Relacja Live

24.07.2012

00:00

Obama w nowym spocie: Wybory to wybór pomiędzy dwoma planami na przyszłość
W nowym klipie, zatytułowanym "The Choice", widzimy prezydenta Baracka Obamę, który przez minutę tłumaczy na czym polega różnica pomiędzy nim, a jego konkurentem w wyborach. Spot wyborczy będzie emitowany w stanach obrotowych: Floryda, Iowa, Karolina Północna, New Hempshire, Nevada, Ohio, Pennsylwania, Wirginia i Kolorado. W tym ostatnim, zapewne z powodu tragicznej w skutkach strzelaniny w mieście Aurora, reklamówka wyborcza pojawi się w telewizji dopiero w sobotę.



http://youtu.be/FBorRZnqtMo





07:50

GW publikuje nazwiska 47 działaczy PO w jednostce unijnej na Mazowszu, Nasz Dziennik pisze, że Fedak zastąpi Sawickiego, Czuchnowski za komisją śledczą

Jedynki: Narodzie, oddasz stadion? (GW), Matka zabiła i zmieliła dziecko! (Fakt) Ludowcy stawiają na Fedak (Nasz Dziennik), Chaos w obozie rządzącym (GPC), Kto topi miejską kasę (RZ), W Polsce przybywa milionerów (DGP), Pamiątki po Łapickim wyrzuciła na śmieci (SE)




-- “W nieoficjalnych rozmowach politycy PO mówią, że premier zastanawia się, czy nie odebrać PSL Ministerstwa Rolnictwa” - pisze w tekście “Jak teraz zagra Tusk” Renata Grochal w GW. “Afera z rozmową szefa kółek rolniczych Władysława Serafina z b. szefem Agencji Rynku Rolnego Władysławem Łukasikiem pokazała, że Ministerstwo Rolnictwa i jego agencje nie były dobrze nadzorowane przez PSL. Dlatego – jak słyszymy z dwóch niezależnych źródeł w PO – premier zastanawia się, czy nie odebrać PSL Ministerstwa Rolnictwa.” 




-- Jak pisze Grochal. “W PSL nieoficjalnie słychać, że zamiana resortów byłaby dla partii niewygodna. Gdyby PO objęła rolnictwo w chwili negocjowania unijnego budżetu, ludowcy straciliby wizerunek walczących o interesy polskiej wsi. (...) Jednak w opinii części polityków PO, z którymi rozmawiałam, PSL mógłby dostać w zamian Ministerstwo Środowiska, o które zabiegał w poprzedniej kadencji.” Cytowany w tekście doradca premiera mówi, że koalicja nie rozpadnie się przez taśmy: “Nie sądzę, żeby premier podchodził do tej sprawy w sposób szczególnie estetyczny. W tych taśmach nie było nic, czego byśmy nie wiedzieli o PSL. Skończy się na kilku spektakularnych dymisjach i małych porządkach w spółkach, co i PO wyjdzie na dobre”.




-- “Jak PO wdraża unijne programy”- w Gazecie Wyborczej Witold Gadomski publikuje listę 47 nazwisk radnych PO i ich rodzin, zatrudnionych w Mazowieckiej Jednostce Wdrażania Programów Unijnych.




-- Tytuł w Super Expressie: “Tusk zabiera Tobie, żeby dać kolesiom” (+lista działaczy PO i ich rodzin  z wczorajszej GW zatrudnionych na państwowych posadach)




-- Fakt na jedynce: “Kolejne taśmy obalą rząd?” (na 4 stronie o taśmach: kulisy kontraktu DSS na autostradę A2 i nagdanie młodego działacza PO uczestniczącego w zarządach spółek skarbu państwa- za Newsweekiem)




-- “Tajne nagrania to narzędzie polityki”- pisze w Fakcie Łukasz Warzecha- “Gdyby procesy rekrutacji do spółek skarbu państwa wreszcie były jawne, nagrywanie rozmów już nie miałoby sensu”




-- “Jolanta Fedak jest najpoważniejszym kandydatem na nowego ministra rolnictwa - dowiedział się "Nasz Dziennik". Byłą minister pracy popiera wicepremier, prezes PSL Waldemar Pawlak. Ludowcy w roli ministra widzieliby ewentualnie również Eugeniusza Grzeszczaka, wicemarszałka Sejmu. Nikłe są natomiast szanse na to, aby resort po Marku Sawickim objęli Ewa Kierzkowska lub Jarosław Kalinowski (...) Prezes Pawlak musiał odwołać z rządu panią minister, bo Jolanta Fedak miała liczne grono niechętnych jej osób w kierownictwie partii. Teraz będzie jednak mogła wrócić - mówi nam jeden z posłów PSL".




-- “Związki partnerskie nie przeminą z wiatrem” - pisze w GW Ewa Siedlecka. “Dziś w Sejmie debata nad związkami partnerskimi. Nie ma żadnych prawnych powodów do ich odrzucenia, więc decyzja o ich dalszym losie będzie wyłącznie polityczno-światopoglądowa. (...) Ponieważ PiS zgłosił sprzeciw wobec wprowadzenia projektów do porządku posiedzenia, najpierw będzie głosowanie nie nad samymi projektami, ale nad tym, czy powinny być rozpatrzone na tej sesji. Ale jak zwał, tak zwał – de facto będzie to głosowanie nad tym, czy się projektami zajmować, czy nie Kluczowe będzie wtej sprawie zachowanie Platformy. Prawdopodobnie padną argumenty, by poczekać na projekt samej PO posła Artura Dunina. Tyle że z tym projektem jest tak samo jak z projektami Platformy oin vitro: „trwa nad nim wewnętrzna debata”. (...) W XXI wieku legalizacja związku, w którym dwie osoby chcą sobie towarzyszyć, wzajemnie się wspierając, nie jest przywilejem, lecz prawem człowieka. PO powinna się skonfrontować z tym problemem i przestać stosować metodę Scarlett O’Hary: „Pomyślę o tym jutro”. Problem jest dziś i nie przeminie z wiatrem.”




-- “Zabrać politykom stołki!” - komentarz w GW Renaty Grochal. “Premier Donald Tusk chce wrócić do pomysłu obsadzania rad nadzorczych z udziałem spółek skarbu państwa przez komitet nominacyjny. Nie jest to pomysł idealny, ale poprawia to, co mamy teraz. (...) Jeszcze w grudniu 2011 r., gdy nowy minister skarbu Mikołaj Budzanowski chciał ponownie wprowadzić ustawę o komitecie pod obrady rządu, to - jak słyszymy w resorcie skarbu - Pawlak powiedział mu, że nie ma takiej opcji. Teraz pod wpływem afery kamerowej prezes PSL trochę zmiękł. (...) Dlatego jeśli komitet rzeczywiście ma być maksymalnie niezależny, to nie może powoływać go premier, jak proponuje Bielecki. Lepiej niech to robi np. cały Sejm.” 




-- Senator Jan Rulewski w rozmnowie z Superakiem: “-Nie ma w PO woli, żeby walczyć z mechanizmami, które prowadzą do nadużyć? - Stwierdzam, że nie. Pisanie ustaw, których nikt nie czyta, okazuje się robotą głupiego, która demoralizuje. (...) - Jeśli premier szukałby pańskiej rady, żeby ukrócić nieprawidłowości, co by pan polecał? - Aby rozpocząć debatę nad pewnymi pryncypiami - czym tak naprawdę powinna być Platforma. (...) czy ma być jedynie przystawką do różnych biznesów, czy ugrupowaniem z krwi i kości. Ja zresztą mam do premiera żal o jedną rzecz. Kiedy stwierdził, że on stworzył PO, on jest premierem i to on przejmuje odpowiedzialność za partię i kraj, sprawił, że poczułem się bezrobotny. Bo przecież w takim razie, co ja mam do roboty w parlamencie?”




-- Poseł PO Antoni Mężydło w rozmowie z SE: “Według mnie lepszym wyjściem jest szybka i głęboka prywatyzacja. Im mniejszy styk państwowego z prywatnym, tym mniej korupcji w życiu gospodarczo-publicznym. Kolesiostwo i korupcja nie znikną, dopóki część gospodarki będzie państwowa.”




-- Inny fragment z rozmowy z Mężydło: “A co z firmami strategicznymi? - Używający tego argumentu zawsze coś ukrywają - np. wolne etaty dla "swoich". Obawy, że LOTOS czy Azoty Tarnów będą kupione przez Rosjan, są absurdalne. Pochodzenie pieniędzy nie gra żadnej roli.”




-- Wojciech Czuchnowski z GW w rozmowie z Superakiem postuluje powołanie komisji śledczej: “- (...) A w wypadku afery taśmowej powołanie komisji śledczej byłoby potrzebne. - Ale niebezpieczne dla PO? - Na pewno. W czasie jej prac musiałyby paść nie tylko pytania o powiązania działaczy, rodzin i znajomych z kręgów PSL ze spółkami Skarbu Państwa, ale także doszłoby do analizy tego typu rzeczy w PO. Mielibyśmy szansę dowiedzieć się, ile spółek opanowała partia rządząca i co decydowało o obsadzeniu państwowych etatów - rzeczywiste kompetencje czy powiązania rodzinno-towarzyskie z ludźmi Platformy.”




-- Krystyna Naszkowska w GW o konferencji prasowej Serafina. “Konferencja Władysława Serafina nie miała niczego wyjaśnić. Miała poruszyć elektorat Stronnictwa, by zbyt pochopnie nie skreślał PSL ze sceny politycznej. (...) Serafin chciał się przebić do elektoratu PSL z konkretnym prześłaniem. Chciał temu elektoratowi uzmysłowić, że on sam i całe PSL, na czele z genialnym politykiem Waldemarem Pawlakiem, są jedynymi obrońcami spraw chłopskich. Jeśli ich zabraknie w polityce, to nikt o sprawy wsi nie zadba, nikt się nie upomni, bo pozostałe partie mają sprawy chłopskie w nosie” 




-- “46,7 mln unijnych pieniędzy według partyjnego klucza? Politycy opozycji interweniują”- pisze Cezary Gmyz w Rzeczpsopolitej: “To kolejne wątpliwości, jakie pojawiają się w związku z działalnością Agencji Rynku Rolnego kontrolowanej przez PSL. Zawiadomienie do prokuratora generalnego w sprawie tzw. afery ogórkowej złożył poseł PiS Tomasz Kaczmarek. W podobnym tonie wypowiadają się plantatorzy i posłowie SLD. (...) W piśmie przesłanym do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta Kaczmarek zarzuca urzędnikom ARR niedopełnienie obowiązków. Jego zdaniem niewłaściwie przeprowadzili oni kampanię informacyjną o możliwości otrzymania odszkodowań z UE w związku ze skażeniem ogórków bakterią E. coli. (...) [D] ocierają (...)  informacje, że środki zostały rozdzielone głównie wśród działaczy PSL i ich rodzin.”




-- “Po spółce Elewarr jest kłopot z rybami”- pisze Robert Zieliński w DGP: “Kierowany przez Marka Sawickiego resort rolnictwa równie źle zarządzał unijnymi funduszami dla rybaków. (...) Jednoznacznie nagatywnie została oceniona [w raporcie NIK] praca specjalnej Fundacji Programów Pomocy dla Rolnictwa (FAPA). Kierował nią wiceminister w resorcie Artur Ławniczak. W zarządzie zasiadała m.in. Magdalena Kosel z gabinetu politycznego ministra Sawickiego, a w fundacji pracowali działacze PSL. Jak odkryli eksperci NIK, fundacja odgrywała kluczową rolę w podziale środków pomocowych na rybołówstwo. I została wybrana arbitralnie, bez dopuszczenia konkurencji.”


-- GW: “FAPA – przechowalnia ludzi PSL. W siedzibie Ministerstwa Rolnictwa znaleźliśmy fundację finansowaną przez państwo, w której aż się roi od prominentnych działaczy PSL. Trudno powiedzieć, czym się konkretnie zajmują, ale ich pensje wynoszą 1,5 mln zł rocznie. Według NIK przepuścili ostatnio 600 tys. zł – To klasyczna przechowalnia – mówi nasz informator. – Aż roi się w niej od polityków, którzy popadli w niełaskę. W FAPA schodzą z pierwszej linii frontu, nie rzucają się w oczy, a kasa płynie.” 




-- Fakt: “CBA ma listę wielkiej rodziny PSL.” Jak pisze tabloid: “Agenci CBA mają już listę kilku setek znajomych i członków rodzin prominentnych działaczy PSL, którzy są pozatrudniani w rolnych spółkach w całej Polsce. Tylko osób z bliskiego kręgu byłego już ministra Marka Sawickiego jest kilkanaście. Lista po ostatecznej werfikacji trafi na biurko premiera."




-- Rzepa na jedynce: “Kto topi miejską kasę”: “Lokalne władze lekką ręką wydają miliony na promocję gmin, choć brakuje pieniędzy na bieżące potrzeby”




-- DGP na jedynce: “W Polsce przybywa milionerów”: “56,6 mln zł to najwyższy dochód wykazany przez podatnika w rozliczeniu PIT za ubiegły rok. Tak dobrze nie było od lat. Krezusów, którzy pracując i rozliczając się w kraju, osiągnęli dochody przekraczające milion złotych, było w 2011 roku w całym kraju niemal 13,6 tys. – wynika z danych zebranych przez DGP w izbach skarbowych. To więcej niż w przedkryzysowym 2008 roku, gdy doliczono się nieco ponad 13,5 tys. takich podatników.”


-- GPC na jedynce: “Coraz więcej polityków głośno mówi o możliwości wcześniejszych wyborów. W kuluarach krążą informacje o istnieniu kolejnych taśm, z udziałem polityków PO. Stronnictwo naciska na powołanie nowego ministra rolnictwa z PSL-u, ale premier zwleka. – Ktoś ten serial zaplanował – uważa Władysław Serafin. (...) Pojawiły się bowiem informacje o tym, że istnieją taśmy kompromitujące Platformę. Jednym z ich głównych bohaterów ma być wicemarszałek Cezary Grabarczyk. Według krążących w kuluarach wersji taśmy mają dotyczyć energetyki oraz spółki DSS, która dostała kontrakt na budowę odcinka autostrady A2.”- pisze Katarzyna Pawlak




-- “Rosjanie mogą przejąć nasze rurociągi”- pisze GPC: “Sejm w tym tygodniu ma się zająć poselskim pro- jektem nowelizacji ustawy „Prawo energetyczne”, który przygotowano w zdumiewającym tempie. Projektu nie poddano nawet uzgodnieniom między resortami ani konsultacjom społecznym. Pośpiech może doprowadzić do tego, że Gazprom przejmie kontrolę nad polskimi rurociągami.(...) Trzeba ten projekt mocno prześwietlić, czy przypadkiem propo- nowane przepisy nie podważą funkcji Gaz-Systemu jako operatora polskiego odcinka Gazociągu Jamalskiego – powiedział „Codziennej” poseł PiS Piotr Naimski, były wiceminister gospodarki. ”




-- Marcin Wolski w GPC: "Odkrywają dziś media/ Wiertnicza i Czerska/ nepotyzmu pajęczą
nić i kumoterstwa/ Wyliczają pociotków, kochanki i córki/ w radach, spółkach, urzędach aż do samej górki/ Szlachetny gniew wzbudzają w surowym osądzie, dziwiąc się tym praktykom przy tak świetnym rządzie/ Większą trudność by miały, dzielne nieboraczki, gdyby chciały tam znaleźć kogoś spoza paczki"


-- Więcej wiary w patriotyzm - W GW Katarzyna Kolenda-Zaleska pisze o protestach przeciwko koncertowi Madonny. “Ten protest to kolejna próba zawłaszczenia tradycji powstańczej przez tych, którzy uważają się za jedynych patriotów. Tych, którzy w czasie uroczystości mają czelność gwizdać na takich uczestników Powstania jak Władysław Bartoszewski. Jeśli ktoś chciał nam obrzydzić legendę Powstania, to właśnie to robią przeciwnicy koncertu Madonny. Ale to się nie uda, bo legenda jest silniejsza niż histeria. Jest miejsce i na szacunek dla powstańców, i na koncert, nawet najbardziej artystycznie prowokacyjny, nawet estetycznie dyskusyjny.”  




-- “Czas przywrócić równowagę między polityką a biznesem”- pisze w Dzienniku Ryszard Petru: “Władza polityków i państwa poszła za daleko, wynaturzyła się, a dotychczasowe techniki pobudzania wzrostu już nie działają. To jest jeden z podstawowych problemów europejskich, którego większość obecnej elity politycznej nie chce przyjąć do wiadomości.”




-- “Prawdziwy postęp wymaga etyki, która odrzuca plemienne działania i półinteligenckie wartościowania pozbawione odniesienia do prawdy i sprawiedliwości” -pisze w Rzeczpospolitej rzecznik kardynała Stanisława Dziwisza ks. Robert Nęcek: “Co pewien czas społeczeństwo staje się świadkiem afer i skandali w życiu publicznym. Kumoterstwo, buta, prywata, pewność siebie granicząca z moralną degrengoladą, znikające publiczne pieniądze. Pogoń za publicznymi pieniędzmi i troska o dobro prywatne postawiona nad dobro wspólne wydaje się dominować. Chciwość czyni z wielu polityków konformistów nabierających wodę w usta. (...) Pojawia się więc zapotrzebowanie na polityków klarownych, którzy wiedzą, że kiedy służba publiczna jest pełniona wiernie jak zauważył Ojciec Święty na spotkaniu z władzami w Nikozji pozwala nam wzrastać w mądrości i prawości, osiągając osobiste spełnienie. Dlatego społeczeństwo potrzebuje wyraźnych głosów promujących postawy sprzyjające prawdziwemu dobrobytowi swoich obywateli oraz ofiaruje im pomoc i ochronę, gdy stają w obliczu słabości i bezsilności.”




-- “MON lansuje tezę, jakoby misja w Afganistanie odmieniła oblicze armii. Niestety, podczas 11 lat trwania misji wojskowej wyszły na jaw wszystkie choroby dręczące od lat polską armię - pisze w Rzeczpospolitej ekspert wojskowy Artur Bliski: “Struktury WP nie są w stanie wykorzystać ani wiedzy płynących z udziału w misjach ani ludzi, którzy tam służyli, do zmiany mentalności w armii. (...) Nie ma się co oszukiwać, że przy braku przełomu kadrowego żadne doświadczenia z misji nie sprawią, że wojsko samo się zreformuje, nie mówiąc już o odbudowie w armii tak potrzebnego poczucia przyzwoitości. Żyliśmy tą mrzonką przez ostatnie 20 lat.”




-- Tabloidowo: “Rzecznik rządu zaciska pasa”. Fakt publikuje zdjęcia na których widać jak Paweł Graś robi zakupy. “Buty, spodnie czy bluzki – Paweł Graś z miną znawcy oglądał wszystko, co wpadło mu w ręce. Wyprzedaże to doskonały moment, by zaopatrzyć się w modne ciuszki. Tylko co z tego, skoro Paweł Graś z ogromnym zdziwieniem przyglądał się cenom? Z nadzieją brał do ręki kolejne ubrania, ale szybki rzut oka na metki zasmucał go coraz bardziej.” 




-- 24 lipca:
1993 – Ukazało się ostatnie wydanie Świata Młodych.
1998 – Sejm RP uchwalił ustawę o wprowadzeniu zasadniczego trójstopniowego podziału terytorialnego państwa, przywracającą od 1 stycznia 1999 roku powiaty i zakładającą podział kraju na 16 województw.




09:17

W sieci trwa mobilizacja w sprawie związków partnerskich

Dziś jednym z tematów dnia w Sejmie jest kwestia związków partnerskich. Ale już na wiele dni wcześniej w sieci rozpoczęła się akcja naciskuna parlamentarzystów w tej właśnie sprawie. Kampania przeciw Homofobii  przygotowała specjalne internetowe narzędzie,które miało pomóc aktywistom i osobom zainteresowanym tematyką w przypomnieniu politykom w Sejmie o tej właśniekwestii.    




Narzędzie – a w zasadzie specjalny formularz – zostało umieszczonena oficjalnym stronie Kampanii Przeciw Homofobii, było także promowane naFacebooku. Dzięki niemu każdy może wysłać do konkretnego parlamentarzystyidentyczny email zawierający pytanie  ostanowisko w sprawie związków partnerskich. Mail zawiera m.in. odnośnik dofilmu opisującego zawartość ustaw będących przedmiotem dzisiejszej debaty.  Po kliknięciu na listę z miejscowościami, pokazują się spispolityków do których można wysłać predefiniowany mail. Na serwisie jest równieżzachęta do przesyłania odpowiedzi parlamentarzystów na zapytanie. NaFacebookowym wydarzeniu związanym z akcją pojawiło się kilka odpowiedzi odposłów (np. Ryszarda Kalisza) uzyskanych przez osoby, które wysłały pytania za pomocą tego formularza.KPH zachęcała również do przesyłania ich drogą mailową na swój adres. „Otrzymeś/aś odpowiedź? Prześlij nam ją! Upublicznimy,a po głosowaniu sprawdzimy prawdomówność posła/posłanki”. Cytowana odpowiedź od  posła Joachima Brudzińskiego "uprzejmie dziękuję za nawiązanie kontaktu z Biurem Posła na Sejm RP Joachima Brudzińskiegoę




 To nie jedyna akcja w sieci poświęcona temu zagadnieniu. Na międzynarodowej platformie dla aktywistów avaaaz.org znajduje się petycja zawierająca apel o legalizację związków partnerskich w Polsce, którą jak do tej pory podpisało 8,800 osób. 




 Wydarzenie na Facebooku związane z projektem „Kampaniiprzeciw Homofobii”  ma jednak tylko 312 uczestników. Również liczba podpisów pod petycją na avaaz.org nie jest imponująca. Co do innych inicjatyw, to tylko przeróbka plakatu „Solidarności” z Garym Cooperem na którym logo związku miało tęczową flagę stało się sieciowym wiralem i rozbudziło większe emocje. Ale projekt „Kampanii przeciw Homofobii” najbliższy jest spotykanym na całym świecie projektom, które mają na celu wywarcie presji napolitykach w jakiejś konkretnej sprawie.  Tego typu rozwiązania są elementami podobnych kampanii np. w USA, gdzie są one rozszerzane między innymi o możliwości wysyłania wiadomości na Twitterze do konkretnych polityków. Ale żadne, nawet najbardziej skomplikowane i rozbudowane narzędzie nie będą miały sensu, jeśli zabraknie oddolnej energii aktywistów. 




W Polsce cały czas wygląda na to, że sprawa związków partnerskich niebudzi w sieci tak wielkich emocji jak na przykład kwestia ACTA.  


09:20

PILNE:

Donald Tusk zlecił CBA ustalenie kto zatrudnił Waldemara Pawlaka

10:13

Gowin jest dla Tuska wyzwaniem taktycznym, nie stategicznym- analiza

Być może trudno to poza waszawskim cyklem newsowo- politycznym zauważyć, ale obiektywne wskaźniki wskazują na to, że życie frakcji w PO nie jest czymś, co nadmiernie ekscytuje wyborców. Podobnie jest też z samym Jarosławem Gowinem, który nie tylko nie wzbudza wśród Polaków większych emocji, ale jest głównie politykiem dla dużej częsci z nich po prostu nieznanym. Dlatego, ewentualny „problem Tuska z Gowinem” jest wyzwaniem czysto taktycznym, nie strategicznym. Nie jest w tym momencie nawet namiastką problemu, jaki Jarosław Kaczyński miał z grupą Kluzik- Rostkowskiej na jesieni 2010 albo grupą Ziobry dokładnie rok później. 




Joanna Kluzik- Rostkowska była twarzą kampanii prezydenckiej Jarosława Kaczynskiego w 2010. Wraz ze swoimi kolegami, firmowała, po tragicznym 10 kwietnia 2010, odejście od twardej linii PiS i hasło „końca polsko- polskiej” wojny. 




Zbigniew Ziobro był nawet kimś dla PiS wiele ważniejszym- bo „poster child” nie tylko całej polityki partii wobec przestępczości, ale i obok- samego Jarosława Kaczyńskiego- głownym „ściganym” w parlamentarnych dochodzeniach o aferę gruntową i śledztwo w sprwie Barbary Blidy.  










Jarosław Gowin był od początku w Platformie outsiderem, przez długi czas nawet sprawiał wrażenie, jakby obecność w tej partii go mierziła. Nie zostało zapamiętane jego ani jedno gorące przemówienie zachęcające do Platformy. Mimo dobrego wyniku w Krakowie (dwukrotnie więcej głosów niż tamtejsza „jedynka”- poseł Raś) 62 tysiące głosów nie jest szczególnie imponującym wynikiem, biorąc pod uwagę na przykład 80 tys. głosów Andrzeja Dudy z PiS w tym samym okręgu, czy na przykład aż 150 tysięcy głosów innego polityka PO- Bogdana Zdrojewskiego w porównywalnym okręgu wrocławskim.  










I Ziobro, i w mniejszym stopniu- Kluzik- Rostkowska, w swoich momentach wewnętrznej konfrontacji z liderem PiS, okupowali bardzo mocne miejsca w rankingach zaufania, czego nie można powiedzieć o Gowinie. 




W momencie powstawania PJN- Joanna Kluzik miała w badaniu zaufania CBOS 9 miejsce z 36% zaufania i 26% nieznajomości. Ziobro w okolicach wyrzucania z PiS miał także 9 miejsce w rankingu- 32% zaufania i tylko 3% nieznajomości. 




Jarosław Gowin jest również 9. w zaufaniu CBOS, tyle, że od końca. Gowinowi ufa tylko 23% Polaków, nie zna go aż 37%. Lepsze wyniki mają tak nieznaczący partyjnie politycy jak Kopacz, Mucha a nawet Boni, Rostowski i … Borusewicz. 










W narzędziu polityki uważanym przez nas za miarodajne, czyli Google trends, Gowin poza momentami tak spektakularnymi jak jego nominacja na ministra sprawiedliwości, czy ogłoszenie listy zawodów do deregulacji praktycznie nie istnieje, co oznacza- nie wzbudza żadnych emocji w sieci. W ostatnim czasie wzrost wyszukiwań internetowych hasła „Jarosław Gowin” wiąże się ze sprawą in vitro, ale maksymalnie wynosi ¼ tego co samo hasło „in vitro”.  Internetowego "bounce" nie dała Gowinowi nawet sensacyjna i szeroko komentowana publikacja przez Newsweek stenogramów z posiedzenia klubu, w których chodziło przecież głownie o Gowina.  Na tle obecnego ministra sprawiedliwości lepiej wypada nawet jego poprzednik na Ujazdowskich-  Zbigniew Ziobro, mimo, że przecież trudno powiedzieć, żeby robił jakąś szczególną "furorę" w sieci.




Gowin jest dla Tuska, co prawda, więcej niż tylko problemem publicystycznym, ale z pewnością nie strategicznym. Nie utożsamia się z nim partia, bo nie za bardzo miała ku temu okazje, skoro Gowin sam się od Platformy wielokrotnie dystansował. Podobnie jak jego zaplecze sejmowe, które jest często iluzoryczne (jak pojawiający się na spotkaniach konserwatystów Rostowski) albo dołom Platformy obce (jak Żalek, Tomczak, czy Libicki). Trudno zatem Gowina określić jako kogoś politycznie więcej, niż problem dla sejmowej taktyki Tuska, a nie politycznej strategii, jakkolwiek źle to by wyglądało w szukających sensacji gazetach.






10:49

25 posłów- to frakcja liberalna w PO

W dzisiejszych głosowaniach nad skierowaniem do pierwszego czytania projektów ustaw o związkach partnerskich ujawniła się 22 osobowa frakcja liberalna w klubie PO, która razem z SLD i Ruchem Palikota zagłosowała za rozpatrywaniem projektów. 


W jednym z głosowań (tym w których projekt uzyskał więcej, bo 88 głosów za pierwszym czytaniem) w klubie PO za zagłosowali m.in: Cezary Grabarczyk, Małgorzata Kidawa- Błońska, Jagna Marczułajtis, Agnieszka Pomaska, Bogdan Zdrojewski, Bartosz Arłukowicz, Iwona Guzowska, Tadeusz Jarmuziewicz, Ewa Kopacz, Agnieszka Kozłowska- Rajewicz, Barbara Kudrycka, Joanna Mucha, Krystyna Szumilas, Marcin Święcicki, Artur Dunin. 




Premier Tusk nie wziął udziału w głosowaniu. We frakcji liberalnej jest zatem aż 7 członków rządu, marszałek i wicemarszałek Sejmu.




Link do wyników jednego z głosowań na temat dopuszczenia związków partnerskich do pierwszego czytania.




foto tablicy głosowań za Fb.com/polandlol


11:12

CBOS:

Tylko zwolennicy Platformy są w większości zadowoleni z rozwoju sytuacji w kraju

Jak podaje CBOS w najnowszym komunikacie dotyczącym nastrojów społecznych, w ciągu ostatniego miesiąca ocena rozwoju sytuacji w kraju minimalnie się pogorszyła. 26% ankietowanych ocenia, że zmierza ona w dobrym kierunku (-4 pp), zwiększyła się liczba osób, które mają przeciwne zdanie (59%, +3). 






Jak podaje CBOS w tym komunikacie: "



Politycznie, istotne są wskaźniki co do oceny sytuacji na rynku pracy- tu struacja po chwilowej poprawie w czasie Euro wróciła do raczej słabych poziomów: o 5 punktów w stosunku do czerwca (do 30%) spadła liczba wskazań, że "trudno jest o pracę odpowiednią" i o 4 punkty wzrosła liczba uważających, że "trudno jest znaleźć jakąkolwiek pracę". 



11:23

Nowym "cover" foto SLD szybko reaguje na słowa PiS o "niegodnych uczynkach człowieka"

źródło fb.com/sojusz

13:03

Julia Pitera znów pelnomocnikiem ds. walki z korupcją. "Mam ustalić, kto klimat nepotyzmu przez lata tolerował"

13:40

Romney:

człowiek bez przeszłości

Michael Hirsh analizuje na National Journal problem z tożsamością polityczną, który może kosztować Romneya prezydenturę 


13:47

Jak Rosja likwiduje wolny internet

Tekst opisujący faktyczną likwidację wolności w internecie, która odbywa się właśnie w Rosji 


13:51

Dlaczego organizacja olimpiady to zły interes

Prof. 


13:54

Czy strategia Obamy nie działa

Sean Trende na Real Clear Politics argumentuje, że mocny atak Obamy na Romneya w ciągu ostatniego miesiąca nie przyniósł wielkich zmian w sondażach 


14:00

Kickstarter:

sprzedaż marzeń?

Felix Salmon analizuje sukces platformy crowdfundingowej Kickstarter - czy polega on na sprzedaży marzeń? 


14:56

W nowym klipie Stephanie Cutter ze sztabu Obamy broni prezydenta przed atakami Romneya

Słowa Obamy "you didn\\'t build that" - o przedsiębiorcach - które padły na wiecu ponad tydzień temu i które Romney wykorzystuje jako dowód na socjalistyczne skrzywienie Obamy, który w swojej ideologii ma twierdzić, że tylko państwo może gwarantować sukces obywatelom to jeden z głównych wątków ostatnich dni w kampanii. Team Obama broni się, między innymi poprzez takie filmiki. Stephanie Cutter ze sztabu Obamy punkt po punkcie tłumaczy, dlaczego atak Romneya jest nadużyciem i wykorzystuje się w nim wyrwane z kontekstu słowa prezydenta, a także przedstawia jego własny plan wsparcia dla średnich przedsiębiorstw. Cutter zestawia ten plan z podejściem Romneya. Takie filmiki są często stosowane przez sztab Obamy (doradcy Romneya nie korzystają z tej formy komunikacji) i przeznaczone są przede wszystkim dla aktywistów i wolontariuszy. W ten sposób sztab Obamy komunikuje się z nimi wskazując, jak i o czym rozmawiać "w terenie" z wyborcami w danym momencie kampanii.


Wiecej o słowach Obamy pisaliśmy w tekście: Nowy mem za oceanem, GOP wykorzystuje wpadkę Obam




http://youtu.be/GSaJpEa_BCA
 





16:09

Nowy wiral na Wyspach: Boris wita na Olimpiadzie

Jeden z twórców mash-up, Casetteboy, umieścił na Youtube\\'ie klip zatytułowany "Boris Johnson\\'s Olympic Welcome", składający się ze zmontownych komentarzy burmistrza Londynu z dokumnetalnej serii telewizji BBC o Rzymianach. Igrzyska Olimpijskie w tej wersji nie do końca zgadzają się z wizją, jaką próbują przedstawić władze Londynu - obrywa się organizatorom i sponsorom. Niespełna dwuminutowy klip już stał się wiralem.


16:21

Królowa jest jedna, premierów było dwunastu
Z okazji obchodzonego Diamentowego Jubileuszu Królowa Elżbieta II spotkała się dziś na lunchu z czterema ostatnimi premierami Wielkiej Brytanii - obecnym, Davidem Cameronem, oraz z trzema jego poprzednikami: Johnem Majorem, Tonym Blairen i Gordonem Brownem.  
Więcej na temat relacji królowej Elżbiety z brytyjskimi premierami można przeczytać pod tym linkiem.








18:01

Niebezpieczne związki. PO ryzykuje utratę poparcia na lewym skrzydle, SLD i Palikot dostają szansę

Wbrew badaniom które wskazują że dwie trzecie jej elektoratu popiera związki partnerskie, Platforma razem z PiS i SP zablkowała dziś rozpoczęcie prac w Sejmie nad regulującymi je ustawami. Wtorkowe głosowania w sprawie przyjęcia pod obrady Sejmu projektów SLD i Ruchu Palikota to najlepsze dla lewicy szansa na odebranie miękkiego, lewicowego elektoratu PO. To także najlepsza jak do tej pory ilustracja trudnej dla Platformy sytuacji na tle światpoglądowych podziałów w partii. Oto cztery wnioski po dzisiejszych głosowaniach w Sejmie


Problem lewicowego elektoratu PO


Po głosowaniach w których tylko 25 parlamentarzystów PO poparło rozpoczęcie prac przez Sejm nad ustawami o związkach partnerskich w sieci zaroiło się od komentarzy w stylu „Nigdy więcej nie zagłosuje na PO”.Lewicujący, miękki elektorat PO musiał poczuć się (znowu) oszukany. Tymbardziej, że na słynnym nagraniu z Jachranki premier Tusk ostrzegał przed samobójczym skrętem partii w prawo. Zaś głosowanie razem z PiS i SP to krok w tym kierunku.Platforma niczego dziś nie zyskała, poza tradycyjnym dla tej partii zamieceniem sprawy pod dywan. Co ważniejsze, jej lewicowi wyborcy mogą poczuć się tym bardziej rozczarowani, że niemal dokładnie rok temu PO pozwoliła na rozpoczęcie prac w Sejmie nad restrykcyjnym projektem ustawy aborcyjnej. Podobny gest po lewej stronie dziś się nie powtórzył, chociaż w badaniu TNS OBOP dla „Gazety Wyborczej” z maja 2011 roku związki partnerskie poparło dwie trzecie elektoratu Platformy.


Szansa lewicy


Dzisiejsze posuniecie PO otwiera pole dla lewicy, w najbardziej wyraźny w tym roku sposób. I to zarówno dla szukającego swojego odbicia Palikota, jak i dla SLD, które po dobrze rozegranej sprawie emerytalnej potrzebuje kolejnego punktu w którym mogłoby potwierdzić swoją wiarygodność jako partii lewicowej. Pytanie na ile oba te ugrupowania zdołają wykorzystać dzisiejsze wydarzenia i spróbować odebrać PO jej lewicujący elektorat, zwłaszcza w okresie wakacyjnego rozprężenia.


Związki mają momentum w Google

Wykres Google Trends pokazuje, że zainteresowanie tym tematem stale rośnie i osiągnęło poziom zbliżony do tego z 2011 roku. 


 

 

Koniec projektu Dunina


Dzisiejsze głosownia pokazały również, jakie są realne szanse projektu ustawy dotyczącej związków partnerskich przygotowanego przez posła Artura Dunina. 25 osób z frakcji liberalnej w PO nie może liczyć na to,że ten projekt pozostanie czymś więcej, niż tylko wyrazem myślenia życzeniowego. 


18:46

W najnowszej sondzie ulicznej Platforma umacnia prowadzenie

W nowej sondzie ulicznej, przeprowadzonej w dniach 18-24.07 wyraźnie zyskuje Platforma, która wraca ponad granicę 30% - zyskuje 2,8 pp i osiąga 32,5%. Wśród pozostałych partii największe zmiany poparcia notuje Ruch Palikota - traci 1,4 pp i ma 8,8 w porównaniu z ostatnim sondażem. PSL traci 1,6% i ma 5%. Badanie przeprowadzone zostało metodą sondażu ulicznego na reprezentatywnej próbie losowo-kwotowej 3006 osób, z uwzględnieniem cech demograficznych i podziału terytorialnego (wg GUS).


19:21

Wizyta w Izraelu a sztuka politycznej hipokryzji
Beth Meyers, która jest od lat bliską współpracowniczką Mitta Romneya, a teraz odpowiada za proces wyboru kandydata na wiceprezydenta, dołączyła do chóru krytykującego fakt, że prezydent Barack Obama od czasu wyboru na to stanowisko nie odwiedził Izraela. Tyle tylko, że nie on jeden. Uwielbiany przez republikańską bazę Ronald Reagan nie dość, że podczas swoich 2 kadencji ani razu nie pojechał do tego kraju, to na dodatek jego poglądy na konflikt bliskowschodni uniemożliwiłyby mu zdobycie nominacji swojej własnej partii - i nie mógłby też marzyć o zdobyciu fotela gubernatora Kalifornii.

Tymczasem podczas tych prawyborów republikańskich wszyscy kandydaci do nominacji, oczywiśce z wyjątkiem Rona Paula, na wyścigi licytowali się, kto jest większym przyjacielem Izraela, i kto jest bliżej zaprzyjaźniony z Bibim (czyli premierem Izraela). Tę rundę wygrał Mitt Romney, który Beniamina Netanjahu zna od ponad 35 lat (ale Bibi publicznie zaprzeczył, że są przyjaciółmi).

Przed planowanymi wizytami zagranicznymi Romneya czeka nas dużo dyskusji na temat Izraela, i republikanie będą krytykować politykę obecnej administracji wobec tego kraju, a także regionu. Ale krytykowanie faktu, że Obama jako prezydent nie odwiedził Izraela to hipokryzja czystej wody. Taki hipowzorzec z Sevres. Czemu? Bo doradcy Romneya ds. tematyki międzynarodowej to byli doradcy George\\'a W. Busha, związani z jego administracją. GWB pojechał do Izraela, to fakt, ale dopiero w ostatnim roku swojej prezydentury, czyli pod koniec 2 kadencji. Obecny Biały Dom zapewnił, że jeśli Obama zostanie wybrany na drugą kadencję, to możemy się spodziewać oficjalnej jego wizyty w Izraelu.

Jak wygląda częstotliwość, z jaką inni amerykańscy prezydenci odwiedziali to państwo? Richard Nixon pojechał tam po 5,5 latach urzędowania, prezydenci Gerald Ford, Ronald Reagan i George Bush Sr. - ani razu. George W. Bush raz. Za to Bill Clinton - 6 razy w ciągu 8 lat - ale wtedy odbywały się negocjacje pokojowe.



20:03

Gazeta.pl na swoim liveblogu na FB uważa, że Schetyna "wysubtelniał"

Prowadzony przez gazeta.pl liveblog polityczny fb.com/wybory-2011 umieścił zdjęcie Grzegorza Schetyny w TVN24 na swoim wallu z dopiskiem: ""J


23:20

Sobowtór Sary Palin w klubie ze striptizem, tak Tampa przygotowuje się do konwencji GOP

Pod koniec sierpnia w Tampie na Florydzie rozpocznie się konwencja GOP, na której Mitt Romney oficjalnie otrzyma nominację prezydencką Partii Republikańskiej. To tego zdarzenia przygowuje się całe miasto i okolice - na zarobek liczą nie tylko hotelarze czy restauratorzy, ale także właściciele klubów go-go i ze striptizerkami. Szacuje się, że obroty i zysk tych ostatnich może zwiększyć się ponad cztery razy. Jeden z klubów chwali się, że u nich podczas konwencji tańczyć i rozbierać się będzie sobowtórka Sary Palin. Więcej o tym pod linkiem do jednej z lokalnych florydzkich gazet.








23:49

Mitt Romney będzie informowany na temat bezpieczeństwa

Biały Dom potwierdził, że Mitt Romney będzie otrzymywał briefingi na temat bezpieczeństwa i sytuacji międzynarodowej. To swego rodzaju amerykańska tradycja, kandydaci na prezydenta otrzymują tzw. national security briefings. Podczas kampanii w 2008 roku o sytuacji międzynarodowej informowany był zarówno John McCain jak i Barack Obama. Rzecznik Białego Domu nie podał dokładnej daty rozpoczęcia briefingów.