Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
07.12.2012
09:38
Paweł Graś w Sygnałach Dnia Programu 1 Polskiego Radia o trotylu: Wszyscy byśmy chcieli i oczekiwali, by ocena ze strony prokuratury była wreszcie jednoznaczna.
[O sprowadzeniu wraku]: Na terenie Rosji były już misje, które rozmawiały o szczegółach, czyli o transporcie wraku. Należy mieć nadzieję, ze bez zbędnej zwłoki strona rosyjska umożliwi sprowadzenie wraku do Polski. Kiedy to się stanie, nie mogę powiedzieć.
[O wczorajszych słowach Jarosława Kaczyńskiego o Gmyzie]: Mamy do czynienia z ingerencją szefa partii politycznej w wolne media. Ze stawianiem żądań prywatnemu niezależnemu wydawcy co do polityki kadrowej wewnątrz jego redakcji. Oczekuję od obrońców wolnego słowa i demokracji w mediach reakcji na tę polityczną ingerencję w wolność mediów.
Paweł Wojtunik w TVN24: Rozpoczęła się kontrola Centralnego Biura Antykorupcyjnego w spółce PGE Energia Jądrowa. Ma zweryfikować prawidłowość przeprowadzania zamówień publicznych z wolnej ręki.
[O zdjęciach agenta Tomka]: Mogę jedynie zapewnić, że niepokoiły mnie informacje i plotki, że jakobyśmy to my, CBA, mieliśmy stymulować tego typu publikacje. To jakiś absurd, i informacje do, których trudno mi się odnieść
Piotr Duda w RMF FM o marszu PiS 13 grudnia: 13 grudnia nie idę z PiS. Solidarność ten smutny dla Polaków dzień spędzi we własny sposób.
[O strajku na kolei]: Strajk na kolei jest realny. Minister Nowak i zarząd PKP zwodzili związkowców. To niebezpieczne. Może dojść do strajku.
prof. Tomasz Nałęcz w TOK FM o marszu 16 grudnia: To dla mnie krok ku konfrontacji. Zbliżamy się w III RP do takiego punktu jak w II RP. Konflikt jest eskalowany poza demokratyczną racjonalność. PiS przypomina obóz narodowy [z międzywojnia]. I 13, i 16 grudnia nie trzeba "z mieczem ku sobie krok postąpić".
Adam Hofman o Hajdarowiczu w Radiu ZET: Własność gazety to jest coś innego niż własność pralni chemicznej.
10:56
PILNE:
Silne trzęsienie ziemi w Japonii. Elektrownia Fukushima uspokaja jednak, że czuje się dobrze i nie potrzebuje ludzi
11:13
Dzisiejsza debata w Sejmie o Wspólną Politykę Rolną to jeden z etapów gry o elektorat wiejski. Ta gra dodatkowo może zyskać na intensywności po zmienie władzy w PSL. Politycy tej partii, na czele z Januszem Piechocińskim deklarują teraz nie tylko chęć zmiany wizerunku ludowców, ale także starania o "odbicie" wsi z rąk PiS. Czy to się uda? Najpierw trzeba spojrzeć na to, jak wygląda elektorat na wsi.
Na początek (infografika powyżej) informacja o tym, kogo poparła wieś wyborach parlamentarnych. Jak pokazują dane z exit polls TNS liczyły się trzy partie: wśród mieszkańców wsi 36,4% wyborców zagłosowało na Prawo i Sprawiedliwość, 28,7% - na Platformę Obywatelską, a na PSL - 15,2%. To dobrze pokazuje wyzwanie, jakie stoi przed nowymi władzami PSL, biorąc pod uwagę relatywnie słaby wynik PiS w ostatnich wyborach.
Oto wizualizacja frekwencji wyborczej w 2011 (za PKW):
W wyszczególnieniu na powiaty dobrze widać bastiony PiS na tzw. ścianie wschodniej (autorem grafiki jest Robert Wielgórski) Poniższa ilustracja pokazuje, gdzie PiS zdobyła najwyższe poparcie w kraju.
Podobnie było w wyborach prezydenckich. W II turze Kaczyński miał na wsi 59,16 proc. poparcia, a Komorowski - 40,84%. W I turze było podobnie: Kaczyński miał (za PKW) 45,3%, Komorowski 31%, Napieralski 14,9%. Frekwencja na wsi była (w II turze) niższa niż w miastach, wynosiła odpowiednio 58 proc i 51 proc. Jak widać, wyzwaniem dla PiS pozostaje mobilizacja elektoratu wiejskiego, w którym partia Jarosława Kaczyńskiego ma przewagę.
Dzisiejsza dyskusja o CAP to jednak tylko wstęp. Kluczowe będą ustalenia budżetowe i sprawa dopłat bezpośrednich. PiS może wreszcie znaleźć dobre narzędzie mobilizacyjne w kontekście kolejnych wyborów.
12:41
Tusk:
Czwartek to dla mnie początek tygodnia
12:52
Na oficjalnym profilu Leszka Balcerowicza pojawiła się reakcja na informacje dotyczące planów nowej partii politycznej, którą miałby współtworzyć Leszek Balcerowicz. Jak czytamy: "
13:27
Dziś stało się nieuniknione: PiS zapowiedział złożenie - jeszcze w piątek - wniosku o wotum nieufności dla Bartosza Arłukowicza. Na twitterze rzecznik SLD Dariusz Joński napisał, ze jego partia poprze ten wniosek, a wiceminister zdrowia Sławomir Neumann ogłosił, że ten wniosek ma charakter "czysto polityczny". Rytuał, którym są wnioski nieufności dla ministrów w obecnym układzie sił politycznych powtórzy się po raz kolejny. Akurat styczeń to zwykle dobry moment na próby odwoływania ministra zdrowia, dlatego też postępowanie PiS ma swoją logikę.
W ostatnim, listopadowym badaniu CBOS tylko 22% ankietowanych deklaruje zaufanie do ministra zdrowia. To mnie niż zaufanie do Ewy Kopacz, ministra Michała Boniego czy minister Joanny Muchy. W lutym 2012 roku - tuż po szczycie kryzysu związanego z cenami leków refundowanych - Bartosz Arłukowicz był najgorzej ocenianym ministrem (średnia 2,4) w badaniu SMG/KRC dla RMF FM. Drugie miejsce zajęła wówczas minister Joanna Mucha (2,56).
Te wszystkie wyniki, jak i typowy na koniec roku chaos w służbie zdrowia powodują, że minister Arłukowicz jest bardzo wdzięcznym celem dla opozycji. Jego kontrofensywa to plany reorganizacji/podziału NFZ, ale minie bardzo dużo czasu zanim - jeśli wejdą one w życie - pacjenci odczują (w założeniu MZ pozytywne) rezultaty tych zmian. Dziś zapowiedź wniosku całkowicie przykryła (i tak bardzo zamuloną) debatę sejmową o Wspólnej Polityce Rolnej.
Dlatego w styczniu będziemy świadkami kolejne rytualnego odwoływania ministra zdrowia, które może mieć tylko jeden rezultat. Ale PiS chce utrzymać ministra jak najdłużej w centrum uwagi, i mieć dzięki temu mocny start w 2013 roku. Politycy tej partii powtarzają też - co przyjmowane jest z dużym sceptycyzmem - że w styczniu PiS złoży konstruktywne wotum nieufności. Powrót Glińskiego plus Arłukowicz - to w tym momencie znane fragmenty planu gry PiS w styczniu tego roku.
fot. PhilipLaTorre CC BY SA 2.0
15:00
Jak donosi Radio ZET, Marek Siwiec rezygnuje z członkostwa w SLD. Jak mówił w rozmowie z Moniką Olejnik na antenie radia (był) eurodeputowany SLD: "No mnie jest trudniej, łatwiej mówić o Sojuszu Lewicy Demokratycznej, bo ja jestem członkiem tej partii, ja się na Platformie znam słabiej i mogę z żalem powiedzieć, że Sojusz Lewicy Demokratycznej rok po dotkliwej porażce, z punktu widzenia badań, przynajmniej niektórych badań, ale ja patrzę na średnią, jest w miejscu, gdzie byliśmy rok temu, mamy około 8 proc. Partia pod kierownictwem Leszka Millera jest przewidywalna, sterowalna, jest lepiej akceptowana niż było to po wyborach pod przewodnictwem Napieralskiego, ale wynik jest niestety ten sam."
Jak mówił o koncepcji Millera w trakcie tej samej audycji: "Ja uważam, że SLD miało dwie możliwości do wyboru, pierwsza - pójść na poważną współpracę, ja mówię tu w skrócie, z Ruchem Palikota, dlatego że ten pierwszy wizerunek Ruchu Palikota był nie do przyjęcia, to były po prostu jakieś paroksyzmy, jakieś pełne jazgotu polityczne zachowanie, ale ten Ruch się okazał na koniec, że to jest potencjalny sojusznik, jedyny potencjalny sojusznik. Ta koncepcja została w SLD odrzucona, powiedzmy wprost. I teraz, ja byłem zwolennikiem, jestem zwolennikiem tej koncepcji, mogę powiedzieć uczciwie, że przegrałem, koledzy wybrali inaczej, ja myślę, że Sojusz Lewicy Demokratycznej musi sobie odpowiedzieć na pytanie ile razy można jeszcze te puste obroty wokół stadionu dokonać. Czasami, przypomina mi się takie powiedzenie, albo taka historyjka człowieka, który biega wokół budowy z pustymi taczkami, czemu biegasz z pustymi taczkami, on odpowiada - wiesz, mam tyle roboty, że nie mam czasu naładować. Więc my nie latamy z pustymi taczkami, to te taczki są czymś napełnione, tylko że z tego nie wynika...
Źródło: http://www.radiozet.pl/Programy/Gosc-Radia-ZET/Blog/Marek-Siwiec
15:40
Siwiec:
Już po! Związek zawarty... pierwszy pocałunek bez grzechu
16:47
W grudniu chęć głosowania na PO wyraziła prawie jedna trzecia zdeklarowanych uczestników wyborów (32%), o 2 punkty procentowe mniej niż w listopadzie. PiS zyskał w tym miesiącu przychylność jednej piątej potencjalnych uczestników głosowania (20%), o 2 punkty więcej niż miesiąc temu. Niewielkie zmiany poparcia obserwujemy także wśród pozostałych ugrupowań zasiadających w parlamencie. Po 8% głosów zyskały w tym miesiącu PSL (wzrost o 1 punkt) i SLD (spadek o 1 punkt). Powyżej wyborczego progu sytuują się w grudniu także notowania Ruchu Palikota (5%, wzrost o 1 punkt). Pozostałe ugrupowania nie zdołałyby wprowadzić swoich przedstawicieli do parlamentu. Wśród ugrupowań pozaparlamentarnych 2% głosów zdobyła w tym miesiącu Nowa Prawica, swoich zwolenników znalazły także Solidarna Polska oraz PJN (po 1% głosów).
Komentarz analityków CBOS:
"Po listopadowym silnym wahnięciu w układzie sił między dwoma najbardziej liczącymi się ugrupowaniami – wyraźnym spadku notowań PiS i wzroście liczby zwolen-ników PO – w grudniu obserwujemy niewielką korektę tej zmiany. Poparcie dla PO obniżyło się, ale nadal jest wyższe niż przed „sprawą trotylu”. Zyskał PiS, jednak nie w tym stopniu, by powrócić do dobrych notowań z października. Zmiany wielkości elektoratów pozostałych ugrupowań są niewielkie. Jedna piąta badanych, a więc tyle, ile wynosi poparcie dla wicelidera naszego rankingu, nie wie, kogo w obecnej sytuacji poparłoby w hipotetycznych wyborach."
16:59
David Axelrod, jeden z głównodowodzących zwycięską kampanią Baracka Obamy, założył się o przyszłość swoich wąsów z Joe Scarborough, prowadzącym poranny program polityczny w MSNBC "Morning Joe". Początkowo chodziło wynik wyborczy - Barack Obama wygrał w 3 stanach, o które założyli się Axelrod z Scarboroug, ale Joe nie chciał mieć owłosienia na twarzy. Mika Brzezinski, współprowadząca "Morning Joe", wynegocjowała zmianę warunków umowy. Nowy zakład dotyczył 1 milliona dolarów, jakie miały wpłynąć na konto fundacji charytatywnej założonej przez Axelroda - Citizens United for Research in Epilepsy (CURE).
Dziś rano (amerykańskiego czasu) David Axelrod pożegnał się z wąsem, który nosił od 40 lat. Na konto fundacji wpłacili m.in. Barack Obama, Tom Hanks, George Clooney, a także Donald Trump.
Cały proces pozbywania się owłosienia na twarzy zobaczyli na żywo widzowie programu "Morning Joe". Klip pod tym linkiem.
17:08
Decyzja Marka Siwca o opuszczeniu SLD i podaniu - jako czołowego z argumentów - braku chęci Leszka Millera do współdziałania z Aleksandrem Kwaśniewskim, spowoduje lawinę spekulacji na temat szerszego planu politycznego. W naturalny sposób, w polu zainteresowania mediów znajdą się politycy kiedyś z Kwaśniewskim współpracujący. Także ci, którzy dziś sprawują madaty z list Platformy. W amerykańskiej polityce, o tych którzy w mediach wspierają, lub tłumaczą linię polityczną głównego gracza mówi się surogaci. Kto zatem - w naturalny sposób- będzie najbardziej pożądanym rozmówcą mediów do komentowania decyzji Siwca i planów Kwaśniewskiego? I kto będzie najbardziej podejrzany o polityczne knucie z "Kwachem"?
Najbliższy Kwaśniewskiemu jest z pewnością Ryszard Kalisz. To on będzie teraz najbardziej gorącą medialną randką w Warszawie. I to od planów tego obecnie najpopularniejszego polityka po prezydencie Komorowskim tak naprawdę zależy los SLD.
Wojciech Olejniczak- były lider SLD nie jest graczem wagi ciężkiej, ale nie jest też żadną tajemnicą, że ze swoim rozpoznawalnym nazwiskiem, medialnością i sentymentem do Kwaśniewskiego stanowi silny argument w ewentualnym nowym projekcie na lewicy i dobiciu SLD.
Danuta Huebner- była szefowa Kancelarii Prezydenta Kwaśniewskiego i była minister ds europejskich w rządach SLD. Komisarz UE do spraw polityki regionalnej i europosłanka PO, która do tego stopnia była lokomotywą wyborczą, że dzięki zbieżności nazwisk (choć nie pisowni) do Europarlamentu weszła także Jolanta Hibner w nieodległym okręgu "Warszawa 2", pokonując wojewodę mazowieckiego i przyjaciela premiera- Jacka Kozłowskiego. Podstawowym pytaniem będzie, która lojalność zwycięży- śrowiskowa i towarzyska czy polityczna. Dodatkowy atut- "premierka" gabinetu cieni Kongresu Kobiet i czołowa postać Klubu 22.
Dariusz Rosati- w podobnej do Huebner sytuacji. Były europoseł SDPL, zaprzyjaźniony z Kwaśniewskimi obecny szef komisji finansów publicznych i wybrany z listy PO w obwarzanku poseł PO. Ze swoim nazwiskiem byłby bardzo dużym atutem ewentualnej "Listy Kwaśniewskiego".
Marek Borowski- polityk, który zdaniem Millera, na polecenie Kwaśniewskiego, po aferze Rywina rozbił jedność lewicy. Obecny, ciągle popularny i medialnie ciekawy senator niezależny, ale wybrany z listy PO.
Włodzimierz Cimoszewicz- były premier, który z silnym wsparciem Kwaśniewskich walczył dwukrotnie o prezydenturę. Jedno z najsilniejszych wyborczo nazwisk w polskiej polityce znajduje się w łatwiejszej sytuacji, niż Borowski i Huebner, ponieważ do Senatu wszedł bez większego wsparcia ze strony PO.
Józef Pinior- były europoseł SDPL i bohater dolnośląskiej Solidarności, wybrany rok temu z poparciem PO do Senatu. Na Dolnym Śląsku bardzo silny polityczny brand, pomimo jakiejś większej aktywności i osobistej siły przebicia.
Barbara Labuda- była minister prezydencka w administracji Kwaśniewskiego, bohaterka wrocławskiej Solidarności, posłanka Unii Demokratycznej i Unii Wolności. Rozpoznawalna medialnie postać ideowej centrolewicy. Dodatkowo- z doskonałymi kontaktami w Klubie 22- najbardziej wpływowych kobiet biznesu, polityki i mediów. Bardzo lubiana w środowisku Gazety Wyborczej.
Paweł Piskorski- "gensek" planu Kwaśniewskiego? To jedyny polityk w orbicie byłego prezydenta, który ma środki (struktura i majątek Stronnictwa Demokratycznego) i umiejętności do budowania zaplecza.
Wladysław Frasyniuk- pozbawiony złudzeń, "oburzony" głos centrum, ostro recenzujący ekipę Tuska i rządy PO. Może być silnym medialnym wsparciem i przyjaznym dla potencjalnej inicjatywy komentatorem, o bardzo silnej osobistej historii bohatera Solidarności i ogromnym wdzięku medialnym.
Andrzej Celiński- nowy szef Parii Demokratycznej, bohater Solidarności, kiedyś niezwykle popularny senator z Płocka, minister kultury w rządzie Millera. To właśnie projektowi Kwaśniewskiego mógł służyć jego wybór na szefa małej, ale posiadającej swoją historię i szczątkowe struktury, Partii Demokratycznej.
Andrzej Olechowski- jedna z symbolicznych postaci politycznego centrum. Tusk sięgnął po jego wsparcie w kampanii 2011. Niedawno pojawił się na krakowskim gospodarczym kongresie Ruchu Palikota. Atrakcyjny medialny głos, pozostający w politycznym kontakcie zarówno z Kwaśniewskim z którym przegrał z niezłym wynikiem wybory prezydenckie w 2000 r. i Pawłem Piskorskim, który był organizatorem jego politycznych wejść w kolejnych wyborach.
Lena Kolarska- Bobińska- już wcześniej spekulowano, że szanowana profesor, była szefowa Instytutu Spraw Publicznych a obecnie europosłanka PO z Lublina może być namawiana do przejścia do Ruchu Palikota, niezadowolona z konserwatywnego kursu PO. Miał ją do tego namawiać Guy Verhofstadt, były belgijski premier, który jest liderem frakcji liberalnej w Parlamencie Europejskim. Może z sympatią odnosić się do ewentualnej inicjatywy Kwaśniewskiego. Jedna z czołowych postaci Kongresu Kobiet.
Inne, silnie lokalnie i środowiskowo nazwiska:
Izabela Sierakowska -z bardzo dobrym wynikiem startowała na prezydent Lublina (18% w 1 turze, 50 tys głosów do Senatu w 2011, o włos przegrała)
Jolanta Banach- była minister w rządach SLD, obecnie polityk socjaldemokracji, popularna w Gdańsku, z listy SLD wybrana radną miejską.
Arkadiusz Kasznia- dawny dyrektor gabinetu Kwaśniewskiego, polityk SDPL, który z niezłym wynikiem kandydował na Lubelszczyźnie do Senatu z list PO. Zawsze to jakiś przyczółek lokalny.
Robert Smoleń- były minister prezydencki w administracji Kwaśniewskiego. Był jednym ze sztabowców kampanii Olechowskiego w 2010 i szefem lokalnej kampanii Rosatiego do Sejmu w ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych. Obecnie jest organizatorem tzw. "seminariów Kwaśniewskiego".
I to są zapewne główni politycy i komentatorzy, których głosy należy śledzić w najbliższym czasie i którzy zapewne już od weekendu zagoszczą w studiach radiowych i telewizyjnych.
18:16
Reakcja SLD na odejście Marka Siwca była dziś raczej stonowana. Rzecznik SLD Dariusz Joński powiedział, że życzy byłemu eurodeputowanemu SLD powodzenia oraz że jest mu przykro z powodu decyzji Siwca. "Lubie go i szanuje" - powiedział Joński. Ale nie zawsze SLD reagowało w ten sposób na odejścia ze swoich szeregów. Oto trzy inne istotne momenty, gdy partie polityczne traciły swoich polityków.
10 maja 2011 roku
Na konferencji prasowej przed KPRM premier Tusk ogłasza, że Bartosz Arłukowicz został pełnomocnikiem ds. wykluczonych. Jak mówi: "Byłem zmuszany do głosowania w Sejmie ramię w ramię z Kaczyńskim".
Reakcja SLD: Ówczesny rzecznik SLD na konferencji prasowej w Sejmie, przy stoliku dziennikarskim - kompletnie zaskoczony obrotem sprawy - mówi tylko Nie mógł wytrzymać do jesieni kiedy SLD będzie tworzyło rząd. Zamienił ciężką pracę polityka lewicy na rządową limuzynę.
SLD sporo czasu zajęło sformułowanie innego przekazu wobec Arłukowicza. Leszek Miller powiedział następnego dnia na konferencji prasowej w Katowicach: "To raczej może spowodować problemy dla PO, dlatego że Bartosz Arłukowicz wielokrotnie bardzo krytycznie wypowiadał się o Platformie i o premierze Donaldzie Tusku, nawet obelżywie"
13 maja Napieralski mówił: Temat Bartosza Arłukowicza w SLD jest zamknięty.
10 czerwca 2011
Najmniej niespodziewane przejście z całej trójki. Już na kilka dni przed konwencją PO w Ergo Arena w Gdańsku pojawiały się spekulacje, że pojawi się na niej Joanna Kluzik-Rostkowska. Tak też się stało. W trakcie swojego przemówienia Kluzik-Rostkowska powiedziała m.in. "Jestem tu dziś z wami również dlatego, że wierzę, że podzielam wasze marzenia, że podzielam marzenia nas wszystkich o wolnej, bogatej i dobrze urządzone Polsce"
Reakcja PJN. Jan Ołdakowski powiedział w wywiadzie dla SE kilka dni później: "Nie wiem, czy zabrakło odwagi, by powiedzieć swoim przyjaciołom? Wówczas nie traktowałbym tego w kategorii zdrady. Wyjścia są dwa: albo skłamała nam w PJN, albo w sobotę działaczom Platformy. Prawda powinna być jednak w polityce ważna."
Paweł Kowal mówił w sobotę, w dzień konwencji PO: "To rozstanie było, takie jakie może być w takiej sytuacji. Nie jest łatwo się rozstawać, liczyliśmy, że Joanna da radę pójść z nami
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.