Jedynki: Powrót Madonny (GW), Igrzyska: na miejsca, gotowi, start! (Rz), Piorun zabił rodzinę (Fakt), Katastrofa OLT Express (GPC) , Koniec taniego latania (Nasz Dziennik)Żegnaj Mistrzu Łapicki (SE),
-- „Nie przesadzajmy z konkursomanią”- mówi w rozmowie z Superakiem szef mazowieckiej Platformy Obywatelskiej Andrzej Halicki. Tytuł rozmowy „Ludzie o kompetencjach Grada nie będą pracowali za miskę ryżu”
-- Halicki o zatrudnieniu syna PDT w Portach Lotniczych: „Premier będzie zapewne pierwszym, który otwarcie powie, gdzie pracują członkowie jego rodziny. Nie mam na ten temat wiedzy.”
-- „Bunt lemingów”- to główny tekst polityczny w Rzepie: „Platforma ma najgorszą prasę u swego elektoratu od czasu słynnego listu redaktora naczelnego Playboya Marcina Mellera z 2011 roku, w którym oświadczał, że już na nią nie zagłosuje. Ujawnianie kolesiostwa w spółkach i samorządach oburza wielu nastawionych wolnorynkowo sympatyków PO. Z kolei odrzucenie wraz z PiS i ziobrystami ustawy o związkach partnerskich wywołało furię wśród lewicowoliberalnych zwolenników Donalda Tuska.”- pisze Jarosław Stróżyk: „Eksperci zwracają jednak uwagę, że do podobnych buntów wśród wyborców i zaplecza Platformy już dochodziło i prędzej czy później do partii Tuska wracali. Nie ma prawdziwego buntu lemingów. I w najbliższym czasie na dużą skalę nie będzie. Z podobnymi deklaracjami jest trochę tak jak z zachowaniem dziecka, które krzyczy do rodziców, że już ich nie kocha, by następnego dnia z radością się z nimi bawić mówi Rz politolog Rafał Chwedoruk. Przypomina, że i po aferze hazardowej, i po ACTA strach lemingów przed Jarosławem Kaczyńskim i PiS w końcu zawsze okazywał się silniejszy niż chwilowa niechęć do PO. Jego zdaniem, nawet jeśli część wyborców pod wpływem ostatnich wydarzeń rozczaruje się trwale do Platformy, to prędzej nie pójdą na wybory, niż poprą inne ugrupowanie.”
-- Kamila Baranowska w Rzepie o sytuacji po nominacji Kalemby na ministra rolnictwa: „Politycy Platformy liczą na uspokojenie atmosfery. Teraz część ministrów i posłów powyjeżdża na urlopy. To będzie sprzyjało opanowaniu sytuacji - mówi polityk PO.”
-- “Tusk uległ PSL” - pisze w GW Renata Grochal. “Posłowie z komisji rolnictwa mówili, że 65-letni Kalemba jest eurosceptyczny, że będzie hamował zmiany na wsi zapowiedziane przez Tuska w sejmowym expose. (...) Kalemba natomiast został ministrem, bo Tusk chciał mieć spokój w koalicji. Nie chciał drażnić szefa PSL, wicepremiera Waldemara Pawlaka, który uparł się na Kalembę wiedząc, że wierny od przeszło 20 lat działacz nie zagrozi mu w partii jak Sawicki.” Cytowana w tekście osoba z Pałacu Prezydenckiego: “To jest szok. Kalemba pasuje do tego rządu jak wół do karety. Liczyliśmy, że Tusk zablokuje tę kandydaturę. Ale skoro chce mieć takiego ministra, to prezydent nic nie może zrobić.”
-- Komentarz Krystyny Naszkowskiej w GW: “Będziemy mieli kiepskiego ministra bardzo ważnej dziedziny gospodarki. Ministra, który nie rozumie nowoczesnej europejskiej polityki rolnej, za to jest biegły w rzucaniu populistycznych haseł. (...) Godząc się więc na propozycję wicepremiera Waldemara Pawlaka, premier pokazał słabość. Niby coś wytargował - wymianę na trzech ważnych stanowiskach. Ale nowe nominacje zostawił w rękach PSL. (...) Ze strony Donalda Tuska wygląda to tylko na próbę ratowania własnego wizerunku. Brutalna prawda jest taka, że Pawlak przyparł premiera do muru i wygrał: posadził w resorcie rolnictwa wyjątkowo wiernego sobie żołnierza.”
-- Gursztyn w Rzepie o Tusku zaleźnym od Pawlaka: „Waldemar Pawlak złapał oddech. Już wie, że Donald Tusk i Platforma nie chcą zabić ani jego, ani PSL. Stronnictwo zacznie powoli odzyskiwać stracone terytoria i wpływy. Także odzyskiwać wyborców, a nawet reputację. To ostatnie dlatego, że do społeczeństwa zaczyna docierać peeselowski slogan: PO ma cały bochen, a my tylko okruszki. Media ścigają się w ujawnianiu województwo po województwie, miasto po mieście synekur obsadzonych z partyjnego i rodzinnego klucza. (…)Tusk z początku był ucieszony kłopotem koalicjanta. Chciał być czyściochem na tle brudnego PSL. Chciał też przy okazji usadzić coraz bardziej niesfornego Pawlaka. Ale już nie chce. Widzi, że sytuacja wymyka się spod kontroli i że rykoszet uderzający w PO robi więcej szkód niż bezpośredni strzał w ludowców.”
-- Gursztyn o kulisach wybuchu afery i jej konsekwencjach: „Nad tym głowią się ludzie w PO i PSL. Odpowiedzi słychać szalone cały zestaw teorii spiskowych od intryg specsłużb po zemstę za OFE. Jedną rzecz już wiedzą: skończyło się błogie poczucie pewności, że obecny układ będzie trwał wiecznie.”
-- “Nominacja Kalemby ciosem w PO” - pisze GPC. “Eurosceptyk i jeden z najostrzejszych krytyków Platformy Obywatelskiej w Polskim Stronnictwie Ludowym. Od wczoraj członek rządu Donalda Tuska. Stanisława Kalembę, nowego ministra rolnictwa, chwalą politycy PiS-u. Platforma jest ostro podzielona w sprawie kandydatury.” Cytowany w tekście ważny polityk PO:”Ta nominacja jest dla nas trudna do przyjęcia. Przecież Stanisław Kalemba jest chyba największym krytykiem naszego rządu. (...) Po aferze z nagraniem taśm Serafina stosunki w koalicji bardzo się ochłodziły. Być może nominacja Kalemby jest takim ciosem Pawlaka wymierzonym w Tuska”
-- “Fakt” o Kalembie na drugiej stronie: “Nowy minister rolnictwa też jest kolesiem. Syn Stanisława Kalemby od 10 lat pracuje w Agencji Rynku Rolnego.”
-- PSL to maszynka do zarabiania - pisze “Fakt” i cytuje anonimowego działacza PSL. Fragment “Trudniej jest w sytuacji, kiedy po kilku latach przychodzi nowy starosta czy marszałek, nowa partia a wszystkie kierownicze stanowiska w urzędzie są poobsadzane przez ludzi związanych z ustępującym układem. Formalnie są oni chronionymi prawem urzędnikami i nie można ich ot tak zwolnić. Jednak i na to jest sposób. W ciągu kilku tygodni przygotowuje się na chybcika nowy regulamin organizacyjny urzędu. Planuje się liczne przetasowania między wydziałami.”
-- „Platforma jest bowiem partią status quo, który jej działaczy bardzo satysfakcjonuje. Chwilo, trwaj! myślą, i po prostu instynktownie nie chcą zmian. Jakichkolwiek. Bo zmiany mogą uruchomić polityczne procesy, których dynamiki nie sposób przewidzieć, więc w efekcie mogłyby zburzyć trwanie pięknej chwili. Są natomiast przywiązani do swego wizerunku jako partii ciepłej wody w kranie, ugrupowania, które nie uprawia polityki, tylko buduje drogi. Trochę w to wierzą, trochę chcą wierzyć, a trochę uważają taki wizerunek za jedynie skuteczny.”- twierdzi Piotr Skwieciński w tekście „Partia status quo”:
-- „Nie lubię nagrywania i braku zaufania”- mówi w rozmowie z Rzepą Ewa Kopacz:
-- Kopacz o sporze o in vitro: „ Nie jest łatwo [pogodzić postulaty frakcji w PO]. Jedni mówią, że nie godzą się na zamrażanie, a inni, że stymulacja hormonalna nie jest obojętna dla organizmu kobiety. Można sobie jednak wyobrazić, że potencjalni rodzice przed zabiegiem in vitro zobowiązywaliby się, iż wykorzystają wszystkie zarodki, czyli również te zamrożone. Rozwiązanie powinno być akceptowane przez jak najwięcej środowisk.”
-- Ewa Kopacz odpowiada na krytykę Macierewicza: „Nigdy nie mówiłam, że uczestniczyłam w sekcjach. Nie po to tam byłam. Razem z grupą lekarzy opiekowałam się rodzinami, które przyjechały identyfikować ciała swoich najbliższych. Nasi patomorfolodzy w tym pomagali. Nie w sekcjach. Nie musiałam jechać do Rosji. Zrobiłam to i wiem, że nasza obecność wielu rodzinom pomogła. Byliśmy tam potrzebni i dlatego dziś zrobiłabym to samo. Nawet gdyby dziesięciu Macierewiczów codziennie mnie szkalowało, nie odbiorą mi przekonania, że byłam tam, gdzie powinnam.”
-- W Rzepie Robert Mazurek rozmawia z posłem Ruchu Palikota Armandem Ryfińskim.
Jak mówi poseł: “Panie redaktorze, je nie mówiłem że Kaczyński jest zbrodniarzem wojennym. I odnosiłem się do postawy Hitlera z lat 30, gdy dopiero maszerował po władzę, zanim został ludobójcą. Zresztą, gdyby Jarosław Kaczyński żył w latach 30. w Trzeciej Rzeszy, to jest bardzo prawdopodobne, że stały się jednym z nazistów i robiłby to samo co oni, bo jest cyniczny i zrobi wszystko, by ponownie zdobyć władzę.”
Inna wypowiedź: “Ja nie szukam stanowiska. Jestem przedsiębiorcą, a nie zawodowym politykiem. Wszedłem do polityki, bo chce zmienić Polskę na nowoczesną.”
-- Kamila Baranowska i Eliza Olczyk piszą w Rzepie o Władysławie Serafinie: „Nie rozumiał, dlaczego nikt z PSL nie chciał tydzień po ujawnieniu taśm przyjść na jego urodziny. (…) Skala rozpętanej afery taśmowej zupełnie go przerosła. Tuż przed ujawnieniem przez Puls Biznesu treści rozmowy, podczas której Łukasik opowiada o nepotyzmie polityków PSL i wyciąganiu publicznych pieniędzy, Serafin wielokrotnie wydzwaniał do redakcji, próbując zablokować publikację. Groził, że coś sobie zrobi i wszyscy będą musieli przyjść na jego pogrzeb. A po publikacji był w całkowitej emocjonalnej rozsypce.”
-- Cytowany w tekście o Serafinie Józef Oleksy: „Otworzył w Brukseli biuro i było ono naprawdę bardzo okazałe, w samym centrum miasta, naprzeciwko hotelu Sheraton. Niejedna organizacja prawnicza nie miała tak reprezentacyjnego przedstawicielstwa jak Kółka opowiada Oleksy. Byłem kiedyś u niego. Biuro miało ogromny taras, na którym Serafin organizował grilla, zaśmierdzając samo centrum Brukseli i Sheratona śmieje się polityk lewicy.”
-- Minister skarbu Mikołaj Budzanowski w rozmowie z Rzepą na pytanie o powołanie Grada do PGE: „Premier już wyjaśniał tę nominację opinii publicznej. To projekt wymagający połączenia nadzoru politycznego z umiejętnością pokonywania barier natury administracyjnej. Aleksander Grad był autorem ustawy inwestycyjnej w zakresie budowy elektrowni jądrowej, a więc wie, jak te ograniczenia zniwelować. Poza tym pan prezes zrezygnował z aktywnej działalności partyjnej.”
-- “Krajowa Rada Prokuratury do resortu sprawiedliwości: Chcecie ograniczyć niezależność prokuratorów”- w GW Ewa Siedlecka opisuje spór Jarosława Gowina z Krajową Radą Prokuratury:”Na początku lipca Ministerstwo Sprawiedliwości przekazało do konsultacji społecznych projekt nowelizacji ustawy o prokuraturze. W środę swoje stanowisko pokazała Krajowa Rada Prokuratury - stoi na straży niezależności prokuratorów i składa się z prokuratorów oraz (podobnie jak Krajowa Rada Sądownictwa) z parlamentarzystów, ministra sprawiedliwości i przedstawiciela prezydenta. Stanowisko jest jednoznacznie negatywne: "Prawdziwym celem i skutkiem przedstawionego projektu - niezależnie od deklarowanych intencji - jest przywrócenie kontroli politycznej rządu nad prokuraturą oraz ograniczenie niezależności prokuratorów. (...)”
-- “Poślizg podkopie budżet” - pisze “Nasz Dziennik”: “Już wiadomo, że nowe przepisy o opłatach za koncesje radiowe i telewizyjne nie wejdą w życie przed 3 sierpnia. W tym dniu stracą moc dotychczasowe regulacje, uznane za niezgodne z Konstytucją. Od 3 sierpnia koncesje będą darmowe, a raty za koncesje staną się niewymagalne. Budżet może stracić miliony.”
-- “Bezczelna prokuratura” - w “Magazynie Świątecznym GW” duży tekst Bogdana Wróblewskiego. Jak pisze: “Trwające latami sprawy administracyjne i karne w finale nierzadko pokazują, że urzędnicy czy prokurator popełnili błąd, wykazali prawną ignorancję. Decyzje urzędników - skarbówki, ZUS, prokuratury - rujunują firmy, życie rodzinne, przyszłosć konkretnych ludzi. Pokrzywdzeni pytają: co z odpowiedzialnością? Co się dzieje z prokuratorami, którzy niecnie się zasłużyli. (...) Postanowiliśmy sprawdzić. Wybraliśmy nagłosnioną sześć lat temu korpucję w bielskim wymiarze sprawiedliwości”
-- “Wojna większa niż o Rospudę” - pisze GPC. “Szykuje się pospolite ruszenie ekologów. Tym razem będą walczyli przeciwko budowie tamy i elektrowni wodnej na Wiśle. Grupa Energa zamierza przegrodzić rzekę w Siarzewie niedaleko Ciechocinka. Jeżeli Energa podejmie się realizacji tego projektu, to narazi się na konflikt z ekologami, który przyćmi obronę Rospudy – zapowiada w rozmowie z „Codzienną” Przemysław Pasek, prezes fundacji „Ja Wisła”.”
-- Tabloidowo: “Kasia Tusk oszukuje na swoim blogu”. Jak pisze Fakt: “Mieliśmy już polityczną aferę gruntową, hazardową i ostatnią taśmową u ludowców. Okazuje się jednak, że to nie koniec. Szykuje się najwyraźniej afera blogowa, której bohaterką może się stać... córka premiera Kasia Tusk (25 l.). W dniach, gdy pisała na swoim blogu, że jest w Wenecji, widziano ją w... Sopocie”
-- 28 lipca
1993 – Polska zawarła konkordat ze Stolicą Apostolską.
-- Urodziny:
Hugo Chavez, Sławomir Jeneralski, Kazimierz Michał Ujazdowski,
-- 14 lat temu zmarł Zbigniew Herbert.
-- 29 lipca:
1975 – Gerald Ford jak pierwszy amerykański prezydent odwiedził były obóz koncentracyjny Auschwitz-Birkenau.
1979 – W Gdańsku powstał Ruch Młodej Polski.
1987 – Premier Margaret Thatcher i prezydent François Mitterrand podpisali umowę o budowie tunelu pod Kanałem La Manche.
1989 – Mieczysław Rakowski został I sekretarzem KC PZPR.
2011 – Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego pod przewodnictwem ministra Jerzego Millera ogłosiła raport końcowy w sprawie katastrofy smoleńskiej