Relacja Live

24.12.2012

15:11

Święta w amerykańskiej polityce z klifem fiskalnym w tle

Teoretycznie wszystko jest w normie. Prezydent Obama wyjechał z rodziną na tradycyjne, świąteczne wakacje na Hawaje. Członkowie Kongresu także rozjechali się po USA. Ale w tym roku atmosfera polityczna w USA przed okresem świąteczno-noworocznym jest wyjątkowo zła. Nie tylko tragiczne wydarzenia w Newtown, ale przede wszystkim kwestia klifu fiskalnego - na której rozwiązanie USA mają czas do 31 grudnia - powodują, że elita amerykańskich polityków i sztabowców nie może liczyć na wiele odpoczynku przez najbliższy tydzień. 






Sytuacja z klifem fiskalnym jest trudna. Wygląda na to, że po klęsce tzw. Planu B Johna Boehnera, który nie zdołał zgromadzić w Izbie Reprezentantów wystarczającej liczby głosów we własnej partii dla ograniczonego podniesienie podatków tylko dla najbogatszych - zarabiających więcej niż 1 mln dolarów rocznie, USA zmierzają w stronę klifu. Ten termin oznacza automatyczne cięcia w wydatkach, także militarnych i podniesienie podatków dla większości Amerykanów. To podatki są podstawowym problemem przeszkadzającym w zawarciu porozumienia. Demokraci chcą ich podwyższenia dla najbogatszych (najlepiej dla wszystkich zarabiających więcej niż 250,000 dolarów rocznie), Republikanie chcieliby by cięcia podatkowe Busha - które właśnie 1 stycznia mają przestać działać - zostały w całości odnowione. Plan B Boehnera zakładał podniesienie podatków tylko dla milionerów, ale nawet na to nie zgodzili się konserwatyści w jego partii. Do głosowania nie doszło, bo Boehner zdawał sobie sprawę, że je przegra. 




Teraz cała nadzieja Senacie. Tam właśnie Republikanie i Demokraci mają dojść do ograniczonego porozumienia, które doprowadzi do ograniczenia skutków klifu fiskalnego. Później ten ponadpartyjny "deal" musi trafić do Izby, gdzie - w teorii - powinien być przegłosowany dzięki Demokratom i niewielkiej grupie bardziej pragmatycznie nastawionych Republikanów. Niektórzy spekulują, że klif może nawet spowodować recesję w USA. Ale jednocześnie sondaże pokazują, że winą za brak porozumienia obwiniani są Republikanie. To powinno ich zachęcić do bardziej ugodowego podejścia, ale na ten moment wygląda na to, że do porozumienia daleko. Może dojść nawet do tego, że ostateczne głosowanie odbędzie się na kilka, kilkadziesiąt minut przed godziną 24.00 w Sylwestra.

16:12

Wielki powrot do telewizji - 10 politycznych seriali 2012

Polityka wróciła do telewizji. Po wielu sezonach tęsknoty za "Prezydenckim pokerem" ("The West Wing") fani political fiction naprawdę mają w czym wybierać. Czy wśród emitowanych w 2012 seriali o polityce można znaleźć równie kultową pozycję? Nawet jeśli nie - West Wing w końcu doczekał się 7 sezonów - to przynajmniej jest w czym wybierać. Jeśli lubisz politykę na małym ekranie, to masz szansę znaleźć coś dla siebie. Oto nasz subiektywny ranking seriali politycznych tego roku.



1. Homeland

Uzależnia. Wywołuje dyskusje i fachowe analizy, ale nawet eksperci od terroryzmu, którzy nie pozostawiają na realiach serialowych suchej nitki, krytykując oderwanie od rzeczywistości, przyznają, że serial oglądają i będą oglądać. Dlaczego? Bo to po prostu dobrze napisana i całkiem nieźla zagrana produkcja - choć nie da się ukryć, że niektórzy amerykańscy krytycy uważają, że postać odtwarzana przez Claire Danes zagrana jest nieco histerycznie. Dla prawdziwych twardzieli i megafanów Homelandu polecamy wersję oryginalną, wymyśloną, napisaną, wyreżyserowaną i wyprodukowaną przez Gideona Raffa - izraelski serial "Prisoners of War" (Hatufim). Na początku nowego roku zacznie się produkcja trzeciego sezonu "Homeland", a w Izraelu właśnie kończy się emisja drugiego sezonu "Prisoners of War".


2. Veep
Nowa produkcja HBO, pokazywana w Polsce pod nazwą "Figurantka", to błyskotliwa komedia o pani wiceprezydent USA Selinie Meyer. To inteligenty sitcom, który fanom amerykańskiej polityki może sprawić sporą przyjemność. Jeśli ktoś nie docenił jeszcze komediowego talentu Julii Louis-Dreyfus, to ma sporo do nadrobienia. Jako pani wiceprezydent jest po prostu znakomita. "Veep" jest luźno oparte na brytyjskim serialu komediowym „The Thick of It", opowiadającym o ministrze polityki społecznej i jego ekipie, ale z wersji BBC zostały tylko niezręczności i kłopotliwe sytuacje, w które z właściwym sobie wdziękiem nieustannie ładuje się pani wiceprezydent. W 2013 amerykańskie HBO pokaże 2 sezon, może wreszcie usłyszymy inną odpowiedź na pytanie: "Has president called?".


3. Newsroom
To był jeden z najbardziej wyczekiwanych seriali 2012 roku. Aaron Sorkin wreszcie wrócił do telewizji! Choć "Newsroom" nie dorównuje poziomem "Prezydenckiemu pokerowi" ("The West Wing"), a moralizowaniem znacznie go przewyższa, to wciąż jest to serial, który warto zobaczyć - chociażby po to, by zastanowić się nad mediami i ich sposobem relacjonowania wydarzeń, a także, by przypomnieć sobie najważniejsze wydarzenia ostatnich lat. Oraz po to, by zobaczyć medialnego jednorożca, postać występującą tylko w amerykańskich serialach - popularnego, obiektywnego dziennikarza-konserwatystę, niepracującego w Fox News, głosującego na Partię Republikańską, ale który nie ma oporów, by ją krytykować. Takie skrzyżowanie Joe Scarborough z Andersonem Cooperem. W 2013 zobaczymy drugi sezon.

4. Parks and Recreation
W piątym, emitowanym właśnie w telewizji NBC, sezonie "Parks and Rec" pojawili się: pani senator Olympia Stowe, pani senator Barbara Boxer, były prezydencki kandydat GOP John McCain i wiceprezydent Joe Biden. Trzeba lepszej rekomendacji? Amy Poehler, wcielająca się w rolę Leslie Knope, poprowadzi wraz z Tiną Fey galę Złotych Globów.

5. The Hour
Gratka dla fanów seriali produkcji BBC, dziennikarskich kulisów i tzw. costume drama oraz Dominika Westa. W skrócie - coś jak brytyjscy "Mad Meni" z akcją umiejscowioną w BBC w latach pięćdziesiątych XX wieku. Bohaterowie piją, palą, rozwiązują tajemnice polityczno-kryminalne, a przy okazji omawiają angielską i międzynarodową zimnowojenną scenę polityczną. Tytuł to równocześnie nazwa serialowego fikcyjnego programu telewizyjnego.

6. Boss
Choć niektórzy byli zawiedzeni drugim sezonem (wśrod nich najwidoczniej była też telewizja Starz, która zadecydowała w listopadzie, że kończy produkcję i nie zamierza zamawiać trzeciej serii), to wciąż serial "Boss" pozostał jedną z ciekawszych produkcji telewizyjnych ostatnich sezonów. Mówi się, że dalsze losy fikcyjnego burmistrza Chicago poznamy w filmie fabularnym.

7. Borgen
Kolejna produkcja europejska - duński serial o pani premier Birgitte Nyborg Christensen, który zachwycił brytyjską widownię. W 2013 roku BBC planuje emisję drugiego sezonu pokazywanego w Danii w 2011 roku. To dość kameralna produkcja, która jest dowodem na to, że nawet polityka w niewielkim kraju może wywoływać duże emocje. Serial "Borgen" jest być może nieco zbyt idealistyczny i zbyt lewicowo-postępowo-europejski, by polscy widzowie się w nim odnaleźli, ale za to świetna okazja do przypomnienia, że nawet idealiści muszą czasem iść na kompromisy i powinni zatrudniać sprawnych spindoktorów.

8. Żona idealna/The Good Wife
Kolejny serial przedstawiający politykę rodem z Chicago. W czwartym sezonie widzimy kulisy lokalnej kampanii stanowej - mąż głównej bohaterki, który zmuszony został do odejścia ze stanowiska na skutek skandalu obyczajowego, jaki wywołał (w skrócie: kopia skandalu związanego z Eliotem Spitzerem, nowojorskim prokuratorem stanowym), postanawia walczyć o stanowisko gubernatora stanu Illinois. Dlaczego warto? Bo to serial ceniony i przez widzów, i przez krytyków - w ciągu trzech sezonów zgromadził 21 nominacji do Emmy.

9. Skandal/Scandal
Polityczny melodramat, który spodoba się fanom "Grey\\'s Anatomy" - Shonda Rhimes, kreatorka obu seriali, potrafi tak gmatwać losy swoich bohaterów, że widzowie nie potrafią przestać oglądać. Do śledzenia życia Olivii Pope, byłej rzeczniki prasowej republikańskiego prezydenta Fitzgeralda Granta, nie potrzebna jest znajomość realiów amerykańskiej polityki. Ba, może nawet przeszkadzać! Niemożliwe, by taki Republikanin jak Grant był w stanie zdobyć nominację prezydencką własnej partii - o wiele bardziej prawdopodobna byłaby jego polityczna partyjna banicja. Ale afery, pozamałżeńskie związki, spiski, morderstwa, waszyngtoński brud i tajemnice w połączeniu z prześliczną Kerry Washington i przystojnym Tonym Goldwynem (grającymi odpowiednio Olivię Pope i prezydenta Granta) dają mieszankę, która może uzależnić. Prawdziwa ‘guilty pleasure’.

10. Political Animals
W 300polityce jesteśmy fanami Hillary Clinton i tego nie ukrywamy. Nic dziwnego, że serial, w którym nikt z kolei nie ukrywa, że Sigourney Weaver gra Hillary Clinton (nazywającą się jednak Elaine Barrish), a Ciaran Hinds Billa Clintona (czyli Donald "Buda" Hammonda), musiał nas zainteresować. Niestety, nie okazał się tak dobry, jak wielu miało nadzieję, więc próżno czekać drugiego sezonu. To polityczna "Dynastia", która może zainteresować raczej ludzi nieco orientujących się w polityce i osobowościach amerykańskiej polityki. Co nie zmienia faktu, że końcówka, czyli szósty odcinek, może wywołać u polskich widzów mieszane uczucia (by uniknąć spoilerowania - link do Wikipedii).



Poza rankingiem, ale wciąż warte polecenia:
Gra o tron/Game of Thrones, The Killing/Dochodzenie (obie wersje, i oryginalna duńska, i amerykańskie podejście)


Więcej na temat seriali politycznych z 300polityki:
- 10 seriali, które warto znać,
- kolejna serialowa 10,
- Political Animals, czyli co by było, gdyby Hillary rozwiodła się z Billem?




19:01

Biały Dom ujawnia, jak powstawał White House z piernika

Wśród wielu świątecznych dekoracji w Białym Domu można znaleźć nie tylko naturalnej wielkości sobowtóra Bo, czyli psa rodziny prezydenckiej, ale także miniaturę Białego Domu zrobioną z piernika. Jak powstawał?

Biały Dom ujawnił wideo na swoim oficjalnym kanale na Youtube\\'ie.


http://youtu.be/VTieojCzUk8




19:30

IDF życzy Wesołych Świąt

Israel Defence Forces czyli Armia Obrony Izraela życzy Wesołych Świąt Bożego Narodzenia.