Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
10.04.2013
14:34
Trzy lata po katastrofie smoleńskiej spór o zdefiniowanie dziedzictwa Lecha Kaczyńskiego jest nie mniej zaciekły niż ten o zdefiniowanie w oczach Polaków przyczyn katastrofy.
Lech Kaczyński i jego polityka są przedmiotem analiz, przemówień, tekstów, książek oraz filmów - przede wszystkim po stronie PiS. To właśnie za pomocą filmów strona smoleńska bardzo mocno walczy o to, by Lech Kaczyński został uznany za najwybitniejszego męża stanu III RP. Ale jest to działanie o bardzo jednostronnym charakterze. O dziedzictwie prezydenta mówi grupa ludzi starannie wyselekcjonowana przez twórców smoleńskiego "przemysłu kinematograficznego".
Filmy smoleńskie można z grubsza podzielić na trzy kategorie.
Pierwsza, to produkcje dotyczące krzyża pod Pałacem Prezydenckim i grupy ludzi którzy uznawali się za jego obrońców.
Druga - jak wyświetlany niedawno w TVP1 film "Anatomia Upadku" - opisuje jedną z wersji przyczyn katastrofy, a także zawierają wypowiedzi części rodzin ofiar. Trzecia, to filmy tylko o Lechu Kaczyńskim.
Powstały dwa - jak dołączony do dzisiejszej "Gazety Polskiej" film "Prezydent" i "Mgła" z 2011 roku. To właśnie ta ostatnia kategoria jest najbardziej interesująca w tej analizie.
Kogo w filmach smoleńskich nie zobaczymy?
Muzealnicy
Bez żadnych wątpliwości jednym z kluczowych elementów dziedzictwa politycznego Lecha Kaczyńskiego jest projekt Muzeum Powstania Warszawskiego. Jego twórcy - ludzie z grupy muzealników jak Jan Ołdakowski, Marek Cichocki czy Dariusz Gawin - także nie opowiadają w smoleńskich filmach o prezydencie Kaczyńskim. Muzeum teraz jest jednym z filarów legacy Kaczyńskiego, ale nie można zapominać, że wcześniej odgrywało także rolę trampoliny do jego politycznego sukcesu. Wzmocniło także PiS, które z łatwością mogło za pomocą tego projektu zdobyć pozycję partii dbającej o narodowy mit. To Muzeum, przejęcie przez PiS dziedzictwa powstańczego odróżniało partię braci Kaczyńskich od Platformy.
Twórcy polityki wschodniej
Nie ma "legendy Lecha Kaczyńskiego" bez Gruzji i polityki wschodniej. To Gruzja odgrywa kluczową rolę w budowanych na prawej stronie sceny politycznej teorii o zamachu, to przez Gruzję miał zginąć Lech Kaczyński. Tymczasem twórcy koncepcji polityki wschodniej prezydenta - jak Paweł Kowal, czy Marek Cichocki - nigdy o tym w filmach nie opowiadają. Polityka jagiellońska jest najważniejszym elementem "zewnętrzym" dziedzictwa Kaczyńskiego. W filmach smoleńskich jednak jej twórcy nie mają nic do powiedzenia.
Spinki i sztab
Pierwszą kategorią osób wymazanych z pamięci o Lechu Kaczyńskim są architekci jego sukcesu wyborczego z 2005 roku. Michał Kamiński, Adam Bielan, czy Zbigniew Ziobro nie istnieją jako twórcy dziedzictwa politycznego prezydenta. To tak, jakby w filmach o politycznym sukcesie Busha juniora nigdy nie pojawiał się Karl Rove. Również Zbigniew Ziobro - szef sztabu z 2005 roku w dziełach smoleńskim przemysłu filmowego nie istnieje.
Urzędnicy
W filmach smoleńskich nie pojawiają się kluczowe osoby, które współtworzyły administrację Lecha Kaczyńskiego, tak jako prezydenta Warszawy, jak i prezydenta RP: Elżbieta Jakubiak, Andrzej Urbański, czy Piotr Kownacki.
To krótkie spojrzenie na listę nieobecnych pokazuje, jak bardzo jednowymiarowa jest próba budowania dziedzictwa prezydenta Kaczyńskiego. PiS oddając definiowanie politycznej spuścizny w ręce podmiotów zewnętrznych - zwłaszcza za pomocą filmów - ryzykuje, że w przyszłości pamięć o prezydencie będzie niemal tak jednostronna, jak oskarżenia kierowane pod adresem rządu Tuska przez polityków tej partii.
W filmie "Prezydent" wystąpili: Włodzimierz Resiak, Zofia Kruszyńska-Gust, Bernadeta Karczewska, Maciej Łopiński, Barbara Fedyszak-Radziejowska, Ryszard Bugaj, Jarosław Sellin, Jarosław Kaczyński. W "Mgle": Jacek Sasin, Adam Kwiatkowski, Marcin Wierzchowski, Jakub Opara, Andrzej Duda, Paweł Zołoteńki.
fot. Super Expres, Gazeta Wyborcza, internet
08:36
-- JEDYNKA SUPER EXPRESSU: WYPADEK CZY ZAMACH
-- SE RADZI PREMIEROWI PZRED WIZYTĄ W NIGERII: „Nie daj się porwać i sam sobie gotuj”
-- GPC: TUSK UCIEKA DO NIGERII
-- W FAKCIE: Niepublikowane zdjęcia rodziny Kaczyńskich. Na jedynce bracia z mamą.
-- MAŁGORZATA WASSERMAN W ROZMOWIE Z RZ - KOMPLETNY CHAOS, DROGA PRZEZ MĘKĘ: „Pamiętam, że przez wiele godzin wprowadzano mnie w błąd w sprawie identyfikacji ciała ojca. Nie wiedziałam w końcu, czy powinnam lecieć do Moskwy czy też mam nie lecieć. W pewnym momencie urzędnicy w Warszawie w ogóle zaczęli się wypierać informacji, których nam wcześniej udzielali. Usiłowali nam wmawiać, że żadna z tych rozmów, o których przed chwilą mówiłam, w ogóle się nie odbyła. To była droga przez mękę, by czegokolwiek się z Warszawy dowiedzieć.”
-- IZABELA SARYUSZ-SKĄPSKA W ROZMOWIE Z GAZETĄ: „Ostatnio zostałam zaatakowana przez kogoś, kto w twarz powiedział mi, że zabraniam się modlić za ofiary katastrofy. Odpowiedziałam pytaniem, czy ta osoba potrafi wymienić wszystkie 96 ofiar. Każdego, kto przyjedzie do Warszawy z transparentem czy plakatem, zapytałabym o to. Ja potrafię wymienić wszystkie. I to jest dla mnie wyznacznik. Jak ktoś jutro będzie krzyczał, że żąda prawdy, to ja powiem, że o prawdzie się nie wrzeszczy. O prawdę i pamięć się rzeczywiście walczy, ale to jest bardzo długa i żmudna droga. Ja zostałam wychowana na takiej walce. Atmosfera, którą teraz się wytwarza wokół tej sprawy, nie służy poszukiwaniu prawdy. Prawda ewangeliczna jest cicha i ma to do siebie, że w końcu zwycięża, ale na to trzeba poczekać. Dzisiaj przeczytałam, że na tych obchodach mają być jacyś dobosze z bębnami. To przerażające, nie rozumiem tego. Dla mnie sprawdzianem będzie, kto wymieni te 96 nazwisk. Wszystkich, a nie tylko swoich wybrańców.”
-- JESZCZE SARYUSZ-SKĄPSKA W GW: “część osób lansuje teorię o zamachu, bo chciałaby, żeby ich bliscy byli bohaterami jakiejś nowej, wzniosłej historii, a nie tylko ofiarami tragicznego wypadku. W moim przypadku jest to szczególnie trudne. Mój dziadek zginął w Katyniu i być może łatwiej by mi było, gdybym mogła powiedzieć, że Ruscy zabili mi dziadka, a potem ojca. Być może znalazłabym w tym jakieś ukojenie.”
-- KATASTROFA, KŁOPOT RZĄDU- pisze w Rzeczpospolitej Andrzej Stankiewicz: „Powołując zespół do walki z tezami Antoniego Macierewicza, Donald Tusk przyznał się do własnej porażki. (…) Długi czas Smoleńsk był użyteczny dla premiera, gdy trzeba było rozsierdzić PiS i odstraszyć od Kaczyńskiego umiarkowanych wyborców. Teraz zaczyna się także obracać przeciwko władzy. To efekt ujawnionych w ciągu ostatniego roku smoleńskich wpadek i skandali. To był rok trotylu, ekshumacji pomylonych ciał ofiar i Ewy Kopacz, która – jak się okazało – nie mówiła prawdy w sprawie współpracy z Rosjanami po katastrofie. Smoleńsk coraz bardziej dzieli nawet Platformę. Konserwatyści, których twarzą jest Jarosław Gowin coraz częściej dystansują się wobec raportu Millera, a do tej pory była to smoleńska biblia Platformy.”
-- DALEJ STANKIEWICZ: “Kowal 10 kwietnia wieczorem jechał do Smoleńska z Jarosławem Kaczyńskim. Symboliczny był moment, kiedy Rosjanie spowalniali kondukt PiS, by premier Tusk mógł go wyprzedzić. Kowal opowiada, że alarmował otoczenie Tuska, iż będą z tego problemy. Bez rezultatu. A – rzeczywiście – ten symboliczny moment był potem wielokrotnie wykorzystywany przez PiS do zarzucania Tuskowi kolaboracji z Rosją w sprawie zamiatania pod dywan smoleńskich kontrowersji.”
-- KONKLUZJA STANKIEWICZA: “Okazało się, że w Polsce nawet matematyka, fizyka i chemia podlegają politycznej obróbce, że nie ma nauk aż tak ścisłych, aby nie można ich było wzruszyć. Tego premier nie przewidział. Powołując zespół rządowych ekspertów, którzy mają się boksować ze spiskowcami Macierewicza, Tusk przyznał się do porażki. Ciekawe, jakie wyniki przyniosą sondaże za rok.”
-- PAWEŁ WROŃSKI W GW: “Prawicowa publicystyka stosuje metodę zgodną ze starożytnym przysłowiem, że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu. Wszelkie przykłady błędów i nieudolności władzy mają świadczyć o tym, że przyczyną katastrofy pod Smoleńskiem był zamach, a nie inne przyczyny przedstawione przez komisję Jerzego Millera.”
-- GPC NA JEDYNCE: “Dziś na Krakowskim Przedmieściu bije serce Polski”. tytuł w gpc: Coraz mniej Polaków nie boi się prawdy.
-- PIS PRZEKONUJE PRZEKONANYCH- pisze w RZ Eliza Olczyk: “Katastrofa smoleńska na zawsze będzie nieusuwalnym elementem tożsamości Prawa i Sprawiedliwości, ale nie zawsze będzie odgrywała
taką rolę jak obecnie. (…) Politolodzy są zgodni, że rola katastrofy smoleńskiej w polskiej polityce będzie coraz mniejsza, a emocje z nią związane słabiej będą przekładały się na mobilizację elektoratów.”
-- DR CHWEDORUK W TEKŚCIE OLCZYK: “– I na to powinno nadal stawiać: uwypuklać wszystkie nieścisłości i wątpliwości towarzyszące śledztwu smoleńskiemu, podkreślać nieudolność instytucji państwowych i przypominać, jak źle jako człowiek był traktowany Lech Kaczyński przez przeciwników politycznych – mówi politolog. – Taka retoryka trafia do wielu ludzi mających poczucie, że w Polsce obywatele niepowiązani z partią rządzącą są traktowani gorzej. Gdyby PiS przeciągnęło ich na swoją stronę, to mogłoby doprowadzić do takiej pozycji na scenie politycznej, że rządzenie bez udziału tej partii nie byłoby możliwe.”
-- TEKST REDAKCYJNY RZECZPOSPOLITEJ- WŁADZY ZABRAKŁO DETERMINACJI: “Ponad połowa Polaków uważa, iż prowadzone obecnie w Polsce i w Rosji śledztwa nie doprowadzą do wyjaśnienia wszystkich zagadek związanych z katastrofą smoleńską. To wielkie wotum nieufności obywateli wobec swego państwa. Marne to państwo, którego obywatele nie wierzą, że poradzi sobie z wyjaśnieniem śmierci jego prezydenta i kilkudziesięciu najwyższych dostojników. Bo jeśli nie mogą temu państwu ufać w sprawie tak wielkiej rangi, to w czym w takim razie mają mu zaufać? Niestety, państwo polskie w pełni sobie na tę nieufność zasłużyło. I trudno ten brak zaufania łączyć z teoriami spiskowymi wyznawanymi przez prawicową opozycję.”
-- ŚRODA UDERZA W MILLERA ZA WAŁĘSĘ: “Jak dobrze wyczuwam Leszka Millera, kongres Lewicy, na który właśnie został zaproszony Lech Wałęsa, rozpocznie się mszą, następnie odbędzie się symboliczne budowanie muru dla gejów i ateistów, potem przez aklamację zostanie przyjęta deklaracja o wspólnej pielgrzymce na Jasną Górę; na zakończenie SLD przekształci się w partię milleryzmu.”
-- KONKLUZJA ŚRODY: “ani w politycznych realiach, ani na politycznym horyzoncie nie widać nic, żadnej formacji, żadnego lidera lub liderki (Wanda Nowicka?), którzy otwartym tekstem mówiliby o postępie. Słowo to w ogóle zostało wypisane ze słownika języka polskiego albo traktowane jest jako relikt niesłusznej epoki. Tymczasem Polska łaknie postępu jak kania dżdżu. (…) Polska potrzebuje horyzontów, celów, przyszłości, postępu No i jakichś polityków czy raczej polityczek, dla których wyborca i projekt modernizacji kraju są ważniejsi niż bycie docenianym w TVN 24. Raczej więc polityczek nam potrzeba.”
-- GW NA JEDYNCE: “Diabeł in vitro. Nowy dokument Episkopatu”: “Hierarchowie nie przebierali w słowach, prezentując wczoraj długo zapowiadany dokument "o wyzwaniach bioetycznych, przed którymi stoi współczesny człowiek". Nazwali in vitro "procedurą znaną w hodowli roślin i zwierząt", której "celem jest wytworzenie człowieka w laboratorium i przeniesienie go mechanicznie do organizmu matki".
-- Ofensywa Rostowskiego trwa- FAKT: BAJECZNE PENSJE DLA PREZESÓW OFE
09:13
10:59
Janusz Palikot opublikował dziś na swoim blogu na Onecie wpis składający się tylko ze zdjęcia. Sojusznik Aleksandra Kwaśniewskiego stoi na nim w swojej wiejskiej rezydencji na Podlasiu z kieliszkiem szmpana. Trudno taki wpis odebrać jako nienawiązujący do 3. rocznicy katastrofy smoleńskiej.
W podobnie wyszukany sposób śmierć Margaret Thatcher "uczciła" wczoraj na Twitterze polityk Labour Party z Essex - Tina Bourne - pisaliśmy o tym wczoraj. Bourne jednak usunęła swój wpis.
Link do wpisu Palikota na onecie.
11:50
Dzisiejsze przemówienia Jarosława Kaczyńskiego - pierwsze o 16.30 i drugie wieczorem po Marszu Pamięci - będą w najbliższych dniach wielokrotnie analizowane. To właśnie Jarosław Kaczyński wyznaczy sposób, w jaki PiS będzie mówić o katastrofie w kolejnych miesiącach. Słowa lidera partii w obecnych warunkach, kilka miesięcy po "Dniu Trotylu", w sytuacji w której większość Polaków (jak pokazał nowy sondaż TNS) ma wątpliwości co do przyczyn katastrofy mogą ustawić na nowo całą dyskusje polityczną wokół Smoleńska. Oto jak i co mówił prezes PiS rok i dwa lata temu w identycznych sytuacjach.
10 kwietnia 2012 roku
http://youtu.be/yY2nvJfYHYw
O śledztwie smoleńskim:Haniebne jest teraz odmawianie amerykańskiemu specjaliście udziału w sekcjach zwłok, które zostały podjęte. Niech nikt już więcej nie mówi, nawet w tzw. mainstreamowych mediach, że to jest niezależne śledztwo. Wszyscy słyszeli, że ta sprawa była omawiana na posiedzeniu rządu.
O sytuacji politycznej: Mamy atak na nauczanie historii w szkołach, a właściwie wycofanie tego nauczania w wyższych klasach, mamy wycofanie ogólnych przedmiotów na wyższych uczelniach, tzw. uzawodowienie, mamy atak na instytucje kultury np. teatry, mamy likwidację tysięcy szkół, mamy atak na telewizję publiczną
O polityce zagranicznej: Mamy politykę zagraniczną, którą nie nazwę w żadnym wypadku polityką polską. To jest polityka Tuska, Komorowskiego i Sikorskiego.
O jedności: (...) Ale to za mało. Musimy zwyciężyć, a możemy zwyciężyć wtedy, jeśli będziemy jak jedno ramię, a w Piśmie Świętym ramię znaczy siła. Siłą możemy być w jedności. Ci, którzy niszczą jedność, niszczą siłę.
http://youtu.be/2ZYfa_egBBs
O Macierewiczu: Wiemy, że to, co mówiono przez miesiące, kwartały i całe lata to wielkie, bezczelne kłamstwo. Ale jesteśmy coraz bliżej prawdy. Zespół Antoniego Macierewicza idzie ku prawdzie z wielką energią i siłą. Podziękujmy mu za to!
10 kwietnia 2011 roku
http://youtu.be/agkzPnv_7D8
Cytat, który stał się symbolem tej rocznicy - na początek i na koniec przemówienia w Sali Kongresowej: Zebraliśmy się tutaj ku pamięci wszystkich, którzy przed rokiem odeszli od nas tak gwałtownie. Można o nich powiedzieć tak jak pisał wielki poeta "zostali zdradzeni o świcie". (...) Musimy to zmienić dla nas, dla przyszłych pokoleń i żeby spłacić ten wielki dług, który mamy, wobec tych, których zdradzono o świcie, przed wiekami, przed dziesięcioleciami i przed rokiem.
O smoleńskiej lekcji: Nie możemy zapomnieć o innym sensie smoleńskiej lekcji. Ten sens był naszemu środowisku znany od wielu lat, ale dziś trzeba o nim powiedzieć, powtórzyć te prawdy. Nasze państwo nie było w stanie ochronić nawet swojego prezydenta. Nie było w stanie bo jest słabe, bo zła, niesprawiedliwa i nieefektywna jest konstrukcja społeczna na której się opiera.
http://youtu.be/HwE80na_QXM
O Polsce: Dom, jakim jest Polska, musi być nasz. Musi to być Polska sprawiedliwa, życzliwa jako państwo dla swych obywateli. Musi się zwracać ku najsłabszym, musi też być praworządna, w której sądy będą wydawały wyroki bez względu na to, kto przed nimi stoi.
O przeszłości: Polacy dobrze wiedzą co zdarzyło się 71 lat temu w Katyniu, Miednoje, Charkowie, Twerze i doskonale wiedzą co zdarzyło się rok temu, co zdarzyło się w Smoleńsku. Wiemy to i domyślamy się dlaczego tak się zdarzyło.
O przebudzeniu: Głęboko wierzę, że przyjdzie taki czas, gdy będziemy składali wieńce, kwiaty, zapalali znicze pod powstałymi już pomnikami i będziemy wspominać ten straszny dzień 10 kwietnia 2010 roku jako dzień straszliwie tragicznego wydarzenia, ale także jako dzień przebudzenia Polaków.
O szacunku: Każdy dzień, także ostatnie dni, przynoszą kolejne dowody, że to jest prawda - że kto nie szanuje siebie, nie jest szanowany także przez innych. Ta sprawa tablicy, którą w nocy potajemnie zmieniono, to przecież wielki dowód braku szacunku.
fot.facebook.com/kppis
12:13
Inbox:
KPRM w Cirpressie, wyprzedza złośliwe narracje nigeryjskiej wizyty premiera Tuska
Biorąc zapewne pod uwagę złośliwości Super Expressu i Gazety Polskiej Codziennie, KPRM wyprzedza możliwy ton komentarzy mediów i opozycji, że wizyta w Nigerii jest powtórką "podróży życia" jak to określił sam premier w wywiadzie dla hiszpańskiej gazety El Mundo swoją wizytę w Ameryce Południowej w 2008.
W rozesłanym mediom komunikacie, Centrum Informacyjne Rządu określa wizytę w Nigerii jako "wizytę biznesową" i stawia ją obok innych wyjazdów Tuska- do Arabii Saudyjskiej, Emiratów, Chin i Indii - jako przykład wspierania eksportu i współpracy biznesowej.
Złośliwy obrazek z wczorajszego Super Expressu:
Tytuł z dzisiejszej GPC:
12:58
13:22
PILNE:
W TV Republika kończy się jedzenie
14:57
Wydawnictwo Penguin Press ogłosiło, że David Axelrod, wieloletni bliski doradca Baracka Obamy i jeden z ojców jego wyborczych sukcesów, pisze dla nich książkę, która ma ukazać się jesienią 2014 roku. Ma za nią otrzymać co najmniej 1,5 miliona dolarów.
Co prawda mają to być wspomnienia Axelroda, opisujące całe jego życie i karierę od czasu, gdy był dziennikarzem w Chicago, to jednak można liczyć, że nie zapomni on wspomnieć o takich postaciach ze swojej przeszłości jak John Edwards (były kandydat na prezydenta) czy też Rod Blagojevich, były gubernator stanu Illinois, który odszedł z polityki w niesławie (wylądował w więzieniu za korpucję).
Oczywiście, największe zainteresowanie wzbudzą szczegóły relacji Davida Axelroda i Baracka Obamy - ich wspólna praca zaczęła się przecież, gdy obecny prezydent USA był jeszcze mało znanym politykiem z Chicago.
Rok 2014 będzie ciekawy dla fanów wielkiej polityki i książek o polityce. Wiadomo, że w tym samym roku ukażą się także wspomnienia Hillary Clinton, była sekretarz stanu ma przedstawić w nich swoją pracę na tym stanowisku i wizję amerykańskiej polityki zagranicznej. Poza tym zbliżające się wybory prezydenckie w 2016 roku mogą sugerować, że jeszcze kilku polityków postanowi podzielić się ze światem swoją wiedzą o polityce.
fot. Valerie Jarrett i David Axelrod, maj 2009 r., Official White House Photo by Pete Souza
15:38
Macierewicz:
Zgłosiło się do nas 417 osób, które twierdzą, że przeżyły katastrofę smoleńską
15:42
CIR:
Smoleńsk powinien łączyć, a nie dzielić - głosi wspólne oświadczenie premiera RP i prezydenta Republiki Nigerii
16:59
Graś:
Premier Tusk przyjął zaproszenie grupy Boko Haram na objazd północy kraju. Może nas nie być trzy do sześciu miesięcy
17:14
fot. Michał Kolanko
20:23
Szyderstwa prawicy na temat wizyty premiera Tuska zaczęły się na długo przed tym niż wizyta polskiego premiera w Abudży, jednej z ważniejszych stolic Afryki się w ogóle rozpoczęła. Ale swój rozkwit zawdzięcza zdjęciu wrzuconemu na twitter przez wizeszefa polskiego MSZ.
Do pobłażliwego tonu wobec wizyty Tuska w Nigerii dołączył Jarosław Kuźniar, publikując na Facebooku Wstajesz i Wiesz TVN24 zdjęcie premiera podczas oficjalnego powitania z podpisem:
"Wysoko postawiony urzędnik z Polski rozpoczął wizytę w Nigerii"
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.