Relacja Live

15.02.2013

08:10

Zmiany w rządzie mogą być zaskakujące-mówi Piechociński, GW: kosmetyka, PTT: może wicepremier? Kaczyński liczy na Gowina. Łapanka do oględzin zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej- pisze Nasz Dziennik

-- ZMIANY W RZĄDZIE MOGĄ BYĆ ZASKAKUJĄCE. Premier ujawnił mi nazwiska. Zmiany dotyczą organizacji prac rządu.- mówił dziś rano wicepremier Janusz Piechociński w programie Jeden na Jeden TVN24




-- TUSK W ŚRODĘ ZMIANIA RZĄD. KOSMETYKA- pisze w Gazecie Wyborczej Renata Grochal: “Z rządu może odejść minister środowiska Marcin Korolec, który - według rozmówcy "Gazety" - stara się o stanowisko w UNIDO, organizacji Narodów Zjednoczonych ds. rozwoju przemysłowego. Jednak we władzach PO mało kto wierzy, by premier zdecydował się na poważniejszą rekonstrukcję rządu. W sytuacji, gdy PiS złożył wniosek o konstruktywne wotum nieufności dla rządu, byłoby przyznaniem się do tego, że ministrowie sobie nie radzą. Kilka miesięcy temu premier zapowiadał, że planuje ewentualną wymianę ministrów latem. (…) Tusk lubi powtarzać swoim współpracownikom, że nie problem odwołać, tylko w tym, żeby znaleźć lepszego następcę. Niewykluczone więc, że premier ograniczy się do zmian w swojej kancelarii, może odwoła któregoś z wiceministrów.”




-- GROCHAL O NASTĘPCY ARABSKIEGO: “Według nieoficjalnych informacji najpoważniejszym kandydatem na następcę Arabskiego jest Maciej Berek, szef Rządowego Centrum Legislacji i sekretarz Rady Ministrów. Berek to zawodowy urzędnik, a nie polityk. Ma 41 lat. Ukończył prawo na Uniwersytecie Gdańskim, Studium Integracji Europejskiej przy Krajowej Szkole Administracji Publicznej w Warszawie oraz École Nationale d\\'Administration w Paryżu. Jest radcą prawnym. W latach 1997-2004 pracował w Kancelarii Senatu jako legislator, potem jako wicedyrektor biura prawno-organizacyjnego. - Tusk sam podejmuje decyzje polityczne. Na stanowisku szefa kancelarii potrzebuje kogoś, kto zapanuje nad urzędniczą machiną, a nie polityka - mówi jeden z rozmówców "Gazety"."




-- PAWEŁ SIENNICKI W POLSCE O TUSKU: “Lider PO lubi chyba politykę przyśpieszania. Miesiące w letargu, po czym – jak czuje oddech konkurencji – przyśpiesza, rzuca jakiś projekt polityczny, społeczny czy dokonuje jakichś zmian w swoim otoczeniu. Teraz właśnie możemy obserwować jeden z takich momentów przebudzenia.”




-- SIENNICKI O RZĄDOWYCH SPEKULACJACH: “Fotele mogą stracić ministrowie niepopularni (na przykład Joanna Mucha) czy tacy, którzy niczym specjalnym się nie wyróżnili (minister edukacji Szumilas czy środowiska Korolec). Premier może się też zastanawiać, czy minister cyfryzacji Michał Boni albo minister skarbu Mikołaj Budzanowski są dziś na właściwych miejscach. Interesująco brzmi też inna pogłoska – że tym razem jeden z ministrów Platformy, na przykład Jan Rostowski, zostanie nagrodzony dodatkowo fotelem wicepremiera.”




-- JOANNA MIZIOŁEK W POLSCE THE TIMES O MOŻLIWYM PRZESUNIĘCIU JACKA CICHOCKIEGO: “Jeśli chodzi o stanowisko szefa kancelarii premiera, to tu nasuwa się osoba Jacka Cichockiego, który w ostatnim czasie mocno zbliżył się premiera i jego otocze- nia. Na stanowisku szefa MSW pewnie – zdaniem premiera – się sprawdził. Co pokazało, że jest sprawnym zarządcą i organiza- torem. Poza tym jest jednym z wybijających się polityków w rządzie. Musiałby jednak albo oddać resort, albo łączyć funkcję szefa MSW ze stanowiskiem szefa kancelarii.”




-- Z KINA DO MORGU- Nasz Dziennik na jedynce: “„Nasz Dziennik” ujawnia: Do czynności procesowych służby hurtowo zwoziły ochroniarzy z moskiewskich kin i centrów handlowych. Oto jak wyglądała rosyjska procedura oględzin ciał ofiar katastrofy smoleńskiej”




-- DALEJ NASZ DZIENNIK: “Środek nocy z 10 na 11 kwietnia 2010 roku. Moskiewscy policjanci przeczesują ulice miasta. Ściągają ochroniarzy spod kina. Zbiór przypadkowych osób stanie się za chwilę uczestnikiem formalnoprocesowej czynności, jaką jest asystowanie przy oględzinach zwłok ofiar katastrofy Tu-154M. O tym, że w ten sposób zostały potraktowane ciała ich bliskich, rodziny smoleńskie dowiadują się od dziennikarzy prawie 3 lata po zdarzeniu. Wcześniej zapewniano je przecież o ponadstandardowej empatii strony rosyjskiej.”




-- JAROSŁAW KACZYŃSKI W ROZMOWIE Z FAKTEM: “Na czyje poparcie pan liczy w czasie głosowania nad wotum nieufności wobec rządu?


- Niekoniecznie na jakieś frakcje, choć mówi się o posłach skupionych wokół Jarosława Gowina. Nie wiem, czy w ogóle jest frakcja Gowina. Jedni mówią, że jest, a inni, że nie ma. Ale słyszy się też, że to Waldemar Pawlak, mimo że już poza rządem, ma większość w swoim klubie w Sejmie. I to wszystko można już zacząć liczyć. Ale ja widzę nadzieję w pośle czy posłance X, którzy zastanowią się: „A jak mnie za rok czy półtora wytkną, że przecież była możliwość odwołania rządu?”. Szansa więc jest.


 - Byłby pan gotowy współpracować z Jarosławem Gowinem?


- Jestem gotów współpracować z każdym. Oczywiście poza tymi, którzy podważają już najbardziej elementarne wartości. Z panem Gowinem w pewnych sprawach mam poglądy dosyć bliskie, w innych – na przykład w sprawach prawa karnego – radykalnie odmienne. (…)”




-- DALEJ KACZYŃSKI: “Wspomniał pan o napięciach w Platformie. Liczy pan, że dojdzie do przesilenia i w końcu do rozłamu w PO?


-Owszem, może tak być. Ale przyjęcie wotum nieufności może nastąpić także wcześniej. Mur, który bywa z zewnątrz potężny, wewnątrz może być słaby.”




-- MONIKA OLEJNIK W GAZECIE: “Feministki wzburzyły się, kiedy Palikot mówił o gwałceniu Wandy Nowickiej, i ruszyły do boju. Kiedyś nie przeszkadzało im to, jakich słów używał wobec swoich oponentów, uśmiechały się do niego i leciały na jego suwak. Teraz są oburzone, nie chcą mieć z nim nic wspólnego, wysyłają go do psychiatry. Ba, nawet nie będą startowały do parlamentu z list Janusza Palikota.”




-- DALEJ OLEJNIK: “Media prawicowe naśmiewają się, że oto teraz wszyscy krytykują Palikota, a przedtem go głaskali.  Panie i panowie, zajrzyjcie do tekstów, które były o nim pisane, zajrzyjcie również do własnych, kiedy to słowem się nie zająknęliście na temat chamskiego zachowania dyrektora Radia Maryja, który powiedział o Marii Kaczyńskiej: "czarownica, trzeba ją poddać eutanazji". 




-- KONKLUZJA OLEJNIK NT PALIKOTA: “Palikot mówi, że Wanda Nowicka upadła, ale chyba to jest jego upadek. A ratowników nie widać.”




-- WITOLD GADOMSKI W GW O ZWIĄZKACH ZAWODOWYCH: “Związki zawodowe we wszystkich krajach pokrzykują na rządy za to, że niewiele robią, by obniżyć bezrobocie, ale tak naprawdę dbają nie o bezrobotnych, lecz o zatrudnionych. Bezrobotni nie płacą składek związkowych, nie wybierają działaczy. Nawet jeśli są członkami związku zawodowego, to niewiele od niego oczekują i jeszcze mniej dostają.”




-- GADOMSKI O POSTULACIE OZUSOWANIA UMÓW: “Solidarność" chce składek ZUS od wszystkich umów-zleceń. Spowolnienie gospodarcze, które odczuwamy od kilku miesięcy, to najgorszy moment, by podnosić koszty pracy.”




-- ELIZA OLCZYK W RZ O LEWICY: “Gdyby człowiek wiedział, że się przewróci, to by usiadł. Gdyby Janusz Palikot wiedział, że jego polityczna gierka z Nowicką obsadzoną w roli pazernej baby, która połaszczyła się na marszałkowską premię, a potem nie chciała ustąpić ze stanowiska, przełoży się na jego plan budowy centrolewicowego porozumienia, to prawdopodobnie w ogóle by jej nie rozpoczął. Ale rzecz się wydarzyła, wymknęła się spod kontroli i teraz projekt Europa plus, czyli szerokie porozumienie centrolewicy na wybory europejskie, stanął pod znakiem zapytania.”




-- PALIKOTA NALEŻY IZOLOWAĆ- pisze w Rz Michał Szułdrzyński: “Jeśli Aleksander Kwaśniewski, w imię pewnego poziomu politycznej debaty, rozpocząłby akcję izolowania Palikota, bez wątpienia przysłużyłby się Polsce.”




-- JACEK KURSKI TO TERAZ NIEJEDYNY PROBLEM SOLIDARNEJ POLSKI- w PTT pisze Joanna Miziołek: “Cały czas trwa walka między Zbigniewem Ziobrą a Jackiem Kurskim, między innymi dlatego, że Kurski nie chce powrotu do PiS. Ostatnie problemy to efekt tarć. (…) w Solidarnej Polsce czuć, że politycy pragną powrotu, że wciąż czują się związani z Kaczyńskim. – Kiedy mieliśmy dyskusję na klubie, czy powinniśmy pójść na pogrzeb matki prezesa, posłanka Wróbel wstała, powiedziała, że i tak pójdzie, i trzasnęła drzwiami – mówi nasz informator. I dorzuca: – Wysłannikiem w negocjacjach z Kaczyńskim jest Beata Kempa. Ale rozmawia nie tylko z nim. Bo chodzi też na audiencje do ojca Rydzyka. I tam ma upraszać o wstawiennictwo u prezesa.”




-- ARMIA IDZIE NA ZAKUPY- pisze Dziennik Gazeta Prawna w DGP+- dodatku do aplikacji mobilnej: “Dziś resort obrony ogłosi uruchomienie przetargu na 70 śmigłowców. To będzie największy wydatek Wojska Polskiego od czasu zakupu samolotów F-16. Wartość przetargu szacowana jest na minimum 8 mld zł. Jeśli transakcja dojdzie do skutku, będzie należała do największych europejskich kontraktów zbrojeniowych tej dekady.”




-- BRAT PAPIEŻA W ROZMOWIE Z GAZETĄ POLSKĄ CODZIENNIE: “Wiedziałem o jego planach od pewnego czasu, wtajemniczył mnie w nie kilka miesięcy temu. Mogłem więc emocjonalnie przygotować się na taką decyzję, oswoić z nią, to stało się jakoś tak naturalnie.”- mówi GPC Georg Ratzinger.




-- SLD NA TRASIE TUSKOBUSA- jak pisze Barbara Dziedzic w Polsce: “Wiadomo natomiast, że SLD w najbliższych miesiącach zamierza intensywnie zajmować się problemem bezrobocia. Jak dowiedziała się „Polska”, działacze SLD pojawią się na trasie przejazdu tuskobusa. Będą zada- wać szczegółowe pytania i wzy- wać do dyskusji na ten temat.”




-- JARUZELSKI BYŁ KROK OD ŚMIERCI- pisze Super Express i publikuje zdjęcia zniedołężniałego generała wychodzącego ze szpitala. 




-- ZAMYKAJĄ STADION NARODOWY- pisze GPC: “Stadion Narodowy nie spełnia żadnych standardów przeciwpożarowych – wynika z doniesienia złożonego do prokuratury przez międzynarodową kancelarię Cameron McKenna– ustaliła „Codzienna”.– Boję się zabrać rodzinę na jakąkolwiek imprezę na obiekcie – mówi nam osoba znająca kulisy sprawy.”


08:23

Drużyna PSL promuje Twitter w social media. Pawlak na przedostatnim miejscu na infografice

Takż infografikę umieszczają od rana politycy PSL w social media.




08:41

Wypowiedzi poranka. Sikorski: Premier Tusk wszystkich zaskoczył. Ziobro: Gowin forsuje niebezpieczne i groźne rozwiązania

Prezydent Komorowski w Sygnałach Dnia PR1 Polskiego Radia: Jesteśmy po wyborach, w których Akcja Wyborcza Polaków na Litwie zdobyła mandaty, weszła do koalicji i ma swoich przedstawicieli w rządzie. To wszystko stwarza zupełnie nową sytuację. Mam nadzieję, że sytuację, która będzie sprzyjała pogłębieniu współpracy między państwami, między społeczeństwami, która da polskiej mniejszości lepszą możliwość ubiegania się o interesy własne w ramach polityki państwa litewskiego.  Na razie są deklaracje ze strony nowych sił rządowych, co trzeba przyjąć z nadzieją i obserwować, czy te deklaracje będą się zmieniały w działania. 



Janusz Piechociński w TVN24: Premier ujawnił mi zmiany personalne. Jest rozmowa w cztery oczy, premier sygnalizuje potrzeby zmiany i ją uzasadnia. Do środy czekam ze spokojem. Zmiany dotyczą części PO rządu. Mogą być zaskakujące. 




Radosław Sikorski w Radiu ZET o zmianach w rządzie: Nie wiem, czy jestem pewniakiem. Premier Tusk wszystkich zaskoczył.




[O Arabskim]: Mieszkał w Hiszpanii, zna hiszpański. Realizował misje zagraniczne w imieniu premiera. Będzie bardzo dobrym łącznikiem.




[O związkach partnerskich]: Ja głosowałem za projektem PO. Uważam, że płacimy za to cenę.




Leszek Miller RMF FM: Rekonstrukcja rządu nie jest dla mnie. Jestem przekonany, że koalicja PO-PSL dotrwa do końca kadencji. Dzielenie na trzech jest trudniejsze niż na dwóch. [Rekonstrukcję] robi się zawsze, gdy premier już nie może udawać, że ma samych znakomitych ministrów. To wystarczy na trzy miesiące.




[O spotkaniu z Kwaśniewskim]: Mamy różne fazy tej samej przyjaźni. Zastawialiśmy się nad różnymi scenariuszami. 




Zbigniew Ziobro w TVP Info: Ani rewolucja, ani kosmetyka - zapowiedź rekonstrukcji rządu to czysty PR i propaganda. Sondaże spadają, trzeba pokazać winnych. Pierwsi w kolejce do dymisji powinni być ministrowie: Sławomir Nowak za złe wykorzystanie środków unijnych na drogi i Bartosz Arłukowicz za katastrofę w służbie zdrowia. Także minister Jarosław Gowin forsuje niebezpieczne i groźne rozwiązania, np. podwyższenie z 250 do 1000 zł. wartości kradzieży, która może być nazwana przestępstwem. To zwiększy przestępczość w szkołach.



[O budżecie UE]: Europosłowie Solidarnej Polski będą głosować za przyjęciem unijnego budżetu. Nie jest porażką, choć de facto będziemy mieli mniej pieniędzy.


[O decyzji prokuratury ws. zawiadomienia Tulei]: Nie jestem zaskoczony decyzją prokuratury ws. zawiadomienia Igora Tulei. Sędzia zrobił krzywdę wielu funkcjonariuszom CBA.


[O negocjacjach z prof Glińskim]: Bardzo chętnie spotykamy się z prof. Glińskim, ale tylko w warunkach pełnej otwartości i jawności. Przy kamerach


08:48

Nowy etap? Gliński po raz pierwszy stał się celem dla Tuska

Czy „projekt Gliński” wchodzi w nową fazę? Wczoraj premier Donald Tusk po raz pierwszy tak bezpośrednio odniósł się do propozycji PiS powołania premiera technicznego. Zrobił to w maksymalnie efektowny sposób: na celowniku znalazło się tzw. stypendium demograficzne. To Tusk sprawił, że propozycja jednego z ekspertów prof. Glińskiego znalazła się w centrum zainteresowania mediów. Z punktu widzenia premiera, całe to działanie miało prosty cel: uderzyć Glińskiego w najprostszy i najbardziej efektywny sposób. 




Stypendium demograficzne jako propozycja pojawiła się już we środę. Ale to dopiero Tusk sprawił, że stał się kwestią roztrząsaną przed media. Gdyby nie wzmianka na czwartkowej konferencji prasowej, pomysł by rodzice otrzymywali 1 tys. złotych za dziecko prawdopodobnie utonęłaby w szumie. Przed konfą Tuska ta propozycja była zaledwie wzmianką, po niej – punktem odniesienia i stałą się dla mediów wyznacznikiem całej gospodarczej postawy „rzędu technicznego”. 




Tusk zaatakował wczoraj Glińskiego bardzo mocno. To on podniósł profesora i jego zespół do roli oponentów – po raz pierwszy w tak jawny sposób. Wcześniej unikał nawet mówienia „Gliński”. A we czwartek uderzył bezpośrednio w jednego z ekspertów Glińskiego - a pośrednio w samego kandydata na premiera -  wypominając mu stworzenie funduszu obliczonego na zarabianie na katastrofie. Był to ostry atak  – Rybiński miał specjalnie przedstawić taką propozycję, która zdaniem premiera miałaby doprowadzić do katastrofy budżetowej, by się na tym wzbogacić. 




Tusk wykorzystał moment, by w pierwszej chwili, gdy jakiekolwiek pomysły Glińskiego pojawiły się w przestrzeni publicznej, zaatakować je najmocniej jak to było możliwe. Stypendium było dla Tuska najlepszym punkt ataku, który szef rządu wykorzystał najbardziej jak potrafił. Od czwartku Gliński znajduje się w medialnej defensywie za sprawą tego pomysłu. Ale to jest także przyznanie – pośrednie – że miejsce w grze profesora uległo pewnej zmianie. 




fot. https://www.facebook.com/kppis 

11:43

PiS wraca do jednego z kampanijnych pomysłów na debacie o demografii

Trwa debata "Teraz Rodzina" z udziałem prof. Glińskiego dotycząca problemów demograficznych i propozycji na ich rozwiązanie. PiS jest konsekwentny jeśli chodzi o tła takich spotkań. Dziś, podobnie jak w trakcie kampanii wyborczej, były to bawiące się dzieci. Wtedy konferencja dotyczyła m.in. opłat za przedszkola. fot. mypis/youtube 








14:00

Zucker zmienia CNN. I to zaczyna być bardzo widoczne

CNN pod przywództwem Jeffa Zuckera, byłego szefa NBC zaczyna się zmieniać. Miesiąc temu Zucker został formalnie szefem przeżywającej wyraźny kryzys stacji telewizyjnej, która była niegdyś pionierem w branży i symbolem dziennikarskiej rzetelności. Teraz wprowadza nowe porządki. Najlepiej było to widać wczoraj - gdy CNN w jednym z ważniejszych momentów politycznych w USA w tym tygodniu cały czas poświęcała jednej historii, całkowicie niezwiązanej z polityką. 




CNN zaangażowała ogromne środki w opisywaniu losów pasażerów statku wycieczkowego "Triumph". W poniedziałek na statku wybuchł pożar, w wyniku którego m.in. uszkodzeniu uległa instalacja wodno-kanalizacyjna (w mediach w USA pojawiło się określenie "Poop ship"). Statek musiał być odholowany do portu na wybrzeżu USA. Pasażerom nie groziło niebezpieczeństwo, a konkurencja - sieci MSNBC i Fox - nie poświęciły jej zbyt wiele uwagi. Jak jednak pisze Brian Stelter z NYT, CNN poświęciła tematowi tak dużo czasu i zasobów, że przypominało to reality show z udziałem pasażerów. "Air, Land, Sea" - to było hasło na moment, gdy Republikanie w Senacie zablokowali w bezprecedensowym ruchu nominację Hagela na sekretarza obrony. CNN transmitowała to wydarzenie jako drugorzędne wobec historii ludzi z luksusowego wycieczkowca. Podobnie było z przemówieniem Obamy o edukacji.  Reporterzy byli na łodziach, w helikopterze, a stacja w maksymalny sposób podkręcała emocje wokół sprawy. Jak zauważa Stelter tego typu akcje są typowe dla Zuckera z czasów gdy był szefem porannego programu "Today".




Polityka może być dla niego absolutnie drugorzędna także w przyszłości, chociaż już w marcu startuje nowy program polityczny "The Lead" Jake\\'a Tappera, który przeszedł niedawno do CNN. Jednak już teraz zaczynają się narzekania, że Zucker zniszczy budowaną wiele lat markę CNN takimi właśnie zagraniami. Jednak historia tego statku i jego pasażerów była na pewno bardzo atrakcyjne dla widza. Zucker może odbudować oglądalność CNN, chociaż stacja nie będzie za bardzo przypominać tej, którą dobrze znamy. 




18:28

Zablokowanie Hagela pokazuje jak naprawdę działa teraz Waszyngton

Republikanie w Senacie postanowili - w bezprecedensowy sposób - zamanifestować, jak bardzo amerykański system polityczny jest daleki od sprawności. Blokada nominacji Chucka Hagela (tzw. filibuster) to pierwsze tego typu posuniecie w historii USA. Polityk nominowany na sekretarza obrony jeszcze nigdy nie był blokowany - i to w tak ważnym dla armii USA momencie, gdy rozstrzygają się losy wojny w Afganistanie, a siły zbrojne przygotowują się na cięcia w wydatkach militarnych (sequester).  Tak teraz działa - albo raczej nie działa -  polityka w USA. 




Zabrakło wczoraj jednego głosu, by filibuster został przełamany. Nie było to głosowanie za lub przeciw, tylko głosowanie dotyczące zakończenia debaty. Przełamanie blokady wymagało 60 głosów - ale "za" głosowało tylko 59 senatorów. Oczywiście, była wśród  czwórka Republikanów. Ale i tak zabrakło jednego głosu. Reid, lider Demokratów w Senacie zarządził ponowne głosowanie po 25 lutego. Wtedy najpewniej znajdzie się kilku dodatkowych Republikanów, którzy poprą zakończenie dyskusji i zakończą blokadę. Hagel słabo poradził sobie w czasie przesłuchań w senackiej komisji, a cały czas pojawiają się nowe szczegóły z jego przeszłości - konkretniej przemówienia itd - które GOP uznaje za kontrowersyjne. 


Ale trudno znaleźć tak naprawdę jeden dobry merytoryczny powód. Niektórzy - jak John McCain czy Lindsey Graham - argumentują, że potrzebują więcej czasu by zapoznać się z dorobkiem Hagela, chociaż przez lata byli razem w Senacie. Inni mówią o tym, że w zamian za zakończenie debaty chcą uzyskać od administracji więcej informacji o okolicznościach ataku na konsulat w Bengazi. 


Żaden z tych powodów nie brzmi bardzo przekonująco. Blokada - i to tak newralgicznego stanowiska - to po prostu pokaz siły. I jednocześnie sygnał, jak bardzo "popsuty" jest mechanizm amerykańskiej polityki w Waszyngtonie. Niegdyś filibuster był rzadkością.  Teraz jest normą, i bariera 60 głosów jest czymś naturalnym. Senat przestał być miejscem, gdzie możliwa jest zgoda na jakikolwiek temat. Po tym jak zmieni się układ się, Demokraci będą blokować nominacje Republikanów. Polityczna wojna się rozkręca i nie widać jej końca.  


fot. Secretary of Defense CC BY 2.0