Relacja Live

03.01.2013

08:47

Najważniejsze wypowiedzi poranka. Bielecki: Odejście Bondaryka to element przebudowy służb. Gowin: Tusk nigdzie się nie wybiera

Jan Krzysztof Bielecki w Sygnałach Dnia PR1 Polskiego Radia o Bondaryku: Szef rządu od wielu miesięcy mówił o koncepcji przebudowy służby i myślę, że to jest jeden z elementów. Problem Amber Gold pokazał, że koordynacja przepływu informacji mogłaby być wyższa. W analizie gospodarczej jest jeszcze dużo w Polsce do zrobienia na poziomie przedsiębiorstw i instytucji publicznych. 



Zbigniew Ziobro w RMF o Bondaryku:  Działalność Bondaryka oceniałem krytycznie, ale tym razem jestem z nim. Nie należy wybijać zębów służbom specjalnym. Wiem jedno, że likwidacja pionu śledczego jest działaniem nierozsądnym. PDT szukał pretekstu, i znalazł w postaci tzw. reformy., która osłabi bezpieczeństwo polski. Złamanie procedur prawnych przy odwołaniu szefa ABW pokazuje że tu może być drugie dno. Można byłoby rozważyć wniosek o TS.



O Glińskim: Kaczyński woli robić kabaret, niż poważną politykę. 


 
O Kempie: Informacje o konflikcie to bajki. Kempa nie odchodzi z SP. Jesteśmy zwartą drużyną. 



Jarosław Gowin w TVN24 o premierze Tusku i Brukseli: Nie słyszałem, żeby Donald Tusk gdziekolwiek się wybierał. W partii jest powszechne oczekiwanie, że premier poprowadzi nas do kolejnej kampanii wyborczej. Gdyby Donald Tusk odszedł, mielibyśmy duży kłopot z wyłonieniem lidera, który cieszyłby się tak powszechnym autorytetem jak Donald Tusk. On będzie szefem PO tak długo jak będzie miał taką wolę i tak długo jak będzie się cieszył takim autorytetem w PO jak dziś.




Leszek Miller: Nasze pretensje dotyczą głównie faktu, że rząd nie przedstawił czytelnej mapy drogowej, która dawałaby jasną odpowiedź kiedy Polska wejdzie do strefy euro. Pozycja rządu w sprawie budżetu UE byłaby mocniejsza, gdyby taka mapa istniała. Zgadzam się z premierem Tuskiem, że żadne kolejne referendum w tej sprawi nie jest konieczne. Zdaje sobie sprawę, że będzie walka polityczna o referendum. 




Mikołaj Budzanowski w Radiu ZET o zmianach w PLL LOT: Ministerstwo rozpoczęło procedurę restrukturyzacji LOT. Pierwsze 400 mln pożyczki trafiło już do PLL LOT. 




O GPW: Giełda nie ma kłopotów, pod znakiem zapytania zaangażowanie zawieszonego prezesa. Powstał złożony system poszukiwania finansowania dla komercyjnego filmu. To bardzo wątpliwe,bo prezes wykorzystał autorytet GPW. Wyniki audytu ws. filmu to jedyna przyczyna zawieszenia prezesa Sobolewskiego. 




Piotr Serafin w TOK FM: Nasi koledzy z PiS zapominają, że pakt fiskalny wszedł w życie. Po drugie, szczyty szefów państw strefy euro odbywają się od 2008. Pytanie jest następujące: czy mają w nich uczestniczyć Polacy, czy nie. Ta dyskusja jest szalenie dziwna. Mam wrażenie, że wielu kolegów z PiS jest na tyle inteligentnych, że rozumie na czym polega decyzja.  




Rafał Grupiński w TVP Info: Ważne żeby służby specjalne nie powielały swoich zadań. Drobiazgowe wydzielanie służbom możliwości działań nie jest skuteczne, zwłaszcza w walce z terroryzmem. 


09:45

Poseł odcina się od Jaruzelskiego i wandala chcącego zniszczyć obraz Matki Boskiej w Częstochowie, Palikot boi się go dyscyplinować

„Chciałbym krótko oświadczyć, że nie czuję, aby miejsce przy generale Jaruzelskim było moim miejscem.”-  tak mówił 14 grudnia w oświadczeniu sejmowym poseł Ruchu Palikota, Bartłomiej Bodio. Wypowiedź miała wtedy zbulwersować liderów Ruchu, ale sytuacja w klubie jest tak krucha, że nie zamierzają go za to dyscyplinować.




- To już zamierzchła przeszłość. Teraz już przerabiamy Gierka. Obaj z Januszem rozmawialiśmy z Bartkiem. To nieporozumienie- tak sprawę poselskiego oświadczenia Bodio komentuje serwisowi 300polityka Andrzej Rozenek, jeden z liderów Ruchu Palikota. 




W 31 rocznicę Stanu Wojennego Janusz Palikot odwiedził w szpitalu generała Jaruzelskiego. Nie wzbudziło to ekscytacji w klubie parlamentarnym jego partii do tego stopnia, że następnego dnia poseł Bodio wygłosił oświadczenie, którego efektem mogło być wykluczenie go z klubu. 




http://youtu.be/qUoab-V8oj  




“Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałbym krótko oświadczyć, że nie czuję, aby miejsce przy generale Jaruzelskim było moim miejscem. Jestem również przeciwny poręczaniu przez polityków za osoby oskarżone. Protestowałem, gdy PiS poręczał za ˝Starucha˝, protestuję dzisiaj, gdy Ruch Palikota chce poręczyć za miotacza żarówek z Częstochowy. Przestępstwo i wykroczenie jest zawsze przestępstwem i wykroczeniem. Nie może być relatywizowane z żadnych powodów. Wszyscy muszą być równi wobec prawa, niezależnie od poglądów politycznych, płci, rasy, wyznania czy orientacji seksualnej. Dziękuję bardzo.”- powiedział z trybuny Bodio.










Dziś poseł nie chce tego komentować: Wszystko, co miałem w tej sprawie do pwoiedzenia, powiedziałem z trybuny sejmowej- mówi Bodio. 




Jeden z naszych rozmówców z klubu Ruchu Palikota podkreśla, że po wystąpieniu Bodio Palikot był wściekły, ale zdaje sobie sprawę z tego, że sytuacja w klubie jest bardzo krucha: - Ludzie są niezadowoleni, że partia balansuje na granicy progu wyborczego i że kolejne wolty Palikota są już dla wyborców niewiarygodne. W Klubie nie ma już takiej wiary w kolejne pomysły Janusza jak kiedyś, a wobec więkoszści z nich panuje raczej niesmak- mówi off the record jeden z posłów Ruchu. 










Poseł Bartłomiej Bodio jest posłem Ruchu Palikota wybranym w okręgu siedleckim. Jest ekonomistą. Zasiada w komisjach: infrastruktury i obrony narodowej. Przewodniczy podkomisji do spraw ruchu lotniczego. O jego grudniowym wystąpieniu donosiły Polska i Świat TVN24 oraz lokalny Tygodnik Ostrołęcki. Klub Parlamentarny Ruchu Palikota zbiera się o 11 przed rozpoczynającym się dziś posiedzeniem Sejmu.




fot. twitter Janusza Palikota, facebook Bartłomieja Bodio


10:46

Co premier Tusk mówił o służbach? 5 ciekawych cytatów

Odejście szefa ABW Krzysztofa Bondaryka było jedną z kluczowych kwestii omawianych dzisiejszego politycznego poranka, i na pewno będzie często komentowane w trakcie rozpoczynającego się dziś posiedzenia Sejmu. Od wczoraj spekulacji, analiz i domysłów było bardzo wiele także  w mediach tradycyjnych i w sieci.  Oto co premier Donald Tusk mówił w przeszłości o służbach i ABW.  


Nie ukrywałem, że w mojej ocenie analityczno-wyprzedzające działania ABW ws. Amber Gold. były powolne. To jest prawdopodobnie już jednoznaczna wskazówka, że ABW trzeba przebudować jednoznacznie w stronę służby informacyjnej, a nie konkurującej z innymi służbami policyjnymi. - 31 sierpnia 2012 w trakcie debaty o Amber Gold 



Usuniemy przepisy umożliwiające nadgorliwość służb. Dla mnie to też było przykre zaskoczenie, że w takiej sprawie używa się tak nieadekwatnych środków. Będę oczekiwał jeszcze dzisiaj, i to na piśmie, na wyjaśnienia, dlaczego takie środki zastosowano - 23 maja 2011 , komentarz w sprawie antykomor.pl 




Szef służby, a szczególnie takiej jak ABW jest od tego, żeby być przezroczystym i żeby nie sprawiać kłopotu ani obywatelom, ani swojemu przełożonemu. Po powrocie będę oczekiwał szybkich i precyzyjnych wyjaśnień - 24 czerwca 2011  w odniesieniu do sprawy audi Bondaryka




Służby na całym świecie ulegają pokusie władzy. Tak będzie do końca świata - 8 października 2010 o publikacji GW dotyczącej podsłuchiwania dziennikarzy w latach 2005-2007. 




Służby specjalne w zaciszu i dyskrecji będą informowały odpowiednie polskie władze tak, abyśmy podejmowali najmądrzejsze ze wszystkich decyzje. Gwarantuję to państwu, wszystkie kroki w tym celu zostały już podjęte. -  24 lutego 2008 na konferencji prasowej o 100 dniach rządu.




fot. Maciej Śmiarowski KPRM CC BY-NC-ND 2.0


12:30

Pierwsze posiedzenie Sejmu w 2013 bez dyskusji o pakcie fiskalnym

Na wniosek rządu planowana na dzisiaj debata o pakcie fiskalnym została przesunięta na późniejszy termin - powiedziała na tradycyjnej konferencji prasowej marszałek Sejmu Ewa Kopacz. To oznacza, ze gdy do niej wreszcie dojdzie - a ma to się stać już po kolejnym szczycie budżetowym UE, to jej stawka będzie znacznie większa. Debata planowana teraz na luty (posiedzenie Rady Europejskiej ma odbyć się 7-8 lutego) ma także dotyczyć  kwestii budżetowych. Co nas czeka na tym, wyjątkowo krótkim, posiedzeniu Sejmu? 




Jutro na wniosek klubu Solidarnej Polski, w ramach informacji bieżącej Sejm zajmie się sprawą fabryki Fiata w Tychach. Dziś wieczorem posłowie zajmą się także innym pomysłem SP, a mianowicie projektem uchwały w sprawie powołania obywatelskiej komisji w sprawie Smoleńska. 




We piątek o 11.00 rozpocznie się posiedzenie sejmowej komisji ds. służb specjalnych którego tematem będzie zaopiniowanie dymisji szefa ABW Krzysztofa Bondaryka. Jak mówił poseł Marek Opioła z PiS premier powinien zapytać komisję o opinię w tej sprawie jeszcze przed przyjęciem dymisji. "To tak, jakby zagrać w totolotka już po losowaniu" - mówił.  Kolejnym tematem, którym zajmie się Sejm to uchwała potępiająca akcję "Wisła". Trwa też posiedzenie sejmowej komisji zdrowia dotyczące wotum nieufności dla ministra Arłukowicza.  Jutro Sejm zajmie się także poselskimi projektami ustaw o spółdzielniach.




Przesunięcie debaty o pakcie fiskalnym na okres po szczycie budżetowym UE, oraz jej rozbudowa - marszałek Kopacz zapowiedziała, że dyskusja potrwa cały dzień - niewątpliwie znacznie zwiększa jej stawkę i znaczenie. Fakt, że odbędzie się w potencjalnie gorącym politycznie okresie, na który PiS zapowiedziało wniosek o konstruktywne wotum nieufności sprawia, że jej wydźwięk medialny może być dużo większy, niż planowana na dziś debata. 




fot. Krzysztof Białoskórski sejm.gov.pl


13:24

Ekspansja Al-Jazeery w USA

New York Times opisuje ekspansję Al Jazeery w USA i plany przejęcia kanału Current TV 


13:44

Dlaczego Obama zgodził się na kompromis ws. paktu fiskalnego?

NYT analizuje proces decyzyjny prezydenta w sprawie paktu fiskalnego 


13:45

Co dalej po klifie fiskalnym?

Dean Baker analizuje krajobraz USA po klifie fiskalnym 


13:52

Konserwatyści przegrywają wojnę kulturową

Matt Lewis opisuje jak konserwatyści w USA przegrali wojnę kulturową ;


13:56

Co dalej z tumblr?

Techcrunch analizuje możliwości, które stoją przed serwisem tumblr 


14:32

Kalifornijski dom Ronalda Reagana na sprzedaż

Dom, w którym Ronald Reagan z żoną Nancy mieszkał zanim przeprowadził się do Białego Domu, został wystawiony na sprzedaż. Cena wywoławcza posiadłości znajdującej się w Los Angeles to prawie 5 mln dolarów.
Kupujący nie zawrze jednak transakcji z rodziną Reagana, bowiem dom został sprzedany przez prezydenta w 1982 roku, po tym, jak polityk przeprowadził się do Białego Domu.
Zdjęcia domu i szczegóły oferty można znaleźć na stronie agencji nieruchomości pośredniczącej w sprzedaży.



14:42

Premier Tusk: Rodzina i praca priorytetami na 2013

Premier Tusk na konferencji prasowej stwierdził, że rok 2013 w Polsce powinien być "rokiem rodziny". Mówił m.in. o zmianie zasad finansowania budowy nowych żłobków, starcie programu in vitro, rozszerzeniu urlopu macierzyńskiego, zwiększeniu ulgi podatkowej dla rodzin z trójką lub więcej dzieci. Drugim głównym priorytetem rządu ma być praca - premier wspomniał m.in. o kompleksowej reformie urzędów pracy, deregulacji czasu pracy. Zdaniem Tuska, w 2013 ma powstać 400 tys. nowych miejsc pracy. Odnosząc się do pytań o dymisję szefa ABW, premier powiedział, że wynikała ona z różnic dotyczących wizji tego, jak ma wyglądać zmiana sposobu działania tej służby. Zapewniał także, że będzie cały czas współpracować w jakiejś formie z gen. Bondarykiem. fot. tvp.info 


17:53

Zdjęcie irlandzkiej rodziny w tle Donalda Tuska, czyli o co chodzi z "photoshambles", które zdarzają się w polityce na całym świecie

Paweł Piskorski zarzucił dziś na twitterze Donaldowi Tuskowi wykorzystywanie -jako tła wystąpień- zagranicznych modeli, zamiast "polskiej rodziny". Takie historie- zwane "photoshambles" zdarzają się w polityce na całym świecie. Kilka dni temu w Wielkiej Brytanii, gdzie lewicowi blogerzy skrytykowali Torysów za używanie zdjęć kierowcy z USA (inne położenie kierownicy!). Są też inne przypadki. 



Wykorzystywanie stockowych (czyli pochodzących z komercyjnych witryn oferujących zdjęcia) fotografii w kampaniach politycznych to taka sama rutyna jak ich wykorzystywanie w marketingu komercyjnym. Niestety, często zdarzają się sytuacje w których przypadkowe zdjęcie ma swoje określone konsekwencje polityczne. Niedawno w Wielkiej Brytanii okazało się, że na stronie Partii Konserwatywnej tekst o pomocy rządu dla brytyjskich kierowców ilustrowany jest zdjęciem kierowcy z USA. Tego typu pomyłki mają nawet specjalne określenie "photoshambles". Wygląda na to, że teraz coś takiego przytrafiło się także KPRM. Na fotografii z polską rodzinę użyto zdjęcia z Irlandii. 

Jak napisał na Twitterze zaraz po konferencji premiera Tuska Paweł Piskorski: "Dlaczego premier występuje na tle trójki francuskich modeli zamiast prawdziwej polskiej rodziny? To sztampowe zdjęcie z agencji.Trochę wstyd". Od tego się zaczęło, i teraz jednym z tematów dyskusji na TT jest to, skąd pochodzą wykorzystane jako tło zdjęcia. Oczywiście, na TT rozpętała się (głównie po stronie prawicy) polityczna burza. Rzeczywiście, zdjęcie jest stockowe a rodzina - irlandzka. Źródło- link. Zdjęcie agencyjne nosi tytuł: Lovely family sitting together on the bed in pyjamas ("słodka rodzina siedząca razem na łóżku w pidżamach").







Ale Tusk i KPRM dołączają jedynie do długiej listy partii i organizacji, którym przydarzyło się "photshambles". Wspomniana  pomyłka torysów była o tyle oczywista, że kierowca siedzi w samochodzie, który ma kierownicę po lewej stronie. Zdjęcie ilustrowało rządowy pomysł na odłożenie w czasie podwyżki cen paliw.  










A o oto oryginał: 







Dużo większa pomyłka zdarzyła się w czasie ostatniej konwencji Partii Demokratycznej w Charlotte. Jednym z elementów konwencji był kilkuminutowy segment poświęcony uhonorowaniu weteranów. Na gigantycznym ekranie w pewnym momencie pojawiło się zdjęcie, które miało przedstawiać US Navy. Niestety były to okręty rosyjskiej marynarki. 






W tym przypadku sprawa wyszła poza prawicowe blogi i złośliwe komentarze konserwatystów na TT. Wielu weteranów US Navy, uczestniczących w Zimnej Wojnie poczuło się dotkniętych i oburzonych, że rosyjskie okręty pojawiły się w trakcie konwencji amerykańskiej partii politycznej. Nie był to jedyny problem Demokratów z okrętami w tej kampanii. W  kampanii do Senatu w Connecticut Chris Murphy użył w swoim spocie wyborczym norweskiej, a nie amerykańskiej łodzi podwodnej. Spot miał pokazywać m.in. jego wsparcie dla miejsc pracy w regionie, w tym dla stoczni. Jego konkurentka błyskawicznie zaczęła informować o pomyłce media.  






Nie tylko Demokraci mieli problemy z photoshambles.  Gdy wystartowała kampania Newta Gingricha, Demokraci szybko zwrócili uwagę, że tłum "zwolenników Gingricha" to stockowe zdjęcie, wykorzystane m.in. na witrynie Demokraty Teda Kennedy\\'ego. 






Prawdopodobnie najzabawniejszym przykładem photoshambles jest historia pewnej mieszkanki Quebecu, której twarz została (w 2011) wykorzystana przez dwa rywalizujące sztaby, tamtejszej Partii Konserwatywnej oraz Bloc Quebecois. Wystąpiła jednocześnie w wideo - jako "zwolenniczka" konserwatystów i na okładce programu Bloc Quebecois. 






Jeannie Bird z Quebecu zaprzeczyła w licznych  rozmowach z dziennikarzami, że popiera jedną albo drugą partię. Nie spodziewała się, że jej zdjęcie wywoła tyle politycznych kontrowersji. 

Photoshambles to wygodny temat dla złośliwości. Ale jak pokazują liczne kampanie wyborcze i liczne wpadki nawet najbardziej profesjonalnych sztabów, dysponujących wielomilionowymi budżetami, tego typu wpadki są czymś normalnym i w pewnym sensie nieuniknionym. 




18:47

Tusk:

Nie będziemy ratować LOT-u za wszelką cenę. Damy góra 1-2 miliardy

19:16

Tammy Baldwin, homoseksualna pani senator tworzy historię

Tammy Baldwin, świeżo wybrana senatorka ze stanu Wisconsin, która wraz z innymi senatorami została dziś zaprzysiężona, już przeszła do historii. Jest bowiem pierwszą osobą w historii amerykańskiego Senatu, która nie ukrywała swojej homoseksualnej orientacji. Poprzedni homoseksualni senatarzy dokonali coming-outu (lub zostali do niego zmuszeni na skutek skandali obyczajowych) już podczas zasiadania w Senacie.