Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
06.12.2012
09:44
Władysław Kosiniak- Kamysz w TOK FM: Przy każdych wyborach nam się wieści, że możemy nie przekroczyć progu wyborczego. Musimy znaleźć pomysł na to, jak przenieść dobre postrzeganie PSL w samorządach na krajową scenę.
Sławomir Nowak w TOK FM: Nie wycinam żadnych obwodnic. Po prostu nie na wszystko wystarcza pieniędzy. Jest odpowiedzialny za to, by dobrze wydawać pieniądze. Premier, jako pierwsze zadanie wyznaczył mi domknięcie ciągów dróg. W tym roku oddaliśmy 800km dróg ekspresowych i autostrad. 1000 następnych jest rozpoczęte. Czyli Polska jest cały czas w budowie.
Tomasz Siemoniak w Sygnałach Dnia PR1 Polskiego Radia o reformie w siłach zbrojnych: To nie tylko kwestia efektywności dowodzenia i konsolidacji, ale także wymogi współczesnego pola walki, gdzie coraz bardziej używane są siły połączone, gdzie nie ma tak sztywnych granic między poszczególnymi rodzajami sił zbrojnych. Inne kraje dawno temu poszło w tym kierunku, czas na nas.
Jarosław Gowin w TVN24: Dziś wiemy, że na wraku tupolewa były cząstki TNT, które mogą oznaczać trotyl. Ale od stwierdzenia cząstek trotylu do sugerowania możliwości zamachu jest daleko.
Konstanty Miodowicz w Radiu ZET o Macierewiczu: Nie jestem psychiatrą i nie potrafię wczuć się w tę częstopliwość myślenia.
Paweł Wojtunik w RMF FM: Sprawa [Kwaśniewskiej] nadawała się ewentualnie do kontroli skarbowej.
O zdjęciach: Mam 40 lat i nie mam sobie nic do zarzucenia.
Jerzy Wenderlich u Mariusza Pietrasika w TVP info: Tygodniowo przez Sejm przewija się 10 tysięcy osób, trzeba zwiększyć bezpieczeństwo. Nie wiem jednak, czy powinien być płot czy nie.
Mieczysław Kasprzak, wiceminister gospodarki, PSL u Bartosza Kurka w Polsat News: Każdy jeśli przychodzi nowy szef, to szuka w swoich myślach, co szef będzie chciał zmienić. Myślę, że Janusz Piechociński będzie miał swoje pomysły.
10:50
11:51
Grafika z Mikołajem pojawiła się na profilu SLD na FB.
12:22
14:06
Mathew Ingram analizuje co starcie na linii Twitter-Instagram oznacza dla Twittera jako platformy medialnej
14:09
CBOS:
Krajobraz po trotylu. Spada liczba osób, które nie wierzą w zamach w Smoleńsku. Tylko 1/3 elektoratu PO twierdzi, że rząd zrobił wszystko ws wyjaśnienia katastrofy
W listopadzie nieco ponad jedna czwarta ankietowanych (26%) zadeklarowała, że bierze pod uwagę możliwość, iż prezydent Lech Kaczyński poniósł śmierć w wyniku zamachu. Od maja br. odsetek takich wskazań praktycznie się nie zmienia. Po doniesieniach „Rzeczpospolitej” zmalała natomiast liczba respondentów niewierzących w zamach (od października spadek o 6 punktów procentowych, do 56%), a wzrósł odsetek tych, którzy stawiają nad całą sprawą znak zapytania (wzrost odpowiedzi „trudno powiedzieć” o 6 punktów, do 18%).
W zamach wierzą wyborcy PiS, non-voters i 8% elektoratu PO
W zamach wierzą w większości wyłącznie wyborcy PiS – aż 59% z nich bierze pod uwagę możliwość, że prezydent Lech Kaczyński wraz z towarzyszącymi mu osobami zginął w wyniku zamierzonych działań. Wśród zwolenników pozostałych ugrupowań tego rodzaju wyjaśnienie katastrofy pod Smoleńskiem trafia do przekonania stosunkowo nielicznym (po 8% w przypadku PO i SLD oraz 11% w przypadku PSL). Ku tego rodzaju myśleniu w relatywnie większym stopniu skłaniają się osoby niemające sprecyzowanych preferencji partyjnych (26%).
50% rząd dopuścił się zaniedbań, 30% zaniechał
W ciągu miesiąca, który upłynął od poprzedniego badania, nie zmieniły się oceny postępowania rządu w sprawie pełnego wyjaśnienia okoliczności i przyczyn katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. Połowa ankietowanych (50%) uważa, że rząd wiele zrobił, ale dopuścił się też wielu zaniedbań. Niespełna jedna trzecia (30%) osądza rząd bardziej surowo i ocenia, że tak naprawdę zaniechał wszelkich możliwości rzetelnego wyjaśnienia tej katastrofy. Tylko 13% respondentów uważa, że rząd nie ma sobie nic do zarzucenia w tej sprawie, ponieważ zrobił wszystko, co możliwe.
Jak pisze CBOS w komunikacie: w porównaniu z wcześniejszymi wynikami widać, że już po ujawnieniu sprawy zamiany zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej wzrósł odsetek krytycznych ocen postępowania rządu w tej sprawie. Natomiast burza, jaka rozpętała się po opublikowaniu w „Rzeczpospolitej” rewelacji o znalezieniu śladów trotylu na wraku samolotu, nie wpłynęła na społeczną ocenę postępowania rządu w tej sprawie. Najgorsze oceny (zaniechał) wzrosły od 20% w marcu 2011 do 30% w badaniu październikowym i tyle samo w listopadowym.
65% wyborców PiS uważa, że rząd zaniechał wszelkich możliwości rzetelnego wyjaśnienia katastrofy. Podobnego zdania jest 24% wyborców PSL oraz 10% SLD i 9% wyborców PO.
29% elektoratu PO uważa, że rząd zrobił w tej sprawie wszystko, co możliwe i aż 59% eletoratu partii Tuska uważa, że rząd wiele zrobił w tej sprawie, ale dopuścił się też wielu zaniechań.
54% Raport Millera niepełny
Obecne oceny raportu Millera są krytyczne – ankietowani wyraźnie częściej przychylają się do opinii, że nie uwzględniono w nim wszystkich ważnych okoliczności katastrofy, niż są zdania, że wszystkie jej aspekty zostały w nim uwzględnione. Ponad połowa badanych (54%) uznaje raport ministra Millera za niepełny, tylko co szósty (16%) uważa, że wszystkie ważne uwarunkowania i fakty zostały w nim uwzględnione
48% TAK dla komisji międzynarodowej, 43% NIE, młodzi ZA
Przy okazji pojawienia się informacji na temat znalezienia śladów trotylu na wraku prezydenckiego tupolewa do publicznej dyskusji powróciła koncepcja powołania międzynarodowej komisji, która jako niezależny arbiter przeprowadziłaby analizy w sprawie wyjaśnienia przyczyn katastrofy. Opinie na ten temat są podzielone – prawie połowa Polaków (48%) jest zdania, że tego rodzaju komisję warto byłoby powołać, a nieco mniejsza grupa (43%) uważa, że nie ma takiej potrzeby.
Za powołaniem tego rodzaju komisji najczęściej optują ludzie młodzi (od 18 do 24 roku życia), osoby religijne – uczestniczące w praktykach religijnych co najmniej raz w tygodniu, zwolennicy prawicy, respondenci o miesięcznych dochodach per capita od 751 zł do 1000 zł lub niższych oraz badani źle oceniający swoją sytuację materialną.
Komentarz analityków CBOS:
"Burza polityczna, jaką wywołała publikacja „Rzeczpospolitej”, nie wpłynęła na postrzeganie polityki rządu w sprawie wyjaśnienia przyczyn katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. Wydaje się, że ocenom rządu bardziej zaszkodziły pomyłki związane z błędnym rozpoznaniem i zamianą kilku ciał ofiar katastrofy. Jednak te zawirowania medialne i polityczne nie pozostały zupełnie bez echa w świadomości społecznej. Deklaracje badanych wskazują, że przynajmniej w pewnym zakresie zasiały ziarno wątpliwości. Po doniesieniach „Rzeczpospolitej” spadła liczba osób niewierzących w zamach, natomiast zwiększył się odsetek tych, które stawiają nad całą sprawą znak zapytania. Znaczna liczba Polaków przychyla się do pomysłu powołania międzynarodowej komisji ds. zbadania wszystkich okoliczności katastrofy prezydenckiego samolotu. I jedynie dla części (choć dużej) zwolenników tego pomysłu akceptacja wiąże się z przekonaniem, że tylko komisja międzynarodowa będzie mogła bezstronnie wyjaśnić wszystkie okoliczności tej katastrofy, a zatem z niewiarą w profesjonalizm i obiektywizm polskiej, państwowej komisji oraz wymiaru sprawiedliwości; natomiast dla części (choć mniejszej) zaletą takiej komisji mogłaby być np. większa siła przetargowa w pertraktacjach ze stroną rosyjską, najwyraźniej „rozgrywającą” tę kwestię po swojej myśli. Pytanie, czy prezydent Lech Kaczyński zginął w zamachu czy też nie, jest obecnie bardziej kwestią wiary niż racjonalnego osądu i dlatego wydaje się, że nawet międzynarodowa komisja nie będzie w stanie przekonać tych, których żadne inne wyjaśnienie niż zamach nie zadowoli."
14:11
Forbes analizuje kto straci najwięcej na tzw. "klifie fiskalnym" w USA
14:14
John Paczkowski opisuje dlaczego nowy tablet Microsoftu - Surface - ma kłopoty ;
14:22
Serwis TPM opisuje sytuację w Waszyngtonie, i plany Republikanów dotyczące ewentualnego poddania się w walce o klif fiskalny
14:36
Analiza podziału News Corp. i jego konsekwencji
16:18
Od kilku tygodni jest to temat, który niemal zawsze trafia na "jedynkę" jednego z trzech głównych wieczornych dzienników w USA. Klif fiskalny - czyli automatyczne cięcie wydatków i podwyższenie podatków, które ma być bolesnym środkiem na redukcję deficytu - wywołuje ogromne polityczne emocje w USA. Trwa ostre starcie między Republikanami w Izbie Reprezentantów a wzmocnionym po wyborach prezydentem Obamą. Temat jest prosty: jak USA mają walczyć z deficytem, który jest od lat jednym z głównym politycznych problemów Ameryki. W Polsce, kwestie fiskalne nie budzą już takich emocji.
Klif fiskalny ku któremu zmierzają Stany Zjednoczone ma swoje podłoże w specyficznym sposobie podwyższania limitu zadłużenia Ameryki. Na każdorazowe zwiększenie limitu zgodę musi wydać Kongres. W 2011 ta rutynowa procedura została użyta jako polityczna broń, która miała zmusić Obamę do większych cięć. Po ciężkich negocjacjach obie strony zgodziły się na powołanie komisji, która miała znaleźć sposób na cięcia równe zwiększonemu zadłużeniu. Ponieważ komisja nie znalazła rozwiązania (składała się z 6 Republikanów i 6 Demokratów), USA grożą automatycznie cięcia i zwiększenie podatków 1 stycznia 2013 roku.
To jak do tego nie dopuścić - jaką mieszankę cięć i podwyższania podatków (np. tylko cięcia jak chcą Republikanie) jest głównym polem bitwy politycznej.
W Polsce tematyka fiskalna - mimo wysiłku organizacji pozarządowych takich jak FOR - nie jest sprawą wywołującą emocje. Pomysł rządu na zmianę sposobu definiowania zadłużenia nie wywołał praktycznie żadnej dyskusji. Ani "punktowe" informacje gospodarcze (jak PKB) ani długoterminowe kwestie strukturalne jak zadłużenie ustępują miejsca innym tematom.
Dlatego trudno sobie wyobrazić - nie tylko z powodu innego systemu fiskalnego - takie polityczne starcie jak w USA o klif fiskalny w Polsce.
fot. myEyeSees CC BY NC 20
17:37
Na niedawno zakończonej konferencji prezes PiS wygłosił oświadczenie dotyczące wczorajszego posiedzenia sejmowej komisji na której przedstawiciele NPW mówili o trotylu na wraku tupolewa. Zestawiono ze sobą wypowiedzi z 30 października i z wczoraj. Jak powiedział prezes PiS, rząd prowadzi "politykę dezinformacyjną". Powiedział także, że ludzie, którzy podjęli decyzję o zwolnieniu Cezarego Gmyza z pracy, powinni sięz niej wycofać. fot.popler.tv
18:21
Australijska pani premier ma talent do wirali. Tylko jeden z klipów z jej przemówieniem krytykującym Tony\\'ego Abbotta, jednego z liderów opozycji, za mizoginię i seksizm obejrzano na Youtubie\\'e ponad 2 mln razy. Czy wideo, które nagrała dla programu radiowego "Triple J\\'s breakfast show", stanie się równie popularne? Julia Gillard mówi w nim, że Majowie mieli rację (a prowadzący program potrafią przewidywać przyszłość) i że koniec świata się zbliża.
http://youtu.be/ebtj3gDaE64
21:33
Pełne zaskoczenie w Waszyngtonie. Senator Jim DeMint, lider Tea Party w Senacie, jeden z najważniejszych prawicowych polityków w USA odchodzi z Senatu. Zostanie szefem konserwatywnego think-tanku Heritage Foundation. DeMint został wybrany w 2004 roku i jak na amerykańskiego senatora tak wczesne jego odejście z polityki jest sporym zaskoczeniem. Jego rezygnacja to poważny cios dla wpływów Tea Party w Senacie. Nie trzeba chyba dodawać, że blogi lewicowe w USA są dziś pełne złośliwych docinków, że DeMint zamiast służyć USA wolał zarabiać 1 mln dolarów rocznie (tyle zarabia szef Heritage).
22:51
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.