Relacja Live

31.08.2012

09:27

Niezłe przemówienie Romneya częściowo przyćmione przez dziwaczny występ Eastwooda

Teoretycznie Mitt Romney zrobił wczoraj wieczorem wszystko co powinien, by jego mowa została uznana za sukces: przedstawił własną historię życiową, był w kilku momentach autentycznie wzruszający, zaatakował Obamę, i ogólnie rzeczy biorąc wygłosił najlepsze przemówienie w swoim życiu. Ale dziwaczne „przemówienie” Clinta Eastwooda wygłoszone kilka chwil wcześniej przykryło cały wieczór na konwencji GOP. 




Mowa Romneya była skuteczna na kilku płaszczyznach. Kandydat GOP autentycznie opowiadał o swojej rodzinie, o rodzicach, o tym jak wyglądała jego droga życiowa. Gdy wspominał – łamiącym się głosem – o tym jak dorastali jego synowie, było to coś, do czego każdy oglądający to Amerykanin mógł się odnieść. To właśnie takiego emocjonalnego połączenia brakowało do tej pory w kampanii Romneya, i wczoraj udało się je nawiązać.




Kandydat GOP był także efektywny w przekonywaniu – co było skierowane przede wszystkim do centrum – że historyczna natura wyboru Obamy wcale nie oznacza, że trzeba wybrać go ponownie. Emocje emocjami, ale teraz trzeba spojrzeć na twardą rzeczywistość kryzysu – taki był jeden z głównych wątków tego przemówienia.  „Gdy Obama obiecywał że naprawi planetę i spowolni wzrost poziomu wody w oceanach, ja obiecuję: pomogę Tobie i Twojej rodzinie”. To był fundament całego przemówienia: Obama obiecywał cuda i zawiódł. Czas na coś bardziej realistycznego.  Nie zabrakło także licznych odwoływań do roli kobiet (wspominał np. że kobieta była jego zastępczynią na stanowisku gubernatora Massachsussetts). Romney uderzył także Obamę za „przepraszanie za Amerykę”, a w kontekście zdradzania i opuszczania sojuszników znalazła się Polska i wycofania się z tarczy antyrakietowej. „Czerwonego mięsa” dla bazy było jednak stosunkowo niewiele, przemówienie było wyraźnie sprofilowane pod centrum. Romney wygłosił najlepszą mowę swojego życia - i pokazał się jako człowiek z krwi i kości, z doświadczeniem i wizją dla Ameryki. Pod tym względem, było naprawdę nieźle. 




Ale przemówienie Romneya w kontekście całego wieczoru na konwencji zostało przyćmione przez dziwaczne wystąpienie Clinta Eastwooda. Aktor i reżyser przez ponad 10 minut rozmawiał z „niewidzialnym Obamą” siedzącym na krześle na scenie w Tampa. Publiczność na sali zareagowała entuzjastycznie. W mediach, na Twitterze Eastwood został przyjęty najpierw zdziwieniem, a później stał się centralnym punktem drwin. Jego wystąpienie było tak nietypowe, nieprofesjonalne i zaskakujące, że odwróciło uwagę od przemówienia Romneya a także świetnej mowy senatora Marco Rubio. Co gorsza, Eastwood sprawił, że mowa Romneya zaczęła się z opóźnieniem, przez co jej mocna końcówka była już po primetime w USA. 






http://youtu.be/qiHNVYRTKP8  


Romney i tak dostanie swój sondażowy bounce po konwencji. Ale jego przemówienie – solidne, ale nie rewelacyjne – nie było „gamechangerem”. A błąd sztabu z Eastwoodem tylko pogorszył sprawę. 




fot. Mallory Benedict/PBS Newshour 

10:03

Prezydent, który mocno ciągnie- zdjęcie, które jest hitem politycznego netu i sejmowym memem

Antoni Macierewicz wyłapał wczoraj internetowy mem, jakim było zdjęcie Gazety Wyborczej gdańskich oficjeli ciągnących po płycie samolot OLT Express. W pierwszym szeregu samolot ciągnął prezydent Gdańska. Zdjęcie jest dziś jedynką na wielu portalach, a prezydent miasta się tłumaczy i mówi, że "nie żałuje".








zdjęcie PAP/screen z wpolityce.pl/ screen TVN24 za natemat.pl


10:11

Zapomniane aniołki

Miały pokazać piękniejsze oblicze PiSu i uwieść wyborców. Z plakatów, które wisiały w całej Polsce, przekonywały „Chodźcie z nami”. Jednak młodość i uroda nie pomogły wtedy ani kampanii PiSu, ani im samym. Żadnej z dziewczyn nie udało się wejść do Sejmu. Choć błyszczały w mediach, to na wyborczych listach wylądowały na słabych miejscach. W ten sposób przez kilka tygodni kampanii otrzymały darmową promocję i solidną lekcję polityki.




Ilona Klejnowska wstaje codziennie o 5:30 rano. Po godzinnym joggingu jedzie do siedziby PiSu albo na Wiejską. Jest wicedyrektorem Biura Prasowego partii. Organizuje konferencje, pomaga dziennikarzom i pilnuje spotkań posłów z mediami. Około 17 praca się kończy, ale telefon wciąż dzwoni. Klejnowska wybiega z Sejmu, by zdążyć jeszcze wieczorem pograć w tenisa. Do niedawna organizowała też specjalne warsztaty teatralne dla niepełnosprawnych. Wcześniej sama grała na deskach „IMKI” Tomasza Karolaka. Ta przygoda musiała się skończyć, gdy Klejnowska stała się jedną z twarzy promujących kampanię Prawa i Sprawiedliwości. 




„Działalności kulturalnej nie można mieszać z polityką” -powiedział jej Karolak, a za tydzień stał już u boku Donalda Tuska na konferencji prasowej. Premiera poparli wtedy artyści. -Gdybym miała jeszcze raz wystartować, to bym to zrobiła, choć za teatrem tęsknie i nie poddaje się. A co jeśli dostanie szansę na start w kolejnych wyborach? -Będę próbować, to był przecież dopiero początek. 




To zresztą powtarzają wszystkie „aniołki”. -Nie rezygnuję z polityki. Start w wyborach to był początek drogi -mówi Anna Krupka i dodaje: -Cenię sobie pracę dla PiS, bo uważam, że to jedyna poważna opozycja, która ma przygotowany kompleksowy program dla Polski. Obecnie Krupka jest kierownikiem serwisu internetowego pis.org.pl Co dalej? Tego jeszcze nie wie, ale na pewno pozostanie wierna PiSowi.




W czasie kampanii media sugerowały, że młode dziewczyny są „paprotkami”, które występują tylko po to, by złagodzić wizerunek prezesa. Dziewczyny nie były jednak z „łapanki” i każda z nich miała swoją polityczną historię. 




Gdy już opadł wyborczy kurz okazało się, że każda z nich dalej działa dla partii często wykonując anonimową, mrówczą pracę. Uczestniczą w przygotowywaniu programu, organizują wizyty i konferencje naukowe. 




Najbardziej tajemnicza jest „Angelina Jolie PiSu” . Sylwia Ługowska, gwiazda aniołków, o tym, co robi nie chce rozmawiać. Wiadomo, tylko że jest radną osiedla Radogoszcz w Łodzi i że pracuje w biurze Witolda Waszczykowskiego. Może to przez uraz do mediów. W czasie kampanii była najbardziej obleganą osobą. Dziesiątki dziennikarzy starało się zadać jej najtrudniejsze pytania i pokazać, że „skoro taka ładna, to pewnie niezbyt mądra”. Ługowska spokojnie i rzeczowo na nie odpowiadała i nie popełniła żadnych poważniejszych błędów. 




O takim szczęściu nie może mówić Magdalena Żuraw, której kampania wyborcza była właściwie jedną wielką wpadką. Zaczęło się od tego, że plotkarskie portale zajęły się jej wpisami na blogu. A Żuraw lubiła na nim zastanawiać się „czy prawdziwa kobieta potrzebuje przyrządu na baterię” albo udowadniać, że świat do przodu pchają tylko mężczyźni. Przed kampanią zajmowała się głównie tematyką damsko- męską podkreślając, że miejscem kobiety jest dom i że powinna podporządkować się swojemu mężczyźnie. Już po wyborach zmieniła trochę zainteresowania i zajmowała się trochę katastrofą smoleńską, trochę aferą hazardową, a nawet tematyką historyczną. Najwięcej serca wkładała jednak zawsze w te wpisy, które poświęcone były roli kobiet. W jednym z ostatnich pisała: „Wmówiono nam wiele innych rzeczy. Chociażby to, że nie ma większego znaczenia nasza domowa krzątanina, utrzymywanie domu w czystości, gotowanie obiadów, szycie”- takie wpisy elektryzowały internet. Inne „aniołki” zajmowały się w tym czasie „mrówczą pracą na rzecz partii” 




-Moja działalność w PiSie się nie zmieniła. Nie muszę niczego udowadniać choć wiem, że młode kobiety w polityce, to towar deficytowy i często traktuje się je  z przymrużeniem oka- mówi Anna Schmidt. Gdy „aniołki” pojawiły się na plakatach, Schmidt miała zdecydowanie największe doświadczenie polityczne. Dziś do jej obowiązków należy dokumentowanie działalności partii. Zresztą to dla niej prawdziwa przyjemność. Nie przez przypadek pracuje z wiceprezesem Adamem Lipińskim. Schmidt, gdy tylko rozmowa schodzi na PiS wyraźnie się ożywia. Jest ekspertką od historii ugrupowania. Poświęciła jej nawet pracę magisterską: ”Prawo i Sprawiedliwość w opozycji parlamentarnej po wyborach w 2001 roku”. W partii jest ceniona i wyborach na pewno jeszcze wystartuje. 




Tak jak Aleksandra Jankowska, obecnie wiceprezes Agencji Ratingu Społecznego i przewodnicząca PiS w Sopocie -Każda kampania to przygoda i sprawdzian. Tak to oceniam, trzeba włożyć wiele pracy ale jest też satysfakcja i to bez względu na wynik, zawsze też czegoś się uczymy- mówi. A Klejnowska zastanawia się przez chwilę i stwierdza:  -Teatr sprawia najwięcej przyjemności, ale to z polityką wiąże swoją przyszłość. Zresztą wszystkie dziewczyny po cichu liczą, że następna kampania parlamentarna będzie należeć do nich. Tyle, że już bez plakatów na całą Polskę i rozgłosu. Przynajmniej nie takiego, jak wtedy. Każda z nich jest pewna tego, że w wyborach wystartuje i tego, że na pewno nie jako „aniołek”.








10:20

Obama odpowiada Clintowi: To miejsce jest zajęte

Wystąpienie Clinta Eastwooda zrobiło wielkie wrażenie na widzach. W zasadzie tego nie da się opowiedzieć, to trzeba było widzieć...
Kampania Baracka Obamy zareagowała natychmiast - na Facebooka wrzuciła zdjęcie krzesła Obamy - ale tym razem nie jest ono puste.



11:25

PILNE:

Kamil Durczok jeszcze nie zdecydował, czy wziąć udział w skandalu towarzyskim

12:06

Clint:

Melduję wykonanie zadania, panie prezydencie

Jak wielką radość wśród demokratow  wywołał występ Clinta Eastwooda na konwnecji GOP?

Chyba najlepiej pokazuje to ten tweet autorstwa komika Chrisa Rocka.




12:25

W zaufaniu CBOS mocno tracą liderzy PSL, trochę lider PiS, Tusk bez zmian po Amber Gold

W ciągu miesiąca Waldemar Pawlak stracił aż 8 punktów w badaniuz aufania do polityków prowadzonym przez CBOS. Marek Sawicki stracił 7 punktów i zyskał aż 13 punktów nieufności (Pawlak 8). Kolejne sondażowe zaskoczenie sierpnia- Donald Tusk nie stracił na Amber Gold. Wręcz przeciwnie, choć to statystycznie bez znaczenia- zyskał 1 punkt. Lider PiS za to stracił w zaufaniu 3 punkty. Janusz Palikot zyskał 4 punkty zaufania i tyle samo mu ubyło z nieufności. Trochę, bo po 3 punkty zyskali Jacek Rostowski i Jarosław Gowin. O 5 punktów wzrosła nieufność do Joanny Muchy. O tyle samo do Antoniego Macierewicza. O 3 punkty stopniało zaufanie do lidera Silidarności- Piotra Dudy.




Liderem zaufania pozostaje prezydent Komorowski (71), za nim Sikorski (49 +3), Kalisz (45 +2), , Tusk (41 +1), Pawlak (38 -8), Schetyna (36 +2), Miller (36 =), Mucha (35 -1), Ziobro (34 -2), Kopacz (32 +1), Kaczyński (29 -3).




CBOS podaje, że "z największą nieufnością badanych – tak jak dotychczas – spotykają się prezes PiS Jarosław Kaczyński (53% deklaracji braku zaufania), Janusz Palikot (50%), Antoni Macierewicz oraz premier Donald Tusk (po 42% wskazań). Relatywnie sporą nieufność ankietowanych budzą także lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro oraz marszałek Sejmu Ewa Kopacz (odpowiednio: 38% i 35% deklaracji nieufności)."




W raporcie CBOS czytamy też, że "sierpniowy ranking zaufania zamykają politycy najmniej znani i dlatego też darzeni zaufaniem przez całkiem już znikomą część respondentów. Nowego ministra rolnictwa Stanisława Kalemby –  mimo że o nowym szefie resortu było dość głośno w mediach –  nie  rozpoznaje trzy piąte badanych (61%), zaufanie do niego deklaruje zaś tylko co dziesiąty ankietowany. Jeszcze mniej znani są rzecznik Ruchu Palikota Andrzej Rozenek (67% deklaracji nieznajomości), minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka (73%) oraz – po raz pierwszy uwzględniona w naszym badaniu – szefowa resortu edukacji Krystyna Szumilas, której nie rozpoznaje 75% ankietowanych. Zaufanie do tych polityków deklaruje tylko 7% – 8% pytanych."












14:31

Tym samolotem podróżuje kandydat na wiceprezydenta USA

zdjęcie wrzucił na twittera Zeke Miller z serwisu Buzzfeed.


14:46

PSL jak Paolo Coelho?

Taki kuriozalny obrazek wrzucił PSL na swój oficjalny profil na fejsie. 


15:04

Olejna rzuca wyzwanie Konradowi Piaseckiemu

Radio Zet, w dżinglu promującym nowy sezon Gościa Radia Zet ogłosiło, że przesuwa program z 8.15 na 8.00, co oznacza, że program nadawany będzie równolegle z Kontrwywiadem RMF FM Konrada Piaseckiego. Program Moniki Olejnik jest trochę dłuższy niż konkurencyjne pasmo w RMF, bo po około 8-10 minutach, Olejnik przechodzi też na transmisję internetową na stronie Radia Zet. Kontrwywiad trwazaś około 7 minut.




Sama Olejnik na swoim Facebooku umieściła tylko swoją fotkę na motorówce na jednym z włoskich jezior z dopiskiem: "



15:04

Ryzyko bycia współczesnym dziennikarzem politycznym

New York Times analizuje przypadek Davida Chalina - dziennikarza Yahoo! News, który został wyrzucony z pracy za swoje uwagi wygłoszone na antenie webcasta przygotowywanego we współpracy z ABC 


15:08

Najważniejszy moment konwencji GOP

Czy fragment bio-spotu Romneya wyświetlonego na konwencji był najbardziej niezwykłym momentem całego wydarzenia? 


15:12

Zwykła mowa zwykłego kandydata
Jonathan Bernstein  analizuje przemówienie Mitta Romneya i dochodzi do wniosku, że było to "zwykłe" przemówienie zwykłego kandydata GOP 

15:17

Twitter podkręca reklamy

Serwis AllThingsD opisuje jak Twitter chce podkręcić zyski z reklam 


15:21

Romney i ograniczone oczekiwania

Dlaczego Mitt Romney wybrał taką a nie inną drogę na zderzenie z Obamą - analizuje National Journal 


18:49

Karl Rove: będzie 300!

Karl Rove, strateg republikański stojący za zwycięskimi kampaniami prezydenckimi George\\'a W. Busha, ogłosił dziś, że jego super PAC American Crossroads ma ustalony cel - ma zebrać 300 mln dolarów na tegoroczne kampanie wyborcze. Ma zamiar przeznaczyć 200 mln dolarów na wsparcie kampanii prezydenckiej Mitta Romneya, 70 mln na kampanie kandydatów do Senatu i 32 mln dla kandydatów do Izby Reprezentantów.  Dodał, że zebrał 2/3 z zaplanowanej sumy.

Więcej pod tym linkiem.



19:04

Jak wyglądają wczorajsze przemówienia Tuska, Dudy, Kalisza jako word cloud?

Wczorajsze przemówienia w trakcie sejmowej debaty o Amber Gold były szeroko komentowane i dyskutowane. Jak wyglądaj, gdy się je zwizualizuje za pomocą tzw. wordcloud? Jak się okazuje, mają ze sobą sporo wspólnego, chociaż różnią się w szczegółach. Każde z trzech wystąpień jest unikalne, i każdy z mówców koncentrował się na czymś innym co ładnie widać na przygotowanych przez nas wizualizacjach. 




Oto przemówienie premiera Tuska po wizualizacji. Jak widać, najczęściej pojawiają się słowa "Amber", "Gold" oraz "instytucji", "państwa". 






Oto przemówienie Andrzeja Dudy z PiS - Amber Gold także na pierwszy miejscu, ale także "Polakówi", "państwa". 






A to przemówienie Ryszarda Kalisza, który koncentrował się na sprawach związanych z KNF i prokuraturą.