Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
16.07.2012
07:50
09:18
źródło FB.
09:25
Nowy projekt może sprawić, że politycy nie uciekną przed swoimi kłamstwami w sieci:
Truth Goggles
Codziennie w internecie publikowanych jest dziesiątki tysięcy tekstów zawierających wypowiedzi polityków. Zwłaszcza w czasie kampanii wyborczej odbiorcy są dosłownie zasypywanie politycznymi tekstami. I jak tozwykle bywa, niektóre z cytowanych wypowiedzi zawierają nieprawdziwe, nieścisłe fakty czy liczby. Ale droga od przeczytania do ich sprawdzenia czy weryfikacji bywa bardzo daleka dla przeciętnego czytelnika. Jednak jest projekt, który może to zmienić. To „Truth Googles”.
Projekt, którego autorem jest Projekt „Truth Googles” to zmienia. Mechanizm zaprojektowany przez Schultza porównuje aktualnie przeglądany tekst na dowolnym serwisie z bazą danych PolitiFact. Jeśli znajdują się w nim cytaty sprawdzone już przez PolitiFact, są one podświetlane w tekście. Po kliknięciu na nim otwiera się okno, w którym widać jak bardzo prawdziwy (w sześciostopniowej skali) jest danycytat. Co ciekawe, Shultz nie zastosował różnych kolorów do różnych stopni prawdziwości. Wypowiedzi kłamliwe nie są podkreślane na czerwono, bo – jak mówi – nie chce by zwolennicy jednej czy drugiej opcji politycznie poczuli się „zaatakowani” w czasie lektury tekstu. Machanizm tylko wskazuje, które zdania zostały sprawdzone i wyświetla w odrębnym okienku ich ocenę wraz z uzasadnieniem.
10:25
Od czasów usuwania z partii po kolei Pawła Piskorskiego, Zyty Gilowskiej, wypychania z niej Andrzeja Olechowskiego i Jana Rokity atmosfera w Platformie nie była aż tak zła. Źle było, gdy Donald Tusk wyrzucił z rządu Grzegorza Schetynę, ale nie zagrażało to jedności Platformy. Teraz takie zagrożenie jest. Podobnie też jak poczucie, że sytuacja może się wymknąc spod kontroli. I to tylko jedna z czterech obaw premiera o politykę po wakacjach.
Nieprzewidywalność
Poza epizodem z ukrytą kamerą tefałenowskiego „Teraz My” ,kiedy stronnicy Pawła Piskorskiego nagrali Bronisława Komorowskiego, nagrywania w Platformie nie było. Podobnie jak i przeciekania wewnętrznych narad na taką skalę. Poszlaki, w przypadku dzisiejszej publikacji Newsweeka mogą wskazywać na wewnętrzny cel: „zobacz Donaldzie, Gowin chce zbudować swoją partię, rozbija Platformę, musisz się zwrócić o pomoc Grzegorza”, albo "Platformo, tylko Grzegorz niesie nasz stary sztandar, nawet Hania oszalała".
Tusk jest cały czas w Platformie bezalternatywny, ale atmosfera w partii jest fatalna. Takiego rozkwitu frakcyjności jeszcze nie było. I połapać się już w niej nie potrafią najstarsi platformerscy „kremlinolodzy”- Ewa Kopacz przejęła spółdzielnię, czy Raś z Biernatem jednak dogadali się ze Schetyną? Gowin jest już samotnym żaglem ze swoją quasi-religijną „wspólnotą” czy wciąż ma link do Schetyny?
HGW jest Tuskową lojalistką i „delfinem”, czy zwyciężył „konserwatywny kręgosłup” i jednak zaczęła trzymać z Gowinem? Przyjęcie jej postulatów w sprawie odwrotu od deregulacji taksówkarzy i wystąpienie na klubie w Jachrance mogą być być dotego drobnymi poszlakami? Z publicznego podważenia lojalności HGW do Tuska może zyskiwać frakcja Schetyny. Przecież masy partyjne mogą nie wiedzieć jak jest w rzeczywistości, a HGW mogłaby być kiedyś silną konkurentką Schetyny w walce o przywództwo. Przypomnienie jej konserwatywnych poglądów może w skali kilkudziesięciu tysięcy członków PO nie pomagać…
Pewne jest to, że klub PO przeżywa rozkład. Nikt nic nie wie, a jego szef- Rafał Grupiński nie potrafi nad niczym zapanować i oddaje się zaangażowaniu na rzecz jednej z frakcji, którą w dodatku coraz częściej podejrzewa się obycie źródłem przecieków do prasy. Sytuacja w klubie PO staje się mocno nieprzewidywalna.
Comeback Palikota
Mądrościa zbiorową sezonu jest jakaś forma końca Ruchu Palikota. Nie okazał się żadną alternatywą dla Platformy w liberalnym elektoracie, bo dokonał dziwacznego odwrotu od języka przedsiębiorców i przegrzał sprawy tak wątpliwie ważne dla wyborców jak marihuana. Wyborców, którzy jednocześnie chcą budowy fabryk przez państwo i legalizacji trawki nie jest wielu. Ale ukonserwatywnienie się PO, które- jak wynika ze stenogramów Newsweeka- za poważną groźbę uważa sam Tusk, może stworzyć podany grunt dla ponownego wycieku części wolnościowego elektoratu z PO do Palikota. Zwłaszcza, jeżeli Palikot zażegna wewnętrzny kryzys swojego zaplecza sejmowego i dobrze rozegra przygotowywany przez Gibałę na wrzesień powrót do pro-przedsiębiorczego komunikatu.
Kryzys gospodarczy, napięcie w PSL ipogorszenie postrzegania atmosfery politycznej w Polsce
Przewidywany przez Tuska kryzys gospodarczy ma oczywisty związek z sytuacją wewnątrz koalicji. Z jednej strony, jak dziś pisze Gursztyn w Rzeczpospolitej, PSL, będzie żeglował w stronę społecznego konserwatyzmu w sprawach światopoglądowych. Z drugiej zaś, będzie się zapewne przeciwstawiał receptom Rostowskiego na groźbę kryzysu- czyli cięciom (które muszą już wynikać choćby z niższych od przewidywanych dochodów z VAT). Być może pojawi się też potrzeba podniesienia samych stawek VAT, przyspieszenia zapowiadanego w expose opodatkowania rolników i zmian w KRUS.
To, w połączeniu ze zbliżającym się kongresem PSL i niestabilnymi wynikami partii w badaniach, może grać na potrzebę większej emancypacji ludowców w koalicji. A siłą Tuska było utrzymywanie stabilności politycznej wokół rządu. Badania tąpnęły, gdy stabilność ta się ulotniła a pojawiła się groźba wyjścia PSL z koalicji. Jest wyraźna korelacja pomiędzy sondażowym poparciem dla PO a postrzeganiem sytuacji politycznej w Polsce jako dobrej i stabilnej. Można nawet zaryzykować tezę, że dla PO i Tuska dużo ważniejsze jest publiczne postrzeganie „stabilności politycznej”, nawet niż oczekiwania co do poprawy sytuacji gospodarczej. Widać to dość wyraźnie na wykresach badań.
Kaczyński wchodzący do gry w Sejmie
Największą słabością publicznego postrzegania PiS była polityczna izolacja w Sejmie i brak zdolności koalicyjnej. Sprawa invitro może sprawić, że to 135 posłów Jarosława Kaczyńskiego, razem z PSL (26 głosów konserwatywnych- minus Bury i Żelichowski), frakcją Gowina (40-50 głosów) i Solidarną Polską (21) zaczną przegłosowywać -głównie w sprawach światpogłądowych- swoje (razem 220- 232).
Konflikt ideowy w łonie Platformy przywraca PiS do arytmentycznej gry parlamentarnej. A tego od bardzo dawna nie było. Drobną i epizodyczną tego zapowiedzią były na samym początku kadencji problemy z uzyskaniem większości dla kandydatury Wandy Nowickiej na wicemarszałka Sejmu.
Największym zagrożeniem dla Tuska jest postawienie znaku zapytania nad politycznym pokojem, bo to podkopuje kluczową narrację: Tusk= stabilność. Naruszenie domniemania, że premier kontroluje sytuację w parlamencie, powinno być dziś najpoważniejszą troską KPRM.
Ze sporu o wartości w łonie PO nie ma dobrego wyjścia. Wygrana opcji Gowina, czyli ukonserwatywnienie PO, albo zgniły kompromis wewnętrzny, będą grały na powrót Palikota. Spowolnienie gospodarcze pobudzi PSL do poszukiwania emancypacji i znów może postawić na porządku dziennym pytanie o potrzebę doproszenia lewicy do koalicji. A na tym też PO może się poślizgnąć.
To będzie bardzo gorąca jesień w polityce i być może Prezydent wejdzie do gry. A to wszystko byłaby niezłą wiadomością dla jednego z gabinetów w sejmowym budynku G.
foto sejm.gov.pl
11:22
Hitem politycznego Internetu w USA są zdjęcia Obamy przemiawiającego w deszczu na wiecu w Glen Allen w Virginii.
foto J. Scott Applewhite / AP za Buzzfeed
11:53
Jeszcze rok temu wydawało się, że Sara Palin może być gwiazdą tegorocznej kampanii prezydenckiej. Stało się jednak inaczej, i Palin nie odegrała nawet roli "kingmakara" w prawyborach GOP. Ale to nie znaczy, że przestała być ulubionym politykiem aktywistów z Tea Party. Serwis "The Daily Beast/Newsweek" opisuje relacje między Palin a sztabem Romneya. Jak się bowiem okazuje, sztab Romneya nie zaprosił do tej pory Palin na konwencję GOP w Tampa. Nie chodzi nawet o miejsce wśród przemawiających na konwencji, ale o "zwykłe" zaproszenie. Jak pisze "The Daily Beast", to może zagrozić i tak bardzo słabemu poparciu, jakiego Romneyowi udzielają konserwatyści spod znaku Tea Party. A Romney potrzebuje ich energii i entuzjazmu. Cały tekst można przeczytać tutaj. fot. The Daily Beast
12:32
Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak, wystosował dziś dwa listy- jeden do Jarosława Gowina, drugi w podobnej treści do szefa klubu PSL Jana Burego. W obu odwołuje się do konserwatywnych przekonań "grupy Gowina" ("z Pana deklaracji odczytujemy, że w PO są parlamentarzyści o konserwatywnych przekonaniach, dla których kierunek etyczny w szeroko rozumianych kwestiach światopoglądowych jest tożsamyze społeczną nauką Kościoła Katolickiego") jak i PSL ("PSL deklaruje że jest ugrupowaniem konserwatywnym").
PiS proponuje Gowinowi i PSL powołanie okrągłego stołu, który opracuje wspólny, konserwatywny projekt ustawy o in vitro.
O możliwym wejściu PiS do parlamentarnej gry pisaliśmy już dziś rano- w tekście 4 największe zagrożenia dla Donalda
13:43
PILNA:
Upadło biuro podróży "No Return Tour". 700 Polaków nie może wrócić z urlopu
13:49
W weekend pojawił się ostry, negatywny spot Obamy w którym wystąpił śpiewający Romney. Teraz przyszedł czas na odpowiedź. W nowym klipie sieciowym wykorzystano fragmenty gdy Obama śpiewa "I\\'m so in love with you" z piosenki Ala Green\\'a Let\\'s Stay Together. Sztab Romneya zestawia to z argumentem, że prezydent wynagradza (i "kocha") tylko swoich zwolenników - tych którzy ofiarowywali mu duże pieniądze czasie kampanii, a zapomina o milionach Amerykanów którzy nie mają pracy. To ma zresztą być - jak pisze dziś New York Times - nowa linia ataku Romneya, który w ten sposób chce odzyskać inicjatywę po trudnym tygodniu, o którym pisaliśmy w tekście Fatalny tydzień Romneya. Kandydat GOP w defensywie
http://youtu.be/GIajeW6xPnI
14:05
14:15
14:44
17:22
Dziennikarka ABC, Emily Friedman, zauważyła, że termin "Bain Capital" poszedł mocno do góry w Google Trends - co oznacza, że jest coraz częściej wyszukiwany. W skrócie: kampania prezydenta Obamy działa, a Team Romney wciąż nie znalazł dobrej odpowiedzi. Przez cały weekend w programach politycznych kandydat GOP obrywał nie tylko od strategów i polityków Partii Demokratycznej za brak przejrzystości w swojej kampanii. Kilku doradców Partii Republikańskiej, a także osoby kojarzone z ruchem konserwatywnym, publicznie wezwało Romneya, by poszedł w ślady swojego ojca i ujawnił więcej zeznań podatkowych niż tylko deklarowane przez niego zeznania z 2010 i 2011.
Team z Chicago nie odpuści atakowania Romneya. Bo to po prostu działa - Mitt nie znalazł sposobu, by jasno wytłumaczyć, czemu daty w dokumentach nie zgadzają się z jego publicznymi stwierdzeniami, że zrezygnował z pracy w Bain Capital w 1999 (więcej na tem temat w tym tekście).
Przekonanie dominujące w mediach amerykańskich jest takie, że Romney starannie rozważył ryzyko ujawnienia swoich zeznan podatkowych i doszedł do wniosku, że to, co w nich jest, może być na tyle groźne, że mniejszą stratę przyniesie unikanie tego tematu i bycie krytykowanym za brak przejrzystości i sekrety.
Bill Kristol, konserwatywny analityk polityczny w niedzielę wezwał Romneya, by ujawnił zeznania podatkowe - wystawił się na krytykę i atak na dwa dni, żeby potem wrócić do głównego przesłania: ekonomia! Jednak sztab Romneya w poniedziałek zamiast zająć się atakami ze strony kampanii Obamy, po raz kolejny wypuścił przeciek na temat wyboru kadydata na wiceprezydenta - poprzednio próbowali zmienić widący temat w mediach politycznych na kandydaturę Condi Rice (pisaliśmy o tym 13 lipca). Podziałało na bardzo krótko. Czy tym razem będzie inaczej? Dziennikarze donoszą o tym, że Romney miał już podjąć decyzję i wybrał kandydata, z którym będzie ubiegał się o prezydenturę. Nazwisko potencjalnego wiceprezydenta ma ogłosić jeszcze w tym tygodniu.
Tak naprawdę Romney ma dość mocno określone okienka czasowe, w których może publicznie podać nazwisko osoby na wice. W przyszłym tygodniu leci w ważną podróż zagraniczną do Izraela i Europy (ma wtedy też odwiedzić Polskę), potem zaczynają się Letnie Igrzyska Olimpijskie, czyli jeśli nie zrobi tego w tym tygodniu, to nazwisko kandydata na wice będzie mógł ujawnić dopiero po 13 sierpnia. Czemu? Przede wszystkim chodzi o uwagę mediów i zbudowanie momentum. W następnym tygodniu liczyć się powinna jego podróż zagraniczna, nie warto więc przenosić zainteresowania mediów na wiceprezydenta. Idealnie byłoby, gdyby nazwisko tej osoby sztab ujawnił przed weekendem, zmuszając w ten sposób media do informowania o kampanii republikańskiej przez weekend, a potem płynnie przejść do promowania wizyty Romneya za granicą. Jeśli nazwisko nie zostanie ogłoszone w tym tygodniu, to sztab Romneya będzie musiał z tym poczekać trochę dłużej - by nie odwracać uwagi od samego Mitta. Od 27 lipca media będą zainteresowane jedynie sportem, więc wszelkie doniesienia o wiceprezydencie z ramienia GOP mogą nie dostać się do mainstreamu, więc wiele wskazuje na to, że jeśli nie poznamy kandydata na wice w tym tyogdniu, to będziemy musieli poczekać do zakończenia Olimpiady w Londynie.
18:51
Afera taśmowa długo była przedmiotem warszawskich plotek. Dziś, gdy Puls Biznesu ujawnił zapis rozmowy
David Cameron zabezpieczył się na wypadek sytuacji, w której jeden z jego ministrów naruszył tzw. Ministerial Code, kodeks obowiązujący członków rządu brytyjskiego. By badać takie przypadki służy instytucja specjalnego, niezależnego doradcy. W przypadku baronessy Sayeedy Warsi, która zabrała na pokład służbowego samolotu swojego kuzyna w czasie oficjalnej podróży do Pakistanu Cameron nie wahał się długo i nakazał na początku czerwca sir Alexowi Allanowi przeprowadzenie dochodzenia w tej sprawie. Allan stwierdził, że Warsi jest winna „nieznacznego” złamania standardów wyznaczonychw Ministerial Code. Warsi jest współprzewodnicząca Partii Konserwatywnej, członkiem gabinetu, i była jedną z twarzy odnowionej przez Camerona partii.
20:40
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
13.03.2026
12.03.2026
11.03.2026
10.03.2026
09.03.2026
07.03.2026
06.03.2026
05.03.2026
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.