Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
05.02.2013
08:58
Jarosław Gowin w Sygnałach Dnia Programu 1 Polskiego Radia: Decyzja Trybunału, to nie jest kłopot dla polskiego rządu, to jest zagrożenie dla bezpieczeństwa Polaków. Rząd zrobi wszystko, żeby te bezpieczeństwo zostało zachowane. Musimy przemyśleć dalszą współpracę z Trybunałem. Nie mam podstaw, żeby stwierdzić, że w Polsce istniały więzienia CIA. Pragnę wszystkich zapewnić, że rząd zrobi wszystko, żeby bezpieczeństwo Polaków nie zostało narażone na ataki terrorystyczne.
Paweł Graś w Radiu ZET: Będziemy musieli być bardziej wstrzemięźliwi we współpracy z ETPCz. Wiele aspektów polskiego śledztwa jest niejawnych.To my skierowaliśmy sprawę więzień CIA do prokuratury. Nie wiem jaką wiedzę mają Miller i Kwaśniewski. Śledztwo prokuratury powinno ustalić, czy podejmując decyzję o współpracy z USA złamano polskie prawo.
[O Nowickiej]: Decyzji nie ma. Kluczowe jest stanowisko pani marszałek.
John Godson w RMF FM: Uważam za niepotrzebną próbę tworzenie instytucji związku paramałżeńskiego, pomiędzy małżeństwem a związkiem wolnym. Zgadzam się z prezydentem Komorowskim, że trzeba zmienić kilka ustaw, a nie tworzyć nową instytucję.
Prof. Piotr Gliński w TVP Info: Sądzę, że pieniądze na drogi zamrożone przez KE będą odblokowane. Życzę sukcesu. Dziwne, że opinia publiczna przez 3 lata nic nie wiedziała o tej sytuacji. To w ogóle problem rządu Donalda Tuska: brak komunikacji ze społeczeństwem.
[O Annie Grodzkiej i związkach partnerskich]:Nie mam nic przeciwko prywatnym wyborom, ale jestem przeciwnikiem instytucjonalnego rozwiązywania kwestii związków partnerskich.Nie byłoby mojego poparcia dla Anny Grodzkiej, ale ze względu na brak jej osiągnięć i przygotowania do pełnienia funkcji wicemarszałka, a nie transseksualizm. Krystyna Pawłowicz merytorycznie ma rację. Chodzi jedynie o formę.
[O swoim "rządzie" i co po nim]: Po złożeniu wniosku o konstruktywne wotum nieufności zacznę spotkania z klubami parlamentarnymi. Na razie odmawiam podania składu "mojego rządu". Nie interesuje mnie kandydowanie do Parlamentu Europejskiego. Nie było żadnego "handlu" z Jarosławem Kaczyńskim.
Ewa Kopacz w TOK FM: Trudno by było wymagać od marszałka Sejmu, żeby nie dostrzegał, że ten Sejm liczy 460 posłów. A w tym Sejmie są również kobiety, które mają taki sam mandat, jak każdy inny, który do tego parlamentu się dostał. Kobiety, które dzisiaj są w parlamencie, nie dostały się tam dlatego, że szefowie ich partii powiedzieli: pani albo pani ma wejść. One dostały mandat społeczny. Czyli osoby, które na nie zagłosowały, chciałyby, żeby te kobiety realizowały program, z którym kandydowały. Ja występując w obronie Wandy Nowickiej oceniałam jej pracę i bardzo źle bym się czuła, gdybym dzisiaj wpisała się w chór głosów, który mówi, że Wanda Nowicka była złym marszałkiem.
Antoni Macierewicz w TVP1: Lasek przez 2,5 roku okłamywał nas ws. Przyczyn katastrofy. Może był wprowadzany w błąd. W raporcie bezpośrednią. przyczyną katastrofy jest uderzenie w brzozę, a to nieprawda. Samolot nigdy nie uderzył w brzozę. Niech Lasek nie chowa się za plecami Olejnik i Michnika, niech dyskutuje z ekspertami.
10:11
Godson:
Katolicyzm tak, wypaczenia nie
10:47
wPolityce.pl:
Fakty są takie, że heteroseksualiści to mainstream. Geje to drugi obieg
10:48
Przed kilkunastoma minutami rozpoczęła się debata ekspertów Antoniego Macierewicza,na którą byli zaproszeni także reprezentanci strony rządowej. Ekipa Macieja Laska jednak odmówiła. Z taktycznego punktu widzenia taka decyzji nie dziwi - rozmowa już na samym wstępie oznacza pewnego rodzaju uwiarygodnienie, a Maciej Lasek i jego koledzy od wielu miesięcy mówią, że ludzie Macierewicza wiarygodni nie są. Jednak kilka miesięcy po tym jak powstał plan na "zespół szybkiego reagowania" w sprawie Smoleńska widać wyraźnie, że ten pomysł jest absolutnie nieskuteczny jeśli chodzi o zwalczanie różnego rodzaju teorii w sprawie Smoleńska.
W grudniowym badaniu CBOS 26% ankietowanych było przekonanych, że w Smoleńsku doszło do zamachu. Aż 18% nie wie co się wydarzyło 10 kwietnia (+6%), spadła także liczba ludzi niewierzących w zamach (od października spadek o 6 punktów procentowych, do 56%). Tego typu wyniki badań opinii publicznej były przyczyną powstania idei "zespołu smoleńskiego odkłamywania" który miałby stanowić przeciwwagę dla zespołu Macierewicza i jego teorii. O tym zespole mówił także premier Donald Tusk, który poparł ten pomysł.
Jednak jak na razie ta idea w żaden sposób nie pomaga rządowi, i trudno spodziewać się, aby sytuacja się zmieniła. Maciej Lasek i jego koledzy ograniczają swoje wystąpienia do mediów tradycyjnych. W żaden sposób nie próbują walczyć z nieścisłymi informacjami w sprawie Smoleńska w internecie. Nie pokazują własnych infografik, analiz, materiałów które mogłyby stać się wiralne. Ich wpływ na mieszkańców Polski jest przez to wszystko minimalny. Nie mają własnego serwisu w sieci, który pokazywałby co zdarzyło się w Smoleńsku. Raport Millera jest w surowej wersji dla przeciętnego odbiorcy bardzo trudny w odbiorze. A to właśnie o "smoleńskie centrum" - grupę ludzi mających wątpliwości, którzy nie są przekonani o jednej czy drugiej wersji wydarzeń - toczy się teraz gra. 54% ankietowanych we wspomnianym badaniu CBOS uznaje raport Millera za niepełny. Cały czas w mediach, nie tylko w internecie ale w także w mediach tradycyjnych (jak dzisiaj w "Fakcie") pojawiają się informacje dotyczące katastrofy. Smoleńsk - jak to pokazuje Google Trends - jest nadal tematem, który rozbudza gigantyczne emocje.
Rząd nie ma praktycznie żadnej komunikacyjnej kontroli nad tym, jak katastrofa jest odbierana przez opinię publiczną. Idea na "zespół odkłamywania" była słuszna. Ale ograniczenie się tylko do sporadycznych i chaotycznych wypowiedzi w mediach tradycyjnych (oraz do jednej większej konferencji, która bardzo szybko utonęła w szumie informacyjnym) niczego nie przyniesie w tej sferze. To, że dziś na debacie nie ma ekspertów z komisji Millera jest zrozumiałe. To dlaczego pomysł na "zespół szybkiego reagowania" nie jest w praktyce realizowany, zwłaszcza w sferze internetowej , jest już o wiele trudniejsze do wytłumaczenia, zwłaszcza w świetle wyników badań opinii publicznej.
13:04
Co świadczy o tym, że Joe Biden chce kandydować w wyborach prezydenckich w 2016? Jego doradcy. Analiza National Journal
13:05
Ron Fournier opisuje, jak Republikanie zmiękczają swój wizerunek
13:06
Dlaczego USA nie dokonają interwencji w Syrii - analiza The Atlantic
13:09
W NYT odbyła się kolejna fala zwolnień, które jednak tym razem przyciągnęły dużo mniejszą uwagę niż wcześniej
13:11
Po co Twitterowi firma analityczna BlueFin, która właśnie została przejęta przez ten serwis?
14:32
CBOS:
Sprawy międzynarodowe najsłabszym punktem prezydenta Komorowskiego na półmetku kadencji
Na półmetku prezydentury Bronisława Komorowskiego CBOS przygotował szczegółowy sondaż dotyczący tego, jak sprawuje on swój urząd. Wyłania się z niego obraz polityka o bardzo mocnej pozycji przed kampania 2015 roku. Jednak nawet prezydent Komorowski - lider rankingu zaufania CBOS - ma swoje słabe punkty, które odpowiednio podkreślone w trakcie kampanii mogą sprawić, że nie będzie ona tak łatwa dla niego, jak się to teraz powszechnie wydaje. Oto jego największe słabości i najważniejsze mocne strony.
Polepszanie się notowań. W ciągu dwóch lat notowania prezydenta Komorowskiego poprawiły się - o 7 pp w porównaniu do sytuacji na początku lutego 2011 roku. Jak zauważają analitycy CBOS, to polepszenie się notowań wynika głównie ze zmiany nastawienia wyborców niezdecydowanych - liczba przeciwników prezydenta praktycznie nie zmieniła się. Trend jest więc korzystny w perspektywie kolejnych wyborów. Teraz dobrze jego pracę ocenia 74% ankietowanych, w styczniu 2011 było to 67%
Zadowolenie wyborców. Co ważniejsze przed kampanią 2015, wyborcy z I kadencji są nastawieni do niego niemal wyłącznie pozytywnie. Rozczarowanych pracą prezydenta jest zaledwie 6% jego wyborców, a 4% jest niezdecydowanych. Nawet 41% ludzi, którzy postawili na Jarosława Kaczyńskiego dobrze ocenia to, jak Komorowski sprawuje swój urząd. To oznacza, że w perspektywie wyborów PiS musi przekonywać nie tylko elektorat prezydenta i ludzi niezdecydowanych, ale i nawet segment własnego. Analitycy CBOS tak piszą o poparciu prezydenta wśród różnych grup społecznych: "Oceny pracy prezydenta Bronisława Komorowskiego są mało zróżnicowane, jeśli chodzi o cechy społeczno-demograficzne respondentów. Można powiedzieć, że pod tym względem w równym stopniu spełnia on oczekiwania zdecydowanej większości Polaków."
Prezydent lepszy niż oczekiwano Aż 30% wyborców Komorowskiego twierdzi, że prezydent sprawuje swój urząd lepiej niż się tego spodziewali. Rozczarowanych jest tylko 11%. Niemal tyle samo - 12% - głosujących na Jarosława Kaczyńskiego jest pozytywnie zaskoczona jakością prezydentury Komorowskiego. 36% twierdzi, że jest gorzej niż się spodziewali.
Sprawy międzynarodowe główną słabością prezydenta Podstawową słabością prezydenta w tym badaniu są oceny jego aktywności - zarówno międzynarodowej, jak i krajowej. Jak pisze CBOS: "
Najbardziej krytyczni wobec prezydenta i tego, czy rzeczywiście kieruje się on w swych działaniach przede wszystkim dobrem kraju, są ludzie młodzi (od 18 do 24 roku życia) – połowa z nich (51%) uważa, że w działalności prezydenta Bronisława Komorowskiego interes polityczny jego środowiska bierze górę nad interesem kraju. To interesujący sygnał w kontekście powszechnego przekonania, że młodzi ludzie nie akceptują stylu prezydenta.
Ogólnie, sondaż na półmetku kadencji pokazuje bardzo solidne fundamenty dla prezydenta Komorowskiego przed kampanią 2015 roku. Oceny jego pracy się polepszają, a poparcie jest bardzo szerokie. Ewidentną słabością jest aktywność na polu międzynarodowym. CBOS zapytał także o ocenę Komorowskiego na tle poprzedników. Jak czytamy w komunikacie: "
18:41
Europol:
Polskie kluby poza podejrzeniem. Żaden nie ustawiał meczów w fazie grupowej Ligi Mistrzów
19:32
John Brennan, nominowany na stanowisko szefa CIA przez prezydenta Obamę jest jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci w całym amerykańskim aparcie bezpieczeństwa. Brennan był m.in. architektem programu dron i ich wykorzystania w walce z Al-Kaida na całym świecie. Jako wicedyrektor CIA popierał także stosowanie wzmocnionych technik przesłuchań - czyli m.in. waterboardingu. To zresztą "zatopiło" plany jego nominacji na szefa CIA w 2008 roku. Teraz sprawa więzień CIA oraz tortur wraca - we czwartek Brennan ma zeznawać w Senacie.
O ile informacja którą żyją media w Polsce - czyli odtajnienie przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu akt sprawy dotyczącej tajnych ośrodków CIA w Polsce - nie wywołała za oceanem żadnego echa, to inaczej jest z raportem organizacji Open Society Foundations. W tym raporcie opisano bardzo dokładnie zaangażowanie 54 krajów, które współpracowały z CIA w przetrzymywaniu i transportowaniu więzniów. Raport opisuje ze szczegółami ośrodek o kryptonimie "Kwarc" w Polsce, jak i więźniów w nim przetrzymywanych. Są tez wzmianki o Kwaśniewskim, Siwcu i Siemiątkowskim oraz o ich odpowiedzialności za prace ośrodka. (raport można znaleźć tutaj)
Pojawienie się tego raportu dzisiaj nie jest przypadkowe. Jak zauważył Ian Cobain z Guardiana, został on opublikowany w chwili, gdy uwaga Waszyngtonu skierowana jest na Brennana, zwolennika wzmocnionych metod przesłuchań. Moment jest idealny, by przypomnieć o sprawie więzień. To nie jedyna informacja ze sfer bezpieczeństwa, która dziś krąży w amerykańskich mediach. Dużo mówi się o notatce Departamentu Sprawiedliwości, do której dotarł reporter Michael Isikoff z NBC. Notatka zawiera prawne uzasadnienie zabijania za pomocą dron obywateli amerykańskich współpracujących z Al-Kaidą. Ta kwestia budzi ogromne emocje w USA, zwłaszcza na lewicy.
Oczywiście nie można łączyć decyzji Trybunału z przesłuchaniem Brennana we czwartek. Jego zatwierdzenie w Senacie jest formalnością. Ale jeśli w USA mają pojawić się kolejne informacje dotyczące więzień CIA, tortur i programu dron, to stanie się tak w ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin.
19:39
Izraelska telewizja Channel 10 poinformowała, że prezydent USA Barack Obama przyjedzie do Izraela 20 marca. Będzie to pierwsza wizyta 44 prezydenta Stanów Zjednoczonych w tym kraju - co prawda Barack Obama był wcześniej w Izraelu, ale było to zanim objął stanowisko.
Biały Dom nie potwierdził jeszcze daty wizyty, jednak wiadomo, że podczas rozmowy Obamy z premierem Beniaminem Netanjahu 28 stycznia termin wizyty prezydenta USA w Izraelu wyznaczono na wiosnę tego roku.
fot. Official White House Photo by Pete Souza
20:38
Palikot:
Figura Anki Grodzkiej jest figurą Chrystusa. Wzięła krzyż na plecy i go niesie. Niestety dla Anki, my jesteśmy ateistami
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.