Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
15.01.2013
08:16
"GPC":
Brunon K. nie był tak groźny jak sądzono. Materiał wybuchowy, który zgromadził wystarczyłby tylko do wysadzenia klubu Solidarnej Polski
09:09
Sławomir Nowak w RMF FM o fotoradarach: Każdą rzecz można pewnie zrobić lepiej niż się robi. Ja uważam, że robimy rzecz obiektywnie dobrą. To że paru celebrytom się to nie podoba i budzi sprzeciw części opinii publicznej to można było przewidzieć. Pewnie można było to lepiej rozegrać. Na jednej szali jest bezpieczeństwo i życie ludzkie, na drugiej utarczki z celebrytami. Czasami lepiej jest się poświęcić na takie utarczki.
Jacek Cichocki w TVN24 o Sanoku: Policja robiła wszystko, co mogła by to, co się działo w Sanoku, zakończyło się pozytywnie. Funkcjonariusze byli przygotowani do szturmu natychmiastowego i podejmowali szereg prób nawiązania kontaktu. Wczoraj miałem okazję wysłuchać sprawozdania komendanta głównego z prac zespołu KGP, który na miejscu przeprowadził kontrolę wydarzeń i działań antyterrorystycznych.
Jacek Jezierski w TVP1: Fotoradary są skuteczne i potrzebne tam gdzie wcześniej dochodziło do wypadków. Najważniejsze są dobre drogi. To gwarancja poprawy bezpieczeństwa.
Mariusz Błaszczak w TOK FM: Prof. Gliński prowadzi rozmowy, tworzy gabinet. Przedstawi oczywiście kandydatów po rozmowach z poszczególnymi klubami parlamentarnymi. Wniosek złożymy po wotum nieufności dla Arłukowicza.
Gen Adam Rapacki w Radiu ZET: Mam punkty karne. Fotoradar wystawiony przez straż gminną zupełnie bez sensu, jechałem ok. 20 km/h za szybko. W Europie fotoradary się sprawdziły. We Francji Sarkozy jeszcz jako szef MSW zredukował liczbę wypadków o 40%.
Janusz Piechociński w TVP Info: Otwieram się na wszystkie środowiska i kościoły,ale podczas spotkania z działaczami nie padły słowa "Radio Maryja".
[O Arłukowiczu]: Nie będzie opozycja decydowała o składzie rządu.
[O górnikach]: 30 stycznia spotykam się z górnikami; liczę na to, że strajku nie będzie.
[O komisji śledczej ws. taśm PSL]: Nie będziemy popierać działań, które nie dają chleba; wszystkie konsekwencje wyciągnięto.
Stefan Niesiołowski w Sygnałach Dnia PR1: Będzie mniej wypadków, mniej ludzi zginie, ta akcja przysporzy popularności PO.
10:21
Sprawa fotoradarów nadal znajduje się w centrum zainteresowania mediów. Po ponad dwóch tygodniach nie gasną emocje wokół tej historii. Czy to co się dzieje można porównać z sytuacją w USA gdy rodził się ruch Tea Party? Na pewno właśnie na poziomie emocji, zwłaszcza przeciwników fotoradarów takie porównanie wydaje się coraz bardziej na miejscu. Emocje i polaryzacja wokół pomysłów rządu na polepszenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym to jednak wszystko co łączy te dwa zjawiska. Tea Party było ruchem oddolnym, fotoradary są "odgórne". Tea Party jest ruchem w ramach Partii Republikańskiej. Fotoradary w tym momencie są tylko skierowane przeciwko rządowi.
Fotorarady i Tea Party łączy tak naprawdę tylko jedno: poziom emocji w mediach. Wystarczy posłuchać Ricka Santelliego, który w lutym 2009 roku wygłosił taką oto tyradę przeciwko planom ekonomicznym prezydenta Obamy.
http://youtu.be/bEZB4taSEoA
Santelli mówił, że rząd promuje niewłaściwe zachowanie, że ratuje "przegranych" gospodarczo. Tea Party narodziło się wokół takich idei bezpośrednio po kryzysie finansowym z 2008 roku. Po tym jak Obama objął władzę, wśród niektórych Amerykanów powstało przekonanie, że prezydent odbiera im wolność: gospodarczą (przez podatki), prawo do posiadania broni, swobodę głoszenia własnych poglądów. Bardzo wielu konserwatywnych Republikanów było też przekonanych, że GOP w Waszyngtonie jest po stronie prezydenta, że politycy zdradzili własne ideały głosując za planem ratunkowym TARP.
Poziom emocji w mediach (i częściowo w sieciach społecznościowych) jest podobny: Tusk chce nadmiernie regulować, w bezsensowny i groźny sposób odbiera wolność, tylko po to, by naprawić sytuację budżetu. Cały czas powtarzane są słowa premiera z 2007 roku, że fotoradary to w istocie pomysł PiSowski (regulujący, odbierający swobody). Podobnie, liderzy medialni Tea Party od samego początku prezydentury Obamy mówili - albo jak Santelli krzyczeli - że nastała epoka regulacji, socjalizmu, łamania Konstytucji i zwalczania wolności.
Na tym jednak podobieństwa się kończą. Tea Party było ruchem o podłożu ekonomicznym, skoncentrowanym na podatkach (Taxed Enough Already), o zabarwieniu liberatariańskim. "Bostońska herbatka" istniała w ideologii liberarian na długo przed Santellim jako symbol walki z podatkową tyranią. Ruch Tea Party był jednak - zupełnie inaczej niż "radarosceptycy" (jak nazwał przeciwników fotoradarów we Wprost Michał Kobosko) - ruchem oddolnym. Santelli i podobni do niego byli tylko katalizatorami. Tysiące ludzie organizowało lokalne protesty. Jako pierwszy sprzeciw wobec polityki Obamy zaproponowała konserwatywna blogerka w Seattle Keli Carender. Bez nich płomienne przemówienie Santelliego pozostałoby tylko przemówieniem.
Później także siłą oddolnego, konserwatywnego aktywizmu sprawiła, że ruch Tea Party potrafił zorganizować wielotysięczne demonstracje na terenie całego kraju. Nie obyło się także bez dyskretnego wsparcia, treningu medialnego i organizacyjnego ze strony wpływowych graczy na zapleczu GOP, konserwatywnych milionerów-aktywistów. To wszystko nie występuje w Polsce - radarosceptycy są silni w mediach i sieciach społecznościowych.
Nie da się oczywiście wykluczyć, że ze sfery wirtualno-symbolicznej protest przeniesie się do rzeczywistości. Wtedy na całą sprawę będzie można spojrzeć inaczej. Teraz jednak widać wyraźnie, że poza emocjami i polaryzacją - Tea Party zostało szybko określone przez lewicę jako zagrożenie dla demokracji, ruch ekstremistyczny - tych dwóch spraw nie łączy nic.
11:47
13:03
Na oficjalnej stronie SLD pojawiła się zapowiedź planów partii związanych z wyborami samorządowymi. Jak czytamy w niej: " Do końca tego miesiąca ma być gotowy raport podsumowujący obecną kadencję władz terytorialnych, a oprócz tego pojawiają się także wstępne kandydatury na prezydentów oraz burmistrzów miast". W zapowiedzi pojawia się także nazwisko Ryszarda Kalisza. "Jeden z najbardziej popularnych polityków SLD, Ryszard Kalisz być może będzie ubiegał się o fotel prezydenta Warszawy". Partia chce przygotować zarówno wspólny program samorządowy dla całego kraju, jak i programy dla każdego z 16 województw. Cały proces ma być zapoczątkowany pod koniec stycznia serią wojewódzkich konferencji programowych. Jak można przeczytać dalej o personaliach: "O ponowne wsparcie i poparcie przez Sojusz nie muszą się martwić chociażby Tadeusz Ferenc z Rzeszowa, Krzysztof Matyjaszczyk z Częstochowy czy Agata Fisz z Chełmna. Z kolei w przyszłym roku wśród kandydatów na prezydenta Warszawy możemy zobaczyć Ryszarda Kalisza". Wcześniej o przygotowaniach partii do wyborów pisaliśmy w tekście: "SLD przygotowując się do kampanii samorządowej eksponuje słaby punkt Palikota
13:42
Serwis The Next Web opisuje kłopoty magazynu The Atlantic z treścią sponsorowana, która była promocją Scjentologii. Ta reklama wywołała ogromne kontrowersje w amerykańskich mediach internetowych
13:46
Ellis Hamburger z The Verge twierdzi, że Facebook potrzebuje czegoś bardzo mocnego, bo odzyskać sympatię użytkowników. Dziś FB ma ogłosić nowe pomysły na evencie prasowym w Kalifornii
14:22
Steve Benan analizuje, co prezydent Obama może zrobić bez Kongresu w sprawie dostępu do broni
14:26
Konserwatywny bloger Ed Morrissey argumentuje, dlaczego Republikanie nie powinni walczyć w sprawie limitu zadłużenia, tylko powinni zająć się czymś innym - budżetem
14:28
Marco Rubio, gwiazda GOP w Senacie chce wyprzedzić Obamę w przygotowywaniu pakietu imigracyjnego - jednej z kluczowych spraw przed 2016
14:47
Solidarna Polska składa wniosek do Komisji Etyki Poselskiej ws ukarania Julii Pitery i Jerzego Wenderlicha. Chodzi o wypowiedź, która padła w programie To Był Dzień na antenie Polsat News. Jerzy Wenderlich wszedł w ostrą wymianę zdań z Beatą Kempą a Julia Pitera posłankę nazwała ją "niezrównoważoną". Po tych słowach Kempa zdecydowała się wyjść ze studia w trakcie trwania programu.
17:27
Wszyscy, którzy spodziewali się, że na dzisiejszej konferencji prasowej premier Tusk wycofa się lub chociaż złagodzi stanowisko rządu w sprawie fotoradarów musieli poczuć się bardzo zawiedzeni. Szef rządu na pierwszej konferencji prasowej po urlopie w całości poparł język i metody przedstawione przez ministrów Nowaka i Cichockiego. Mówił wręcz o tym, że tylko zdecydowane egzekwowanie prawa może zatrzymać masowe zabójstwa na drogach. Wycofał się także ze słów z 2007 o fotoradarach. Jak do tej pory nie ma więc mowy o powtórce scenariusza sprzed roku z ACTA.
Premier Tusk nie pozostawił absolutnie żadnych wątpliwości: "Fotoradary są egzekucją prawa". W wypowiedź na ten temat wplótł także wątki osobiste - przyznał ze jako kierowca, który przejechał "ponad milion kilometrów" doskonale zdaje sobie sprawę ile adrenaliny dostarcza szybka jazda. Jednocześnie zauważył, że jako obywatel i ojciec woli sytuację, w której prawo w Polsce jest przestrzegane, i dzieci nie giną na drogach. Stwierdził także, że przeciwnicy fotoradardów "źle rozumieją wolność" a przekraczanie prędkości to "nasz sport narodowy".
W styczniu i lutym 2012 roku było inaczej. Gdy premier po raz pierwszy zabierał głos w sprawie ACTA, w sieci i w mediach trwała od wielu dni prawdziwa gorączka protestów związanych z tą umową międzynarodową. Później dopiero protesty przeniosły się na ulice polskich miast. Teraz - oprócz kilkudziesięciu mniej lub bardziej udanych demotów - takiej oddolnej mobilizacji nie ma, podobnie jak zaplecza które organizowało i wspierało oddolne protesty w sprawie ACTA. Jest tylko polaryzacja na linii rząd-dziennikarze. Sytuacja jest więc zupełnie inna niż rok temu.
O ACTA pisaliśmy więcej w tekstach 9 polityczno - medialnych trendów 2012 oraz Dlaczego fotoradary nie będą dla rządu powtórką z ACTA
I póki ta konkretna linia podziału się nie zmieni, na żadne zmiany podejścia rządu w sprawie fotoradarów ich przeciwnicy nie mają co liczyć.
18:13
21:33
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.