Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
24.03.2013
11:25
300bruk:
Śmierć papieża uzdrowiła Olbrychskiego
15:20
Republikanie muszą się zmienić, by wygrywać wybory prezydenckie - to podstawowa konkluzja raportu napisanego w ramach "Growth and Opportunity Project". Dokument przygotowany przez RNC (główny komitet narodowy partii) to bardzo długa i wyczerpująca lista wszystkich problemów GOP, od niedostatków w integracji baz danych wyborców po problemy z przekazem. Ale podstawowy - i jeden z bardziej dyskutowanych - zarzutów dotyczył mniejszości i kobiet. Republikanie muszą nauczyć się jak zdobyć głosy Latynosów, Afroamerykanów, a także elektorat kobiecy. Problemem dla Partii Republikańskiej są również ludzie młodzi. Ale od raportu do jego realizacji droga jest bardzo daleka.
O znaczeniu tych grup wyborców przypomina Dante Chinni z WSJ. Argument, który musi przekonać GOP do zmian jest prosty - bez nich Republikanie nie mają co marzyć o sukcesie w kilku kluczowych stanach, w których mniejszości etniczne zaczynają odgrywać coraz większą rolę. Prosta arytmetyka pokazuje, że już wkrótce bez poparcia Latynosów - a Demokraci wygrywają wśród nich bardzo zdecydowanie - GOP nie ma co marzyć o odzyskaniu Białego Domu. Skręt w lewo niektórych stanów dobrze pokazuje poniższa grafika przygotowana przez WSJ.
Republikanie doskonale zdają sobie sprawę z tej wyborczej matematyki. W 1990 roku Latynosi i nie-biali wyborcy stanowili w Nevadzie 21% elektoratu, w 2010 (rok spisu powszechnego) - 46%. Na Florydzie w 1990 było to 27%, w 2010 - 42%. Te zmiany oznaczają też, że te stany będą zyskiwać w Kolegium Elektorskim - liczba elektorów przyznawana jest na podstawie populacji, i aktualizowana za każdym spisem powszechnym. Floryda od 1992 zyskała czterech elektorów, Nevada dwóch. To wszystko będzie jeszcze bardziej widoczne w następnych wyborach.
Ale jak zauważa Chinni, zmiana w podejściu do mniejszości nie będzie taka łatwa. I to także z czysto wyborczych przyczyn. Strategia obliczona na zdobycie Białego Domu i przekaz sugerowany w raporcie różnią się znacznie od strategii niezbędnej, by utrzymać Izbę Reprezentantów w 2014 roku. Elektorat w wyborach kongresowych w konkretnych dzielnicach wymaga zupełnie innego przekazu - czyli bardziej konserwatywnego, mniej obliczonego na zdobycie poparcia takich grup jak Latynosi. To oznacza, że przekaz GOP za półtora roku będzie zupełnie inny, nawet sprzeczny z tym co partia i jej liderzy będą musieli mówić w 2016 roku by wygrać.
Czytaj też: GOP robi rachunek sumienia. Co poszło nie tak w 2012?
fot. truthorg CC BY-NC-SA 20
19:07
Michael Bloomberg nie tylko jest burmistrzem Nowego Jorku, ale także politykiem, który nie boi się śmiałych i zdecydowanych działań. To widać w jego kampanii dotyczącej zdrowej żywności, ale także w takich tematach jak kontrola nad dostępem do broni. Najnowszy pomysł Bloomberga dotyczy tego ostatniego tematu, i jest jednocześnie podręcznikowym przykładem akcji, która ma ustawić polityczną dyskusję Amerykanów na Wielkanoc.
Bloomberg startuje z bezprecedensową serią spotów telewizyjnych, które są wycelowane w konkretnych senatorów i dotyczą kontroli nad dostępem do broni. Lista liczy kilkanaście nazwisk, a spoty kosztowały 12 milionów dolarów. Mają być emitowane od jutra, a ich celem jest nacisk na polityków z obu stron partyjnej barykady którzy nie mogą porozumieć się w sprawie legislacji w Senacie dotyczącej broni, a przede wszystkim w sprawie wprowadzenia tzw. background checks. Ostatnie rozmowy utknęły w martwym punkcie. Oto dwa klipy przygotowane przez Bloomberga i organizację firmującą ten projekt, Mayors Against Illegal Guns czyli ponadpartyjną koalicję 900 burmistrzów z USA.
http://youtu.be/TCKsweDO4qQ
Oto drugi klip:
http://youtu.be/tgQlIXvrMLU
Spoty mają być emitowane w 13 stanach, i mają wzmocnić nacisk na senatorów kluczowych dla przyjęcia legislacji. Nawet jak na amerykańskie warunki, 12 milionów dolarów na spoty telewizyjne to spore pieniądze. Nie koniec na tym. We czwartek USA ma odbyć się ponad 100 wydarzeń dotyczących dostępu do broni - wolontariusze mają zbierać podpisy pod petycjami, organizować akcje dzwonienia do biur senatorów i tak dalej. To będzie największa tego typu kampania dotycząca dostępu do broni w historii USA. Dziś Bloomberg mówił o tym wszystkim w porannym programie publicystycznym "Meet The Press".
To wszystko gwarantuje, że to właśnie sprawa kontroli dostępu do broni będzie jednym z ważniejszych politycznych tematów do rozmów przy świątecznych stołach Amerykanów - przynajmniej w tych 13 stanach, w których pojawią się spoty. A ponieważ senatorowie nie są teraz w Waszyngtonie, tylko u siebie, będą pytani o spoty i o dostęp do broni w lokalnych audycjach itd. Dzięki temu temat będzie na pewno bardzo żywy w najbliższych dniach.
W Polsce po obfitującym w polityczne wydarzenia tygodniu trudno wyróżnić w tym momencie jeden dominujący temat w polityce, który mógłby być jednocześnie tematem do rozmów przy rodzinnych stołach w Wielkanoc. Żadnej z partii nie udało się (jeszcze) takiego tematu wygenerować. Na Śląsku być może będzie to strajk generalny, planowany w tym regionie na wtorek. Jeśli jednak nic się nie zmieni, to podstawowym tematem dyskusji Polaków w Wielkanoc będzie koszmarna pogoda a nie polityka.
Czytaj także: Tylko Tusk i Platforma sięgnęli po „świąteczną zasadę Bielana” wrzucając tematy dyskusji dla kiludziesięciomilonowej grupy fokusowej
19:08
22:37
Niektórym akcjonariuszom Starbucksa nie podobało się poparcie firmy dla zalegalizowania małżeństw jednopłciowych i podczas spotkania inwestorów je skrytykowali. Prezes Starbucksa, Howard Schultz, na zarzuty, że marka niepotrzebnie angażuje się politycznie, odpowiedział, że jeśli komuś nie podobają się zyski, jakie przynoszą akcje tej firmy i nie akceptuje jej filozofii, zawsze może zainwestować swoje pieniądze gdzieś indziej.
Pytania i całość odpowiedzi w tym filmie (niestety, niezbyt dobrej jakości):
http://youtu.be/HKHq39wABIs
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.