Relacja Live

30.10.2012

07:10

PILNE:

Prokuratorzy odkryli, że Tu-154 walczył w czasie II wojny światowej

07:49

Palikot:

Rosjanie zabili mojego prezydenta

08:33

Komentarze po czołówce Rzepy: Palikot: Tusk do dymisji, Graś: czekamy na oficjalne stanowisko prokuratury, komisja Millera może wznowić prace, Nowak: niech zwolennicy spiskowych teorii powiedzą co oznacza końcowy wniosek z teorii zamachu

JANUSZ PALIKOT w Jeden na Jeden TVN24: To były tereny walk II WŚ, to mogły być resztki broni, być może nawet wybuchły po uderzeniu samolotu w ziemię. Zamach to ostatnia rzecz, którą brałbym pod uwagę. Ale z pewnością trzeba zrewidować ustalenia komisji Millera. To, co się znalazło w tamtym raporcie jest po prostu niemożliwe. To druga z rzędu informacja która podważa ustalenia. 




PALIKOT: Być może Miller był poddany presji Tuska. Wierzy Pan w to, że taki specjalista jak Miller decyduje się na przedstawienie raportu bez zbadania próbek? Mam zbyt duże zaufanie do kompetencji Millera, żeby uznać, że on to zrobił z braku profesjonalizmu. Nam się wtedy wszystkim wydawało, że PiS wykorzystuje tę tragedię do zbicia kapitału politycznego. Dziś też tak myślę. Dlatego dziś tak bardzo jest bolesne, że państwo nie zdało egzaminu, że nie potrafiło bronić prawdy. Ja nie wierzę, że Rosja tego dokonała. mam dziś wątpliwości, czy nie trzeba powołać komisji międzynarodowej. Bo w tym upolitycznieniu i ze strony PO i PiS musimy to wyjaśnić. Wnioski:- powołuje się zespoł międzyynardowy, po drugie trzeba wyjaśnić dlaczego od tygodni premier o tym wie i nie informuje opinii publicznej. Ukrywanie tego typu informacji musi się skończyć dymisją premiera.  Prawda musi być podstawą działania. 




JANUSZ PALIKOT w TVP INFO: Broniłem raportu. Millera. jestem dziś zszokowany jak Miller mógł się podpisać pod raportem, który jest kompletnie niewiarygodny. Wyobraża sobie pani jakiegokolwiek polityka na świecie, który od razu nie informuje o tym opinii publicznej. Już raz nam nie powiedziano prawdy o identyfikacji zwłok. Dziś wiemy o tym, że to była nieprawda. W tamtym czasie państwo polskie zawiodło. Jeśli to jest prawda, to tych błędów jest tak dużo, nie jest to kwestia pojedynczych incyndentow, że wnioski są dwa: Tusk musi się podać do dymisji i trzeba powolać komisję międzynarodową, w której będą reprezentowane różne punkty widzenia. Tu nie można wykluczyć prowokacji rosyjskiej, nie można wykluczyć że to pozostałości II Wojny Światowej, że tam były kiedyś jakieś ćwiczenia. Ktoś też mógł dla zwykłej hecy rozrzucić tam trotyl. Jest pytanie kto wiarygodny przekona opinię publiczną co jest prawdziwe.




PAWEŁ GRAŚ w Polityce przy Kawie TVP1: Mam nadzieję, że dziś dowiemy się czegoś więcej od prokuratury. To jest informacja nowa i bulwersująca. Czekamy na informację co to dziś oznacza. Zanim premier się ustosunkuje, oczekujemy na oficjalne stanowisko ze strony prokuratury. Nie mam wiedzy, czy prokurator informował premiera. 




GRAŚ: Od pewnego czasu rzeczywiście pan prokurator się z premierem spotyka. Nic więcej nie mogę powiedzieć. Nie mam takiej wiedzy. Myślę, że dziś premier w jakiś sposób się odniesie. Liczę, że wcześniej zareaguje prokuratura. Już w tym artykule pojawiają się spekulację skąd ten trotyl się pojawił. Prokuratura musi to dziś wyjaśnić. To są pytania do prokuratury. Ustalenia prokuratorów polskich, którzy eksumowali resztki ciał wykluczały obecność takich substancji w ciałach. Prokuratura musi wyjaśnić jak to trzeba interpretować. Jakie jest źródło ewentualnego pochodzenia tych substancji. Zgodnie z procedurami jest możliwość wznowienia prac komisji Millera, o ile pojawią się nowe, istotne wątki. 




GRAŚ: Na razie mamy do czynienia z informacją gazetową. Jeśli prokuratura powie jasno: tak, rozpatrujemy taką hipotezę, to taka możliwość istnieje. Do dzisiejszego dnia takie pzresłanki się nie pojawiły. Jeśli rzeczywiście opisane fakty się potwierdza, to myślę, że przez następne godziny będą trwały intensywne rozmowy jak dalej działać. Po oficjalnej decyzji prokuratury rząd i premier podejmą decyzję co do dalszych działań zarówno w kraju, jak i na arenie międzynarodowej. Współpraca z Rosją była raz lepsza, raz gorsza. Dzięki między innymi tej współpracy była możliwa ostatnia wizyta prokuratorów. Wstrzymałbym się jednak z interpretacją. Eksperci będą nam mogli powiedzieć skąd te substancje się tam wzięły, także co w czasach sowieckich na tym terenie było. Czy też rzeczywiście jest tak, że należy zintensyfikować śledztwo nad kolejną hipotezą. Premier podejmie wszelkie decyzje po oficjalnym stanowisku prokuratury. Jestem przekonany, że sprawa jest na tyle bulwersująca, że nie wyobrażam sobie, żeby dziś nie było konferencji prokuratury. To nam się wszystkim należy i tego oczekujemy.




LESZEK MILLER W KONTRWYWIADZIE RMF o trotylu: Jestem głęboko poruszony tym. Ta informacja brzmi poważnie. Ale to  łatwo wyświetlić, czy sąd to nowe ślady, czy też jeszcze z II Wojny Światowej. Nie po raz pierwszy pojawiają się sensacyjne wieści. Prokuratora Generalna milczy, rząd milczy. Zwolenników spisku przybywa, głównie ze względu na nieudolną politykę informacyjną. Ja na podstawie tych materiałów, jako polityk i działacz opozycyjny będe trwał w twierdzeniu, że to nie był zamach. 




[O Kaliszu jako kandydacie na prezydenta] Cieszę się, że polityk lewicy jest popularny. Ale Jacek Kuroń był pierwszy w rankingach popularności, ale dostał niski wynik w wyborach prezydenckich. Proszę mnie zapytać za dwa lata, czy Ryszard Kalisz będzie kandydatem na prezydenta, teraz się tym nie zajmujemy. Nie rozmawiałem z nim na ten temat. 




SŁAWOMIR NOWAK w Radiu Zet: To sensacyjne doniesienie, tekst redaktora Gmyza jest utrzymany w sensacyjnym tonie, ale trudno, żeby tak nie było. Proponuję, żeby poczekać na stanowisko prokuratury wobec tych rewelacji. Nie wiem nic na ten temat, więc trudno jest mi się do tego odnosić. PKBWL nie prowadziła prac w tej sprawie. Decyzją po 10 kwietnia powstała inna komisja w oparciu o przepisy Prawo Lotnicze na czele której stanął później pan minister Jerzy Miller. 




NOWAK: Dzisiaj będziemy mieli wysyp podsycania nerwowej atmosfery. Jeśli informacja jest prawdziwa, ja jako minister muszę się odnosić tylko do zweryfikowanych faktów. Czekamy na komunikat prokuratury. Zapewne premier się wówczas do tego odniesie. Namawia mnie pani redaktor na spekulacje w niezmiernie ważnych sprawach. Jestem przekonany, jest to wyłącznie moje przeświadczenie, że prokuratura sięga po ekspertow ze świata polskiej nauki. Trzeba mieć elementarne zaufanie do kompetencji tych ludzi i elementarne zaufanie do prokuratury. Nie uważam, żeby przedstawienie tak nas bulwersujących informacji była pierwsza ze stron jednej z gazet. Te informacje powinien zaprezentować wyłącznie prokurator. Nie mam skłonności jak niektórzy politycy do komentowania wszystkiego, proszę mnie zwolnić z obowiązku komentowania doniesień prasowych na ten temat. Pracuje prokuratura. Ta informacją mną wstrząsnęła, ale myślałem, że będziemy rozmawiać o rzeczach którymi się zajmuję- gdzie buduje się drogi lepiej czy gorzej, itd. Wierzę, choć nie mam pełnej wiedzy, że komisja Millera działała profesjonalnie. Również od pierwszego dnia pracuje prokuratura. Bardzo bym chciał, żeby zwolennicy spiskowych teorii powiedzieli co oznacza końcowy wniosek z teorii zamachu. 





DOMINIKA WIELOWIEYSKA w TOK FM: W tekście brakuje takiego potwierdzenia, że ustalenia są prawdziwe 




WALDEMAR KUCZYŃSKI W TOK FM: Bardzo wiele faktów wskazuje na dość trywialną przyczynę katastrofy.




ANDRZEJ STANKIEWICZ w TOK FM: Im dalej od katastrofy tym, wiecej dwie strony znajdują argumentów żeby się okopać na swoich stanowiskach. Albo były materiału wybuchowe i powiedzmy sobie, że nikt nie uwierzy w ciężkie walki pod Smoleńskiem, nawet jeśli one tam były.




AGATA NOWAKOWSKA w TOK FM: Dla dobra publicznego prokuratura na bieżąco informować o sprawie. Nie może być tak,że najpierw o sprawie informują media. 




KRZYSZTOF SZCZERSKI w TOK FM: Juz dziś wiemy jedno, że nic nie wiemy. To co ustaliła komisja Millera, nie mówiąc już o Anodiny, jest nic nie warte.  Póki nie będziemy mieć wraku nic ustalimy.




ANDRZEJ HALICKI w TOK FM: Powinniśmy zamknąć ten koszmar. Lot nie powinien się odbyć, było osiem osób w kokpicie...czy tak organizuje się zamach? 




08:35

PILNE:

Ekipie myjącej wrak grozi do 8 lat kolonii karnej

09:05

Sikorski:

Nie mogliśmy wcześniej zbadać tupolewa. Rosjanie ostrzegali, że wrak grozi wybuchem

09:13

Halicki:

Trotyl mógł być przez prokuratorów przywieziony do Smoleńska na urządzeniach do pomiaru

09:21

MSZ Rosji: Wybuchu nie było. Nitrogliceryna i trotyl były wykorzystane wyłącznie do wytworzenia sztucznej mgły

10:07

Macierewicz:

Mówiłem, że to zamach zanim stało się to modne

11:12

5 tekstów, które wstrząsnęły polityką w Polsce

Dzisiejsza publikacja "Rzeczpospolitej" na temat trotylu i nitrogliceryny będzie zapewne najczęściej komentowaną publikacją prasową w tym tygodniu. W najnowszej historii Polski zdarzały się już sytuacje, gdy publikacje prasowe wstrząsały światem polityki i mediów. Oto subiektywny wybór kilku z nich - tekstów, które wszyscy zapamiętaliśmy. 




Wakacje z agentem 


Sierpień 1997. "Życie" w tekście "Wakacje z agentem" opisuje wspólny pobyt Aleksandra Kwaśniewskiego i Władmira Ałganowa w ośrodku w Centralnym Ośrodku Sportu we Władysławowie-Cetniewie. "Życie" publikuje też kserokopie rachunków obu gości. W kolejnych tekstach pojawiły się także zdjęcia pokazujące prezydenta z rosyjskim szpiegiem. Kwaśniewski pozwał "Życie", w 2000 roku sąd uznał, że informacje dotyczące spotkań były nieprawdziwe. Sprawa skończyła się na Sądzie Najwyższym - w 2005 podjął uchwałę, że dziennikach nie podlega odpowiedzialności cywilnej za podanie nieprawdziwych informacji, jeśli dochował należytej staranności w ich zbieraniu. 




Przychodzi Rywin do Michnika 


Tekst Pawła Smoleńskiego z grudnia 2002 roku. "„Pisaliśmy ten tekst od początku sierpnia. Próbowaliśmy dziennikarskiego śledztwa, chcieliśmy się czegoś dowiedzieć, zrozumieć. Drukujemy wszystko, co udało się ustalić. - Michnik oszalał ze szczętem - pomyślałem, gdy powiedział mi: "Muszę nagrać jednego faceta. Kup najlepszy magnetofon, jaki znajdziesz. Cena nie gra roli".  Tekst staje się początkiem wydarzeń, które doprowadzają do upadku rządu Millera. 




Taśmy Oleksego 




Październik 2007. Wprost  a poźniej Dziennik publikuje stenogramy rozmów Józefa Oleksego z Aleksandrem Gudzowatym. Były premier niewybrednie na nich określa polityków lewicy. Oleksy odchodzi z polityki. 




Afera hazardowa 




Sierpień 2009.  Cezary Gmyz i Grażyna Zawadka publikują tekst: „Wpływowi politycy i afera hazardowa", który jest jedynką Rzepy. W konsekwencji Tusk wymienia skład rządu i zmienia swoje najbliższe otoczenie. 

Taśmy Serafina. 

Lipiec 2012 Najnowsza publikacja, która wstrząsnęła polityką. Puls Biznesu publikuje zapis rozmowy Władysłwa Serafina z  Władysławem Łukasikiem, byłym szefem Agencji Rynku Rolnego. Tekst zmienia oblicze nudnego sezonu ogórkowego, dzięki niemu pojawiają się m.in. tematy nepotyzmu w Platformie. Minister Sawicki odchodzi ze stanowiska. 


11:29

Szwedzki stół z sześcioma katastrofami Platformy zaserwowanymi opozycji do wyboru

Opozycja może dziś wybierać co zje. Jak na śniadaniu w dobrym hotelu, przy szwedzkim stole. Dotychczas potrawy dla Platformy kucharzył Jarosław Kaczyński. Dziś role w kuchni się odwróciły. Kto inny serqwuje, kto inny konsumuje. Oto lista rzeczy, które opozycja dostała na tacy:






Front kleszczy smoleńskich




Janusz Palikot formułuje dziś postulat natychmiastowego odejścia premiera Tuska. To, i jego postulat międzynarodowej komisji brzmią razem jak postulaty Solidarnych z namiotu na Krakowskim Przedmieściu. 




Tymczasem PiS na razie zachowuje się powsciągliwie. Czołowy polityk partii Jarosława Kaczyńskiego, Andrzej Duda pisał na twitterze: „Proponuję zachować daleko idący spokój. Wszystko wymaga rzetelnej weryfikacji, mimo straty 2,5 roku. Sprawa jest zbyt poważna na emocje.” oraz „Całe śledztwo trzeba spokojnie powtórzyć z udziałem międzynarodowych ekspertów. Wartość rosyjskich "ustaleń" i raportu Millera jest żadna.”. Pytanie czy PiSowi uda się zachować poważny ton i nie ulec pokusie do wywołania politycznej awantury?




Najbliżej linii Platformy jest dziś Leszek Miller, który rano w RMF  rząd krytykował raczej za milczenie, niż za prace Komisji Millera: „Problem jest tego typu, że nie po raz pierwszy pojawiają się sensacyjne wieści, a prokurator generalny milczy i jego aparat milczą. I ze strony rządu też panuje milczenie. To otwiera drogę do rozmaitych spekulacji, bo jak czegoś nie ma, to coś innego tą przestrzeń wypełnia.” Miller de facto powtarza to, co pisze dziś Agnieszka Kublik w Gazecie Wyborczej, że rząd okazuje się bezradny w odpieraniu nowych teorii dotyczących przyczyn katastrofy. Ale to tylko teoretycznie zbawcza krytyka, bo faktycznie otwiera podważenie kompetencji rządu na obu polach.




Do tego wszystkiego dojdą najpewniej wyniki sekcji prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego i sprawa kolejnych pomylonych przy pochówku zwłók.




Tak, czy inaczej- rząd i PO znajdują się w dziś bardzo trudnym położeniu, czego przykładem jest reakcja dziennikarki TVP Info, która na „przekazy” Andrzeja Halickiego zareagowała: „przepraszam bardzo, ale to się wszystko kupy nie trzyma.”.




Front MSW




Pole przy sprawie okoliczności śmierci chorążego Musia jest zbieżne z dyskusją wywołaną dzisiejszą czołówką Rzeczpospolitej, z tą różnicą, że dyskusja odbywa się głównie na łamach tabloidów. Dzisiejsze tytuły Faktu: „Żona zdjęła go ze sznura”, „W ten wieczór miał się spotkać z kolegami”, „Zeznał: słyszałem trzy wybuchy w Smoleńsku- jako jedyny świadek mówił o wybuchach w Tupolewie i niezgodnej z prawem decyzji kontrolerów”, „Szef MSW: Chorąży Muś był bardzo ważnym świadkiem”, „Dziwne okoliczności śmierci kilku świadków katastrofy”. Na tym froncie, podobnie jak i przy sprawie publikacji zdjęć z kostnicy i historii aresztowania samotnej matki, pozostaje szef MSW, który kompletnie nie radzi sobie z udowodnieniem opinii publicznej, że panuje nad swoimi sprawami.




Front MSZ




Sprawa publikacji PIT-ów białoruskich opozycjonistów wywołała serię komentarzy podważających fachowość kierownictwa MSZ. O kompromitacji w tej sprawie zgodnie mówili prawie wszyscy komentatorzy. Do tego doszła sprawa nacisków na dziennikarzy wywieranych przez rzecznika MSZ. Jakby tego było mało, także na MSZ spoczywa główna odpowiedzialność za negocjacje nowego budżetu Unii Europejskiej. Dzisiejszy tweet wiceszefa dyplomacji odpowiedzialnego za sprawy unijne- Piotra Serafina nie nastraja optymistycznie. Piotr Serafin napisał: „Budżet #UE, pierwsze liczby na stole: duże i nieprzemyślane cięcia podcinające wzrost i inwestycje w Europie”. Z kolei przy dzisiejszej sprawie trotylu znów wróci kwestia wraku Tupolewa i generalnie- relacji z Rosją.




Front dopłat rolnych




Wczorajszy wywiad minister Elżbiety Bieńkowskiej w zasadzie nie wywołał większej aktywności ze strony opozycji, ale to przecież tykająca bomba. Platforma, w ostatnich kampaniach mówiła ustami ministra Rostowskiego, że dopłaty dla rolników są zagrożone ze względu na europejski sojusz Jarosława Kaczyńskiego z Davidem Cameronem. Rzecznik MSZ w piątek na twitterze dementował doniesienia ostatniego The Economista, że polski rząd jest w stanie poświęcić lwią część dopłat. Tymczasem, wywiad Bieńkowskiej może dostarczyć nowego paliwa opozycji w sprawach europejskich i doprowadzić do poważnego konfliktu PO z PSL. 




Front sądowy




Sprawa kontrowersji wokół wydatków Ministerstwa Sprawiedliwości na zakup od prywatnego inwestora budynku na gdański sąd tli się w oddali, ale donosił o niej już i TVN24.pl (który sprawę wywołał) i wczorajszy Newsweek, a sprawę dziś kontynuuje Dziennik. To nie jest rzecz o ogromnym znaczeniu, ale z pewnością jedno z oczek, gdzie polityczne sitko Platformy będzie cieknąć.




Front sportowy




Pozostawienie na stanowisku Joanny Muchy i sprawa NCS będą przypominane przy każdej okazji, gdy coś się będzie działo wokół Stadionu Narodowego. Tusk wiele zaryzykował, żyrując dalszą obecność ministry w rządzie. Dodatkowo, przejęcie PZPN przez Bońka i Koseckiego będzie spychało odpowiedzialność za wszystko, co złego się będzie działo w PZPN w kierunku Platformy. Znając dynamikę polskiej polityki i fortunę polskiej piłki, każda porażka reprezentacji będzie, od obiegłego piątku, bardziej polityczna niż kiedykolwiek.






A te 6 dań na stole opozycji to przecież jeszcze nie jest wszystko. Pozostaje sprawa in vitro, konwencji bioetycznej (nie do pogodzenia stanowisko Ewy Siedleckiej w GW i konserwatystów w PO) i światopoglądowych podziałów w PO. Sprawa finansowania Kościoła. No i inne, medialne i ważne sprawy dla codziennego życia obywateli: sytuacja w ochronie zdrowia, dług Centrum Zdrowia Dziecka, edukacja i potencjalne, następne niezręczności minister Szumilas, jakość serwisu PKP w okresach świątecznych… 




Dań, jakie PO zaserwuje opozycji może być jeszcze więcej. Czy opozycja potrafi zręcznie zabrać się do ich konsumpcji?




11:31

"Gazeta Polska": Pies, który nie wykrył trotylu przed wylotem do Smoleńska dostał order od Bronisława Komorowskiego

11:36

"Rzeczpospolita":

Pies, który nie wykrył trotylu wabi się Lont

13:40

Zarówno PiS, jak i Platforma nie mają wiarygodności w sprawie Smoleńska

Po publikacji Rzeczpospolitej błyskawicznie uformowany medialny konsensus był jasny – ta sprawa to poważny problem polityczny dla Donalda Tuska. Ale po konferencji zespołu Macierewicza widać wyraźnie, że efektywne wykorzystanie tej sprawy przez PiS może napotkać poważne problemy.Przeszkodą jest – tak jak w Platformie – totalny brak wiarygodności.

 

Obie strony sporu cierpią na podstawowy problem – brak wiarygodności. Strona rządowa jej praktycznie nie ma, po wielu wiadomości o Smoleńsku, podważających ustalenia komisji Millera, po ekshumacjach, zamianie ciał, nie wspominając już o dzisiejszym tekście Rzeczpospolitej. I niewiele zmienią tu informacje Prokuratury Wojskowej dotyczące trotylu i nitroglicerny. Mleko się już rozlało.  W tych warunkach każde posunięcie polityczne rządu będzie analizowane pod kątem wszystkich poprzednich informacji, ustaleń Millera itd.

 

Z drugiej strony, PiS ma także poważny problem. Dzisiejsze słowa prezesa Kaczyńskiego o tym, że bardzo prawdopodobna jest hipoteza o zabójstwie członka załogi Jaka, o tym że „zamordowanie 96 osób to niesłychana zbrodnia” , o możliwości sfałszowania czarnej skrzynki nie pomagają PiS wbudowaniu wiarygodności, nawet po dzisiejszej publikacji Rzeczpospolitej. Rano Andrzej Duda pisał na Twitterze o tym, że „cała sprawa jest zbyt poważna na emocje”. Kilkadziesiąt minut później Jarosław Kaczyński mówi o „niesłychanej zbrodni”. To już teraz doprowadziło do pojawienia się tezy – o której na TT napisał m.in.Konrad Piasecki – że skończyła się gospodarcza ofensywa PiSu. Później, na konferencji prasowej w Sejmie prezes PiS wezwał wprost do dymisji rządu, mówiąc także o "straszliwej zbrodni", "mataczeniu" itd. 

 

Po obu stronach barykady nie ma żadnego dobrego posunięcia,które jasno otwierałoby ścieżkę do politycznego sukcesu po tekście Rzepy.Kaczyński taką szansę miał, ale wydaje się, że obrał inną drogę.


 fot. http://twitter.com/IlonaKlejnowska


13:41

Prokuratura wojskowa: W artykule "Rzeczpospolitej" nie było trotylu

13:45

Prokuratura wojskowa: Rejestratory reagowały też na namiot Solidarnych 2010

18:20

8 cytatów, które zdefiniowały wtorek w polskiej polityce

Dziś w przestrzeni publicznej pojawiło się wiele słów i cytatów, które na długo zostaną zapamiętane. Takiego natężenia emocji nie było co najmniej od czasu sejmowej debaty na temat podniesienia wieku emerytalnego  i blokady Sejmu, którą zorganizowali związkowcy z "Solidarności". Oto siedem cytatów, które zdefiniowały wtorek w polityce - i które będą być może definiować najbliższe dni i tygodnie na krajowej scenie. 






"Polacy, którzy badali wrak samolotu, odkryli na nim ślady materiałów wybuchowych. Badania przeprowadzali przez miesiąc w Smoleńsku polscy prokuratorzy i biegli – ustaliła „Rzeczpospolita" - fragment tekstu Cezarego Gmyza na jedynce dzisiejszej "Rzeczpospolitej". 




"Zamordowanie 96 osób, w tym prezydenta RP, innych wybitnych przedstawicieli życia publicznego, to jest po prostu niesłychana zbrodnia. Każdy, kto choćby tylko poprzez matactwo, czy poplecznictwo miał z nią cokolwiek wspólnego, musi ponieść tego konsekwencje, w tym kierunku będziemy działali" - Jarosław Kaczyński na posiedzeniu sejmowego zespołu ds. katastrofy smoleńskiej. 




"Żądamy dymisji rządu Tuska. Nie może być tak, by rządzili ludzie, którzy w sprawie straszliwej zbrodni mataczyli przez przeszło 30 miesięcy"  - Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej w Sejmie. 




"Ponadto cząstki jonizowane o masie podobnej do tych, jakie zawierają materiały wybuchowe, w tym trotyl, zawierają także przedmioty użytku codziennego - na przykład wykryto je w rozstawionym namiocie z PCV" - płk. Szeląg na konferencji prasowej. 




"Wygląda to na wielkie oszustwo. Doszły nas słuchy, że grupa kilkunastu specjalistów zebrała się w Kancelarii Premiera, żeby opracować jakąś reakcję, ale niestety wygląda to na to, że jest to ta reakcja" - Jarosław Kaczyński o oświadczeniu prokuratury. 




"Trudno wyobrazić sobie współdziałanie Polaków w sytuacji, w której lider polityczny ubiegający się o władzę, dzieli ludzi w sposób kategoryczny - na zwolenników tezy, że rząd współuczestniczył w zbrodni zabójstwa prezydenta i 95 obywateli w katastrofie smoleńskiej. Nie sposób ułożyć sobie życie w jednym państwie z ludźmi formułującymi tego typu wnioski" - premier Tusk o słowach Jarosława Kaczyńskiego. 




"Nie wiem, czy pan Tusk chce mnie zamordować, czy też ograniczy się do banicji" - Jarosław Kaczyński o słowach premiera Tuska. 




Bonus: "


18:27

Don Draper w spocie wyborczym Obamy nowołuje do wczesnego głosowania

Jon Hamm, aktor znany przede wszystko jako Don Draper z kultowego serialu "Mad Men" wystąpił w sieciowym klipie, który sztab Obamy przygotował by zachęcić mieszkańców kluczowego stanu Kolorado do wczesnego głosowania. 



http://youtu.be/1nCxlqjS7cc
 


19:26

Hofman:

Wznawiamy cykl debat o naprawie państwa. Jutro rybołówstwo

21:21

Forward - przebój na miarę "Yes, We Can"?

Czy "Forward" powtórzy drogę "Yes, We Can", piosenki kampanii Baracka Obamy z 2008 roku? Choć za jedną i za drugą piosenkę odpowiada producent Fred Goldring, chyba jednak nie będzie to podobny hit. "Forward" został napisany przez Gregga Alexandra i Danielle Brisebois, zabrakło jednak will.i.ama - zamiast niego w nagraniu wzięli udział Ne Yo, Johnny Rzeznik, Herbie Hancock, Delta Rae i Natasha Bedingfield.


Ponad 300 tysięcy wyświetleń w cztery dni to jednak nie jest zły wynik.  Dla porównania - Yes, We Can w ciągu 4 lat obejrzano na oficjalnym kanale ponad 24 miliony razy.


http://youtu.be/1GOwfCSiuGg




21:57

Yes, We Plan. Julianne Moore w spocie Planned Parenthood

W klipie wyprodukowanym przez Planned Parenthood “YES WE PLAN”, celowo stylizowanym na znane z 2008 roku wideo "Yes, We Can" pojawia się piosenkarka Mary J. Blige, aktorka Julianne Moore i Q-Tip. Podobnie jak to było w "Yes, We Can" melorecytują słowa wypowiedziane przez Baracka Obamę. To jeden z wysiłków Demokratów, by zdobyć głos pożądanej grupy demograficznej - to poparcie kobiet może zadecydować o tym, kto wygra wybory prezydenckie.


http://youtu.be/dyIB1Z6xV3Q