Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
31.10.2012
09:03
"Rzeczpospolita":
Nigdy nie ujawnimy naszych źródeł trotylu
09:30
Paweł Graś w Radiu ZET: [O słowach JK] Dużo Pan prezes powiedział rzeczy, za które powinien przeprosić. Tezy [nie powinny] pozostać bez echa. Należy raczej dopytywać prezesa Kaczyńskiego co on rozumie przez nie, jeśli wierzy w te tezyktóre postawił. Jeśli ma niezależne źródła, to jako osoba publiczna jest zobowiązana natychmiast złożyć doniesienie do prokuratury.
[O słowach premiera] Premier Tusk nie proponuje banicji.Premier stwierdził fakty. To co przez ostatnie miesiące i lata dzieje sie wokół Smoleńska sprawia że coraz trudniej żyć, nie tylko politykom, ale coraz trudniej Polakom rozmawiać przy stołach.
[O nowej komisji] Albo mamy zaufanie do niezależnej prokuratury, albo powołujemy jakaś wyimaginowaną komisji. Gdyby natomiast zapadła decyzja o reaktywacji komisji [Millera], to sparaliżowałoby prace prokuratura, bo wszystkie materiały komisja Millera przekazała prokuraturze.
Prof. Jadwiga Staniszkis w RMF FM: Doniesienia o trotylu na pokładzie Tu-154 mogły mieć na celu sprowokowanie Jarosława Kaczyńskiego, ale mogły być też wymierzone w samego Tuska. Środowiska finansowe chcą na czele rządu kogoś innego niż Tusk, a na Kaczyńskiego się nie zgodzą. Trwa manewr przesuwania Tuska na tylne siedzenie. Mogą tego chcieć ludzie wewnątrz PO jak Rostowski, Rosati czy Belka. Jesteśmy świadkami drugiej fali ataku na szefa rządu. Wczoraj wszyscy widzieli jak kapral Graś musztruje Tuska.
Prof. Andrzej Zybertowicz- socjolog w TOK FM Ktoś nie miał pewności, ale zdecydował się skontaktować z"Rzeczpospolitą". Osoby, które dostarczyły te informacje bały się, że sprawa zostanie zamieciona pod dywan...To była pochopność prewencyjna.Na gruncie dostępnych mi informacji nie wypowiedziałbym się tak stanowczo, jak Jarosław Kaczyński i Antoni Macierewicz, ale nie wykluczam że posiadają szerszą wiedzę, która nie jest dostępna opinii publicznej.
Jerzy Wenderlich z SLD w TOK FM: Janusz Palikot wypowiadał się wczoraj jak Jarosław Kaczyński. Musi zastanowić się co sądzi o zamachu. Wczoraj zaprezentował, że rzuca go od ściany do ściany.
Adam Hofman w TVN24: "My nie opieramy się tylko na artykule "Rzeczpospolitej". Mamy dostęp do pewnego źródła, który dokładnie potwierdza to co jest w "Rzeczpospolitej"
Joanna Mucha w PR1 :" Jestem wstrząśnięta zupełnym brakiem odpowiedzialności za słowa. Tak naprawdę trzeba powiedzieć mocnymi słowami za podpalanie Polski. To jest wbijanie tak głębokiego klina w nasze społeczeństwo, które na pewno będzie miało swoje konsekwencje"
09:45
10:49
Wczorajszy tekst "Rzeczpospolitej" oraz wymiana zdań na linii Kaczyński-Tusk będzie analizowana i komentowana jeszcze bardzo długo. Ale dziś rozpoczyna się także krótki okres, w którym - ze względu na dzień Wszystkich Świętych i przedłużony weekend - polityka zejdzie na dalszy plan. Temperatura sporu powoli opada, i najbliższe kilka dni będzie zapewne czasem reorganizacji i przemyślenia strategii. Ale już w przyszłym tygodniu Smoleńsk może wrócić z całą mocą. Gwarantują to trzy wydarzenia z politycznego kalendarza - posiedzenie Sejmu, miesięcznica i Marsz Niepodległości.
Pierwsza połowa listopada może zdecydować o kształcie dyskusji politycznej co najmniej do końca roku. Oto trzy istotne wydarzenia:
25 posiedzenie Sejmu, które ma odbyć się w dniach 7-9 listopada. Już wczoraj PiS apelował o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu w związku z publikacją "Rzeczpospolitej". Do tej pory utarła się opinia - jak to było po debacie o ekshumacjach - że PiS w Sejmie przestał dyskutować o Smoleńsku w sposób, który może być szkodliwy dla nowego wizerunku ugrupowania. Teraz może się to zmienić
Miesięcznica katastrofy - bezpośrednio po posiedzeniu Sejmu, w sobotę odbędzie się kolejna miesięcznica katastrofy w Smoleńsku. Pierwsza po publikacji "trotylowej". W ostatnich miesiącach te wydarzenia nie przyciągały uwagi mediów i opinii publicznej. Teraz może być inaczej. To co powie prezes PiS w jej trakcie może być sygnałem pokazującym na ile wczorajsze wydarzenia były odstępstwem od dotychczasowej strategii PiS a na ile zapowiedzią nowej strategii.
Marsz Niepodległości - rok temu Marsz Niepodległości zakończył się spaleniem wozów transmisyjnych telewizji oraz bijatykami na ulicach Warszawy. Teraz, bezpośrednio po miesięcznicy i po posiedzeniu Sejmu, atmosfera może być jeszcze gorętsza. To będzie niedziela - dzień, w którym żaden inny temat polityczny nie będzie tak wyrazisty. Media będą mocno skoncentrowane na tym wydarzeniu.
Na to wszystko nakłada się jeszcze głosowanie nad konstruktywnym wotum nieufności zgłoszonym przez PiS (jeśli dojdzie do niego w listopadzie) oraz wybory w USA w przyszłym tygodniu. Ewentualne zwycięstwo Romneya może dać niektórym komentatorom i aktywistom na prawicy pewność, że USA pomogą w sprawie Smoleńska, co może mieć wpływ na wszystkie wymienione wyżej wydarzenia.
Po Marszu Niepodległości zostanie ponad miesiąc do przerwy świątecznej. Dlatego listopada w polityce na pewno będzie bardzo interesujący.
fot. www.planetofsuccess.com/blog/
12:51
”Polska w budowie” to hasło doskonale znane z kampanii wyborczej w 2011 roku. Dziś pojawia się ponownie - jako nazwa nowego cyklu infografik KPRM dotyczących nowych inwestycji w kraju. Jako pierwszy prezentowany jest dworzec w Katowicach. fot. https://www.facebook.com/KancelariaPrezesaRadyMinistrow
15:12
Okładka najnowszego numeru magazynu ”New Yorker” ma pokazywać zmieniającą się ideologię kandydata Republikanów. Jest nawiązaniem do obrazu Normana Rockwella ”The Tatoo Artist” na którym marynarz wymazuje kolejne tatuaże z imionami byłych dziewczyn. Na tej okładce przekreśleniu ulegają kolejne polityczne stanowiska Romneya, m.in. dotyczące aborcji czy imigracji.
16:10
To już ostatnie dni wyścigu. W następną środę amerykańska kampania wyborcza 2012 stanie się historią. Przypomnijmy najpopularniejsze teorie spiskowe, które się w niej pojawiły.
Birthersi - Obama nie urodził się w USA
Cztery lata temu ta teoria nie odegrała w końcu żadnej roli, ale choć Barack Obama pokazał swój akt urodzenia w tym cyklu wyborczym ta sprawa wróciła - podgrzewana między innymi przez Donalda Trumpa, który kokietował opinię publiczną swoim potencjalnym startem w wyścigu do prezydentury. Choć można zakładać, że podważanie faktu, że Obama urodził się w Stanach Zjednoczonych, to dla Trumpa tylko okazja do publicity i robienia szumu wokół jego osoby, to wciąż w Ameryce są ludzie, którzy wierzą, że prezydent pełni tę funkcję nielegalnie. Donald Trump nie spoczął na laurach - teraz chce zobaczyć oceny Obamy ze studiów.
Obama jest muzułmaninem
Według badań Pew 17% amerykańskich wyborców uważa, że Barack Obama jest muzułmaninem. W 2008 roku podobnego zdania było 12% ankietowanych. O tym, że Obama wyznaje islam, jest przekonanych aż 30% Republikanów - to o 16 punktów procentowych więcej niż cztery lata temu. Niespełna połowa wyborców sądzi, że Obama jest chrześcijaninem - w 2008 roku było ich 55%.
Hillary Clinton wystartuje w wyborach za cztery lata
Nieważne, ile razy protestowała i zaprzeczała - co jakiś czas pojawiają się opinie, że Hillary Clinton będzie ubiegała się o nominację prezydencką Partii Demokratycznej. Niektórzy chcieli ją widzieć na stanowisku wiceprezydenta - przez konwencją Demokratów plotkowano, że Obama zmieni partnera - i że zamiast z Joe Bidenem o reelekcję będzie ubiegać się z Hillary u boku.
Wyborczy truthersi: sondaże są nierzetelne
Gdy Barack Obama wyraźnie prowadził w sondażach, niektórzy zwolennicy GOP zaczęli podważać ich wiarygodność. Jedni twierdzili, że próbki są niereprezentatywne, inni, że sondażownie celowo fałszują wyniki. Potrzeba „prawdziwych“ i „wiarygodnych“ sondaży była tak duża, że w sieci pojawiła się strona Unskewed Polls, na której można znaleźć poprawione sondaże - oczywiście pokazują one, że to Mitt Romney prowadzi w wyścigu wyborczym.
Ale nieufność do sondaży wykazują także Demokraci. Gdy Barack Obama zaczął tracić w sondażach, natychmiast zaczęły pojawiać się tłumaczenia, czemu badania nie pokazują prawdziwego poparcia dla prezydenta, i czemu próbki nie są poprawnie zbudowane.
Ostatnią ofiarą wyborczych truthersów jest Nate Silver, statystyk, który prowadzi bloga FiveThirtyEight na stronie New York Timesa. Według modelu Silvera, to Barack Obama ma większe szanse na wygranie wyborów - nawet jeśli obecne sondaże pokazują, że w tzw. popular vote obaj kandydaci idą łeb w łeb, to prezydent ma ponad 70% szans na zdobycie wymaganej liczby głosów elektorskich. Choć Silver do prognoz wyborczych używa podstaw matematycznych i jego model to w zasadzie średnia z sondaży, to konserwatyści i Republikanie niezadowoleni z prognoz, podważają model używany przez Silvera.
Truthersi i bezrobocie: Departament Pracy fałszuje dane
Gdy na początku października okazało się, że we wrześniu procent bezrobotnych Amerykanów po raz pierwszy od ponad trzech lat spadł poniżej 8% (z 8.1% do 7.8%), konserwatyści zawrzeli, Jack Welch, były prezes General Electric, zasugerował nawet, że administracja Obamy i Departament Pracy sfałszowali wyniki. Niektórzy próbowali tłumaczyć, że spadek stopy bezrobocia o tylko 0.3 punkta procentowego nie jest wyjątkowy, ale nie da się ukryć, że złamano psychologiczną barierę 8% (Mitt Romney używał tej cyfry do ataku na prezydenta i jego administrację) i dane zrobiły spore wrażenie.
Być może czeka nas jeszcze jedna teoria spiskowa - strona, która za tydzień przegra, wciąż może ogłosić, że wybory zostały sfałszowane.
fot. skrinszot UnskewedPolls.com
18:51
W USA dziś Halloween a to oznacza, że pojawiły się spoty wyborcze powiązane z tym dniem. Nie są to spoty na poziomie kampanii prezydenckiej, ale klipy z kampanii do Kongresu. Oto kilka z nich.
Klip zewnętrznej grupy Demokratów wymierzony w Republikanina
Klip wymierzony w kongreswomen
http://youtu.be/FmRoTMX3KLY
Ben Chandler z Kentucky.
A tu celem jest David Gill
[video: http://youtu.be/azyE1YJwbQs autoplay:0]
20:04
Przez ostatnie miesiące kampania wyborcza w USA była skoncentrowana w dziewięciu stanach bitewnych: Ohio, Floryda, Iowa, New Hampshire, Płn. Karolina, Nevada, Kolorado, Wirginia, Wisconsin. W porównaniu do 2008 roku, Demokraci w tym cyklu wyborczym skoncentrowali się na obronie stanu posiadania z miażdżącego zwycięstwa Obamy nad McCainem. Ale w tym tygodniu sztab Romneya i sprzymierzone z nim superPACs (organizacje niezależne) zaczęły kupować czas antenowy w stanach, w których od lat wygrywali Demokraci. Czy to blef, desperacja, czy też pewność siebie?
Obecnie w USA funkcjonują dwa sposoby patrzenia na kampanię. Boston (sztab Romneya) twierdzi, że od czasu debaty w Denver ich kandydat ma polityczny impet. I tego świadectwem jest ofensywa, która zaczęła się w tym tygodniu w trzech tradycyjnie niebieskich stanach: Pensylwanii, Michigan, Minnesocie. W tych miejscach Republikanie nie wygrywali od kilkudziesięciu lat. Boston twierdzi, że impet Romneya jest tak wyraźny, że warto zawalczyć nie tylko o 270 głosów elektorskich (które są już pewne) ale o 300. Stąd też spoty wyborcze w Michigan itd.
Wersja Demokratów i Chicago (sztab Obamy): Romney nie ma szans na wygranie w tradycyjnych stanach bitewnych, zwłaszcza w Ohio. Dlatego też w desperackim kroku szuka innych ścieżek do zwycięstwa, które biegną przez "ufortyfikowane" niebiebieskie stany. Dla Chicago nowa strategia Romneya to tylko blef. Jak pokazuje mapa powyżej, jeśli Romney wygra we wszystkich trzech stanach, to może stracić Ohio, a i tak zostanie prezydentem (jeśli wygra też na Florydzie i w Wirginii). Wygrana w 2 z 3 tych stanów także zapewnia mu zwycięstwo. Ale żaden sondaż nie pokazywał, że Romney prowadzi w którymkolwiek z nich. Przewaga Obamy nie jest przygniatająca - ostatni z sondaż z Michigan daje mu tylko 3 pp przewagi. W Minnesocie jest to 7 pp na korzyść prezydenta. W Pensylwanii - 4 pp. W żadnym z tych stanów Republikanie nie mają jednak sprawnej organizacji terenowej. Ale i tak sztab Obamy potraktował działania Romneya poważnie. W każdym z tych stanów Obama wykupił czas antenowy na spoty. Bill Clinton pojawił się w Minnesocie, a jutro wiec w Pensylwanii ma Joe Biden. Sam Romney nie odwiedził tych trzech stanów w ostatnich miesiącach, co też o czymś świadczy.
Obama cały czas utrzymuje przewagę nad Romneyem w Ohio. W tej sytuacji nietrudno się dziwić, że Boston szuka innych ścieżek. Ale na 6 dni przed wyborami takie działania wyglądają bardziej na przyznanie się do słabości w tradycyjnych stanach bitewnych niż na demonstrację pewności siebie.
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.