Relacja Live

07.08.2012

09:52

Amerykańskie miasta zaczynają publikować informacje na data.gov

Projekt data.gov to jeden z najbardziej ambitnych pomysłów administracji Obamy . Jego idea to zgromadzenie w jednym miejscu wszystkich możliwych danych administracji federalnej. Ale data.gov wystartował niedawno z nową warstwą- danymi o amerykańskich miastach. 




Cztery miasta - Chicago, Seattle, Nowy Jork I San Francisco – udostępniły na początku sierpnia dane na platformie data.gov. Dotyczą m.in. przestępczości, podatków, zatrudnienia, poziomu życia. To wszystko jest udostępnione na takich samych zasadach jak inne informacje –to znaczy, że miasta muszą dbać o o to, by dane były w formacie, który umożliwi wykorzystanie ich przez ludzi, którzy chcą tworzyć nowe rozwiązania na ich podstawie. Niektóre z nich są w tym bardziej zaawnasowane niż inne. Np.  San Francisco publikuje w sieci ponad 90% danyuch tworzonych przez władze lokalne. 




Idea data.gov polega nie tylko na publikacji danych – ale także na umożliwieniu ich wykorzystania.  Jest to serwis który ma w założeniu umożliwić obywatelom i organizacjom pozarządowym korzystanie (także we własnych serwisach, dzięki publikowaniu danych w  otwartych formatach) z wszystkich możliwych informacji tworzonych przez rząd amerykański. Dzięki temu deweloperzy mogą tworzyć nowe aplikacje i projekty, wykorzystując dane publikowane na data.gov. Aplikacja na smartfony która pokazuje przestępczość w okolicy? Nic prostszego.  Data.gov to jeden z najlepszych pomysłów administracji Obama, która mimo gromkich zapowiedzi od pewnego momentu – od chwili gdy zaczęły dawać się we znaki ograniczenia budżetowe – przestała kłaść duży nacisk na rozwiązania dotyczące internetu. Oczywiście, niezależnie od tego sztab Obamy bardzo rozbudował swoją cyfrową strategię kampanijną, ale faktem jest, że projekty dotyczące "e-goverment" w ramach administracji od pewnej chwili zaczęły być traktowane po macoszemu. Na szczęście data.gov jest tu wyjątkiem. 




Teraz do projektu przystępują amerykańskie miasta. I to kolejny krok by wszystkie informacje, które powstają na różnych poziomach władzy – przynajmniej  USA – były dostępne dla każdego. Potencjał, który tkwi w takich rozwiązaniach jest praktycznie nieograniczony. 


11:36

Obama zebrał w lipcu ponad 25 milionów dolarów mniej niż Romney

Lipiec był kolejnym miesiącem, w którym Romney i Republikanie zebrali więcej pieniędzy na kampanię niż Obama i Demokraci. W lipcu kandydat GOP i RNC zebrali aż 101 milionów dolarów. Obama i DNC - 75 milionów. Wygląda na to, że to Romney będzie miał jesienią więcej pieniędzy niż Obama. Na dodatek, kandydat GOP może liczyć na wsparcie grup niezależnych - które radzą sobie w zbieraniu pieniędzy dużo lepiej niż ich odpowiedniki po stronie Demokratów. 


13:16

5 pytań o kolejne lata prezydenta Komorowskiego

Wczoraj minęło dwa lata od zaprzysiężenia prezydenta Bronisława Komorowskiego i przez to mediach aż roi się od podsumowań i analiz tego okresu. Sam prezydent jest również bardzo aktywny medialne. Jakie jednak będą następne lata w jego politycznej karierze? Oto pięć pytań o prezydenta Komorowskiego. 






1. Prezydent a kryzys. Zapowiadane spowolnienie gospodarcze to nie tylko szansa dla opozycji i  kłopot dla rządu. To może być również jeden z istotnych momentów dla prezydenta Komorowskiego. Czy prezydent i jego doradcy zdecydują się – jeśli spowolnienie stanie się rzeczywiście dużym problemem politycznym dla rządu – na prowadzenie bardziej aktywnej polityki? 




2. 11 listopada. Prezydent Komorowski wyszedł z inicjatywą wspólnego marszu „ponad podziałami politycznymi” 11 listopada. Czy ta inicjatywa się powiedzie? Czy wzmocni jego pozycję w oczach bardziej konserwatywnych wyborców? 




3. Sondaże i wizerunek. Prezydent Komorowski podkreślił w niedawnym wywiadzie dla „Wprost”, że w sondażach ufają mu także ludzie którzy głosowali na Jarosława Kaczyńskiego. Czy uda mu się utrzymać taką sytuację w obliczu silnej polaryzacji polskiej polityki a przede wszystkim w sytuacji, gdy na horyzoncie będzie już widać kampanię wyborczą, która będzie zupełnie odmienna od poprzedniej?




4.  Sprawy międzynarodowe. Deklaracja prezydenta o "polskiej tarczy" odbiła się dość szerokim echem nie tylko w Polsce, ale i w światowych mediach. Czy to sygnał, że prezydent Komorowski zechce prowadzić bardziej aktywną politykę w sprawach międzynarodowych? 




5. Model prezydentury. Czy prezydent Komorowski znalazł polityczne perpetuum mobile, które napędzi także jego kampanię wyborczą. Wydaje się, że takie perpetuum mobile w polityce nie istnieje. Dlatego też kluczowe pytanie brzmi: czy Komorowski i jego doradcy będą w stanie dostrzec sygnały, że polityczne paliwo prezydenta się kończy? Czy będą zdolni dokonać niezbędnych poprawek w modelu prezydentury, który jak do tej pory - przynajmniej sondażowo - się tak bardzo sprawdza? 




foto: Lukasz Kaminski\KPRP

14:22

Kto przemówi na konwencji GOP? Spekulacje tuż przed ogłoszeniem nazwiska kandydata na wice

Czy przed końcem tego tygodnia poznamy nazwisko osoby, która u boku Mitta Romneya będzie ubiegała się o wiceprezydenturę? Wielu amerykańskich dziennikarzy i strategów republikańskich wierzy, że tak. 



Zwyczaj amerykańskich kampanii wyborczych sugeruje, że nazwisko kandydata na VP ogłoszone zostanie pomiędzy dziś a 27 sierpnia, kiedy w Tampie na Florydzie rozpocznie się konwencja Partii Republikańskiej.


Mitt Romney oficjalnie przyjmie nominację własnej partii 30 sierpnia, dzień wcześniej na tej samej scenie pojawi się kandydat na wiceprezydenta. Pomiędzy 27 a 30 sierpnia przemawiać będzie też kilkunastu-dwudziestu paru polityków Partii Republikańskiej. Te mowy, choć nie wszystkie będą transmitowane przez telewizje, są bardzo ważne - pokazują, kto obecnie kreuje program partii, nadaje jej twarz oraz w kogo wierzy establishment, kto może być gwiazdą-liderem za kilka lat (Barack Obama wystrzelił na arenę krajową na demokratycznej konwencji Johna Kerry’ego w 2004 roku).


Kto będzie przemawiał - czyli kto nie będzie wice

Na razie znamy kilka nazwisk. Kto się pojawi na scenie w Tampie? Między innymi John McCain, Condi Rice, Nikki Haley, Mike Huckabee, Susana Martinez, Jeb Bush, Rick Sanotrum, Jeb Bush, Rand Paul. Co można wyczytać z tej listy? Znajdują się na niej nazwiska osób, które uważane były za kandydatów na wiceprezydenta. Jeśli więc już dziś wiadomo, że będą przemawiać na konwencji RNC, to można zakładać, że żadna tych osób nie zostanie nazwana kandydatem na wice.


Dużo mówiące nieobecności

Równie ważny jest brak na tej liście osób, które zdaniem wielu na pewno znajdują się na tzw. krótkiej liście - Roba Portmana, Tima Pawlentego, Paula Ryana i Marco Rubio.


Rob Portman w zeszłym tygodniu w wywiadzie skrytykował George’a W. Busha - to bardzo ważne, bowiem powiązana Portmana z administracją GWB przez wielu były postrzegane jako niebezpieczne dla kampanii Romneya, jeśli to Portman zostanie kandydatem na VP. Paul Ryan odwołał jakieś wcześniej umówione publiczne spotkania w tym tygodniu, co oczywiście dolało oliwy do ognia - być może oznacza to, że musi mieć czas na pojawienie się u boku Mitta, gdy ten ogłosi, że to Ryan jest kandydatem GOP na wice.


Za to zapełniony kalendarz ma Tim Pawlenty - w sobotę na przykład pojawi się aż na 4 spotkaniach w stanie New Hampshire. Coraz więcej republikanów zapewnia, że wiedzą z dobrych źródeł, że może dniem ogłoszenia nazwiska wice może być czwartek lub piątek (ale znając kampanię Romneya, jego samego i Beth Meyers, która jest odpowiedzialna za wybranie wice, trudno wierzyć w takie zapewnienia i przecieki), więc obowiązki publiczne Pawlentego oznaczają, że nie został on wybrany przez Mitta i dobrze o tym wie. 


Wikipedia pokaże kandydata?

Cztery lata temu John McCain przedstawił Sarę Palin 29 sierpnia, a prezydencka konwencja GOP rozpoczęła się 1 września. Co ciekawsze kandydaturę Palin polecał McCainowi Bill Kristol, znany i wpływowy konserwatywny publicysta i strateg polityczny. W tym roku sugerował on, że Romney powinien wybrać Ryana, Christie, Rubio bądź Rice. Jednak Team R wielokrotnie sugerował, że chcą uniknąć powtórki sprzed czterech lat. Podobno dobrym wskaźnikiem tego, czyje nazwisko zostanie ogłoszone, jest liczba edycji strony polityka na Wikipedii. Strona Sary Palin w ciągu 24 godzin przed tym, jak John McCain ogłosił, że ją wybrał, była edytowana 68 razy. Strona Joe Bidena tuż przed podaniem jego nazwiska jako kandydata również była wielokrotnie poprawiana. 


Czekając na Ann

Ann Romney wciąż jest w Londynie. Ale niedługo ma wrócić do domu. Insiderzy twierdzą, że jej powrót to znak, że kandydata na wiceprezydenta poznamy już wkrótce.



15:34

CBOS:

Polacy popierają deregulację zawodów

Jak informuje CBOS, Polacy popierają deregulację zawodów. Jak czytamy w komunikacie 55% ankietowanych opowiada się za sytuacją, w której dostęp do zawodów jest łatwy, a ich jakość weryfikuje rynek. Zwolennicy bardziej restrykcyjnego dostępu stanowią 29%. CBOS informuje także :" Za łatwym dostępem do wykonywania niemal wszystkich zawodów opowiadają się przede wszystkim najmłodsi badani – w wieku 18–24 lata (73%), zwłaszcza uczniowie i studenci (77%), a ponadto osoby zatrudnione w usługach (67%), gospodynie domowe (66%) oraz pracownicy średniego szczebla, w tym technicy (65%)" Całość badania na stronie CBOS (link pdf) Badanie przeprowadzono przeprowadzono w dniach 14 – 20 czerwca 2012 roku na liczącej 1013 osób próbie losowej.  


15:53

Obama That I Used To Know - parodia piosenki Gotye

To była kwestia czasu? Na Youtube\\'ie pojawiła się kolejna parodia piosenki "Somebody That I Used To Know" - tym razem o prezydencie Baracku Obamie. 
Zawiedziony wyborca deklaruje: "We could have been so much more than just friends with healthcare benefits". Niektórzy komentujący pod klipem zastanawiają sie, czy to produkcja GOP - przypomina bowiem spot wyborczy jednego z proRomneyowych superPACów. Jednak w tekście piosenki pojawia się odniesienie do psa, który Mitt Romney wiele lat temu przywiązał do dachu samochodu, którym podróżował z rodziną na wakacje. Mało prawdopodobne, by republikanie sami przypomnieli o tym incydencie.





http://youtu.be/yJnAp3YxCCw







22:38

Dwuznaczna okładka Newsweeka

Nowa okładka amerykańskiego Newsweeka już wzbudza kontrowersje. To część strategii naczelnej redaktorki