarności. A w 2011 roku bez intensywnej kampanii, tylko bazując na rozpoznawalnym nazwisku zdołał zebrać w wyborach do Senatu aż 17 tysięcy głosów. Senator Motyczka zdobył wtedy ponad 40 tysięcy głosów, a kandydat RAŚ Paweł Polok 26 tysięcy. W powiecie mikołowskim z którego pochodzi Duży frekwencja w tych wyborach była o 7 pp wyższa niż w powiecie rybnickim. Co ważniejsze, również w wyborach uzupełniających w okręgu 29 (który obejmował teren obecnego okręgu 73) w 2004 kandydat związany z Łaziskami Górnymi - Klemens Ścierski z UW - przy bardzo niskiej frekwencji ogólnej, a wysokiej w powiecie mikołowskim zdobył mandat. Wtedy wystarczyło mu 6178 głosów.

Historycznie rzecz ujmując to właśnie powiat mikołowski był kluczem do sukcesu w tym regionie. I na to liczy właśnie Platforma. Podział głosów w Rybniku i dobry wynik Dużego w powiecie mikołowskim mają dać partii zwycięstwo. Biorąc pod uwagę specyfikę lokalnych wyborów uzupełniających, w niedzielę w okręgu 73  może wydarzyć się absolutnie wszystko.


16:14

Tomasz Machała: Nie reklamuję spodni Levi’s® 501® straight leg button-fly. Prywatnie wolę Levi's® 751® classic straight

19:10

4 powody dla których Rybnik jest tak ważny dla PiS

Po pierwsze: Nikogo nie zdziwi jeśli kandydat PO na opróżniony przez śmierć Antoniego Motyczki mandat w senackim okręgu nr 73 wygra. No bo dlaczego miałby przegrać, skoro PO wygrała tam poprzednie wybory i nadal prowadzi w zdecydowanej większości sondaży ogólnokrajowych. Nikogo też nie zdziwi jeśli kandydat PO Mirosław Duży te wybory przegra, bo dlaczegóż miałby je wygrać, skoro nawet lokalnie jest raczej nieznany (sami politycy PO mówili o nim „kandydat katastrofa”), a w jego kampanię do Senatu nie zaangażował się żaden lider Platformy (poza jednorazową wizytą minister Bieńkowskiej). Dodatkowo, elektorat Platformy należy do tych, który raczej trudno wyciągnąć z domu do lokali wyborczych, bez dodatkowego ciśnienia ze strony celebrytów i okazywanego wzmożenia ze strony premiera.

Co innego z kandydatem PiS.

Bolesław Piecha to w Rybniku kandydat wagi ciężkiej. To w tych wyborach - frontrunner. Jest od lat szefem jednej z najważniejszych sejmowych komisji (zdrowia), często występuje w głównych programach politycznych. Nawet polityczni przeciwnicy uznają jego kompetencje i rzeczowy sposób, w jaki prowadzi polityczny spór.

Dodatkowo, w kampanię Piechy zaangażowały się bardzo mocno parlamentarne i krajowe struktury PiS włączając w to samego prezesa, który w rybnickim okręgu spędził dwa dni, a pozostali liderzy nawet trzy, bo „inwazja” klubu PiS na okolice Rybnika rozpoczęła się w sobotę.

Byłoby powszechnym zdziwieniem, gdyby Piecha te wybory przegrał. I nie tylko zdziwieniem, ale i poważnym sygnałem dla PiS.

Po drugie zatem: jeżeli Piecha, jako kandydat PiS z tak mocnym wsparciem prezesa Kaczyńskiego przegra je z kandydatem PO (co jednak jest mało prawdopodobne) to unieważni to odnawianą właśnie wiarę prawicowych elit, że „Jarosław wygrywa Polskę” (okładkowy tekst Rafała Ziemkiewicza w Do Rzeczy) i dodatkowo osłabi morale w partii, która po raz pierwszy od dawna zaczyna wierzyć w to, że zwycięstwo z Platformą jest możliwe.

Po trzecie: zwycięstwo Piechy w Rybniku dałoby PiSowi wiatr w żagle i wzmocniło powtarzaną po niedzielnym referendum w Elblągu tezę, że ludzie zaczynają odrzucać Platformę.

Po czwarte: jeżeli kandydat PiS przegra, lub nieznacznie wygra z Korwinem-Mikke, lub kandydatem wspieranym przez Kukiza, to będzie jednak sygnał, że PiSowska koncepcja prawicy ma konkurencję, a tego najbardziej od lat obawia się Jarosław Kaczyński.

Czytaj też o kampanii w Rybniku:

Co słychać w Rybniku? Korwin twierdzi, że idzie mu coraz lepiej. Piecha mówi: „Czas na Śląsk”

Internetowa armia Korwina rośnie w siłę przed Rybnikiem

„Duży może więcej”. Platforma ma plan jak wygrać wybory do Senatu w okręgu 73