Relacja Live

17.12.2012

00:41

Minister spraw zagranicznych Izraela przeprasza za "polskie babsztyle"

Avigdor Lieberman, który do wtorku pełni funkcję ministra spraw zagranicznych w rządzie Beniamina Netanjahu, przeprosił w niedzielę za to, ze w czwartek nazwał trzy opozycyjne polityczki "polskimi babsztylami". Przeprosiny opublikował na swoim facebookowym koncie.

Lieberman znany jest ze swoich mało dyplomatycznych wypowiedzi, na przykład niektóre jego słowa na temat osób pochodzenia arabskiego przez wielu zostały uznane za rasistowskie. Polskimi babsztylami nazwał w czwartek trzy polityczki z opozycyjnych partii: Tzipi Livni, Shelly Yechimovich i Zehavę Galon.

Nazwał je polską grupą, a także określił słowem "veibers" oznaczającym w języku jidysz dosłownie "żony" lub "kobiety", ale mającym zdecydowanie pejoratywne znaczenie - pomiędzy babsztylami, plotkarami czy przekupkami. Liebermanowi nie spodobało się bowiem, że te trzy polityczki zażądały jego dymisji po tym, jak izraelski prokurator generalny ogłosił zakończenie toczącego się przeciwko niemu od 12 lat śledztwa i oskarżył obecnego ministra spraw zagranicznych o m.in. oszustwo. Avigdor Lieberman do dymisji podał się w niedzielę, a oficjalnie obowiązki ministra będzie pełnić do 10 rano we wtorek.

Słowo "polskie", np. w sformułowaniu "polska matka", używane jest też czasem w negatywnym kontekście - wywodzi się z dowcipów o Żydówkach aszkenazyjskich, czyli pochodzących z Europy Środkowo-Wschodniej. "Polska matka" to despotyczna kobieta, która wykorzystuje poczucie winy w wychowywaniu dzieci.

Przeprosiny Liebermana można znaleźć na jego koncie na FB - pod tekstem hebrajskim można znaleźć tłumaczenie na angielski.

Napisał w nich między innymi: "Doceniam polską społeczność w Izraelu i jej wpływ na to państwo. Nie sądziłem, że niewinny żart może zostać tak poważnie odebrany. Chciałbym przeprosić wszystkich, których ten żart uraził".


fot. oficjalne zdjęcie z profilu na Facebook.com




08:39

Najważniejsze wypowiedzi poranka. Miller: Rozmowy RS o wraku zakończą się fiaskiem. Bielecki: Taniej ratować LOT niż pozwolić na upadłość

Michał Boni w Sygnałach Dnia PR1 Polskiego Radia o konferencji w Dubaju: Polska sprzeciwia się ograniczeniu wolności w internecie. Niebezpiecznie robi się, gdy państwa chciałyby regulować ruch w internecie. Niektóre państwa chcą mieć swoje narodowe granice w internecie, to mówili Rosjanie, Chińczycy i niektóre kraje afrykańskie. Ustalenia na konferencji były takie, że nie ingeruje się w treści w internecie.




Leszek Miller w TVN24: Rozmowy ministra Radosława Sikorskiego w Moskwie na temat zwrotu wraku Tupolewa nie przyniosą żadnych pozytywnych dla nas efektów i zakończą się fiaskiem.




Jan Krzysztof Bielecki w RMF FM o euro: Powinny być określone nowe warunki wchodzenia do strefy euro. Np. wąż walutowy jest konstrukcją archaiczną. 




[O polskiego gospodarce]:  W 2013 nasza zielona wyspa nie powinna stracić zieloności.




[O PLL LOT]: PLL LOT - taniej będzie ratować niż pozwolić na niekontrolowaną upadłość.




Marek Balicki w TOK FM o pomysłach ministra zdrowia na refundację in vitro:  Mnie martwi czy to nie będzie kolejna z zapowiedzi zapowiedzi Tuska i program nie zostanie wdrożony. To wcale nie są duże koszty. 50mln a przecież 600mln wydajemy na leczenie uzdrowiskowe.




[O SLD]: Myślę, że Leszek Miller zrobił dużo dobrej pracy i podoba mi się ten kierunek.




Aleksander Smolar w Radiu ZET: Potrzebny był silny gest władz polskich. To wszystko dochodzi do Rosji, oni wiedzą że będą ponosili koszta.Zgodnie z rosyjskim prawem Rosjanie mogą trzymać ten wrak do końca śledztwa, a to mogą prowadzić jeszcze przez lat 50.




Gen. Stanisław Koziej w TOK FM: Przez pierwsze miesiące można było przyjmować za dobrą monetę słowa Rosjan, że wrak jest im potrzebny. Teraz mija czas i coraz trudniej w to uwierzyć. Im więcej kłótni w Polsce w tym lepiej dla trudnego strategiczne partnera czyli Rosji.


09:23

Po mocnym przemówieniu Obamy w Newtown. Czy Biały Dom spróbuje ograniczyć prawo do posiadania i noszenia broni?
Przemówienie prezydenta Baracka Obamy podczas uroczystości upamiętniającej ofiary strzelaniny w Newtown w stanie Connecticut, zostało dobrze przyjęte - i przez widzów, i przez polityków, i przez dziennikarzy. Nawet DrudgeReport.com, który zwykle pozwala sobie na złośliwości pod adresem Obamy, początkowo na stronie pod zdjęciem prezydenta umieścił tylko jedno słowo: LOVE.




David Maraniss, dziennikarz i autor biografii Baracka Obamy, jako jedna z wielu osób, porównał już to przemówienie do adresu gettysburskiego, przemowy wygłoszonej w listopadzie 1863 roku przez prezydenta Abrahama Lincolna, która uważana jest za jeden z najważniejszych popisów oratorskich w historii Stanów Zjednoczonych, zarówno jeśli chodzi o retorykę polityczną, jak i jej treść.


Co powiedział w Newtown Barack Obama? Choć ani razu nie użył słowa broń (guns), to uznano, że prezydent zasygnalizował, że Biały Dom spróbuje zmienić ustawodawstwo związane z posiadaniem i noszeniem broni. W emocjonalnej mowie Obama przypomniał, że jako prezydent USA już cztery razy wygłaszał podobne przemówienia - po tragicznych strzelaninach, w których zginęli obywatele amerykańscy. W odróżnieniu od tego, co powiedział wcześniej m.in. po strzelaninie w Tuscon czy Aurorze, po raz pierwszy pojawiła się sugestia, że pora na zmianę ustawodawstwa. Bo Ameryka nie robi wszystkiego, co może, by chronić dzieci.


Całe przemówienie prezydenta Baracka Obamy z Newtown:


http://youtu.be/M1gSsm5xlKQ


- Nie możemy dłużej tego tolerować. Te tragedie muszą się skończyć. A my musimy się zmienić - powiedział. - W nadchodzących tygodniach zrobię wszystko, na co pozwala mi zajmowany urząd, by zaangażowć i skłonić innych obywateli amerykańskich, służby mundurowe, lekarzy, rodziców i edukatorów, by uchronić [Amerykę] przed podobnymi tragediami.
 


11:06

Grudniowy sondaż zaufania CBOS: Zyskuje Kalisz, Kopacz traci, 66% wie kim jest Piechociński

W grudniowym badaniu CBOS nie ma większych zmian, jeśli chodzi o zaufanie i jego brak do najważniejszych polityków. Nadal na pierwszym miejscu jest prezydent Komorowski, który znacznie wyprzedza drugiego Ryszarda Kalisza. W rankingu "niezaufania" nadal przewodzi Jarosław Kaczyński. Za to Janusz Piechociński jest coraz bardziej rozpoznawany przez opinię publiczną. Oto szczegółowe wyniki. 



Bez większych zmian na szczycie 



W grudniu, podobnie jak w poprzednich miesiącach,politykiem darzonym przez Polaków największym zaufaniem jest prezydent Bronisław Komorowski.Ufa mu ponad dwie trzecie badanych (69%). Pozostali przedstawiciele sceny politycznej, których społeczne poparcie badaliśmy, cieszą się wyraźnie mniejszym zaufaniem. Drugie miejsce w naszym rankingu zajmuje polityk SLD Ryszard Kalisz,któremu ufa nieco ponad połowa badanych (52%). Kolejne miejsca zajmują przedstawiciele rządzącej koalicji: szef MSZ Radosław Sikorski (45%), były szef PSL, do niedawna wicepremier i minister gospodarki, Waldemar Pawlak, premie rDonald Tusk (po 42% deklaracji zaufania) oraz – w dalszej kolejności –przewodniczący SLD Leszek Miller, któremu ufa niespełna dwie piąte badanych(38%). 



Zaufanie do pozostałych uwzględnionych w badaniu polityków kształtuje się na niższym poziomie. Co trzeci ankietowany ufa Grzegorzowi Schetynie i Zbigniewowi Ziobrze(po 33%). Zaufaniem niespełna jednej trzeciej respondentów cieszą się: marszałek Sejmu Ewa Kopacz (31%), minister sprawiedliwości Jarosław Gowin (29%), nowy prezes PSL Janusz Piechociński, który w trakcie realizacji sondażu został powołany na stanowisko wicepremiera i ministra gospodarki, zastępując Waldemara Pawlaka, a także szef resortu administracji i cyfryzacji Michał Boni (po 28% deklaracji zaufania). Nieco ponad jedna czwarta ankietowanych deklaruje zaufanie do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego (27%).




Kaczyński i Palikot liderami "niezaufania" 



"Tak jak przed miesiącem, z brakiem zaufania najczęściej spotyka się prezes PiS Jarosław Kaczyński, nie ufa mu 55% badanych.Niewiele mniejszą nieufność ankietowanych budzi Janusz Palikot (50% wskazań).Kolejne miejsca w tej negatywnej klasyfikacji zajmują: Antoni Macierewicz (44% deklaracji nieufności), premier Donald Tusk (40%), lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro (39%) oraz marszałek Sejmu Ewa Kopacz (36%).




Kalisz lekko zwyżkuje, Kopacz traci 




 "Grudzień nie przyniósł większych zmian w notowaniach polityków. Utrzymały się listopadowe – wyraźnie lepsze od wcześniej rejestrowanych– oceny premiera Donalda Tuska. Praktycznie nic nie zmieniło się także w notowaniach Jarosława Kaczyńskiego (wzrost zaufania o 2 punkty procentowe w stosunku do listopada – różnica w granicach błędu pomiaru), który w zeszłym miesiącu bardzo wyraźnie stracił w ocenie badanych. Nieco lepsze od listopadowych okazały się jedynie oceny Ryszarda Kalisza (wzrost zaufania o 4 punkty procentowe). Trochę gorzej natomiast oceniono w grudniu marszałek Sejmu Ewę Kopacz (spadek zaufania o 4 punkty procentowe). 




Janusz Piechociński jest coraz bardziej znajomy wyborcom




We wrześniu 2010, gdy uwzględniano go w badaniu po raz ostatni, , nie rozpoznawało go prawie dwie trzecie badanych (63%),a zaufaniem obdarzał go 15%. 





Jak pisze CBOS: Obecnie,po wyborze na szefa PSL i kilkutygodniowej dość intensywnej obecności w mediach, identyfikuje go zdecydowana większość badanych (66% deklaracji znajomości – wzrost o 29 punktów procentowych w porównaniu z wrześniem 2010).Prawie dwa razy większy niż dwa lata temu jest odsetek respondentów, którzy deklarują zaufanie do nowego szefa PSL (wzrost z 15% do 28%), jednocześnie tylko minimalnie przybyło badanych nastawionych do niego krytycznie (wzrost z 4%do 7%). Sporą grupę wśród ankietowanych stanowią jednak osoby, które nie mają doń określonego stosunku (26% deklaracji obojętności).




CBOS zbadał także oceny pracy instytucji publicznych. Sejm nadal zbiera negatywne oceny  




"Obecnie złe zdanie o pracy posłów ma dwie trzecie Polaków (67%, wzrost o 3 punkty), a o pracy senatorów – ponad połowa (53%, wzrost o 8 punktów). Z uznaniem o działalności izby niższej wypowiada się jedynie co piąty respondent (20%),tyle samo (21%, od listopada spadek o 3 punkty) pozytywnie ocenia pod tym względem izbę wyższą.




Prezydent cały czas jest dobrze oceniany: Notowania prezydenta Bronisława Komorowskiego były w tym roku stabilne i – mimo że w grudniu nastąpiło niewielkie ich pogorszenie – nadal kształtują się na wysokim poziomie. W porównaniu z listopadem o 4 punkty (do 62%) zmniejszył się odsetek respondentów zadowolonych z działalności głowy państwa i w takim samym stopniu przybyło osób, które wyrażają niezadowolenie (wzrost o 4 punkty, do 25%). 



Pogarszają się oceny związków zawodowych:  

Badanie „Aktualne problemy i wydarzenia” (271)przeprowadzono w dniach 30 listopada – 6 grudnia 2012 roku na liczącej 1135 osób reprezentatywnej próbielosowej dorosłych mieszkańców Polski.


11:20

Posłanka PiS zdejmuje ze swojej strony zdjęcie z portretami terrorystów z Hamasu

Posłanka PiS, Iwona Arent, szefowa polsko-palestyńskiej grupy parlamentarnej zdjęła ze swojej strony internetowej zdjęcie, na którym siedziała na spotkaniu pod portretami terrorystów Hamasu.  To efekt naszej niedawnej publikacji: Konflikt izraelsko-palestyński przeniósł się na klub PiS. Waszczykowski broni Izraela (link)




Kilka dni temu pisaliśmy, że posłanka PiS Iwona Arent, szefowa polsko-palestyńskiej grupy parlamentarnej znalazła się w ogniu krytyki na zamknietym posiedzeniu klubu PiS. Z ostrym potępieniem działalności tej grupy miał wystąpić Witold Waszczykowski. Posłowie PiS twierdzili, że padło wtedy oskarżenie polsko- palestyńskiej grupy parlamentarnej o faktyczne wspieranie terroryzmu poprzez m.in spotkania z liderami Hamasu.




Na początku grudnia czworo członków sejmowej grupy brało udział w wyjeździe do Strefy Gazy. Posłowie spotkali się między innymi z premierem z ramienia Hamasu Ismailem Hanije. O wyjeździe do Strefy Gazy poinformowało biuro posłanki Iwony Arent (PiS) - przewodniczącej Polsko-Palestyńskiej Grupy Parlamentarnej. Oprócz Arent w wyjeździe brali udział również poseł Bożena Kamińska (PO), Romuald Ajchler (SLD) oraz Tadeusz Woźniak (SP). 




Po zakończeniu wizyty posłanka Arent umieściła na swojej stronie internetowej serię zdjęć- w tym jedno, na którym siedzi pod portretami liderów terrorystycznej organizacji Hamas. 




Przy współpracy z Piotrem Maciążkiem i Marcinem Tobołą z portali politykawschodnia.pl i defence24 rozszyfrowaliśmy osoby znajdujące się na portretach ze zdjęcia. Oto oni:




Ahmed al-Jabari - zabity miesiąc temu przez izraelskie siły zbrojne, jeden z liderów Hamasu, odpowiedzialny za uzbrojenie grupy terrorystycznej w rakiety dalekiego zasięgu. Odpowiedzialny za liczne ataki terrorystyczne na Izrael. 









Ibrahim al-Makadmeh- jeden z liderów i założycieli Hamasu w Strefie Gazy, zabity przez wojsko izraelskie w 2003. Oskarżony o bezpośredni udział w zamachu, w którym zginęło 28 cywilnych Izraelczyków. 




Said Seyam - były minister spraw wewnętrznych rządu palestyńskiego, jeden z czołówych dowódców Hamasu. Zabity podczas ataku wojsk izraelskich w Jabalii. Po jego śmierci Hamas oświadczył, że “krew będzie paliwem zwycięstwa nad Izraelem”.




Mahmoud Abdel Rauf al-Mabhouh - jeden z czołowych dowódców Hamasu odpowiedzialny za współpracę tej grupy z wojskami Iranu. Zabity przez Mossad w 2010.




Salah Mustafa Muhammad Shehade- jeden z dowódców Hamasu, szczególnie zaangażowany w produkcję rakiet odpalanych na cywilne cele w Izraelu.   




Nizar Rayan - jeden z religijnych przywódców Hamasu, w latach 19940 2005 zwolennik samobójczych atakow na cele w Izraelu. 




Abdel Aziz Ali Abdulmajid al-Rantissi - współzałożyciel Hamasu, zwolennik ataków terrorystycznych na Izrael. Po jego śmierci w odwetowym zamachu z rąk terrorystów Hamasu w dwóch autobusach zginęło 15 osób, a 80 zostało rannych. 




11:53

Jak wygląda życie w okopach wojny XXI wieku

Der Spiegel opisuje, jak wygląda życie pilotów samolotów bezzałogowych 


12:27

Newtown i media

Jak mieszkańcy Newtown reagują na koncentrację uwagi mediów na ich mieście po tragedii w Sandy Hook? 


12:29

Kolejna oferta Boehnera

John Boehner ma kolejną ofert w sprawie klifu fiskalnego - ale pozostają pytania, czy jest ona realna dla Republikanów


12:30

Chiny wzmacniają kontrolę nad internetem

Guardian opisuje wzmocnienie chińskiej technologii kontroli internetu 


12:31

Od czego zależy przyszłość Facebooka?

Czy kampania reklamowa Wal-Martu na FB jest wyznacznikiem przyszłości całego serwisu? 


12:58

Czy triangulacja Platformy w sprawie wraku będzie skuteczna?

Od kilku dni jednym z głównych tematów dyskusji politycznej w Polsce jest inicjatywa Radosława Sikorskiego dotycząca wraku tupolewa. Dyskusje wokół próby przeniesienia tej sprawy na poziom międzynarodowy dotyczą przede wszystkim ostatecznego efektu. Ale jest oczywiście aspekt wewnętrzny. Czy nowa retoryka w stosunkach z Rosją będzie miała przełożenie na politykę wewnątrz Polski? 




Premier Tusk mówiący o "aroganckiej" Rosji używa nowego języka. Wystarczy przypomnieć sobie jak Platforma reagowała na raport MAK - który był "nie do przyjęcia", "nie był kompletny". Później o chęć wywołania konfliktu z Rosją Tusk oskarżał opozycję. Klasyczny przykład to słowa z debaty o budżecie unijnym w listopadzie tego roku, gdy premier stwierdził, że scenariusz PiS to "gorący konflikt z Rosją i zimny konflikt z Niemcami". 




Jak jednak zwrócił uwagę dziś na Twitterze Paweł Kowal: 






Między stwierdzeniem "to nie ma znaczenia gdzie leży wrak" a wspomnianą przez lidera PJN "ostrą retoryką PiS" jest dziś wystarczająco dużo miejsca, by dokonać triangulacji. To pojęcie, stworzone przez Dicka Morrisa gdy doradzał prezydentowi Clintonowi w latach 90-tych oznacza przejęcie części poglądów przeciwnika i przeniesienie się do centrum, między dwiema skrajnościami. Triangulacja pozwoliła Clintonowi odnieść największe polityczne sukcesy w trakcie jego rządów. 




To może być jednak skuteczne tylko wtedy, gdy jest systematyczną serią posunięć, a nie tylko jednym izolowanym posunięciem. To dobrze pokazał przykład Clintona, który bardzo uporczywie, w wielu istotnych dla lewicy sprawach przesuwał się do centrum. Dlatego też odpowiedź na pytanie, czy smoleńska triangulacja Platformy przyniesie wyniki będzie zależeć od tego, jakie będą następne kroki - i dalsza retoryka - rządu w sprawie wraku i Smoleńska. Jeśli będzie to tylko jeden moment, jeden epizod - to wówczas nie można mówić o szerszej strategii, a jedynie o taktyce. Wtedy pole, które Paweł Kowal nazwał "smoleńskim centrum" będzie nadal do zagospodarowania. Na korzyść Platformy w takim wariancie działa jedynie fakt, że wydaje się bardzo mało prawdopodobne w najbliższym czasie, że to centrum zajmie PiS. 


14:48

Kalisz ogłasza na Twitterze i na FB, że od niedawna sercem jest po prawej stronie

Na oficjalnym profilu na FB Ryszarda Kalisza, jak i na jego koncie na Twitterze ukazał się dziwny, jednozdaniowy wpis:  "


20:25

Sikorski:

Dobra wiadomość po rozmowie z min. Ławrowem. Wrak tupolewa jeszcze w tym roku będzie miał swój profil na Twitterze

21:44

Polityczny rozkład jazdy wtorkowego poranka: Graś, Palikot, Piechociński, Miller i Pachciarz
Polityczna ramówka wtorkowego poranka: 

7:17  Agnieszka Pachciarz, prezes NFZ będzie pierwszym gościem Sygnałów Dnia PR1 

7:20 Leszek Jażdżewski, redaktor naczelny Liberte! będzie gościem w poranku TOK FM

7:30 Janusz Piechociński będzie gościem Bogdana Rymanowskiego w Jeden na Jeden TVN24

7:37 Paweł Graś będzie gościem Małgorzaty Serafin w Polityce przy Kawie TVP1 

7:40 Prof. Jerzy Osiatyński będzie drugim gościem TOK FM


Izabella Sariusz-Skąpska, prezes Federacji Rodzin Katyńskich będzie gościem Konrada Piaseckiego w Kontrwywiadzie RMF FM 

8:02 Janusz Palikot wystąpi u Moniki Olejnik w Gościu Radia Zet

8:03 Jacek Sasin wystąpi u Kamili Biedrzyckiej-Osicy w Gościu Poranka TVP Info

8:15 Mariusz Błaszczak wystąpi u Beaty Michniewicz w Programie 3 PR

8:16 Dr Ryszard Żółtaniecki (o stosunkach polsko-rosyjskich) będzie gościem Sygnałów Dnia PR1 

8:45 Leszek Miller będzie gościem Dominiki Długosz-Gierszewskiej w Politycznym Graffiti Polsatu

9:10 Andrzej Halicki będzie gościem TVP Info

22:10

Podwiń nogawki spodni! Jutro dzień pamięci Vaclava Havla

Jutro mija rok od śmierci czeskiego prezydenta Vaclava Havla. Czesi wymyślili, by uhonorować pamięć o nim podwijając nogawki spodni. Skąd to się wzięło? Pomysłodawcy akcji zainspirowali się tzw. Towel Day, czyli dniem pamięci Douglasa Adamsa, autora kultowej książki "Autostopem przez galaktykę" - fani pisarza co roku 25 maja noszą ze sobą ręcznik, by okazać innym, że cenią twórczość Adamsa, a także, że nie panikują. Czescy organizatorzy akcji "Dzień Vaclava Havla" szukali podobnego gestu - wyraźnego i lekko sarkastycznego, a przede wszystkim na wskroś czeskiego. Uznali, że dobrą inspiracją mogą być wpadki z początków prezydentury Vaclava Havla, kiedy kilkakrotnie wystąpił w wyraźnie za krótkich spodniach. Havel sam się z tego śmiał i komentował: "Muszę przyznać, że mnie to nawet bawi. Traktuje to jako czuły sposób, aby ośmieszyć siebie".

Więcej na ten temat na stronie akcji - Den Vaclava Havla i na facebookowej stronie polskiego eventu związanego z tym dniem.