Relacja Live

15.04.2013

10:46

W trendach Google Smoleńsk znacznie popularniejszy niż przed rokiem, ale popularniejsza... TV Republika

Analiza trendów Google pokazuje, że zainteresowanie trzecią rocznicą katastrofy smoleńskiej było w rankingach podstawowej wyszukiwarki internetowej wyraźnie większe niż przed rokiem, mimo, że nie miesiąc się jeszcze nie skończył i nie można porównać całościowych danych. Hasło "Smoleńsk" wyprzedziło także inny gorący temat publicznej dyskusji- jakim staje się OFE ale wyraźnie ustąpiło zainteresowaniu startem prawicowej TV Republika. Od piątku na wyraźnej wznoszącej jest... Aleksander Kwaśniewski.

Poniższe dane pokazują historię wyszukań hasła "Smoleńsk" w Google. Oczywisty skok Google zanotował w kwietniu 2010, kiedy wydarzyła się katastrofa. Późniejsze skoki to- raport MAK (styczeń 2011) oraz pierwsza rocznica (kwiecień 2011).

Następny, skokowy wzrost wyszukiwań nastąpił w październiku 2012, kiedy rosyjscy "blogerzy" opublikowali zdjęcia zmasakrowanych ciał ofiar katastrofy, w tym prezydenta RP.

Następnie, wzrost zainteresowania wywołały doniesienia o przygotowaniach do filmu o katastrofie, w styczniu tego roku oraz publikacja filmu National Geographic.

Niepełne jeszcze dane za kwiecień tego roku wskazują, że niedawne obchody trzeciej rocznicy katastrofy mogą być znacząco wyższe niż ubiegłoroczne i zbliżyć się aż do sporego zainteresowania pierwszą rocznicą.



Porównanie wyszukiwania hasła "Smoleńsk" z innymi gorącymi tematami debaty publicznej wskazuje na faktyczną dominację tematu Smoleńska w ostatnim czasie, ale wskazuje też na istotne znaczenie, jakie dla Polaków w sieci ma jednak sprawa przedszkoli oraz urlopów macierzyńskich. Sprawa OFE pozostaje gdzieś tam w tle, a związki partnerskie poza lekkim wzrostem ilości wyszukań w czasie odrzucenia przez Sejm wszystkich projektów ustaw w tej sprawie, praktycznie nie istnieją.



Wyraźnie większym niż Smoleńsk zainteresowaniem w Google cieszył się natomiast start prawicowej TV Republika, co może być bardzo dobrym prognostykiem dla tego nadawcy (hasło TV Republika zaznaczono kolorem czerwonym).



Google odnotowało także hasło TV Republika w swoim samoistnym rankingu haseł "trendujących" ("rosnących"), który powstaje samoczynnie z algorytmów wyszukiwań.



Analiza Google Trends za ostatnie 7 dni wskazuje na skokowy wzrost zainteresowania hasłem "Kwaśniewski". Widać dokładnie, że wzrost wiąże się z medialnymi doniesieniami na temat możliwej niedyspozycji byłego prezydenta podczas piątkowej prezentacji pełnomocników Europy Plus.



dane: Google


09:09

Wypowiedzi poranka. Kalisz: Zakładam stowarzyszenie, będzie jednym z filarów Europy Plus. Lityński: Prezydent jest zaniepokojony bałaganem ws. memorandum
Ryszard Kalisz w TVN24: Tworzę własny projekt polityczny. Do końca kwietnia powołam stowarzyszenie, które będzie jednym z filarów listy Europy Plus do Parlamentu Europejskiego. Jednym z filarów będzie moje stowarzyszenie i ja, drugim - Aleksander Kwaśniewski, trzecim - inne ugrupowania, zaś czwartym być może będą ludzie SLD, których zapraszam. Jan Lityński w Gościu Poranka TVP Info o projekcie ustawy dot. dawnych działaczy opozycji : W tym tygodniu powinien być gotowy projekt ustawy o zasiłkach dla najbiedniejszych działaczy dawnej opozycji. Wysokość zasiłków to jeszcze kwestia otwarta. Sprawa dotyczy nie więcej niż dwóch tysięcy osób. Niepodległa Polska powinna rozwiązać ten problem. Zabraliśmy się za niego zbyt późno. O kongresie lewicy: Prezydent Komorowski nie zajmuje się gierkami politycznymi. Nie widzę powodu, dla którego miałby się pojawiać na zjeździe partyjnym jakim będzie czerwcowy kongres lewicy. O dzisiejszym sondażu HH dla RP: Dzisiejszy sondaż HH jest hipotetyczny. Dotyczy bowiem partii, która jeszcze nie powstała. Jedno jest pewnie: PiS nadal nie ma zdolności koalicyjnej. Bez wątpienia jest potrzeba chwili na nową formację ideową. SLD to nie lewica. Ws. raportu o sytuacji dot. memorandum Jamał II: Prezydent jest ws. memorandum jest zaniepokojony niedopatrzeniami i bałaganem. Ale nie widzi zagrożenia dla bezpieczeństwa energetycznego Polski. Jacek Rostowski w RMF FM: Nie wyobrażam sobie takiego rozwiązania [przekazanie pieniędzy z OFE do ZUS]. Na pewno w rządzie nie ma osób, które takie rozwiązanie by sugerowały. 13 lat temu rozpoczęto pewien eksperyment, bez przemyślenia jak te pseudo-kapitałowe fundusze jakimi są OFE będą wypłacały emerytury. Dzisiaj jest absolutnie kluczowe by spokojnie, racjonalnie Polskę z tej pułapki wyprowadzić, gwarantując zawsze najbardziej wartościową część tego systemu, jaką są inwestycje OFE w polskie spółki na giełdzie, które naprawdę - tego będą zawsze bronił - przyczyniają się do rozwoju polskiej gospodarki. Józef Oleksy w Sygnałach Dnia PR1 o rywalizacji z Europą Plus: Nie chciałbym zabójczej walki. Będzie rywalizacja, ale aby nie była zabójcza i nienawistna. Adam Jarubas w Polityce przy kawie TVP1: PSL nie chce byc postrzegany jako przystawka PO, ale jako równoprawny partner. Piechociński i Tusk zawsze rozmawiaja przed posiedzeniem rządu. Nie ma chaosu w koalicji. Pawlakowi zabrano nadzór nad spółkami energetycznymi i teraz są tego konsekwencje. Agnieszka Pachciarz w Sygnałach Dnia PR1 o zarzutach NIK:  Trochę jest to nadinterpretacja statystyczna, ponieważ Fundusz nawet tyle nie istnieje. Nie jest możliwe, żeby szpital, który ma umowę na kilkadziesiąt milionów i kilka umów do realizacji podlegał tak rzadko kontrolą, jak np. lekarz, który ma umowę na recepty i wypisuje ich pięć rocznie. My główną swoją uwagę skupiamy na monitorowaniu tzn. wiele świadczeń czy nieprawidłowości wychwytywane jest w momencie rozliczania, kiedy ktoś próbuje coś nieprawidłowo do systemu wpisać. Rolą naszej instytucji nie jest stanie obok świadczeniodawcy i patrzenie mu na ręce. *** REKLAMA- Weź udział w szkoleniu Briana Tracy. Podczas tego jednodniowego, praktycznego szkolenia, poznasz najlepsze praktyki menedżerów wysokiego szczebla, wykorzystywane w odnoszących największe sukcesy firmach na całym świecie. Link fot. TVN24

12:05

NIK:

Umieszczanie w sondażach nazwy Europa Plus łamie ustawę o wychowaniu w trzeźwości

13:02

Teraz będzie już tylko trudniej - Kanada wita nowego przywódcę liberałów

Justin Trudeau, syn nieżyjącego premiera Pierre'a Trudeau, wygrał wczoraj wybory na lidera Liberalnej Partii Kanady. Choć Trudeau zdecydowanie wyprzedził przeciwników, to celebrowanie zwycięstwa nie trwało długo. Kanadyjskie media już zapowiadają, że nowego przywódcę liberałów czeka trudna przyszłość. Dziejsze okładki gazet witają nowego szefa Partii Liberalnej zapowiedziami problemów, z którymi musi się zmierzyć - odnowić struktury partyjne, zaktywować partię, zwiększyć jej fundusze i przede wszystkim - dogonić Partię Konserwatywną.

Partia Liberalna znajduje się obecnie w opozycji (Kanadą rządzą Torysi), i oczekiwania wobec Justina Trudeau są spore, a i tak ma on duże buty do wypełnienia - jego ojciec, Pierre Trudeau kierował partią w latach 1968-84 i w tym czasie dwa razy pełnił urząd premiera Kanady.  Liberałowie oczekują, że Justin Trudeau poprowadzi Partię Liberalną do zywcięstwa w wyborach w 2015 roku.

Trudeau cieszy się popularnością wśród zagranicznych mediów - już pojawiły się żarty, że przez kilka godzin to nie Bieber, idol nastolatek z całego świata, był najpopularniejszym Kanadyjczykiem o imieniu Justin.

 

 

 


13:28

Platforma znowu potyka się o przedszkola

To typowy kryzys tego rządu: sprawa dotykająca setek tysięcy ludzi, prosta i taka, o której się mówi, brak komunikacji, a przede wszystkim niespełnione obietnice w roku, który w przekazie miał być "rokiem rodziny". W kampanii 2011 roku przedszkola były jednym z kryzysowych momentów Platformy. Teraz to kolejny temat, który będzie powodował dalszą erozję notowań partii i gabinetu Tuska i wzmagał poczucie jego niemożności.

Przedszkola nie są nowym problemem dla PO. W szczytowym etapie parlamentarnej kampanii wyborczej w 2011 roku sprawa podniesienia opłat eksplodowała na początku września. To moment - jeszcze przed startem Tuskobusa, kiedy wydawało się, że partia te wybory może przegrać.

Gwałtowna podwyżka stawek, została wprowadzona przez samorządy na podstawie ustawy przegłosowanej przez PO. To właśnie ta sprawa stała się pretekstem do zorganizowania przez PiS słynnej konferencji prasowej z tłem w którym bawiły się dzieci. Nie minęło wiele czasu i premier Tusk musiał przepraszać rodziców za zamieszanie.

http://youtu.be/0ffX1WO0R4I

Teraz przedszkola wracają jako problem dla rządu, chociaż w nieco innym kontekście. Jak się bowiem okazało, nie będzie wrześniowej obniżki opłat, którą obiecywał premier. 320 milionów złotych przeznaczonych na ten cel zostało zablokowanych, a cały projekt przesunięty na rok 2014. Dla rodziców, którzy liczyli na dodatkowe godziny opieki za złotówkę - a to zakładał pomysł MEN - to fatalna wiadomość. Takie zmiany muszą poważnie uderzyć w każdy domowy budżet, znów w feralnym dla PO co roku momencie rozpoczęcie roku szkolnego.

I właśnie dlatego to kolejny polityczny problem, który będzie powodować erozję notowań partii i gabinetu Tuska. Nie jest abstrakcyjny, nie wymaga skomplikowanych tłumaczeń i próby redukcji do jednego "soundbajta" przez opozycję.

Podobnie jak bezrobocie czy spowolnienie wzrostu, przedszkola są tematem którym rozmawia się przy kuchennych stołach. Dyskusja o memorandum gazowym może być sprowadzona do najprostszego wspólnego mianownika "Rosjanie i kurek z gazem".

Przedszkola nawet takiej redukcji nie wymagają. To także kolejny problem dla krytykowanej niemal od początku objęcia stanowiska minister Szumilas, która musi stawić czoła m.in. dobrze zorganizowanemu ruchowi rodziców sprzeciwiających się wysyłaniu sześciolatków do szkół.

Klip z udziałem znanych aktorów ma już ponad 80 tysięcy wyświetleń na youtube.

http://youtu.be/Xud3wb2AFUg

I ta sprawa - podobnie jak przedszkola - nie zniknie szybko. Edukacja i niespełnione obietnice PO będą tematem rozmów rodziców przez najbliższe miesiące, nawet bez szczególnego wysiłku ze strony opozycji.

fot. Celebration Harts  CC BY-SA 2.0


14:03

Pierwsze ważne posunięcie Marco Rubio przed 2016

Washington Post opisuje zaangażowanie senatora Marco Rubio w reformę imigracyjną - jego pierwsze tak duże posunięcie legislacyjne, które będzie miało istotne konsekwencje przed wyborami w 2016 roku


14:05

Coraz większe kłopoty telewizji

David Carr z NYT opisuje kolejne pęknięcie w tradycyjnym modelu biznesowym sieci kablowych


14:10

Dlaczego imigracja ma szansę w Senacie

Fawn Johnson z National Journal tłumaczy, dlaczego nawet bardzo słaba wersja reformy imigracyjnej może przejść przez Senat


14:13

Microsoft też pracuje nad nowy typem zegarka

Microsoft rywalizuje z Apple i też przygotowuje się do pokazania światu nowego typu zegarka - pisze WSJ


14:14

Europa Plus.ru to najpopularniejsze rosyjskie radio, które nadaje też w Kazachstanie i na Ukrainie

Jak się okazuje Europa Plus to, oprócz nazwy nowej polskiej formacji politycznej, także nazwa jednej z najpopularniejszych rosyjskich rozgłości muzycznych, która działa od 1990 roku. Radio nadaje także w krajach bałtyckich, ale też na Białorusi, w Kazchstanie i na Ukrainie. Być może właśnie w jednym z tych krajów Aleksandrowi Kwaśniewskiemu wpadła w ucho ta zgrabna nazwa.

Co ciekawe, jak podaje Wikipedia- Europa Plus być może jest jedną z największych sieci radiowych na świecie, nadając z 230 nadajników i dwóch satelit: Intersputnik Express 6 and Intelsat 904.

W Moskwie Europy Plus można słuchać na częstotliwości 106.2 FM. Radio Europa Plus można słuchać też poprzez aplikację na iPhona dostępną w Apple store.



Link do strony rosyjskiej Europy Plus. 


14:30

Dlaczego Vine może być idealne dla satyryków

Christina Erickson z Mashable analizuje dlaczego serwis Vine może być idealną platformą dla satyryków.


19:54

"Ed Balls". Brytyjska polityka ma własną wersję "Witam serdecznie"

Mariusz Błaszaczak swoim wpisem "Witam serdecznie" na Twitterze przeszedł do historii polskiej polityki. Ten tweet szybko został uznany za kultowy. Co ciekawe, podobna sytuacja występuje także w Wielkiej Brytanii. Jeden z wpisów ważnego polityka Partii Pracy Eda Ballsa funkcjonuje bowiem w brytyjskiej polityce i mediach na bardzo podobnej zasadzie jak powitania Błaszczaka. Z jedną dużą różnicą - Balls jest na tym serwisie dalej aktywny i nawet wyrażał zdziwienie popularnością swojej wiadomości sprzed lat. "Ed Balls" jest jednak tak samo kultowy i stał się natchnieniem dla twórców memów.

Polityk Partii Pracy nigdy nie przyznał się, dlaczego w pewnej chwili napisał na Twitterze swoje imię i nazwisko.




Coś co było niewinną pomyłką zaczęło żyć własnym życiem. W przeciwieństwie do Błaszczaka Balls aktywnie korzysta z Twittera, ale żaden z jego wpisów nie zyskał takiej popularności jak "Ed Balls". Przy 12 tysiącach retweetów ten wpis ma swoją własną polityczną subkulturę. W przypadku Błaszczaka, powstała nawet grupa na FB poświęcona tylko i wyłącznie tej wiadomości. Polska ma 157 lajków, brytyjski event rocznicowy kilkuset uczestników.



Polityk, który jest Kanclerzem Skarbu w gabinecie cieni Partii Pracy przyznał na TT że popularność wpisu jest "dziwna":




I w przeciwieństwie do sytuacji z Błaszczakiem klasyczne internetowe memy z "Ed Balls" już dawno są typowym elementem brytyjskiego politycznego internetu.





Przeróbki wykorzystujące motywy z popkultury są bardzo popularne.







Zdarzają się również prognozy dotyczące tego jak będzie wyglądać polityczny internet 28 kwietnia, dwa lata po kultowym wpisie.



Nawet jeśli Ed Balls skasuje swój wpis o treści "Ed Balls" to - podobnie jak Mariusz Błaszczak w Polsce - i tak nie zostanie zapomniany w brytyjskim politycznym internecie.



20:33

Premier Izraela pojawi się w popularnym programie satyrycznym. Namówił go Barack Obama?

"Eretz Nehederet", dosłownie "Wspaniały kraj", to bardzo popularny izraelski polityczny program satyryczny, w którym prowadzący i aktorzy wyśmiewają się z polityków i aktualnych zdarzeń. W jutrzejszym odcinku specjalnym, przygotowanym z okazji 10-lecia programu, a także z przypadającej właśnie 65. rocznicy powstania państwa Izrael i Dnia Niepodległości, pojawi się premier Beniamin Netanjahu.

 

Widzowie zobaczą jutro dwóch Bibich, bo ten 'prawdziwy' ma wystąpić w skeczu razem z Mariano Edelmanem, który w "Eretz Nehederet" zwykle odtwarza rolę premiera Netanjahu. Producenci od lat próbowali namówić Beniamina Netanjahu, by się u nich pojawił. Niektórzy żartują, że zadziałały słowa Baracka Obamy. Prezydent USA niespełna miesiąc temu podczas przemówienia w Jerozolimie odnosząc się do niezbyt poprawnych stosunków pomiędzy nim a premierem Izraela, zażartował sobie, że złe relacje pomiędzy nimi były specjalnie tworzone, by ekpia "Eretz Nehederet" miała materiał do programu. Słowa Obamy zostały przyjęte gromkim śmiechem, bowiem program ten jest równie popularny w Izraelu co "Daily Show" Jona Stewarta i "Saturday Night Live" w Stanach Zjednoczonych. Gdyby porównać "Eretz" do polskich programów, to byłoby to skrzyżowanie Dziennika Telewizyjnego przygotowywanego przez Jacka Fedorowicza i "Rozmów w tłoku" Szymona Majewskiego. Nic dziwnego więc, że występ Netanjahu wzbudza szerokie zainteresowanie, w Polsce byłoby przecież podobnie, gdyby kilka lat temu premier Donald Tusk pojawił się w w programie Szymona Majewskiego u boku aktora odwtarzającego rolę Tuska.

Nagranie odbyło się tydzień temu, choć do mediów nie przedostało się ani słowo z tego, co mówił Netanjahu podczas ośmiominutowego segmentu, to wiadomo, że premier dostał wcześniej listę pytań, a jego kancelaria przygotowała nie zawsze poważne odpowiedzi.

Program "Eretz Nehedert" wzbudził ostatnio sporo zainteresowania poza granicami Izraela - nie tylko z powodu tego, że jego nazwa pojawiła się w mowie Barack Obamy. W zeszłym tygodniu ogłoszono, że format tego programu został kupiony podczas targów telewizyjnych w Cannes przez chińską firmę producencką.

 

fot. oficjalny fanpage premiera Netanjahu na FB (link).