Relacja Live

07.03.2013

08:43

Wypowiedzi poranka. Gowin: Nie ma frakcji konserwatywnej w PO. Nałęcz: Wałęsa w wolności nie potrafi sobie poradzić

Adam Hofman w TVP Info: Jeśli prof. Gliński przegra, będzie to oznaczało zwycięstwo obecnej klasy politycznej, która zajmuje się sobą.

Tomasz Nałęcz w Polsat News: Lech Wałęsa może być postrzegany, jako człowiek, który wywalczył wolność, ale w tej wolności nie potrafi sobie poradzić. Jak w wierszu Konopnickiej. Kłócą się królowie a chłopi mogą zostać poświęceni. W naszych warunkach baron jest chłopem. I tak w tej chwili Ryszard Kalisz zaczyna przypominać drewno na podpałkę.

Jarosław Gowin w TOK FM: Nie ma frakcji konserwatywnej, a ja nie jestem niczyim liderem. Jest grono przyjaciół, ludzi którzy mają nieco odmienne poglądy na część spraw. Nie tylko na kwestie światopoglądowe, także na sprawy gospodarcze. Ta grupa jest bardzo wolnorynkowa. Nasze poglądy ciut się różnią od mainstreamu partyjnego, nie jesteśmy żadną frakcją.



[O Platformie]: Jesteśmy w fazie odbudowywania jedności.




Andrzej Halicki w Polsat News: Można powiedzieć, że prof. Gliński jest w opozycji dowielu głównych tez Prawa i Sprawiedliwości. Zwłaszcza w sprawach ekonomicznych.




Rafał Grupiński w TVN24: Grzegorz Schetyna były niezłym przewodniczący Platformy Obywatelskiej.




Mikołaj Budzanowski w Sygnałach Dnia PR1 o Dreamlinerach i LOT: Problem Boeinga nie może być problemem LOT-u. Rozumiemy tę sytuację, ale nie może być tak, że bez końca nie będziemy wiedzieli od kiedy odzyskamy te samoloty, od kiedy będą latać. Cała strategia LOT-u została oparta o tych pięć najnowocześniejszych na świecie samolotów. Te samoloty są samolotami oszczędnościowymi, spalają mniej paliwa, dlatego dla LOT-u są niezwykle ważne. 




Ryszard Kalisz w Radiu ZET: Palikot i Rozenek za dużo mówią. Ja mówię, kiedy coś jest postanowione. Mam świadomość, że wczorajsze ostre wypowiedzi wynikają z tego, że oni chcą się załapać na listę. A o tym decyduje przewodniczący.




[O więzieniach CIA]: To już zaszkodziło Kwaśniewskiemu,kraje arabskie nie chciały poprzeć kandydatury Kwaśniewskiego na pewne stanowisko. 


09:16

Sejm:

O godz. 13 Jarosław Kaczyński wyjaśni dlaczego lepszym premierem od niego byłby nawet prof. Gliński

09:17

Grupiński:

Niesiołowski popełnił błąd. Zapomniał zastrzec, że szczaw trzeba przed zjedzeniem umyć

09:44

5 scenariuszy wyborczych Grzegorza Schetyny

Już za kilkanaście minut możemy dowiedzieć się, jaką ostateczną decyzję dotyczącą startu w wyborach na przewodniczącego Platformy podjął Grzegorz Schetyna. Dziś Rafał Grupiński mówił o nim, że byłby "całkiem niezłym przewodniczącym". Ale to nie jedyny scenariusz, który może się dziś wydarzyć. Oto pięć wyborczych możliwości, które ma przed sobą Grzegorz Schetyna. 




Sekretarz Generalny Wersja opisywana w tym tygodniu przez "Wprost". Zakłada, że Schetyna zaproponuje wybieranie sekretarza generalnego partii w wyborach powszechnych - tak jak przewodniczącego. I jednocześnie sam zadeklaruje chęć startu, oczywiście dla dobra partii. W ten sposób pokaże swoją siłę w strukturach PO, ale jednocześnie uniknie rywalizacji z premierem Tuskiem. A na dodatek nie pokaże swojej słabości, a to by mu groziło gdyby się całkowicie wycofał i nie chciał przegrać z Tuskiem. Jednocześnie to posunięcie stawia premiera przed istotnym dylematem: czy i kogo wystawiać jako kontrkandydata? 




Konsultacje W tej wersji Schetyna ogłosi, że na decyzję jeszcze za wcześnie - musi wcześniej przeprowadzić konsultacje z kolegami i koleżankami w partii w terenie, które zakończą się np. w maju. Oczywiście mniej więcej w tym samym czasie premier Tusk ma jeździć po Polsce rozmawiając o sposobach wykorzystania środków unijnych. 




Konfrontacja W tym scenariuszu Schetyna ogłasza, że "po przemyśleniach" nie zgadza się na zmianę sposobu wyborów przewodniczącego, bo "nie zmienia się reguł gry w jej trakcie". I jednocześnie deklaruje start w wyborach. To byłoby interpretowane jako otwarte rzucenie rękawicy Tuskowi. I jednocześnie sygnał, że pozycja premiera jest słabsza niż się to wydaje. 




Start na nowych zasadach Startując na nowych zasadach Schetyna mógłby jeszcze bardziej wzmocnić swoją pozycję w partii. Jeśli osiągnie wynik niewiele gorszy niż Tusk, to będzie poważny sygnał przed wyborami parlamentarnymi o tym, kto tak naprawdę liczy się w PO. To daje mu możliwość dobrego pozycjonowania się przed dalszą rozgrywką o władzę. 




Żadnych zmian Schetyna może dziś zadeklarować, że nie startuje i nie interesuje go w partii nic ponad to, co już ma. To byłoby pozostawienie Tuskowi wszystkiego, i zmiana wyborów w plebiscyt. To jednocześnie sygnał oczekiwania na czas, w którym sytuacja zewnętrzna będzie tak zła, że sięgnięcie po "wielką rezerwę strategiczną"  będzie jedynym wyjściem dla partii.  




[Aktualizacja 10:05]: Grzegorz Schetyna na konferencji prasowej w Sejmie zapowiedział, że decyzję dotyczącą kandydowania podejmie dopiero jesienią. 




fot. Platforma.org 


12:18

Gliński:

"Nie pytajcie co Polska może zrobić dla Was, ale co Wy możecie zrobić dla Polski"

Zakończyło się przemówienie programowe prof. Glińskiego. W jego tracie kandydat PiS na premiera rządu technicznego mówił m.in. o wzmocnieniu polityki prorodzinnej, uproszczeniu systemu podatkowego, wprowadzeniu programu odbudowy polskiego przemysłu, wsparciu państwa w ekspansji gospodarczej polskiego biznesu na całym świecie, reorganizacji systemu władzy, odbudowie znaczenia KSAP, likwidację gimnazjów oraz prezentacji maturalnych w z języka polskiego, wycofanie się z pomysłu sześciolatki do szkół. W ramach jego propozycji znalazł się także pakiet "obywatelski" budujący republikańskie społeczeństwo obywatelskie. Profesor zwrócił się także bezpośrednio do młodych ludzi, parafrazując prezydenta Kennedy\\'ego: "Wiem, że zostaliście oszukani przez plastikowych polityków, ale zostańcie w kraju, razem możemy zmienić Polskę. Nie pytajcie co Polska może zrobić dla Was, ale co Wy możecie zrobić dla Polski". Wspomniał także: "Można zatrzymać polską młodzież w kraju i stworzenie jej miejsc pracy. Do tego właśnie potrzebna jest prosta polityka podatkowa, pobudzenie przemysłu i deregulacja". Gliński przemawiał w sali 118 Sejmu. fot.alternatywapis.pl 










13:29

Kaczyński:

Niezależnie od wyniku głosowania prof. Gliński pozostanie w App Store

13:30

Kaczyński na mównicy sejmowej odtwarza z iPada przemówienie prof. Glińskiego

Początek przemówienia prezesa PiS w Sejmie, Jarosław Kaczyński z iPada odtwarza przemówienie prof. Glińskiego. 




13:36

Apple:

Kaczyński. The biggest thing to happen to iPad since iPad

14:00

13 godzin na mównicy, senator Rand Paul i obstrukcja parlamentarna

Rand Paul, senator z Kentucky, który w środę podczas debaty nad kandydaturą Johna Brennana na szefa CIA, niemalże przez 13 godzin przemawiał w Kongresie, na koniec swojego wystąpienia doczekał się gromkich oklasków. Szczerych? Być może nie, na pewno niektórzy senatorowie byli po prostu zadowoleni, że Paul w koncu przestał mówić. Zatwierdzenia nominacji Brennana pewnie zbytnio nie opóźni, ale za to przynajmniej na kilka dni stanie się ulubieńcem mediów i zwiększy rozpoznawalność swojego nazwiska. I na pewno stanie się inspiracją do kilku materiałów dziennikarskich na temat jego szans w 2016 i starcie w prawyborach prezydenckich Partii Republikańskiej.



To, co wczoraj zrobił Rand, syn znanego libertariańskiego polityka Rona Paula, nosi nazwę "filibuster" lub "filibustering". Jest to akt obstrukcji parlamentarnej, który ma na celu uniemożliwienie bądź opoźnienie głosowania w amerykańskim Senacie. Zgodnie z prawem senator (bądź grupa senatorów) może przemawiać tak długo, jak sobie tego życzy, chyba że 3/5 senatorów przegłosuje zakończenie debaty. Przemawiający polityk nie jest zobowiązany do trzymania się żadnego konkretnego tematu. Gdy Rand Paul skończył swój filibustering po 12 godzinach i 52 minutach, wcale nie ustanowił rekordu. Ten rekord w filibusterze należy do senatora Stroma Thurmonda, który w 1957 roku przemawiał przez 24 godziny i 18 minut, próbując uniemożliwić uchwalenie ustawy o prawach obywatelskich (Civil Rights Act). W odróżnieniu jednak od rekordzisty Paul trzymał się tematu dyskusji. Rand Paul skończył przemawiać o 12:40 w nocy waszyngtońskiego czasu i ma szansę nareszcie być znany z czegoś innego niż bycie synem swojego ojca.


Przy debacie dotyczącej nominacji Johna Brennana na nowego szefa CIA najgorętszym tematem są drony i zasady ich użycia. Rand Paul chce zapewnienia ze strony Białego Domu i prezydenta Baracka Obamy, że amerykańscy obywatele przebywający na terenie Stanów Zjednoczonych, nie zostaną zabici przy użyciu dronów. O tym właśnie mówił Paul podczas trzynastogodzinnego filibustera. Akt obstrukcji parlemantarnej, jakiego dopuścił się wczoraj Paul, utrudni Białemu Domowi unikania odpowiedzi na pytania związane z zasadami użycia dronów. Poparcia Randowi udzielili inni republikańscy senatorowie, którzy także domagają się od Obamy zapewnienia, że Amerykanie na terenie USA nie muszą obawiać się dronów. Demokraci w Senacie wciąż liczą na to, że dziś odbędzie się ostateczne głosowanie nad nominacją Brennana.

Biuro senatora Paula umieściło na oficjalnym youtube\\'owym kanale polityka klipy z trzynastogodzinnego filibusteringu - można je znaleźć pod tym linkiem.

Współpracownicy Randa przyznali, że senator, choć swoje przemówienie rozpoczął od zapowiedzi, że zaczyna akt obstrukcji parlamentarnej, nie planował filibusteringu, i w końcu przegrał z włanym organizmem - musiał pójść do łazienki.




14:29

Kaczyński z iPadem błyskawicznie stał się wiralny:

Mój Ci on

Memy z przemówienia Jarosława Kaczyńskiego zaczęły się pojawiać zanim jeszcze Kaczyński zakończył swoją mowę. Powyżej reakcja Hipsterskiego Maoizmu. Są też zdjęcia Jobsa z iPadem na którym jest prof. Gliński (fot. via @KBiedrzycka) 





fot. https://www.facebook.com/akurasinski





fot.https://www.facebook.com/ASZdziennik 






fot. @macdac 






fot via https://www.facebook.com/grzegorz.kwolek.735




15:42

SLD pyta na Facebooku: "Jak wystraszyć kogoś tabletem?"

SLD na profilu na FB wrzuciło grafikę wykorzystującą wiralny moment Kaczyńskiego z iPadem. https://www.facebook.com/sojusz 


17:39

Przemówienie Kaczyńskiego obnażyło słabość Platformy w sieci

W chwili gdy Jarosław Kaczyński włączył na iPadzie przemówienie prof. Glińskiego było jasne, że ten wiralny moment błyskawicznie stanie się pożywką dla memów. I tak się też stało. Ale to tylko połowa całej historii. Przemówienie Kaczyńskiego - długie, najeżone informacjami i liczbami, zawierające 12 powodów dla odwołania Donalda Tuska - pokazało ogromną słabość Platformy w dziedzinie szybkiego reagowania. Partia Donalda Tuska nie tylko nie znalazła dobrego sposobu na "odbicie" wiralnego momentu Kaczyńskiego, ale także pozwoliła by wygłosił swoje przemówienie bez kontry w internecie. PO dziś okazała się w sieci papierowym tygrysem. 




Rapid response w polityce zaczął się na dobre, gdy sztab  Billa Clintona ustanowił "war room" czyli zespół szybkiego reagowania do walki z pojawiającymi się historiami na temat gubernatora Arkansas. Z czasem działania tego typu przeniosły się do sieci. W epoce Twittera gdy dzieje się coś istotnego (w czasie kampanii wyborczej cały czas) błyskawiczne reagowanie jest kluczowe.Każdy temat żyje bardzo krótko, i brak reakcji jest zabójczy w walce z manipulacjami itd. 




Dziś Platforma przegrała w sieci na dwóch frontach. Po pierwsze, nie znalazła odpowiedzi na manewr Kaczyńskiego z iPadem. Było to zagranie zaskakujące, ale nie aż tak bardzo biorąc pod uwagę np. wykorzystanie iPada przez Antoniego Macierewicza (zdjęcia dotyczące OLT Express). To było jasne, że w momencie gdy oczekiwania wobec Glińskiego i całej debaty są tak niskie, PiS spróbuje czegoś nietypowego. A manewr z iPadem nie miałby racji bytu, gdyby nie uniemożliwienie wygłoszenie prof. Glińskiemu przemówienia z mównicy sejmowej. Ewa Kopacz dała PiS okazję do stworzenia jednego z najbardziej wiralnych momentów w polskiej polityce od wielu miesięcy. PiS elegancko zwrócił uwagę na Glińskiego, i na fakt zablokowania jego wystąpienia. Samo przemówienie prof. Glińskiego wygłoszone z tej mównicy takiej siły by nie miało. 




Platforma na Twitterze (z oficjalnego konta) wrzuciła co prawda tag #absurdGlinski, razem z odpowiednią grafiką. Ale to wszystko. 






Hashtag się nie przyjął - użyto go tylko 44 razy od momentu wrzucenia przez @Platforma_org. Ale brak dobrej reakcji na tak gorący moment jak iPad Kaczyńskiego to tylko jeden z elementów, który pokazuje słabość Platformy w sieci. 




Drugi to brak zdecydowanej reakcji na wszystkie informacje i argumenty, które prezes Kaczyński przedstawił w swoim długim, dobrze przygotowanym i spójnym przemówieniu. Najbardziej skuteczny okazał się minister Siemoniak, który wielokrotnie pisał tweety punktujące argumenty Kaczyńskiego. 






Minister Kudrycka napisała dwa tweety dotyczące przemówienia. Minister Nowak - jeden. Tweet ministra Sikorskiego o treści: "Prezes Kaczyński w roli uchwytu dla IPada" był retweetowany 145 razy. I to wszystko. Jak na możliwości Platformy, był to bardzo, bardzo słaby rapid response w sieci. Premier Tusk wspomniał w trakcie swojego przemówienia wspomniał, że jego ministrowie w ciągu kilkudziesięciu godzin przygotuję odpowiedzi na wszystkie punkty prezesa PiS. Jednak w sieci kilkanaście minut to wieczność, a co dopiero kilkanaście godzin. W USA Republikanie w trakcie ostatniego przemówienia State of The Union Obamy z oficjalnego konta partii wysłali kilkadziesiąt wiadomości zawierających fakty, liczby, argumenty, linki, opinie i tak dalej. Strona http://www.gop.gov/SOTU/ pokazuje jak wygląda w tej chwili szybkie reagowanie w sieci. 








 Walka trwała o każdy punkt, każde słowo prezydenta. Prawie każdy tweet to także informacja prasowa wysłana do dziennikarzy. Platforma była dziś całkowicie nieprzygotowana, a efektywność przesunięcia odpowiedzi merytorycznej w czasie jest mocno wątpliwa. Jutro tematem będzie już coś innego, a PO będzie musiała ponownie przyciągać uwagę do punktowania argumentów Kaczyńskiego. Premier Tusk, który wykorzystuje Twitter jako narzędzie do kształtowania cyklu informacyjnego swoim mocnym przemówieniem nie zdołał dziś zatrzymać wrażenia, że to PiS był górą - przede wszystkim w sieci. Tu PiS niemal całkowicie narzucił swój przekaz w internecie, i to nie tylko tabletem. To powinna być bardzo lekcja dla PO, że konieczne jest instytucjonalne przygotowanie takich operacji jak rapid response. W kampanii wyborczej 2015 będzie miało to absolutnie kluczowe znaczenie. 




Prof. Gliński nie zostanie jutro premierem. Ale lekcja dla wszystkich partii płynąca z tej debaty jest mimo to bardzo ważna. 


19:04

Jutro rano premier Tusk udzieli godzinnego wywiadu radiowego w TOK FM

Jacek Żakowski będzie jutro od 7.30 do 8.30 rozmawiał z premierem Donaldem Tuskiem na antenie Radia TOK FM. 


20:04

Ewa Kopacz: Kaczyński użył iPada niezgodnie z regulaminem. Powinien stracić gwarancję

21:01

Polsat życzliwie, Fakty jadowicie, Wiadomości neutralnie- tak główne serwisy informacyjne pokazały dzisiejszą debatę w Sejmie

Medialny team PiSu może mieć dziś powody do zadowolenia. We wszystkich relacjach głównych serwisów informacyjnych dominował applowski fortel zastosowany przez lidera PiS na sali sejmowej. We wszystkich pojawiały się też przebitki z posłami fotografującymi występ prezesa PiS, niczym gwiazdę rocka. Obrazek, mimo złośliwych czasem komentarzy wyraźnie dziś zagrał dla prawicowej opozycji.




POLSAT Wydarzenia










Lead: „Techniczny fortel z technicznym premierem”




Materiał w gółwnym paśmie informacyjnym POLSATU był jednoznacznie pozytywny dla lidera PiS. Prowadzący program Jarosław Gugała zapowiedział lajfa Dariusza Ociepy sprzed Sejmu: „Jarosław Kaczyński przemawiał w Sejmie po raz pierwszy od 11 miesięcy. I lider PiS, i premier, obaj byli dziś w dobrej formie”. 




Ociepa poinformował, że premier miał dziś nie zabierać głosu, ale sprowokowało go wystąpienie Kaczyńskiego. Ta informacja reportera politycznego Polsatu sugerowała, że Tusk znalazł się w dziś w defensywie, ale choć dalej Ociepa stwierdził, że „starcie Kaczyński- Tusk nie przyniosło jednoznacznego rezultatu”, to dodał też, że „można było odnieść wrażenie, że prezes jest w formie”.




Dalej, w swoim materiale, Ociepa powtórzył , że Kaczyński zabrał na sali głos po raz pierwszy raz od 11 miesiecy i „punktował rząd, a tych punktów było 14.”




We wstępie do kolejnego materiału- Agnieszki Milczarz, Gugała powiedział, że „z dzisiejszej debaty zapamietamy techniczny fortel PiS, który zaskoczył wszystkich” i że obserwatorzy „doceniają fortel lidera opozycji”. 




W sumie, o dość pogodnym wydźwięku, materiał Milczarz rozpoczął się od złośliwości pod adresem lidera opozycji: „znany był z tego, że nie ma konta w banku i prawa jazdy, ale dziś zaskoczył wszystkich”.




Fakty TVN










W Faktach TVN, relacja z debaty sejmowej była dopiero drugą informacją, po długim materiale o sprawie zagninionych himalaistów. 




Lead: „Prezes Kaczyński na mównicy, premier Tusk na celowniku, profesor Gliński wyskakuje z ipada”




„Od tej chwili wiadomo, że potrafi używać tabletu”- mówił w swoim materiale Jakub Sobieniowski, którego relacja utrzymana była w więcej niż jednoznacznie złośliwej pod adresem opozycji stylistyce. 




„Wiadomo też kto potrafi tabletu używać skuteczniej niż Jarosław Kaczyński”- mówił Sobieniowski, a kamerta pokazała Adama Hofmana, który krótko instruował prezesa przy mównicy żeby tablet trzymał wyżej. 




Innym symbolem złośliwości reportera Faktów TVN było wprowadzenie na pierwszy plan tego, co w innych serwisach się nie pojawiło- słow Kaczyńskiego „zacznę od multipleksu dla TV Trwam”- jako o rzekomo czołowej kwestii poruszonej w wystąpieniu lidera PiS. 




„Nie ukrywał, że mowi do jednej osoby- do Donalda Tuska”- mówił Sobienowski, cytując wypowiedź Kaczyńskiego o wspinaniu się Glińskiego na „prawdziwych wysokościach”.  Pokazał też zbitkę wypowiedzi Tuska i Kaczyńskiego o cenach gazu kierując uwagę na byłego ministra Jasińskiego, zasiadającego w ławach opozycji. 




"To był tablet kontra Tusk, a teraz realny rywal"- zapowiedziała materiał o Grzegorzu Schetynie Justyna Pochanke.




WIADOMOŚCI TVP1










Dwa pierwsze materiały w Wiadomościach TVP dotyczyły dzisiejszego wydarzenia w Sejmie. W głównym i wyważonym materiale Justyna Dobrosz-Oracz zrelacjonowała przebieg dyskusji. Pojawiły się oczywiście: tablet i manewr Kaczyńskiego, ktore były pierwszym wątkiem. 




Lead: Tablet i Kaczyński pojawił się także w zapowiedzi wydania jeszcze przed czołówką. W materiale podkreślono, że „przemówienie Kaczyńskiego było realne, nie wirtualne”, oraz że sztuczka z tabletem wprawiła rząd i polityków PO w osłupienie. 




Główna setka Kaczyńskiego – to „Mount Everest złego rządzenia”. Zacytowano również Dorna z jego „głupią bitwą” i Tuska, który mówił, że nie będzie prostował wszystkich niedomówień . 




Dobrosz-Oracz podkreśliła, że od wielu miesięcy nie było takiego starcia.  Materiał kończył się pokazaniem przemówienia Glińskiego sprzed sejmowej debaty na którym byli tylko posłowie PiS i słowami, że taki jest finał projektu Gliński.  
 


Drugi materiał powiązany z debatą w Sejmie był przypomnieniem historycznym starcia Kaczyński-Tusk. Maciej Szewczak zaczął od pokazania prób stworzenia PO-PiSu. Później były „największe hity” – słowa JK o ZOMO, debata Tusk-Kaczyński w 2007 roku, a także Smoleńsk,  wielka powódź z 2010, turniej euro 2012. Na końcu pojawił się Gliński i dzisiejsze wydarzenia z Sejmu.






21:58

Poranek w piątek: Tusk i Kaczyński. A także Hofman, Gliński x2, Kamiński, Kalisz, Grupiński

7:16 Rafał Grupiński będzie gościem Sygnałów Dnia PR1


7:30 Piotr Gliński wystąpi w Jeden na Jeden TVN24


7:30 Donald Tusk będzie gościem Jacka Żakowskiego w TOK FM (godzinna rozmowa)

8:02 Michał Kamiński będzie gościem Konrada Piaseckiego w Kontrwywiadzie RMF FM 

8:02 Adam Hofman wystąpi u Moniki Olejnik w Gościu Radia Zet

8:03 Ryszard Kalisz wystąpi w Gościu Poranka TVP Info u Wojciecha Mazowieckiego 

8:07 Jarosław Kaczyński będzie gościem w Polityce przy kawie TVP1 

8:13 Jan Bury wystąpi w Salonie Politycznym Trójki PR3

8:45 Eugeniusz Kłopotek będzie gościem Beaty Lubeckiej w Politycznym Graffiti Polsatu


10.45 Piotr Gliński będzie gościem TVP Info 


21:58

Jarosław Wałęsa: Ojciec tak naprawdę nie skakał przez ten płot