Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
27.01.2013
10:59
12:54
300bruk:
Grycanka znika
16:21
Nowe sondaże w Wielkiej Brytanii pokazują, że decyzja o ogłoszeniu planów referendum in/out była korzystna dla Camerona i torysów. Np. w badaniu YouGov dla Sunday Times, Partia Konserwatywna zyskuje 5 pp (ma 33%), a UKIP traci 4 pp (ma 10%). W badaniu
16:48
Wow! Super! Extra! No no no...! Amerykanie, generalnie, byli zachwyceni hymnem w wykonaniu Beyonce. Uwaga, czas przeszły został tu użyty nieprzypadkowo! Ale zanim zaczniemy, cofnijmy się kilka dni wstecz... 21 stycznia 2013r. Najpierw zapowiedź. Krótka, zwięzła, za to z zawadiackim uśmieszkiem Chucka Schumera. Potem całuski z Michelle i Barackiem, kilka słów otuchy od Joe Bidena, mikrofon do ręki, Marine Corps Band przygrywa wstęp, w międzyczasie można dojrzeć delikatny stres na twarzy Beyonce, i zaczyna się... O say can you see...
To, czego wtedy na pewno nie byliśmy w stanie zauważyć (a przede wszystkim – usłyszeć) to playback. Jak słusznie zauważył David Pakman, Amerykanie, owszem, mają ważniejsze problemy na głowie, jednak fakt, że Beyonce nie śpiewała na żywo jest irytujący. Całą sprawę okraszono już mianem Mime-gate, a internauci i muzyczni znawcy, niczym Bob Woodward i Carl Bernstein tropią kolejne fragmenty występu, w których „wyraźnie” widać, że artystka użyła taśmy, a następnie swoimi opiniami dzielą się na wszelakich forach internetowych. CNN potwierdziło już playback u oficjalnego źródła, którego, jak to ze źródłami często bywa, podać nie mogą. Jednak Beyonce podobno (trzymajmy się zasady domniemania niewinności) w użyciu taśmy nie widziała nic złego, wszak Pavarotii zrobił tak samo (o czym później). Sama artystka jeszcze nie skomentowała oficjalnie rewelacji na temat swojego występu. Zaszyła się w Nowym Orleanie, gdzie przygotowuje się do występu podczas Super Bowl. Jak widać na Instagramie – bawi się świetnie.
Wszystko zaczęło się od rzeczniczki Marine Corps Band, która powiedziała Timesowi, że na krótko przed występem, Beyonce zdecydowała się użyć taśmy. Rzeczniczka stwierdziła również, że przygotowanie takiej taśmy to standardowa procedura. Jak można było się spodziewać, standardową procedurą było również to, co rozegrało się po szczerym wyznaniu pani rzecznik – media oszalały. Podczas gdy kolejne gazety wieszały psy na artystce, w jej obronie stawały gwiazdy światowej muzyki.
http://youtu.be/Z-DSFrGnQrk
Michelle Williams, koleżanka Beyonce z Destiny\\'s Child przywołała casus Whitney Houston, która podczas Super Bowl w 1991r. roku również „zaśpiewała” hymn z playbacku. Aretha Franklin tłumaczyła ABC zawiłości pogodowe (panująca tamtego dnia temperatura nie była dobrą temperaturą do popisów wokalnych) i przyznała się, że chyba sama postąpiłaby podobnie. Alicia Keys, która oczarowała wszystkich, wykonując na Balu Inauguracyjnym prezydenturę mix „New Day” i „Obama on Fire” skomplementowała koleżanką po fachu: „Jedyne, co do czego nie możemy mieć wątpliwości, to że Beyonce absolutnie potrafi śpiewać”. Swoje trzy grosze dorzuciła również, nie wiedzieć czemu właśnie ona, Jennifer Lopez, która stwierdziła, że decyzja o użyciu playbacku została najwyraźniej wymuszona przez fatalne warunki techniczne. To nic, że Kelly Clarkson, która także występowała podczas zaprzysiężenia, zaprezentowała się bez taśmy, taka jak ją [wokalnie] Pan Bóg stworzył.
Ważny głos wniósł do dyskusji muzyk Mike Doughty, który stwierdził, że Beyonce albo śpiewała live, albo jest najlepszą fabrykantką w historii. Natomiast jeden z najważniejszych serwisów dla producentów muzycznych – Production Adivce – oświadczył, że artystka wystąpiła na żywo, zaledwie wspomagając się nagranym uprzednio podkładem. Serwis dodatkowo wskazał trzy oznaki na poparcie swojej tezy, m.in. początek wykonania, kiedy głos Beyonce jest słabo słyszalny (co akustyk momentalnie skorygował).
Na te różne głosy poparcia obojętna nie mogła pozostać Marine Corps Band. W ostatnim oficjalnym oświadczeniu stwierdzają, że w sumie nie wiedzą czy Beyonce „śpiewała” z playbacku czy tylko wspomagała się taśmą. Niemniej Mime-Gate trwa w najlepsze, a momentem kulminacyjnym afery będzie oświadczenie samej Beyonce, zapewne dopiero po finale Super Bowl, który przypada drugiego lutego. Tak więc mamy jeszcze kilka dni na zastanawianie się, czy realizator transmisji telewizyjnej zupełnie przypadkowo uchwycił moment, w którym artystka ostentacyjnie wyciąga odsłuch.
Co jeśli okaże się, że Beyonce rzeczywiście „zaśpiewała” z playbacku? Wtedy, choć szansa na to nikła, polecam jej lekturę dalszej części tego tekstu. Następne kilka akapitów pisanych jest z myślą (co akurat trudne nie jest) o tej wyjątkowo urodziwej wokalistce.
Oczywiście playback nie jest niczym nowym. Nie roztrząsajmy jednak wszystkich wpadek z uprzednio nagranymi taśmami, na to zabrakłoby miejsca nawet w Internecie. Skupmy się na trzech występach, które miały jakikolwiek polityczny aspekt.
Zacznijmy od wspomnianego już przeze mnie, a raczej przez Michelle Williams, występu Whitney Houston, która użyła playbacku w 1991r. podczas finału rozgrywek Super Bowl. Informację, dopiero w zeszłym roku, potwierdził Rickey Minor, producent współpracujący z Whitney.
http://youtu.be/wupsPg5H6aE
Następnie poznęcajmy się nad Luciano Pavarottim, który sfabrykował swój występ podczas ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Turynie. Choć akurat w tym wypadku, było to podyktowane pogarszającym się stanem zdrowia tenora.
http://youtu.be/ZaufjDVYivc
I na koniec znów Super Bowl i znów Rickey Minor w roli głównej. Podczas finału w 2009r. swój nagrany wcześniej wokal zaprezentowała Jennifer Hudson. Na uwagę zasługuje przede wszystkim tłumaczenie Minora, który przyznał, że, cytuję, wszystkim odradza śpiewanie na żywo, ponieważ najmniejsza błahostka może zepsuć występ. Producent nie dodał natomiast czy to oznacza, że najlepiej byłoby, gdyby nikt nie śpiewał nic w ogóle.
http://youtu.be/kwbiWINTH9g
Chciałem jeszcze wspomnieć Jean Michel Jarre\\'a, który podczas koncertu w Stoczni Gdańskiej w 2005r. nie tyle grał z playbacku, co również swoje wypowiedzi po polsku puszczał z taśmy, ale przez wzgląd na moją sympatię do francuskiego multiinstrumentalisty, spuszczę na to wydarzenie zasłonę milczenia.
No cóż, każdy ma taką Edytkę na jaką sobie zasłużył. Mimo wszystko skończmy optymistycznie. Oto hymn w wykonaniu Beyonce podczas finału Super Bowl w 2004 r.
http://youtu.be/OhrrGu2rcZ4
Na żywo. Podobno.
Kuba Dobroszek - redaktor naczelny dwutygodnika Detalks, student dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Jagiellońskim
21:00
21:45
22:06
GPC:
Ile urzędów państwowych ma wykupione pakiety kablówki z National Geographic?
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.