Relacja Live

26.02.2013

09:07

Wypowiedzi poranka. Bielan: Kwaśniewski może dostać 20% Kwiatkowski: W PO nie trzeba nikogo pacyfikować

Krzysztof Kwiatkowski w TVN24: W Platformie Obywatelskiej nie trzeba nikogo pacyfikować. PO zawsze słynęła z wewnętrznego pluralizmu i dyskusji, a nie z pacyfikacji.




Julia Pitera w Radiu ZET: Gowin absolutnie nie jest typem lidera. Mam wrażenie, że chciałby założyć własną partię, ale to nie te cechy charakteru. Rzeczywiście, Gowin oskarżył premiera o wywoływanie dyskusji o związkach partnerskich. Ja też wtedy buczałam.




[O Godsonie]:  Pamiętamy, co mówił o homoseksualizmie. Potem mówi, że kocha i szanuje Biedronia. Na coś się trzeba zdecydować.


Małgorzata Kidawa-Błońska W TVP INFO: Na dziś nie ma żadnych racjonalnych przesłanek do wcześniejszych wyborów, ale premier Donald Tusk nie boi się takiego rozwiązania.


 [O wewnętrznej sytuacji w PO]: W PO nie ma frakcji, są polityczne ambicje, których nie da się stępić.  Konserwatyści nie pomyśleli o skutkach swoich działań, ale poza PO nie istnieją. Jarosław Gowin będzie członkiem PO, dopóki partia będzie istnieć. Nie wierzę, że John Godson odejdzie z partii. Mam jeszcze zaufanie do konserwatystów w PO. Stracę je,jeśli mimo umowy powtórzy się taka sytuacja jak ostatnio. Nie ma przesłanek do rozdzielania funkcji premiera i szefa partii. Taki model sprawdza się i na świecie i w PO.


[O Gowinie]: Jarosław Gowin będzie członkiem PO, dopóki PO będzie istnieć. Krytyczny wyrok TK ws. sądów rejonowych znacznie utrudniłby Jarosławowi Gowinowi sprawowanie funkcji ministra sprawiedliwości.


Adam Bielan w Polityce przy kawie TVP1: Polacy mogą poprzeć Kwaśniewskiego w wyborach do PE, ale nie poprą go w wyborach krajowych.  Daleko mi do Kwaśniewskiego, ale uważam, ze jego projekt może zdobyć w wyborach 20%




Roman Giertych w TOK FM: Sądzę, że jeśli miałoby dojść w Sejmie do ostatecznego głosowania w sprawie związków, to znacznie większa liczba posłów PO - niż 46 - miałaby inne zdanie niż premier. Może się więc okazać, że premier znajdzie się we własnym klubie w mniejszości. 




Antoni Mężydło w RMF o Gowinie: Można powiedzieć, że to było takie odniesienie się ad personam. Uważam, że to był błąd akurat Gowina. Zresztą on też przyznał, że posunął się za daleko, w przeciwieństwie do tego, jak to miało miejsce na sali sejmowej.


10:23

Bronisław Komorowski jest w pierwszej trójce najpopularniejszych prezydentów na świecie

Trwa dobra passa prezydenta Komorowskiego. Wczoraj został człowiekiem roku tygodnika "Wprost". Wcześniej, w badaniu CBOS na półmetku kadencji okazało się, że jego pracę popiera aż 74% Polaków. Z prezydenta zadowoleni są częściowo nawet wyborcy Jarosława Kaczyńskiego. Jak się jednak okazuje, to nie jedyne powody do zadowolenia, które może mieć prezydent. Lider rankingu zaufania jest bowiem jednym z najbardziej popularnych prezydentów na całym świecie. Ma w zasadzie tylko jednego konkurenta do miana "najpopularniejszego prezydenta świata". 




Gdyby Polska była członkiem grupy G-20, to Komorowski byłby jednym z najpopularniejszych prezydentów z całej grupy. Nawet prezydent Gauck w chwili gdy obejmował stanowisko cieszył się dobrą opinią tylko 69% Niemców. Prezydent Meksyku? 56%. Prezydent Argentyny Cristina Fernández de Kirchner ma jeszcze gorsze wyniki - tylko 30% jest zadowolonych z jej pracy. Liderem w regionie jest prezydent Dilma Rousseff, której oceny pracy mieszczą się w granicy 50-60%, a oceny osobiste powyżej 70%. Oczywiście Władimir Putin również zalicza się do grupy prezydentów z wysokim poparciem, ma 60%. 




Dla Komorowskiego Obama nie jest żadnym przeciwnikiem. Mimo, że lider USA znajduje się jeszcze w okresie "miodowego miesiąca" po drugiej inauguracji to i tak popiera go tylko 51% Amerykanów w najnowszym sondażu Gallupa. Podobne wyniki osiąga prezydent Korei Południowej Park Geun-hy (44% w badaniu Gallup Korea) czy prezydent Indonezji Susilo Bambang Yudhoyono (55%). Również prezydent RPA cieszy się poparciem 52% mieszkańców. 




Na tym tle fatalnie wypada prezydent Hollande - jego pracę dobrze ocenia tylko 39% ankietowanych w badaniu OpinionWay. Również prezydent Włoch Giorgio Napolitano w ostatnich badaniach wypadał słabo - w ostatnim badaniu Spincon dobre oceniało jego działania tylko 43% mieszkańców Włoch. 




W zasadzie jedynym konkurentem prezydenta Komorowskiego w grupie G-20 jest prezydent Turcji Abdullah Gül, który w badaniu MetroPOLL był dobrze oceniany przez 81% ankietowanych. Tylko on cieszy się większą popularnością od prezydenta Polski. 




fot. Lukasz Kaminski\KPRP 


13:43

W sprawie przyjęcia euro premier Tusk jest skazany na prezydenta Komorowskiego

Dzisiejsza Rada Gabinetowa dotycząca strategii przyjęcia euro w Polsce nie przyniosła nowych, przełomowych informacji. Ale potwierdziła jedno: w tej sprawie - jak w żadnej innej - premier Tusk jest skazany na prezydenta Komorowskiego. I to prezydent dziś nadawał ton. Wszystko bierze się z prostego faktu: euro jest politycznie toksyczne. Jeśli stanie się tematem podwójnej kampanii wyborczej w 2015 - a tak może się stać za sprawą prawicy - to prezydent Komorowski będzie najważniejszym i kluczowym sojusznikiem premiera. 




W najnowszym sondażu dotyczącym euro (Homo Homini dla Super Expressu, 21 luty) aż 65% ankietowanych nie chce przyjęcia tej waluty. Tylko 28% jest przeciwnego zdania. Również  wcześniejsze badania innych ośrodków pokazują, że euro jest politycznie toksyczne. Sceptycyzm wobec euro utrzymuje się cały czas na podobnym poziomie- np. w lipcu 2012 przeciwko wspólnej walucie opowiedziało 68% w badaniu CBOS. W takiej sytuacji trudno spodziewać się, że euro nie będzie wykorzystane przez prawicę w podwójnej kampanii w 2015 roku. Kampania zbudowana na obawach przed podwyżkami cen, utratą suwerenności itd jest z politycznego punktu widzenia banalna do przeprowadzenia. Oczywiście euro nie musi być kluczowym tematem za dwa lata, ale na pewno zarówno PiS jak i Solidarna Polska nie zrezygnują z tak doskonałego argumentu przeciwko Platformie. 




W tym kontekście popularność prezydenta Komorowskiego i jego zaangażowanie po stronie "ostrożnego ale stanowczego" procesu wchodzenia do strefy i przekonywania opinii publicznej będzie z punktu widzenia premiera Tuska kluczowe. I  ponieważ nie ma drugiego tak popularnego polityka w Polsce - ani pod względem zaufania, ani ocen pracy - to Tusk jest w pewnym sensie na prezydenta skazany. Dzisiejsza Rada Gabinetowa tylko to potwierdziła, a zwłaszcza deklaracja prezydenta o potrzebie odejścia od praktyki łatwego deklarowania konkretnych dat wstąpienia. Komorowski mówił też o tym, że trzeba Polaków przekonywać do dalszej integracji a nie ich odstraszać. Premier Tusk, który w 2008 roku na Forum Gospodarczym w Krynicy dość niespodziewanie zapowiedział przyjęcie euro w 2011 na pewno zwrócił uwagę na te słowa prezydenta. Oczywiście dziś Tusk także zajmował pośrednie stanowisko - ani za szybko, ani za wolno, po ostrożnej i stanowczej kalkulacji itd. Ale to może działać teraz. W trakcie kampanii parlamentarnej - zwłaszcza jeśli PiS uda się narzucić temat euro jako wiodący - takie deklaracja mogą nie być wystarczające. 




fot. Maciej Śmiarowski KPRM 


14:27

Kartki pocztowe "Nie dla związków partnerskich" które można wysłać do premiera to nowy etap sporu w tej kwestii

Kartki zawierająca protest dotyczący projektów ustaw o związkach partnerskich - które można wysłać bezpośrednio do premiera - pojawiły się w skrzynkach pocztowych na terenie całej Polski. Organizatorem akcji jest Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi. Link do wersji w pełnej rozdzielczości (Strona 1, strona 2










16:11

W sieci trwa akcja "Poczytaj Boniemu" dotycząca szkolnych bibliotek

Na FB pojawił się obrazek zatytułowany "poczytaj Boniemu". Można go znaleźć m.in. na profilu magazynu "Gentelman" na którym czytamy: "Minister Michał Boni stworzył projekt mogący prowadzić do LIKWIDACJI BIBLIOTEK szkolnych. Jeśli nie ma innej możliwości, aby minister zapoznał się z literaturą i odszedł od tego pomysłu służącemu ogłupianiu narodu, włącz się w akcję czytania Boniemu. Niech pozna „smak” książek!" Ministerstwo od wielu tygodni zapewnia, że nie planuje likwidacji szkolnych bibliotek. 


16:20

Skandal w sieci IKEA. W opakowaniach znalazły się już skręcone meble

16:27

PILNE:

Joseph Ratzinger po zakończeniu pontyfikatu przybierze imię Benedykt XVI Classic

21:20

Środowe tygodniki: Sms od Gowina: nie pęknę, Paradowska o liście Kwaśniewskiego: wystrzeli, Tusk do Kaczyńskiego:

"Daj to MSW Rokicie i robimy razem ten rząd!

TYGODNIK POLITYKA:




-- JANINA PARADOWSKA O LIŚCIE KWAŚNIEWSKIEGO: „Mogłoby się powtórzyć coś w rodzaju „efektu Geremka” z 2004 r., kiedy to dzięki fenomenalnemu wynikowi profesora praktycznie nieistniejąca Unia Wolności odniosła wielki jednorazowy sukces. Jest to tym bardziej możliwe, że od początku na Liście Kwaśniewskiego znajdowali się tacy mocni kandydaci, jak Włodzimierz Cimoszewicz, który chętnie porzuci Senat (pytanie, czy porzuci SLD, bo Palikota nigdy nie uważał za polityka poważnego), Józef Oleksy, nieukrywający specjalnie, że z Millerem może się rozstać, Wojciech Olejniczak i oczywiście Marek Siwiec. Może Marek Borowski, który nadzwyczaj przyjaźnie spogląda na tę inicjatywę i ofiarowuje pomoc, oraz Dariusz Rosati, choć tu pojawia się kłopot – to PO bowiem dała mu miejsce na liście wyborczej, a Rosati jest znakomitym, cenionym w Platformie szefem komisji finansów publicznych. Może Danuta Hübner, która czuje się niewykorzystana w PE, bo liczyła na stanowisko komisarza, a nie tylko eurodeputowanej.”




-- KLUCZOWE ZDANIE W TEKŚCIE PARADOWSKIEJ: “Kwaśniewski i Palikot tylko pośrednio rzucają wyzwanie Millerowi, tak naprawdę jest to wyzwanie dla Tuska.”




-- PARADOWSKA O SZANSACH INICJATYWY KWAŚNIEWSKIEGO: “Przy obecnym znużeniu sceną polityczną wydaje się, że nowy ruch polityczny, nawet jeśli zaczyna się jako przedsięwzięcie głównie towarzyskie, ma szansę powodzenia. Można przewidywać, że początkowe sondaże będą zachęcające, może nawet bardzo. Trochę odbierze SLD, więcej Platformie, i wystrzeli, mimo że na razie energii w tym nie widać. Potem przyjdzie czas ciułania głosów poparcia, podobnie jak Miller ciuła dzisiaj. A za kilka miesięcy rzeczywistość może zaskrzeczeć. „Coś” się rodzi. Ale nie bardzo wiadomo co.”




-- WOJCIECH SZACKI O INSTYTUCIE MYŚLI PAŃSTWOWEJ: “Cierpliwie czekać – to strategia Kamińskiego i Giertycha, twórców Instytutu Myśli Państwowej. Mają tyle lat, ile Kaczyński w 1989 r., i wierzą, że ich czas nadejdzie, gdy w PiS zabraknie prezesa, a PO skręci w lewo. (…) Instytutowcy zapewniają, że są przygotowani na długi marsz. – Nie tworzymy partii, nie będziemy też przybudówką Platformy, ale za parę lat nasze środowisko może włączyć się w nowy projekt – opowiada rozmówca POLITYKI.”




-- INSTYTUT TO LOKATA DŁUGOTERMINOWA- pisze Szacki: “Instytut Myśli Państwowej to lokata długoterminowa lub, jak kto woli, polityczny czyściec. Nieustanne występy Romana Giertycha, Michała Kamińskiego i Kazimierza Marcinkiewicza w mediach, a nawet ich przyjazne relacje z Bronisławem Komorowskim i Radosławem Sikorskim, nie mogą przysłonić faktu, że są to politycy poranieni, z piętnem przegranej i wciąż fatalnym wizerunkiem.”




-- KONKLUZJA SZACKIEGO: “niewykluczone, że idą po omacku, kierowani niejasnymi przeczuciami wstrząsów, które zmienią politykę i z jej dna wyniosą ich na szczyt. A na razie czekają, starając się mieć wszystkie pola otwarte. To jest chyba myśl założycielska Instytutu Myśli Państwowej.”




-- WAWRZYNIEC SMOCZYŃSKI O SYGNALE JAKIM JEST WICEPREMIEROSTWO JVR: “Decydenci w Brukseli oczekują od Polski deklaracji, kiedy chce wstąpić do unii walutowej, tymczasem premier awansował ministra, który do euro się nie spieszy. Rostowski ma ku temu powody: nie chce, by Polska podzieliła los Hiszpanii, i woli poczekać, aż strefa zakończy wewnętrzną przebudowę. Dla Brukseli ten sygnał jest rozczarowujący, ale tą nominacją Polska określiła hierarchię kryteriów przy rozpatrywaniu akcesji do unii walutowej: najpierw gospodarka, potem polityka. Nie przyjmiemy euro dla politycznych korzyści na krótką metę, jeśli w dłuższym terminie gospodarka mogłaby na tym ucierpieć.”




-- Z KRÓTKIEJ NOTKI O NOMINACJI SIENKIEWICZA: “Typowa dla tej nominacji jest bezpieczna opcja sięgania przez premiera po znajomych.”




--Z KRÓTKIEJ NOTKI O PLANACH SLD: “Leszek Miller chce także z większą siłą przypomnieć o sobie środowiskom kobiecym. Na 24 marca do Sali Kongresowej zwołał Sejmik Kobiet Lewicy, w którym zasiąść mają m.in. Wanda Nowicka, Danuta Waniek i Barbara Labuda.”




-- FRAGMENT WYWIADU RZEKI KRASOWSKIEGO Z ROKITĄ, KTÓRY PUBLIKUJE POLITYKA: Rokita: “Dziś myślę, że faktycznie lodówka była punktem zwrotnym polskiej polityki. Jak PO wprowadzi podatek „3 x 15”, to lodówki Polaków nagle opustoszeją – takie było przesłanie tego klipu wyborczego, wyemitowanego w apogeum kampanii. Jego znaczenie nie polegało na sporze o kwestie podatkowe, te bowiem były zapewne do rozwiązania. On miał znaczenie stricte polityczne: to było faktyczne zerwanie sojuszu. Zadziałał jak trąbka wzywająca zaprzyjaźnione plemiona PO i PiS do bratobójczej wojny i zapowiadał ich wściekłą i nieokiełznaną przyszłą wrogość. Do dziś nie wiem, czy inicjatorzy tego klipu działali z premedytacją, aby nie dopuścić do powstania wielkiej koalicji, czy też zbrakło im elementarnej politycznej wyobraźni. W każdym razie dla mnie osobiście to była bardzo znacząca porażka.”




-- JESZCZE ROKITA O KULISACH ROZMÓW PO-PIS W 2005: “Byłem szczerze zdumiony, gdy w trakcie rozmowy ostatniej szansy z Tuskiem i ze mną absolutnie odrzucił postulat oddania Platformie jednej z pozycji rządowych w trójkącie MSW–sprawiedliwość–służby specjalne. Nie rozumiałem, o co mu w ogóle chodzi. Widać było przecież, że po jego podwójnym zwycięstwie wyborczym upadek idei koalicji oznaczać musi katastrofę przede wszystkim dla niego. Jakąś samobójczą próbę rządzenia bez większości parlamentarnej, po tym, jak obiecał ludziom przeprowadzenie rewolucji! To wydawało mi się absurdem, sądziłem cały czas, że on się jeszcze za chwilę obudzi z tego złego snu. (…) Wspominałem już o tamtej końcowej naszej z Tuskiem rozmowie z Kaczyńskim. Tusk zachował się w niej w zaskakująco dla mnie konstruktywny sposób. W finale rozmowy zwrócił się do Kaczyńskiego dokładnie tak: „No to daj to MSWiA Rokicie i robimy jednak razem ten rząd!”. A Kaczyński to kategorycznie odrzucił. To był fakt dla mnie przesądzający.”




-- STANISŁAW TYM O SŁOWACH KS. PROF. LONGCHAMPS DE BÉRIER: “Lekko zapachniało oryginalną wodą kolońską przechowywaną od czasów NSDAP i naszym kołtuństwem demonstrującym się dziś w licznych dyskusjach także poza Kościołem.”




-- TYM O INICJATYWIE KWAŚNIEWSKIEGO: “Śmiem wątpić, czy rzeczywiście urodzi się coś politycznie ważnego. Powiedzmy szczerze, na razie sprawa jest bardziej towarzyska niż polityczna, a kto z kim będzie jadł obiad w Brukseli, dowiemy się dopiero za rok z okładem.”




-- RYSUNEK MLECZKI- rozmowa dwóch chłopców: - Mój tata jest homofobem- mówi jeden. - A mój tylko homo- odpowiada drugi. 






TYGODNIK POWSZECHNY 






-- CZYSZCZENIE PLATFORMY. Paweł Reszka pisze o sytuacji w PO, o przyczynach konfrontacji z konserwatystami: „Kilku moich rozmówców interpretowało to w podobny sposób. Tusk – szef rządu, szef partii, główny negocjator polskich spraw w Brukseli. Od lat żyjący pod niewiarygodną presją, pod stałą dawką adrenaliny, cierpiący na ciągły brak czasu, działający wedle ustalanego przez urzędników kalendarza. Przestał mieć czas na finezję i subtelne gry. Chce mieć spokój i porządek na zapleczu”




-- RESZKA O REKONSTRUKCJI: „Otoczenie Gowina także przyjęło zmiany w rządzie z rezerwą. Rostowskiego, Cichockiego i Sienkiewicza można łatwo określić mianem konserwatystów. Czy premier nie buduje alternatywy dla wierzgającego ministra sprawiedliwości? (…) Sygnał dla Gowina tym groźniejszy, że od tygodni prawicowi politycy znajdujący się na aucie, czyli Michał Kamiński i Roman Giertych, przejawiają zadziwiającą aktywność. Rozmawiają np. z politykami PJN, roztaczając wizję startu w najbliższych wyborach z szerokiej listy PO. To może znaczyć, że Tusk myśli nie tylko o zmianie lidera konserwatystów, ale – jeśli zajdzie potrzeba – o wymianie całej frakcji”. 




-- RESZKA O DALSZYCH LOSACH GOWINA: ”Rozdział pod tytułem „PO” w życiu ministra sprawiedliwości chyba powoli się zamyka. Tusk próbuje pozbawić go zaplecza, odebrać szable. Co na to Jarosław Gowin? – Zapytałem esemesem, co zamierza w nowej sytuacji – mówi jego znajomy. Co odpowiedział? „Nie pęknę”.




-- BONI Z TARCZĄ. Marek Zając o Funduszu Kościelnym i wynegocjowanym kompromisie :” Ten kompromis to przede wszystkim zasługa dwóch ludzi, którzy – co w Polsce jest rzadkością – potrafią rozmawiać. Powiedzmy szczerze: byli w Kościele tacy, którzy nie kibicowali kard. Kazimierzowi Nyczowi i po cichu by się cieszyli, gdyby metropolicie powinęła się noga, a relacje rządu z Episkopatem znowu weszły w ostry wiraż. (…)Z tarczą wraca też Michał Boni, który od awantury o ACTA miał słabszą passę i prasę.(…) Parafrazując klasyka: minister nie klękał przed kardynałem, czego zresztą akurat metropolita warszawski nigdy sobie nie życzył – ale potraktował hierarchę nie jak wroga, lecz partnera. Postawa godna dostrzeżenia na tle niekończących się zawodów w rzucaniu łajnem, organizowanych głównie przez Ruch Palikota”.