Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
10.08.2012
09:28
Sezon na aplikacje wyborcze trwa. Nie tylko sztaby Romneya i Obamy przygotowały własne aplikacje. Również organizatorzy konwencji - Republikanów w Tampa i Demokratów w Charlotte (Karolina Północna) - startują z rozwiązaniami mobilnymi. Aplikacja Demokratów jest już dostępna, i jak zapewniają jej twórcy "ma przyczynić się do tego, że ta konwencja będzie najbardziej otwartą w historii".
Aplikacja - dostępna na iOS i Androida- to wirtualny przewodnik po konwencji i po mieście. Zawiera m.in. wszystkie najświeższe informacje o przebiegu konwencji, materiały prasowe, agreguje publikacje z mediów społecznościowych. Jest też mapa Charlotte i możliwość oglądania konwencji na żywo. Co ciekawe, aplikacja ma także funkcję swego rodzaju wirtualnego pamiętnika, dzięki której każdy może zapisywać w jednym miejscu swoje zdjęcia, fragmenty tekstów etc by powstał unikalny konwencyjny "album". To wszystko ma sprawić, że uczestnictwo w konwencji będzie miało swoje odbicie także w sferze wirtualnej.
http://youtu.be/R_23VHR91y8
Aplikacja Demokratów to część szerszej strategii, której elementem ma być emitowanie w internecie na żywo wszystkich przemówień, spotkania na Google Plus (Hangouts), i próba maksymalnego zaangażowania uczestników w działalność w mediach społecznościowych. Konwencje mają być nie tylko wydarzeniami w mediach tradycyjnych, ale także pokazem siły i zaangażowania aktywistów w sieci. W Charlotte pojawi się ok 35,000 osób (od 3 do 6 września) - polityków, dziennikarzy, zaproszonych gości, aktywistów.
Aplikacja Republikanów na konwencję w Tampa ma pojawić się wkrótce.
11:56
O wiele bardziej od ludzi narzekających na sportowców irytują mnie ci, którzy na siłę udają, że jest super. Znów przegraliśmy? Już za cztery lata Polska będzie mistrzem świata. Mieliśmy wygrać, ale sędziowie pokrzyżowali nam plany. Nic nie szkodzi bo: Polacy nic się nie stało- nasz drugi hymn. Nieprawda stało się. Znów dostaliśmy łomot od reprezentacji z krajów, które mają mniej ludności niż trzy nasze miasta. Walczyliśmy, jak nigdy a przegraliśmy, jak zawsze. Jednak im częściej się to dzieje, tym trudniej mi się do tego przyzwyczaić.
Można przecież znaleźć powody do radości. Mamy się z czego cieszyć: żaden z naszych pływaków się nie utopił. A niebezpieczeństw nie brakowało, bo przecież biegacze pobili się o łazienkę. Jedynej naszej pięściarki o mało nie zapomniano wysłać na ważenie, bo nikt nie wiedział, że odbywa się ono przed igrzyskami. Kilku naszych zawodników musiało też trenować... bez trenerów. Wielkich sukcesów brak. Jednak ilekroć, ktoś o tym mówi podnosi się wrzask, żeby nie narzekać i cieszyć się z tego, co mamy. Tylko właściwie, co mamy. Medali niewiele, za to mnóstwo zawodów i rozczarowań i właściwie narzekanie, to jedyne, co nam pozostaje. Nie narzekać na takie wyniki się nie da. Jeśli przestaniemy marudzić będzie to znaczyło, że nasz sport już w ogóle przestał nas interesować.
Jeśli ktoś decyduje się reprezentować barwy mojego kraju, obiecuje medale i nie wychodzi z tego nic, to mam prawo sobie z tego powodu pomarudzić. Wszyscy dookoła jesteśmy rozliczani z wyników. Żadnego pracodawcy nie interesuje czy mamy „serce do pracy” tylko jakie są jej efekty. Dlaczego sportowcy mieliby być wyjątkiem? Olimpijczycy pojechali po medale, a my mamy nie pytać, co z nimi? Presja na zawodników jest zbyt duża? A na ich przeciwników to nie? Przecież umiejętność radzenia sobie z presją jest częścią ich pracy.
Zresztą samo narzekanie nie jest żadnym problemem. Wielcy francuscy filozofowie, teoretycy poststrukturalizmu uważali, że faza krytyczna jest niezbędna. Tylko po fazie negatywnej powinna nastąpić pozytywna w ramach której powstaną nowe metody pracy. Fazę pierwszą, my kibice, mamy już opanowaną. Faza druga nie należy jednak już do nas tylko do działaczy, ministerstwa sportu, urzędników trenerów i w końcu samych zawodników. Jeśli my wyślemy im sygnał, że nie przeszkadza nam, że polscy „zawodowcy” przegrywają starcia z kierowcami ciężarówek i kelnerami nie będziemy mieli prawa wymagać więcej. Narzekajmy więc ile sił dla dobra naszego sportu.
12:08
Zdjęcie premiera Davida Camerona pojawiło się na jego oficjalnym profilu na FB.
13:46
13:57
Politycy uwielbiają robić sobie zdjęcia z małymi dziećmi. Dzieci, jak widać, nie zawsze bywają zachwycone. Zdjęcie Baracka Obamy z bobasem w kraciastej koszuli i irokezem na głowie zostało powieszone na prezydenckim profilu na Twitterze - i spodobało się jego followersom (ponad 2,1 tysiąca retweetów).
Link do tweeta.
14:27
14:31
14:34
14:37
15:01
15:09
15:31
Sylwetka Marcina Plichty opublikowana przez serwis Wyborcza.biz to kopalnia cytatów. W serwisach społecznościowych aczęły się już pojawiać pierwsze demoty - to jeden z nich.
Tekst można przeczytać pod tym linkiem.
15:58
Liberalne i porgresywne organizacje ruszyły na Mitta Romneya. Najnowszy klip MoveOn.org sugeruje, że kandydat GOP jest kieszonkowcem, który czyha na pieniądze i środki antykoncepcyjne 99% Amerykanów.
Na tle innych ten spot wydaje się być lekki, zabawny i mało negatywny.
http://youtu.be/itB0vE6Na3M
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.