Relacja Live

06.04.2013

10:10

Piechociński przemawia nocą i nie odpowiada
Wicepremier najpierw zaplanował swoją konferencję na 23 potem spóźnił się na nią o 50 min. Gdy jednak zaczął już mówić okazało się, że najważniejszym tematem jest...flora Bałtyku. Wtedy kilku dziennikarzy przerwało Piechocińskiemu i poprosiło by przeszedł do meritum czyli gazociągu. Zdenerwowany minister gospodarki odpowiedział, że pracuje jeszcze dziś przez 2 godziny i dalej kazał czekać opowiadając o ekologii. W końcu na kluczowe pytanie czy wiedział o podpisywaniu memorandum... wicepremier nie odpowiedział tłumacząc się tajemnicą. fot.300polityka

13:51

Tydzień w 7 zdaniach: Miller o Tusku, Tusk o opozycji, Jaki o pluskwie

Dyskusja nad odwołaniem ministra Nowaka, OFE a przede wszystkim zamieszenia wokół memorandum i propozycji budowy Jamału II to najważniejsze tematy polityczne mijającego tygodnia. Po Wielkanocy polityka nabrała wreszcie tempa. Oto 7 najciekawszych cytatów ostatnich 7 dni. 

To jest zaskakujące [że minister skarbu nie wiedział o memorandum] i wydaje mi się, że tutaj leży klucz: pełna informacja, taki przepływ informacji i wspólna taktyka tych rozmów, bo nie powinniśmy, nie możemy być zakładnikami tej sytuacji. Nie powinniśmy też dopuścić, żeby takie gesty spowodowały zakłócenie na linii Warszawa - Kijów. Grzegorz Schetyna w RMF FM, 6 kwietnia 

Premier trochę się zachowuje jak zdradzony mąż, który dowiaduje się na końcu o tym, co wyrabia jego połowica - Leszek Miller o słowach Tuska dot. memorandum z Gazpromem, 5 kwietnia 

Ja nic nie wiem. Nie komentuję czegoś, o czym mało wiem. Decyzje jakie podejmuje Gazprom nie są konsultowane z polskim rządem. I Bogu dzięki. - premier Donald Tusk w Sejmie, 5 kwietnia

Żałuję tej pluskwy. Garść zbieranych od miesięcy danych, które obnażyły dziś propagandę sukcesu ministra transportu Sławomira Nowaka zginęła. Jednak robaki w gnijącym taborze PKP to prawdziwy problem, który chciałem wyostrzyć - Patryk Jaki na Twitterze, 4 kwietnia 



Wydawało się, że po tym, jak kilka tygodni temu byliśmy świadkami niezwykle oryginalnej formy składania wotum, nic śmieszniejszego nas w tej kategorii nie spotka. Ale widać, że opozycji trudno jest utrzymać nawet ten poziom. - premier  Donald Tusk na debacie w Sejmie o wotum nieufności dla ministra Nowaka, 4 kwietnia 


Jeśli nie ma drugiej strony przy stole negocjacji, to trzeba sobie tę stronę zmienić. Jeśli ten rząd nie chce prowadzić dialogu społecznego, to jedynym wyjściem jest zmiana rządu - Piotr Duda w Radiu ZET, 3 kwietnia 




Pogłoski o jej śmierci czy też hibernacji są przesadzone - Marek Siwiec w RMF FM o Europie Plus, 2 kwietnia 


17:16

Niepewna przyszłość eksperymentu Sullivana z wprowadzeniem opłat za treść na blogu

Na początku stycznia tego roku Andrew Sullivan postanowił udowodnić, że można utrzymać serwis internetowy - w jego przypadku jeden z najważniejszych blogów politycznych w USA - tylko dzięki opłatom od czytelników. Sullivan opuścił The Daily Beast/Newsweek i postanowił spróbować swoich sił jako przedsiębiorca. Założył, że blog (dla którego pracuje kilka osób, w tym drugi wydawca, researcherzy itd) musi zarabiać 900,000 dolarów rocznie. Jak wygląda jego sytuacja po kilku miesiącach? 



Business Insider przeprowadził wywiad z Sullivanem, w którym pomysłodawca pełen jest optymizmu co do dalszych losów swojego projektu. Ponieważ udostępnia wszystkie dane finansowe projektu, można przekonać się na ile ten optymizm jest uzasadniony. Do połowy marca blog zebrał $660,000  dolarów od ponad 25,000 osób. Każda z nich zapłaciła 19,99 dolarów (lub więcej jeśli ktoś chce) za nielimitowany dostęp. Za darmo można przeczytać 5 "dużych" tematów w ciągu 60 dni (pierwotnie było to 7 na 30 dni, ale paywall uległ modyfikacjom). Krótkie wpisy zawierające głównie linki do innych stron są darmowe.  Wykres sprzedaży mówi sam za siebie. 




Od 8 lutego - gdy projekt zaczął w pełni działać - sprzedaż najpierw wyglądała bardzo obiecująco, po czym zaczęła systematycznie spadać. Widać to zwłaszcza po 8 marca, gdy wykres jest praktycznie płaski. Sullivan wprowadził niedawno możliwość kupowania dostępu na jeden miesiąc (dwa dolary) a nie na cały rok. Jak mówi wywiadzie dla BI, "era gdy można było utrzymywać dziennikarstwo w sieci tak jak utrzymuje się je w prasie - za pomocą reklam - zmierza ku końcowi". To stwierdzenie brzmi atrakcyjne, także na polskim rynku, ale nie jest jasne, czy i jego projekt ma przed sobą przyszłość. Większość lojalnych czytelników "The Dish" wykupiła już dostęp, a brakuje nadal sporo pieniędzy do osiągnięcia zamierzonego celu. Pytanie, czy "The Dish" zacznie przyciągać nowych czytelników w tempie który uzupełni braki. Sullivan nie przestał być wpływowym dziennikarzem po wejściu w ten model, ale jak sam przyznaje ma teraz dużo więcej obowiązków biznesowych. Jego eksperyment może być kluczowy dla przyszłości mediów w sieci. I dlatego warto go uważnie śledzić. 




Czytaj też: Sullivan, kluczowy konserwatywny komentator popierający Obamę wprowadza opłaty za dostęp do swojego bloga 




fot. Trey Ratcliff