Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
18.10.2012
08:18
09:31
Temat spawania stał się niespodziewanie - dzięki słynnym już słowom premiera Tuska o bezrobotnym politologu i spawaczu - jednym z bardziej istotnych symboli w bieżącej polskiej polityce. Janusz Palikot na konferencje prasową przyniósł spawarkę, a tłem wczorajszej konfy Jarosława Kaczyńskiego było m.in zdjęcie spawacza. Ale jak się okazuje, za oceanem spawanie (i iskry) mają swoje znaczenie w spotach wyborczych. Reprezentują wzrost gospodarczy i spadek bezrobocia.
Na kwestię symboliki spawania po raz pierwszy zwrócił uwagę magazyn Campaings and Elections. Sprawa ta pojawiła się w trakcie prawyborów Partii Republikańskiej, gdy niemal wszyscy kandydaci pokazali spoty wyborcze, w których spawanie odgrywało istotną rolę.
Oto spot Mitta Romneya. Spawanie pojawia się, gdy Romney mówi o swoim planie, który ma sprawić że Amerykan będzie "maszyną tworzącą miejsca pracy".
http://youtu.be/H3a7FC0Jkv8
W tym klipie sam Romney przechodzi obok spawacza wykonującego swoją pracę:
http://youtu.be/W4ypqKig9_I
W spocie Perry\\'ego spawanie także łączone jest z miejscami pracy.
http://youtu.be/8EL5Atp_vF0
Identyczna symbolika występuje w spocie Ricka Santorum. Spawacz=miejsca pracy
http://youtu.be/3fKXkAhAFts
Spawanie występuje także w klipie Hermana Caina.
http://youtu.be/nSpsOwTo01g
Spoty wyborcze mają swoją określoną symbolikę. W trakcie prawyborów GOP spawanie było hitem, jeśli chodzi o przekaz związany z miejscami pracy. Być może pojawi się także w spotach Platformy w kolejnej kampanii wyborczej, chociaż biorąc pod uwagę krytykę jaką spadła na premiera, jest to wątpliwe. W USA ta symbolika jest używana przede wszystkim ze względu na to, że walka wyborcza toczy się o kilka kluczowych stanów w tzw. Pasie Rdzy - gdzie zniknęło dziesiątki tysięcy takich miejsc pracy, m.in. dla spawaczy i robotników. Platforma musi więc znaleźć analogiczną symbolikę jeśli chodzi o Polskę, by skutecznie mówić o walce z bezrobociem.
11:19
Gospodarka to jeden z kluczowych tematów dyskusji politycznej w nowym sezonie. Ale jak wynika z najnowszego, comiesięcznego sondażu CBOS, pokazującego oceny pracy gabinetu Donalda Tuska, to właśnie gospodarka jest jego najsłabszym punktem. To badanie, przeprowadzone przed "drugim expose" premiera (4-10 października), nie zawiera dla niego praktycznie żadnych pozytywnych informacji.
Jak czytamy w komunikacie CBOS: "
W pozostałych kategoriach oceny rządu uległy minimalnemu pogorszeniu. Jak pisze CBOS: "
"
12:22
PiS w poniedziałek organizuje konferencję "Więcej pracy" poświęconą bezrobociu. Tłem konferencji będzie pusta fabryka w Ursusie. fot. http://twitter.com/AdamHofman/
13:07
Tina Brown, sprowadzona do amerykańskiego Newsweeka, by uratować go przed upadkiem, ogłosiła dziś, że kończy misję ratunkową. A amerykański Newsweek nie będzie się już ukazywał na papierze, tylko w formacie cyfrowym - już na początku 2013 roku. Ostatni papierowy Newsweek ukaże się z datą 31 grudnia 2012.
Więcej pod tym linkiem.
13:17
13:28
13:33
13:38
Serwis Outside The Beltway opisuje, kim są w tym momencie wyścigu w USA wyborcy niezdecydowani ;utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+OTB+%28Outside+The+Beltway+%7C+OTB%29&utm_content=Google+Feedfetcher
14:50
Konferencje prasowe, na których kolejni ministrowie rządu Donalda Tuska przedstawiają elementy "drugiego expose" są już stałym elementem każdego cyklu informacyjnego w tym tygodniu. Ministrowie przedstawiają kolejne pomysły, tak jak dziś Michał Boni i jego "Państwo Optimum" czy wcześniej minister Nowak i program "Mieszkanie dla młodych". Ale już teraz staje się wyraźnie widoczne - częściowo ze względu na wydarzenia zewnętrzne - że impet rządu i Platformy po "drugim expose" wyhamowuje. To także rezultat niespójnej i niejednolitej strategii w budowaniu przekazu po piątkowym wystąpieniu.
Ta strategia składa się z dwóch elementów. Po pierwsze, premier Tusk w serii wypowiedzi medialnych po drugim expose miał na celu wyjaśnić o co w nim chodziło. Po drugie, daw trakcie cyklu konferencji prasowych kolejne elementy expose wyjaśniają ministrowie.
Jednak tuż po expose, premier Tusk w wypowiedziach medialnych został zmuszony do bronienia siebie i swojego rządu (a także klubu PO) na wielu płaszczyznach: od sondaży, przez Amber Gold po aborcje i in vitro. Czasu na komunikowanie treści i założeń expose zostało w tych wypowiedziach bardzo niewiele. Premier został zmuszony do defensywy, i przez to w pewnym sensie sam wyeliminował się jako najbardziej skuteczna medialnie osoba w całym rządzie (nie wspominając o PO) - przynajmniej w zakresie expose.
Co do prezentacji ministrów, to na pewno skuteczne jest to, że przynajmniej w niektórych przypadkach pojawiły się próby określenie i zdefiniowanie rozbitych na dziesiątki mniejszych elementów prac. Nazwa "Państwo Optimum" czy "MDM" (Mieszkanie dla Młodych) to przynajmniej próby określanie i zdefinowania tego co sie robi, a nie tylko wymienienia kilkudziesięciu mniej lub bardziej związanych ze sobą rzeczy.
Widać jednak, że w samym expose zabrakło próby nazwania całego nowego projektu politycznego. Jarosław Makowski proponował na łamach serwisu Instytutu Obywatelskiego określenie "Nowy Ład Tuska". I chociaż to określenie - kojarzące się Rooseveltem - może być krytykowane, to jednak jest próbą holistycznego ujęcia całego projektu. Takiej próby - w warstwie retorycznej - zabrakło w wystąpieniu premiera, którego jedynym łatwo zapamiętywalnym elementem była nazwa "Inwestycje Polskie" i obietnica rozszerzenia urlopu macierzyńskiego. To ułatwiłoby "sprzedawanie" całego wystąpienia. Np. propozycje gospodarcze Obamy Biały Dom nazywał systematycznie "New Foundation".
Premier zapowiedział, że na wiosnę pojawi się "wszędzie w Polsce". Zapowiedział również, że kilka wizyt w naszym kraju odbędzie się jeszcze w 2012 roku. Ale gdyby "Tuskobus II" ruszył bezpośrednio po expose, uzupełniany jedynie wsparciem ministrów, to polityczne momentum rządu nie wypaliłoby się tak szybko. To był moment, gdyby połączyć go z odpowiednimi miejscami odwiedzanymi przez premiera, na "sprzedanie" expose - bez medialnego filtra, bezpośrednio w kraju. Ale teraz Tusk będzie musiał po raz kolejny odbudować polityczny impet uzyskany po drugim expose.
fot. Maciej Śmiarowski KPRM
16:27
20:12
W wyborach w Wielkiej Brytanii w 2010 roku odnotowano najwyższą frekwencję od 13 lat - przyczynić się do tego miały dyskusje w mediach społecznych. W Stanach Zjednoczonych osoba kandydująca do Senatu, która miała więcej znajomych na Facebooku, wygrała w 8 na 10 wyścigów. Szacuje się, że w 2010 roku jeden mail, który został wysłany do 60 mln użytkowników Facebooka, skłonił 340 tysięcy ludzi, którzy wcześniej nie byli pewni, czy zagłosują, do wzięcia udziału wyborach.
W Polsce polityka to jeden z ulubionych tematów dyskusji w internecie. Jak widać, nie odbiegamy w tym od np. Stanów Zjednoczonych. Jak się okazuje, dyskusje w sieci mogą wpłynąć na decyzje przy urnie wyborczej - szacuje się, że 40% wyborców przed podjęciem decyzji, na kogo zagłosować, uda się po pomoc do społecznościówek.
Jak social media wpływają na narrację polityczną? Dwa przykłady z ostatnich dni. Podczas wtorkowej drugiej debaty prezydenckiej Mitt Romney użył sformułowania "binders full of women". Okazało się, że to było najczęściej wyszukiwane hasło związane z tą debatą. Natychmiast, jeszcze w czasie debaty, zaczęły powstawać związane z nim fanpage i grupy na FB, blogi i memy. Domena BindersFullOfWomen.com została błyskawicznie kupiona. A Demokraci walcząc o głosy kobiet od środy zaczęli atakować Mitta Romneya przy użyciu tego sformułowania. W Polsce po blamażu na Stadionie Narodowym (który zamienił się w Basen Narodowy) nikt nie atakował rządzących lub PZPN-u ostrzej niż internauci.
Dzięki uprzejmości organizacji Open Site możemy przedstawić poniższą infografikę. To kopalnia wiedzy, co prawda przede wszystkim dotycząca stanu relacji media społecznościowe-polityka w USA, ale pewne tendencje w Polsce są takie same:
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.