Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
14.08.2012
08:12
08:16
Mitt Romney dokonał niemożliwego - jednym wyborem zaktywizował republikanów i demokratów. Ryzykowny lub odważny ruch - tak w zależności od sympatii politycznych decyzje o wybraniu Paula Ryana na kandydata na wiceprezydenta opisują osoby zainteresowane wyborami w Stanach Zjednoczonych. Zwolennicy Partii Demokratycznej cieszą się, bo wraz z Ryanem Romney dostał spory bagaż negatywny (taki jak na przykład projekt budżetu), wyborcy Partii Republikańskiej są zachwyceni konserwatywnymi poglądami i osobowością kandydata na wice.
Tyle tylko, że Romney nie jest McCainem i wybór Paula Ryana nie jest ani odważny, ani ryzykowny. Mitt Romney zdążył już nas przekonać, że każda jego decyzja jest starannie przemyślana i rozważona, a każde ryzyko skalkulowane. Gdyby chciał zaryzykować z wyborem VP, postawiłby na kogoś bez osobowości i wywołującego zaledwie letni entuzjazm u konserwatystów (Tim Pawlenty, Portman), kogoś nieznanego (w typie Sary Palin) lub niesprawdzonego w wyborczym wirze (gen. Petraeus lub Condoleezza Rice). Gdyby wybrał odważnie, postawiłby na kogoś, kto ma poglądy nie do końca zgodne z tymi, jakie obecnie prezentuje GOP - np. na Susanę Martinez lub Marco Rubio, którzy opinie na temat imigrantów rożnią się od tych partyjnych. Paul Ryan takim ryzykiem nie jest.
Przez cały weekend sztab Romneya pławił się w entuzjazmie, jaki wywołało wybranie Ryana na partnera Mitta. Bo jest wiele rzeczy, które mogą wywoływać entuzjazm. Kongresmen Paul Ryan może i jest młody, ale jest bardzo doświadczony - ma za sobą 14 lat pracy w Waszyngtonie i kilka wygranych kampanii wyborczych. Może nie wywołał aż takiego zachwytu, jak 4 lata temu Sarah Palin (trudno w to dziś uwierzyć, ale jej wybór w 2008 roku oceniono trochę lepiej niż wybór Ryana), ale za to jest pewność, że nie popełni wpadek, jakie ona popełniła - jest uważany przecież za niesłychanie inteligentnego i oczytanego polityka. Ale to typowe - za każdym razem wybór kandydata na wiceprezydenta wywołuje entuzjazm. A rywale zawsze ogłaszają, że ta osoba to doskonały kandydat do pokonania. To część politycznego teatru, powtarza się co 4 lata. Pytanie tylko, czy za 4 lub 8 lat Paul Ryan będzie porównywany do Jacka Kampa, Sary Palin czy Ala Gore’a. Dziś jest po prostu doświadczonym, ale obiecującym politykiem, który rozpoczął kampanię swojego życia.
Powiedz mi, czy określasz wybór Ryana ryzykowanym, czy odważnym, a dowiem się, czyj spin kupiłeś. Team O i Team R starają się teraz zdefiniować Paula Ryana. Czemu? Bo jest on stosunkowo mało znany, bo wyborcy niezależni wciąż nie wyrobili sobie zdania na jego temat. Choć zasadniczo Paul Ryan jako kandydat na VP oznacza, że Romney postanowił postawić na frekwencję wyborczą i przyciągnięcie wyborców GOP do urn wyborczych, to jednak nie można zakładać, że nie będzie chciał zaapelować także do wyborców niezależnych. Demokraci natomiast będą przekonywać, że Ryan jako wiceprezydent to najgorsze, co może spotkać USA.
Andrea Saul, jedna z doradczyń Mitta Romneya, na Twitterze podawała co jakiś czas, ile kampania Romneya zyskała pieniędzy od czasu ogłoszenia nazwiska Ryana. 3.5 million dolarów w 24 godziny. Dużo? Niekoniecznie, Rich Galen na TT zauważył, że to właściwie żadne osiągnięcie. Czemu? Bo w lipcu Team R zebrał 101 milionów dolarów, co daje średnio 3.6 mln na dzień. Co więcej, cztery lata temu mało znana Palin „dała“ kampanii McCaina 7 mln. Sztab Obamy natychmiast ruszył do ofensywy - a także do swoich wyborców po pieniądze. Oczywiście, sztab Romneya też korzysta z ‘bounce’u’, jaki daje nowa twarz w kampanii. Na dwa fundraisery z Paulem Ryanem w Denver sprzedano 170 biletów w cenie od 2.5 do 25 tysięcy dolarów.
W 72 godziny od ujawnienia nazwiska Ryana nie da się przewidzieć, jaki wpływ jego kandydatura będzie miała na wynik wyborów. Jedno jednak jest pewne - starcie wyborcze będzie krwawe. Cztery lata temu ostry atak na Palin mógł być odbierany jako okrutny, szowinistyczny lub zbyt agresywny - jako kobieta i mało doświadczona polityk była na przegranej pozycji. Dziś Joe Biden może sobie pozwolić na więcej, a jego atak na Ryana nie zostanie uznany za znęcanie się nad słabszym przeciwnikiem. Co więcej, choć przystojny kandydat na wiceprezydenta i fan fitnessu wywołał u wielu potrzebę szukania w sieci jego zdjęć bez koszuli, to w tej kampanii, na szczęście!, nie będziemy zajmować się wydatkami na garderobę czy wizażystę. Nie będziemy też śmiać się z tego, że osoba, która może wygrać wybory w USA, nie czyta gazet, ale za to widzi Rosję z ganku swojego domu. Będzie więcej treści, a mniej decorum. Romney stawiając na Paula Ryana rzucił demokratom „Bring it on!“. A przeciwnicy już rwą się do walki.
fot. konto na TT asystenta Mitta Romneya
11:10
11:18
PILNE:
Wypadek na budowie drugiej linii metra w Warszawie. Tunel przysypały tony ziemi, której nie było na mapach geologicznych
12:13
12:58
PILNE:
Michał Tusk oddał się do dyspozycji premiera
15:11
makelifeeasier.pl:
Michał Tusk jest teraz w Wenecji
15:23
Na konwencji GOP w Tampie główną mowę (tzw. keynote speech) wygłosi gubernator New Jersey Chris Christie, a samego kandydata na prezydenta zapowie senator z Florydy Marco Rubio. I Christie, i Rubio pojawiali się na wiceprezydenckiej giełdzie nazwisk - ich wyraźna obecność na konwencji to podkreślenie ich wagi (to nie jest żadna aluzaja do gubernatora). Christie wygłosi najważniejszą mowę podczas tego partyjnego święta - oczywiście poza mowami Romeya i Ryana. Ale kandydaci Partii Republikańskiej wykorzystają ten czas, by przedstawić siebie w pozytywnym świetle i na nowo zdefiniować przed wyborcami. Mowa Christiego zapewne będzie dużo agresywniejsza i bardziej negatywna - nie powienien sobie odpuścić ataku na Partię Demokratyczną ani na prezydenta Baracka Obamę - który nota bene w 2004 na konwencji, na ktorej swoją nominację odebrał John Kerry, też wygłosić tzw. keynote speech.
Być może fakt, że Marco Rubio przedstawi Mitta Romneya, to ukłon w stronę Florydy, ale w wyborze najważniejszych mówców chodzi o coś więcej niż tylko kurtuazję. Rubio udowadnia, że Partia Republikańska składa się nie tylko z bogatych białych starych mężczyzn, na dodatek uważany jest za jedną z gwiazd ruchu konserwatywnego.
15:30
Tusk:
Mój syn był zbyt szczery. Nie powinien ujawniać pseudonimu Józef Bąk
15:47
16:16
Tusk:
Nie każde oszustwo jest przestępstwem. Weźmy program PSL
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.