Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
20.02.2013
06:53
Obecny prezydent USA, była pierwsza dama Laura Bush, a także wiceprezydent w Białym Domu jej męża, Dick Cheney, pojawiają się w nowej reklamie przygotowanej przez The Respect for Marriage Coalition. Żadna z tych osób jednak nie jest związana bezpośrednio z tą grupą. Koalicja opowiadająca się za legalnością małżeństw jednopłciowych wykorzystała w wyprodukowanym i opłaconym przez siebie klipie wypowiedzi Obamy, Laury Bush, Cheneya i Colina Powella, bowiem publicznie wsparli oni małżeństwa gejowskie.
http://youtu.be/9LiLNVYjOAI
Serwis Politico.com podaje, że reklama będzie emitowana w telewizji (m.in. podczas niedzielnych programów politycznych), The Respect for Marriage Coalition opłaciło też reklamy w Politico, The New York Times i The Wall Street Journal.
07:10
09:04
Paweł Kowal w TVN24 o rządzie Tuska: To jest rząd, który wyspecjalizował się w eksporcie, - to jest eksport Polaków za granicę. Wyjechało już chyba 1,5 czy 2 mln Polaków, [rząd] jest super z siebie zadowolony. Nie ma koncepcji na walkę z bezrobociem wśród młodych. (...) Ten rząd jest zmęczony, nie widzę w nim żadnej nowej idei. Wolałbym, żeby premier wymienił cały rząd albo sam pomyślał o dymisji.
Jarosław Gowin w Polityce przy kawie TVP1: Duża rekonstrukcja będzie w połowie kadencji, być może na drugą jej część premier wymieni większość.
[O sprawach światopoglądowych]: Każdy polityk w Polsce powinien powiesić nad łóżkiem kartkę "gospodarka głupcze" a nie zajmować się światopoglądowymi sprawami.
[O wraku tupolewa]: Decyzja o zwrocie wraku jest ściśle polityczna, Rosji chodzi o dzielenie Polaków. Po powrocie wraku nie wyobrażam sobie kolejnej walki, to symbol dla milionów Polaków.
Prof. Leszek Balcerowicz w Radiu ZET o rządzie Tuska: Reformy robi się 100 dni po wyborach. A minął rok i mamy tylko zapowiedzi.
Adam Hofman w TVP Info o pakcie fiskalnym: Państwo polskie bierze na siebie nowe obowiązki, a nie widać z tego tytułu żadnych przywilejów. Po co?
Eugeniusz Kłopotek w RMF FM: Nie wierzę w to, że nagle premier pokusi się o dosyć poważną, gruntowną wymianę a przydałaby się. Zmiany są potrzebne, bo to jest najlepszy czas w tej chwili dla premiera, żeby to zrobił, dlatego że jesteśmy rok po wyborach.
Michał Kamiński w TOK FM: Platforma stara się być partię centrową. Mam wrażenie, że część środowisk popierających Platformę popełnia taki błąd, który doprowadził do zguby kiedyś - skądinąd zasłużoną dla Polski - Unię Wolności, a wcześniej Unię Demokratyczna. Poglądy pewnego warszawskiego salonu - i mówię to bez ironii i bez nienawiści do tego salonu - brane są za poglądy całego kraju.
Beata Szydło w Sygnałach Dnia PR1 Polskiego Radia o zmianach w rządzie: To wielki spektakl, teatr po to, żeby przez tydzień giełda nazwisk funkcjonowała, żebyśmy się wszyscy zastanawiali jakie będą zmiany. Dużo szumu i nic z tego nie wyniknie. To jest taka typowa przykrywka, żeby unikać ważnych tematów. Donald Tusk jest specjalistą w takich działaniach, co chwilę ogłasza jakieś strategie, nowe otwarcia.
10:29
czyli w Polsce zaczyna się nowy etap wojny politycznej na TT:
Przejmowanie hashtagów
"Hashtag hijacking" czyli przejmowanie albo porywanie hashtagów to taktyka stosowana na TT w walce politycznej od bardzo dawna. W amerykańskiej kampanii wyborczej była ona stosowana przez obie strony, o czym wielokrotnie pisaliśmy na 300polityka. Teraz - za sprawą nowej akcji ministra Sikorskiego - ta taktyka wkroczyła do Polski. Przeciwnicy ministra postanowili zepsuć konkurs, który został ogłoszony wczoraj z okazji 100 tys. śledzących szefa polskiej dyplomacji na TT.
Idea konkursu jest bardzo prosta: minister Sikorski ogłosił konkurs z okazji przekroczenia liczby 100 tys. śledzących. Zasady są następujace.: autorzy najlepszych pytań do ministra dotyczących polityki zagranicznej i dyplomacji cyfrowej mają zostać zaproszeni na spotkanie. Minister ogłosił też hashtag całego konkursu: #100000Zapraszam. Podobny konkurs przygotował kiedyś William Hague, szef brytyjskiej dyplomacji.
Krytycy Sikorskiego po prawej stronie TT szybko postanowili "przejąć" ten hashtag, zasypując ministra pytaniami dotyczącymi m.in. blokowania, insider tradingu czy książki kucharskiej jego żony. Czy im się to udało? Powstało nawet wydarzenia na FB "100000Zablokowanych" służące dalszej mobilizacji. Szybki spojrzenie na liczbę tweetów zawierających ten hashtag pod względem użytkowników pokazuje, że dwóch ludzi - @Rybitzky i @Samueljrp wygenerowało łącznie 25% wszystkich wpisów zawierających #100000Zapraszam, głównie za pomocą bardzo częstego retweetowania. Pozostali uczestnicy akcji mieli mniejszy udział. Widać to dobrze na poniższym wykresie, który pokazuje tylko najbardziej zaangażowanych użytkowników po obu stronach. (link do grafiki w większej rozdzielczości)
Jednak przejęcie hashtaga nie było w pełni udane - liczba zwykłych, merytorycznych pytań nawet w szczycie akcji przejmowania była duża. Dziś rano zdecydowana większość pytań pod hashtagiem #100000Zapraszam ma charakter merytoryczny. Zapewne przeciwnicy Sikorskiego uznali, że osiągnęli już swój efekt.
To była jedna z pierwszych tego typu akcji na Twitterze, głównie dlatego, że politycy w Polsce bardzo rzadko korzystają z hashtagów. W USA wojny - trwające wiele dni - o przejmowanie "własności" kolejnych akcji promowanych przez sztaby Obamy i Romneya były na porządku dziennym. Wystarczy spojrzeć na historię takich zwrotów jak #ILikeObamacare. W tym sensie wczorajsze wydarzenie miało pionierski charakter - i to z obu stron.
13:48
W nowym sondażu HH dla wp.pl zyskują zarówno Platforma, SLD jak i PiS. Partia Donalda Tuska w porównaniu z sondażem sprzed dwóch tygodni partia Donalda Tuska ma 33% (+3). PiS ma 29% (+1) a SLD 14% (+1). Ruch Palikota stracił aż 4 pp i ma tylko 3%. Pod progiem również PSL (4%, -1). Solidarna Polska ma 5% (-1). Więcej na sondaz.wp.pl
14:04
Sienkiewicz:
Nie mam konta na Twitterze. Wystarczy mi, że mam hasła
14:08
Tusk:
Dziś wszyscy awansowali
14:19
TVN24:
Liczne zmiany w rządzie. Ale raczej nie kojarzycie tych ludzi
15:06
Dzisiejsze zmiany w rządzie mają istotne konsekwencje dla jego wewnętrznego i zewnętrznego funkcjonowania. Jednak awans ministra Rostowskiego ma przede wszystkim znaczenie w kontekście przyszłych wyborów. Ta zmiana to sygnał, że teraz Donald Tusk zajmie się bardziej Platformą, polityką i przygotowaniem do wyborczego maratonu 2014 i 2015 a mniej zarządzaniem rządową machiną. Platformę czeka wyborczy sprint - także wewnętrzny.
To oczywiście nie zmienia faktu, że awans Rostowskiego to także docenienie tego, że kwestie związane z kryzysem gospodarczym będą absolutnie najważniejszym polem bitwy politycznej w 2013 roku, i będą stanowić jeden z najważniejszych czynników przed wyborami. Przede wszystkim jednak teraz premier Tusk będzie miał więcej czasu na uprawianie polityki partyjnej, i polityki w terenie. Nie będzie musiał zajmować się tyloma obowiązkami administracyjnymi. Zwłaszcza w kontekście wiosennej podróży Tuskobusa jest to bardzo istotne. Tusk zapowiedział także na wiosnę Radę Krajową Platformy, a także decyzję dotyczącą kandydowania na następną kadencją jako szefa partii. To wszystko będzie zajmować czas, stąd też awans ministra finansów. Rostowski jako wicepremier da Tuskowi możliwość zajmowania się sprawami, które do tej pory - zwłaszcza w trakcie maratonu negocjacji i spotkań związanych z budżetem UE - zajmowały mało miejsca w kalendarzu szefa rządu. Oczywiście dla lewicy minister finansów jest przede wszystkim symbolem twardej i bezwzględnej polityki fiskalnej, co bardzo szybko podkreślił szef SLD. Ten wątek będzie zajmować sporo miejsca w najbliższych dniach, podobnie jak analizy roli nowego szefa MSW, którego portfolio będzie siłą rzeczy nieco zmodyfikowane w porównaniu do poprzednika.
Koncentracja na Platformie oznacza też zwrócenie większej uwagi na konflikty wewnętrzne i sprawy światopoglądowe, co także oznacza większy nacisk na rozwiązanie takich spraw jak związki partnerskie. Dzisiejsze wypowiedzi premiera sugerują, że na tą kwestię premier będzie zwracał bardzo dużą uwagę. Tusk - mając wicepremiera Rostowskiego, Cichockiego jako szefa KPRM i KSRM - może z większą swobodą przyglądać się temu co dzieje się w jego partii oraz reagować na pojawiające się sytuacje. Przed zbliżającym się maratonem wyborczym może mieć to bardzo duże znaczenie. Rostowski, który dobrze radzi sobie w mediach już teraz był jednym z głównych "surrogates" premiera (czytaj też: Przed debatą PiS głównym tematem jest nieobecność na niej ministra Rostowskiego). Jego awans oznacza, że będzie w jeszcze większym stopniu kształtować przekaz PO.
Tusk może być teraz bardziej liderem politycznym i liderem zajmującym się polityką "w terenie" (Tuskobus itd) niż administratorem i managerem. Ta zmiana może mieć bardzo istotne konsekwencje wyborcze. Muszą się z nią zmierzyć także inni ważni politycy Platformy.
Czytaj także: "Zmiany w rządzie" nie muszą oznaczać tylko dymisji, ale też może awans...
16:56
Chuck Hagel, Republikanin nominowany na stanowisko sekretarza obrony USA wygłosił przemówienie - za ktore zainkasował 25 tysięcy dolarów - dla organizacji "Przyjaciele Hamasu". Ta informacja mogłaby zatopić kandydaturę Hagela. Mogłaby, ale jest w całości fikcyjna. Prawicowe blogi i komentatorzy od kilkudziesięciu godzin piszą o grupie, która nie istnieje. Jak się okazuje, pewien dziennikarz NY Daily News wymienił nazwę "Przyjaciele Hamasu" jako żart w rozmowie ze swoim źródłem na Kapitolu, gdy pytał o to czy Republikanie mają nowe informacje przeciwko Hagelowi. To była hiperbola (w rozmowie padła także nazwa "Młodzieżowa Liga Hezbollahu") ale informator owego dziennikarza postanowił podzielić się tym pytaniem z innymi. Wkrótce po tym prawicowy serwis Breitbart.com opublikował "newsa" w którym Hagel był oskarżany o wspólpracę z "Przyjaciółmi Hamasu". Sprawa błyskawicznie rozlała się po sieci, chociaż ta grupa jest całkowicie wymyślona. Cała historia jednej rozmowy, która zapoczątkowała lawinę tutaj: \\'Friends of Hamas\\': My role in the birth of a rumor
19:31
Biały Dom na swoim oficjalnym koncie w serwisie Flickr.com opublikował nowy portret pierwszej damy w nowej fryzurze. Michelle Obama z grzywką pojawiła się po raz pierwszy publicznie przed inaurugacją drugiej kadencji prezydenckiej Baracka Obamy. Portret jest autorstwa Chucka Kennedy\\'ego, który sfotografował pierwszą damę w Białym Domu 12 lutego.
fot. Official White House Photo by Chuck Kennedy
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.