Relacja Live

12.01.2013

03:39

Biały Dom ogłasza oficjalnie - nie zbuduje Gwiazdy Śmierci

Biały Dom ma specjalną stronę do petycji online, a po tym, jak dana petycja zostanie podpisana przez określoną liczbę osób, administracja Baracka Obamy zobowiązana jest do udzielenia odpowiedzi.

Dziś pojawiła się oficjalna odpowiedź na petycję, by Stany Zjednoczone zbudowały Gwiazdę Śmierci.

Choć nie da się ukryć, że przy 1600 Pennsylvania Avenue pracują fani "Gwiezdnych wojen" (prezydent Barack Obama został przynajmniej raz sfotografowany z mieczem świetlnym), to jednak nie ma co liczyć, by USA w najbliższym czasie zbudowały swoją własną Gwiazdę Śmierci.

Całą odpowiedź można przeczytać pod tym linkiem na stronie petitions.whitehouse.gov, ale nie jest to ta odpowiedź, jakiej szukacie, bowiem obecna amerykańska administracja nie popiera wysadzania planet w powietrze. Za to przypomina, jak wygląda obecny program kosmiczny.





08:19

Cimoszewicz:

rząd turla się od jednej sensacyjnki do drugiej a Tusk jest wycieńczony, BOR niekompetentny, 369 katstrof smoleńskich na drogach, 3 flaszki dziennie w KPRM

-- 12 stycznia:


1991 – Sejm powołał rząd Jana Krzysztofa Bieleckiego.


2011 – Międzypaństwowy Komitet Lotniczy przedstawił w Moskwie raport w sprawie przyczyn katastrofy rządowego samolotu Tu-154M w Smoleńsku.




-- WŁODZIMIERZ CIMOSZEWICZ O PLATFORMIE - w rozmowie z Elizą Olczyk w Rzeczpospolitej: “co do Platformy, to rzeczywiście rozczarowuje ona pasywnością i niepodejmowaniem poważnych kwestii. Rok 2012 był czasem straconym. Poza jedną decyzją dotyczącą podwyższenia wieku emerytalnego żadnych poważnych inicjatyw nie zauważyłem. Rząd turlał się od jednej sensacyjki do drugiej. Raptem się okazało, że rok minął i nic nie zrobiono.”




-- CIMOSZEWICZ O TUSKU: “Niecałe trzy lata temu rozmawiałem z Donaldem Tuskiem. Powiedziałem mu: jesteście pierwszą partią, która ma szansę na reelekcję, i musicie sobie uświadomić, jaka to jest odpowiedzialność, jeżeli zmarnujecie 8 lat, i to w okresie, gdy świat zmienia się nieomal w rewolucyjnym tempie. Niestety, mam wrażenie, że oni marnują ten czas. Premier w drugim exposé powiedział: jeżeli oczekujecie wizji, to nie ode mnie. To jest dramat. Premier nie wie, dokąd nas prowadzi. Jako naród nie mamy żadnej wizji tego, dokąd zmierzamy. Dryfujemy.”




-- DALEJ O TUSKU: “Czasami odnoszę wrażenie, że on jest wręcz wycieńczony, wyeksploatowany i dlatego pojawia się w nim niechęć do publicznej aktywności. Zdarzają mu się kilkutygodniowe okresy zniknięcia. Pojawia się dopiero wtedy, gdy sondaże robią bęc. A jeżeli Tusk się zużyje jako przywódca i powie: mam tego dosyć, wycofuję się, to PO będzie miała problem. Kto go zastąpi, skoro cała ta formacja jest coraz bardziej jałowa? To jest nadal bardzo duży pojazd, ale bez busoli i paliwa w zbiornikach. A ten stan może się tylko pogorszyć.”




-- O ŚLEDZTWIE SMOLEŃSKIM: “prezentacja całej tej sprawy przez rząd budzi poważne zastrzeżenia. To wyniosłe milczenie, widoczna niechęć do polemizowania ze zwolennikami teorii zamachu. Okropne są też pomyłki w pochówkach. Ręce opadają. Należało przeprowadzić badania DNA wszystkich ciał, których nie dało się rozpoznać, bo konsekwencje popełnionych błędów – ekshumacje i powtórne pogrzeby – są bardzo bolesne dla rodzin.”




-- DALEJ O SMOLEŃSKU: “Ale ta kwestia będzie żyła, bo pewne sprawy zamieciono pod dywan, na przykład odpowiedzialność Biura Ochrony Rządu. Przy okazji katastrofy ujawniła się totalna niekompetencja tej instytucji i do dziś nie wyciągnięto z tego żadnych wniosków ani prawidłowo tej instytucji nie rozliczono.”




-- O BIURZE OCHRONY RZĄDU: “ Zachowują się jak kelner z PRL, który przywoływany przez klienta mówił: to nie mój stolik, to kolegi. Tak naprawdę to BOR powinno było powiedzieć, nie tylko przed lotem Lecha Kaczyńskiego, ale i wcześniejszym Tuska: nie wyrażamy zgody na lądowanie na tym lotnisku, bo ono nie jest bezpieczne. Mam wrażenie, że w tej sprawie niczego takiego nie powiedziano. “




-- CIMOSZEWICZ O SŁUŻBACH: “Twierdzę, że od lat funkcjonują one nieprawidłowo. I odnoszę to do wszystkich służb, nie tylko do CBA. Wszystkie one mają na sumieniu inicjowanie rozgrywek politycznych, wpuszczanie przecieków o politykach do mediów i coraz większą inwigilację społeczeństwa. Tym się powinniśmy zająć, a nie mniej czy bardziej bulwersującymi sformułowaniami jakiegoś sędziego.”




-- CIMOSZEWICZ O WSPÓLNEJ LIŚCIE LEWICY: “Rozmawiam na ten temat z Aleksandrem Kwaśniewskim. Zastanawiamy się, jak przekonać polityków, żeby się dogadali. Byłoby dobrze, żeby centrolewica miała poważną reprezentację, bo Unia Europejska znajduje się w historycznym momencie. Ale czy coś z tego wyniknie – trudno powiedzieć. Przed poprzednimi wyborami do europarlamentu sam wystąpiłem z podobną inicjatywą. Przez parę miesięcy mediowałem między politykami centrum i lewicy. A ostatecznie wszystko licho wzięło z powodu zachowania kierownictwa SLD.”




-- U TUSKA IDĄ 3 FLASZKI DZIENNIE- pisze Super Express: “Od początku kadencji obecnego rządu, czyli od 18 listopada 2011 r. do 31 grudnia 2012 r., Kancelaria Premiera zakupiła 912 sztuk różnych alkoholi. W tym: 654 butelki wina, 122 butelki koniaku, 61 butelek whisky, 60 butelek likieru oraz 15 sztuk innych alkoholi - informuje "Super Express" Kancelaria Premiera. Czyli wychodzi prawie po trzy flaszki dziennie! Koszt zakupu wyniósł 75 014, 34 zł. Co ciekawe, to znacznie więcej aniżeli w poprzednich latach.”- pisze Sylwester Ruszkiewicz w SE





-- AFERA CICHOCKIEGO - Potrzebujesz gimbusa? Dzwoń do ministra: +48 22 845 62 51- pisze Super Express: “Nie masz czym odwieźć dziecka do szkoły? Nie martw się. Od kilku miesięcy działa w Polsce BOR-bus. Od zwykłego gimbusa różni się tym, że jest luksusowy, w dodatku superbezpieczny, bo strzegą go oficerowie BOR.”




-- PARALIŻUJĄCA CZĘSTOTLIWOŚĆ- PISZE NASZ DZIENNIK NA JEDYNCE: “„Nasz Dziennik” ustalił powód, dla którego polscy biegli nie mogą dokończyć analizy nagrań z rejestratora Jaka-40 i wieży lotniska. Chodzi o brak danych o częstotliwości prądu w sieci elektroenergetycznej w Smoleńsku z czasu wykonywania kopii nagrania. (…)Prokuratura zwróciła się do strony rosyjskiej z wnioskiem o pomoc prawną o przekazanie częstotliwości prądu w sieci elektroenergetycznej z czasu dokonywania kopii tego nagrania. Otrzymała te dane, które biegli wykorzystali potem w trakcie opracowania opinii – kwituje rzecznik NPW."




-- DALEJ NASZ DZIENNIK: "Prokuratura nie ujawnia, do jakich celów mają służyć dane, o które zwróciła się do Federacji Rosyjskiej. Można domyślać się, że parametry sieci elektroenergetycznej z okresu tworzenia kopii nagrania, takie jak np. częstotliwość prądu czy informacje o występujących w sieci zakłóceniach, mogą być przydatne np. do zweryfikowania ciągłości zapisu pozyskanej kopii lub posłużyć do niwelacji ewentualnych zakłóceń, jakie mogły pojawić się w czasie kopiowania.”




-- JAROSŁAW KURSKI O FOTORADARACH w komentarzu na dwójce Gazety: “W zeszłym roku mieliśmy na drogach 369 katastrof smoleńskich! Co myśleć o kraju, w którym statystycznie każdego dnia ginie dokładnie tylu ludzi, ilu w tamtym samolocie, a rząd dotąd nic z tym nie robił? Co roku z mapy Polski znika miasteczko takie jak Poronin, Łeba albo Mikołajki.”




-- DALEJ NACZELNY GAZETY: “Oczywiście, że radary nastawione na nabijanie samorządowej kasy, jak w Kęsowie na Pomorzu, to skandal. Oczywiście, że ograniczenia prędkości są często absurdalne. Zamiast rozsądnych 60, jest 40 - bo administrator drogi uważa, że Polak i tak będzie jechał te 20 więcej. Nakręca się fikcja nakazów i fikcja przestrzegania prawa. Ale to nie drzewa, dziury czy deszcz zabijają. To my sami zabijamy się nawzajem. Tyle się w Polsce mówi o poszanowaniu życia, a tak niewiele się robi, by uwrażliwić człowieka na życie drugiego. Zadowoleni z siebie kierowcy, zanim zaczniecie krytykować walkę o bezpieczeństwo na drodze, zacznijcie od siebie. Przyjrzyjcie się własnej jeździe.”




-- INFOAFERA. CIĄG DALSZY NASTĄPI- pisze GPC: “CBA nadal prowadzi działania operacyjne, a prokuratura nie wyklucza kolejnych zatrzymań w tzw. infoaferze w MSW. Skalę korupcji przy przetargach informatycznych dla tej instytucji oszacowano już na ponad 1,5 mld zł, ale nadal nie wiadomo, czy aresztowani brali łapówki tylko dla siebie, czy też działali w ramach zorganizowanej grupy przestępczej powiązanej z politykami.”




-- KRRiTV FAWORYZUJE TV TRWAM- pisze Katarzyna Wiśniewska w Gazecie: Co ciekawe, KRRiT w wymogach konkursu dla kanału społeczno-religijnego powtarza niemal dosłownie niektóre zdania z wydanej przez siebie koncesji satelitarnej dla TV Trwam. M.in. właśnie o "jedności z Episkopatem Polski". Powtarza się też fraza o "edukowaniu w zakresie historii i współczesności chrześcijaństwa" i promowaniu ekumenizmu. Zapisy koncesji satelitarnej z 2003 r. zaproponowała zresztą fundacja Lux Veritatis, a KRRiT je zaakceptowała.”




-- PROF. DURLIK W ROZMOWIE Z AGNIESZKĄ KUBLIK W GW: “Akcja CBA fatalnie odbiła się na nas wszystkich. A wie pani, że CBA pomyliło kliniki? Najpierw weszli do kliniki chirurgii naczyniowej i chcieli aresztować jej kierownika. Dopiero potem założyli kajdanki Garlickiemu. Baliśmy sie, że będą aresztować szefów wszystkich klinik.”




-- INNY FRAGMENT ROZMOWY KUBLIK Z DURLIKIEM: 


“- CBA podsłuchało pańską rozmowę z Beatą Kempą, wówczas wiceminister sprawiedliwości w rządzie PiS. Mówiła: "Ustawimy prokuratorów i sprawę się umorzy".  


- Pani minister Beata Kempa kontaktowała się wtedy z nami w sprawie leczenia ciężko chorej mamy. Nie pamiętam tej rozmowy, na pewno pani Kempa nie poczyniła żadnych działań w sprawie umorzenia śledztwa. Być może powiedziała coś, żeby mnie uspokoić, gdy zadzwoniłem z pytaniem, czy wie, co robią w szpitalu agenci CBA.”




-- PROF. BINIENDA w rozmowie z Katarzyną Pawlak w GPC: “Rozumiem ładunek polityczny tej sprawy, jednak faktem jest, że jednocześnie strona rządowa wciąż angażuje się w to, aby nie dopuścić do głosu osób, które mają wątpliwości związane z przebiegiem katastrofy. Naszym obowiązkiem ponad wszystko jest przynajmniej próba podjęcia dyskusji. Chodzi wyłącznie o porównanie wyników naszych prac. Debatę ekspertów, nie polityków. Przecież wszystko, co robimy, robimy wyłącznie w dobrej wierze.”




-- KAPICA A JEDNORĘKI BANDYTA- piszą Zawadka i Wybranowski w Rz: “Wiceminister finansów Jacek Kapica może polec na aferze hazardowej. ledczy twierdzą, że mówienie o zarzutach dla Jacka Kapicy nie ma podstaw. Jednak atmosfera wokół ministra jest coraz bardziej gorąca. Już pięciu urzędników resortu ma zarzuty. Według nieoficjalnych informacji Kapica może być następny.”




-- KONTROWERSYJNY WICESZEF RESORTU- o Kapicy piszą Grażyna Zawadka i Wojciech Wybranowski: “ (…) w grudniu 2009 r. wyszły na jaw informacje, które zaburzyły jasny wizerunek ministra. Wskazywały na to, że jego rola w sprawie nie była jednoznaczna. „Polska The Times" ujawniła, że Kapica miał wspierać dążenia Totalizatora Sportowego do zmniejszenia opodatkowania wideoloterii z 45 do 20 proc. i zniesienia ograniczeń w ustawianiu terminali do wideoloterii i dodatkowego opodatkowania automatów o niskich wygranych (tzw. jednorękich bandytów). Kapica od początku był ostro krytykowany przez samych celników. Związek Zawodowy Celnicy PL zarzucał mu, że tolerował proceder sprowadzania do kraju spirytusu bez akcyzy, który wjeżdżał jako płyn do spryskiwaczy.”




-- GPC: “WRACA AFERA HAZARDOWA”




-- RZECZPOSPOLITA NA JEDYNCE: “Nie widać żeber? Leku nie będzie!”: “Państwo przez przepisy utrudnia pacjentom leczenie. Dostęp do najnowocześniejszych i najdroższych leków w Polsce to często fikcja. Niby są refundowane, ale ciężko chorych ludzi z terapii wykluczają absurdalne przepisy Ministerstwa Zdrowia. Dlatego pacjent z rakiem nerki, chorobą Leśniowskiego-Crohna czy reumatoidalnym zapaleniem stawów bywa pozostawiany sam sobie.”




-- KOMENTARZ RZEPY: “Jest jednak odwrotnie. Konstytucyjne zasady w zderzeniu z chorą służbą zdrowia przegrywają. Trwa za to nieustający test, jak daleko może jeszcze sięgnąć urzędnicze barbarzyństwo wobec chorego... Myślę, że daleko, bo coraz bardziej na to barbarzyństwo obojętniejemy.”- pisze Tomasz Pietryga




-- JAROSŁAW KURSKI W GAZECIE O TADEUSZU MAZOWIECKIM: “Człowiek wolny od kurczowego trzymania się władzy był najlepszym chyba premierem na ten moment polskiej historii. Pryncypialny i niekoniunkturalny, w ciągu 14 miesięcy położył podwaliny pod demokratyczne i suwerenne państwo, utrwalił granice z Niemcami, wprowadził szokową terapię gospodarczą Balcerowicza, za którą przyjął pełną odpowiedzialność. Zapłacił za to. Nie przeszedł w wyborach, ale przeszedł do historii.”




-- ŚLEDZTWO WS. AKT BOLKA- pisze GPC na jedynce: “Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa nakazał wznowienie śledztwa w sprawie zaginięcia akt dot. tajnego współpracownika Służby Bezpieczeństwa „Bolka” w czasach prezydentury Lecha Wałęsy. Oznacza to, że teraz śledztwo prowadzić ma prokuratura powszechna, a nie jak dotych- czas pion śledczy IPN-u”




12:49

Tydzień w 7 zdaniach. Miller o CBA, Grupiński o IV RP, Ziobro o Sanoku

To był tydzień: głównym tematem cały czas były fotoradary, akcja policji w Sanoku, działalność sędziego Tulei, nowe posunięcia szefa PSL. Premier Tusk był na urlopie, ale tradycja została naruszona i tym razem nie wydarzyło się nic szczególnego, może poza tym że do Ministerstwa Finansów zapukało CBŚ.  Oto 7 najciekawszych cytatów tego tygodnia. 






Potrzebuję aktywnego Stronnictwa i wobec każdego - nie tylko siebie - podniosłem wyżej porzeczkę, a sekretarz stanu w kancelarii premiera jest osobą szczególnie ważną do kontaktu z partią, samorządem, rozwiązywania konfliktów, a przede wszystkim bieżących kontaktów między rządem a koalicyjnymi klubami parlamentarnymi. Nie widziałem aktywności. Janusz Piechociński w Polsat News o Ewie Kierzkowskiej, 11 stycznia 




 Zabrakło odwagi podjęcia trudnej decyzji. Zbigniew Ziobro,  11 stycznia 




Tomasz Lis za szybko jeździ, za szybko ocenia, za szybko wysuwa wnioski, stąd oceny są wyjątkowo pobieżne. Proszę więc Pana Redaktora, żeby trochę zwolnił. Sławomir Nowak w liście do Tomasza Lisa. 11 stycznia 




Jest coś strasznego w tym, jak widzę, że na trzypasmowej jezdni stoi radar, a dopiero kilometr dalej jest zakręt. Wiadomo, że za radarem ludzie przyspieszają. To jest błąd. To jest PiS-owska mentalność państwa, gdzie obywatelami rządzi się za pomocą strachu. Ryszard Kalisz w Radiu ZET 11 stycznia 




Nie możemy unikać odpowiedzialności za to, że pozwalaliśmy na kontynuowanie tych metod.  Ale nie chcę, żeby przerzucano na nas odpowiedzialność za to, co stworzyła IV RP. Rafał Grupiński o CBA w Radiu ZET 10 stycznia 




Paranoja plus władza równa się zwyrodnienia. Leszek Miller w RMF FM, 9 stycznia 




Sędzia mówił o metodach stalinowskich i użył adekwatnego porównania. To były metody stalinowskie. Jerzy Stępień na antenie TVN24. 7 stycznia 




16:47

Najgorętsza polityczna idea w Ameryce ostatnich miesięcy powstała w komentarzach na blogu

Platynowa moneta o nominale biliona dolarów, która miałaby zabezpieczyć USA przed katastrofą finansową jeśli Kongres nie podniesie limitu zadłużenie to obecnie jeden z głównych tematów politycznej debaty w USA. Nie jest już tylko ideą krażącą w sieci - niedawno w czasie codziennego briefiengu o monetę był pytany rzecznik Białego Domu. O monecie mówią wszyscy. Ale ciekawsze od samego pomysłu jest chyba to, jak się pojawił w obiegu. Monety nie wymyślił żaden znany ekonomista, ale anonimowy komentator ne jednym z blogów ekonomicznych.

Ten komentator ukrywa się pod pseudonimem "Beowulf". Dotarli do niego reporterzy magazynu "Wired". Jak się okazuje, Beowulf jest prawnikiem ze stanu Georgia. Pomysł pojawił się w trakcie eksperckiej dyskusji pod jednym z tekstów opublikowanych na blogu ekonomisty Waltera Mosslera. Ta dyskusja odbyła się jeszcze w 2010, gdy limit zadłużenia nie był jeszcze polityczną bronią Republikanów. Gdy trwały negocjacje nad podniesieniem limitu w 2011 roku, idea wróciła, ale nie była poważnie rozważana, nie stała się "gorąca". 

Teraz jest zupełnie inaczej. Anonimowi komentatorzy na blogu Mosslera wrócili do niej teraz, gdy Ameryka ponownie stoi przed koniecznością podniesienia limitu. Liczba wpisów stała się tak duża, że na ten pomysł zwrócili uwagę piszący blogi ekonomiści. Paul Krugman z "The New York Times" był jednym z pierwszych znanych publicystów, którzy poparli ten pomysł. Na Twitterze powstał hashtag #MintTheCoin, spopularyzowany m.in. przez znanego dziennikarza z serwisu Business Insider, Josepha Weisenthala (na Twitterze znanego jako @TheStalwart). Gdy sprawę podchwycili dziennikarze telewizyjni, stało się jasne, że prędzej czy później trafi do Białego Domu. Tak stało się we środę. Rzecznik prasowy Jay Carney nie wykluczył bezpośrednio, że administracja planuje taki krok tzn. stworzenie monety. To wzbudziło zdziwienie wielu dziennikarzy. 

Idea tej platnynowej monety brzmi absurdalnie, ale jej zwolennicy twierdzą, że równie absurdalne jest doprowadzenie do sytuacji w której Kongres doprowadzi do stanu niewypłacalności USA. Moneta ma służyć jako symbol całkowitego paraliżu - także intelektualnego - Waszyngtonu. A pojawienie się pokazuje, jak dużą siłę ma internet w USA - płynne przejście z anonimowych komentarzy na blogu do sali prasowej Białego Domu byłoby jeszcze kilka lat temu niemożliwe.


fot. Hamed.Al-Rais CC BY 2.0


22:50

PILNE:

Udana próba symulatora zimy w pociągu. PKP: Złudzenie jest całkowite