Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
27.09.2012
08:44
Paradowska:
Przecież łatwiej pochować obcego człowieka. Mniej bólu dla uczestników pogrzebu
10:00
Kilka miesięcy temu, jeszcze przed przyjęciem przez Sejm reformy emerytalnej na 300polityka podsumowaliśmy otwarte fronty Platformy. Była wśród nich - oprócz wspomnianej reformy - m.in deregulacja, zmiany w Funduszy Kościelny, zmiany w Karcie Nauczyciela. Teraz Platforma ma także kilka otwartych frontów politycznego starcia. Ale w przeciwieństwie do sytuacji przed wakacjami, teraz Platforma musi się bronić. Oto cztery otwarte, jesienne fronty PO.
Smoleńsk
W tym tygodniu Smoleńsk definitywnie - przynajmniej na krótki moment - wrócił jako temat polityki. Rezutalty ekshumacji Anny Walentynowicz to najpoważniejszy po katastrofie test dla całej strategii politycznej PO, która po raz pierwszy musi zmierzyć się z tak definitywnym - w oczach nie tylko "bazy" PiS, ale także całego elektoratu - dowodem na niekompetencje, chaos i zaniedbania. Nie tylko po stronie rosyjskiej, ale i polskiej. Trudno przecenić znaczenie tego momentu . Dziś PO może w zasadzie liczyć już tylko na to, że PiS okaże się dużo bardziej radykalny niż w ciągu ostatnich tygodni w sprawie smoleńska.
Amber Gold/Milewski/Trójmiasto
Sprawa Amber Gold - która w wakacje zapowiadała się co najwyżej jako problem polityczny ze względu na niedostatek nadzoru instytucji finansowych nad podmiotami takim jak Amber Gold, przekształciła się w coś zupełnie innego. Teraz Amber Gold to synonim - chętnie wykorzystywany w tej roli przez opozycję - układu, powiązań polityczno-biznesowych i prawnych w mateczniku PO. Amber Gold dotknął także bezpośrednio rodziny Donalda Tuska - i po raz pierwszy od 5 lat premier musiał bronić się nie tylko na płaszczyźnie politycznej, ale i osobistej. Sprawa sędziego Milewskiego pokazała - i cały czas pokazuje - nieprawidłowości w wymiarze sprawiedliwości. I mimo, że jest polityczną szansą dla Jarosława Gowina, to ten nie jest w stanie jej wykorzystać.
Spowolnienie gospodarcze i ofensywa PiS
PiS rozpoczął sezon polityczny prezentacją swoich propozycji gospodarczych. Później była jeszcze dobrze pomyślana debata ekonomistów. Platforma jak do tej pory nie znalazła sposobu na skuteczną kontrę, nawet z wykorzystaniem ministra Rostowskiego. Partia straciła inicjatywę na tym polu, a jedynym punktem, który może zmienić sytuację jest zapowiadane dopiero na październik przemówienie Tuska w Sejmie. Jednak wrzesień będzie już stracony, co na tle sytuacji gospodarczej kraju może być już nie do odrobienia.
Te trzy główne fronty uzupełniają liczne błędy taktyczne PO, inercję i podziały - światopoglądowe, frakcyjne w klubie parlamentarnym, a także sondaże. To wszystko powoduje, że PO tej jesieni tylko się broni, zamiast atakować. Czy dzisiejsza debata w Sejmie to zmieni? Na pewno jest to jeden z momentów, w którym Platforma może rozpocząć marsz do politycznego odbicia.
11:41
12:34
Taka infografika pojawiła się na stronie KPRM po przyjęciu przez rząd pakietu ustaw deregulacyyjnych. Jak można przeczytać na stronie KPRM, "Ten projekt i kolejne propozycje ministra sprawiedliwości powinny uwolnić 100 tys. nowych miejsc pracy.". Jednak we wtorek - gdy rząd przyjął pakiet - kwestia deregulacji znalazła się na bardzo dalekim planie politycznym.
13:42
13:45
13:47
13:51
15:14
Dziś w Sejmie odbędzie się jedna z najważniejszych debat tego sezonu politycznego. Jaka jest strategia PiS? Jak powiedział nam ważny polityk tej partii, PiS planuje merytoryczną debatę, bez emocji i bez dawania Platformie pretekstu do odwrócenia uwagi od własnych zaniedbań. PiS chce je dziś szczegółowo i merytorycznie wyłożyć, przeciwstawiając się spodziewanej przez polityków tej partii strategii "na Sawicką" Platformy.
O godzinie 16.30 minister Gowin, a także premier Tusk maja zabrać głos w sprawie, która wybuchła gdy ujawniono rezultaty ekshumacji Anny Walentynowicz. Prawo i Sprawiedliwość planuje - m.in. przez to kto będzie zabierał głos - maksymalnie wyeksponować wszystkie zaniedbania rządu. PiS nie chce dziś dać Platformie "odwracaczy uwagi" czyli wypowiedzi, które mogłyby dać Platformie pretekst do wbicia debaty w korzystne dla niej tory.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości spodziewają się także, że PO będzie stosować strategię "na Sawicką" czyli obronę Ewy Kopacz przez tłumaczenie całej sytuacji emocjami, naturalnymi w tak tragicznej sytuacji. Obronie przed tą strategią opierającą się na emocjach będzie pokazanie przykładów ludzi, którzy w Smoleńsku, mimo ogromnych emocji zachowali się bez zarzutu i nie popełnili błędów.
Czy ta strategia PiS zostanie w pełni zrealizowana? Ten moment może być kluczowy dla całej politycznej debaty o Smoleńsku. Początek debaty w Sejmie o 16.30
fot. Maciej Śmiarowski/KRPM
17:12
Dziś ogłoszono nominacje do studenckich nagród "Mediatory". Wsrod nominowanych w kategorii "InicjaTOR" jest także serwis 300polityka. Oto pełna lista nominowanych w tej kategorii: "Wojciech Bojanowski [Czarno na białym (TVN 24)],Marcin Gutowski [Trójka z dżemem - palce lizać!(Program 3 Polskiego Radia)] Jerzy Jurecki [Tygodnik Podhalański], To był dzień na świecie [Polsat News]" oraz 300polityka.pl Pełna lista nominowanych w innych kategoriach znajduje się na stronie http://mediatory.pl/
18:24
18:40
Hofman:
Jeszcze nie zdecydowaliśmy, kiedy zniweczymy dobre wystąpienie Andrzeja Dudy
20:44
Bibi Netanjahu przemawiał dziś na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ - jego mowa dotyczyła przede wszystkim zagrożenia ze strony Iranu, także stopnia zaawansowania prac w tym kraju nad bronią nuklearną.
W pewnym momencie dla zilustrowania swoich słów premier Izraela wyciągnąl rysunek bomby, i narysował na nim grubą czerwoną linię, by pokazać, w którym momencie trzeba powstrzymać Iran.
http://youtu.be/CqxQ1YLe5dU
Trzeba przyznać, że było to skuteczne zagranie, by przyciągnąć uwagę amerykańskich mediów - ten obrazek ma spory potencjał wiralowy, natychmiast na Twitterze amerykańskim w trendach znalazło się słowo "Bibi".
21:45
Dzisiejsza debata o Smoleńsku, wywołana przez rezultaty ekshumacji Anny Walentynowicz nie przyniosła zdecydowanego przełomu dla żadnej ze stron. Zarówno PiS jak i Platforma odniosły w jej trakcie polityczne sukcesy. Można powiedzieć, że debata zakończyła się remisem. Oto trzy wnioski po interesującym dniu w Sejmie.
1. Przeprosiny Tuska stały się kluczowym cytatem z tej debaty. Premier po raz kolejny udowodnił, że bardzo trudno go zdeklasować w sytuacji, gdy przemawia z sejmowej mównicy. Jego przeprosiny to soundbite z tej debaty, co można było obserwować już dzisiaj w mediach. Te słowa nie wystarczą w kontekście wyjaśniania wątpliwości dotyczących zachowania się rządu po 10 kwietnia, ale na pewno z medialnego punktu widzenia - zwłaszcza na tle wczorajszej konferencji prasowej marszałek Kopacz - były bardzo istotne. Nawiasem mówiąc, jej dzisiejsza konferencja była dużo lepsza niż wczorajsza. Z drugiej strony, przemówienie premiera, które było też jednym z jego mocniejszych ataków na PiS w kwestii smoleńskiej w ostatnich latach, nie wywołało mocnej, emocjonalnej reakcji drugiej strony. Ale jego stwierdzenie, że to od prezesa Kaczyńskiego zależy zakończenie politycznej bitwy o Smoleńsk, na pewno będzie użyteczne w przyszłości, na wypadek gdyby doszło do dalszej eskalacji obecnego etapu sporu. Tusk, przerzucając odpowiedzialnoś za zakończenie politycznego starcia o Smoleńsk na Kaczyńskiego, buduje wygodną dla PO strategię na wypadek pojawienia się dalszych wątpliwości wokół Smoleńska i - zwłaszcza - kolejnych rezultatów ekshumacji.
2. PiS spełnił swój cel. Przemówienie Andrzeja Dudy było efektywne. Podkreślało właściwe z punkti widzenia partii elementy - odpowiedzialność Ewy Kopacz i rządu - bez emocji, które mogłbyby być wykorzystane przez PO. Duda, ze względu na swoje osobiste przeżycia i pełnioną w trakcie Smoleńska funkcje, jest idealną osobą dla budowania takiego przekazu jak dziś, co było szczególnie widoczne. W kontekście batalii gospodarczej, PiS dziś nie przegrzał sprawy i może kontynuuować swoją ekonomiczną ofensywę. Kolejnym punktem na tej trasie będzie sobotni marsz, który może okazać się pod tym względem dużo trudniejszy.
3. Manewr Palikota był częściowo udany. Gdyby dyskusja byłą dziś ostrzejsza, manewr Palikota z wyjściem z sali plenarnej byłby znakomity. W tym przypadku jednak spowodował jedynie, że Palikot stracił szansę na zaprezentowanie własnego przekazu. Jak to udowodnił dziś Leszek Miller, debata sejmowa taka jak ta, może być dla partii spoza osi PO-PiS dobrym momentem na zaprezentowanie swojego podejścia do sprawy.
Debata zakończyła się względnym sukcesem obu stron. Tusk zastopował kryzys wywołany rezultatami ekshumacjii Walentynowicz. PiS udowodnił, że może rozmawiać o Smoleńsku zachowując jednocześnie możliwości dyskusji o innych tematach, takich jak gospodarka.
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.