Relacja Live

14.09.2012

08:00

Gowin:

Sędzia Milewski mógł złamać prawo. Powinien przyjmować polecenia od ministra, nie od jego asystenta

08:04

Milewski w RMF FM: Skąd mam pewność, że nazywa się pan Konrad Piasecki?

08:07

Milewski:

Mejle nie budziły podejrzeń. Były z adresu [email protected]

09:15

PILNE:

Donald Tusk zwolnił asystenta ministra Arabskiego

09:46

Milewski:

Stałem się kozłem ofiarnym

Prezes Sądu Okręgowego w Gdańsku Ryszard Milewski powiedział w Kontrywywiadzie RMF, że stał się kozłem ofirarnym w sprawie prowokacji dziennikarskiej, której rezultaty opublikowało wczoraj GPC. Jak stwierdził: "jeszcze raz powtarzam, wszystkie nagrania się zmanipulowane. Były dwie rozmowy, jest jedno nagranie. Ja pamiętam, co ja mówiłem. Jeśli chodzi o tę sytuację, pan pyta mnie czy mam zaufany sędziów. Powiedziałem: słucham...? I absolutnie tak nie było, że uzgadniałem coś, czy mówiłem o zaufanych sędziach. Powiedziałem, że nie jest to jego sprawa." Więcej na serwisie RMF24 


10:18

Kryzys wokół ambasady USA w Egipcie klęską "cyfrowej dyplomacji"?

Tragiczne wydarzenie w Libii i śmierć ambasadora USA w tym kraju wstrząsnęły amerykańską opinią publiczną i zmieniły to, jak wygląda kampania prezydencka. Ale w tle pojawia się zasadnicze pytanie o tzw. "digital diplomacy". Bo ambasada USA w Kairze, która wydała we wtorek oświadczenie przepraszające za obrazę uczuć religijnych wywołaną antyislamskim filmikiem - walczyła ze swoimi krytykami również na Twitterze. 






Gdy tylko pojawiła się sprawa antyislamskiego filmiku, ambasada USA w Kairze - jeszcze przed rozpoczęciem protestów, we wtorek 11 września - wydała oświadczenie, w którym filmik uznano za "atak na wiarę", który nie był w żaden sposób popierany przez USA. Ambasada "odrzucała działalność tych, którzy nadużywają wolności słowa atakując religię". Oświadczenie zostało opublikowane także na Twitterze, i na stronie na FB ambasady - wersji prowadzonej po arabsku. Wywołało reakcję konserwatystów, na Twitterze pojawił się nawet hashtag #USEmbassyCairo. Oświadczenie zostało uznane przez prawicę za "ekstremalną polityczną poprawność". Niektórzy mówili nawet o "redefnicji pojęcia wolności słowa". 




Nawet po ataku na ambasadę, gdy tłum około 2 tysięcy osób wkroczył na jej teren, użytkownik konta @USEmbassyCairo bronił wcześniejszego oświadczenia. "Nic nie powstrzyma nas przed obroną wolności słowa i krytykowaniem nietolerancji religijnej". W ten sposób ambasada stała się centrum amerykańskiej kampanii wyborczej - sztab Romneya wydał oświadczenie, w którym oskarżył Obamę o "sympatyzowanie z atakującymi" przez to oświadczenie ambasady. Gdy dziennikarze zwrócili uwagę, że pełne oświadczenie ambasady zostało wydane jeszcze przed atakiem tłumu, sztab Romneya wskazał na zacytowany wyżej tweet. Administracja Obamy musiała - z przyczyn politycznych - odciąć się od tego oświadczenia własnej ambasady. Jej pracownicy skasowali późnej tweety dotyczące ataku. 




W tym przypadku Twitter tylko pogorszył sytuację, zamiast ją polepszyć. Ale to efekt działania pracowników ambasady, którzy nie potrafili zrozumieć w pełni skali kryzysu. Twitter jednak sprawił, że szybko - dużo szybciej niż w innym przypadku - wymknął się spod kontroli. To będzie cenna lekcja dla wszystkich entuzjastów "digital diplomacy". 


fot. Diplopundit.com 


11:01

Elźbieta II po publikacji zdjęć topless księżnej Kate we francuskim tabloidzie: Trzeba rozważyć, czy lądowanie w Normandii nie było jednak błędem

11:55

Kto stoi za wstrzymaniem kolportażu Gazety Polskiej Codziennie w chwili jej medialnego sukcesu?:

Nie Bondaryk, tylko Janina Goss


„Od wtorku "GPC" nie można kupić w Trzebini i w Chrzanowie (Małopolska Zachodnia). Codziennie rano kupowałem "GPC" w kiosku na Rynku w Trzebini, ale RUCH, który ją tam kolportował, od wtorku gazety już nie dostarcza, ani jednego egzemplarza. Proszę o wyjaśnienie sprawy.” Na facebookowym fanpage’u GPC od wtorku pojawiły się dziesiątki takich doniesień. Od dwóch dni Gazeta Polska Codziennie, za sprawą swojej dziennikarskiej prowokacji wobec prezesa  gdańskiego sądu  przeżywa medialny festiwal. Rzadko cytowana przez medialny „mainstream”, dziś okupuje jego czołówki. Problem w tym, że nie sposób jej kupić poza Warszawą. Czy to koniec GPC?




Pośrednio związana z PiS spółka Geranium przejęła w sierpniu większość udziałów w wydającej dziennik "Gazeta Polska Codziennie" spółce Forum SA. Cytowany wtedy przez Press Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "GPC", zapewniał, że inwestor zobowiązał się nie ingerować w treść pisma. Nowym prezesem spółki Forum SA została prywatnie zaprzyjaźniona z Jadwigą Kaczyńską, Janina Goss, zastępując na tym stanowisku Sakiewicza. 




Jedną z pierwszych decyzji Goss było odcięcie redakcji od serwisów PAP oraz przegląd wynagrodzeń dziennikarzy. Do tego doszło wypowiedzenie umów z kolporterami. Od poniedziałku do kiosków dotarło tylko około 20% nakładu gazety - pojawiła się jedynie w Warszawie. Janina Goss zerwała nagle umowy z dystrybutorami - gazeta jest drukowana, jednak nie płaci kolporterom i zalega w magazynach.




AKTUALIZACJA- RUCH doprecyzowuje informacje co do kolportażu GPC




Czytelnicy, w internecie dopytują o to co dzieje się z gazetą, bo kioskarze im mówią że GPC upadla. Tworzą się teorie spiskowe, że za wstrzymaniem dystrybucji gazety stoi „ABW, na polecenie Tuska”.  To proste skojarzenie dla czytelnika gazety, która od samego początku w ten sposób tłumaczy swojemu czytenikowi związki przyczynowo- skutkowe wydarzeń w Polsce. 




Tymczasem, jeden z pracowników spółki Forum pokazuje nam mail, jaki skierował do redakcji inny pracownik wydawnictwa: „Dziś był bardzo trudny dzień. Pierwszy telefon zadzwonił ok. 5.30, następny przed 6.00, a potem już co kilkanaście sekund. Czytelnicy dzwonili z głęboką troską, a wielu z nich autentycznie obawiało się, że Tusk kazał zamknąć Gazetę. Wiele osób mówiło, że było w kilkunastu kioskach inni, że dzwonili do swoich rodzin bądź przyjaciół w innych miastach i tam też nie było Gazety. (…) Jeśli sprawdziłoby się tylko 10% złorzeczeń wygłoszonych wobec winnych niedostarczenia Gazety to i tak ci winni znaleźli by się w sytuacji, w której mogliby szczerze zazdrościć nadziewanemu na pal Azji Tuchajbejowiczowi, a Egipt ogarnięty siedmioma plagami byłby dla owych winnych rodzajem ośrodka wczasowego.”




Janina Goss, w tak napiętej sytuacji, unika spotkania z zespołem, by wyjaśnić przyczyny swoich decyzji. Dezorientację potęguje fakt, iż nie płaci także pensji pracownikom spółki. Powstał związek zawodowy. W spółce mówi się, że na mocy umowy przejęcia przez spółkę Geranum udziałów w wydawnictwie, arbitrem pomiędzy redakcją a właścicielem miałby być sam prezes PiS. Jarosław Kaczyński jednak nie chce zajmować stanowiska w sporze, choć powszwchnie uznaje się, że trzyma stronę Janiny Goss, która od lat jest przyjaciółką żoliborskiego domu. 




Opisany bieg zdarzeń w GPC mógłby się nie zmieścić w głowach wiernej rzeszy czytelników gazety, że za jej problemami nie stoją ani Tusk, ani Bondaryk, a pośrednio sam prezes Kaczyński.




W pierwszym półroczu br. średnia rozpowszechnianie płatne razem "GPC" wyniosło 26 919 egz. (dane ZKDP).





fot. fragment zdjęcia PAP / Jacek Turczyk 

12:18

Trzech posłów PO się wstrzymuje i koalicja przegrywa głosowanie

nad podwyższeniem becikowego do 1200 zł. Wstrzymało się 3 posłów PO i koalicja przegrała głosowanie 1 głosem. Wstrzymali się posłowie: Arkadiusz Litwiński, Lidia Staroń i Piotr van der Coghen. Za natomiast głosowali posłowie Tomański i Żalek.




Link do głosowania









13:57

Kto straci więcej na kryzysie w Libii?

Charlie Cook zastanawia się, kto straci więcej na kryzysie w Libii - Romney czy Obama? 


13:59

Google Glass i przyszłość technologii

Jakie znaczenie dla przyszłości technologii ma projekt Google Glass? 


14:04

Jak przebiegał atak na konsulat w Libii

"The Independent" opisuje jak doszło do ataku na konsulat w Libii 


14:10

Jak zmienia się USA Today

Jak zmienia się USA Today, jeden z najważniejszych amerykańskich dzienników 


14:12

Czy to koniec gry dla Romneya?

Carter Eskew zastanawia się, czy trudy kampanii wpływają psychologicznie na Romneya - czy staje się on emocjonalnie nastawiony wobec Obamy 


14:23

Delegacja PZPN zatruła się skażonym alkoholem w Czechach. Po trzech dniach działacze odzyskali jednak wzrok i wrócili do kraju

14:42

Gest posła Pięty odnotowany przez Ruch Palikota

"Zachowanie posła Pięty na dzisiejszym posiedzeniu Sejmu: Bez komentarza!" - z takim dopiskiem na oficjalnym FB Ruchu Palikota pojawiło się powżysze zdjęcie, wykonane zapewne telefonem komórkowym.             fot.  https://www.facebook.com/NowoczesnaPolska


15:13

RUCH doprecyzowuje informacje co do kolportażu GPC

RUCH poinformował nas, że umowa na kolportaż GPC nie została zerwana. Po prostu wydawca nie dostarcza egzemplarzy gazety do wszystkich punktów kolporterskich, co wynika z przyczyn po stronie wydawcy. Stąd mają wynikać problemy z dostępnością gazety w dużej części kraju. Jak mówi rzeczniczka RUCH-u, dystrybutor, razem z wydawcą pracują nad usprawnieniem współpracy, tak, by gazety docierały finalnie do wszystkich punktów i były dostarczane dalej. 






15:30

Lech Wałęsa o wyroku na AntyKomora: Nie można bezkarnie mówić, że mamy durnia za prezydenta

17:26

Kampania Obamy wraca do podatków Mitta

5 najważniejszych powodów, dla których Mitt Romney nie ujawni więcej zeznań podatkowych - spot pod tym tytułem pojawił się dziś na kanale kampanii Baracka Obamy na Youtube\\'ie. Od kilku tygodni nie słyszeliśmy zbyt wiele na ten temat ze strony Demokratów, ale jak widać, wcale o tym nie zapomnieli. Okazją do nowego klipu na ten temat stała się informacja, że podczas vettowania potencjalnych kandydatów na wiceprezydenta sztab Romneya prosił o zeznania podatkowe z 10 lat.

W klipie wykorzystane są doniesienia i materiały medialne, komentowane przez lektora.
 

http://youtu.be/kut9MuIhDcA



17:46

Przegrane głosowanie w sprawie becikowego symbolizuje zły moment Platformy

Dzisiejsza porażka Platformy w głosowaniu o becikowym kończy nieudany tydzień Platformy, która codziennie bombardowana była złymi wiadomościami. Od sprawy przekazów dnia po prowokację GPC i dzisiejsze głosowanie, PO miała fatalną passę. W piątek conventional wisdom w Warszawie była oczywista: PO jest w defensywie. 




Seria taktycznych porażek, złych wiadomości, także sondażowych no i w końcu przegrane głosowanie. Co prawda sprawa becikowego zostanie zapewne „naprawiona” w Senacie, ale porażka dziś – w chwili gdy media opisują PO jako przeżywającą najgorszy okres od lat -  ma dużo większe znaczenie niż poprzednie tego typu sytuacje, np. w sprawie Lotosu. Niska frekwencja, wyłamanie się posłów – to sygnały, które będą intepretowane i świadczące o złych nastrojach w klubie. 




W takich warunkach konferencja prasowa premiera została uznana za „defensywną”. Tusk nie powiedział na niej nic przełomowego. Odniósł się jednak do informacji „Der Spiegla” i stwierdził, że w 2014 roku zamierza być premierem a nie szefem KE, a jego kadencja upływa w 2015. 




W sytuacji, w której znajduje się teraz Platforma media będą interpretować wszystko zgodnie z obowiązującą conventional wisdom „PO ma kryzys, PO jest w defensywie”. Ale paradoksalnie to też szansa na odbicie. Im dłużej obowiązuje ta zbiorowa mądrość o kryzsie Tuska i partii, tym większe są szanse że jakieś wydarzenie – zewnętrzne lub inicjatywa KPRM – sprawi, że zacznie się opisywanie politycznego odbicia, przełamania złej passy partii rządzącej. 




Tusk może takie odbicie stworzyć za pomocą swojego przemówienia tzw. „drugiego expose”. Ale do jego wygłoszenie zostało jeszcze co najmniej kilkanaście dni.  Zapewne do tego czasu będzie obowiązywać teza, że PO przeżywa trudny okres. Chyba, że w przełamaniu sytuacji pomoże opozycja. 


19:47

Doradca Romneya od polityki zagranicznej znów się myli

Bałkany? Kraje bałtyckie? Richard Williamson, były ambasador i doradca Mitta Romneya w sprawach polityki międzynarodowej, po raz kolejny się przejęzyczył. Wypowiadając się na temat śmierci amerykańskiego amasadora w Libii, powiedział, że amerykańska administracja powinna wyciągnąć wnioski z tego, co zdarzyło się między innymi w krajach bałtyckich ("We should have learned the lessons of the Baltics, of Timor Leste, of Sierra Leone"). Z kontekstu wynikało, że chodziło mu o Bałkany - poprawił się po uwadze dziennikarza.

O tym, jak ambasador Williamson zamiast Rosja powiedział Związek Sowiecki, pisaliśmy już wcześniej.




20:48

Doradca Romneya od polityki zagranicznej znów się myli
Bałkany? Kraje bałtyckie? Richard Williamson, były ambasador i doradca Mitta Romneya w sprawach polityki międzynarodowej, po raz kolejny się przejęzyczył. Wypowiadając się na temat śmierci amerykańskiego amasadora w Libii, powiedział, że amerykańska administracja powinna wyciągnąć wnioski z tego, co zdarzyło się między innymi w krajach bałtyckich ("We should have learned the lessons of the Baltics, of Timor Leste, of Sierra Leone"). Z kontekstu wynikało, że chodziło mu o Bałkany - poprawił się po uwadze dziennikarza.

O tym, jak ambasador Williamson zamiast Rosja powiedział Związek Sowiecki, pisaliśmy już wcześniej.