Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
27.02.2013
08:05
09:09
Paweł Graś w RMF FM o czwartkowym zarządzie Platformy: Czwartkowy zarząd będzie poświęcony oczywiście omówieniu bieżącej sytuacji politycznej. Każdy zarząd zajmuje się taką analizą bieżącej sytuacji politycznej - tym, co dzieje się w partii, i tym, co dzieje się na zewnątrz. Przede wszystkim będzie jednak poświęcony dyskusji o tym, o czym mówiłem, czyli takiej pierwszej przymiarce do tego kalendarza Platformy, bo to jest dosyć skomplikowany system i trzeba ten kalendarz bardzo dokładnie i precyzyjnie zaplanować
O Gowinie: Ja uważam, że najważniejszym problemem nie jest to, co się stanie bądź się nie stanie z Jarosławem Gowinem. Mam nadzieję, że po tym zarządzie wyjdzie sygnał: kończy się czas, kiedy Platforma zajmuje się sama sobą, wewnętrznymi problemami i zastanawianiem się, kto, gdzie, z kim,
O rozdzieleniu funkcji szefa PO i partii: "Rozdzielanie funkcji szefa partii i premiera nigdy dobrze ani rządowi, ani danej formacji, ani przede wszystkim Polsce, nie służyło. Zawsze raczej rodziło problemy, zawsze rodziło kłopoty.
Witold Waszczykowski w TVN24: Rozmowy w Moskwie ws. wraku tupolewa były dość twarde. Jasno wynikało z wypowiedzi rosyjskich, że ten wrak jest pewnym fantem politycznym, zakładnikiem rosyjskiej woli.Wniosek jest jeden. Po pięciu, sześciu latach przekonywania nas przez polskie władze, że żyjemy w idyllicznych stosunkach, że doszło do pojednania, zastaliśmy w Moskwie katalog niezałatwionych, odsuniętych spraw.
Krzysztof Szczerski w TOK FM o przyjęciu euro: To jak z dociskaniem walizki kolanem. Wiemy, że mamy za dużo rzeczy, ale dopinamy i ta walizka wystrzeliwuje... Nie jest nam więc potrzebne, żeby kolanem dociskać gospodarkę do kryteriów z Maastricht. Jestem też przekonany, że dla polskich rodzin szybkie wprowadzenie euro miałoby negatywne skutki.
Lech Wałęsa w Radiu ZET o Kwaśniewskim: Wszystkie nieszczęścia Polski wzięły się od Kwaśniewskiego. Ładnie grał, ładnie się ubierał, nic nie zrobił.
Prof. Roman Kuźniar w TVP INFO o euro i Radzie Gabinetowej: Przystąpienie Polski do strefy euro bez wątpienia wymaga zmiany konstytucji. I jest trzecim największym wyzwaniem po wejściu Polski do NATO i UE. Do Brukseli poszedł wczoraj dobry sygnał.Nie rozumiem wypowiedzi ministra Jacka Rostowskiego, że za jego życia politycznego nie wejdziemy do Eurolandu. Wg mnie realna data to 2017 rok. Prezydent chciał, aby wczorajsza Rada Gabinetowa miała rozjaśnić nieczytelny obraz sytuacji, chciał także dać sygnał rządowi.
O Watykanie: Stolica Apostolska jest w kryzysie, ale o roli Kościoła zdecydują wierni. Nie przeceniałbym znaczenia tej sytuacji, choć niewątpliwie to historyczne wydarzenie.
10:34
Dziś rano Paweł Graś mówił w Kontrwywiadzie RMF między innymi o tym, że system wyborczy w Platformie jest "skomplikowany" i że proces wyłaniania nowego przewodniczącego rozpocznie się - jeśli oczywiście nie ulegnie zmianie - jeszcze w tym roku. Graś mówił także o konieczności precyzyjnego zaplanowania tego kalendarza. Na czym polegają wybory w Platformie i jak Tusk może zmienić ich kształt?
Zgodnie ze statutem PO, kadencja władz trwa maksymalnie cztery lata, a władze, w tym przewodniczący wybierane są na konwencji krajowej partii. Konwencja na której przewodniczącym został Donald Tusk odbyła się 26 czerwca 2010. Oznacza to, że następna – na której odbędą się wybory przewodniczącego – musi odbyć się najwyżej do 26 czerwca 2014 roku.
Ale to tylko koniec całego procesu wyborczego, który zgodnie ze statutem partii jest kilkustopniowy. Na konwencję trzeba wybrać delegatów - w regionalnych zjazdach Najpierw delegatów na zjazd w powiecie wybierają członkowie kół, później delegatów na zjazd w regionie wybierają członkowie zjazdów powiatowych. To na zjazdach regionalnych wybiera się delegatów na Konwencję Krajową. Jak się można łatwo domyśleć, ten proces jest bardzo powolny. Poprzednim razem wyglądało to tak: 9 października 2009 Rada Krajowa uchwaliła regulamin wyborów i kalendarz wyborczy. Zgodnie z nim, zebrania członków kół miały odbyć się między 12 lutego a 5 marca 2010, zjazdy w powiatach – między 12 marca a 5 kwietnia, a zjazdy regionów, które wybierają delegatów na Konwencję Krajową – między 9 a 30 kwietnia 2010. Jednak w maju 2010 Rada Krajowa podjęła uchwałę, przesuwającą zjazdy regionów na okres 5-13 czerwca i ustalającą termin konwencji na 26 czerwca.
To pokazuje, że jeśli Platforma nie zmieni zasad i na wiosennej Radzie Krajowej uchwali kalendarz wyborczy, to proces może zakończyć się - jeśli wzorzec nie ulegnie zmianie - w pierwszych miesiącach 2014. Później konwencja i wybory. A jak wygląda proces zmiany systemu wyborczego i przejście na wybory bezpośrednie? Do tego konieczna jest zmiana statutu. Zgodnie z zapisaną w nim procedurą, do tego potrzebne jest zwołanie odrębnej konwencji krajowej PO - przez Zarząd. Zmiany w statucie są dokonywane większością 2/3 w obecności co najmniej połowy uprawnionych. Taką konwencje "poza wyborami" zwołuje Zarząd partii. Co istotne, jeśli nie jest to konwencja wyborcza, to uczestniczą w niej wszyscy delegaci, którzy zostali wybrani na poprzednią (plus członkowie władz partii, komisji rewizyjnej itd).
Takie opcje ma teraz Donald Tusk.
11:50
Najnowsze badanie CBOS - przeprowadzone w dniach 31 stycznia – 6 lutego 2013 - pokazuje ciekawy obraz elektoratów największych partii politycznych w odniesieniu do kwestii legalizacji związków partnerskich tej samej płci. Jak się okazuje, wśród wyborców partii rządzącej niewielką przewagą mają zwolennicy umożliwiania parom homoseksualnym zawierania takich związków. Sondaż pokazuje również stopniową liberalizację podejścia Polaków do tej kwestii.
CBOS porównał w tym badaniu poparcie dla legalizacji związków partnerskich w stosunku do poprzedniego takiego sondażu, przeprowadzonego dwa lata temu. Wtedy taką propozycję złożyło SLD. Jak się okazuje, liberalizacja podejścia jest niewielka - a kontrowersyjny jest tylko pomysł, by również osoby tej samej płci mogły zawierać takie związki. W przypadku par heteroseksualnych 85% ankietowanych deklaruje swoje poparcie - niemal tyle samo co dwa lata temu.
W przypadku związków partnerskich osób tej samej płci nadal dominują przeciwnicy tego pomysłu (60%), ale zwolenników jest o 8 pp więcej niż dwa lata temu.
Najważniejszy z politycznego punktu widzenia w tym sondażu jest podział zwolenników i przeciwników wśród elektoratów poszczególnych partii. W Platformie 50% chce całkowitej legalizacji związków partnerskich, 45% - tylko dla par hetero (żadnej legalizacji związków partnerskich nie chce 4% wyborców tej partii) W PSL odpowiednio 24% i 70%, a w RP - 68% i 29%. Najbardziej sceptyczny - co nie jest żadnym zaskoczeniem - jest elektorat PiS, w którym 64% aprobuje wyłącznie legalizację związków hetero, a 20% nie chce żadnej legalizacji. 15% popiera legalizację związków homoseksualnych. W SLD 56% jest za całkowitą legalizacją, 37 tylko dla hetero.
Analitycy CBOS zwracają także uwagę na rozbicie demograficzne poparcia dla legalizacji: "Sprzeciw wobec legalizacji związków partnerskich najczęściej deklarują najstarsi respondenci, praktykujący religijnie kilka razy w tygodniu, a także badani o orientacji prawicowej. Pełna aprobata formalnych związków partnerskich przeważa wśród osób mających wyższe wykształcenie, mieszkańców dużych miast, ankietowanych o najwyższych dochodach per capita,praktykujących religijnie raz w roku oraz niepraktykujących w ogóle,a także wśród respondentów o lewicowych poglądach politycznych. W większości pozostałych grup społeczno-demograficznych na ogół akceptowana jest legalizacja związków partnerskich wyłącznie heteroseksualnych".
Oto jak wygląda to poparcie bez podziału na elektoraty i demografię:
To pokazuje, że elektorat PO jest mimo wszystko dużo bardziej liberalnie nastawiony do legalizacji związków partnerskich dla osób tej samej płci niż ogól ankietowanych.
Źródło: CBOS
11:59
12:51
Pinterest to bijący rekordy popularności serwis umożliwiający publikowanie zdjęć. Jest też wykorzystywany w celach politycznych - konta mają na nim nie tylko politycy ale także partie i organizacje na całym świecie. Na Pinterest pojawiła się też niedawno Solidarna Polska - nie ma na razie żadnych wpisów, ale oficjalne konto już jest. http://pinterest.com/solidarnapolska/
14:23
Czy USA przygotowują się do zmiany polityki i bezpośredniego wsparcia rebeliantów w Syrii?
14:27
Analiza najnowszego sondaż NBC/WSJ pokazuje, że Obama ma polityczną przewagę nad GOP w kwestii tzw. sequester
14:33
Czy Twitter jest warto 10 mld dolarów? Analiza WSJ
14:37
Magazyn Wired opisuje nowy komputerowy interfejs 3D microsoftu
14:42
Na ile Waszyngton w serialu "House of Cards" to fikcja? Analiza Marin Cogan (spoilery!) ;
17:49
21 kwietnia odbędą się wybory uzupełniające do Senatu w okręgu 73. Stały się konieczne po tym, jak zmarł senator PO Antoni Motyczka. Partie przygotowują się do wystawienia kandydatów, których poznamy w ciągu najbliższych godzin i dni. PiS może wystawić posła Bolesława Piechę, a PO jednego z rozpoznawalnych w okręgu lokalnych polityków. Te wybory to idealna szansa dla Aleksandra Kwaśniewskiego, by podtrzymać zainteresowanie projektem i zbudować polityczne momentum. Jak się wydaje, jest to szansa, która Europie Plus przejdzie koło nosa.
Wybory 21 kwietnia będą jedynym prawdziwym testem dla partii politycznych w tym roku. Do walki o miejsce po Motyczce szykuje się m.in. Janusz Korwin-Mikke, który już zarejestrował swój komitet wyborczy. Najbliższy instytucjonalny sojusznik Kwaśniewskiego - Ruch Palikota- nie wystawi na pewno żadnego kandydata ze względów programowych (RP chce likwidacji Senatu). A jak pokazała praktyka, w wyborach uzupełniających frekwencje nie jest wysoka - np. w okręgu wyborczym 37 (Piła) w 2011 roku wynosiła zaledwie 6,31%. To daje duże możliwości mobilizacji konkretnych grup elektoratu.
Chociaż Europa Plus jawi się jako projekt obliczony na wybory europejskie, to jest jasne, że wybory do PE to tylko jeden z elementów całej rozgrywki. W tym kontekście, gdyby Kwaśniewskiemu udało się przekształcić lokalny wyścig w sprawę ogólnokrajową, to przy sprawnej kampanii kandydat Europy Plus miałby szansę na osiągnięcie dobrego rezultatu, zwłaszcza w przypadku braku innych lewicowych alternatyw. Kwaśniewski musi znaleźć sposób, aby do rozpoczęcia właściwej kampanii europejskiej podtrzymać zainteresowanie tym projektem. Wybory w Rybniku dają szansę na zbudowanie momentum na wiosnę. I wydaje się, że ta szansa nie zostanie wykorzystana a miejsce w Senacie przypadnie Platformie lub PiS. Niewystawienie kandydata będzie sygnałem politycznej słabości całego przedsięwzięcia, jak i samego Kwaśniewskiego. Do 4 marca przedstawiciele komitetów wyborczych muszą zarejestrować się w PKW, a do 12 marca - przedstawić kandydatów.
Czytaj też: Wybory uzupełniające w okręgu 73 będą unikalnym politycznym poligonem w 2013 roku
20:18
Dziś wieczorem śląska PO a jutro zarząd krajowy PO zaakceptuje kandydata w senackich wyborach uzupełniających w Rybniku:
Kandydat-katastrofa
Zarząd śląskiej PO zaakceptował dziś wieczorem kandydaturę Mirosława Dużego na kandydata w zbliżających się, uzupełniających wyborach do Senatu. To drugi, po Januszu Korwinie-Mikke znany już publicznie kandydat w tych wyborach, które zostały zarządzone po śmierci senatora Motyczki, wybranego w okręgu nr 73.
Mirosław Duży - były burmistrz Łazisk Górnych - obecnie kieruje tamtejszym Przedsiębiorstwem Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej a w wyborach 2007 r. bez powodzenia ubiegał się o miejsce w Sejmie.
"- Ten kandydat, to jest katastrofa - mówią nam anonimowo działacze śląskiej Platformy."- pisze z kolei portal mikolow.naszemiasto.pl.
Jak pisze dalej lokalny portal: "Z wystawieniem swojego kandydata do Senatu PO miało problem w zasadzie od początku. Najpierw odmówił im Adam Fudali, prezydent Rybnika, potem Józef Makosz, który ostatecznie wystartuje jako kandydat niezależny. Szefowie partii proponowali to stanowisko także Markowi Balcerowi, burmistrzowi Mikołowa, ale i ten odmówił. Ostatecznie zdecydowano się na Mirosława Dużego"
Kto to taki?- pyta serwis mikolow.naszemiasto.pl.: "W latach 2006-2010 był burmistrzem Łazisk Górnych. W 2010 roku został radnym powiatu mikołowskiego, i bez powodzenie ubiegał się o stanowisku starosty powiatu. Obecnie pracuje w Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Łaziskach. Wielkim zwolennikiem tej kandydatury był Damian Mrowiec, starosta rybnicki. Jak udało nam się dowiedzieć to on namawiał zarząd partii do poparcia Dużego. Propozycja miała jednak wielu przeciwników. - To jest dla nas strzał w kolano - mówi nam jeden z działaczy śląskiej PO."
Jak dalej pisze portal lokalny: "Mirosław Duży ma jednak więcej optymizmu. - Skoro poważni ludzie z PO spytali mnie, czy nie chciałbym kandydować, to się zgodziłem, bo bycie senatorem, to największy zaszczyt. Powiedzmy sobie szczerze, kasa z tego jest żadna, dziś na swoim stanowisku zarabiam więcej, ale przyznaję, że mam większe ambicje. Trochę się boję, bo moi poprzednicy byli wspaniałymi reprezentantami tej ziemi, ale zrobię wszystko, żeby wygrać - deklaruje w rozmowie z nami Mirosław Duży. - Jestem Ślązakiem z dziada, pradziada i to przede wszystkim Ślązaków chcę w Senacie reprezentować. Podziały na ludzi z Rybnika i Łazisk nie powinny mieć tutaj znaczenia - dodaje."
link do materialu mikolow.naszemiasto.pl.
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.