Relacja Live

17.01.2013

07:42

Macierewicz:

Domagamy się zwrotu wraku dreamlinera

09:08

Najważniejsze wypowiedzi poranka. Bury: Metody IV RP należy osądzić jednoznacznie. Halicki: Arabski zacznie misję w Madrycie przed wakacjami

Jan Bury w RMF FM: Ja osobiście się waham ws. wniosku do TS dotyczącego Ziobry i Kaczyńskiego. Osobiście uważam, że metody IV RP należy osądzić jednoznacznie. Nie wykluczam decyzji [o poparciu].  




[O fotoradarach]: Najpierw rządowy program walki o bezpieczną drogą, w różnych obszarach, i fotoradary, i sposoby na pijanych kierowców. A dopiero na końcu budżet.  




Jacek Cichocki w TOK FM:  Inspekcja Transportu Drogowego jest służbą powołaną do kontroli transportu ciężkiego, i to powinni kontrolować, plus wyspecjalizować się w radarach stacjonarnych. Jest dużo Lotnych kontroli  prędkości i  powinno być więcej. W planach jest m.in. większa intensyfikacja pracy tzw. drogówki. 



Adam Hofman w Sygnałach Dnia PR1: Minister Nowak nie ma dobrego początku roku. 




[O immunitetach poselskich]: Jesteśmy zwolennikami zniesienia tej części immunitetu, która dotyczy przestępstw pospolitych, w tym przestępstw drogowych. Immunitet powinien chronić posła tylko wtedy, kiedy wykonuje on mandat. Posłowie w przypadku przestępstw drogowych nie powinni się chować za immunitetem.




Andrzej Halicki w TVP Info: Misja ambasadorska Tomasza Arabskiego w Madrycie prawdopodobnie rozpocznie się dwa miesiące przed okresem wakacyjnym. Data przesłuchania T.Arabskiego przed sejmową komisją spraw zagranicznych jeszcze nie jest znana. Ustali ją szef komisji. 




[O Mali]: W sprawie. misji na Mali Unia Europejska powinna działać solidarnie; jeden za wszystkich - wszyscy za jednego.  Atutem al-Kaidy jest bardzo silne poparcie społeczności lokalnych. 




[O JK przed Komisją Odpowiedzialności Konstytucyjnej]: Jarosław Kaczyński ma obowiązek stawić się przed komisją odpowiedzialności  konstytucyjnej. Każdego kto tego nie zrobi czeka odpowiedzialność karna. 




Jacek Sasin w Radiu ZET: Popieramy projekt ścigania gwałtu z urzędu. Małżeńskie też, gwałt jest gwałtem. 




09:33

PILNE:

Na lotnisku O'Hare jest już prof. Wiesław Binienda

10:41

LOT:

Komunikacja zastępcza dla posiadaczy biletów powrotnych z Chicago już działa. Około godz. 18 pierwsze osoby odpłyną do Polski

10:57

CBOS:

W nowym roku coraz większa obojętność wobec rządu Donalda Tuska

Okres świąteczno-noworoczny to zgodnie z jedną z teorii moment, gdy dobre samopoczucie Polaków przekłada się na polepszenie ocen rządzących. Takie były m.in. komentarze do dobrych wyników sondażowych PO. Nie potwierdza tego najnowsze badanie CBOS, pokazujące, że w ostatnim czasie rząd stracił zwolenników, a przybyło osób, które podchodzą do działalności gabinetu premiera Tuska z obojętnością. Badanie zostało przeprowadzone już po tym, jak w mediach wybuchła sprawa fotoradarów. 




CBOS sprawdził jak Polacy oceniają rząd w dniach 3-9 stycznia, czyli gdy fotoradary dopiero się "rozkręcały". W porównaniu z badaniem grudniowym, aż o 9 pp wzrosła liczba osób, które deklarują obojętność wobec rządu (do 34%). Spadła także liczba zwolenników (o 5 punków, do 28%), jak i przeciwników rządu (o 4 punkty, do 35%). Jak komentuje CBOS: "Wyciszenie emocji politycznych w okresie świąteczno noworocznym sprawiło, że Polacy nabrali większego dystansu do rządu". 




W kluczowej w tym roku kategorii - ocenie wyników polityki gospodarczej - nie zaszły duże zmiany. Jak pisze CBOS: "Przekonanie, że polityka rządu stwarza szanse poprawy sytuacji gospodarczej w kraju, wyraża 25% respondentów (o 2 punkty mniej niż w grudniu). Tak samo jak miesiąc temu 62% badanych ustosunkowuje się do tego sceptycznie".




Niemal tak samo jak w grudniu jest z akceptacją samego premiera: "Zadowolenie z tego, że na czele rządu stoi Donald Tusk wyraża 34% badanych. Ponad połowa (51%) jest niezadowolona z szefa rządu". Oznacza to, spadek liczby zwolenników o 1 pp i wzrost liczby przeciwników o 1 pp.




Jak podsumowują analitycy CBOS: "Ostatnie tygodnie sprzyjały zdystansowaniu się do spraw politycznych. Nic zatem dziwnego, że w styczniu przybyło osób deklarujących obojętność wobec rządu. Jest to praktycznie jedyna wyraźna zmiana w jego notowaniach w stosunku do grudnia. Tak samo jak miesiąc temu gabinet Donalda Tuska ma więcej przeciwników niż zwolenników". 




Efekty zamieszania wokół fotoradarów w pełni poznamy dopiero za miesiąc. Wtedy okaże się czy obojętność dla rządu zmieniła się w niechęć.








13:34

Infografika. Dlaczego NRA jest jedną z najpotężniejszych organizacji lobbingowych w USA

Wczorajszy spot NRA (National Rifile Association) wywołał oburzenie jako szczyt populizmu i przekroczenie granic dozwolonych w polityce. Ale dlaczego NRA jest tak silna? Oto infografika przygotowana przez Washington Post, pokazujące ile pieniędzy otrzymali politycy w 2012 (powyżej) i od 1990 (poniżej). To dobrze pokazuje, dlaczego Republikanie i Demokraci tak bardzo obawiają się siły NRA. 






 


13:49

Problem z nowym pomysłem Facebooka

Steve Cheney nie jest przekonany, że nowe wyszukiwanie Facebooka - Graph Search - ma dużą wartość 


13:51

Zagrożenie w Mali rozdmuchane?

New York Times pisze, że zagrożenie w Mali może być dużo mniejsze niż się to przyjmuje 


13:53

Język batalii o broń w USA

Molly Ball z The Atlantic opisuje język politycznego starcia w USA o kontrolę nad dostępem do broni 


13:55

Obama będzie bardziej agresywny w II kadencji

Ron Brownstein z National Journal przewiduje, że prezydent Obama będzie bardziej agresywny w II kadencji 


13:57

Absurdy prawne w USA i Aaron Swartz

Czy to absrudalny system prawny w USA "zabił" Aarona Swartza? 


14:22

Radio Maryja: Jadwiga Kaczyńska nie żyje

15:24

5 rzeczy, które Lech i Jarosław Kaczyński mówili o swojej Matce

Oto pięć rzeczy, które Jarosław i Lech Kaczyński mówili o swojej matce, Jadwidze Kaczyńskiej. 




"Ogromny wpływ wywarła na mnie mama. Jej opisy wojny, konspiracji, walk w jakich uczestniczyli. Jej starsi koledzy, wreszcie Jej własnego zaangażowania w konspirację". Jarosław Kaczyński w książce "Alfabet Braci Kaczyńskich". 




"Mama wpływała na nasze decyzje, ale tak, że sądziliśmy, że inicjatywa należy do nas. Tak było na przykład z przekonaniem, że trzeba robić karierę naukową, pisać doktorat. Nam to wszczepiono, ale ja to uważałem za własny pomysł. Z wieloma innymi wyborami życiowymi też tak było". Lech Kaczyński w książce "Alfabet Braci Kaczyńskich". 




"Zawsze byłem trochę bliżej z mamą. Ojciec całe dnie spędzał w pracy, miał mniejszy wpływ na moje życie. Ale i z nim rozmawialiśmy stosunkowo dużo — porównując z innymi rodzicami. Bardzo o nas dbali — na żoliborskiej ulicy byliśmy wyśmiewani, że codziennie jesteśmy inaczej ubrani". Lech Kaczyński w książce "Alfabet Braci Kaczyńskich". 





"To jest niesłychanie trudne. Ale muszę sobie radzić. Bo cóż innego miałbym zrobić? Przecież odpowiadam jeszcze za mamę. Chcę ją uratować. Mama wciąż nie wie, że Leszek nie żyje. Te wszystkie plotki, że wie, że to jakaś gra…." Jarosław Kaczyński o tym jak sobie radzi po katastrofie smoleńskiej, 25.05.2010, w wywiadzie dla "SE". 




"Nie mam wątpliwości, że ta kancelaria jest częścią machiny znajdującej się w centrum PO. Najbardziej obrzydliwe jest to, że takimi zagraniami uderzają w moją chorą mamę". Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla wp.pl o audycie ułaskawień Lecha Kaczyńskiego. 7 kwietnia 2011 








19:11

Jak serwis Deadspin ośmieszył amerykańskich dziennikarzy i odkrył medialny przekręt roku

Dziennikarstwo w sieci ma niską jakość, a to "prawdziwe" umiera. Ten truizm można usłyszeć i przeczytać od wielu lat. Tymczasem za oceanem po raz kolejny okazało się, że to dziennikarze pracujący w internecie, często pogardliwie traktowani przez swoich kolegów ośmieszyli znane nazwiska i jeszcze bardziej znane redakcje. Chodzi o bajkową historię gracza uniwerysteckiej ligi futbolu amerykańskiego Mantiego Te\\'o. Ten wybitny zawodnik (liga uniwerystecka to przedsionek do ligi NFL) w licznych wypowiedziach medialnych opowiadał inspirującą historię o swojej dziewczynie, która zmarła na białaczkę w tym samym dniu gdy jego babcia. Teraz okazuje się - dzięki dziennikarzom internetowym - że nikt taki nie istniał, a cała historia to skomplikowany przekręt. 




Manti Te\\'o to jeden z najlepszych graczy zespołu futbolowego Uniwersytetu Notre Dame. Jego wybitne osiągnięcia, liczne nagrody, oraz świetlana przyszłość w zawodowej lidze NFL sprawiły, że stał się także gwiazdą medialną. Ale nie tylko dlatego.  Manti Te\\'o opowiadał często o swojej zmarłej na raka dziewczynie o imieniu i nazwisku Lennay Kekua. To ona właśnie - w swoich ostatnich słowach - dała mu siłę, aby lepiej grać. Lenney, studentka Stanfordu zmarła tego samego dnia (11 września 2012 r.) co babcia Mantiego. Media, jak można się domyśleć, pokochały tę historię. 




Ale jak się okazało wczoraj, nikt taki jak Lennay Kekua nie istniał. Zrobili to dwaj dziennikarze serwisu sportowego Deadspin, który jest częścią imperium internetowego Nicka Dentona (Gawker, i09 itd). W bardzo długim tekście dokładnie opisują całą skomplikowaną układankę, która składa się na tą dziwaczną historię. Sprawdzili setki zdjęć, dziesiątki kont na Twitterze, wykonali kilkadziesiąt rozmów. Dziennikarze zostali poinformowani tydzień temu przez anonimowego czytelnika, który w mailu napisał im, że "coś jest nie tak z dziewczyną Te\\'o". Co więcej, kilka godzin po tym jak tekst ukazał się w sieci - i gdy sprawa eksplodowała na Twitterze w USA - Manti opublikował oświadczenie, z którego wynikało, że padł ofiarą okrutnego żartu. Jak się okazało, jego znajomość z "Lenney" była wyłącznie internetowa. Nikt jednak mu nie wierzy, a cały czas pojawiają się jego wypowiedzi z przeszłości, które wskazują, że widywał się z nią gdy przebywał na Hawajach. Całość jest bardzo, bardzo dziwaczna. Deadspin opisuje także tożsamość osoby, która wymyśliła fałszywą dziewcznę Mantiego, jej liczne konta na TT i Tumblerze i jej osobowość. 




Deadspin pokazał coś jeszcze - liczne artykuły i fragmenty programów z mediów tradycyjnych, które bez zająknięcia "kupiły" historię Mantiego. 






South Bend Tribune, ESPN, Fox Sports, Boston Globe, New York Post, Associated Press, and CBS - to tylko niektóre szacowne redakcje, które ani na moment nie zawahały się mówiąc o jego tragedii. Lenney nie istniała - nie było też jej nekrologu, informacji o pogrzebie, rodzinie etc. Trzeba było dwóch internetowych dziennikarzy, by ośmieszyć największe sportowe (i nie tylko) nazwiska w amerykańskich mediach. To kolejna już sytuacja, w której to w internecie pojawiają się idee czy materiały, zmieniające czy nawet wywracające rzeczywistość. Tekst na serwisie Deaspin ma już ponad 3 miliony odsłon. (Manti Te’o’s Dead Girlfriend, The Most Heartbreaking And Inspirational Story Of The College Football Season, Is A Hoax