Relacja Live

04.02.2013

07:58

Tusk przywiezie 300 mld, Kaczyński ma nie atakować Tuska, dziś ruszy ofensywa wizerunkowa Glińskiego oraz Grodzka, Grodzka, Grodzka



-- Reklama w dzisiejszej GW: „Kontrwywiad RMF FM 8:02 Najważniejsza rozmowa dnia- 2 339 000 słuchaczy. Gość Radia Zet 1 450 000 słuchaczy, 646 000 słuchaczy Salon Polityczny Trójki”




-- Inna reklama w GW: „EUROPOŚLE! Los ryb i rybaków jest w twoich rękach. Głosuj za gruntowną, prośrodowiskową reformą wspólnej polityki rybołóstwa UE!”- na reklamie organizacji ekologicznych WWF i Greenpeace ikony europosłów do których skierowany jest apel: Jacka Saryusza-Wolskiego, Jacka Protasiewicza, Jarosława Wałęsy, Wojciecha Olejniczaka i Jacka Kurskiego.




-- TUSK PRZYWIEZIE PONAD 300 MLD ZŁ- pisze Agaton Koziński w Polsce the Times: „Na politykę spójności otrzymamy 72,5 mld euro, o 5 mld euro więcej niż w obecnej siedmiolatce. Na razie nie są to informacje potwierdzone, ale uzyskaliśmy je anonimowo od osoby zaangażowanej w rozmowy na temat nowego budżetu Unii. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższy piątek, po zakończeniu szczytu, usłyszymy ich potwierdzenie z ust unijnych przywódców.”




-- BUDŻETOWE MĘKI- pisze w Gazecie Wyborczej Tomasz Bielecki z Brukseli: „Drugi szczyt budżetowy UE, który zacznie się w czwartek, może być sukcesem. Polska ma szansę na całkiem niezły kompromis. Ale to nie koniec unijnej drogi przez mękę, bo do buntu przeciw niemu szykują się europosłowie... (...)- Przy pierwszym szczycie budżetowym szacowaliśmy szanse powodzenia na 20 proc. Teraz sytuacja jest dużo lepsza. To będzie już druga połowa meczu. I nie ma czasu na dogrywkę - mówi minister ds. europejskich Piotr Serafin.”




-- DALEJ BIELECKI O BUDŻECIE: “Jeśli sytuacja nie wymknie się Van Rompuyowi spod kontroli i nie dojdzie do kompletnego wywrócenia projektu kompromisu, Polska niemal na pewno utrzymałaby się grubo ponad dolnym progiem funduszy z polityki spójności równym 68 mld euro (to kwota z obecnej siedmiolatki) i politycznie nieprzekraczalnym dla premiera Tuska. - Moje rachuby pokazują, że Polska byłaby zagrożona utratą ok. miliarda euro w stosunku do kwot z listopadowej propozycji Van Rompuya - wylicza zastrzegający anonimowość ekspert jednego z głównych krajów płatników do budżetu UE.”




-- CZY ZASZKODZI NAM AFERA Z DROGAMI- pisze dalej w swoim tekście Tomasz Bielecki w GW: “W Warszawie pojawiły się nawet spekulacje, że wstrzymanie płatności było złośliwością anonimowych eurokratów, by zaszkodzić Polsce przed szczytem budżetowym. - Absolutnie nie wierzę w takie motywy. To rutynowe działanie - mówi prof. Danuta Hübner, która do 2009 r. była komisarzem UE odpowiedzialnym m.in. za decyzje o zawieszaniu funduszy. Czy ta sprawa nie zaszkodzi nam jednak na szczycie? Brytyjskie media spekulują, że może osłabić naszą pozycję. - To burza w szklance wody. Na razie kampania oczerniania zdolności Polski do wykorzystania funduszy ogranicza się do siedzib kilku partii w Polsce i do kilku tabloidów na Wyspach. Ale w rzeczywistości liczy się ocena, jaką ma w tej sprawie Bruksela. Ta zaś jest bardzo dobra - przekonuje Piotr Serafin. Kilku unijnych dyplomatów sondowanych przez "Gazetę" zbliża się do stanowiska Serafina. Niewykluczone, że ktoś przywoła tę sprawę, ale nie będzie mieć wpływu na wynik szczytu.”




-- KACZYŃSKI MA NIE ATAKOWAĆ TUSKA- pisze w Rzeczpospolitej Wojciech Wybranowski: “W tym tygodniu PiS złoży w Sejmie wniosek o wotum nieufności dla rządu. Hasło: „zero agresji”. (…)PiS złoży wniosek w tym tygodniu. Do debaty nad nim dojdzie najwcześniej na kolejnym posiedzeniu Sejmu (20–22 lutego). Ten harmonogram jest dla partii Kaczyńskiego korzystny. W środę i czwartek szczyt UE będzie decydować o budżecie na lata 2014–2020. Jeżeli Polsce nie uda się wynegocjować korzystnych zapisów, PiS zyska argument o nieudolności rządu. W dodatku partia dostaje 20 dni na lansowanie swojego kandydata.”




-- DALEJ WYBRANOWSKI: “Partia szykuje dwa wystąpienia. Pierwsze prof. Glińskiego, w którym ten przedstawi pomysły na autorski rząd i rozwiązanie społecznych problemów. PiS chce, by przemawiał w sali plenarnej Sejmu, ale to mało prawdopodobne. – Jako kandydat na premiera ma prawo tam przedstawić swój pomysł, marszałek Kopacz jest przeciw. Negocjujemy – mówi nasz informator z PiS. Wniosek o wotum nieufności uzasadni Jarosław Kaczyński. Stratedzy partii chcą, by w wystąpieniu prezesa nie padło nawet słowo na temat samego Tuska. – To ma być wystąpienie problemowe. Czego nie zrobiono od 2007 r., jakie to skutki spowodowało, co można było zrobić. Zero agresji – mówi „Rz" członek władz Klubu PiS.”




-- BARBARA DZIEDZIC W PTT O TWORZENIU “RZĄDU GLIŃSKIEGO”: “„Polska” ustaliła, że o ile same nazwiska rzeczywiście pozostają ściśle strzeżoną partyjną tajemnicą, a inicjatywa co do wyboru personaliów w pełni leży po stronie prof. Glińskiego, o propozycjach wszystkich kandydatur jest na bieżąco informowany Jarosław Kaczyński. (…)Propozycję mieli dostać profesorowie Ryszard Legutko, Andrzej Zybertowicz, Ryszard Bugaj, Jan Wojtyła, Cezary Mech.”




-- DALEJ DZIEDZIC: “Ofensywa wizerunkowa prof. Glińskiego ma na dobre ruszyć już od dziś. Poprzedziła ją konferencja prasowa PiS poświęcona problematyce gospodarczej. Strategia partii na najbliższy czas zakłada bowiem powrót do programu „Alternatywa” przedstawionego we wrześniu zeszłego roku. Propozycje od prof. Glińskiego miało dostać wielu ekspertów obecnych na wrześniowej debacie ekonomicznej PiS.”




-- JEDYNKA POLSKI THE TIMES: SEJMOWY TEST GRODZKIEJ- pisze Agaton Koziński: “Wcale nie jest pewne, że dojdzie do głosowania nad wyborem Anny Grodzkiej na funkcję wicemarszałka Sejmu, bo Wanda Nowicka waha się, czy zrezygnować. (…)Coraz więcej znaków wskazuje na to, że nie uda się odwołać Wandy Nowickiej ze stanowiska wicemarszałek Sejmu – wynika z ustaleń „Polski”. Przeciw tej decyzji będą głosować SLD i PSL. Prawdopodobnie Nowicką poprze część posłów Ruchu Palikota, a także większość parlamentarzystów Platformy. – Dla PO byłoby najlepiej, gdyby Nowicka została na stanowisku – mówi „Polsce” Antoni Mężydło, poseł Platformy.”




-- KOZIŃSKI W PTT O TYM JAK ZAGŁOSUJĄ “KONSERWATYŚCI W PO” NAD KANDYDATURĄ GRODZKIEJ: “Nasi rozmówcy w PO mówią, że w tym przypadku konserwatyści głosujący na „nie” będą o połowę mniej liczni. Ale i tak przy głosowaniu liczyć się będzie każdy głos.”




-- ANNA GRODZKA W ROZMOWIE z Renatą Grochal w GW: “Niech powiedzą jasno ci, którzy myślą, że nie każdemu człowiekowi wolno ubiegać się o funkcje publiczne. Że nie są ważne jego zalety i kompetencje, a ocenia się go, biorąc pod uwagę tylko jego tożsamość płciową. Proszę bardzo, zgadzam się na taką prowokację.”




-- FRAGMENT ROZMOWY GROCHAL Z GRODZKĄ: “- Kiedy pani poczuła się najbardziej upokorzona? 


- Poczułam się upokorzona wynurzeniami pana Terlikowskiego, który podważał moją tożsamość. Twierdził, że jestem mężczyzną i że nie można tego zmienić, bo geny o tym decydują. Pisał, że dostałam się do parlamentu tylko dlatego, że jestem transseksualistką. Pozwałam Terlikowskiego do sądu. A teraz poczułam się tak upokorzona wypowiedziami pani poseł Pawłowicz. Oni twierdzą, że płci zmienić nie można - całkowicie podzielam tę opinię. Tyle że płcią nie są geny, genitalia ani ludzki fenotyp. Płeć mamy w głowie, w duszy, w sercu.”




-- DALEJ GROCHAL Z GRODZKĄ: “Syn pogratulował pani rekomendacji na wicemarszałkinię? 


- Tak, ale on się o mnie boi. Boi się tych ataków, że może mnie spotkać coś złego.”




-- GRODZKA W ROZMOWIE Z POLSKĄ: “Dla posłów PO głosowanie nad moją kandydaturą będzie te- stem tolerancji. Jeśli zagłosują przeciw, to tylko z tego powodu, że byłam osobą transpłciową. To dokładnie tak, jakby zagłosowali przeciwko Godsonowi [pierwszy czarnoskóry poseł w Polsce – przyp. re] albo przeciw Żydowi czy Romowi. To są dokładnie te kryteria.”




-- PAWEŁ SIENICKI W PTT O GRODZKIEJ: “Zupełnie nie interesuje mnie transseksualność pani Grodzkiej. Dla mnie to ani przeszkoda, ani zasługa. Nie po drodze mi z poglądami pani Grodzkiej, część z nich uważam wręcz za głupie. Ale mam do niej szacunek za to, że potrafiła stanąć w obronie własnych wyborów, narazić się na głupie docinki i wytykanie palcami. Po prostu czuję w tym siłę charakteru i bardzo to szanuję. To, co mówi o Grodzkiej pani Pawłowicz, jest dla mnie chamstwem w czystej postaci. Zresztą za chamstwo uważam też wytykanie Krystynie Pawłowicz staropanieństwa.”




-- JEDYNKA SUPER EXPRESSU: zdjęcia Pawłowicz i Grodzkiej i tytuł: “Ktoś tu jest facetem”.




-- NACZELNY SUPER EXPRESSU Sławomir Jastrzębowski: “Palikot chce, żeby wicemarszałkiem Sejmu została Anna Grodzka, która była mężczyzną Krzysztofem Bęgowskim i jako mężczyzna miała nawet dzieci. Później Krzysztof Bęgowski przeszedł operację (nie wiadomo dokładnie jaką) i został oficjalnie uznany za kobietę. I tu natykamy się na pewien bardzo poważny problem. Otóż według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) transseksualizm jest na liście ZABURZEŃ PSYCHICZNYCH I ZABURZEŃ ZACHOWANIA! Zgodnie z obowiązującą więc na świecie definicją Anna Grodzka może być osoba zaburzoną psychicznie! Czy to dobrze, żeby wicemarszałkiem Sejmu była właśnie taka osoba? W związku z wcześniej prezentowaną przez Palikota logiką badania polityków, w tym przez psychiatrów, zasadne wydaje się teraz właśnie żądanie "Kuglarza" z Lublina, żeby członek jego partii o nazwisku Grodzka przeszedł odpowiednie badania, w tym psychiatryczne. Z takim żądaniem Palikot musi wystąpić i to jak najszybciej.”




-- JEDEN Z TYTUŁÓW W SE, GAZECIE JASTRZĘBOWSKIEGO: “NIE CHORUJĘ BO ROBIĘ LOSY. PRZEPIS NA IDEALNEGO LODA”: “Przed grypą można się skutecznie chronić. Wystarczy się hartować robiąc sobie zimą lody. Tak jak Monika (...) (21) z Wrocławia”




-- ANDRZEJ KUBLIK O STRATEGII TRANSPORTOWEJ POLSKI w Gazecie: “Strategia" milczy o kosztach proponowanych w niej inwestycji. Obecnie podatki od kierowców zapewniają ok. 20 proc. dochodów budżetu, ale tylko ok. 1 proc. wydatków budżetowych jest przeznaczane na utrzymanie dróg. Od 2009 r. inwestycje drogowe są finansowane głównie z pożyczek zaciąganych przez Krajowy Fundusz Drogowy i pod koniec zeszłego roku przedstawiciele Banku Światowego ostrzegali, że nie da się długo utrzymać takiego ograniczenia wydatków budżetowych na drogi.”




-- JACEK ŻAKOWSKI O MEDIACH w GW: “Społeczeństwo, które ma głupie media, głupieje, głupio decyduje i niszczy swoją przyszłość. Żeby się politycy nie wiem jak wytężali, żeby mieli najgenialniejsze pomysły i najgenialniejszych doradców, w demokracji nic dobrego dla kraju nie zdziałają, jeśli społeczeństwo nie będzie rozumiało tego, co się dzieje. A zrozumieć może tylko dzięki wiedzy uzyskanej z dobrej jakości mediów. Bo innych źródeł sensownej publicznej wiedzy nie ma. Alternatywą jest miotanie się od ściany do ściany pod wpływem sensacji i zbiorowych histerii. Czego doświadczamy.”




-- NIE BĘDZIE WSPÓLNYCH LIST- MAREK MIGALSKI W ROZMOWIE Z POLSKĄ THE TIMES: “Jesteśmy dokładnie tak samo silni i pewni swej pozycji w wyborach europejskich jak PSL. Uważam, że ludowcy mogą pokazać w tych wyborach, że wciąż są nad kreską. Dla nas może to być okazja do realnego sprawdzenia, ile jesteśmy realnie warci. Być może prawdziwy czas na ruchy zjednoczeniowe w centrum i na prawicy, ale także na lewicy, nadejdzie po wyborach europejskich.”- rozmawiała Barbara Dziedzic.




-- WARZECHA W FAKCIE O POŚPIECHU PJN: “Piechociński zbyt krótko w niej dowodzi, aby mógł to zmienić. Jest to zresztą stereotyp tak utrwalony, że na jego zmianę nie wystarczyłaby zapewne cała kadencja Sejmu. Być może, gdyby PJN jeszcze poczekał, pozwolił Piechocińskiemu przedsięwziąć jakieś faktyczne działania naprawcze… Ale pośpiech w zawieraniu sojuszu sprawia kiepskie wrażenie.  PJN ma jednak coś do stracenia poprzez alians z PSL: swoją wiarygodność jako bezinteresownego, merytorycznego, opozycyjnego ugrupowania. Kowal powinien pamiętać, że wiarygodność jest w polityce walutą rzadką i nie warto jej trwonić.”




-- RZECZPOSPOLITA NA JEDYNCE: “Sprzedaż w sieci rośnie w Polsce najszybciej w Europie. Allegro zarabia już więcej od hipermarketów”




-- WARZECHA NA OPINIACH RZ O PRZEMÓWIENIU CAMERONA: “Trudno się dziwić, że Radosław Sikorski nie ocenił wystąpienia brytyjskiego premiera zbyt korzystnie. David Cameron wytknął w nim bowiem Unii Europejskiej wszystko to, czego Sikorski uparcie nie chce dostrzegać, a co stanowi o coraz bardziej patologicznym charakterze tej międzynarodowej struktury.”




-- LOT: PREMIER POGANIA RESORT SKARBU- pisze Danuta Walewska na stronach ekonomicznych Rz: “Dziś powinniśmy poznać nazwisko nowego prezesa LOT. Rada nadzorcza ma do wyboru pięciu kandydatów. (…) Wśród pięciu pretendentów są: Paweł Dąbkowski, Wojciech Tomikowski, Andrzej Wysocki, Witold Jesionowski i Bertrand LeGuern. Nowy prezes ma uczestniczyć w wyborze  wiceprezesa handlowego spółki, co zaplanowano na 10 lutego (zgłosiło się 11 chętnych).”




-- DALEJ WALEWSKA: “„[Z]amknięcie" linii nie wchodzi w rachubę. Pozostają więc dwie opcje: ostre cięcia, czyli realizacja dopracowanego w szczegółach planu uzdrowienia LOT oraz wersja druga wykorzystywana już z powodzeniem w branży – upadłość kontrolowana, czyli wniesienie tego, co po LOT zostało, do innej państwowej spółki – Eurolotu.”




-- WIELKA LOTNICZA BITWA O POLKSICH PASAŻERÓW- pisze Danuta Walewska na ekonomicznej jedynce Rzeczpospolitej: “Na polskim rynku widać już wyraźnie efekty wojny cenowej przewoźników bliskowschodnich Emirates (wchodzi na polski rynek 6 lutego) i Qatar Airways. Do walki o polskiego pasażera przyłączyła się Air France/KLM. I zapewne nie trzeba będzie długo czekać momentu, gdy pojawią się superceny Turkish Airlines, który musi zapełnić nowe samoloty i zawieźć pasażerów do ponad 200 portów na całym świecie.  Na tym tle bardzo skromnie wygląda oferta cenowa Lotu, który za najtańszy bilet w lutym do Pekinu życzy sobie 2495 zł. To prawda, jest to jedyny lot bez przesiadki w Dubaju, Dausze czy Amsterdamie, bo jest to jedyna bezpośrednia podróż do Azji z Warszawy.”




-- GPC NA JEDYNCE: “1,5 mld euro – tyle Polska będzie musiała płacić rocznie Unii za to, że rząd Donalda Tuska nie realizował właściwej dyrektywy, zaniżając standardy oczyszczania ścieków. Aby to zmienić, w ciągu najbliższych dwóch lat – do 2015 r., musimy zmodernizować 300 oczyszczalni. – To jest niewy- konalne w tak krótkim czasie – mówią eksperci.”




-- GPC: “Prof. Binienda: Wzywam członków komisji Millera do dyskusji
Członkowie komisji Millera wypowiadają się bez poparcia tego eksperymentami bądź obliczeniami numerycznymi. Chcą odgórnie narzucić wersję zdarzeń. Tak jest w komunizmie, ale nie w nauce.”




-- DOROTA KANIA W GPC: “Na stronie rosyjskiego blogera o nicku gorojanin po raz kolejny pojawiły się drastyczne zdjęcia ofiar smoleńskiej katastrofy i materiały filmowe przedstawiające wrak Tu-154M. Publikacja nastąpiła 30 stycznia, czyli w dniu, kiedy portal Niezależna.pl zapowiedział artykuł z „Nowego Państwa” dotyczący rosyjskiego dokumentu: protokołu oględzin miejsca katastrofy sporządzonego 10 kwietnia 2010 r., kilka godzin po tragedii. (…) Gdy w październiku gorojanin po raz pierwszy zamieścił zdjęcia ofiar, przedstawiciele naszego rządu zapewnili, że ABW podjęła działania, które doprowadzą do zablokowania strony i do usunięcia z sieci drastycznych zdjęć. Mijają miesiące, a zdjęcia nadal są dostępne. Mało tego – pojawiają się nowe i nie ma żadnych wątpliwości, że pochodzą od rosyjskich służb. Zamieszczenie przez gorojanina kolejnych zdjęć pokazuje, w jakim stanie są polskie służby specjalne.”






09:14

Wypowiedzi poranka. Kuźniar: Euro w Polsce w 2016 roku. Żalek: Musimy się zastanowić, czy Ruch Palikota ma mieć wicemarszałka

Jacek Żalek w Radiu ZET: Pozytywnie oceniam Annę Grodzką. Potrafi słuchać, rozmawiać, budzi sympatię, jest osobą dialogu. Uważam, że Grodzka będzie lepsza niż Nowicka. Ale musimy się zastanowić, czy Ruch Palikota ma mieć wicemarszałka. 


Roman Kuźniar w RMF FM: Euro to fala wzbierająca. Wierzę, że Polska będzie mogła przyjąć europejską walutę w 2016, najpóźniej w 2017 roku. Prezydent próbuje trochę „dźgnąć”, mobilizować rząd w tej sprawie

Ludwik Dorn w Sygnałach Dnia PR1 Polskiego Radia: Prawo i Sprawiedliwość traktuje Solidarną Polskę jako wroga numer jeden. 


[O Grodzkiej]: Najpierw jednak Sejm musi odwołać ze stanowiska wicemarszałka Nowicką, a to może nie być takie proste, ponieważ niektóre siły polityczne chcą, aby posłanka RP została na stanowisku. 




Mariusz Kamiński w TVP Info: Komisja Europejska ma podstawy, aby podczas szczytu budżetowego wytknąć polskiemu rządowi nieudolność, niekompetencję czy złą wolę. Trudno
powiedzieć czy ta sytuacja wpłynie na przebieg negocjacji. Mam nadzieję, że nie. Premier Tusk nie wyjaśnił sprawy w wystarczający sposób. Jak to jest,
że ABW korzystała z podsłuchów już w czerwcu 2009r., a mimo to doszło do podpisania kontraktów?


[O konstruktywnym wotum nieufności i prof. Glińskim]:  W tym tygodniu złożymy wniosek o konstruktywne wotum nieufności dla rządu. Chcemy aby na posiedzeniu 20-22 lutego prof. Gliński mógł wystąpić na sali plenarnej. Jeśli nie będzie zgody i tak wygłosi pozytywne przesłanie, alternatywę dla Polaków. Za wcześnie by mówić o ewentualnej kandydaturze Glińskiego na prezydenta. Na razie naszym kandydatem jest prezes Jarosław Kaczyński, ale trudno przewidzieć jaka będzie sytuacja w 2015 roku.


[O CBA]:Nie dziwię się, że środowisko polityczne SLD chce likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Ja po ewentualnym powrocie PiS do władzy najprawdopodobniej chciałbym wrócić na stanowisko szefa CBA.





Aleksander Smolar o Pawłowicz  TOK FM: - Z moralnego i intelektualnego punktu widzenia jej wypowiedź jest skandalem. Nie ze względu na jej poglądy, ale formę i sposób traktowania innych ludzi. 


14:26

Wybory uzupełniające w okręgu 73 będą unikalnym politycznym poligonem w 2013 roku

24 stycznia zmarł senator PO Antoni Motyczka. Jego śmierć oznacza wybory uzupełniające w okręgu 73.  To może być interesujący test nastrojów politycznych w kraju i szansa dla PiS... ale i dla Janusza Korwina-Mikke. Sytuacja w tym regionie daje nadzieję partii na odniesienie symbolicznego zwycięstwa, które może zostać wykorzystane na krajowej scenie politycznej. 




Motyczka był senatorem trzecią kadencję. W 2011 pokonał Tadeusza Gruszkę z PiS i uzyskał 40 tysięcy głosów. Jego główny kontrakandydat prawie dwukrotnie mniej - 26 tysięcy głosów. W tym okręgu, obejmującym miasto Rybnik, a także powiat rybnicki i mikołowski dobry wynik uzyskał także Paweł Polok, kandydat lokalnego komitetu Autonomia dla Ziemi Śląskiej, który miał tylko o 300 głosów mniej niż Gruszka. Uprawnionych do głosowania było 246 tysięcy osób. 




Motyczka stał się rozpoznawalny w lipcu 2012 roku. Jego emocjonalne wystąpienie dotyczące podwykonawców przez moment było jednym z najgorętszych klipów politycznych krążących w internecie. "Takiego rozgardiaszu, takiego draństwa jeszcze nie było" - mówił. 




http://youtu.be/Kr8yydgUPtQ  




Szansę na wygranie wyborów - jeśli zdecyduje się kandydować-  ma Gruszka. Był już senatorem z tego rejonu. W 2007 miał ponad 115 tysięcy głosów w dawnym okręgu 29 (Motyczka miał wtedy ponad 120 tysięcy). Gruszka jest szefem Komitetu Terenowego partii, został wybrany na to stanowisko we wrześniu 2012 roku. W lokalnych mediach pojawiały się wówczas informacje, że to sygnał zwiastujący powrót Górskiego do czynnej polityki oraz spekulacje, że Gruszka wystartuje w wyborach na prezydenta Rybnika w 2014. Teraz przed PiS szansa na osiągnięcie symbolicznego sukcesu wyborczego w roku, w którym mogą być to jedyne wybory. W Sejmie z okręgu rybnickiego (30) PiS zdobył w 2011 trzy mandaty (m.in Bolesław Piecha) a PO pięć mandatów (m.in. Joanna Kluzik Rostkowska, Marek Krząkała). Prezydent Komorowski ma zarządzić termin wyborów po tym jak otrzyma od marszałka Borusewicza dokumenty stwierdzające wygaśnięcie mandatu. Ma to się stać w najbliższych dniach. Wybory powinny odbyć się 60 dni od ich zarządzenia, czyli prawdopodobnie na początku maja lub pod koniec kwietnia.  W okręgu ma także wystartować (już zapowiedział swój start) Janusz Korwin-Mikke, co sprawi że kampania na pewno będzie interesująca. 


16:34

SP atakuje Platformę i rząd premiera Tuska w nowym spocie internetowym

Nowy klip internetowy SP to atak na Platformę Obywatelską i zachęta do przyłączania się do partii - główne hasło SP w tym spocie to "bezpieczeństwo". W sobotę SP przedstawiła klip podsumowujący działalność w pierwszym roku. 



http://youtu.be/2VjidmI1z0Y
 


17:58

Cztery największe słabości Glińskiego, które mogą się jeszcze okazać jego zaletami

Długo zapowiadana reaktywacja "projektu Gliński" powoli wchodzi w kolejną fazę. Pierwotnie, gdy kilka miesięcy temu PiS prezentował prof. Glińskiego jako kandydata na premiera rządu technicznego, wniosek o wotum nieufności miał być złożony w listopadzie, na 5 rocznicę rządów PO. Kilka nieprzewidzianych sytuacji sprawiło, że stanie się tak dopiero w lutym. Przez ten czas "projekt Gliński" był obiektem kpin, głównie za sprawą wbudowanej w projekt porażki (przy spodziewanym scenariuszu wydarzeń) . Osoba w jego centrum ma liczne wady, zarówno z punktu widzenia bazy PiS jak i centrowego elektoratu. Ale w pewnym kontekście te słabości mogą okazać się zaletami. 




Nikt nie zna Glińskiego. Styczniowe badanie CBOS potwierdza, że prof. Piotr Gliński pozostają anonimowy dla  większości wyborców. Nie zna go 72% ankietowanych. Jego rozpoznawalność poprawila się o 3 pp w porównaniu z październikiem. Zaufaniem darzy go 6%, a nie ufa mu także 6%. To jednak potencjał do zagospodarowania. Jeśli Gliński ma być inwestycją długoterminową PiS - o takim scenariuszu pisała niedawno "Polityka" - to istnieje jeszcze szansa, że Glińskiego można przedstawić i pozytywnie zdefiniować ogółowi Polaków. Mało który polityk w Polsce stoi przed szansą takiej prezentacji. 




Gliński nie jest wiarygodny "smoleńsko" Wiele rzeczy można powiedzieć o prof. Glińskim, ale jedno jest pewne - z całą pewnością nie ekscytuje tych wyborców PiS, dla których najważniejszy jest Smoleńsk. Po trotylu Gliński nawet próbował odcinać się od teorii zamachu, co na pewno zostało mu zapamiętane. Z drugiej strony, jak jeden z niewielu polityków kojarzonych z PiS może wiarygodnie zajmować bardziej wyważone, stanowisko w tej kwestii, co nie jest bez znaczenia w walce o bardziej centrowego wyborcę, który nie zgadza się z teorią zamachu, ale jednocześnie jest zirytowany postępowaniem rządu w sprawie wyjaśniania katastrofy. 





Gliński nie ma gospodarczej wiarygodności W sytuacji w której kluczowe jest spowolnienie gospodarcze, Gliński nie jest osobą uznawaną za autorytet w sprawach fiskalnych i ekonomicznych. Ale obszar jego specjalizacji - socjologia, społeczeństwo obywatelskie - może być w pewnym sensie atrakcyjny, zwłaszcza dla lepiej wykształconych wyborców, którzy zirytowani są kolejnymi działaniami PO redukującymi ich zdaniem znaczenie i siłę społeczeństwa obywatelskiego. Hasło "Platforma nieobywatelska" idealnie wpisuje się w obszar specjalizacji profesora. 




Rząd techniczny Nazwiska o których pisze dziś "Polska The Times" nie zaskakują. Ale jednocześnie bardzo niskie oczekiwania wobec całego "projektu Gliński" powodują, że może on wyciągnąć przysłowiowego asa z rękawa w postaci nowych, mocnych nazwisk. To na dłuższą metę może przesądzić o sukcesie całego przedsięwzięcia, która ma przyciągnąć (i utrzymać) PiS w centrum. 




Nikt nie oczekuje, że prof. Gliński zostanie premierem. Ale cel tego przedsięwzięcia jest przecież zupełnie inny.