Relacja Live

20.03.2013

08:06

Po weekenddzie oburzonych Platforma w dół o 4, PiS o 3 punkty i jest remis, Sikorski zapowie wzmocnienie armii, o 35% więcej urzędników za rządów HGW

-- MillwardBrown dla 300polityka: Platforma w dół o 4, PiS o 3 punkty i jest remis. Zyskuje lewica. Wyraźny wzrost Korwina-Mikke - Link




-- STANKIEWICZ W RZ O DZISIEJSZYM EXPOSE SIKORSKIEGO: „Unia znajduje się w kryzysie i nie ma gwarancji, że przetrwa – powie dziś w Sejmie szef MSZ. W swym dorocznym exposé na temat polityki zagranicznej, Radosław Sikorski zapowie wzmocnienie polskiej armii. Na stworzenie „sił odstraszania" rząd chce wydać w ciągu dekady 140 mld zł. „Rz" poznała założenia exposé, które zgodnie z tradycją minister spraw zagranicznych raz do roku wygłasza w Sejmie. Z naszych informacji wynika, że wystąpienie będzie szczególnie istotne w trzech obszarach: polityki Polski wobec Unii Europejskiej, stosunków ze Wschodem, zwłaszcza z Ukrainą i Rosją, a także wzmocnienia zdolności obronnych polskiej armii.”




-- DALEJ STANKIEWICZ O WYSTĄPIENIU SIKORSKIEGO: “Sikorski będzie się starał przedstawić nie jako euroentuzjasta, tylko eurorealista. Zapowie co prawda, że strategicznym celem rządu jest wprowadzenie waluty euro, ale nie poda daty. Przyzna, że Unia jest targana kryzysem, który doprowadził do wzrostu egoizmów narodowych. I – co najważniejsze – będzie przestrzegał, że przetrwanie UE nie jest zagwarantowane. Ta część jego wystąpienia będzie niezbyt starannie skrywaną krytyką pomysłów polityków PiS i Solidarnej Polski, którzy chcieliby ograniczenia kompetencji Brukseli, tak aby Unia pozostała głównie strefą wolnego handlu. Zdaniem Sikorskiego to nie ma sensu, bo jeśli UE oparta byłaby tylko na biznesie, a nie na solidarności między członkami, to zakończyłaby się pomoc finansowa dla takich krajów jak Polska.”




-- W CZASIE PREZYDENTURY HANNY GRONKIEWICZ-WALTZ w stolicy, stan kadr w urzędzie miasta wzrósł o 35 procent, czyli… blisko 2 tysiące pracowników”- podaje Rzeczpospolita- “Warszawski ratusz to jeden z większych polskich zakładów pracy”.




-- 43 MILIONY ZŁ- TYLE HANNA GRONKIEWICZ WALTZ WYDAŁA W ZESZŁYM ROKU NA NAGRODY DLA SWOICH URZĘDNIKÓW- pisze Fakt.




-- GOSPODARKA NA MINUSIE: “Początek roku będzie gorszy od końcówki 2012 roku – orzekli analitycy po zapoznaniu się z danymi z przemysłu i budowlanki. Produkcja na minusie. (…) Zdaniem analityków ING Banku Śląskiego dynamika PKB w I kwartale jeszcze bardziej wyhamuje – wzrost może wynieść 0,5-0,6 proc. Końcówka 2012 r. była dwa razy lepsza.”




-- PIOTR UZIĘBŁO, KONSTYTUCJONALISTA, W GW O JOW-ACH: “W Gdyni w ostatnich wyborach listy Samorządności Wojciecha Szczurka wygrały we wszystkich 120 obwodach głosowania. Gdyby obowiązywały JOW-y, ugrupowanie prezydenta Szczurka mogłoby mieć 100 proc. miejsc w radzie miasta. Zastanówmy się: czy chodzi o to, aby rady miast lub parlamenty były jednomyślne?”




-- MAGDALENA ŚRODA W GW O JOW-ACH I KUKIZIE: “Dziś jednomandatowe okręgi wyborcze będą reprodukować stare układy polityczne (rezultat możemy zobaczyć w polskim Senacie, który wygląda jak partyjne konklawe). Kukiz, nim rozpocznie karierę polityczną, powinien choć na chwilę założyć okulary równości, chyba że równość nie jest ani celem, ani warunkiem jego projektu politycznego. No to po co nam, chrześcijanom, taki projekt?”


-- MIAŁO BYĆ DOBRZE DLA KOBIET- pisze w Gazecie Wyborczej Renata Grochal: “na razie wygląda na to, że ta Tuskowa "rewolucja" może obrócić się przeciwko kobietom.  W Polsce ciągle pokutuje przekonanie, że kobieta jest gorszym pracownikiem niż mężczyzna - jest mniej dyspozycyjna, bo rodzi dzieci, bierze urlopy wychowawcze i zwolnienia, gdy maluchy chorują. Wygląda na to, że projekt o rocznych urlopach rodzicielskich, który w najbliższych dniach będzie przesłany pod obrady rządu, tylko utrwali ten stereotyp. Pracodawcy, mając do wyboru młodą kobietę i mężczyznę, wybiorą mężczyznę, bo będą się bali, że kobieta zaraz urodzi i ucieknie na roczny urlop.”




-- KONKLUZJA GROCHAL: “U nas politycy - i, o zgrozo, są to głównie kobiety! - zamiast mówić o rocznych urlopach rodzicielskich, z przyzwyczajenia nazywają je macierzyńskimi.  W Polsce potrzebna jest wielka publiczna debata o tym, jak urządzić rodzicielstwo. W kraju, w którym sytuacja demograficzna za chwilę będzie dramatyczna i rosnącej rzeszy emerytów nie będzie miał kto utrzymać, rodzicielstwo powinno być sprawą publiczną, a nie prywatną.”




--TYTUŁ W SUPER EXPRESSIE: PREMIERZE NIE DZIEL POLSKICH MATEK




-- GAZETA WYBORCZA O SPORZE PRACODAWCY- ZWIĄZKI: “W sumie najniżej opłacany pracownik realnie kosztuje obecnie pracodawcę 1931 zł (płaca minimalna plus wszystkie pochodne). Taka sama irytacja ogarnia pracownika, który za miesiąc pracy dostaje 1181 zł, bo tyle wynosi płaca netto. Łatwo policzyć, że ze środków pracodawcy dla pracownika państwo na różne składki przejmuje 750 zł! I te 750 zł jest głównym źródłem emocji i problemów. (…) Niestety, wszystkie antykryzysowe zmiany w prawie rząd i Sejm wprowadzają powoli. Dość wspomnieć, że dyskusja o zasadach rozliczania czasu pracy trwa od jesieni... W tym czasie pracodawcy ze związkowcami prześcigają się w populizmie - "niewolnictwo" kontra "zatrudnię ludzi na czarno". I zasłaniają się w tych dyskusjach: jedni - bezrobotnymi i zwalnianymi, drudzy - firmami w kłopotach. Rzecz w tym, że te emocje i słowne walki ani firmom, ani bezrobotnym nie pomogą. Może szkoda więc na nie czasu...”- pisze Arur Kiełbasiński.




-- FAKT: TO GŁÓDŹ UPIŁ W CHARKOWIE KWAŚNIEWSKIEGO. BISKUP UPIŁ TEŻ LUDZI KOMOROWSKIEGO. Fakt przypomina zdjęcia ledwo stojącego się na nogach Kwaśniewskiego. 




-- CIUCIUBABKA Z BEZROBOTNYMI- pisze w Rzeczpospolitej Bartosz Marczuk: “Reforma rynku pracy powinna postawić sprawę jasno. Bezrobotny dostaje pomoc tylko wtedy, gdy szuka zajęcia. Obecna sytuacja często przypomina zabawę w ciuciubabkę. Urzędy pracy udają, że szukają pracy bezrobotnym i ich aktywizują, osoby bez pracy udają, że są zainteresowane jej podjęciem. Efekt? Nikt nie traktuje poważnie pośredniaków jako miejsc, gdzie szuka się pracy i pracowników. – Przychodzące do mnie z urzędu pracy osoby nawet nie kryją, że ostatnia rzecz, na jakiej im zależy, to etat – mówi Mariusz Nasiborski, prezes nyskiej firmy Dagny. A Kordian Kolbiarz, dyrektor PUP w Nysie, relacjonuje, że po wprowadzonej w lutym akcji proponowania bezrobotnym robót publicznych oferty zatrudnienia były składane osobom zarejestrowanym nawet w... 1996 r. – Naprawdę byli zdziwieni, że ktoś proponuje im zajęcie. Nie po to są bezrobotnymi – dodaje z sarkazmem.”




-- ALEKSANDER HALL W RZECZPOSPOLITEJ: “To, co sobą reprezentuje obóz przeciwników tradycji, jest groźne i całkowicie obce dla tych wszystkich, którzy są przywiązani do chrześcijańskich korzeni naszej cywilizacji. Widać też wyraźnie, że lewicowo-liberalne media i wielu celebrytów w tym obozie chętnie widziałoby przynajmniej część Platformy Obywatelskiej (oczywiście bez Gowina i konserwatystów).
Obóz ten nie jest więc dziś polityczną potęgą. Jednak to, co sobą reprezentuje, jest już teraz groźne i całkowicie obce dla tych wszystkich, którzy są przywiązani do chrześcijańskich korzeni naszej cywilizacji i polskiej tożsamości.”








08:44

Czym zaskoczy Sikorski? 4 rzeczy, na które warto zwrócić uwagę w debacie o sprawach zagranicznych

Tradycyjnie debata o sprawach zagranicznych w Sejmie – oraz oczywiście expose ministra  – wywoływała dużo emocji. Zwłaszcza po Smoleńsku, gdy kwestia relacji polsko-rosyjskich stała się podstawowym polem politycznej bitwy między PO a PiS w sferze międzynarodowej. Oto cztery rzeczy, na które warto zwrócić uwagę dziś. Pierwsza z nich - co oznacza "niespodzianka" w sposobie prezentacji, którą zapowiadał szef polskiej dyplomacji? 




Czy Sikorski przebije tablet Kaczyńskiego? Radosław Sikorski zapowiedział, że sposób prezentacji będzie „niespodzianką”. To może oznaczać wiele rzeczy: od wprowadzenie do expose hashtagów (i sprzężenie debaty o nim z debatą na Twitterze), przez zastosowanie slajdów czy infografik – jak minister Rostowski w trakcie dyskusji o budżecie – po „wzmocniony” livestream przemówienia na stronie MSZ, z dodatkowymi danymi i informacjami wyświetlanymi w jego trakcie. Tak rutynowo robi Biały Dom przy przemówieniu State of The Union. Szef MSZ może też opublikować przed przemówieniem internetowy spot podsumowujący politykę zagraniczną w ostatnim roku i kreślący plany na przyszłość.  Możliwe, że spróbuje wszystkich tych metod jednocześnie. To wszystko niesie za sobą ryzyko, że – podobnie jak w przypadku tabletu prezesa PiS – sam gadżet (gadżety) przesłonią treść wystąpienia. 




Tak wyglądała transmisja przemówienia State of The Union na stronie Białego Domu: 






A oto spot Hillary Clinton podsumowujący jej czas w Departamencie Stanu: 


http://youtu.be/cgIK3LBc-GI  




Czy będzie mocny zwrot w sferze „policy”? Czy dziś będziemy świadkami deklaracji o poważnym, zaskakującym zwrocie w polityce zagranicznej, wyznaczeniu całkowicie nowego kierunku? Czy będzie jedna deklaracja np. dotycząca Rosji lub euro, albo określenie kierunku na miarę berlińskiego przemówienia szefa MSZ z 2011? Nie ma zbyt wielkich oczekiwań (na pewno nie ze strony opozycji) co ułatwia zadanie szefowi MSZ.  Pytanie też, która ze sfer (i jacy nasi sojusznicy) zostaną bardziej omówieni, a kto doczeka się zaledwie wzmianki. W takich przemówieniach niektóre z najważniejszych rzeczy to te, które nie zostały wypowiedziane. 




Co będzie osią ataku PiS? Smoleńsk, pakt fiskalny, wizy, euro, a może Cypr lub tarcza? PiS ma kilka możliwości dzisiaj: podgrzewanie atmosfery przed rocznicą  za pomocą Rosji i wraku, mocne zarysowanie jednej sprawy – np. paktu fiskalnego, próba wykorzystania sytuacji na Cyprze jako straszaka przed euro i jednocześnie zarysowanie jednego z tematów kampanii wyborczej w 2015 roku. 




Jak zareaguje lewica? O ile sprawy międzynarodowe nie są mocnym punktem RP, to SLD może podkreślić w mocnym dla siebie sondażowo momencie jeden z kluczowych elementów politycznego wizerunku Leszka Millera, czyli sprawność kompetencyjną w sferze UE. To oznacza atak na Sikorskiego z pozycji euroentuzjastycznych. Oczywiście w warunkach kryzysu cypryjskiego jest to dużo trudniejsze niż jeszcze kilka dni temu. 




fot. sejm.gov.pl/Krzysztof Białoskórski 

09:16

Wypowiedzi poranka. Gowin: Chciałbym powrotu Platformy do korzeni. Schetyna o Kukizie: Jego inicjatywa jest ciekawa

Tomasz Siemoniak w Sygnałach Dnia PR1 Polskiego Radia o relacjach z USA: Jest więcej konkretów, faktów pokazujących współpracę, także wojskową. Mniej jest gorących deklaracji, a więcej dobrych konkretów. Proszę sobie przypomnieć czas, gdy Polska była traktowana instrumentalnie, przeciwstawiana krajom starej Europy, które rzekomo nie chciały uczestniczyć w interwencji.




Krzysztof Kwiatkowski w TVN24 o różnicy między Polską a Cyprem: Polski sektor bankowy jest jednym z najbezpieczniejszych w Europie. Polska jest jednym z czterech krajów, które w zeszłym roku obniżyły poziom zadłużenia, obsługa długu zagranicznego jest najniższa w historii naszego kraju, niektóre z obligacji są oprocentowane na 3,2 proc.Aktywa banków cypryjskich - 120 mld euro - to prawie 700 proc. PKB . Wszystkie aktywa polskich banków to osiemdziesiąt parę proc. polskiego PKB. To pokazuje, jak bezpieczny, żeby nie powiedzieć konserwatywny system bankowy jest w Polsce.




Jarosław Gowin w Polityce przy kawie TVP1: Raś i Biernat czyli regionów apelowali żebym wystartował w wyborach na szefa PO. Chciałbym powrotu Platformy do korzeni. Gdybym był jej szefem przywróciłbym jej obywatelskość. Zacząłęm się zastanawiać gdy Tusk zaproponował wybory bezpośrednie.




Hanna Gronkiewicz-Waltz o Cyprze w Radiu ZET: To jest postawione na głowie. Jest zasada, że nacjonalizuje się banki, tracą właściciele, a nie deponenci. Pomysł, żeby zacząć od deponentów, jest chory. To zniszczenie zaufania do banków na pół wieku. Polacy mogą być spokojni, u nas zabrania tego konstytucja. Depozyt w banku jest własnością.




[O zarobkach]: To jest motywacja pracowników. Odbieram nagrody za złe działania. (...) 3 tys. zł miesięcznie - średnio tyle, poza podstawową pensją, dostaje burmistrz Bemowa. To dodatek do stosunkowo niewielkiej pensji. Jeżeli dzielnica otwiera nowe przedszkola, buduje żłobki, to dlaczego mam nie premiować. 




Grzegorz Schetyna w RMF FM o starcie w wyborach w PO: Decyzję podejmę w październiku, czyli jesienią - wtedy, kiedy najprawdopodobniej rozpocznie się proces wyborczy Platformy Obywatelskiej i ta sprawa do tego czasu będzie na pewno zamknięta. Mogę panu obiecać.




[O Kukizie]: On zajął się, czy zajmuje się teraz dopiero polityką, ale jego inicjatywę uważam za ciekawą i taką energetyczną. Czy coś dalej będzie z jego, tego postrzegania polityki, jestem ciekawy.


09:38

Przemówienie Sikorskiego jest uzupełniane slajdami i wykresami

Uzupełnieniem przemówienia szefa MSZ są wykresy pokazujące dane ekonomiczne i demograficzne prezentowane w jego trakcie - oto trzy z nich. 










11:26

MillwardBrown dla 300polityka: Platforma w dół o 4, PiS o 3 punkty i jest remis. Zyskuje lewica. Wyraźny wzrost Korwina-Mikke

W ciągu dwóch tygodni od ostatniego pomiaru MillwardBrown SMG/KRC i tuż po "weekendzie oburzonych" główne partie wyraźnie straciły: Platforma o 4, PiS o 3 punkty, osiągając w badaniu dla 300polityki przeprowadzonym w poniedziałek remis, na poziomie 28%. W przypadku PO tak niskie wyniki w badaniach MillwardBrown (wtedy 27%) osiągała na jesieni - w dwóch badaniach październikowych. Wtedy też, w obu pomiarach, na prowadzenie wyszedł PiS uzyskując w pierwszym badaniu październikowym przewagę 30:27, a w drugim 29:27. 




Od ostatniego pomiaru, do góry poszła centrolewica- SLD wzrosło o 2 punkty, Ruch Palikota o 3 osiągając prawie remis, w którym partia Millera ma już tylko statystyczną przewagę- SLD otrzymuje 11 a Palikot 10%. W przypadku Palikota to odbicie od lutowych 6% w MillwardBrown aż o 4 punkty, w przypadku SLD spadek z lutowych 15% również o 4 punkty. 





Pełne wyniki badania Millward Brown dla 300polityka: PO 28 (-4), PIS 28 (-3), SLD 11 (+2), RUCH PALIKOTA 10 (+3), PSL 6, NOWA PRAWICA JKM 4, PJN 2, SP 1








Ciekawostką badania MillwardBrown są już drugi raz z rzędu pomiary poparcia dla Nowej Prawicy Janusza Korwin Mikkego na poziomie 4%.




Takie samo poparcie dla JKM pokazało ostatnie badanie tego ośrodka, sprzed dwóch tygodni. 




Także 4% Nowa Prawica otrzymała w marcowym badaniu CBOS, co w tamtym pomiarze stanowiło wzrost z poziomu 2 punktów w lutym. Jest to więc już trzeci sondaż pokazujący nieistniejącą medialnie partię Korwina Mikke blisko progu wyborczego. 




Deklarowana frekwencja w poprzednim badaniu MillwardBrown sprzed dwóch tygodni wynosiła 45%, w badaniu poniedziałkowym dla 300polityka- 43. 




Sondaż CATI EXPRESS z 18/03/2013 zrealizowany przez MillwardBrown dla 300polityka, próba ogólnopolska telefonów stacjonarnych i komórkowych, reprezentatywna 18+ procent kolumnowy, N=1000






INNE TEKSTY 300POLITYKA NA TEMAT NAJNOWSZYCH BADAŃ:




Link do marcowego badania CBOS 




Powolna erozja status quo, czy cisza przed tąpnięciem? 7 wniosków z marcowej fali politycznych sondaży 






11:27

Dr Błażej Poboży specjalnie dla 300: Kryzys dotyka żelaznego elektoratu PO, JKM wykorzystuje zniechęcenie do starych partii
Sondaż MillwardBrown dla 300polityka.pl jest kolejnym potwierdzeniem tendencji zapowiadanej przeze mnie od dłuższego czasu. Zgodnie z przewidywaniami Platforma Obywatelska traci poparcie, co jest konsekwencją wielu różnych czynników, takich jak kryzys coraz silniej odczuwany także przez żelazny elektorat partii, wyraźne podziały wewnętrzne zarówno w wymiarze światopoglądowym, jak i taktyczno-organizacyjnym oraz nie mniej istotnych jak sytuacja w służbie zdrowia, dalszy wzrost bezrobocia, a nawet pozornie mało znaczące radarowe pomysły ministrów Nowaka i Rostowskiego. 




Bez wątpienia katalizatorem spadku notowań w ostatnim badaniu był „weekend oburzonych”, który utrwalił przekaz opozycji prezentujący Platformę jako typową partię władzy, oderwaną od problemów zwykłego człowieka i przede wszystkim w coraz mniejszym stopniu obywatelską. Ponieważ w Gdańsku oberwało się także głównej partii opozycyjnej, poparcie dla PiS również zanotowało spadek o trzy punkty procentowe, niwelując ostatni wizerunkowy sukces tabletowego przemówienia prezesa Kaczyńskiego.


Beneficjentem odpływu wyborców Platformy zdają się być ugrupowania lewicowe, o czym świadczy wzrost tak SLD jak i Ruchu Palikota. Ten ostatni mógł przejąć część liberalnych światopoglądowo wyborców PO, których cierpliwość i wytrzymałość dla poczynań konserwatystów Gowina jest znacznie mniejsza niż cierpliwość Donalda Tuska. Sojuszowi nie służy przeciągające się zamieszanie wokół Ryszarda Kalisza, stąd wzrost notowań mniejszy, a poparcie wyraźnie gorsze od badań innych ośrodków z ostatnich tygodni. Odbieranie wyborców Platformie w przypadku SLD jest też nieco utrudnione. O socjalnego wyborcę Sojusz rywalizuje z PIS, a liberalni wyborcy nie do końca odnajdują się w znacznej mierze konserwatywnej światopoglądowo formacji tzw. starej lewicy jaką jest partia Leszka Millera.


Warto podkreślić kolejny dobry wynik Nowej Prawicy, która w sondażach różnych ośrodków coraz bardziej zbliża się do granicy progu wyborczego. Jak na partię nieobecną w mediach tradycyjnych i bez parlamentarnej reprezentacji wynik większy niż PJN i SP razem wziętych jest wręcz znakomity. Do grona stałych zwolenników Janusza Korwina-Mikke (zawsze ok. 2%) dołączają prawdopodobnie kolejne roczniki najmłodszych wyborców zniechęconych obrazem polskiej sceny politycznej. Wynik Korwina jest w tym sondażu wyrazem protestu wobec starych partii, na czym od wielu lat b. lider UPR zawsze budował swoje poparcie w wyborach. 






Dr Błażej Poboży. Politolog. Wykładowca akademicki w Instytucie Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Pełnomocnik ds. promocji INP UW. Zajmuje się najnowszą historią polityczną Polski ze szczególnym uwzględnieniem problematyki polskich partii politycznych. Na twitterze: @pobozy

12:06

Rodzice odwołują reformę szkolnictwa w nowym spocie akcji "Ratuj Maluchy"

Inicjatywa "Ratuj Maluchy" to sprzeciw grupy rodziców dotyczący pomysłu "sześciolatki do szkół". W sieci pojawił się nowy spot tej akcji, w którym znajduje się apel o zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum. "Pani minister jest na krótko, a my jesteśmy matkami na całe życie" - mówi jedna z osób występujących w spocie. 



http://youtu.be/0ZwgFHLOCI0
 


12:36

Trzy spotkania robocze z Netanjahu i kolacja z Miss Izraela. Jak będzie wyglądała wizyta prezydenta USA w Izraelu?

Choć poparcie dla Izraela w Stanach Zjednoczonych wysokie jak nigdy dotąd, a zamiast jednego roboczego spotkania z premierem Beniaminem Netanjahu zaplanowano aż trzy, to jednak pierwsza wizyta prezydenta Baracka Obamy w Izraelu może poza wymiarem symbolicznym niewiele zmienić, tym bardziej, że większość Amerykanów uważa, że ich kraj nie powinien zbytnio angażować się w rozmowy pokojowe pomiędzy Izraelem a Palestyńczykami. Były izraelski minister spraw zagranicznych Avigdor Lieberman pytany, co będzie oznaką udanej wizyty, powiedział, że już sama wizyta amerykańskiego prezydenta jest sukcesem.



Według sondażu przygotowanego na zlecenie dziennika The Washington Post i telewizji ABC jedynie 26% ankietowanych uznało, że USA powinny przewodzić rozmowom pokojowym, 69% uważa, że Ameryka powinna pozostawić te rozmowy w gestii Izraela i Palestyńczyków. Jednak 55% Amerykanów w konflikcie izraelsko-palestyńskim opowiada się po stronie Izraela, jedynie 9% popiera Palestyńczyków.

Dwudniowa wizyta Baracka Obamy w Izraelu, która właśnie się rozpoczęła, jest o tyle znacząca, że obecny prezydent Stanów Zjednoczonych odwiedza ten kraj po raz pierwszy od czasu objęcia urzędu. Podczas zeszłorocznej kampanii wyborczej Republikanie zarzucali mu, że nie szanuje jednego z najważniejszych sojuszników Ameryki i wielokrotnie wypominali mu, że nie odwiedził tego państwa z oficjalną wizytą (Obama był jednak wcześniej w Izraelu dwa razy). Warto jednak dodać, że amerykańscy prezydenci zwykle nie odwiedzali tego kraju, lub opóźniali oficjalną wizytę - często na koniec drugiej kadencji. Z dwunastu prezydentów amerykańskich, którzy pełnili ten urząd od czasu powstania państwa Izrael, jedynie czterech odwiedziło to państwo podczas 8 oficjalnych wizyt - Bill Clinton 4 razy, George W. Bush 2 razy pod koniec 2 kadencji w 2008 roku, Jimmy Carter i Richard Nixon raz. Nixon był pierwszym amerykańskim prezydentem, który odwiedził Izrael w czerwcu 1974 roku. To, że podróż do Izraela to pierwsza wyprawa zagraniczna Baracka Obamy od czasu rozpoczęcia drugiej kadencji, traktowane jest w Izrealu jako symboliczny i znaczący gest.


I władze izraelskie, i amerykańskie studziły przez tą wizytą oczekiwania. Także społeczeństwo w Izraelu nie oczekuje zbyt wiele. Według badań Israel Democracy Institute i Uniwersytetu w Tel Awiwie 53.5% procent badanych nie wierzy, że Barackowi Obamie zależy na bezpieczeństwie ich kraju.


Jak będzie wyglądała wizyta? Zaraz po wylądowaniu Obama pojechał obejrzeć Żelazną Kopułę - sfinansowaną przecież w dużej mierze przez Stany Zjednoczone. Według mediów izraelskich ma to symbolizować dużą wagę, jaką USA przywiązują do bezpieczeństwa Izraela, ale będzie to przede wszystkim tzw. photo-op, czyli okazja do zrobienia ładnych zdjęć. Dziś jeszcze czekają na Obamę dwa oficjalne spotkania w Jerozolimie - z prezydentem Szymonem Peresem i premierem Netanjahu. Obama i obecny premier Izraela podczas ostatnich 5 lat widzieli się 10 razy - według danych administracji amerykańskiej żaden z innych liderów światowych nie spędził z Obamą więcej czasu niż Netanjahu. Dziś Obama i Bibi mają rozmawiać przez 5 godzin - dziennikarze izraelscy podejrzewają, że sporo czasu prezydent amerykański poświęci przekonywaniu Netanjahu, by ten nie atakował Iranu bez zgody międzynarodowej. Ale to nie będzie jedyne spotkanie prezydenta USA z premierem Izraela - zaplanowano trzy.

Jutro Obama uda się do Ramallah, gdzie spotka się z prezydentem Autonomii Palestyńskiej Mahmoudem Abbasem i premierem Salamem Fajadem, a wieczorem prezydent Peres wyda na cześć amerykańskiego gościa uroczystą kolację - wśród zaproszonych na nią jest nowa Miss Izraela, Yityish Aynaw.

Przed odlotem w piątek prezydent USA uhonoruje pamięć Teodora Herzla i byłego premiera, który zginął w zamachu, Icchaka Rabina, a także zwiedzi Yad Vashem, w którym ma wygłosić krótkie przemówienie.


Równie ważne jak to, co odwiedzi Obama, są miejsca, w których się nie pojawi. Nie będzie go pod Ścianą Płaczu (którą jednak odwiedził podczas swojej wizyty przed wyborami w 2008 roku) - to nie jest nietypowe, Bill Clinton ani George W. Bush nie pojawili się podczas swoich wizyt w Izraelu w czasie pełnienia urzędu prezydenckiego pod Ścianą Płaczu (ma to związek z sytuacją Jerozolimy). Obama nie wystąpi również w Knesecie - podobno to strona izraelska sugerowała, by wystąpienie prezydenta odbyło się w innym miejscu - w czwartek Obama wygłosi mocno oczekiwane przemówienie w centrum konferencyjnym (International Convention Center).


Ambasada Izraela w Waszyngtonie przed wizytą prezydenta USA przegotowała dość zaskakujący klip:



http://youtu.be/5l-4ja-cTpc


W wideo pojawi się motyw muzyczny z popularnego amerykańskiego sitcomu "Golden Girls" - w piosence padają słowa "thank you for being a friend".



12:59

Homo Homini: PO 32, PiS 31, SLD 15

Według badania Instytutu Homo Homini dla wp.pl gdyby wybory parlamentarne odbywały się w drugiej połowie marca na Platformę Obywatelską zagłosowałoby 32% Polaków. Z kolei Prawo i Sprawiedliwość wybrałoby 31%. W ciągu ostatnich dwóch tygodni poparcie dla PO nie zmieniło się. Z kolei notowania PiS poprawiły się o 1 punkt proc. 




Trzecie miejsce w rankingu zajmuje Sojusz Lewicy Demokratycznej, na który chce głosować 15% Polaków. Poparcie dla SLD poprawiło się o 1 punkt od ostatniego badania. Na czwartej pozycji ex-aequo uplasowały się Ruch Palikota i Polskie Stronnictwo Ludowe z 5-procentowym poparciem. Dla RP oznacza to spadek notowań o 1 punkt proc., poparcie dla PSL nie zmieniło się. 




Solidarna Polska zanotowała spadek o 1 punkt proc. i z 3-proc. poparciem nie dostałaby się do sejmu. 




9 proc. ankietowanych nie wskazało żadnej partii. 




Sondaż dla Wirtualnej Polski został przeprowadzony 18 marca. Zrealizował go Instytut Badania Opinii Homo Homini. Badanie preferencji politycznych prowadzone jest metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI - Computer Aided Telephone Interview) na probie losowo-kwotowej stanowiącej liczebną reprezentację cech demograficznych dla ogółu pełnoletnich mieszkańców Polski z zachowaniem rozkładów terytorialnych (dane wg GUS). Wielkość próby to przynajmniej 1067 jednostek w jednym pomiarze. 




Czytaj także: MillwardBrown dla 300polityka: Platforma w dół o 4, PiS o 3 punkty i jest remis. Zyskuje lewica. Wyraźny wzrost Korwina-Mikke




Link do badania HH dla wp.pl


14:16

Kolejna infografika z cyklu "Prosto z rządu" dotyczy in vitro

KPRM od kilku miesięcy regularnie publikuje nowe infografiki "Prosto z rządu" o kolejnych posunięciach gabinetu Donalda Tuska. Tym razem infografika (utrzymana w innej tonacji niż zwykle) poświęcona jest in vitro i dzisiejszym informacjom podanym przez ministra Arłukowicza. 


14:28

Koniec miodowego miesiąca Obamy

Analiza najnowszych sondaży pokazuje jednoznacznie - miodowy miesiąc Obamy po listopadowych wyborach się skończył. 


14:30

Jeśli GOP się nie zmieni to nie przetrwa

Charlie Cook analizuje dwie opcje stojące przed Partią Republikańską: zmiany albo marginalizacja 


14:33

Amazon wchodzi do muzycznej gry

Amazon.com chce uruchomić serwis konkurencyjny dla spotify i Deezer 


14:36

Drony nie dla CIA?

Daniel Kleidman z The Daily Beast pisze, że Pentagon przejmie kontrolę nad programem samolotów bezzałogowych 


14:38

Co dalej z Cyprem?

Jakie są dalsze opcje dla Cypru?


17:05

Tak Ruch Palikota promuje w sieci swój projekt ustawy o parytetach

Jutro w Sejmie odbędzie się I czytanie projektu Ruchu Palikota dotyczącego wprowadzenia parytetów. W związku z tym od pewnego czasu posłowie i sympatycy RP publikują na FB grafikę z suwakiem i odpowiednim hasłem. 


18:49

Twitter w Polsce jest sześć razy mniej popularny niż w Turcji

Kraje takie jak Turcja czy Arabia Saudyjska są w absolutnej czołówce jeśli chodzi o liczbę użytkowników Twittera. Jak wynika z badania GlobalWebIndex, 51% użytkowników sieci w Arabii Saudyjskiej korzysta z Twittera, podobnie jak 39% osób w Turcji i 34% w ZEA. W Polsce - tylko 7% użytkowników sieci korzysta z Twittera. GlobalWebIndex podaje także, że światowa liczba aktywnych użytkowników TT (którzy skorzystali z konta co najmniej raz w ciągu ostatniego miesiąca) wzrosła w ciągu jednego kwartału 2012 roku o 39,8%. Źródło: http://www.emarketer.com