Relacja Live

16.11.2012

08:10

PiS leci o 6 punktów w TNS dla GW, Wielka dziura w NFZ, od soboty spoty PO, Biedroń i Grodzka do SLD?, Tusk dostał milion w ciągu 5 lat

-- Jedynki: U ofiar katastrofy ani śladu po wybuchu (GW), Tusk dostał milion! Za co?! (SE), Narkomanki porwały dziecko (Fakt), Wielka dziura w funduszu zdrowia (RZ), Budujesz? Remontujesz? Tylko do końca 2013 r. zrobisz to taniej (DGP), Nasze dotacje z UE trafiają do Niemiec (GPC), Smoleński detektor (PTT)




-- SONDAŻ TNS dla GW: PO 34 (+4), PiS 23 (-6), SLD 8 (=), RP 6 (=), PSL 5 (+1). Tytuł: PiS wyleciał na trotylu. 




-- GW na jedynce: „U OFIAR KATASTROFY ANI ŚLADU PO WYBUCHU” „Nie było opalenia włosów ani osmalenia rzęs, oparzeń skóry, popękanych bębenków. Niczego takiego nie wykryto podczas polskich sekcji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej. A szukano śladów po fali ciśnieniowej i cieplnej”




-- DETEKTOR. Jedynka Polski The Times: „Sprawdziliśmy, na co i jak reaguje detektor materiałów wybuchowych używany przez śledczych w Smoleńsku. Urządzenie jest bardzo czułe, reaguje na perfumy. (…) Jeśli trotyl byłby na wraku tupolewa, detektor musiałby odnotować jednoznaczne wskazanie. Wcale jednak nie musiałoby to oznaczać, że na lotnisku Siewiernyj doszło do zamachu, bo materiał wybuchowy mogli nanieść na wrak żołnierze, którzy przy nim pracowali. Trotyl mógł tu leżeć całymi latami i być pozostałością po II wojnie światowej”. 




-- Z RP DO SLD. Jak pisze w „Polsce” Joanna Miziołek: „Odejście z Ruchu Palikota według naszych informacji od dawna rozważają Anna Grodzka i Robert Biedroń. Posłanka i poseł oficjalnie zaprzeczają, że chcą odejść z Ruchu Palikota. (…) Według jednego z naszych rozmówców z SLD trwają rozmowy o grupowych przejściach do partii Leszka Millera”. 




-- „OD SOBOTY mają być emitowane spoty, w których sympatycy PO opowiedzą dlaczego popierają rząd”- pisze Renata Grochal w GW. 




-- TYTUŁ W RZEPIE: „ROLNICTWO OFIARĄ UNIJNYCH CIĘĆ”- Polskie rolnictwo może stracić nawet 3.1 mld Euro w nowym projekcie budżetu UE- ustaliła RZ- pisze Anna Słojewska z Brukseli. 




-- WIELKA DZIURA W FUNDUSZU ZDROWIA-na jedynce Rzeczpospolitej: „prowadzając zmiany,  Ministerstwo Zdrowia przekonywało, że reforma jest bezpieczna dla pacjentów, gdyż jedynie 1 proc. Polaków jest nieubezpieczonych. Najnowsze wyliczenia temu przeczą. Sześć tygodni przed wejściem reformy okazuje się bowiem, że status aż 10 proc. Polaków jest niejasny. Na dziś trudno zweryfikować, czy są ubezpieczeni i czy od 2013 roku mogą leczyć się bezpłatnie w publicznej służbie zdrowia. Chodzi m.in. o tych, którzy pracowali za granicą, dzieci, które pomimo że są uprawnione do bezpłatnego leczenia, nie zostały zgłoszone do NFZ ani przez rodziców, ani przez szkołę. Podobnie może być ze studentami, rencistami czy przedsiębiorcami opłacającymi składki z opóźnieniem. W efekcie około 4 mln ludzi w kraju powinno być przygotowanych, że jeśli po 1 stycznia pójdą do lekarza, może się okazać, że w komputerze szpitala czy przychodni zapali się czerwone światło. – Jeśli pacjent złoży w takiej sytuacji oświadczenie, że jest ubezpieczony, przyjmiemy go, ale później to już  NFZ rozliczy się z takim chorym, sprawdzając jego status – tłumaczy Jacek Krajewski z Porozumienia Zielonogórskiego.”




-- PDT BLIŻEJ 300 MLD. Jak pisze Agaton Koziński w „Polsce”: „Najważniejszą informacją z morza wiadomości dotyczących negocjacji budżetowych była nowa propozycja podziału pieniędzy kolejnej siedmiolatce. Złożył ją Herman van Rompuy, przewodniczący UE, który w listopadzie wziął na siebie ciężar prowadzenia negocjacji. (…)Ale choć cięcia proponowane przez przewodniczącego UE są większe, to Polska mniej na niej traci. Według pierwszej propozycji KE w naszej kopercie na politykę spójności znajdowało się ok. 80 mld euro. Po dokumencie przedstawionym przez Cypr ta suma zmalała do 73 mld. A gdyby okazało się, że propozycja van Rompuya staje się ostatecznym rozwiązaniem, to dostalibyśmy mld euro”.




-- Jak konkluduje: „Jest duża szansa, że uda się te negocjacje zakończyć przy sumach zbliżonych do tych, które zaproponował w tym tygodniu Herman van Rompuy. – Polska dostanie na politykę spójności sumę z siódemką na przedzie – powiedział „Polsce” jeden z dyplomatów”. 




-- SIKORSKI OMIJA MEDIA. Jak zauważa Witold Głowacki w „Polsce”: „Więcej, Sikorski coraz częściej tradycyjnie rozumiane media po prostu omija, zwłaszcza gdy chce przekazać wyborcom niespecjalnie
skomplikowane komunikaty. W ostatnich miesiącach zaczął zaś media także wyręczać. Do omijania mediów służy Sikorskiemu przede wszystkim Twitter




-- SMOLAR O PDT. W wywiadzie dla „Polski” mówi: „W otoczeniu premiera można na pewno wyróżnić Radosława Sikorskiego – człowieka o silnej osobowości i bardzo pozytywnej w tym rządzie roli, oraz Jacka Rostowskiego – wielkiego kasjera Rzeczypospolitej, nad którym niema nikogo, kto odpowiadałby za całość polityki ekonomicznej tego rządu. Poza nimi właściwie pustka. Także z tego wynika ten brak jakiejkolwiek myśli strategicznej w działaniach Tuska.




-- CZARNE CHMURY NAD SEREMETEM- pisze RZ: ”Prokuratorzy są zaniepokojeni odwlekaniem przez premiera przyjęcia sprawozdania prokuratora generalnego. Opozycja twierdzi, że to forma nacisku”




-- „Decyzji premiera nie należy się jednak spodziewać przed końcem listopada. – Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią jednym z czynników, który premier weźmie pod uwagę przy ostatecznej decyzji dotyczącej sprawozdania będzie przygotowany przez prokuratora generalnego raport dotyczący parabanków – mówi „Rz" rzecznik rządu Paweł Graś. – Prokurator Seremet zapowiedział, że raport powinien wpłynąć na ręce premiera w listopadzie – dodaje.”




-- RAFAKO ZASTAWILI NA CYPRZE- pisze w Gazecie Tomasz Prusek: „Spółka kluczowa dla bezpieczeństwa energetycznego kraju została zastawiona przez cypryjską spółkę innej cypryjskiej spółce, która należy do tajemniczej firmy z Seszeli. Sprawa niepokoi KNF i ABW”




-- JEDYNKA SE: „Jak wyliczyliśmy powyżej, przez 5 lat rządów Donald Tusk (55 l.) zarobił ponad 1 mln złotych. Za co dostał od nas tę kasę? No, różnie. Bo były sukcesy, jak EURO 2012 i związana z tym rozbudowa Polski, ale były i gorzkie cięcia, w tym najgorsze - wydłużenie pracy do 67. roku życia. Co dał nam Tusk przez te lata? Podniósł wiek emerytalny (…) Podwyższył podatki (…) Wzrosło bezrobocie. (…) „




-- DREAMLINER- ENTUZJASTYCZNIE W GW: „Oddychałem lepszym powietrzem, bawiłem się multimedialnymi ekranami, przez wielkie okna wypatrywałem w chmurach szczytów gór. Ten samolot to nie rewolucja ale daje sporo radości”- pisze Wojciech Pelowski w GW. FAKT TEŻ: „Dreamliner wylądował! Już go mamy!...”




-- DREAMLINER BEZ ENTUZJAZMU: Super Express- mała relacja na 7 stronie… W Rzeczpospolitej rysunek Andrzeja Krauze: „Bieing 787 nową dumą narodową? Czy naród to kupi?”




-- DZIENNIK- Jędrzej Bielecki: „Wokół przylotu maszyny zrobiono medialny festyn, choć boeing został oddany z 4-letnim opóźnieniem(…) Od początku tygodnia media pełne są materiałów o zaletach nowej maszyny i relacji o jej przylocie z Seattle – transmitowanym potem przez wszystkie telewizje informacyjne. Portale prześcigały się w analizach o jakości powietrza w samolocie. Dla porównania, gdy japońska ANA dostała swojego dreamlinera, „Wall Street Journal” wyliczył wszystkie jego niedoróbki. U nas nie było o tym mowy. Przekaz w polskich mediach był jednoznacznie pozytywny, niemal jakby napisany pod dyktando PR-owców.”




-- Renata Grochal o pokazywaniu Dreamlinera przez TVN24 n wyborcza.pl: „Następnego dreamlinera LOT ma prezentować za rok. Może do tego czasu uporamy się ze smoleńską traumą i lądowanie nowoczesnego boeinga nie będzie już witane tak, jakby odwiedzili nas goście z Marsa.”




-- MATYJA O PO. W wywiadzie dla „Polski” mówi: „Nie jestem wcale pewien, że Tusk jest bliski upadku. Owszem można było obserwować, że nawet niektórzy sprzyjający PO dziennikarze doświadczają jakiejś formy zmęczenia Tuskiem. Ale czy od razu miałoby to oznaczać dekadencję? W obecnej sytuacji nie ma zbyt wielu ku temu przesłanek. Rządów nie zmienia się tylko dlatego, że się zużyły, lecz dlatego, że widzi się jakąś alternatywę. Żadna prorozwojowa alternatywa zaś dotąd nie powstała.




-- FRAGMENT ROZMOWY SE Z POSŁEM GÓRSKIM Z PIS: „Załóżmy - oby to się nigdy nie stało - że pana żona została zgwałcona. Każe jej pan urodzić to dziecko?
- Ale oczywiście, że tak! To jest życie ludzkie. Mówię to bez zawahania. Nie rozmawiajmy jednak o mojej rodzinie. - A spytałby ją pan o zdanie - Na pewno byłbym przeciwko aborcji. Jest w tej chwili kilka warunków dopuszczających przerywanie ciąży, m.in. zagrożenie życia matki. I to jest jedyny przypadek, w którym można dopuścić do aborcji. A przypadek dotyczący gwałtu to martwy przepis. Tych przypadków jest bardzo mało. Mówimy o naprawdę marginesowej sytuacji. I kobiety wolą rodzić. Ten przepis wprowadza dyskryminację dzieci poczętych ze względu na takie, a nie inne okoliczności.
- Nie obchodzi pana, że te zgwałcone kobiety będą przeżywały straszliwą traumę?
- A czy kobiety, które dokonują tzw. aborcji, nie przeżywają straszliwej traumy?
- Nie ma niczego niehumanitarnego w zmuszaniu kobiet do rodzenia dzieci poczętych w wyniku gwałtu? - To nie jest kwestia zmuszenia. Trzeba tym kobietom stworzyć takie warunki materialne i społeczne, by chciały rodzić. A jeśli jakaś kobieta nie będzie chciała takiego dziecka, to może je oddać. Są przecież okna życia.”




-- FAKT: „Szok! 300 tys. zł za bezpieczne parkingi posłów”- o nowym ubezpieczeniu poselskich samochodów parkowanych pod Sejmem. 




-- GPC: „Nasze dotacje z UE trafiają do Niemiec” : „Lider opozycji Jarosław Kaczyński protestuje przeciw szu- kaniu oszczędności w budżecie Unii Europejskiej kosztem polskich rolników. Mówi kategoryczne „nie” dla obrony polityki spójności kosztem dotacji wsi. Ta taktyka polskie- go rządu podoba się za to Berlinowi, bo nikt nie zarabia tyle na wsparciu Unii dla naszego regionu co Niemcy.”


08:40

Wypowiedzi poranka: Schetyna ocenia rząd na cztery z plusem. Kamiński: niektórzy cynicznie wykorzystują ruch kibicowski

Michał Kamiński  w Radiu Zet: Mam pretensje do tych, którzy wrzucają radykalne hasła robiąc to cynicznie wykorzystując ruch kibicowski.



[O teorii zamachu w Smoleńsku]: Nie ma dowodów na zamach. Jeśli ktoś, nie jako ofiara, a lider partii mówi o morderstwie, to trzeba zastanowić się nad wpływem na młodych ludzi. Cześć posłów PiS uśmiecha się, jak słyszy teorie Jarosława Kaczyńskiego, ale od jednego ruchu jego długopisu zależy ich życie


Stanisław Żelichowski w TOK FM:  Jakbyśmy tego nie nazywali, zieloną wyspą czy jakkolwiek,  polskie PKB jest wysokie i ma w tym zasługę Waldemar Pawlak. -A kto wygra wybory na prezesa PSL? (pyt. Paradowskiej) Demokracja jest nieprzewidywalna. -Ale tu chyba jest? (Paradowska)  No tu bardziej. 



Hanna Gronkiewicz- Waltz,  prezydent Warszawy w TOK FM: U nas są najtańsze bilety. Relatywnie w stosunku do innych miast.



Tunel będzie gotowy na 15 grudnia, czyli na święta będzie można jeździć, choć nie mogę ręczyć za to ile potrwają odbiory.




[O sukcesach w stolicy]: W Warszawie to, co się udało, to przede wszystkim zmiana wizerunku. Biurowce wyrosły obok Pałacu Kultury. Olbrzymie pieniądze zainwestowaliśmy w metro, SKM.


Grzegorz Schetyna w TVN24 ocenia rząd: Cztery plus to dobra ocena, bo pokazuje osiągnięcia i jednocześnie zostawia margines chęci zmiany i poprawy. 


[O tym co się nie udało] Nie udało się zbudować ponadkoalicyjnego porozumienia odnośnie kilku spraw. 


[O budżecie]: Mówię to poważnie, jeśli PiS zmieniłby swoje agresywne nastawienie w stosunku do walki o  budżet europejski, to może to byłby taki wspólny sukces. 


Leszek Miller w Sygnałach Dnia o budżecie UE: Gdyby udało się utrzymać kompromis, który pojawił się dwa dni temu, który zakłada że każdy kraj otrzyma na fundusz spójności 2,4 PKB, z punktu widzenia Polski jakieś 74 mld euro, czyli 300 mld po obecnym kursie. Gdyby do tego doszła jeszcze przyzwoita suma na politykę rolną, w granicach 130-150 mld, to wynik byłby niezły, ale jest pytanie, czy ten kompromis zostanie utrzymany. 



09:59

Na dyskusji o narodowcach nie zyskuje nikt oprócz PiS

Niemal tydzień po Marszu Niepodległości cały czas medialnym punktem odniesienia się narodowcy - a przede wszystkim ich zapowiedź "obalenia republiki" oraz deklaracja o stworzeniu Ruchu Narodowego. Ale tak się złożyło, że ta dyskusja nie jest politycznie korzystna dla żadnej partii, oprócz PiS, który dostał szansę na odcięcie się od skrajnego elementu polskiej prawicy. 




Jak się okazało, dyskusja o Ruchu Narodowym - który jeśli powstanie, to niemal na pewno podzieli los Libertasu czy innych tego typu ugrupowań - nie okazała się korzystna dla Platformy. Z jednej strony swoimi deklaracjami minister Gowin dotyczącymi nie tylko delegalizacji Młodzieży Wszechpolskiej, ale także Krytyki Politycznej itd, uruchomił typową reakcję medialnego sprzeciwu na jakiekolwiek wypowiedzi kojarzone z prawym skrzydłem Platformy. Z drugiej strony, ta dyskusja pokazała po raz kolejny niespójność partii - wczoraj np. Ewa Kopacz mówił, że delegalizacja MW jest w zasadzie OK. Delegalizacja stała się kolejnym tzw. "wedge issue" dla PO - kwestią pokazująca całkowitą rozbieżność poglądów i niespójność w partii. 




Dyskusja o MW - a raczej o delegalizacji - stała się także niekorzystna dla SLD. W sieci najczęściej komentowane jest to, że więcej osób chce na FB delegalizacji Sojuszu niż fanów ma sama partia. SLD jutro ma też wspólny wiec z Palikotem "przeciwko faszyzmowi". To wszystko zabiera partii czas, który mogłaby np. wykorzystać na budowanie własnego przekazu w kwestiach europejskich, dużo istotniejszych z długofalowego punktu widzenia. 




Tylko PiS może zyskać. Deklaracje większości polityków tej partii sugerowały odcięcie się od marszu organizowanego przez grupy narodowe. Na prawicy pojawiły się głosy dotyczące organizacji w przyszłym roku niezależnych obchodów 11 XI. W ten sposób PiS może medialnie odklejać się - i rozpoczął już ten proces -  od powiązań ze skrajną, narodową prawicą, z korzyścią dla tej partii.   


fot. maciej zygmunt CC BY NC 2.0 


10:54

Badanie CBOS- TVN najbardziej prorządowy, TVP najwiarygodniejsza, Polsat neutralny, Trwam wspiera opozycję. Media najprzychylniejsze wobec UE i prezydenta, nieprzychylne opozycji.

Najnowsze badanie CBOS pokazuje, że wzrasta odsetek uważających, że TVN sprzyja rządowi PO. W poprzednim badaniu, za rządów PiS, 18% uważało, że stacja ta wspiera ówczesną opozycję. Dziś 32% uznaje, że sprzyja rządowi i koalicji. Aż 57% osób "bardzo interesujących się polityką" określa TVN jako stację prorządową. To znacznie więcej niż w przypadku telewizji publicznej i Polsatu. Dodatkowo, TVP respondenci CBOS odbierają jako najbardziej wiarygodną. Z badania wynika, że TV Trwam odbierana jest jako wspierająca opozycję. Z kolei, w przypadku Polsatu, badani przez CBOS nie potrafią przypisać tej stacji jakichkolwiek politycznych sympatii. W najmniej przychylny sposób, zdaniem badanych, media odnoszą się do opozycji – wprawdzie dominuje pogląd, że są wobec nich neutralne (43%), to jednak duża grupa respondentów jest zdania, że są im nieprzychylne (30%). Według ankietowanych największą przychylnością polskich mediów, spośród badanych podmiotów życia publicznego, cieszy się Unia Europejska (53%), a w drugiej kolejności prezydent (45%). 




Wskaźnik wiarygodności programów publicystycznych, w grupie respondentów CBOS, którzy "bardzo interesują się polityką" (w skali 1-5, gdzie 5 to "wiarygodne, zasługuje na zaufanie") przedstawia się następująco: 
TVP i TVP Info: 3,33, 
Polsat i Polsat News: 3,24, 
TVN i TVN24: 3,19 
TV Trwam: 2,43.




Ogólne wyniki w całej grupie respondentów: 
TVP: 3,61, 
TVN: 3,60, 
Polsat: 3,57 (Przy założonym poziomie istotności 0,05 różnice między tymi średnimi mieszczą się w granicach błędu statystycznego)
TV Trwam: 2,49.



Telewizje TVP i TVN stosunkowo często oceniane są przez swoich widzów jako sprzyjające rządowi i koalicji rządzącej (odpowiednio: 30% i 32%), a rzadko jako sprzyjające opozycji (odpowiednio: 6% i 4%). Nastawienie telewizji Polsat rzadziej bywa odbierane przez jej odbiorców jako prorządowe (20%), również bardzo niewielka grupa z nich uważa, że sprzyja ona opozycji (4%), jednocześnie relatywnie duży odsetek widzów ma problem z określeniem nastawienia tej stacji (25%). Ponad połowa odbiorców Telewizji Trwam (52%) określa jej programy jako sprzyjające opozycji (52%), a co piąty (22%) jako bezstronne. 











Jak pisze CBOS w swoim raporcie - na ocenę nastawienia politycznego stacji telewizyjnych wpływ ma poziom wykształcenia badanych. Im jest on wyższy, tym częściej wyrażane jest przekonanie, że programy informacyjne i publicystyczne trzech największych nadawców sprzyjają rządowi oraz koalicji rządzącej.




W  przypadku Telewizji Trwam wraz ze wzrostem wykształcenia zwiększa się odsetek widzów uważających, że opowiada się ona po stronie opozycji i jednocześnie spada odsetek ankietowanych określających ją jako bezstronną.




Podobna zależność występuje w przypadku zainteresowania polityką. Im większe deklarowane zainteresowanie polityką, tym częściej badani postrzegają nastawienie TVP, TVN oraz telewizji Polsat jako prorządowe, rzadziej natomiast nie mają sprecyzowanego zdania na ten temat. 




Aż 57% osób określających swoje zainteresowanie polityką jako duże, uważa, że TVN sprzyja koalicji rządzącej. W przypadku TVP odsetek ten wynosi 46% a Polsatu tylko 31%.










Dodatkowo, w przypadku TVN – osoby deklarujące duże zainteresowanie polityką rzadziej niż pozostałe postrzegają programy informacyjne i publicystyczne tej stacji jako bezstronne. Jeśli chodzi o Telewizję Trwam, respondenci bardziej interesujący się polityką częściej są zadania, że sprzyja ona opozycji, rzadziej, że jest bezstronna, a także rzadziej nie mają wyrobionego zdania na ten temat.  





Według ankietowanych największą przychylnością polskich mediów, spośród badanych podmiotów życia publicznego, cieszy się Unia Europejska (53%), a w drugiej kolejności prezydent (45%). Jedynie bardzo nieliczni respondenci przekonani są o nieprzechylnym nastawieniu mediów do tych instytucji (odpowiednio: 5% i 7%). 




Jeśli chodzi o postrzeganie stosunku środków masowego przekazu do Kościoła katolickiego, rządu oraz opozycji, to przeważa opinia o ich neutralnym nastawieniu. Dodać jednak należy, że pomimo dominującego przekonania o neutralnym nastawieniu mediów wobec rządu (42%), duża grupa badanych uważa, że jest ono przychylne (29%), a znacznie mniejsza jest przeciwnego zdania (18%). 




Niezależnie od przeważających głosów o neutralnym stosunku środków masowego przekazu do Kościoła katolickiego (38%), niemal tyle samo ankietowanych przekonanych jest o ich pozytywnym (26%), co negatywnym nastawieniu (25%) do tej instytucji. 




W najmniej przychylny sposób, zdaniem badanych, media odnoszą się do opozycji – wprawdzie dominuje pogląd, że są wobec nich neutralne (43%), to jednak duża grupa respondentów jest zdania, że są im nieprzychylne (30%), a jedynie bardzo nieliczni sądzą, że im sprzyjają (8%).




Badanie „Aktualne problemy i wydarzenia”  przeprowadzono w dniach 4 – 10 października 2012 roku na liczącej 1007 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski. 


12:54

Sondażowa pozycja Hollande'a jest dużo gorsza niż Sarko w podobnym momencie kadencji

Trwa wizyta prezydenta Francji Francois Hollande\\'a w Polsce. Dziś przed nami m.in. jego wystąpienie przed Zgromadzeniem Narodowym. Tymczasem pozycja Hollande\\'a w kraju - przynajmniej sondażowa - jest dużo trudniejsza niż Sarko w podobnym momencie. Jak zauważa serwis France24, poparcie dla obecnego prezydenta w trzech najważniejszych pracowniach (BVA, Ipsos i LH2) mocno spadło od wyborów i wynosi od od 41 do 44%. W analogicznym momencie swojej kadencji - czyli kilka miesięcy po objęciu władzy - Sarkozy cieszył się poparciem ok 58% mieszkańców Francji. fot. Łukasz Kamiński/prezydent.pl 


14:40

PILNE:

Prokuratorzy znaleźli ślady brzozy w skrzydle drugiego rządowego tupolewa

14:40

CBOS:

TVN najbardziej prorządowy, TVP najbardziej wiarygodne, a Polsat mógłby dawać więcej komedii romantycznych

14:41

Macierewicz:

Drugi tupolew mógł przewozić trotyl użyty w zamachu

14:50

Hollande powiedział w Polsce dokładnie to, co chcielibyśmy usłyszeć

Słuchając pełnych patosu słów prezydenta Francji nie sposób było oprzeć się porównaniom z innym pełnym patosu przemówieniem, które wygłosił w Polsce inny polityki. Pod koniec lipca Mitt Romney odwiedził Polskę, by jasno zademonstrować Polakom, że jako prezydent  nie będzie zapominać o swoich sojusznikach. Przemówienie Romneya - które miało być przełomem w relacjach transatlantyckich okazało się jednak rozczarowujące. Poza gładkimi nawiązaniami do polskiej historii nie usłyszeliśmy nic, co byłoby zapowiedzią jakichkolwiek zmian. Czy z Hollandem było podobnie? 




Wizyta prezydenta Francji nie wygenerowała tak dużo szumu medialnego jak zapowiedź wizyty Romneya. Ale pierwsze reakcje na przemówienie prezydenta Francji w Zgromadzeniu Narodowym była podobna. Prezydent Francji dużo mówił o wspólnej polsko-francuskiej historii, o polskich ideałach - odwadze, wolności itd. Dużo mówił o solidarności, zwłaszcza w europejskim kontekście. 




Ale na tym podobieństwa do Romneya się kończą. Hollande przyjechał do Polski także aby zrealizować bardzo konkretne interesy: gospodarcze, dotyczące energii, branży obronnej, aeronautyczno-kosmicznej itd. W sprawach budżetowych wspominał, że chce "solidarnych" rozwiązań dotyczących zarówno polityki spójności, jak i WPR czy projektów infrastrukturalnych, ale zdaje sobie sprawę z konieczności kompromisu we wszystkich tych dziedzinach. 




To podstawowa różnica. Prezydent Francji przyjechał do Polski z konkretną listą spraw i interesów. Kandydat Republikanów - mimo wielkich oczekiwań - przyjechał do Polski, by mieć materiał do spotów wyborczych. Z polskiego punktu widzenia - obie te wizyty nie zostaną zapamiętane, podobnie jak prawie wszystkie inne. I podobnie jak wizyty polskich przywódców poza granicami kraju, wszystko to łączy się w pakiet spraw międzynarodowych, które trafiają przede wszystkim do ekspertów, osób zaangażowanych i zainteresowanych. 


A szkoda. Hollande dziś dobrze zademonstrował jak pod osłoną gładkich słów realizować bardzo konkretne interesy. 




fot. tvpparlament.pl 


17:23

To będzie ciekawy polityczny weekend. JK w Legnicy, Rada Krajowa PO, kongres PSL

Po tygodniu w którym najważniejsze były wydarzenia międzynarodowe, a także dzisiejsza wizyta w Polsce prezydenta Francji Francois Hollande\\'a weekend będzie bardzo interesujący w krajowej polityce. Partia zaplanowały - zwłaszcza na jutro - kilka interesujących wydarzeń. Oto zapowiedź gorącego weekendu w polityce. 




Platforma Na spotkaniu Rady Krajowej w dzień po tym, jak mija pięć lat od objęcia rządów przez Donalda Tuska Platforma ma zaprezentować fragmenty nowej kampanii informacyjnej, w której parlamentarzyści "ruszają w teren" by prezentować dokonania partii. Czy premier Tusk zaprezentuje jutro nowy przekaz Platformy na nowy okres "po trotylu"? Czy odniesie się do negocjacji budżetowych i jak będzie zarządzać oczekiwaniami przed szczytem UE? 




PSL Jutro odbędzie się kongres wyborczy partii. Kto zostanie nowym prezesem? Pawlak jest faworytem, ale jak będzie wyglądać optyka jego niemal pewnego zwycięstwa? 




PiS  Jutro PiS startuje z tradycyjnym już weekendowym wyjazdem. Prezes Kaczyński odwiedzi okolice Legnicy i Wałbrzycha. Co będzie mówił swoim zwolennikom? Czy przekaz dotyczący zamachu ulegnie zmianie? Jak będzie odnosił się do spraw europejskich? 




SLD i Ruch Palikota planują na jutro wspólny wiec w Sejmie "Przeciwko Faszyzmowi". Pytanie jak będzie wyglądała optyka i przekaz całego przedsięwzięcia, które jest chyba pierwszym wspólną inicjatywą Millera i Palikota od czasu wyborów.