Relacja Live

01.04.2013

11:45

Newt Gingrich będzie pierwszym politykiem testującym Google Glass

Po przegranej w prawyborach GOP w amerykańskiej polityce mało kto pamięta jeszcze o Newcie Gingrichu. Były spiker Izby Reprezentantów wrócił do swojej zwykłej roli krytyka Republikanów i całego systemu politycznego. Gingrich - który ma około 5 milionów dolarów długu po kampanii - jest także bardzo aktywny na Twitterze. Nie zniknęła również jego pasja do zwierząt. Być może dlatego Gingrich jest pierwszym politykiem, który będzie testować wzbudzający ogromne emocje gadżet - okulary Google Glass.

Google od kilkunastu miesięcy powoli odsłania kolejne informacje dotyczące swojego najnowszego projektu - okularów Google Glass. Okulary mają wyświetlać informacje z rozmaitych aplikacji (podobnie jak smartfon) bezpośrednio w polu widzenia użytkownika. Są sterowane głosem. Tak ma wyglądać ich używanie: 


http://youtu.be/v1uyQZNg2vE


Projekt jest w bardzo zaawansowanej fazie, gotowe są już pierwsze prototypowe urządzenia. Google postanowiło - w bardzo zręcznym ruchu PRowskim - wybrać grupę testerów zewnętrznych. Wystarczyło napisać na Google+ albo na Twitterze (za pomocą hashataga #ifihadglass) swoje plany dotyczące urządzenia. Zrobiło tak kilkadziesiąt tysięcy osób. Gingrich stwierdził, że robiłby zdjęcia zwierząt i skamieniałości w trakcie wizyt w muzeach i zoo.  I został wybrany do programu. Wraz z nim Glass będą testować kilkaset osób m.in. aktor Neil Patrick Harris, celebryci, dziennikarze technologiczni i zwykli ludzie. To zresztą zagwarantuje, że wokół projektu będzie bardzo dużo szumu. Już niedługo każdy kto spotka Newta będzie mógł zostać nagrany z jego perspektywy za pomocą tego urządzenia. 








Komercyjny start projektu planowany jest na czwarty kwartał tego roku. Wtedy przekonamy się czy Glass okaże się tak dużą rewolucją jak smartfony. I jaki będzie wpływ tego projektu na politykę i media. 



fot. orionpozo CC BY 20



 


15:58

Prawica w USA oburzona wielkanocną grafiką przygotowaną przez Google

"Doodle" to nazwa okolicznościowej grafiki - przeróbki oficjalnego logo Google. Firma zmienia logo, by uczcić jakieś konkretne wydarzenie, rocznicę itd. Od wczoraj jednak Google jest pod ostrzałem prawicowych komentatorów w USA. Ich oburzenie wywołał fakt, że w Niedzielę Wielkanocną Google uhonorowało grafiką ważnego lewicowego lidera ruchu pracowniczego w USA, Cesara Chaveza (31 marca to dzień jego urodzin, Chavez zmarł w 1993 roku). Ben Shapiro z serwisu Breitbart.com napisał: "Miliony chrześcijan wracających ze mszy do domów w najświętszym dniu roku wita Chavez w białym garniturze". Bing - wyszukiwarka Microsoftu - ma cały czas tradycyjny świąteczny wystrój (pisanki itd.), co spowodowało falę deklaracji ze strony niektórych konserwatystów w stylu "Czas na Bing, koniec z Google". Google broniło się mówiąc, że "czasami wybieramy postać historyczną, o której nie wspominaliśmy w przeszłości". To jednak nie pomogło - serwis DailyCaller przypomniał np, że ważną postacią i byłym CEO Google jest Eric Schmidt, bliski przyjaciel Obamy. 


20:24

Prezydent Obama bez formy. 22 razy próbuje trafić do kosza

Podczas dzisiejszego tradycyjnego świątecznego spotkania dla dzieci w Białym Domu, tzw. Egg Roll, prezydent Barack Obama pokazał, że przydałby mu się trening na boisku do koszykówki. Obama, fan sportu, bardzo często relaksuje się na polu golfowym, co wypominają mu przeciwnicy polityczni. Dziś okazało się, że powinien więcej czasu spędzać grając w kosza. Dziennikarze akredytowani przy Białym Domu nie szczędzili prezydentowi złośliwości - Obama na 22 rzuty piłką jedynie dwa razy trafił do kosza. W sieci szybko znalazło się wideo dokumentujące sportową porażkę prezydenta.



http://youtu.be/AfTvW-pkqd0