Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
17.07.2012
07:53
09:39
Jak wyznał kiedyś Jarosław Kaczyński chętnie słucha "starego rocka". Wiemy, że prezes lubi grupę "u dwa" nie wiemy jednak czy zna na pamięć kawałki legend glamu i hard rocka z Kiss. Jeśli tak, to ucieszy się na pewno z tego, że stał się bohaterem koszulek stylizowanych na kontrowersyjnym stylu kapeli.
09:59
10:19
Po raz pierwszy w historii kandydat na prezydenta USA odwiedzi w trakcie kampanii Polskę. Ale Mitt Romney, który ma być w Warszawie 31 lipca –jak wczoraj dowiedziała się Agencja TVN – ma ściśle określony cel. Każdy krok w kampanii jest zaplanowany w najdrobniejszych szczegółach. I z wizytą w naszym kraju kandydata GOP jest dokładnie tak samo
Romney w czasie swojej podróży zagranicznej – w której odwiedzi także Izrael, Niemcy, Wielką Brytanię – będzie na każdym kroku podkreślał, że jego wizja polityki zagranicznej jest inna od wizji Obamy. Najłatwiej określić ją jako „No Apology” – to tytuł książki, którą kandydat GOP napisał kilka lat temu, i w której opisał Amerykę jako kraj który „nie przeprasza” za swoją wielkość i wyjątkowość.
Dlatego każdy przystanek na trasie tournée Romneya ma podkreślać kolejne elementy tej wielkości. I tego że USA nigdy „nie przepraszają”. Zdaniem Romneya, a przede wszystkim jego neokonserwatywnych doradców, Obama systematycznie i z rozmysłem likwiduje potęgę Ameryki i jej znaczenie, także poprzez zapominanie – a nawet „sprzedawanie” swoich sojuszników. Hasłem całej polityki zagranicznej Romneya jest „An American Century”. W nazwie też nie ma przypadku – jeden z najważniejszych neokonserwatywnych think tanków nazywał się Project for the New American Century.
Dlatego przystankiem jest Warszawa. Wystarczy zajrzeć do programu Mitta Romneya dotyczącego Rosji i całego regionu, by przekonać się o czym powie Romney w naszym kraju. Po pierwsze, o tarczy,która jest dla prawicy w USA jednym z lepszych symboli degeneracji polityki zagranicznej USA za czasów Obamy. Szerzej, Romney wspomni zapewne o klęsce polityki „resetu” stosunków USA z Rosją, także w kontekście układu START i "przepraszania" za potęgę USA, co cały czas ma robić Obama. Po drugie, o wzmacnianiu niezależności energetycznej krajów regionu, w tym Polski – taki cel jest zapisany w programie wyborczym Mitta. W warstwie czysto retorycznej, Romney będzie mówić o tym, że jesteśmy kluczowym sojusznikiem w rejonie, o którym Obama ciągle zapominał. Ton ataków na prezydenta będzie jednak dość łagodny – Romney nie odważy się uderzyć go wprost będąc poza terytorium Ameryki. Zostałoby to fatalnie odebrane w kraju.
Ani przystanek w Polsce, ani inne nie będą w żadnym stopniu przypominać tournée Obamy z 2008. Romney nie jest błyskotliwym mówcą, jego sztab nie będzie w trakcie podróży organizować wieców czy spotkań na skalę przemówienia Obamy w Berlinie, gdzie pojawiło się ponad 200 tysięcy osób. To będzie podróż przypominającą biznesową. Ma dwa cele: pokazanie, że kandydat GOP to osoba która umie poruszać się na arenie międzynarodowej, i jednocześnie podkreślenie jego wizji miejsca Ameryki na świecie. Przystanek w Polsce służy realizacji tego drugiego celu, dlatego ilość spotkań z polskimi politykami będzie zapewne ograniczona, chociaż wizyta Romneya i tak stanie się politycznym wydarzeniem sezonu.
Polska nie została wybrana przez Romneya i jego sztab z powodów emocjonalnych. Ta wizyta to nie jest sygnał, że nasz kraj może być whipotetycznej administracji GOP traktowany jak Izrael , który także jest natrasie Romneya. Polska nie awansowała nagle w myśleniu zaplecza Romneya dopierwszej ligi sojuszników. Jego doradcy przenalizowali wszystkie dostępne dane, i uznali, że pod względem politycznym to właśnie nasz kraj najlepiej pasuje do realizacji aktualnych celów kandydata GOP. I to wszystko.
fot. davelawrence8
11:00
Na konferencji posłów PiS: Hofmana, Wiplera i Jackiewicza przypomniano ten klip z youtube
http://youtu.be/eRB80wpgbb
11:12
PILNA:
Minister Sawicki odniesie się do afery taśmowej w spocie przed głównym wydaniem Faktów i w 3-godzinnym bloku na TVP Info
12:11
Twitter i inne serwisy społecznościowe były wielokrotnie uznawane jako czynniki, które znacznie przyspieszyły czy wręcz umożliwiły wybuch Arabskiej Wiosny. Ale jaka była ich prawdziwa rola? Nowe badanie przeprowadzone przez United States Institute of Peace pokazuje, że Twitter był przede wszystkim narzędziem, które umożliwiło komunikację i przekazywanie informacji poza państwa w których wybuchły rewolucje, do społeczności międzynarodowej. Jak się okazuje, liczba tweetów w tych konkretnych miejscach była znacznie mniejsza od liczby tweetów "zewnętrznych". Z tego badania wynika, że Twitter jako narzędzie komunikacji dla uczestników tych ruchów społecznych miał dużo mniejsze znaczenie, niż się wielu komentatorom wydawało. Więcej informacji na blogu The Monkey Cage.
12:47
12:54
12:58
13:01
13:06
13:30
Zła passa kandydata GOP wydaje się nie kończyć. Klip ze śpiewającym prezydentem Obamą, zatytułowany "Political Payoffs", będący odpowiedzią na spot sztabu z Chicago, wykorzystujący Romneya śpiewającego "America The Beautiful", znika z serwisu Youtube.com. Dziennikarze Huffington Post zauważyli, że zamiast klipu widać napis: "This video is no longer available due to a copyright claim by BMG_Rights_Management.". Na stronie kampanii wciąż wisi post z wklejonym z Youtube\\'a wideo, które jest niedostępne (link).
Choć powodem tego, że klip przedstawiający Obamę śpiewającego wers piosenki Ala Greena "Let\\'s stay together" znika z sieci, oficjalnie jest naruszenie praw autorskich, sprawa nie jest prosta. Prawo to takiego działania wytwórnia muzyczna otrzymała w ustawie Digital Millenium Copyright Act, ale wygląda na to, że sztab Romneya wykorzystał fragment utworu w sposób zgodny z prawem (więcej na ten temat tutaj) i ma powody, by skutecznie się odwołać, choć zajmie to dużo czasu, zbyt dużo jak na warunki kampanii wyborczej w Stanach (co najmniej 10 dni). Nie zawinił tu właściwie serwis Youtube, który który chroniąc się przed pozwami, zdecydował się usuwać klipy za każdym razem, gdy właściciel praw powoła się na DMCA.
Pytanie, jak zareaguje Mitt Romney, ale raczej wątpliwe jest, by sprawa praw autorskich zagościła dłużej w tej kampanii wyborczej.
13:59
Sztab z Chicago nie odpuszcza. Kolejny dzień z rzędu atakuje Mitta Romneya. Tym razem nacisk padł na podatki, a raczej na zeznania podatkowe. Kampania prezydenta Baracka Obamy pyta, co Romney ukrywa, czy były takie lata, podczas których w ogóle nie płacił podatków.
http://youtu.be/uMo5pykT4uw?hd=1
14:49
Dotąd ignorowany przez świat demotów i memów PSL właśnie wchodzi do niego przebojem. Wszystko za sprawą ostatnich nagrań. Pomagają mu w tym oczywiście sejmowi rywale. Posłowie Ruchu Palikota przystąpili do internetowej ofensywy i rozpowszechniają na swoich profilach taką oto grafikę, którą jest częścią infografiki przygotowanej przez Gazeta.pl. Jak się okazuje "Statystyczna rodzina PSL" może być spokojna nie tylko o pracę.
15:45
Demokraci z trudem ukrywają zadowolenie - po raz pierwszy od dawna demokratyczny polityk pokazuje siłę i prowadzi bezwględną kampanię, z której znani są raczej republikanie. Atak, który prowadzi od kilku tygodni sztab z Chicago, wygląda jakby ktoś czytał w myślach Karla Rove\\'a.
I nawet nie chodzi o to, że reelekcyjna kampania prezydenta Obamy przypomina tę prezydenta Busha z 2004 roku, nawet nie to, że spot ze śpiewającym Romneyem łączy dwa efektowne spoty z tej kampanii - z Johnem Kerrym na desce windsurfingowej i ten podważający jego heroizm podczas służby w Wietnamie. Chodzi o to, że Dems są bezwględni, twardzi, biją mocno i nie przepraszają.
Don\\'t whine!
To Romney podczas prawyborów, gdy dokonywał na kontrkandydatach do nominacji nalotów dywanowych, radził im, by przestali narzekać, bo to polityka. Mówił, że jest twardy, i że dużo wytrzyma. A tu ledwie lipiec, kampania jeszcze się nie rozgrzała, najcięższe ataki przyjdą przecież jesienią, a kandydat GOP zaczyna domagać się przeprosin, oskarża przeciwników o agresję. Jakby nie był republikaninem, a demokratą.
Mitt jest między młotem a kowadłem. Pomiędzy \\'kto tłumaczy, ten przegrywa\\' a \\'nie znajduje właściwej odpowiedzi na ataki\\'. John Kerry w 2004 roku musiał tłumaczyć, jak wyglądają głosowania w senacie, i dlaczego najpierw głosował za, a potem przeciw, choć technicznie miał rację, bo za drugim razem głosował przeciw zmienionej ustawie, to w świat poszedł komunikat, że często zmienia zdanie i mocno się tłumaczy.
Mitt pozwala, by zdefiniowali go jego przeciwnicy
Jako podstawę do chwalenia się wybrał doświadczenie w biznesie (Bain), a nie swoje doświadczenie w administracji (stanowisko gubernatora) - bo wtedy musiałby się tłumaczyć z reformy zdrowotnej, która posłużyła Obamie za przykład przy tworzeniu reformy zwanej teraz Obamacare. Ale okazało się, że choć właściwie Romney ubiega się o prezydenturę drugi raz (czyli co najmniej jakieś 5-6 lat), to nie zadbał o to, by wszystko w papierach miał uporządkowane. Stąd problemy z brakiem odpowiedzi, czemu oficjalne dokumnenty pokazują inne daty odejścia z Bain Capital niż deklaruje to sam kandydat. A kilka lat to bardzo długi okres, Romney miał czas, by wyjaśnić sprawę, znaleźć sposób wyjaśnienia ZANIM ruszyła kampania i określić dobry spin.
Co z tymi podatkami?
Gdy kampania McCaina w 2008 roku vettowała kandydaturę Mitta na wice, Romney udostępnił im więcej niż 20 ostatnich zeznań podatkowych. W 2012 mówi, że pokaże tylko dwa - z 2010 i 2011 roku. Już pojawiły się komentarze w stylu: McCain spojrzał na podatki Romneya i wybrał Sarę Palin. Steve Schmidt, który kierował kampanią McCaina, twierdzi, że nie widział tych zeznań, ale głównym powodem rezygnacji z Mitta było jego bogactwo, Partia Republikańska nie mogła sobie pozwolić na to, by w czasie kryzysu ekonomicznego ich kandydaci zostali zdefiniowani jako bogacze z wieloma domami i bez znajomości realiów.
Tak czy siak - Romney jako biznesmen opierał się zawsze na kalkulacji zysków i strat. Jeśli nie ujawnia swoich zeznań podatkowych, to musi w nich być coś, co zostało uznane za katastrofalne dla kampanii. I nie chodzi tu, że jest tam coś nielegalnego - to raczej wątpliwe, pod względem prawa zeznania podatkowe Romneya raczej są bez zarzutu. Chodzi raczej o to, co Romney robił w ramach prawa.
Czyli:
18:09
Na bardzo krótkiej konferencji prasowej po spotkaniu z władzami PSL Marek Sawicki oznajmił, że jutro złoży na ręce premiera rezygnację z funkcji ministra rolnictwa. Powiedział także, że ostatnie 4,5 roku były jego zdaniem "dobrym czasem" dla polskiego rolnictwa. Oto jego oświadczenie, zamieszczone na kanale na youtube PSLnewsy
http://youtu.be/ERvFLzcG9wc
18:43
PILNE:
Z Sawickim odejdzie 900 jego najwierniejszych ludzi. Krewni w linii prostej zostaną na stanowiskach
21:49
29 czerwca, na kilka dni przed drugą turą przyspieszonych wyborów prezydenckich Władysław Serafin zorganizował obu kandydatom spotkanie z kółkami rolniczymi. Rano tego dnia spotkanie odbył Komorowski, później był Kaczyński. Jak odnotowała wówczas Gazeta Wyborcza: "Kółka rolnicze nie poparły nikogo. - Byłoby trudno, bo ja jestem we władzach PSL, a koledzy z władz związku w PiS i SLD - mówi "Gazecie" szef związku Władysław Serafin. Jednak dodaje, że jemu bliższy jest Kaczyński. - Komorowski czuje problemy rolników, ale Kaczyński jako premier się z nimi osobiście stykał - mówi Serafin." Przy ewentualnym powołaniu komisji śledczej, co postuluje PiS, Serafin mógłby złożyć publicznie zeznania dotyczące swoich związków z pełniejszym spektrum sceny politycznej.
22:14
zródło fb.com/gownoprawda
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
13.03.2026
12.03.2026
11.03.2026
10.03.2026
09.03.2026
07.03.2026
06.03.2026
05.03.2026
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.