Relacja Live

17.09.2012

09:22

30 września odbędzie się druga tura wyborów prezydenckich w Bytomiu

Były prezes Polonii Bytom  Damian Bartyla zdobył wczoraj 37,02 proc. głosów w wyborach prezydenckich w Bytomiu. 30 września zmierzy się w drugiej turze z kandydatką PO Haliną Biedą, która zdobyła 15,43 proc. głosów. Kandydat PiS Wojciech Szarama osiągnął w tych wyborach 11,37 proc.  Przedterminowne wybory są efektem czerwcowego referendum, w którym odwołano prezydenta Piotra Koja i radę miejską. 


10:14

Społecznościowe narzędzia Arabskiej Wiosny są teraz wykorzystywane przeciwko USA

Arabska Wiosna została uznana - przez entuzjastów wykorzystywania nowych technologii w polityce - za koronny dowód na to, że nowe technologie, takie jak sieci społecznościowe mogą być istotne nie tylko w "klasycznych" kampaniach politycznych, ale także w ruchach rewolucyjnych. Teraz, te same narzędzie, które posłużyły do obalenia dyktatorów w Tunezji i Egipcie są stosowane przeciwko Ameryce. I podobnie jak w przypadku tamtych dyktatur, szybkość rozprzestrzeniania się informacji - i protestów - zaskoczyła USA. 






Youtube było kluczowym (oprócz telewizji takich jak Al-Jazeera) nośnikiem informacji w czasie Arabskiej Wiosny. To właśnie na tym serwisie pojawiały się filmy pokazujące kolejne akty przemocy władzy w różnych krajach. Teraz yotuube - wspomagane przez sieci społecznościowe - stało się głównym nośnikiem informacji o filmie, który doprowadził do stanu wrzenia cały region. Jak zauważa serwis Politico, swobodny przepływ informacji, który stał się możliwy dzięki internetowi nie jest już na rękę Ameryce i nie współgra z amerykańskimi interesami w regionie. 




Kilka godzin temu na youtube pojawił się film, który ma przedstawiać jak tłum skandujący Allah Akbar! niesie ciało ambasadora Stevensa po ulicach Benghazi. Ten film będzie także istotny w kontekście politycznych rozgrywek USA - konserwatyści już teraz przedstawiają go jako dowód na to, że sekretarz Clinton kłamała na temat przebiegu wydarzeń w Libii, chociaż jak się okazało, filmik przedstawia ludzi przenoszących ciało Stevensa do szpitala i cieszących się z faktu, że żyje. Ale prawica w USA i tak zinterpretowała go na własny sposób. 




Faktem pozostaje to, że miks sieci społecznościowych, telefonów komórkowych z dostępem do internetu i możliwością nagrywania klipów wideo jest jest teraz tak samo niebezpieczny dla USA jak była dla Mubaraka i innych dyktatorów. Co ciekawe, ten wątek całej sytuacji nie pojawia się wcale w dyskusjach cyberentuzjastów, którzy tak chętnie komentowali rolę narzędzi cyfrowych w Arabskiej Wiośnie. 




Jednak dżinn wydostał się już z butelki. To, że film który miał stać się katalizatorem całego wybuchu niepokojów w regionie został zablokowany w niektórych krajach (np. w Indonezji) niczego już nie zmieni. Internet stał się politycznie zupełnie nowym narzędziem na skalę globalną - ze wszystkimi tego pozytywnymi i negatywnymi konsekwencjami. 




fot. : Hossam el-Hamalawy/Flickr


11:53

Bytom to niewykorzystana szansa PiS na zadanie bolesnego ciosu Platformie

Przedterminowe wybory samorządowe w Bytomiu mogły być doskonałą okazją dla PiS. Partia Jarosława Kaczyńskiego mogła wykorzystać specyficzny charakter tych wyborów do zadania bolesnego ciosu Platformie w bardzo trudnym dla niej momencie. Po raz kolejny okazało się też, że siła partyjnej „bazy” PiS i zaangażowania oddolnego jej członków jest mocno przereklamowana. 




Teoretycznie, wybory w Bytomiu zakończyły się dla PO fatalnym wynikiem. Kandydatka tej partii w wyborach prezydenckich – po odwołaniu w czerwcowym referendum Piotra Koja – zdobyła drugie miejsce (15%) i osiągnęła wynik o kilkanaście pp gorszy niż Koj w wyborach w 2010 r. (30%) Podobnie było w wyborach do rady miejskiej, gdzie PO również poniosła bolesne straty (33% do 15% teraz). Koj był prezydentem od 2006 roku.




 
Ale sytuacja w Bytmiu nie została w żaden sposób wykorzystana w kontekście krajowym. PiS mógł dzięki niej zadać cios Platformie – pokazać, że nie tylko w sondażach, ale równie w prawdziwych wyborach PO dramatycznie traci poparcie. Wykorzystując specyfikę lokalnych i przedterminowych wyborów, w których liczy się przede wszystkim mobilizacja bazy, partia mogła pokazać jak bardzo realny jest kryzys Platformy. Moment jest wręcz idealny. Od miesięcy Tusk i PO mają fatalną medialną passę. Nepotyzm w partii, sprawa Michała Tuska i Amber Gold, Giertycha, kwestie tego co wiedział premier o tej całej sytuacji, nowe informacje o układzie gdańskim, Milewski, nie wspominając już o spowolnieniu gospodarczym – to wszystko składa się na „perfekcyjny sztorm” przeciwko PO. 






Bytom byłby dla PiS idealnym podkreśleniem tego kryzysu. Byłby, ale nie został wyniesiony na poziom krajowy. Te wybory pokazały także, że baza PiS – aktywiści, komentatorzy, blogerzy, całe zaplecze nie potrafiło zapewnić kandydatowi partii w wyborach prezydenckich, Wojciechowi Szaramie nawet wejście do drugiej tury. Nie było też internetowego szumu wokół tych wyborów, który na pewno zostałby zauważony przez warszawskocentryczne media.  Jego hipotetyczny sukces w tych wyborach byłby szeroko komentowany w kraju. Ale „buzzu” nie było. To pokazuje słabość konserwatywnej „maszyny”, która jest zwykle skuteczna w pchaniu własnych teorii i tematów – przynajmniej  w sieci.  






Jednak „bytomska szansa” została zmarnowana – zarówno przez bazę i aktywistów, jak i przez partię. To byłby najgorszy początek tygodnia dla PO jaki tylko można sobie wyobrazić. Ale sprawa Bytomia nie została „znacjonalizowana” i już wkrótce nie będzie interesować nikogo  poza mieszkańcami miasta. 

12:54

SLD chce debat programowych z Tuskiem i Pawlakiem

Szef SLD Leszek Miller zapowiedział dziś, że zwróci się z propozycją debat programowych - dotyczących pakietu antykryzysowego Sojuszu -  do premiera Tuska i wicepremiera Pawlaka. Miller zaproponował również dr. Wojciecha Szewko jako partnera do rozmów o programie SLD np. z ministrem Rostowskim. PiS planuje 24 września debatę nad swoim programem ekonomicznym - z udziałem ekonomistów, ale bez polityków PO. Jak widać, pomysłów na debaty jest coraz więcej. fot. sld.org.pl 


14:30

Tak prawica szydzi z Sławomira Sierakowskiego w rocznicę 17 września

Ten obrazek jest dziś wiralem na FB w kręgach prawicowych - został przygotowany przez portal rebelya.pl i opublikowany z komentarzem "


14:54

Problem Romneya ze strategią

Rick Klein z ABC News opisuje problemy - i chaos strategiczny - w sztabie Romneya 


15:00

Platforma leci na łeb, na szyję w badaniu CBOS

PO traci 5 punktów i obecnie w badaniu preferencji wyborczym CBOS ma 31%. Także PSL traci, ale tylko 1 punkt i znów zjeżdza na próg 5%. PiS rośnie statystycznie nieznacząco- o 1 punkt, do 23%. SLD bez zmian 8%. Palikot spada o 1 punkt i znów jest pod progiem (4% we wrześniu). Solidarna Polska Ziobry statystycznie bez zmian, choć rośnie nominalnie o 1 punkt do 3. PJN pozostaje na poziomie 2%. Nowa Prawica Korwin- Mikkego notuje 1%. 




Odsetek niezdecydowanych rośnie o 5 punktów i obecnie wynosi 21%.





Jak pisze CBOS: "Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w połowie września , udział w nich wzięłoby – według własnych deklaracji – 59% ankietowanych. W porównaniu z deklaracjami z sierpnia wśród Polaków wzrosła chęć partycypacji w życiu politycznych, obecny odsetek zapowiadających swój pewny udział w hipotetycznych wyborach jest o 3 punkty procentowe większy. Zmalała natomiast liczba tych, którzy z góry odrzucają możliwość pójścia na głosowanie (26%, spadek o 3 punkty)."




Komentarz analityków CBOS: "Ubiegłomiesięczny wyraźny wzrost poparcia dla głównej partii rządzącej koalicji  okazał się efemeryczny. We wrześniu liczba zwolenników PO powróciła do poziomu z  czerwca i lipca, jednak – mimo tego spadku – wciąż jest nieco wyższa niż w miesiącach poprzedzających Euro 2012. Popiera ją niespełna jedna trzecia zdeklarowanych wyborców. 




Poparcie dla PiS nieznacznie się waha, partia ta może liczyć na głosy nieco ponad jednej piątej głosujących. Gdyby wybory odbywały się we wrześniu swoich przedstawicieli do parlamentu zdołałyby wprowadzić SLD oraz PSL. 
Poza spadkiem poparcia dla rządzących partii największą zmianą odnotowaną w tym miesiącu jest wyraźny wzrost odsetka wyborców niezdecydowanych. Warto zauważyć, że wzrost ten dokonuje się przy wysokim poziomie deklaracji partycypacji wyborczej. Zatem, Polacy nie wycofują się z uczestnictwa w życiu politycznym, choć w dużym stopniu towarzyszy im poczucie braku dobrego wyboru. Wysoki odsetek niezdecydowanych świadczy o tym, że wielu wyborców czeka, zastanawia się i prawdopodobnie z uwagą śledzić będzie wydarzenia najbliższych miesięcy."





15:10

Co dalej z OWS?

Co dalej z ruchem Occupy? Czy będzie jego kontynuacja po tym jak wypalił się kilka miesięcy temu?   ;utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+thedailybeast%2Farticles+%28The+Daily+Beast+-+Latest+Articles%29


15:13

Kryzys w sztabie Romneya

Jak kryzys w sztabie Romneya może wpłynąć na dalsze losy kampanii prezydenckiej 


15:14

Czy ataki w Libii były skoordynowane?

Czy ataki w Libii  na konsulat w USA były skoordynowane i stanowiły część większego planu, czy też były spontaniczne? 


15:17

Czy Quartz zmieni media?

Quartz to nowy projekt internetowy grupy The Atlantice Media. Czy zmieni branżę? 


15:28

Zachodnia prasa ciepło o polskiej grze "Uprising 44". Recenzenci chwalą przede wszystkim trzymającą do końca w napięciu fabułę

17:51

Przemówienie Stephena Mulla przed Komisją Spraw Zagranicznych Senatu Stanów Zjednoczonych

Komisja Spraw Zagranicznych Senatu Stanów Zjednoczonych m.in. zatwierdza lub odrzucana nominacje na stanowiska przedstawicielskie za granicą - trzy dni temu przed taką komisją przemawiał Stephen D. Mull, wybrany przez prezydenta Obamę na stanowisko nowego ambasadora USA w Polsce.


http://youtu.be/glucmMAJRq8






20:19

Kolejna okładka Newsweeka w USA wzbudza kontrowersje:

Wściekłość muzułmanów

"Muslim Rage", czyli Newsweek pod kierownictwem Tiny Brown po raz kolejny angażuje się w to, co niektórzy nazywają "profesjonalnym trollingiem". Tym razem tematem jest oczywiście fala antyamerykańskich protestów w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Okładką wywołała na Twitterze falę szyderstwa pod hashtagiem #muslimrage. Nawet serwis Gawker - znany z mało wybrednych tekstów, zdjęć, żartów i nagłówków - skrytykował nową okładkę Newsweeka.