Relacja Live

29.06.2012

07:16

Na czas zadumy po odpadnięciu Niemiec z Euro 2012 prędkość na autostradzie A2 zostanie ograniczona do 50 km/h

09:10

W infografice Fundacja Panoptykon apeluje: używajcie mediów społecznościowych, żeby wasi europosłowie przyszli na głosowanie w sprawie ACTA

Inforafikę Fundacji Panoptykon udostępnił na Facebooku także SLD. 

09:12

The Daily Mail o pomniku w Kałkowie: "Budzi strach"

Brytyjski tabloid "The Daily Mail" opisuje pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej w Kałkowie w tekście zatytułowanym "Budzący strach pomnik  96 ofiar katastrofy w Smoleńsku jest w kształcie samolotu, który ich zabił". Cały tekst można przeczytać tutaj.  

11:16

Ponad 13,000 tweetów na minutę w chwili ogłoszenia decyzji o Obamacare

Wczorajsze ogłoszenie decyzji o konstytucyjności Obamacare było jedną z najbardziej gorących chwil na Twitterze w tym roku. Jak podała firma, w momencie największego natężenia ilości wpisywanych wiadomości, o 10.17 czasu lokalnego było ich 13,166 na minutę. W tym roku w czasie tylko jedno wydarzenie polityczne w USA - przemówienie State of The Union - ilość tweetów na minutę była większa. Link do grafiki o wyższej rozdzielczości tutaj. 

11:19

Platformo, nie mam dla ciebie dobrych wiadomosci. Mimo efektu Euro, rząd Tuska oceniany jest podobnie jak rząd Kaczyńskiego


W notowaniach partyjnych Platforma wydaje się utrzymywać jeszcze w miarę bezpieczne prowadzenie, ale szczegółowa analiza notowań rządu i samego premiera Tuska, wskazuje, że w społecznym odbiorze zbliżają się do stanu ocen osiąganych przez rząd Jarosława Kaczyńskiego w jego końcówce. W przypadku ocen polityki gospodarczej te oceny są nawet gorsze, niż te uzyskiwane przez rząd Kaczyńskiego u jego schyłku. To poważny sygnał ostrzegawczy dla PO w końcówce sezonu politycznego.
 
Badania CBOS dotyczące i indywiduwalnego zaufania do polityków, jak i oceny dzialań rządu i premiera, w ciągu Euro wyraźnie się poprawiły. Zaufanie do Donalda Tuska wzrosło, w stosunku do majowych badań CBOS, aż o 6 punktów. Także notowania Tuska jako premiera, również w czerwcowych badaniach CBOS, poprawiły się dość znacząco - bo o 5 punktów wzrósł odsetek Polaków zadowolonych, że to Tusk jest premierem. Lekko, bo o 3 punkty, do 30% wzrosła liczba zwolenników rządu. Z kolei w bardzo wiarygodnych badaniach TNS dla Gazety Wyborczej poparcie dla Platformy wynosi także 30% a od maja wzrosło jedynie o 2 punkty. We wczoraj opublikowanym  przez GW badaniu PiS wzrósł aż o 3 pkt. Suma wniosków z badań nie powinna jednak Platformy napawać przesadnym optymizmem.
 
Wyniki sondażowego skoku po Euro wydają się znacznie skromniejsze niż oczekiwał obóz władzy. A to Euro wydawało się ostatnią dobrą wiadomością, którą Platforma może Polakom zaserwować w najbliższym czasie. Dodatkowo, notowania rządu i samego Tuska, jako premiera, mimo wyraźnej poprawy w czerwcu i tak oscylują wokół wyników jakie osiągał oceniany jako niepopularny i społecznie odrzucany rząd Jarosława Kaczyńskiego.
 
Październik 2007 był ostanim miesiącem, kiedy CBOS badał społeczne zadowolenie z rządu Jarosława Kaczyńskiego. 21 października 2007 odbyły się wybory parlamentarne, które wygrała Platforma. Rząd Kaczyńskiego uchodził wtedy za mocno pokiereszowany aferą gruntową, awanturami w koalicji, ciągłym atakiem ze strony mediów i zmasowaną krytyką elit. W październikowym badaniu CBOS 29% Polaków było zadowolonych z faktu, że Jarosław Kaczyński jest premierem. Niezadowolonych było 61%. Donald Tusk niebezpiecznie zbliżył się do tego poziomu w kwietniu, kiedy zadowlonych z faktu, że jest premierem było 31% a niezadowodolonych 56%. Teraz, po czerwcowej poprawie zadwolonych z tego, że Tusk stoi jest na czele rządu jest 36%, co na tle 29% u schyłku Kaczyńskiego też nie jest wynikiem rewelacyjnym.
 

12:09

Kaczyński o podatku katastralnym: "To potężne uderzenie w starsze i młodsze pokolenia"

Dzisiejsza konferencja prasowa prezesa PiS poświęcona była sprawie podatku katastralnego. Jarosław Kaczyński, że jeśli zostanie on wprowadzony, to będzie oznaczało "radykalne podniesienie podatków w Polsce", które "potężnie uderzy w starsze i młodsze pokolenia". Stwierdził, że ten pomysł to rozpaczliwa próba bronienia finansów publicznych przez rządzących, który spotka się z ogólnym sprzciwem PiS - także z akcjami społecznymi, wnioskiem do TK (jeśli wejdzie w życie). 
 
Prezes PiS stwierdził także, że przygotowania do Euro to kompletna klęska jeśli chodzi o drogi i infrastrukturę, a prezydencka nowelizacja prawa o zgromadzeniach to pomysł prowadzący do zniesienia wolności zgromadzeń w kraju. Prezes PiS zapowiedział szybkie zgłoszenie wniosku do TK w tej sprawie. 

12:37

Nowy CBOS. Znacząca poprawa nastrojów. PO partią zadowolonych. Wzrasta jednak liczba zaniepokojonych możliwością utraty pracy.


"W ciągu ostatniego miesiąca o 10 punktów procentowych wzrosła (do 30%) grupa osób zadowolonych z rozwoju sytuacji w kraju, jednocześnie w takim samym stopniu ubyło niezadowolonych (spadek z 66% do 56%)- czytamy w najnowszym komunikacie CBOS: "Oceny ogólnej sytuacji w kraju świadczą o poprawie nastrojów społecznych . Są  one  nie tylko lepsze niż miesiąc temu, ale także najlepsze w tym roku. Dość istotnie poprawiły się również opinie o sytuacji politycznej i gospodarczej. Także przewidywania w tych wymiarach są bardziej optymistyczne niż przed miesiącem. Znacząco nie zmieniły się natomiast oceny i prognozy w zakresie prywatnej sfery życia respondentów – materialnej i zawodowej."
 

CBOS pisze: "W potencjalnych elektoratach partyjnych zadowolenie z rozwoju sytuacji w kraju dominuje nad niezadowoleniem jedynie wśród zwolenników PO. Sympatycy pozostałych ugrupowań, podobnie jak osoby o niesprecyzowanych preferencjach wyborczych oraz niezamierzające brać udziału w ewentualnych wyborach parlamentarnych, w większości negatywnie wypowiadają się o kierunku zmian w Polsce, przy czym najbardziej krytyczni w tym względzie są potencjalni wyborcy PiS (76% opinii negatywnych)."
 
"Sytuacja w kraju zmierza w dobrym kierunku"- tak uważa: 70% wyborców PO, 35% SLD, 34% PSL i tylko 19% elektoratu PiS. Przeciwnego zdania jest: 76% wyborców PiS, 56% elektoratu SLD, 53% PSL i tylko 18% deklarujących chęć głosowania na PO.
 
"Opinie o sytuacji politycznej w Polsce również znacząco się poprawiły. Nadal jednak relatywnie niewielu badanych (14%, wzrost o 6 punktów) wypowiada się o niej pozytywnie. Największa grupa (42%) krytycznie ocenia sytuację polityczną w kraju, przy czym od maja odsetek niezadowolonych w tym względzie zmniejszył się aż o 13 punktów. Ponad jedna trzecia badanych (37%,  wzrost o 5 punktów) określa sytuację na scenie politycznej jako przeciętną. We wszystkich grupach społeczno­‑demograficznych sytuacja na polskiej scenie  politycznej postrzegana jest przeważnie jako neutralna lub zła, przy czym stosunkowo najbardziej krytycznie wypowiadają się o niej osoby źle oceniające własne warunki materialne (66% opinii negatywnych), praktykujące religijnie kilka razy w tygodniu (59%), o miesięcznych dochodach per capita  od 501 zł do 750 zł (59%) oraz deklarujące prawicowe poglądy polityczne (53%)"- informuje CBOS.
 
"W porównaniu z poprzednim miesiącem nieznacznie przybyło badanych dobrze oceniających sytuację gospodarczą w Polsce (z 19% do 22%), jednocześnie ubyło tych, którzy postrzegają ją jako złą (z 40% do 34%)."- czytamy w raporcie.
 

"Bardziej optymistyczne niż miesiąc temu są przewidywania dotyczące rozwoju sytuacji w kraju w najbliższym roku. Wprawdzie nadal ponad dwie piąte badanych (43%) sądzi, że nic się w tym zakresie nie zmieni, niemniej ubyło pesymistów (spadek o 6 punktów, do 36%), a przybyło osób uważających, że sytuacja w Polsce się poprawi (wzrost o 5 punktów, do 13%)."- piszą analitycy Centrum Badania Opinii Społecznej.
 
Niepokojące dla rządzących może być, to, że w porównaniu z pomiarem majowym, nieznacznie wzrosło wśród osób aktywnych zawodowo poczucie zagrożenia utratą pracy (o 3 punkty, do 37%), jednocześnie w takim samym stopniu zmniejszyło się deklarowane poczucie bezpieczeństwa zatrudnienia (z 62% do 59%).
 
Konkluzja CBOS: "Czerwcowe oceny i prognozy zarówno ogólnej sytuacji w kraju, jak i jej wymiaru politycznego i gospodarczego należą do najlepszych w ostatnich kilku miesiącach. Jak dalece trwały jest to optymizm, okaże się już niedługo, gdy w serwisach informacyjnych przestaną dominować pozytywne relacje dotyczące przebiegu i organizacji Euro 2012 w Polsce, a na czołówki powrócą pozostające obecnie na dalszym planie sprawy polityczne i gospodarcze."
 

13:02

Obama i Romney w czterech słowach

Telewizja NBC i Wall Street Journal pomiędzy 20 a 24 czerwca zbadały przedwyborcze popracie dla Baracka Obamy i Mitta Romneya. Obama prowadzi w tym sondażu z Romneyem 47% do 44%, co przy marginiesie błędu może oznaczać, że obaj kandydaci uzyskują podobne poparcie (niewiele zmieniło się w porównaniu z badaniem przeprowadzonym miesiąc wcześniej, wtedy popracie dla prezydenta wynosiło też 47%, a Romneya popierało 43%). Obama wypada lepiej w tzw. swing states, wśród młodych wyborców, Afroamerykanów i Latynosów, natomiast kandydat GOP poprawił swoje wyniki w znaczących bazach Partii Republikańskiej.
 
Najciekawsze jednak są tzw. chmury słów (words clouds) - respondenci proszeni są o powiedzenie pierwszej rzeczy (słowa), która przychodzi im do głowy, gdy myślą o danym kandydacie. 52% odpowiedzi dotyczących prezydenat uznano za negatywne: ekonomia - economy (15%), brak doświadczenia/niekompetencja - lack of experience/incompetent (9%), Obamacare (8%), wysokie bezrobocie - high unemployment (6%). 44% odpowiedzi to pozytywy: dobry przywóda/ dobrze oceniany na stanowisku - good leader/doing good job (10%), for the people (6%), reforma służby zdrowia - health-care reform (5%) i uczciwy - fair/honest (5 percent).
 
Dość zakakująco przedstawiają się wyniki związane z Mittem Romneyem. 43% odpowiedzi uznano za negatywne: bogacz/faworyzuje bogatych - wealthy/favor the wealthy (12%), zły - bad/disaster (7%), bez znajomości realiów - out of touch (7%) i prawa kobiet/pozycja ws. aborcji - women’s rights/abortion stance (5%). 40% odpowiedzi było pozytywnych - w zgodzie z hasłami kampanii Mitta: dobry biznesman - good businessman (10%), zmiana - change (10 percent), konserwatysta/za zmniejszeniem roli państwa - conservative/for smaller government (7%) i usprawni gospodarkę - improve economy (5%). Warto zwrócić uwagę na to, że z Mittem Romneyem kojarzy się hasło wyborcze Baracka Obamy sprzed 4 lat - Change. Poza tym, walka Romneya o przedstawienie swojej osoby jako konserwatysty wydaje się być wygrana.
 

14:45

Ministerstwo Finansów zaprzecza, że prowadzi prace nad podatkiem katastralnym

Rząd szybko zareagował na dzisiejszą konferencję prasową PiS dotyczącą podatku katastralnego. W oświadczeniu MF linkowanym na Twitterze przez ministrów czytamy: "W odpowiedzi na informacje przedstawione podczas konferencji prasowej PiS uprzejmie wyjaśniamy, że od 2004 r. w Ministerstwie Finansów nie są prowadzone prace nad zmianą zasad opodatkowania nieruchomości, a w szczególności nad wprowadzeniem podatku, w którym podstawę opodatkowania dla wszystkich rodzajów nieruchomości i ich części stanowiłaby wartość nieruchomości (tzw. podatek katastralny).

Jednocześnie informujemy, że z wyjaśnień Premiera Donalda Tuska do expose wygłoszonego w Sejmie RP w dniu 18 listopada 2011 r. jednoznacznie wynika, że nie planuje się wprowadzenia podatku od wartości nieruchomości." 

15:23

Romney korzysta na decyzji w sprawie Obamacare

Wczorajsza decyzja Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych (SCOTUS) to zwycięstwo demokratycznego prezydenta, ale na jej wyniku korzysta także prezydencki kadydat GOP. Republikanie po usłyszeniu, że Affordable Care Act jest zgodny z konstytucją, otworzyli swoje portfele i wsparli finansowo kampanię Mitta Romneya. I to wsparli znacząco. W ciągu niespełna 24 godzin od ogłoszenia decyzji na konto Mitta wpłynęło 4.3 mln dolarów - przekraczając mocno dotychczasowe dzienne wpływy. Średnio w maju zbierał on bowiem ok. 2.5 mln $ dziennie.
 
 
 
 
 

16:16

Wojewódzkim w Playa. Kampania na FB nabiera rozpędu.

Na FB pojawił się taki "fotoszop", mający drogą internetową wywrzeć nacisk na Play'a, by wycofał się z kontraktów reklamowych z Jakubem Wojewódzkim.

17:35

Stadion Narodowy będzie migawką w spotach wyborczych Platformy


„Legacy” to słowo, które nie ma dobrego polskiego odpowiednika. Najlepiej zdefiniować je jako polityczną spuściznę, dziedzictwo które staje się trwałym elementem tożsamości politycznej konkretnego polityka lub całej jego formacji. „Legacy” jest też zwykle skutecznym narzędziem komunikacyjnym – daje „obrazek”, coś o czym można opowiadać w każdym przemówieniu na kampanijnej trasie i pokazywać w każdym wyborczym spocie.
W 2011 Platforma nie dysponowała jednym, silnym tego typu obrazkiem.
 
W przypadku  Donalda Tuska to Stadion Narodowy oraz sieć autostrad. Niezależnie od wyników następnych wyborów, a także od  dzisiejszych słów prezesa PiS że Euro zakończyło się  kompletną klęską pod względem cywilizacyjnym, te budowle – w sferze symbolicznej – staną się elementem politycznego dziedzictwa premiera i kluczem w przekazie politycznym Platformy. 
 
Niemal każdy  lider po 1989 roku ma w swoim dorobku coś, co można określić jako jego dziedzictwo. Prezydent Kaczyński ma Muzeum Powstania Warszawskiego. PiS jest zbudowany wokół patriotycznego mitu, który powstał wokół Muzeum.  Leszek Miller może chwalić się wprowadzeniem Polski do UE. SLD podkreśla i pokazuje to w spotach aż do dzisiaj.  Jerzy Buzek na zawsze kojarzony będzie z pakietem czterech reform, wprowadzeniem Polski do NATO – wraz z prof. Geremkiem -  a Aleksander Kwaśniewski będzie wspomniany ze względu na jego zaangażowanie w pomarańczową rewolucję na Ukrainie. Piskorski ma mosty – które zmieniły Warszawę mimo kontrowersji i oskarżeń wokół ich budowy.  Bogdan Zdrojewski ma walkę z powodzią jako element swojej politycznej „legendy”. Marcin Święcicki będzie kojarzony z budową metra.
 
Euro, którego symbolem jest Stadion Narodowy nie jest jednak spuścizną o takim charakterze jak Muzeum Powstania w przypadku PiS.  Nie jest „głębokie” w sensie patriotycznym czy intelektualnym. Ma czysto funkcjonalne znaczenie. Jest symbolem „fajności”, optymizmu, otwartości – idealnie koresponduje więc z deklarowaną przez Tuska polityką miłości i w tym kontekście będzie przez Platformę wykorzystywane.
 
W przypadku Platformy taki właśnie funkcjonalny symbol był potrzebny. Teraz, mimo możliwych taktycznych  problemów partii w okresie po Euro, w sensie czysto strategicznym Tusk zyskał silny, definiujący politycznie symbol. I to niezależnie od prób rozliczeń dokonywanych przez opozycje czy też realnych gospodarczych skutków samego Euro.
 
fot.