Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
01.02.2013
09:19
Władysław Kosiniak-Kamysz w RMF: We wtorek [na rządzie] była wymiana poglądów i ocena bieżącej sytuacji. Nikt nie krzyczał, nikt nie miał nadmiernych emocji. Nie zapachniało dymisją. Z każdej sytuacji, również z tej, warto wyciągnąć określone wnioski na przyszłość. Pan premier Piechociński zabrał głos i mówił tak jak ja teraz o wyciąganiu wniosków na przyszłość.
Andrzej Rozenek w Radiu ZET: Nie bierzemy pod uwagę, że parlament odrzuci kandydaturę Grodzkiej z powodu transseksualności. To byłby straszny wstyd.
[O Pawłowicz]: Posłanka Pawłowicz przekroczyła nie tylko normy dobrego wychowania, ale również kodeksu karnego. Prokurator to rozstrzygnie. Pawłowicz pokazała sobą najgorszego polskiego kołtuna. Ziejąca nienawiścią pseudoprofesor, włos się na głowie jeży.
Janusz Piechociński w Sygnałach Dnia PR1 o aferze drogowej: To tworzy zły klimat [przed szczytem Rady Europejskiej]. Jeśli w parlamencie brytyjskim premier Cameron wytyka, że trzeba ciąć politykę spójności, bo w jej ramach w Białymstoku wybudowano najnowocześniejszą w Europie scenę operową, to patrzmy jak to daleko sięga, jakich argumentów się używa
Prof. Staniszkis w Polityce Przy Kawie TVP1 o Grodzkiej: Nie przeszkadza mi kandydatura Anny Grodzkiej, przeszkadza mi to, że Palikot traktuje to jako test na tolerancję. Grodzka walczy, każdego dnia spotyka się z poniżającymi zaczepkami. W Grodzkiej podoba mi się zdolność do stawienia czoła atakowi, to siła charakteru.
[O Gowinie]: Gowin jest osobą pryncypialną, potrafi ryzykować dla obrony wartości w które wierzy. Gowin na tle niekompetentnego premiera robi dobre wrażenie.
[Glińskim]: Trzeba mieć charyzmę, być interesującym. Taki jest Kaczyński a nie Gliński.
10:56
Rocznica protestów w sprawie ACTA przeszła niemal bez echa w polskich mediach. Wydarzenia ze stycznia i lutego 2012 - które były szeroko opisywane na całym świecie - miały jednak swoje konsekwencje, nie tylko dotyczące samej umowy międzynarodowej ale także międzynarodowego wizerunku Polski. Czy to właśnie cyberaktywizm staje się podstawowym "towarem eksportowym" Polski i narzędziem wzmacniania naszego soft power, zwłaszcza w kontekście walki o prawa człowieka na całym świecie, przede wszystkim w krajach byłego ZSRR?
Dziś w Warszawie odbywa się pierwsza konferencja PDF Poland. Personal Democracy Forum to cykl konferencji poświęconych temu, jak internet i technologie zmieniaja politykę i wzmacniają społeczeństwo obywatelskie. Pierwsza z tych konferencji odbyła się w 2004 roku w Nowym Jorku. PDF systematycznie rozwija się, konferencje z tego cyklu pojawiały się w kolejnych krajach. To, że konferencja zawitała do Polski jest bardzo istotnym sygnałem świadczącym o tym, że nasz kraj staje się coraz ważniejszy i coraz bardziej rozpoznawalny jako miejsce, gdzie internetowy aktywizm, walka o dostęp do danych publicznych i wszystkie inne zagadnienia z tego nurtu są istotne. Protesty anty-ACTA umieściły Polskę na światowej mapie cyberaktywizmu. Ale to nie wszystko.
W konferencji w Warszawie oprócz Polaków i Amerykanów uczestniczą także aktywiści i reprezentanci rozmaitych NGO z całego regionu - np. z Białorusi. Są także ludzie z Azerbejdżanu, Bośni i Hercegowiny, Węgier, Ukrainy. Tematem rozmów i dyskusji jest aktywizm w sieci, monitorowanie działania rządów, transparencja, e-państwo (we-goverment) i tak dalej.
To wszystko ładnie wpisuje się w trend, w którym Polska staje się jednym z ważniejszych krajów aktywnie włączających się w działania na rzecz przestrzegania praw człowieka na świecie. Powołanie takich organizacji jako Europejski Fundusz na rzecz Demokracji wzmacnia ten wizerunek. Ale też taka konferencja jak PDF Poland - i fakt, że właśnie w Warszawie spotykają się aktywiści z całego regionu - to też sygnał, że cyberaktywizm może stać się naszym towarem eksportowym i kluczową sferą wzmacniania polskiego "soft power". Protesty w sprawie ACTA mogą mieć długoterminowe konsekwencje, znacznie wykraczające poza ramy walki o wolność w sieci.
11:08
Piechociński:
Ustaliliśmy z Pawłem Kowalem, że premier Pawlak otworzy warszawską listę PJN do europarlamentu
13:00
Dzisiejsza konferencja premiera Tuska to przede wszystkim próba stabilizacji sytuacji w dwóch sprawach: tzw. afery drogowej oraz związków partnerskich. Sprawa zamrożenia dotacji dla dróg uderza Platformę w jednym z jej najczulszych punktów - czyli w sprawności zarządzaniu funduszami europejskimi. Druga kwestia to związki partnerskie, które od tygodnia są głównym tematem politycznym w Polsce.
Przekaz konferencji był prosty: kluczową sprawą w sprawie związków jest dyskusja nad wszystkimi projektami dotyczącymi związków partnerskich. Premier stwierdził, że w Polsce nie jest potrzebna wojna polityczna w odniesieniu do związków homoseksualnych, ale dyskusja w komisjach powinna być do zaakceptowania dla większości parlamentarzystów. Uznał też wyjaśnienia ministra Gowina za "wystarczające". To próba stabilizacji nastrojów po piątkowym głosowaniu. Dolna granica to teraz sama dyskusja nad związkami, nie zaś przyjęcie konkretnego projektu. Wydaje się, że w takiej sytuacji całe tzw. "drugie podejście" do tematu związków zakończy się co najwyżej - w najlepszym wariancie dla Platformy - symbolicznym rozpoczęciem dyskusji na ten temat, bez konkretnych zmian legislacyjnych.
Druga sprawa to dotacje unijne w kontekście zbliżającego się szczytu Rady Europejskiej. Jak powiedział premier, jest "umiarkownym optymistą" jeśli chodzi o szczyt i wynegocjowanie 300 miliardów. Zapewnił, że nie będzie żadnego uszczerbku dla Polski związanego z zamrożonymi dotacjami. Premier stwierdził także, że jest gotowy by rozmawiać o tej sprawie w kontekście nowej Wieloletniej Perspektywy Finansowej.
Szczyt UE może być momentem, w którym Platforma przestanie być w taktycznej politycznej defensywie. Premier dziś nie podgrzewał przesadnie oczekiwań wobec szczytu, co ułatwi "sprzedanie" jego ostatecznego rezultatu jako zwycięstwa dla Polski. To podstawowy wniosek po dzisiejszej konferencji, która miała służyć zarówno stabilizacji w sprawie związków jak i przygotowaniu gruntu przed szczytem.
fot. KPRM CC BY-NC-ND 2.0
14:23
Takie widoki rzadko się zdarzają. Zbigniew Ziobro apelował o powagę do premiera, ale przemawiał głównie.. do pustych krzeseł. Przesyt konferencjami Solidarnej Polski jest tak duży, że dziennikarze coraz częściej się na nich nie pojawiają. Dziś pierwsza część wystąpienia polityków prawicy odbywała się w niemal pustej sejmowej sali 101. Później padło nawet kilka pytań, ale widać, że formuła Solidarnej Polski "konferencja za konferencją" jest już na wyczerpaniu.
18:05
Senator John Kerry został zaakceptowany przez komisję senacką, a Hillary Clinton, jego poprzedniczka na stanowisku sekretarza stanu, w tym tygodniu pożegnała się ze swoimi współpracownikami. Jej popularność jest wysoka jak nigdy dotąd - Amerykanie nie tylko bardzo dobrze oceniają jej pracę, ale także bardzo ją lubią, bez względu na orientację polityczną. Gdyby następne wybory prezydenckie odbywały się dziś, Hillary Clinton nie miałaby najmniejszego problemu ze zdobyciem nominacji Partii Demokratycznej ani z wygraną w wyborach powszechnych. Hillary jednak nie ogłosiła definitywnie, czy wystartuje w wyborach za 4 lata, na razie mówi, że chce odpocząć.
W Waszyngtonie właśnie powstał pro-Hillarowy SuperPAC, czyli organizacja służąca zbieraniu funduszy na kampanię. NIe znaczy to, że pani Clinton na pewno za 2-3 lata ogłosi swoją gotowość do startu w prawyborach Partii Demokratycznej - zgodnie z prawem SuperPAC nie jest bezpośrednio związany z panią polityk. Mógł nawet zostać założony bez jej wiedzy czy zgody. Jednak ten SuperPAC mocno utrudnia życie innym potencjalnym kandydatom do demokratycznej prezydenckiej nominacji z wiceprezydentem Joe Bidenem na czele. Co więcej, kilka tygodni temu pojawiły się infomacje o tym, że Bill Clinton spotyka się z dużymi sponsorami reelekcyjnej kampanii prezydenckiej Baracka Obamy, sondując ich poparcie i sympatie związane z kampanią 2016.
Bo tak naprawdę kampania prezydencka 2016 już niedługo się zacznie - to kwestia może 18 miesięcy, w połowie 2015 roku powinni zacząć pojawiać się kandydaci mniej lub bardziej otwarcie deklarujący udział w prawyborach partyjnych. Najbliższe półtora roku, dwa lata to czas na sondowanie, badanie gruntu, zawieranie politycznych przyjaźni, a Hillary Clinton wyprzedza potencjalną konkurencję o kilka długości. Według jednego z ostatnich sondaży pani Clinton wyprzedza w stanie Iowa wiceprezydenta Joe Bidena o 51 punktów procentowych. W Iowa odbywają się pierwsze prawybory Partii Demokratycznej, do 2016 wciąż jeszcze daleko, ale mieszkańcy tego stanu dziś deklarują, że dużo chętniej zagłosowaliby na Hillary (65%) niż na Joe (14%). Czy to oznacza, że za 4 lata czekają nas bardzo nudne prawybory u Demokratów? Niekoniecznie. Przed wyborami w 2008 roku to Hillary była pewną zdobywczynią prezydenckiej nominacji Partii Demokratycznej i murowaną zwyciężczynią wyborów prezydenckich. A jednak newcomer, relatywnie mało znany Barack Obama pokazał, że stuprocentowo pewne prognozy są wciąż tylko prognozami.
Sama Hillary, choć nie chce zadeklarować startu w następnych wyborach prezydenckich, to zaprzecza na tyle łagodnie, że nie wszyscy wierzą w jej zaprzeczenia. Clinton mówi, że chce odpocząć, że chce napisać nową książkę - autobiografię, zająć się pracą społeczną i skupić się na działalności na rzecz kobiet. O ile można przyjąć, że po bardzo intensywnych 20 latach, z czego ostatnie 4 były spędzone przede wszystkim na pokładach samlotów i w podróżach służbowych dookoła świata, pani sekretarz chce trochę odsapnąć, to trudno wyobrazić sobie Hillary Clinton na emeryturze.
Obóz pani Clinton, rodzina i współpracownicy, na pewno poważnie rozważają dalszą przyszłość pani sekretarz - decyzja o kandydowaniu na prezydenta należy jednak wyłącznie do niej. Czy ulegnie presji Demokratów marzących o kolejnym członku partii urzędującym w Białym Domu? Czy wybierze rolę wpływowego przywódcy, tzw. kingmakera, który decyduje o obsadzie stanowisk?
fot. www.peoplepets.com
19:46
19:54
Tusk:
Minister Budzanowski wie, że w przypadku niepowodzenia straci stanowisko. Jak wcześniej minister Mucha
20:40
21:44
Pani sekretarz stanu pożegnała się z urzędem - nowym sekretarzem stanu został John Kerry. Amerykański Newsweek, ukazujący się już tylko w wersji cyfrowej, uhonorował Hillary Clinton okładką z poważną deklaracją: "The most powerful woman in American history".
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.