Relacja Live

27.10.2012

08:58

PILNE:

Trzeba powtórzyć wybory w PZPN. Działacze twierdzą, że nic nie pamiętają

11:49

Ostatnia prosta. Top spoty w amerykańskiej kampanii prezydenckiej

Do wyborów pozostało mniej niż dwa tygodnie, i zarówno sztab Obamy jak i Romneya powoli przygotowują się do ostatniego, finałowego sprintu w tym wyścigu. W przypadku Romneya ma to oznaczać znaczne zwiększenie ilości kupowanego czasu antenowego. Sztab kandydata GOP ma - tak jak Obama w 2008  - pokazać 30 minutowy "spot" (infomercial) w kluczowych stanach. Ani jednej, ani drugiej stronie nie brakuje pieniędzy. To jednak sztabowcy Romneya planują na koniec kampanii znaczne zwiększenie ilości emitowanych klipów wyborczych. Oto najnowsze i najważniejsze z mijającego tygodnia. 




Unbreakable


Nadawany tylko na Florydzie spot, który jest odpowiedzią na krytykę Republikanów dotyczącą tego, jak Obama zachowuje się wobec Izraela. W klipie wykorzystano fragmenty ostatniej debaty, gdy prezydent mówił o swojej podróży do Izreala (był tam jednak tylko jako senator, po objęciu władzy nie było oficjalnej wizyty). 



http://youtu.be/t-IhBWsI4Eo
 


Healed? 


Klip Romneya w którym wyborcy są straszeni polityką zagraniczną prezydenta. 





http://youtu.be/db9SW9QmYNM
 


The American Decline 


Super PAC Newta Gingricha przygotował ten klip wideo, w którym pokazana jest apokaliptyczna wizja Ameryki w II kadencji prezydenta Obamy. Klip można łatwo uznać za parodię, ale jest zrobiony jak najbardziej serio. 



http://youtu.be/642KbtSiMbA
 




No One Was Looking


Sztab Obamy  wraca do podstawowego argumenty używanego przeciwko Romneyowi w tej kampanii: zależy mu tylko na bogatych. W klipie wykorzystano słynny komentarz o "47%". 





http://youtu.be/GYZjd8T2i_4
 




Rebuilding 


Pozytywny klip Obamy, w którym zderzono ze sobą plany gospodarcze prezydenta i jego kontrkandydata. 





http://youtu.be/74-ibBqGPXg
 




Find a way


Spot Romneya podsumowujący jego przejście do centrum - podkreślane są jego dokonania "ponadpartyjne" w Massachussets i zderzone z porażką jaką pod tym względem miał być  Obama. 



http://youtu.be/8F10sxXXtpQ
 




15:02

Tydzień w 7 zdaniach. Kaczyński o państwie Tuska, Tusk o hucie, Szczerski o MSZ

Tydzień rozpoczął się od nowej inicjatywy Platformy w sprawie in vitro, a skończył się nowym problemem dla rządu - historią z Opola. Oto kilka cytatów, które najlepiej oddają to, jaki był mijający tydzień w polityce. 


"Wyjątkowa bezwzględność wobec bezbronnej kobiety, ale co więcej, także wobec dzieci. Państwo potrafi tutaj być bezwzględne i brutalne, można powiedzieć okrutne. (...) Takie mamy dzisiaj państwo, takie jest państwo Tuska". Jarosław Kaczyński o aresztowaniu matki dwójki dzieci w Opolu, 26 X 2012 




"Ten zakład jest dla nas najlepszym dzisiaj w Polsce przykładem, że można podnieść się z kolan na dosłownie dzień przed upadkiem (...)" - premier Donald Tusk o Hucie Stalowa Wola, 26 X 2012




 Na czas negocjacji unijnego budżetu PiS nie będzie podejmował żadnych działań, którymi po fiasku negocjacji Tusk mógłby próbować usprawiedliwić swoją porażkę" - Joachim Brudziński o odsunięciu w czasie wniosku PiS o konstruktywne wotum nieufności. 25 X 2012 


"W związku z tym będę oczekiwał od pani minister, której dymisji nie przyjmuję, podjęcia działań naprawczych do końca tego roku". - premier Donald Tusk  o sytuacji wokół dachu Stadionu Narodowego 24 X 2012  


"Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie może być ministerstwem wycieków zagranicznych" - Krzysztof Szczerski komentując wpadkę MSZ z pomocą dla białoruskich opozycjonistów. 24 X 2012 


"Ja zapraszam pana prezesa Kaczyńskiego do resortu. Pokażę mu, czym się różni aborcja od in vitro". - minister Bartosz Arłukowicz o słowach Jarosława Kaczyńskiego o "15 tysiącach aborcji"  24 X 2012 


"Czuję się politycznie odpowiedzialna za tę sytuację" - minister Joanna Mucha o meczu Polska-Anglia 24 X 2012 


fot. totalpolitics.com/Antonello Sticca


19:21

Twój pierwszy raz. Głosowanie jest jak seks?

Byłem bardzo zdenerwowany. To było tak dawno. Pytałem siebie, czy zrobiłem wszystko jak należy, czy o niczym nie zapomniałem... To cytaty z klipu wyprodukowanego ponad pół roku temu przez kampanię francuskiego prezydenta Francois Hollande\\'a (wtedy dopiero kandydata na ten urząd). Wśród opisujących swój pierwszy raz sztabowców jest też jego syn. Mówiąc o swoim pierwszym razie, nie odnoszą się do momentu, w którym stracili dziewictwo. Opisują swoje pierwsze wybory, pierwszą kampanię, przy której pracowali, chodząc od domu do domu odwiedzając potencjalnych wyborców. Klip nie wywołał żadnego poruszenia, może dlatego, że to Francja? A może dlatego, że to dość często używany motyw?



Gdy Lena Dunhan, aktorka, scenarzystka i reżyserka, twórczyni popularnego serialu "Girls", nagrała klip dla reelekcyjnej kampanii Baracka Obamy, w którym porównywała głosowanie po raz pierwszy do pierwszego razu, prawica w Stanach zawrzała...


http://youtu.be/o6G3nwhPuR4


Szokujące? Nie za bardzo. Fani serialu "Girls" od razu rozpoznają styl typowy dla Dunham. Obsceniczne? Raczej nie. Wulgarne? Ani trochę. Zabawne? Niekoniecznie - albo kupujesz styl Leny, albo nie. Czy to był pierwszy raz, gdy głosowanie po raz pierwszy zostało po raz pierwszy porównane do seksu? Oczywiście, że nie. Można nawet powiedzieć, że to motyw nieco zdarty.

Skorzystał z niego sztab Putina porównując głosowanie na Władimira do pierwszego razu z miłości:


http://youtu.be/Noo0lzJILaM



Osiem lat temu magazyn Reason zabrał się za ten temat na poważnie - opisując głosowanie i seks jako czynności intymne, które mają swoje konsekwencje, także publiczne. To czynności, z których możemy być dumni, ale które czasem są dla nas powodem do wstydu. Cały tekst pod tym linkiem.


Oburzenie konserwatystów i Republikanów na klip Leny Dunhan nie może dziwić, w końcu to końcówka kampanii wyborczej, trudno oczekiwać, że nie skorzystają z okazji do krytyki sztabu Baracka Obamy. Wydaje się jednak, że sami nie pamiętają, że ten motyw wykorzystał także sam Ronald Reagan w 1980 roku. Prawie równo 32 lata temu ówczesny kandydat Partii Republikańskiej na prezydenta zażartował publicznie, że głosowanie na Republikanina jest jak pierwszy raz - "chwilę poboli, a potem jest po prostu świetnie" (“I know what it’s like to pull the Republican lever for the first time, because I used to be a Democrat myself, and I can tell you it only hurts for a minute and then it feels just great").


Za wszystkich przykładów spot ze sztabowcami Hollande\\'a wydaje się być najbardziej szczery - i najmniej dosłowny. Nie został wyprodukowany dla taniego poklasku, dla jednego grepsu, choć korzysta z dwuznaczności - klip do zobaczenia na Daily Motion.



Czy głosowanie to czynność intymna? Nie da się ukryć, że w Polsce pytanie o to, na kogo głosowało się w ostatnich wyborach, to jedno z tych pytań, których się nie zadaje publicznie.



20:08

MSW:

Policja nie miała wyboru w sprawie matki z Opola. Kobieta nie zgodziła się, żeby zamiast niej do aresztu poszły dzieci

22:10

Kaczyński:

Za naszych rządów można było cofać zegarki o dwie godziny