Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
04.03.2013
09:08
Bolesław Piecha w Radiu ZET: Arłukowicz jest wyjątkowo oporny na rady i sugestie. Będą szybkie dymisje i przegrane przez ministerstwo procesy.Rak, który toczy polską służbę zdrowia, to prywata, komercja, dominacja pieniądza nad służbą.Premier nie powinien zajmować się nie Gowinem, a Arłukowiczem. Za mniejsze rzeczy odwoływano.
Ireneusz Raś w Sygnałach Dnia Polskiego Radia: Jarosław Gowin jest architektem i jednym z liderów tej partii od lat. To nie jest kwestia poglądów Gowina, Rasia, Biernackiego, Biernata, Sikorskiego. Premier wiedział dokładnie, jakie poglądy w kwestii związków partnerskich ma Gowin, gdy obejmował tekę ministra sprawiedliwości. Uważam, że w debacie wewnętrznej dobrze byłoby uwzględnić głos konserwatywny. Gdybym miał doradzać Gowinowi, przekonywałbym go do tego startu [na szefa PO].
Mariusz Kamiński w TVP INFO:Donaldowi Tuskowi chodzi o to aby upokorzyć i złamać Jarosława Gowina. Dlatego w pewnym sensie trzymam dziś za ministra kciuki. Mimo wszystko uważam, że Gowin w rządzie zostanie. Usunięcie go byłoby zbyt ryzykowną decyzją dla premiera. Gowin to w końcu lider niemałej grupy wewnątrz PO.W skali ocen od 1 do 6 Jarosław Gowin jako minister sprawiedliwości zasługuje na 4.
O śmierci 2,5l Dominiki, Arłukowiczu i Owsiaku: Sam minister Arłukowicz przyznał wczoraj, że śmierć 2,5-letniej Dominiki to błąd systemu. Jest ministrem, pośrednio ponosi odpowiedzialność i nie powinien w dalszym ciągu pełnić funkcji ministra zdrowia. Rozumiem działanie Jerzego Owsiaka w tej sprawie.Osobiście z nim sympatyzuję.
O nowym szefie MSW, Bartłomieju Sienkiewiczu: Nowy szef MSW to postać wyciągnięta z kapelusza. Bez zaplecza politycznego. Tu potrzebna jest osobowość z doświadczeniem. Premier Donald Tusk próbuje hodować sobie kolejną polityczną marionetkę.
O gen Janickim: Trudno powiedzieć co było bezpośrednią przyczyną odejściagen. Janickiego z BOR. To powinno się stać już w 2010 r. Mam nadzieję, że gen.Janicki nie ucieknie od odpowiedzialności za katastrofę smoleńską.
John Godson w Polsat News: Nie sądzę by Lech Wałęsa chciał wprowadzić segregacje. Powinien za te słowa przeprosić. Trzeba jednak pamiętać, że z drugiej strony też padają takie sformułowania jak Roberta Biedronia, by izolować Joachima Brudzińskiego.
O Tusku: Donald Tusk jest najlepszym przewodniczącym. Spoiwem łączącym partie. Nie znam dobrze Grzegorza Schetyny. Uważam, że partyjna władza i rządowa powinna być skupiona w rękach jednego człowieka.
Jarosław Wałęsa w RMF24 o słowach ojca dot. homoseksualistów w Sejmie: Złapałem się za głowę, bo te słowa w tej wypowiedzi paść nie powinny. Mój ojciec powiedział, że muszą siedzieć w ostatnich ławach albo w ogóle być poza Sejmem. To jest jego opinia, ale czy na prawdę ma rację? Nie do końca. Geje, lesbijki, środowiska homoseksualne mają prawo do swojej reprezentacji i powinni tam być.
Kazimierz Marcinkiewicz w Polityce przy kawie TVP1: Tusk nie ma powodu bu wyrzucać Gowina dzisiaj. Mogł to zrobić po glosowaniu ws. zwiazków. Jesli jednak Gowin wyleci z rzadu to nie z Platformy, na jakiej podstawie Tusk mialby go usunac z partii.
Zbigniew Ziobro w TVN24 o Gowinie: Najbardziej prawdopodobny wariant to jednak odsunięcie ministra Gowina.
09:29
10:04
Tak wyglądają kpiny z posła Dziuby z PiS po jego wypowiedzi o związkach partnerskich:
Bielszy nie będzie
Grafika z posłem Dziubą i hasłem "Bielszy nie będzie" pojawiła się na FB po jego wypowiedzi o związkach partnerskich, które zagrażają "społeczeństwu białego człowieka". Fot. https://www.facebook.com/WiemKogoWybieram
11:12
Tematem pierwszej debaty PSL-PJN ma być "Impuls dla Europy. Mniej regulacji. Więcej konkurencyjności". W debacie planowanej na 17 marca mają uczestniczyć liderzy obu ugrupowań a także m.in. Paweł Poncyljusz, Andrzej Grzyb, Jarosław Kalinowski. fot. https://twitter.com/kosinskik/
11:18
15:24
Tusk:
Pozostaliśmy z ministrem Gowinem przy swoich stanowiskach
16:27
Dzisiejsza deklaracja premiera Tuska o pozostawieniu Gowina kończy etap kilkutygodniowego "grillowania" ministra, który był szczególnie intensywny po czwartkowych słowach premiera na Zarządzie Krajowym Platformy. Okres grillowania może się kończy, ale nie można zapominać o innych dzisiejszych słowach premiera - o tym, że Gowin, jak każdy inny członek rządu, będzie poddany ocenie latem tego roku. Wydaje się, że Donald Tusk wprowadził system ostrzeżeń dla swoich ministrów. Używając piłkarskiej terminologii, niektórzy ludzie z jego ekipy - na przykład ministrowie Gowin i Budzanowski - mają na swoim koncie żółte kartki. Jeszcze się okaże, czy zmienią się w czerwone.
Żółta kartka dla Gowina jest powiązana ze związkami partnerskimi - o czym mówił dziś premier, ale także z ogólną oceną jego pracy jako ministra. W tym kontekście decyzja TK dotyczący sądów rejonowych będzie szczególnie istotna. Gowin ma także rozpoczęty projekt deregulacyjny, i z efektów swojej pracy będzie rozliczany. Premier Tusk podkreślił to dziś bardzo wyraźnie. Innym ministrem, który w tym rządzie ma żółtą kartkę, jest bez wątpienia Mikołaj Budzanowski. Jak wielokrotnie podkreślał premier, los ministra powiązany jest z działaniami wobec LOTu. W podobnej sytuacji był także minister Aleksander Grad w związku ze sprawą stoczni. W lipcu 2009 roku premier Tusk zapowiedział na jednej z konferencji prasowych: "Jeśli do końca sierpnia nie uda się dokończyć z sukcesem sprzedaży stoczni arabskiemu inwestorowi, minister skarbu pożegna się ze swoim stanowiskiem". Grad pozostał ministrem skarbu do końca kadencji. Minister rolnictwa Stanisław Kalemba również dostał żółtą kartkę - i to od razu na początku swojego urzędowania. Tusk powiedział o nim na konferencji prasowej 27 lipca 2012, że "nie jest w 100% z mojej bajki". Szef rządu dał mu czas do końca 2012 roku, by udowodnił swoją skuteczność na stanowisku.
Jak widać jedna żółta kartka od premiera nie oznacza automatycznego wyrzucenia poza boisko, tak jak w regułach piłki nożnej. Zgodnie z tym co mówił premier, dopiero latem tego roku przekonamy się, na ile ostrzeżenia dla ministrów będą dla nich groźne.
fot. Maciej Śmiarowski KPRM
18:17
W poniedziałek premier Tusk miał podjąć decyzję co do dalszych losów ministra Gowina w rządzie. I tak też się stało. Ale efekt i znaczenie spotkania premiera z ministrem sprawiedliwości będą analizowane jeszcze przez wiele dni. Już teraz pojawiło się kilka interpretacji rezultatów decyzji Donalda Tuska. Oto 5 najważniejszych z teorii, które w najbliższym czasie będą cały czas krążyć w Warszawie albo już teraz są w obiegu.
Tusk przestraszył się konserwatystów Zgodnie z tą interpretacją premier Tusk przestraszył się politycznej siły grupy konserwatywnej w Platformie, i konsekwencji wyrzucenia Gowina z rządu. Gowin po poniedziałku jest wzmocniony, i nie tylko nie grozi mu dymisja, ale utwierdził swoją pozycję jako jeden z kluczowych graczy w partii. Ta interpretacja zakłada, że Gowin ma w ręku dość politycznej siły, by doprowadzić nawet do przyspieszonych wyborów. A decyzja Tuska to uznanie tej sytuacji i jednocześnie pierwszy od lat sygnał słabości.
Tusk pokazał kto tu rządzi W tej wersji możliwość wyrzucenia Gowina była bardzo realna, a Donald Tusk okazał "miłosierdzie" pokazując kto rzeczywiście jest panem całej sytuacji. Tusk może grillować swoich ministrów ile chce, a sytuacja z Gowinem miała to tylko wszystkim uzmysłowić. Premier nie liczy się z krytyką mediów, tylko robi to co uważa za stosowne, tak by miało jak najlepszy z jego punktu widzenia efekt.
Tusk chciał odwrócić uwagę Trzecia teoria (która może uzupełniać dwie poprzednie) zakłada, że premier potrzebował długoterminowego jak na obecne warunki odwrócenia uwagi mediów od innych spraw np. sytuacji na rynku pracy. Gowin idealnie się do tego nadawał, a grillowanie było mniej lub bardziej ustawione, i ani przez moment sytuacja nie była groźna dla Tuska i koalicji.
Tusk nie chciał stracić Gowina z oczu Zgodnie z maksymą Trzymaj swoich przyjaciół blisko, ale jeszcze bliżej trzymaj swoich wrogów" Tusk nigdy poważnie nie brał pod uwagę dymisji Gowina. Nie chciał wzmacniać lidera konserwatystów dając mu dużo wolnego czasu w Sejmie. Dlatego zatrzymał go w rządzie, a całość zabiegów medialnych miała służyć realizacji jednego z celów wymienionych powyżej.
Tusk zawarł pakt przeciwko Schetynie Ta interpretacja stanowi uzupełnienie poprzedniej. Rozejm Tuska i Gowina to efekt kalkulacji obu stron i sojusz przeciwko Schetynie, który ma w ciągu kilku dni przedstawić swoją decyzję co do kandydowania przeciwko Tuskowi na stanowisko przewodniczącego partii. W tej wersji prawdziwy spór, prywatne animozje między tymi dwoma politykami ustąpiły miejsca sojuszowi przeciwko zagrożeniu, jakim jest pozycja Schetyny w partii.
fot. Maciej Śmiarowski KPRM
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.