Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
03.12.2012
09:38
Sławomir Nowak w Sygnałach Dnia PR1 Polskiego Radia: Strajk na kolei zawsze jest czarnym snem pasażerów. Mówię uczciwie: uważam, że związkowcy szykują się na strajk. W liście, którzy niedawno wysłali informują, że nie zamierzają strajkować w okresie świątecznym i noworocznym, traktuje to jako dobrą wiadomość dla pasażerów.
O przywilejach kolejarzy: Obcinanie przywilejów nie jest radykalne, i traktuje te groźby wyłącznie jako pretekst.
Marek Sawicki w TVP Info: Gdyby Janusz Piechociński został premierem bez teki miałby więcej czasu dla partii. Przed nami trudny rok i wybory. Mniejsze obciążenie prezesa PSL w trudnych czasach będzie sprzyjać pracy w terenie.
Paweł Wojtunik w Radiu Zet: Byłem zaskoczony, że zdjęcia "Tomka" ukazały się w mediach. Wyobrażałem sobie, że mogą istnieć, choć to nieprofesjonalne. (...) To co się dzieje wokół CBA od kilku lat jest żenujące.
O kosztach działania agenta Tomka: Nie chcę o tym mówić. W proporcji do efektów był kosztowny.
Marek Biernacki w RMF o zdjęciach agenta Tomaka: Dla mnie to jest dziwna sytuacja, że agenci fotografują się przed czy po akcji. Takich rzeczy się nie robi.
O rozpracowywaniu Weroniki Marczuk: Myślę, że chciano przez nią dotrzeć do Leszka Millera.
Wojciech Wiewiórowski, Generalny Inspektor Danych Osobowych w TOK FM o videomonitoringu: Mamy wolną amerykankę i wyróżniamy się pod tym względem na tle w innych krajów europejskich. Co prawda w Wielkiej Brytanii kamer jest więcej, ale tam wszystko uregulowane jest prawnie. U nas nie wiemy, kto ma dostęp do tych danych i kiedy się go zbiera.
prof. Irena Lipowicz, Rzecznik, Praw Obywatelskich w TOK FM: U nas kara pozbawienia wolności w przypadku przestępstw słownych jest nadużywana. Inaczej jest w przypadku nawoływania do nienawiści.
Adam Szejnfeld gościem Bartosza Kurka w Polsat News: Płynnym wejściem do rządu byłoby objęcie przez Janusza Piechocińskiego funkcji Waldemara Pawlaka. Zwłaszcza, że ma merytoryczne przygotowanie do tego.
10:50
Termin "młodzi w PSL" wszedł już do politycznego słownika. Nazwiska takie jak Jarubas, Hetman, Pasławska, Antoniszyn-Klik czy oczywiście Kosiniak-Kamysz wymieniane są jako symbole nowego, młodego pokolenia u ludowców. W internecie PSL miał w tym roku kilka dobrych pomysłów jeśli chodzi o strategię komunikowania się, i jest dość konsekwentny. Ale strategia ta ma luki, a partii brakuje siły przebicia. Oto krótkie spojrzenie na PSL w sieci.
Z grupy "nowych" na Twitterze najbardziej aktywny jest Adam Jarubas - napisał 507 tweetów, i ostatnio przestał nawet traktować Twitter jako narzędzie do komunikacji jednokierunkowej. Na jego koncie pojawiają się jednak przede wszystkim linki do innych miejsc w sieci - także do jego własnego bloga, który prowadzony jest w miarę regularnie, tak samo jak aktualizowane jest konto na FB Jarubasa. Jarubas w porównaniu np. do Ilony Antoniszyn-Klik radzi sobie świetnie. Wiceminister gospodarki napisała na twiterze tylko 46 wiadomości, a jej ostatni wpis pochodzi z listopada 2011.
Na Twitterze pozytywnie wyróżnia się rzecznik PSL Krzysztof Kosiński, który dość sprawnie informuje o kolejnych działaniach partii, robi także np. relacje z zamkniętego dla mediów posiedzenia klubu parlamentarnego. Na tym serwisie niedawno pojawił się także minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz.
PSL był pionierem jeśli chodzi o "wiralne" infografiki. To właśnie infografika tej partii dotycząca reformy emerytalnej była jedną z pierwszych, które tak mocno zaistniały w mediach poza siecią. PSL konsekwentnie realizuję strategię informowania o swoich poczynaniach za pomocą infografik, ale żadna z nich później nie przebiła się tak mocno jak ta o reformie emerytalnej.
Podobna sytuacja jest z klipami wideo - PSL bardzo konsekwentnie, na kanale PSLNewsy publikuje kolejne klipy informujące o tym co dzieje się w partii, ale nie są one bardzo popularne - każdy ma średnio około tysiąca wyświetleń. To jednak i tak więcej niż klipy z konferencji prasowych, masowo wrzucane przez partie polityczne na swoje kanały na youtube.
PSL bardzo solidnie podchodzi do swojej strategii internetowej, ale mimo konsekwencji ma ona luki. Najważniejszym problemem jest jednak to, że mimo tego podejścia partii brakuje w ostatnich miesiącach siły przebicia, by dotrzeć szerzej ze swoim przekazem. Poza rzecznikiem, który bardzo sprawnie wykorzystuje Twitter do komunikacji z dziennikarzami, PSL nie wyróżnia się - poza wspomnianą konsekwencją, która i tak jest rzadka w przypadku partii politycznych w Polsce - niczym specjalnym. Ma (i miała) dobre pomysły, ale znikają one w morzu przeciętności.
11:19
Dziś prezes PiS z ekspertami będzie rozmawiał na Śląsku o bezpieczeńastwie energetycznym w takiej scenerii:
fot. Ilona Klejnowska, B.Pras. KP PiS
11:31
Zdjęcia z FB posłow PO: Piotra Cieślińskiego i Witolda Pahla. Na zdjęciach ten sam slajd prezentacji w Power Pointcie.
11:48
W porównaniu z rokiem ubiegłym zmniejszyła się grupa osób dopuszczających przerywanie ciąży z przyczyn leżących po stronie kobiety – z powodu zagrożenia jej życia (o 6 punktów) lub zdrowia (o 8 punktów) oraz trudnej sytuacji finansowej (o 8 punktów) i osobistej (o 8 punktów). 49% badanych przez CBOS nie chce zmiany obowiązującego prawa. 34% chce jego złagodzenia, 9% zaostrzenia.
W tym roku, inaczej niż w latach wcześniejszych, prośbę o ocenę aborcyjnego kompromisu CBOS poprzedził przedstawieniem sytuacji, w których kobieta ma prawo przerwać ciążę. Dysponując taką wiedzą połowa ankietowanych (49%) poparła aborcyjne status quo uznając, że zapisy obowiązującej ustawy nie wymagają zmian. Jedna trzecia respondentów (34%) opowiedziała się za złagodzeniem obecnego prawa, a tylko nieliczni (9%) – za jego zaostrzeniem.
50% elektoratu PO, 64% wyborców PiS i 68% PSL uważa, że nie należy zmieniać istniejącego kompromisu. 38% wyborców PO chce natomiast liberalizacji ustawodawstwa antyaborcyjnego. Złagodzenia domaga się także 51% wyborców SLD.
Jak pisze CBOS w swoim komunikacie: "Przyzwolenie na aborcję w sytuacjach uprawniających do jej dokonania zazwyczaj nieznacznie częściej deklarują mężczyźni, osoby lepiej wykształcone, respondenci żyjący w dużych miastach i mający mniej niż 55 lat. Nieco inaczej rozkładają się opinie na temat legalności usunięcia uszkodzonego płodu – sprzeciw wobec takiego prawa ponadprzeciętnie często wyrażają osoby w wieku od 18 do 24 lat (36%).
Legalizację aborcji w sytuacji, gdy kobieta jest w trudnym położeniu materialnym, w większym stopniu popierają badani z dużych aglomeracji i osoby mniej usatysfakcjonowane kondycją ekonomiczną swojego gospodarstwa domowego.
Zła ocena warunków finansowych sprzyja też opowiadaniu się za wprowadzeniem prawa do przerywania ciąży dla kobiet będących w trudnej sytuacji osobistej oraz niechcących mieć dziecka. Aborcję na życzenie w większym stopniu akceptują także osoby starsze i respondenci z dużych aglomeracji.
We wszystkich interesujących nas sytuacjach zmiennymi najsilniej różnicującymi akceptację prawa do przerywania ciąży są orientacja polityczna i deklarowane uczestnictwo w praktykach religijnych – postawie aprobującej legalną aborcję sprzyja rzadszy udział w takich spotkaniach oraz poglądy lewicowe."- pisze CBOS.
Respondenci niemal powszechnie sądzą, że w głosowaniu, w sprawie takiej jak dopuszczalność przerywania ciąży, posłowie powinni kierować się własnymi przekonaniami (84%).
12:49
Tajemniczo brzmiący skrót WCIT-12 oznacza Światową Międzynarodową Konferencję Telekomunikacji. Zwykle tego typu wydarzenia są tylko przedmiotem zainteresowania specjalistów, ale tym razem jest inaczej. Bo na tej konferencji mają powstać plany zmiany dokumentów ITR, zarządzających tym jak działa internet. Jak się można domyślać firmy telekomunikacyjne chcą korzystnych dla siebie zmian, kluczowi gracze w sieci - w tym Google - chcą by internet pozostał otwarty i neutralny. Na serwisie http://www.freeandopenweb.com można wyrazić swój sprzeciw wobec zmian. Lista zawierająca skład polskiej delegacji (jest oczywiście Michał Boni, a także przedstawiciele polskich telekomów) znajduje się na stronach MAC
[video: http://youtu.be/z-lwA9GJ1e0 autoplay:0]
14:04
W trakcie - trwającej jeszcze - dzisiejszej debaty PiS o energetyce prof. Piotr Gliński wyraził zdziwienie, że kolejne debaty przestały być już w centrum uwagi mediów. Nie ma w tym jednak nic dziwnego. PiS trzyma się konsekwentnie jednej formuły spotkań, co musiało stać się w pewnym momencie nużące. Brak "twardych" newsów z każdej następnej debaty - w przypadku pierwszej newsem była sama formuła - spowodował, że następne stopniowo przestały interesować dziennikarzy, przestały też (poza kwestiami technicznymi i wizerunkowymi) generować szum w mediach społecznościowych.
Pierwsza debata była wydarzeniem, ze względu na nową - świeżą wówczas formułę, czyli "PiS rozmawia z ekspertami spoza partii". Kimś świeżym był także sam prof. Gliński. Kolejne dwie debaty - o zdrowiu i bezrobociu budziły stopniowo coraz mniejsze zainteresowanie, i nie "ustawiały" już całego dnia czy tygodnia jak ta pierwsza.
PiS konsekwentnie trzyma się jednej procedury, czyli rozmów bez przedstawiania (co może wydać się paradoksalne) "twardych", nowych dla mediów propozycji programowych. Debaty mają być tylko wstępem do przedstawienia nowego programu na kongresie w 2013 roku, i w tym sensie spełniają swoje zadanie jako swego klocki budujące tą inicjatywę. Spełniły swoje zadanie również jako sposób na podkreślenie "nowego" wizerunku PiS, przynajmniej aż do Dnia Trotylu. Jednak bez "twardych" newsów teraz mogą już tylko przyciągać uwagę szczegółami wizerunkowymi, jak dzisiejsza organizacja spotkania w kopalni, 320 metrów nad ziemią. Może zastanawiać brak polityki zagranicznej jako tematu odrębnego spotkania jak do tej pory, w warunkach w których UE i sprawy budżetowe jest jednym z kluczowych tematów politycznych w kraju.
W sensie taktycznym, debaty spełniły swoje zadanie, zwłaszcza w przypadku pierwszych trzech. Przy tej formule jednak, ich wypalanie się - w sytuacji, gdy w przyspieszonym cyklu informacyjnym każda informacja błyskawicznie traci świeżość - jest procesem całkowicie naturalnym.
fot. popler.tv
14:13
15:41
15:51
New York Times opisuje twardą linię negocjacji dotyczących klifu fiskalnego, którą po wyborach przyjął Obama
15:53
Dlaczego News Corp zamyka "The Daily", projekt gazety codziennej na iPada
15:54
Google tłumaczy swoje stanowisko dotyczące ITR
15:56
Serwis The Register opisuje 20 lat historii SMSów
15:57
"Internet stał się narzędziem totalitarnym" pisze Julian Assange, współzałożyciel Wikileaks
16:36
NASA:
Sensacyjne informacje od Curiosity. Na 99 procent odkryliśmy planetę między Ziemią a Jowiszem
16:38
News Corporation poinformowało dziś, że od 15 grudnia przestanie ukazywać się The Daily, czyli dziennik w postaci aplikacji na iPada i urządzenia mobilne. Wydawnictwo Ruperta Murdocha ruszyło z The Daily w lutym 2011 roku. Gazeta od samego początku była nierentowna, od kilku miesięcy mówiło się, że zniknie z rynku. Założyciel The Daily, Jesse Angelo, przechodzi do The New York Post, gdzie będzie wydawcą (nowojorski tabloid także należy do News Corp).
Imperium Ruperta Murdocha poinformowało równocześnie, że dzieli się na dwie osobne firmy. Część wydawnicza zachowa nazwę News Corporation, a część rozrywkowa zostanie nazwana Fox Group.
16:43
16:47
Na konferencji prasowej poświęconej prezentacji nowej strony internetowej premier.gov.pl Donald Tusk odniósł się do planowanego na godzinę 18.00 spotkania z Januszem Piechocińskim. Jak zaznaczył "być w rządzie to znaczy za coś odpowiadać", i chociaż "nie ma żadnych oczekiwań wobec prezesa Piechocińskiego" i to "będzie mu radził, by wchodząc do rządu odpowiadał za jakąś dziedzinę". fot. premier.gov.pl
16:51
Tusk:
Janusz Piechociński będzie odpowiadać za stronę premier.gov.pl
18:24
Dziś wystartowała nowa wersja serwisu premier.gov.pl - z całkowicie odmienioną stroną główną, nowym stylem infografik, blogami ministrów. Serwis jest przystosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych, co dzisiaj było wielokrotnie podkreślane na konferencji prasowej, w której oprócz premiera wziął udział Piotr Pawłowski, prezes Fundacji Integracja. O ile poprzednia wersja strony była przede wszystkim skoncentrowana na tekście, to nowa oparta jest przede wszystkim na przekazie wizualnym. Najwięcej komentarzy wywołała jednak sekcja "blogów", gdzie piszą ministrowie rządu.
Blogi to druga oprócz postawienia na infografiki tak widoczna zmiana w serwisie - który jest jeszcze w wersji beta. Teraz każdy z ministrów ma miejsce w specjalnej sekcji serwisu, która jest w pewnym sensie "blogiem zbiorowym" całego rządu. Blogi to oczywiście tylko forma prezentacji "przekazu" każdego z ministrów. Mogą się wydawać zbyteczne w epoce social media, ale jak pokazał przykład serwisu Białego Domu, gdzie bloga mają pracownicy administracji Obamy - głównie średniego i niskiego szczebla, taki pomysł może się sprawdzić. Blog na serwisie Białego Domu jest prowadzony w podobny sposób - w jednym miejscu znajdują się wpisy sztabowców. W przypadku serwisu KPRM etykieta jest inna (blog anonimowych dla większości odbiorców sztabowców byłby zapewne pomysłem zbyt insiderskim) ale zastosowanie będzie prawdopodobnie identyczne.
Drugą zmianą jest tak wyraźne postawienie na infografiki (w nowym biało-czerwonym stylu), niektóre z nich są interaktywne.
Serwis jest w fazie beta - nie ma jeszcze wersji mobilnej, niektóre wpisy na blogach powtarzają się itd. Obserwacja tego, jak KRPM wykorzystuje nowe możliwości serwisu - np. blogi - będzie bardzo interesująca.
18:31
21:27
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.