Relacja Live

13.10.2012

08:27

Wyborcza na jedynce: Premier wraca do gry, Rzepa: wraca interwencjonizm, Fakt: Donald Coperfield



Jedynki: Tusk obronił rząd (Gazeta Wyborcza),  Donald Coperfield. Premierze magiku skąd wyczarujesz obiecane miliardy? (Fakt), Rok urlopu macierzyńskiego (Super Express), Jaki koszt ocalenia Tuska? (RZ), Mordercze stawki (Nasz Dziennik: Dziesięciokrotny wzrost opłat za ogólnopolskie koncesje radiowe uchwalił wczoraj Sejm).




-- JEDYNKA GAZETY: „Tusk obronił rząd. Premier wraca do gry. Zamiast romatycznych wizji i przegranych wojen proponuje Polakom doraźniejsze marzenia: miliardy na inwestycje, pracę, nowoczesne komisariaty. Niemowlaki- dłużej przy piersi”.




-- NACZELNY RZEPY NA JEDNCE: „Już w tej chwili mamy jeden z większych udziałów państwa w gospodarce w naszym regionie Europy. Premier chce to jeszcze zwiększyć. Ludzie z politycznego nadania, zarządy na telefon, stają się głównymi maklerami i decydują o kierunkach rozwoju gospodarki. Więcej kontroli, więcej interwencjonizmu i opieki socjalnej. (…)Donald Tusk zaproponował nam wczoraj dramatyczny zwrot. Ostateczne odejście od wartości rynkowych na rzecz interwencjonizmu państwowego. Propagowanie etatyzmu, regulacji i ograniczenia przedsiębiorczości. Model, który jest znaczącym krokiem w tył. W stronę rzeczywistości, jaką znamy z PRL.”- pisze Tomasz Wróblewski. 




-- SMOLAR: EXPOSE NIE BYŁO WIELKIE, ALE UDANE- mówi w GW Aleksander Smolar.




-- NIEKTÓRE TYTUŁY O EXPOSE: „Mały realizm Tuska” (GW), Gomułka: Nie ma nowych pieniędzy na pomysły Tuska (GW), Premier inwestuje, tyle że z cudzej kieszeni (RZ), Sporo dziegciu w beczce miodu (RZ), Dobre pomysły, brak szczegółów (RZ),Szwedzki wzór na dużo dzieci (RZ)




-- MAREK BEYLIN- komentarz na jedynce Wyborczej: „Wystąpienie było pełne konkretów, co dawało oddech w morzu paplaniny, do jakiej przyzwyczaili nas politycy. Daje też rzeczową podstawę do rozliczania rządu i PO. Ale Tusk powinien wiedzieć, że rachunek otrzyma nie tylko za to, co ogłosił, lecz także za to, co pominął lub tylko rytualnie zaznaczył. Mało usłyszeliśmy o tym, jak rząd chce zmniejszyć bezrobocie, choć od lat te działania są nieskuteczne. I, sądząc z tego pominięcia, takie zostaną. Milczał premier o kulturze, jakby w kryzysie była niekoniecznym luksusem. Łatwo o obawę, że to na niej rząd zamierza oszczędzać. Byłby to błąd, bo kultura to wielka broń demokracji w sporze z autorytarnymi i populistycznymi ułudami.”




-- PREMIER JUŻ CUDOW NIE CZYNI- pisze w Rzepie Piotr Gursztyn: „Ale widać, że bitwa została wygrana z trudem. Przeciwnik, czyli opozycja, wcale nie wygląda na pokonanego. Raczej na kogoś, kto wie, że to dopiero pierwsza próba, i że czas pracuje na korzyść przeciwników rządu Donalda Tuska. Nie jest też pewne, czy retoryczne popisy premiera – słabsze niż kiedyś – docenią odwracający się od PO wyborcy. (…)W Platformie panuje przekonanie, że formacja Tuska będzie gwałtownie tracić. Nawet dziesięć punktów poparcia. Może nawet się rozpaść. Na horyzoncie nie widać drugiej osoby, która ma autorytet akceptowany przez wszystkie środowiska w PO. (…)Na razie Tusk odbił się dzięki swojemu piątkowemu wystąpieniu. Przynajmniej w opinii posłów jego partii i najwierniejszej części elektoratu. Rozstrzygną jednak sondaże. Pozycja Donalda Tuska zależy wyłącznie od nich, a nie od debaty w Sejmie.”




-- GURSZTYN O SCHETYNIE: „Jak mówi „Rz" jeden z najbardziej znanych polityków PSL, szczególną satysfakcję z tego czerpie Grzegorz Schetyna. Rywal Tuska numer jeden zaczął głosić tezę, że „Donald dołuje sondaże Platformy". Satysfakcja Schetyny wynika z tego, że w ten sposób odwraca słowa Tuska z poprzednich lat, kiedy twierdził, że to jego rywal był wizerunkowym kłopotem partii. Po piątkowym wystąpieniu premiera też nie ukrywał swojej radości, że szef rządu nie był w najlepszej formie i nie osiągnął sukcesu.”




-- WITOLD GADOMSKI w Gazecie: „[P]remier przelicytował opozycję, która nie była w stanie skrytykować tego, co w programie rządowym jest najbardziej niebezpieczne: że państwowy moloch, który rząd zamierza stworzyć, zniechęci prywatny, zwłaszcza zagraniczny kapitał, do inwestowania w Polsce. A decyzje o rozwoju gospodarczym zostaną przekazane w ręce polityków i urzędników, którzy nie raz pokazali, że nie mają wielkich talentów menedżerskich. Przy okazji iluś kolesi dostanie dobrze płatną pracę. Wystąpienia posłów opozycji były anemiczne, a krytyka sprowadzała się do rytualnych ataków na bierność rządu w obliczu kryzysu. Ataków niesprawiedliwych, bo Tusk zaproponował aktywne działanie. Tyle że może się ono skończyć katastrofą.  Na koniec rząd uzyskał wotum zaufania bezpieczną większością głosów i premier powróci do rodzinnego Gdańska zadowolony. A za rok lub dwa będzie musiał zdać sprawozdanie z wykonania obietnic i planów.”




-- NA KŁOPOTY SAM TUSK JUŻ NIE WYSTARCZY- pisze w GW Mirosław Czech: „Od ponad roku widać, że z Tuska uszło powietrze. Stracił sporo charakteryzującej go energii w dążeniu do celów. I jakby miał coraz większe trudności w zdefiniowaniu owych celów. Rządzi, bo rządzić musi. Bez wizji jednak i planu dla Polski. Wspiął się na szczyt i z powodu własnych działań oraz czynników obiektywnych jest na nim sam. (…)  Piątkowe wystąpienie tego nie zmieniło. Tusk stał się przeciwieństwem Kaczyńskiego - bezapelacyjnego dziś przywódcy prawicy, emanującego spokojem i sposobiącego się do przejęcia władzy. Przez zaniechania oraz brak strategii Tuska i PO szef PiS jest dziś bliżej osiągnięcia tego celu. Do wyborów pozostały trzy lata. Tusk ma więc czas, by odwrócić niekorzystny trend. Warunek to przyjęcie do wiadomości, że nie chodzi wyłącznie o nacierający na nas kryzys gospodarczy z Europy, lecz również o kryzys sposobu rządzenia przez koalicję PO-PSL i kryzys samej Platformy.”- pisze Czech.




-- DROGA TUSKA: Z LIBERAŁA ETATYSTA- pisze w Gazecie Adam Leszczyński: „Spadająca popularność PO pokazuje, że coraz więcej ludzi uważa rząd Tuska za niesprawny - i w expose nie znalazło się nic, co mogłoby przekonać, że tym razem będzie inaczej. Ciekawsza dla mnie była jednak przemiana ideowa premiera, której kolejny akt właśnie widzieliśmy. Jak zauważył mój redakcyjny kolega Witold Gadomski, Tusk był kiedyś liberałem, który receptę na szybki rozwój widział w prywatyzacji. Dziś stał się etatystą - to niemodne słowo warto dziś odświeżyć.”




-- KOMENTARZE W FAKCIE: ŻAKOWSKI: „Uwierzyłem w słowa Donalda Tuska”. WARZECHA: „Tusk jak Cyrankiewicz. (…) PO zapewne zyska w sondażach kilka punktów, ale na krótko””. KONTEK: „Nie mieliśmy lepszego premiera niż Tusk. I szybko lepszego mieć nie będziemy. I takie szmondaki jak my, dziennikarze, winniśmy potrafić to przyznać”. 




-- RAFAŁ HIRSCH NA BLOGU: „Najważniejsze jest to, że rząd bardzo dobitnie podkreślił, że mając do wyboru wykluczające się nawzajem priorytety w postaci obniżania deficytu i walki z długiem publicznym z jednej strony i promowania wzrostu gospodarczej przez wspieranie inwestycji i rynku pracy z drugiej strony wybiera priorytet drugi. I to jest bardzo dobry wybór.”




-- PAWEŁ JABŁOŃSKI w Rz: „Keynes to przy Tusku mały manipulator. On przez wielkie publiczne inwestycje wyciągnął z recesji największą gospodarkę świata, ale amerykański rząd za to zapłacił. Plan naszego rządu jest równie ambitny, ale za to jego niewątpliwie duże koszty zostaną skrzętnie poukrywane.”




-- PROF. GOMUŁKA W SE: „[R]ząd upodabnia się do populistycznej opozycji. Tak było także w przeszłości. Gdy była potworna presja ze strony Samoobrony, rząd Millera reagował, stając się coraz bardziej populistyczny. Ludzie zdają sobie sprawę z tego, że obietnice polityków są prawdopodobnie mało realistyczne. Nie są jednak przygotowani na jakiś realistyczny program. W miejsce jednego cudu żądają innych cudów. I politykom uchodzą takie manipulacyjne działania.”




-- PREMIER ZACZĄŁ SPRAWOWAĆ WŁADZĘ NAD INNYMI, nie z innymi- pisze w GW prof. Krystyna Skarżyńska: „Wierzy w swoją wielkość czy - przeciwnie - jest niepewny? Stracił wiarę w siebie czy w ludzi? A może uważa, że szczera rozmowa zmusiłaby go do wyraźnego określenia swoich wartości i politycznej ideologii, a to mogłoby zniechęcić niektórych dotychczasowych jego zwolenników? Z różnych powodów - psychologicznych i politycznych - pięć lat sprawowania urzędu premiera zwiększyło dystans między Tuskiem a społeczeństwem. A tymczasem obywatele nie są głupsi od swoich przywódców, potrafią dostrzec, gdzie jest ich interes. I lubią, kiedy są traktowani poważnie.”




-- PARTIA NAZBYT SKRZYDLATA- pisze w Rzepie Michał Szułdrzyński: „Problemem Platformy nie jest to, że stała się zakładnikiem księdza lub Watykanu. Stała się zakładnikiem sprawowanej przez siebie władzy i ofiarą unikania jakichkolwiek projektów politycznych czy ideowych. Potwierdziło to zresztą piątkowe wystąpienie premiera. Inwestycje to chyba jedyna rzecz, co do której w partii Tuska panuje zgoda. Środowe głosowanie udowodniło, że chyba nic poza tym. Dlatego głosowanie nad wotum zaufania nie rozwiązuje problemów, które ma PO. Bo ucieczka do przodu, jaką zaproponowały władze Platformy, jest radykalną próbą zdyscyplinowania swoich szeregów. Jak pokażę za chwilę bardzo ryzykowną.”




-- KOALICJA STRACHU- pisze Nasz Dziennik: „Wotum zaufania, o które wystąpił wczoraj Donald Tusk dla swojego rządu, to pytanie własnych posłów, czy popierają własnego premiera, i próba przestraszenia ich wizją weryfikacji w przyspieszonych wyborach.”




-- TABLOIDY ANALIZUJĄ MOWĘ CIAŁA premiera- Fakt: „Wściekły, zły, skoncentrowany”, Super Express: „Tusk był wystraszony jak sarna”. 




-- O TYM PREMIER ZAPOMNIAŁ POWIEDZIEĆ- wylicza Fakt: „Kiedy się poprawi sytuacja w szpitalach i przychodniach? Dlaczego liczba i pensję biurokratów wciąż rosną? Co dalej z podatkami? Ile jeszcze państwo z nas ściągnie? Kto rozprawi się z oszustami, którzy rozkradają Polskę? Czy będzie nas stać na kredyty mieszkaniowe? Miałó być lepiej w szkołach? A jak jest? Poprawy nie widać?”




-- FAKT ocenia też wiarygodność propozycji premiera- „Obietnice czy obiecanki?”- za „realne” ocenia tylko wydłużenie urlopów macierzyńskich i miliardy na inswetycje. Resztę zapowiedzi uznaje za „nierealne”. 




-- SKWIECIŃSKI w Rzepie o Nagrodzie Nobla: „Tę groteskę trzeba po prostu zacząć traktować tak, jak na to zasługuje. Czyli jako kolejną pocieszną środowiskową premię, przyznawaną komuś, kto na danym etapie wzbudzi zachwyt europejskiego lewactwa. Nie denerwujmy się. Co roku będziemy mieli większą uciechę.”




-- RYSZARD KALISZ NA FB: „Przemówienie Donalda Tuska nie zrobiło na mnie większego wrażenia. Premier był dziś retorycznie słaby i sprawiał wrażenie, jakby robił to z "musu".




-- DOKĄD ZMIERZA ŚWIAT I POLSKA? Na to pytanie odpowie dziś na debacie SLD prof. Grzegorz Kołodko. 11.00 - SEJM RP




11:07

Obama w defensywie. Top spoty w amerykańskiej kampanii prezydenckiej

Czwartkowa debata wiceprezydencka w Kentucky nie była tak przełomowa dla wyścigu, jak pierwsze starcie Obamy i Romneya w Denver w zeszłym tygodniu. Od tego czasu to prezydent Obama jest w defensywie, a Romney systematycznie zaczyna zdobywać przewagę w sondażach. Spoty wyborcze z tego okresu to efekt debaty, która miała większy wpływ na zmianę kierunku wyścigu niż konwencja Republikanów w Tampa. Oto najnowsze spoty wyborcze w USA. 






"Helping The Middle Class" - spot Romneya, w którym wykorzystano materiały z debaty w Denver. Sztabowcy kandydata GOP wykorzystali także fakt, że w czasie debaty Obama (gdy Romney przemawiał) miał zwyczaj spoglądania w dół. 



http://youtu.be/7iBCEAdO0Tc
 


"Putting Jobs First" - kolejny gospodarczy spot Romneya wykorzystujący katastrofalną dla Obamy debatę w Denver. 



http://youtu.be/3kCnpnz16Pk
 





"Economic Growth" - spot Obamy emitowany w siedmiu kluczowych stanach, w którym Romney atakowany jest za jego plan podatkowy. 





http://youtu.be/3kCnpnz16Pk
 




"Decision" - kolejny w tej kampanii klip Obamy skierowany do kobiet, atakujący Romneya za jego podejście do aborcjii. 



http://youtu.be/1eQGoQSOOM4
 




Temperatura wojny telewizyjnej nieco spadła w ostatnich dniach. Nie było jak widać zbyt wielu mocnych spotów, a oba sztaby trzymają się raczej wyznaczonych wcześniej torów. Ponieważ do wyborów zostało jeszcze tylko nieco ponad 3 tygodnie, a Obama może zacząć wyraźnie przegrywać - jeśli nie poradzi sobie w debacie w Nowym Jorku we wtorek  - to i temperatura spotów może się zmienić. 








16:31

Tusk w poniedziałek wystąpi u Lisa i Olejnik

Donald Tusk będzie w poniedziałek wieczorem dominował w mediach. Najpierw będzie gościem Moniki Olejnik w "Kropce nad i" a później Tomasza Lisa. Celem wystąpień premiera ma być zapewne przedstawienie założeń "drugiego expose". 


17:25

Palikot chce odzyskać inicjatywę. Na kongresie w Krakowie pokazuje program gospodarczy i zapowiada projekt konstytucji opartej na wolności

Na kongresie dla przedsiębiorców w Krakowie - który odbył się w industrialnym wnętrzu hali Starej Zajezdni w centrum Kazimierza - Ruch Palikota nie tylko przedstawił liberalny program gospodarczy. Lider ugrupowania zapowiedział szereg inicjatyw politycznych, które mają jego partii przywrócić polityczną inicjatywę. Palikot chciał wykorzystać okazję jaką dało mu expose Donalda Tuska. Na kongresie - w którym wielokrotnie padły nawiązania do pierwotnego programu Platformy, wystąpił m.in. Andrzej Olechowski - Palikot dokonał swoistej rekalibracji swojego ugrupowania. Naczelnym hasłem - wolność. Na kongresie pojawił się także Guy Verhofstadt, szef grupy ALDE w PE, który w przemówieniu przekonywał do idei ścisłej integracji europejskiej. 




Na kongresie pojawiło się kilka tysięcy osób, przedsiębiorców, biznesmenów a także sympatyków i aktywistów Ruchu Palikota z różnych regionów Polski. Jednym z mówców była dr  Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek z PKPP Lewiatan. W pewnym sensie, było to więc otwarcie się Ruchu na nowe środowiska. Program gospodarczy Ruchu przedstawiał Łukasz Gibała, a wcześniej przemawiał Andrzej Olechowski, który zadeklarował, że tylko Ruch Palikota może być szansą dla przedsiębiorców w Polsce. Obecność Olechowskiego była symboliczna - cały kongres pełen był odniesień do "Platformy, której już nie ma". Prezentując liberalny program gospodarczy  - oparty na innowacyjności, odbiurokratyzowaniu, zmniejszeniu podatków dla przedsiębiorstw - RP chce wypełnić lukę, która pojawia się po "drugim expose". Palikot sam określił je jako "połączenie Gierka i etatyzmu Jarosława Kaczyńskiego". Program był opracowywany m.in. na podstawie kilku tysięcy ankiet, które przedsiębiorcy mogli wypełnić na stronie kongresu. 




Palikot w swoim przemówieniu - które nie było jednak transmitowane na żywo przez żadną ze stacji telewizyjnych - zapowiedział, że już wkrótce Ruch Palikota zaproponuje nową konstytucję, opartą na wolności - zarówno gospodarczej, jak i światopoglądowej. W przyszłym tygodniu mają rozpocząć się spotkania m.in. z Leszkiem Millerem, Andrzejem Celińskim, Aleksandrem Kwaśniewskim,  Dariuszem Szwedem (Zieloni 2004) mające budować poparcie dla tej inicjatywy konstytucyjnej. 




W przyszłym roku Ruch Palikota rozpocznie zbieranie podpisów (500 tysięcy) pod projektem tej konstytucji. Podpisy mają być wyrazem społecznego poparcia dla projektu. Już teraz jednak ma zacząć się "kampanijny" objazd po kraju. Spotkania - z przedsiębiorcami, organizacjami kobiecymi itd - mają odbywać się co najmniej raz na tydzień, czasami raz-dwa razy w tygodniu. Jak powiedział 300polityka Janusz Palikot, w wykonywanych codziennie wewnętrznych sondażach partia utrzymuje się na granicy 16-20%, PiS wyprzedził w tych telefonicznie wykonywanych badaniach (1000 osób dziennie) Platformę, której poparcie oscyluje w graniach 22-24%. 




Kongres to jak widać początek szerzej zakrojonego planu politycznego. Palikot w swoim przemówieniu powiedział, że wczoraj Donald Tusk zainaugurował kampanię wyborczą. Wygląda na to, że Ruch Palikota nie tylko chce odzyskać inicjatywę, ale także chce być na wybory gotowy, niezależnie od tego czy odbędą się w terminie konstytucyjnym, czy też wcześniej. 




 






18:28

17 cytatów Margaret Thatcher, które na jej 87 urodziny można zadedykować Tuskowi, Kaczyńskiemu, Rostowskiemu i Komorowskiemu

Margaret Thatcher kończy dziś 87 lat. Jako premier Wielkiej Brytanii zastała Wielką Brytanię jako "chorego człowieka Europy" i w ciągu 11 lat urzędowania zmieniła swój kraj nie do poznania, trzykrotnie wygrywając wybory. Które z jej wypowiedzi o polityce można zadedykować dziś polskim politykom?




Donaldowi Tuskowi:




Panowie, jeżeli nie będziemy cięli wydatków, to zostaniemy bankrutem. Tak, lekarstwo jest gorzkie, ale pacjent musi je połknąć, żeby żyć. 




"Gentlemen, if we don’t cut spending we will be bankrupt. Yes, the medicine is harsh, but the patient requires it in order to live. Should we withhold the medicine? No. We are not wrong. We did not seek election and win in order to manage the decline of a great nation.”




Jeżeli jesteś nastawiony na to żeby wszyscy cię lubili, ļędziesz gotowy poświęcić wszystko każdego dnia i niczego nie osiągniesz.





"If you just set out to be liked, you would be prepared to compromise on anything at any time, and you would achieve nothing."




Albo staniemy na zasadach, albo nie staniemy wcale.




“We will stand on principle or we will not stand at all.”




Leczyć brytyjską chorobę socjalizmem, to jak leczyć białaczkę za pomocą pijawek. 





"To cure the British disease with socialism was like trying to cure leukaemia with leeches."




Jestem nadzwyczaj cierpliwa pod warunkiem, że na końcu dostaje to, czego chcę.




"I am extraordinarily patient, provided I get my own way in the end."






Bronisławowi Komorowskiemu, który chadza środkiem polskiej drogi:




Stawanie pośrodku drogi jest bardzo niebezpieczne, bo można oberwać od samochodów jadących z obu stron.





"Standing in the middle of the road is very dangerous; you get knocked down by the traffic from both sides" 




Z byciem ważnym jest jak z byciem damą. Jeśli musisz mówić ludziom, że jesteś ważny, to znaczy, że nie jesteś.




"Being powerful is like being a lady. If you have to tell people you are, you aren\\'t.”














Jarosławowi Kaczyńskiemu:




Jeśli moi krytycy zobaczyliby mnie chodzącą po Tamizie, to powiedzieliby że robie to, bo nie umiem pływać.





"If my critics saw me walking over the Thames they would say it was because I couldn\\'t swim." 




Kocham awantury, kocham debatę. Nie oczekuję od nikogo, że przyjdzie do mnie i będzie się ze mną we wszyskim zgadzał.





"I love argument, I love debate. I don\\'t expect anyone just to sit there and agree with me, that\\'s not their job."




Jeżeli chcesz podciąć sobie gardło, to nie przychodź później do mnie po bandaż.





"If you want to cut your own throat, don\\'t come to me for a bandage"




Nie zwracam uwagi na to jak dużo mówią moi ministrowie, dopóki robią to co mówię.





"I don\\'t mind how much my Ministers talk, so long as they do what I say."




Zawsze popierałam karę śmierci, ponieważ wierzę, że ludzie, którzy są gotowi odebrać komuś innemu życie, tracą swoje prawo do niego. Kara śmierci powinna być stosowana bardzo rzadko, ale nikt nie powinien być z góry pewny, że bez względu okrucieństwo swojej zbrodni zawsze uniknie kary śmierci.




 
"I, personally, have always voted for the death penalty because I believe that people who go out prepared to take the lives of other people forfeit their own right to live. I believe that the death penalty should be used only very rarely, but I believe that no-one should go out certain that no matter how cruel, how vicious, how hideous their murder, they themselves will not suffer the death penalty."











Jackowi Rostowskiemu:




Ty i ja przyjechaliśmy to samochodem albo pociągiem, ale ekonomiści podróżują infrastrukturą.





"You and I come by road or rail, but economists travel on infrastructure."




Pieniądze nie spadają z nieba, muszą być zarobione na Ziemi.





"Pennies don\\'t fall from heaven, they have to be earned here on earth."


Nikt nie zapamiętałby Dobrego Samarytanina gdyby miał tylko dobre intencje. On miał także pieniądze.




No-one would remember the Good Samaritan if he\\'d only had good intentions; he had money as well.




Socjalistyczne rządy zawsze robią bałagan w finansach. Zawsze wydają cudze pieniądze. To dla nich charakterystyczne. 




Socialist governments traditionally do make a financial mess. They always run out of other people\\'s money. It\\'s quite a characteristic of them.






Kobietom w polityce:




Jeśli chcesz, żeby o czymś mówić, poproś mężczyznę. Jeśli chcesz, żeby coś było zrobione, poproś kobietę. 




“If you want something spoken about, ask a man. If you want something done, ask a woman.”