Relacja Live

25.07.2012

07:59

Ostatni bal na zielonej wyspie, Tusk ustąpi PSL bo boi się, że media za bardzo zainteresują się PO, Macierewicz do dalszego szeregu



Jedynki: Sejm robi unik (GW), Bartek płaci długi żony (Fakt), Na Łączce jak w Katyniu (Nasz Dziennik) Sekcja potwierdzi  wersję wybuchu? (GPC), Wdowa kwitnie w żałobie (SE), Kryzys niszczy polski budżet (RZ), Samochód i lodówka za politykę klimatyczną (DGP)




-- “Kto, co i kiedy wiedział o taśmach”. Jak pisze GW: ”Politycy PO, z którymi rozmawialiśmy, mówią, że o tym, iż „coś się szykuje”, dowiedzieli się z wpisów kilku dziennikarzy na internetowym serwisie Twitter. Od 27 do 29 czerwca o sprawie dyskutowali na nim Tomasz Sekielski, Sylwester Latkowski, Robert Zieliński i Maciej Duda. (...) Jak słyszymy, także z twitterowych wpisów o nagraniu miał się dowiedzieć premier Donald Tusk. Ale, jak mówią jego współpracownicy, nie informował służb, bo nie znał szczegółów. Treść rozmowy poznał dopiero z „Pulsu Biznesu”. (...) Nagranie rozmowy Serafina z Łukasikiem widział półtora miesiąca przed publikacją (pod koniec maja) Andrzej Rozenek, b. dziennikarz, poseł i rzecznik Ruchu Palikota. Wczoraj powiedział, że materiał „pokazali mu dziennikarze”. (...) Szef klubu PSL Jan Bury liczy, że w najbliższych dniach po odwołaniu Sawickiego będzie jego następca. Przyznał, że na razie nie wiadomo, czy będzie to osoba z PSL, czy z PO. W nieoficjalnych rozmowach politycy PSL podkreślają, że gdyby odebrano im resort w momencie negocjowania nowego unijnego budżetu, ludowcy straciliby wizerunek ugrupowania walczącego o interesy polskiej wsi.” 




-- “Koniec kryzysu taśmowego”- “Już w przyszłym tygodniu ma być nowy minister rolnictwa. Z partii Waldemara Pawlaka.”- pisze Eliza Olczyk: “ Premier jest zaniepokojony faktem, że media nie ograniczają się do krytyki PSL, ale zaczynają się interesować przypadkami nadużywania władzy w PO. W sobotę Rz ujawniła liczne nazwiska działaczy Platformy zatrudnionych w spółkach i agencjach państwowych. A wczoraj Gazeta Wyborcza podała nazwiska 47 członków PO pracujących w Mazowieckiej Jednostce Wdrażania Programów Unijnych. Według naszych informacji, szef rządu postanowił czym prędzej zamknąć całą sprawę, żeby dziennikarze przestali tropić przypadki nepotyzmu i kolesiostwa w obu partiach rządzących.”




-- Kto po Sawickim? Według Elizy Olczyk: “Na giełdzie nazwisk potencjalnych następców Marka Sawickiego wymieniani są dwaj marszałkowie województw: Krzysztof Hetman z Lubelskiego i Adam Jarubas ze Świętokrzyskiego. (...) Dwaj kolejni potencjalni kandydaci wymieniani w PSL to: poseł Henryk Smolarz, były szef Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, i europoseł Czesław Siekierski.”




-- “Decyzja władz PO o usunięciu z porządku obrad Sejmu ustawy o związkach partnerskich oznacza, że nie ma szans na szybką zmianę prawa w tej materii. Konserwatyści w Platformie cieszą się, że uzyskali przewagę nad liberałami. Jednak wczorajszy sukces nie zatrzyma PO w przyjęciu ustawy o in vitro.”- pisze w Rzepie Michał Szułdrzyński: “Władze klubu nie chciały, by Platforma razem z PSL, PiS i SP odrzuciła tę ustawę. To byłby triumf konserwatystów z PO, pozwalałby nam się policzyć. Kierownictwo wolało pod pozorem błędów formalnych poprzeć wniosek PiS i Solidarnej Polski o wyrzucenie związków partnerskich z porządku obrad - mówi Rz jeden z konserwatywnych posłów.”




-- Dalej Szułdrzyński: “Konserwatyści z PO, którzy policzyli, że jest ich dwa razy więcej niż liberałów, mają teraz nadzieję na przekonanie niezdecydowanej większości do bardziej konserwatywnej wersji ustawy o in vitro.”




-- Rzepa na jedynce: “Kryzys niszczy polski budżet”- “Nierealne jest obniżenie deficytu finansów publicznych w tym roku poniżej 3 proc. PKB, do czego zobowiązaliśmy się wobec Komisji Europejskiej. Konstruując tegoroczny budżet, rząd przyjął wiele założeń zbyt optymistycznie.(...) Ministerstwo Finansów już od miesięcy tnie ostro wydatki na zakupy i inwestycje różnych instytucji i agend. Do czerwca wydało tylko 1,5 mld zł z ponad 9 mld zaplanowanych. Wszystko to, ponieważ dochody państwa kurczą się szybciej, niż ktokolwiek przewidywał. Przez pierwsze pół roku budżet zarobił o miliard złotych mniej na podatku VAT niż rok temu. Wpływy wyniosły 60,3 mld zł, a na cały rok rząd zaplanował ponad 132 mld zł. Coraz większe kłopoty mają też ZUS i NFZ. W tej ostatniej instytucji wpływy do końca maja były o ponad 900 mln zł niższe, niż wynikało to z planu finansowego. Przedsiębiorcy w tym samym czasie wpłacili do ZUS i OFE prawie 3 mld zł mniej, niż planowali.”- pisze Aleksandra Fandrejewska




-- “Zapłacimy na rządowy marketing”- pisze Paweł Jabłoński w komentarzu Rzepy: “Dziś obserwujemy efekty polityki, w której najważniejszy jest marketing. Tworząc tegoroczny budżet, rząd nie chciał oszczędzać, straszyć i przyjął korzystne założenia makroekonomiczne. Co gorsza, wydaje się, że przychody budżetowe zostały wyliczone na podstawie innych jeszcze bardziej optymistycznych założeń. Efekt tych radosnych rządowych zabaw jest taki, że mamy połowę roku, spowolnienie gospodarcze nie osiągnęło jeszcze dna, a w kasie państwa już zaczynają pojawiać się dziury. Z niepokojem trzeba myśleć, co będzie z budżetem w końcu roku, gdy gospodarka zacznie ostro hamować.”




-- “Ostatni bal na zielonej wyspie”- to tytuł w DGP: “Polaków poniosło na fali Euro, więcej kupowali, więcej się bawili, wpadli w dobry nastrój. Ale to chwilowy wyskok, twierdzą ekonomiści. Konsumpcja wyhamuje, bo wyczerpują się zasoby finansowe gospodarstw. (...) [E]ldorado wkrótce przestanie istnieć. Sprzedawcy muszą się także nastawić na spowolnienie. – Od początku ubiegłego roku sprzedaż rosła szybciej niż dochody, co świadczy o tym, że po części pokrywana była z oszczędności. Teraz te możliwości się wyczerpują. (...) W efekcie przedsiębiorstwa produkcyjne już narzekają na spadek zamówień, i to zarówno tych bieżących, jak i przyszłych. Najbardziej – wytwórcy odzieży. Producenci żywności informują, że coraz lepiej sprzedają się produkty z najniższej półki. ”




-- Jak pisze Ewa Siedlecka w GW o nowelizacji ustawy o zgromadzeniach: “Wolność zgromadzeń to nie żaden udział w debacie publicznej, tylko burdy wymierzone w bezpieczeństwo porządnych obywateli. Taki obraz tworzą politycy rządzącej koalicji, którzy popierają prezydencką nowelizację ustawy o zgromadzeniach. Rekomendujący je parlamentarzystom prezydencki minister Krzysztof Łaszkiewicz podkreśla, że prawo o zgromadzeniach jest przestarzałe, bo uchwalone w naiwnych czasach – w roku 1990, gdy zakładano, że zgromadzenia będą pokojowe. A życie pokazało, że nie są. Więc trzeba chronić obywateli przed rozwydrzonymi chuliganami palącymi samochody i urządzającymi bijatyki.”




-- “Mnie to oburza” - komentarz Witolda Gadomskiego. “Dlaczego politycy bezkarnie wykorzystują spółki państwa i instytucje państwowe do zatrudniania swych współpracowników i ich rodzin? Dlaczego partie, zwłaszcza te, które aktualnie rządzą, stają się agencjami zatrudnienia? (...) Ponieważ do tej sytuacji przywykliśmy. Przestaliśmy się oburzać. Mówimy z uśmiechem - wszyscy tak robią, co to za sensacja. Przestaliśmy się oburzać na to, że krewni polityków PSL zarabiają w kontrolowanych przez partie spółkach duże pieniądze, nawet wówczas, gdy mają wykształcenie podstawowe. Że były minister skarbu państwa bez konkursu został zatrudniony za krociową pensję w spółce, której jedynym na razie zadaniem jest wydawanie pieniędzy na ekspertyzy.”




-- Jak konkluduje: “Mnie oburza to, że politycy majstrują przy takich instytucjach jak MOWPU [Mazowieckim Ośrodku Wdrażania Programów Unijnych ]. Na stronach internetowych Ośrodka jest informacja, że Ośrodek podzielił już ponad 3 mld zł i podpisał kontrakty na ponad 5 mld zł. Wolałbym, by fachowców do dzielenia tych pieniędzy nie rekrutowała "Agencja Pracy PO-PSL".




-- “Macierewicz do dalszego szeregu”- “Liderzy PiS chcą się przestać kojarzyć tylko z wyjaśnianiem katastrofy smoleńskiej. Jak dowiedziała się Rz, jesienią nowa inicjatywa partii Jarosława Kaczyńskiego ma przyciągać uwagę opinii publicznej.”- piszą w Rz Jarosław Stróżyk i Michał Szułdrzyński: “PiS już zdecydował o powołaniu nowego parlamentarnego zespołu do spraw obrony demokracji i suwerenności. Jego członkowie mają się zająć nagłaśnianiem przypadków, które ich zdaniem dowodzą łamania zasad demokratycznych czy działań owocujących ograniczaniem polskiej suwerenności. Na jego czele ma stanąć prof. Krzysztof Szczerski, poseł PiS specjalizujący się w tematyce międzynarodowej i unijnej.”




-- Fragment o Macierewiczu: “Zespół Antoniego Macierewicza wykonał świetną robotę, jednak czas zaistnieć równie mocno w innych dziedzinach mówi ważny polityk PiS, który zastrzega, że kwestia smoleńska nadal pozostaje jednym z głównych tematów. W PiS nie brakuje jednak głosów o słabnącej pozycji samego Macierewicza, który mimo wcześniejszych zapowiedzi nie znalazł się we władzach partii.”




-- “Rodzina nepotyzmem silna” - pisze w GW prof. Magdalena Środa. “Od dawna próbuję bronić tezy, że kult rodziny tradycyjnej i „świętej” uprawiany przez polityków, księży i ministrów od edukacji jest szkodliwy. Nie tylko z punktu widzenia obrony indywidualnych praw jej członków (np. przed przemocą), ale również z punktu widzenia demokracji i społeczeństwa obywatelskiego. To właśnie w mitologizacji rodziny tkwią głębokie kulturowe przyczyny nepotyzmu naszych polityków, bo przecież PSL w tym strasznym grzechu nie jest odosobniony. (...) W Polsce nie potrafimy dzielić swego życia na prywatne i publiczne. Ani dom, ani szkoła nie uczą nas, że istnieje coś takiego jak moralność życia publicznego (zawodowa, polityczna), odmienna od moralności „prywatnej”, bo w Polsce jest grzechem (relatywizmu) uznanie, że istnieje więcej niż jedna etyka. (...) Im bardziej rodzinocentryczne społeczeństwo, tym mniej społeczeństwa obywatelskiego, im więcej „publicznej” troski o bliskich, tym większy nepotyzm, im mniej edukacji etycznej, tym gorsze standardy publiczne.”




-- Fragment rozmowy SE z naczelnym Wprost Michałem Kobosko: “- Premier nie uzna, że do końca sierpnia afera ucichnie? - Jeśli wyjdzie z takiego założenia i nic nie zrobi, przegra jesień - a wtedy w konsekwencji na wiosnę możemy mieć przedterminowe wybory. (...) To mleko już się rozlało i będzie się rozlewać dalej. Jeżeli media sprzyjające PO zaczynają publikować informacje o jej podejrzanych praktykach kadrowych, to nie ma możliwości, żeby udało się cokolwiek w tej sprawie zamieść pod dywan i uznać, że nic się nie stało.”




-- “Fakt” na pierwszej stronie: “PO i PSL” rozdały Polskę kolesiom. Tytuł tekstu na stronie drugiej i trzeciej: “Nowy rządowy program:  rodzina na swoim”. Fakt podaje przykłady i liczby: “Na tym łapy położyło PO: 160 tysięcy etatów.” i “Tutaj rozpanoszyli się ludowcy: 60 tysięcy etatów”




-- Tytuł w Superaku: “Pajęczyna POwiązań”




-- “Nepotyzm w PO większy niż w PSL-u” - pisze GPC. “Mąż wiceminister transportu zatrudniony w instytucji podległej… Ministerstwu Transportu. Syn premiera na  państwowej posadzie. Dziesiątki działaczy PO i członków ich rodzin w instytucjach samorządowych. Choć  w mediach to PSL jest przedstawiany jako partia „kolesi”, to właśnie Platforma Obywatelska obsadza większość intratnych stanowisk krewnymi i znajomymi.” 




-- Janusz Rolicki w “Fakcie” o aferze taśmowej i aferze Rywina: “Afera Rywina była jednostkowa, a sam jej sprawca, znany był jako „mister five”. Natomiast Łukasik obnażył czubek góry lodowej systemu kumotersko – korupcyjnego. (...) Pytam co będzie gdy okaże się , że afera jest rozwojowa to znaczy, że praktyki opisane w rozmowie Serafina z Łukasikiem są na porządku dziennym w większości spółek rolniczych. Mało, co będzie jeśli ten porażajacy opis będzie pasował do spółek zarządzanych przez PO? Jak wtedy zachowa się premier? Czy będzie władny przywrócić wiarygodność rządzącym? Jeśli tak się nie stanie to Rywinland będzie się nam wydawał nieszkodliwym wypadkiem przy pracy.” 




-- GPC na jedynce: “Ciało, leżące w grobie Anny Walentynowicz, znaleziono  wewnątrz fragmentu kadłuba Tu-154M, w którym zdaniem  ekspertów zespołu Macierewicza doszło do wybuchu. Rodzina legendarnej działaczki Solidarności domaga się  ekshumacji jej zwłok. Wyniki sekcji mogą się okazać przełomowe dla śledztwa.”




-- “PO nie wie, co robi rząd”. Jak pisze “Nasz Dziennik”: “Posłowie Platformy Obywatelskiej usilnie przekonywali w Sejmie posłów innych klubów do poparcia nowelizacji prawa energetycznego mającego dostosować nasze prawo do unijnych dyrektyw. Straszyli przy tym wizją olbrzymich kar grożących nam ze strony UE. Tymczasem rząd zdecydował, iż prace nad projektem należy wstrzymać.” 




-- “Fakt” o pracy Sejmu: “Utrzymanie Sejmu kosztuje nas w tym roku aż 412 milionów, czyli ponad milion złotych dziennie! A jak polscy posłowie pracują? Do Sejmu przyszli wczoraj rano tylko zagłosować, bo wtedy jest dowód, że byli w pracy. Gdy głosowania się skończyły, sala opustoszała, choć obrady trwały...”




-- “Programy lekowe ograniczają dostęp pacjentów do leczenia”-pisze Klara Klinger w DGP: “Do rzecznika praw pacjenta trafiło już kilkanaście skarg na nowy system przyznawania leków. W Warszawie po 1 lipca przerwano leczenie 23 osób chorych na stwardnienie rozsiane. – Dostaliśmy pieniądze na kontynuację leczenia tylko jednego pacjenta – przyznaje płk Grzegorz Nowicki, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej. (...) To niejedyne kłopoty. Pacjenci z chorobami reumatycznymi skarżą się z kolei na bezpodstawne przetrzymywanie w szpitalu. Dyrektorzy szpitali w nieoficjalnych rozmowach przyznają, że po wprowadzeniu nowego systemu rozliczeń leczenie pacjentów najdroższymi lekami stało się dla placówek medycznych nieopłacalne. (...) Ucierpieli także chorzy na raka jelita. Do programów lekowych wpisano medykamenty, które można stosować tylko w trzecim rzucie choroby, podczas gdy przed wejściem programów lekowych mogły one być także stosowane we wcześniejszych stadiach jej rozwoju.”




-- Urodziny: ks. Adam Boniecki, Anne Applebaum


09:15

czyli samorządowcy zaczynają walkę o pieniądze:

Stawka większa niż 8 mld

Rok 2012 to okres w którym szczególnie widoczne w debacie polityczno medialnej były obywatelskie projekty ustaw i obywatelskie inicjatywy oddolne. Projekt „Stawka większa niż 8 mld” wpisuje się w ten trend. Samorządowcy z całej Polski wystartowali niedawno z inicjatywą, która ma na celu zmianę istniejącego prawa i poprawę sytuacji finansowej samorządów. 




„Stawka większa niż 8 mld” to kampania informacyjna, która towarzyszy akcji zbierania podpisów pod obywatelskim projektem zmiany ustawy o dochodach jednostek samorządów terytorialnych. Ta zmiana miałby przywrócić – jak twierdzą pomysłodawcy całej inicjatywy – równowagę finansową samorządów. „Co najmniej 8 mld złotych! rocznie tracą polskie gminy w skutek nieprzemyślanych zmian ustawowych władz centralnych” – piszą samorządowcy na stronie akcji i chcą m.in. zwiększenia udziału gmin, powiatów i województw w podatku PIT. 




W składzie Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej wchodzi 25 osób. Są m.in. Ryszard Grobelny oraz ludzie reprezentujący samorządy z całej Polski. Inicjatorzy projektu mają (od 5 lipca) trzy miesiące na zebranie 100 tysięcy podpisów. W warstwie internetowej projektu zastosowano większość rozwiązań charakterystycznych dla tego typu akcji w Polsce. Jest możliwość pobrania zestawu materiałów, dzięki którym każdy może zostać wolontariuszem. Można pobrać plakaty i ulotki, a organizatorzy  akcji zachęcają także do „polubienia” jej na Facebooku i informowania o niej znajomych. 




Są też klipy wideo na których wypowiadają się eksperci i samorządowcy (m.in. prezydent Gdyni Wojciech Szczurek), przygotowano także klip reklamujący całą akcję. 




http://youtu.be/JjDGbKyk8ZY




Trudno stwierdzić teraz, czy inicjatorom projektu uda się zebrać 100 tysięcy podpisów. Ale na pewno już teraz można stwierdzić, że ta kampania informacyjna – podobnie jak wiele innych – nie wyróżnia się niczym specjalnym w warstwie internetowej, przynajmniej jak do tej pory. Podobnie jak większość tego typu kampanii, a także kampanii wyborczych, sieć jest tylko dodatkiem do całej akcji, a nie jej rdzeniem. 






Nie zmienia to faktu, że jest to kolejna inicjatywa oddolna – tym razem samorządowa – którą warto śledzić, zwłaszcza w kontekście jesiennego spowolnienia gospodarczego i dalszych problemów finansowych samorządów. 


09:28

Niesiołowski:

Zabójca z Kolorado szukał mnie wcześniej w moim biurze poselskim

10:31

Balcerowicz:

"Własność państwowa to jest własność polityków"

Dziś w "Poranku TOK FM" gościem był prof. Leszek Balcerowicz. Mówił - w kontekście "afery taśmowej": "Właściciel prywatny to taki, który naciska na zarząd, żeby podejmował uzasadnione ekonomicznie decyzje. Polityczny właściciel jest albo bierny - i mamy rozpasanie menedżerów - albo jest aktywny w sposób zły - to znaczy obsadza kolesiam". Przypomniał także przykład Grecji, w której zapisanie się do partii było koniecznym warunkiem otrzymania stanowiska. " Popyt zwiększał podaż, w patologicznym sensie. To się rozrastało." - stwierdził. Zdaniem Balcerowicza, konieczne jest znaczne ograniczenie liczby spółek skarbu państwa, by w ten sposób ograniczyć pokusę nepotyzmu. "Własność państwowa to jest własność polityków" - mówił. Całość rozmowy na serwisie TOK FM 


12:47

Polska i kwestia tarczy marginalnym wątkiem przemówienia Romneya o polityce zagranicznej

Romney znalazł sposób by mocno  uderzyć w Obamę w sferze polityki zagranicznej. I nie ma to nic wspólnego z Polską, która w czasie wczorajszego przemówienia kandydata GOP na prezydenta została wymieniona tylko w kontekście tarczy. Romney poświęcił za to dużo czasu wczoraj na atak na Biały Dom w kwestii przecieków dotyczących spraw bezpieczeństwa narodowego i zwalczania terroryzmu. 


Przemówienie Romneya miało zapowiadać jego wielodniową podróż zagraniczną, która rozpoczyna się dziś od Wielkiej Brytanii. I rzeczywiście, zgodnie z oczekiwaniami Romney mówił o „wyjątkowości” Ameryki, o tym że Obama zapomina i ignoruje swoich sojuszników, o tym że nie zgadza się z polityką cięć w wydatkach na obronność, i o tym że jako prezydent nie odda (w przeciwieństwie do Obamy) amerykańskiego przywództwa na całym świecie.




 
Kandydat GOP najwięcej miejsca poświęcił w swoim przemówieniu krajom takim jak Izreal, Egipt, Chiny, Iran. Polska pojawiła się tylko w jednym momencie przemówienia i była to bardzo krótka wzmianka. Romney stwierdził – jak można było oczekiwać – że polityka ignorowania sojuszników przez Obamę rozpoczęła się od decyzji o wycofaniu się z projektu tarczy i "porzucenia naszych przyjaciół z Polski i Czech". Romney powiedział, że decyzja o zgodzie na rozmieszczenie elementów systemu antyrakietowego była ze strony Polski i Czech „odważna”. 




I to wszystko. Wszyscy którzy liczyli na więcej, musieli się mocno rozczarować. A główna oś ataku Romneya wczoraj nie miała nic wspólnego z naszym krajem, ani nawet z ignorowaniem sojuszników. Romney wczoraj koncentrował się na sprawie przecieków z Białego Domu. W ciągu ostatnich miesięcy w amerykańskich mediach pojawiło się wiele informacji np. dotyczących wirusa Stuxnet czy też okoliczności śmierci i ataku na bin Ladena. Większość z tych informacji stawiała administrację w dobrym świetle, i pokazywała siłę Obamy jako przywódcy w pełnieniu funkcji „commander-in-chief”. Dlatego też powstałą teoria, że przecieki te pochodzą z Białego Domu i są motywowane politycznie. Wczoraj o tym, że to Biały Dom mógłby być ich źródłem mówił nawet wpływowa senator z Partii Demokratycznej Dianne Feinstein (ale szybko wycofała się ze swoich słów). 




To była zbyt dobra okazja dla Romneya. Jak zauważa Michael Hastings z BuzzFeed, przecieki to jedna z niewielu kwestii w których – w sferze polityki zagranicznej i spraw bezpieczeństwa narodowego – Romney może realnie uderzyć w prezydenta. 




Nie oznacza to, że w czasie podróży będzie o tym mówił, bo zgodnie z obyczajem w USA nie krytykuje się (wprost) administracji na „obcej ziemi”. Ale  wczorajsze przemówienie pokazuje dobitnie, że dla Romneya wszystko – w tym nasz kraj – to tylko narzędzia na szachownicy w rozgrywce z Obamą. I temu właśnie ma służyć wizyta kandydata GOP w Polsce. 




O tej wizycie pisaliśmy też w tekście --> Romney potrzebuje Polski, by zaatakować Obamę



13:24

Reddit i Aurora

Wywiad AdWeek z szefem serwisu Reddit, który tłumaczy jak jego użytkownicy stworzyli najlepsze miejsce w sieci do śledzenia wydarzeń na żywo takich jak strzelaninie w Denver  


13:29

Czy Bain ma długoterminowy wpływ na Romneya?

Czy ataki na Romneya za pomocą Bain Capital mają długoterminowy efekt na jego popularności? Analiza The Atlantic Wire 


13:35

Będzie pełne archiwum Twittera

Twitter pracuje nad metodą dostępu do wszystkich tweetów opublikowanych przez użytkownika (obecni jest to tylko ostatnich kilka tysięcy) - pisze NYT 


13:38

Zagraniczna pułapka Romneya

Molly Ball na The Atlantic opisuje pułapkę, w jaką wpadł Romney dzięki retoryce GOP w kwestiach zagranicznych 


13:49

Siemoniak i Obama

Wizyta szefa MON w USA w kontekście amerykańskiej kampanii wyborczej - analiza Piotra A. Maciążka 


13:56

Google przekonuje, że internet jest kluczem do wyborczego sukcesu:

Cztery ekrany do zwycięstwa

Ta infografika to część kampanii "Four Screens to Victory" Google. Jej celem jest przekonanie, że sieć (oraz urządzenia mobilne) zyskują na znaczeniu kosztem telewizji i stają się podstawowym źródłem informacji dla wyborców w wyborach. Google w ten sposób reklamuje swoje produkty na amerykańskim rynku politycznym. Więcej na CNET Infografika w pełnej rozdzielczości tutaj. 


14:05

W prognozie wyborczej Paladego Kaczyński i Ziobro łeb w łeb, SLD bardzo wysoko w parlamentarnych

W prezydenckiej prognozie na stronie Marcina Palade coraz mniejsza przewaga Jarosława Kaczyńskiego nad Zbigniewem Ziobro w rywalizacji o elektorat prawicy w wyborach prezydenckich. Kaczyński- zdaniem Paladego mógłby liczyć na 15% (-1) a Ziobro na 14% (+1). Zdecydowanym faworytem jest ciągle urzędujący prezydent Bronisław Komorowski (44%). Na dalszych miejscach znaleźli się Leszek Miller (8), Palikot (7), Pawlak (4), Kowal (3), JKM (3).


Prognoza preferencji parlamentarnych Paladego wygląda w lipcu następująco: PO 29 (-2), PiS 24 (-2), SLD 15, PSL 9, Ruch palikota 7, Solidarna Polska 7, PJN 3, KNP 3. 


Link do strony z opracowaniami i analizami Marcina Palade. 




15:47

Who is the boss?- pytają internauci na FB porównując spotkanie Kaczyńskiego i Ziobry w tej samej sali

źródło: profil na FB Ilony Klejnowskiej 




16:13

Tuż przed Olimpiadą - nowy mocny spot przeciwko Romneyowi

Priorities USA, pro-Obamowy SuperPAC, przygotowało mocny spot z motywami olimpijskimi. Kandydat GOP, Mitt Romney, przedstawiony jest jako czempion outsourcingu, bankowości zagranicznej i unikania płacenia podatków - wszystko pod flagami innych państw niż Stany Zjednoczone.



http://youtu.be/NkGSoZj5zwo





17:03

Michelle Obama jak Hillary Clinton - czy to będzie nowy mem?

Czy to będzie nowy polityczny hit w USA? Huffington Post zwraca uwagę na zdjęcie Pierwszej Damy USA z telefonem komórkowym (zrobione w jednym z biur kampanii Obamy w Ohio), podobne do fotki Hillary Clinton które stało się podstawą do memu "Texts From Hillary", który był hitem kilka miesięcy temu. HuffPo nazywa to zdjęcie TextsFromFlotus (FLOTUS - First Lady of The United States) i zachęca czytelników do wysyłania ciekawych podpisów. 






18:07

Negatywna kampania zaczyna odbijać się na popularności Obamy

Nowy sondaż NBC/WSJ przynosi dwie kluczowe informacje dla zrozumienia kształtu kampanii prezydenckiej w USA w tej chwili. Po pierwsze, negatywna kampania, którą od wielu tygodni prowadzi sztab Obamy zaczyna się odbijać na osobistej popularności prezydenta. 49% respondentów ocenia Obamę pozytywnie, 43% negatywnie (favorable/unfavorable).  32% ocenia go "bardzo negatywnie" - to najgorszy wynik prezydenta w tym badaniu. Kampania odnosi jednak skutek w odniesieni do Romneya - źle ocenia go 40%, dobrze tylko 35%. To pierwszy przypadek od 1996, gdy w tym punkcie wyścigu, przed konwencjami kandydat GOP ma więcej negatywnych ocen niż pozytywnych. 




Druga informacja: Romney jest oceniany jako kandydat który lepiej od Obamy poradzi sobie z gospodarką (43 do 37) ale pozostaje mniej lubiany niż prezydent (lubi go jako człowieka 47% ankietowanych, Obamę lubi 67%).
 


Dlatego też sztab Obamy zmienił ton spotów wyborczych w ostatnich dniach. Zarówno w klipie "Choice" (o którym pisaliśmy tutaj) jak i w nowym, czysto defensywnym klipie "Always" w którym Obama broni się przed zarzutami o to, że nie szanuje przedsiębiorców ("You didn\\'t build that). W obu tych klipach Obama przemawia bezpośrednio do kamery i unika ostrych stwierdzeń. 




W badaniu NBC/WSJ Obama wygrywa z Romneyem 49 do 43 - to niemal identyczny wynik jak miesiąc temu (47 do 44)




Z pełnymi wynikami  sondażu można zapoznać się na stronie NBC. 



http://youtu.be/Z0yK5NakN2o
 


19:10

Mitt Romney w korku patrzy na londyńskie taksówki

Zdjęcie Mitta w londyńskim korku umieścił na twitterze jego "


22:21

Romney w Polsce później niż myśleliśmy

Szczegóły wizyty Mitta Romneya w Polsce wciąż nie są znane. Wiemy, że w planach są spotkania z prezydentem Bronisławem Komorowskim, premierem Donaldem Tuskiem, ministrem Radosławem Sikorskim i Lechem Wałęsą. Co jeszcze wiadomo? Podsumujmy.




Z Lechem Wałęsą i Donaldem Tuskiem prezydencki kandydat GOP spotka się w poniedziałek w Gdańsku.  Możemy więc zakładać, że spotkania z prezydentem i ministrem spraw zagranicznych odbędą się we wtorek w Warszawie. Serwis Politico.com sugerował, że w planach Mitta są także odwiedziny miejsc historycznych - wymienili Westerplatte. Zapewne w Warszawie Romney uda się pod Pomnik Bohaterów Powstania w Getcie. Ale to wciąż są przypuszczenia, bo nadal ramowy program wizyty nie został upubliczniony.



We wtorek w Warszawie, w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego, Mitt Romney wygłosi przemówienie na temat relacji polsko-amerykańskich i wolnosci. Wydarzenie organizowane jest przez PISM (Polski Instytut Spraw Międzynarodowych), Fundację Marshalla (The German Marshall Fund of the United States) i Instytut Lecha Wałęsy.






Wiadomo jednak już, że Mitt wyleci z Izraela później niż to do tej pory zakładano. 



Romney wieczorem w sobotę 28 lipca przyleci do Izraela z Londynu. W niedzielę 29 lipca ma wygłosić mowę w Jerozolimie, a także spotkać się z premierem Netanjahu, prezydentem Szymonem Peresem, palestyńskim premierem Salamem Fayyadem i amerykańskim ambasadorem w Izraelu, Danielem Shapiro. Media donosiły też, że w planach były spotkania z liderami partii opozycyjnych. Na niedzielny wieczór kampania republikańskiego polityka zaplanowała fundraiser, ale popełniła dziwną wpadkę, bowiem to dość ważne i smutne święto w kalendarzu żydowskich (więcej o wpadce Romneya z fundraiserem podczas Tisza BeAw pisaliśmy dwa tygodnie temu).
Początkowo kampania przesunęła godzinę rozpoczęcia, dziś wiadomo już, że fundraiser odbędzie się w poniedziałek rano, a w niedzielę wieczorem Mitt spotka się z Bibim Netanjahu na kolacji.



Poniedziałkowe spotkanie z amerykańskimi wyborcami konserwatywnymi mieszkającymi w Izraelu ma zacząć się o 7:45 i ma potrwać do 10 rano. Wstęp kosztuje 50 tysięcy dolarów od osoby. Jednym z gości ma być Sheldon Adelson, amerykański miliarder, który zadeklarował, że jest w stanie wydać 100 mln dolarów, by wesprzeć kampanię przeciwko Barackowi Obamie.



Poranny poniedziałkowy fundraiser w Jerozolimie oznacza, że Mitt do Polski przyleci wczesnym popołudniem - sądząc po planach spotkań prosto do Gdańska.







23:39

Michele Bachmann na liście najpiękniejszych osób w Waszyngtonie

Serwis TheHill.com co roku publikuje listę napiękniejszych osób w politycznym Waszyngtonie. Na liście znajdziemy dwa nazwiska związane z tegoroczną kampanią prezydencką. Na miejscu 10. znajduje się Michele Bachmann, ubiegająca się bez skutku o nominację prezydencką GOP, na 12. Kelly Ayotte, senator z New Hempshire, jedna z potencjalnych kandytatek na urząd wiceprezydentu u boku Mitta Romneya.