Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
12.10.2012
08:17
TVN24:
Donald Tusk zjadł śniadanie
08:18
Grupiński:
W klubie pełna dyscyplina. Powiedziałem posłom, żeby głosowali jak zawsze
08:26
Dzisiejsze "drugie expose" premiera Tuska oraz zapowiedziane przez niego złożenie wniosku o wotum zaufania mają być dla Platformy momentem, w którym partia Donalda Tuska - w obliczu pogarszających się sondaży i skutecznej ofensywy PiS - wyjdzie z defensywy i zacznie narzucać własne tematy i inicjatywę. Oto cztery rzeczy, na które warto zwrócić uwagę dziś.
1) PO w poszukiwaniu nowego projektu. Czy Donald Tusk zarysuje w swoim przemówieniu kształt nowego projektu politycznego (pod względem aksjologicznym)? W czasie debaty o Amber Gold Tusk wrócił do dylematu polegającego na wyborze, czy państwo ma pomagać we wszystkim lub prawie wszystkim, czy też ma pozwolić obywatelom popełniać błędy. Czy dziś premier do tego wróci?
2) Reakcja lewicy Jak wokół "drugiego expose" będzie pozycjonować się dziś lewica? W którym kierunku pójdzie krytyka rządów Tuska ze strony Leszka Millera i Janusza Palikota?
3) Prawicowa maszyna szumu Jakie będą główne kontrargumenty, wysuwane przez prawicę w sieci? Na ile "gorące" będzie to wydarzenie w internecie? Czy stanie się przyczyną powstania nowych, nośnych memów i bon motów? Jak będzie wyglądać reakcja PiS w Sejmie na wystąpienie?
4) Gamechanger Czy Tusk w swoim przemówieniu zaskoczy nowymi, śmiałymi propozycjami politycznymi, włącznie ze zmianą konstytucji? Czy będzie ostrożny, czy też za wszelką cenę będzie dążyć do "gamechangera" - zbudowania takiego wydarzenia, które stanie się momentem zwrotnym tej jesieni? Czy może uzna, że sam wniosek o wotum to już taki "gamechanger". No i oczywiście - na ile dziś zmobliizowany jest klub PO.
fot. Krzysztof Białoskórski/sejm.gov.pl
09:15
PiS uderza śmiechem. Partia sugeruje, by w trakcie wystąpienia premiera zalać kubek wrzącą wodą, a wtedy Tuskowi... urośnie nos- i rzeczywiście działa to zawsze. Na gadżecie znajduje się cytat: "
10:44
Wołek:
Premier Tusk wytrącił PiS-owi wszystkie argumenty. Kaczyński nie ma już czego obiecać
11:33
12:14
13:33
13:39
13:43
13:50
13:58
14:05
Demokraci położyli się spać z poczuciem, że wszystko jest w porządku. Wujek Biden jest na miejscu, czuwa, i nie pozwoli, by Barackowi Obamie stała się krzywda. Republikanie mogą spinować sondaże pokazujące, że debata zakończyła się remisem lub zwycięstwem Paula Ryana, ale sami mówią przede wszystkim o Joe Bidenie. Wiceprezydent był niekwestionowaną gwiazdą, a Ryan grał na scenie drugie skrzypce.
Przed Bidenem stało trudne zadanie - musiał zaprezentować się dobrze, ale nie mógł przyćmić sobą swojego szefa. I sądząc po opiniach wyrażanych zarówno przez dziennikarzy, zwolenników Partii Demokratycznej, ale także tych, którzy głosują na Partię Republikańską - to mu się udało. Był wystarczająco ostry i agresywny, by odbudować pewność Demokratów, ale nie na tyle, by pokazać mocny kontrast pomiędzy nim a Barackiem Obamą.
Jedno trzeba przyznać Bidenowi - zmusił Ryana, by ten się bronił, nie zostawił mu miejsca na rozwinięcie skrzydeł. Wygląda, że strategia Demokratów na debatę polegała na tym, że Biden miał pokazać, jak bardzo Ryan jest jeszcze młody, jak bardzo się myli, i ile jeszcze musi się nauczyć, szczególnie jeśli chodzi o politykę zagraniczną. Częścią taktyki było zapewne zachowanie wiceprezydenta - jego nieustanne przerywanie konkurentowi i poprawianie go, prostowanie jego wypowiedzi, a także mowa ciała i częsty śmiech. Za styl Biden obrywa - nie wszystkim mogło to się podobać, ale nie da się ukryć, że za to kochają go Demokraci.
A to ich miał Biden rozpalić, to oni potrzebowali zapewnienia, że good ol’ Joe o nich zadba. Że taki młodziak, jak Ryan nie będzie doświadczonego kolegi rozstawić po kątach. Paul Ryan nie wypadł źle - tylko na tle Bidena był mało wyrazisty. Biden dominował na scenie, i choć Ryan stawiał mu czoła, to sprawiał wrażenie uczniaka, inteligentnego i przygotowanego do egzaminu, ale wciąż raczej studenta niż wykładowcy. Wciąż lekko drewnianego, bez wystarczającego doświadczenia. Biden w przeciwieństwie do Ryana dobrze czuł się przed kamerą, patrzył prosto w nią, zwracał się bezpośrednio do widzów.
Mam wrażenie, że Biden miał zdominować Ryana, ale nie miał go zdmuchnąć ze sceny. Jeśli tak wyglądał cel sztabu reelekcyjnego Obamy, to debata zakończyła się sukcesem. Joe zapewnił zmianę narracji i kolejny reset w nastawieniu. Kampania prezydencka już nie krwawi, Demokraci odzyskują siły.
Biden kontrolował debatę, ale jego dominacja i agresja mogła nie spodobać się widowni. Mimo wszystko - dziś to on wydaje się być zwycięzcą, nawet jeśli było to zwycięstwo na punkty. I daje chwilę oddechu prezydentowi Obamie, którego we wtorek czeka kolejne starcie z Romneyem.
fot. Official White House Photo by Pete Souza
14:12
Kancelaria Premiera udostępniła stenogram \\'drugiego expose\\' premiera, które można pobrać w formacie .doc z tego adresu.
14:51
Wizualizacja tego o czym mówił dziś premier Tusk:
Praca, "inwestycje", "Polska", "zaufanie
Drugie expose premiera Donalda Tuska miało dokładnie 40 tysięcy znaków i 5 tysięcy 900 słów. Ale które z nich występowały najczęściej? Jak pokazuje "wordcloud" stworzony z przemówienia, najczęściej pojawiały się słowa "Praca,"inwestycje", "Polska" i "zaufanie". Premier Tusk skoncentrował się w swoim przemówieniu na budowaniu obietnic większych inwestycji w naszym kraju, które mają zapewnić ochronę przed kryzysem.
Ale jak się okazuje słowo "kryzys" nie było dziś najpopularniejszym w "drugim expose". Premier Tusk skoncentrował się na trzech głównych sprawach: pracy, zaufaniu i inwestycjach. Kolejnym ważnym słowem było "Polska". Opozycja (ani tym bardziej Kaczyński) nie pojawiają się praktycznie wcale. Widać także horyzont czasowy - premier powtarzał cały czas o "roku 2013 .
Premier był o wiele bardziej konkretny - przynajmniej na tle pierwszego expose.
W expose w 2011 trudno wyróżnić motywy przewodnie, poza "zmianami" i ogólnym hasłem "Polacy". Padło także dużo więcej zapowiedzi w stylu "będziemy", "musimy", "chcemy" których zabrakło dzisiaj.
15:05
Takie infografiki udostępnia w internecie Centrum Informacyjne Rządu. To nowy trend, bardzo już powszechny w amerykańskiej polityce, gdzie każdej propozycji obu partii towarzyszy tłumacząca ją infografika.
18:36
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.