Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
23.07.2012
07:45
09:35
Gościem Poranka TOK FM był dziś minister Michał Boni. Gdy prowadzący program Łukasz Grass zapytał go, czy premier powinien poświecić koalicję w imię zmian mających na celu zapewnienie przejrzystości działań administracji, minister Boni odpowiedział: "Myślę, że pan premier będzie wiedział, co zrobić w odpowiednim momencie". Wcześniej Boni twierdził, że " Trzeba budować kulturę otwartości. Państwo nie ma nic do ukrycia, procesy podejmowania decyzji powinny być jasne i przejrzyste". Cała rozmowa na serwisie TOK FM
10:18
projekt Republikanów umożliwia popieranie na FB ulubionych projektów ustaw:
Citizen Cosponsor
W kampanii prezydenckiej to Obama ma przewagę nad Republikanami w wykorzystaniu internetu i nowych technologii w walce politycznej. Ale w Kongresie to konserwatyści mają więcej od Demokratów ciekawych, nowych pomysłów na to, jak sprawić by zaangażować obywateli w sprawy legislacyjne. Jednym z nich jest projekt Citizen Cosponsor, zainicjowany przez jednego z najciekawszych polityków GOP młodszego pokolenia, Erica Cantora.
Problem z projektami które mają angażować obywateli w prace legislacyjne jest wszędzie taki sam. Im bardziej zaawansowana platforma, tym będzie bardziej skuteczna, ale jednocześnie omawiane na niej sprawy mogą być zrozumiałe tylko dla ekspertów. Z drugiej strony, „ogólne” projekty mogą być nieefektywne przez to, że są przeznaczone dla każdego i nie zawierają eksperckich elementów.
Projekt Erica Cantora, „Citizen Cosponsor” należy dokategorii projektów przeznaczonych dla każdego. Ale dzięki wykorzystaniu możliwości Facebooka projekt ma być maksymalnie skuteczny właśnie w tej kategorii. „Citizen Cosponsor” to aplikacja na Facebooku, która umożliwia śledzenie i „popieranie” (co-sponsoring w języku Kongresu oznacza przyłączanie się polityka dokonkretnego projektu ustawy) konkretnych projektów legislacyjnych. Aplikacja została opracowana w biurze lidera Republikanów w Kongresie, Erica Cantora, ale ma być „bezpartyjna” i służyć każdemu,kto zechce w ten sposób włączyć się wdyskusje i popieranie ustaw w Kongresie. Użytkownicy tej aplikacji otrzymują na Facebooku informacje o statusie popieranej legislacji.
W ten sposób można zostać "ambasadorem" czy rzecznikiem swojego ulubionego projektu ustawy. A Cantor - poprzez selekcję projektów - może też w subtelny sposób pokazywać, co Republikanie kontrolujący Izbę mają do powiedzenia w najważniejszych dla kraju sprawach.
Oto filmik na którym Cantor tłumaczy założenia projektu.
http://youtu.be/058YHjslWu4
Jak mówił Cantor w wywiadzie dla serwisu BuzzFeed, w erze social media ludzie doceniają szczerość polityków, a narzędzia którymi dysponują taką szczerość wymuszają. „Nie można już dalej mydlić obywatelom oczu” – stwierdziłCantor.
Ten urodzony w 1963 polityk z Wirginii uznawany jest zajednego z najciekawszych i najbardziej „perspektywicznych” polityków GOP w Kongresie. Cantor intensywnie wykorzystywał i wykorzystuje nowe narzędzie nie tylko w swojej pracy jako lider większości w Izbie, ale także w czasie kampanii wyborczej. Jeden z jego wcześniejszych projektów – „You Cut” umożliwiał głosowanie na projekty federalne, które zdaniem użytkowników należy zlikwidować w pierwszej kolejności. Co tydzień ogłaszany był „zwycięzca” kolejnej rundy, a pomysły cięć trafiały pod obrady Izby. Projekt wywołał ogromne zainteresowanie w sieci – setki tysięcy głosów i maili wsprawie kolejnych pomysłów cięć.
Teraz Cantor chce zaangażować obywateli w prace Kongresu na innej płaszczyźnie. Jego projekt pokazuje, że Republikanie w Kongresie mają przewagę nad Demokratami w w budowaniu narzędzi, które angażują obywateli (i wyborców) w to jak działa maszyna legislacyjna.
fot. zeropaid.com
11:08
Analiza trendów Google doskonale oddaje zainteresowanie w sieci najgorętszymi tematami politycznymi. Wyraźnie widać internetowe momentum afery PSL. Widać też, kto z opozycji mógł na sprawie zyskać, a kto stracić szansę.
Sprawa afery PSL nabierała znaczenia w wyszukiwaniach Google od piątku, 13 lipca, kiedy około 15.30 na stronie Pulsu Biznesu ukazała się "zajawka" poniedziałkowego tekstu i fragment stenogramów Serafina. Sprawa nabierała zainteresowania w ciągu weekendu, by wyraźny wzrost osiągnąć w dniu publikacji. Ale prawdziwe momentum przyszło we wtorek, kiedy zebrał się NKW PSL a Marek Sawicki podał się do dymisji. To tego dnia sprawa PSL trafiła na czołówki pozostałych gazet.
Jedynym politykiem opozycji, który- jak wskazuje analiza trendów Google- mógł wyraźnie zyskać na tej sprawie był Zbigniew Ziobro, który odnotował wyraźny wzrost wyszukiwań. Palikot, mimo zgłoszenia propozycji konstruktywnego wotum nieufności pozostał na niskim poziomie wyszukiwań.
Z afery PSL nie skorzystał Jarosław Kaczyński, który swój moment w Google miał przy okazji pielgrzymki Radia Maryja i skandalizującej publikacji Newsweeka na temat jego ojca- Rajmunda. Kolejna, 29 miesięcznica przyniosła tylko lekki wzrost zainteresowania liderem PiS w Google. Wykres Google pokazuje, że PiS, pomimo dużej aktywności młodych posłów: Hofmana, Jackiewicza i Wiplera mógł przegapić szansę związaną z aferą PSL i że błędem mogło być długotrwałe milczenie Jarosława Kaczyńskiego na ten temat, w momencie, gdy bardzo dużą aktywność przejawiał Ziobro.
Google staje się coraz ważniejszym narzędziem w analizie trendów amerykańskiej kampanii. Wielokrotnie pisaliśmy o tym, jak analiza trendów Google może wyprzedzać to, co kilka tygodni później podają sondażownie. Tak było i ze nieoczekiwanym wzrostem, jak i spadkiem Palikota. Także Google może być sygnałem, że jeszcze jest za wcześnie, żeby Ziobrę spisywać na straty.
11:36
czyli nowe cover photo SLD na Facebooku:
Bez żadnego ry(*)zyka
Wielokrotnie na 300polityka pisaliśmy o możliwościach politycznych jakie dały marcowe zmiany na FB m.in. wprowadzenie cover photo. Można na nich publikować infografiki czy też zmieniać je w zależności od kolejnych politycznych wydarzeń, albo za ich pomocą komentować rzeczywistość. Jak widać, nowa grafika SLD które jest cover photo oficjalnego profilu partii wpisuje się w ten trend.
13:06
13:15
Portal niezalezna.pl inicjuje akcję, której celem jest sprawienie że Mitt Romney w czasie swojej wizyty w Polsce planowanej na 30-31 lipca odda hołd Lechowi Kaczyńskim na Wawelu. Pomysłodawcą projektu jest poseł Krzysztof Szczerski, który mówi w wypowiedzi dla niezalezna.pl, że Romeny powinien dokonać takiego gestu z dwóch powodów: " (...)budowania wizerunku samodzielnego męża stanu, posiadającego własną wizję amerykańskiej polityki zagranicznej po objęciu urzędu, oraz ze względu na chęć pozyskania przychylności wyborców polskiego pochodzenia, jedna rzecz wydaje mi się bezdyskusyjna: Romney powinien oddać hołd przy grobie śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego."
Portal zachęca do wysyłania wiadomości do sztabu Romneya za pomocą specjalnego mechanizmu znajdującego się na stronie kandydata GOP, który umożliwia zgłaszanie sugestii dotyczących kolejnych miejsc które polityk może odwiedzić w czasie kampanii. Warto odnotować, że wysłanie wiadomości do sztabu Romneya za pomocą tego mechanizmu wymaga podania autentycznego amerykańskiego kodu pocztowego (zip code). Dokładny plan wizyty Romneya w Polsce nie jest jeszcze znany.
13:34
Serafin:
Miałem najlepsze wyniki w wyborach spośród tych, co się nie dostali
13:36
W cieniu tragedii w Denver powoli zaczyna się toczyć dyskusja o prawie do noszenia broni i dostępu do niej - zaczął ją burmistrz Nowego Jorku, Michael Bloomberg. W 2008 roku środowiska konserwatywne rozpoczęły kampanię mówiacą, że za prezydentury Baracka Obamy zostaną ustanowione nowe prawa ograniczające konstytucyjny dostęp do broni. Tak się nie stało, natomiast zauważono zjawisko, nazwane "czynnikiem Obamy" (Obama factor). Od 2008 roku sprzedaż broni i amunicji wzrosła lawinowo, o 30% zwiększyła się liczba osób zatrudnionych w tej branży. Niektórzy żartują nawet, że Obama został sprzedawcą roku, bo obywatele amerykańscy bojąc się, że w przyszłości mogą pojawić się obostrzenia utrudniające zakup broni, masowo ją kupują.
13:53
14:08
Krzysztof Kosiński, rzecznik PSL, wnikliwie przyglądał się konferencji Władysława Serafina, transmitowanej przez media informacyjne, i na bieżąco komentowanej na Twitterze.
Ciekawe, czy usunie swoje tweety.
14:20
14:26
14:32
14:38
Zbigniew Ziobro chyba robi coś dobrze, bo w lipcowym badaniu CBOS zaufanie do niego wzrosło aż o 5 punktów. Wbrew dyskusjom wokół Gowina, minister sprawiedliwości traci 3 punkty zaufania. Tracą też Kalisz (aż 4 punkty) i Sikorski (traci 3 punkty zaufania i zyskuje aż 5 nieufności). Zaufanie do premiera spadło o 2 punkty, notowania prezesa PiS stoją w miejscu. W związku ze spadkami innych, umacnia się pozycja Joanny Muchy, która traci 3 punkty nieufności i zostaje teraz 6. najpopularniejszym politykiem w rankingu CBOS (zaraz za Donaldem Tuskiem i na równi z Leszkiem Millerem i Zbigniewem Ziobro- ma jednak mniejszy niż oni wskaźnik nieufności).
"Na czele rankingu zaufania do polityków niezmiennie znajduje się prezydent Bronisław Komorowski, któremu ufa 70% Polaków . Drugie miejsce pod względem poziomu społecznego zaufania zajmują ex aequo minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski oraz wicepremier i szef koalicyjnego PSL Waldemar Pawlak, którzy cieszą się zaufaniem niemal połowy badanych (po 46%). Na trzecim miejscu uplasował się polityk SLD Ryszard Kalisz, któremu ufa ponad dwie piąte badanych (43%), a na czwartym – premier Donald Tusk (40%)"- czytamy w komunikacie CBOS
"Mniej więcej co trzeci dorosły Polak deklaruje zaufanie do minister sportu Joanny Muchy, przewodniczącego SLD Leszka Millera, szefa Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry (po 36%), wiceprzewodniczącego PO Grzegorza Schetyny (34%), prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego (32%) oraz do marszałek Sejmu Ewy Kopacz (31%).
"Drugi miesiąc z rzędu politykiem budzącym największą nieufność badanych jest Janusz Palikot (54%). Niemal połowa Polaków (49%) nie ufa również prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu. Trzecie miejsce pod względem odsetka deklaracji nieufności zajmuje premier Donald Tusk (42%). Do polityków najczęściej spotykających się z nieufnością ankietowanych należą ponadto: Antoni Macierewicz (37%), Zbigniew Ziobro (36%) oraz Ewa Kopacz (35%)."- odnotowuje komunikat CBOS
Badanie „Aktualne problemy i wydarzenia” (266) przeprowadzono w dniach 5 – 12 lipca 2012 roku na liczącej 960 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski, a więc długo przed wybuchem najgorętszej dyskusji o in vitro oraz afery PSL.
14:43
16:23
Nowy sondaż w USA przeprowadzony dla The Hill pokazuje najlepiej skalę głównego problemu, jaki ma Barack Obama w tej kampanii. 66% ankietowanych twierdzi, że zły stan gospodarki wynika z błędnego kierunku amerykańskiej polityki gospodarczej i decyzji podejmowanych w Waszyngtonie. Aż 34% uznaje, że najbardziej odpowiada za całą sytuację Obama, 23% obwinia Kongres, a tylko 18% - prezydenta George\\'a W. Busha. Dodatkowo, 53% Amerykanów uznaje, Obama podjął złe decyzje, które spowolniły gospodarkę. Te wyniki są dla urzędującego prezydenta poważnym - i kolejnym - sygnałem ostrzegawczym. Cały sondaż można przeczytać na stronie The Hill
18:26
Na Rynku Głównym w Krakowie trwa demonstracja w obronie wolności zgromadzeń. Na spotkaniu pojawiło się kilkadziesiąt osób, reprezentujących różnorakie ugrupowania polityczne - od Ruchu Palikota, przez SLD po Forum Młodych PiS, krakowski klub "Gazety Polskiej", Kongres Nowej Prawicy czy też Młodzież Wszechpolską. Nowelizacją ustawy o zgromadzeniach ma 25 lipca zająć się Senat. fot. 300polityka.pl
23:21
Kampania reelekcyjna Baracka Obamy promuje fundraiser, który odbędzie się 15 sierpinia - prezydent nie będzie na nim obecny, ale jego wyborcy, którzy zapłacą od 500 do 2.5 tysiąca dolarów, mają szansę spotkać obsadę kultowego amerykańskiego serialu "The Wire" (polski tytuł "Prawo ulicy"). Ale zainteresowani jeszcze wcześniej mogą spotkać Juliannę Margulies, aktorkę znaną z serialu "Good Wife" ("Żona idealna"), która razem z Valerie Jarrett, kiedyś zatrudnioną w Białym Domu, organizuje fundraiser 31 lipca w Nowym Jorku (bilety wstępu kosztują od 200 do 2000 dolarów). Dużo drożej kosztuje wstęp na fundraiser przygotowywany przez Annę Wintour i Harveya Weinsteina w Greenwich w stanie Connnecticut - 38.5 tysiąca dolarów od osoby. To już drugi fundraiser zorganizowany przez naczelną amerykańskiego Vogue\\'a.
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
13.03.2026
12.03.2026
11.03.2026
10.03.2026
09.03.2026
07.03.2026
06.03.2026
05.03.2026
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.