Jedynki: Kto wykończył Kamę (GW), Matka Madzi tańczy na rurze (Fakt), Co Ukrainki myślą o Polakach (Polska The Times), Polska walczy o miliardy. Przegrywamy mecz z UE (DGP), Szymusia zabili rodzice (SE)
-- Gowin planuje czystkę- pisze Cezary Gmyz w Rzepie: “Resort sprawiedliwości planuje odwołanie wszystkich zastępców prokuratora generalnego. (...) „Rz" dotarła do przygotowanego w Ministerstwie Sprawiedliwości projektu nowelizacji ustawy o prokuraturze. Wynika z niego, że na szczytach prokuratury planowana jest czystka. Przy okazji zmiany prawa resort chciałby odwołać wszystkich zastępców prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta. O tym, kim będą ich następcy, najwięcej do powiedzenia – zgodnie z projektem – będzie miał prezydent. Andrzej Seremet wprawdzie ma zachować stanowisko, ale nie będzie mógł samodzielnie wybrać zastępców. Jego władza zostanie więc ograniczona.”
-- W GW Katarzyna Wiśniewska rozmawia z Michałem Bonim. Fragmenty:
O przyczynach pojawienia się pomysłu na likwidację Funduszu Kościelnego: “Państwo, odbierając Kościołowi dobra w PRL, atakując go w tamtym czasie, zawiniło. Z tego powodu po 1989 r. chciano, by te relacje były lepsze. Moim zdaniem to poczucie winy istniało przez ostatnie 20 lat i blokowało normalną dyskusję. Dyskutując o usamodzielnieniu płacenia składek za duchownych, czyli przenosząc punkt ciężkości z państwa na decyzję obywateli, rozmawiamy na poziomie XXI wieku. Ci, którzy bronią Funduszu Kościelnego – mam na myśli polityków – kierują się poczuciem winy lub przesłankami politycznymi.”
O refundacji in vitro z budżetu: “Nie widzę żadnego powodu, dla którego nie mielibyśmy go refundować, choćby dlatego, że potrzeba posiadania dzieci dotyczy wszystkich – biedniejszych i bogatszych. Nie może być tak, że bogatsi będą mieli do in vitro dostęp, a biedniejsi – nie.”
O zadaniach rządu: “Zadaniem rządu nie jest maszerować z najbardziej kontrowersyjnymi flagami, ale jak najlepiej definiować dobro publiczne. Dlatego uważam, że rząd powinien być aktywniejszy w sprawie in vitro, a niekoniecznie w sprawie związków partnerskich.”
-- “Zgłoś, że zakrywasz twarz”. Jak pisze GW: “Prezydent wraca do sprawy zakrywania twarzy w nowelizacji ustawy o zgromadzeniach. Zdecydowały zamieszki przed meczem Polska – Rosja. (...) Zapis o zgłaszaniu zakrywania twarzy przez demonstrantów został wykreślony z nowelizacji ustawy o zgromadzeniach publicznych w zeszłym miesiącu przez połączone sejmowe komisje sprawiedliwości i spraw wewnętrznych. Powodem było orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 2004 r., który stwierdził, że każdy ma prawo do zachowania anonimowości.” Cytowany w tekście prezydencki minister Krzysztof Łaszkiewicz: ”Trybunał Konstytucyjny zakazuje przymusu odkrywania twarzy, natomiast nowelizacja mówi wyraźnie, że organizator ma jedynie obowiązek uprzedzenia o tym, że w czasie demonstracji jej uczestnicy będą mieli twarze zasłonięte “
-- Petelicki posprzątał przed śmiercią - pisze “Fakt”. “Generał Sławomir Petelicki przed śmiercią uporządkował w mieszkaniu wszystkie osobiste dokumenty i papiery firmowe. Śledczy odnalezli nawet na jego biurku ułożone razem karty kredytowe i bankomatowe. Według śledczych, to może świadczyć, że były szef GROM zaplanował swój desperacki krok.”
-- Przez strajk lekarzy nie kupimy leków- tytuł w Super Expressie.
-- “Polityka zdrowotna, głupcze.” - komentarz Elżbiety Cichockiej w GW. “Nasilają się przypadki kanibalizmu wśród szpitali. Niedawno rektor Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego przesłał do NFZ analizę, z której wynika, że prywatne placówki selekcjonują chorych. Przyjmują tych zdrowszych, bo ci bardziej chorzy zwiększają koszty. (...) Zwalczanie konkurencji na Śląsku opisaliśmy w czwartkowej „Gazecie” – o pieniądze z NFZ występują szpitale istniejące dopiero na papierze, podkupują lekarzy, wyciągają różnymi metodami kontrakty na najbardziej opłacalne zabiegi. (...) To jednak nie wina szpitali, że rozrzut opłacalności pomiędzy poszczególnymi rodzajami zabiegów medycznych jest tak wielki. To wina NFZ do spółki z Ministerstwem Zdrowia, a grzech ciągnie się już od powstania kas chorych. Dlatego właśnie przyspieszona komercjalizcja szpitali, którą ministerstwo próbuje wymusić ustawą, jest tak groźna - jeśli wszyscy zaczną leczyć tych chorych, których najbardziej opłaca się leczyć, to co z resztą społeczeństwa?”
-- Super Express-- Marek Balicki: “Lekarze dużo ryzykują, stracą w oczach opinii publicznej”. “Najbardziej solidaryzuję się z pacjentami. W mojej wieloletniej praktyce nigdy nie strajkowałem, jeśli pacjent miał na tym ucierpieć. Dziś na przepychankach między lekarzami, NFZ a rządem tracą przede wszystkim pacjenci. Wziąć ich w obronę powinien najpierw minister zdrowia, ale on woli prowokować nowe konflikty. Choć konflikt ten sprowokował minister, zamiast dążyć do uzgodnienia takiego brzmienia umów, które byłoby korzystne dla wszystkich stron. Gdy więc teraz publicznie mówi, że wszystko zmieni nowy prezes NFZ, to nic z tego nie rozumiem.”
-- Bolesław Piecha: “Los pacjentów w rękach rządu”-- “jeżeli rząd nie rozbroi bomby, którą sam podłożył, to przewlekle chory pacjent będzie musiał wydać dodatkowe pieniądze na leki i nikt mu przecież tych pieniędzy nie odda. Przypomnijmy, że lekarze nie planowali tego protestu. Z zadowoleniem przyjęli zmiany w ustawie refundacyjnej, które usunęły ich odpowiedzialność za źle wypełnione recepty na leki refundowane. Nagle jakiś spryciarz z NFZ zaczął odkręcać tę sprawę. Okazało się, że minister zdrowia jest na tyle nieudolny, iż nie zauważył dziwnych posunięć swojego podwładnego. (...) Klucz do rozwiązania problemu ma tylko i wyłącznie rząd. To on jest odpowiedzialny za organizację ochrony zdrowia, a nie lekarze. To on nie realizuje własnych obietnic dotyczących odstąpienia od karania za niezawinione błędy w wypisywanych receptach i próbuje wprowadzać takie regulacje tylnymi drzwiami. Dlatego pacjenci powinni szukać winnych właśnie w rządzie, a nie w środowisku lekarskim.”
-- To, co przed meczem Polska - Rosja działo się na ulicach Warszawy, stało się pożywką dla paranoi rosyjskiej, ale było efektem paranoi polskiej - twierdzi publicysta „Rzeczpospolitej" Piotr Skwieciński: “Choćbyśmy zaklinali się, że nic się nie stało, to oczywiste jest, że Euro pogorszyło stosunki polsko-rosyjskie. I to w stopniu znaczącym. Jest to pierwsza taka sytuacja od lat. (...) Królujące na ulicach śpiewy o „j.....ej ruskiej k...ie", przemierzające miasto grupki skandujące pogromowe hasła, przypadki plucia i zastraszania, grupki „karków" łowiące pojedynczych rosyjskich kibiców, wreszcie umożliwiony przez niezdecydowanie policji atak na legalny przemarsz - wszystko to musiało tak zaowocować. A rosyjskie media, choć zachowują się wstrzemięźliwie, to przecież reprodukują doznania rodaków obecnych w Warszawie na cały ich kraj. (...) przez najbliższe dwa miesiące, bo na taką karę skazani zostali rosyjscy kibole, Kreml będzie eskalować napięcie. A niech tylko któremuś ze skazanych w polskim więzieniu nagle pogorszy się zdrowie... Moskwa będzie prowadzić z Polską wojnę nerwów, oczekując zapewne, że za jej przerwanie nasz kraj zapłaci ustępliwością na jakimś innym polu. I będzie próbował wykorzystywać tę sytuację do kuluarowego przedstawiania Polski jako kraju opętanego chorobliwą rusofobią. (...) Krótko mówiąc, obie strony polskiej wojny siały z poświęceniem wiatr, a teraz wszyscy zaczynamy zbierać burzę.”
-- “Rząd zmieni zasady zatrudniania w urzędach. Ma być więcej konkurencji kosztem przywilejów”- pisze na jedynce Rzepa: “Urzędy przestaną być ostoją stabilności. Pracownika administracji łatwiej będzie można zwolnić. W urzędach ma być też więcej osób z rynku. Lepiej wynagradzani będą najlepsi, a nagrody mają być wreszcie przyznawane za wyniki. Część tych zmian przewidują założenia do nowelizacji ustawy o służbie cywilnej, do których dotarła Rzeczpospolita. Pracuje nad nimi Zespół do spraw Programowania Prac Rządu. Urzędnik będzie mógł aż przez trzy lata pracować na podstawie umowy na czas określony. Teraz już po roku musi dostać stały etat.”
-- “Bluźniercza Doda a kodeks karny” - komentarz Ewy Siedleckiej w GW na temat wyroku w sprawie Dody. “(...) Ale zgadzam się z senatorem Cimoszewiczem, że sytuacja, w której stosuje się prawo bezrefleksyjnie – szczególnie gdy chodzi o tak wrażliwe tematy jak wolność słowa i wolność sumienia – jest mocno niepokojąca. Sąd pierwszej i drugiej instancji umył ręce, twierdząc: takie jest prawo i nam nic do tego. Z tym także się nie zgadzam: sądy wiąże konstytucja, więc mają obowiązek zastanawiać się nad tym, czy przepis, który przychodzi im stosować, jest zgodny z konstytucją. A w tym przypadku chodzi o prawo pochodzenia religijnego. Świętokradztwo (bluźnierstwo) w kodeksie karnym to przecież relikt z prawa wyznaniowego. (...) I sądzę, że naprawdę warto zastanowić się nad koniecznością utrzymywania przestępstwa świętokradztwa. Bo jeśli rzeczywiście chodzi o ochronę uczuć religijnych, to wystarczy przepis o ochronie dóbr osobistych z kodeksu cywilnego. Jeśli natomiast państwo chce karać świętokradztwo jako obrazę obiektywną, to jedynym uzasadnieniem może być to, że uznaje Biblię za objawioną, więc świętą. Takiego założenia państwo laickie jednak przyjąć nie może. “
-- “Zbyt późny start promocji Polski, jej ograniczony zasięg i budżet mogą spowodować, że piłkarskie mistrzostwa nie przełożą się w przyszłości na wzmożony ruch podróżnych”- pisze Dziennik: “Choć organizatorzy Euro 2012 wskazują, że najlepszą reklamę w Polsce i za granicą robią nam sami kibice, to jednak może się to okazać za mało, by ożywić nasz kraj pod względem turystycznym. Zwłaszcza że wrzawa związana z turniejem ucichnie po 28 czerwca, czyli wraz z ostatnim meczem, który się odbędzie u nas. Szacuje się, że z dotychczasowych 400 tys. zagranicznych gości najwyżej kilkanaście procent spędziło w naszym kraju więcej niż jeden dzień. – Wśród kibiców, którzy zostali na dłużej, są Irlandczycy i Czesi. Reszta zazwyczaj wracała do domu po zakończeniu meczu – mówi Mikołaj Piotrowski z PL.2012. A miało być inaczej. Zawinił brak promocji Polski przed mistrzostwami. Akcja, którą podjęła Polska Organizacja Turystyczna, w opinii ekspertów rozpoczęła się o rok za późno.”
-- “Łamanie bariery niemożliwości, czyli drogi po Euro”. Jak pisze w GW Andrzej Kublik: “Zaczęły się rozgrywki Euro 2012 i skończyło się budowanie dróg na tę imprezę. To było wielkie wyzwanie dla rządu i administracji drogowej. Większym będzie budowa dróg po mistrzostwach. (...) Oprócz A2 w Polsce buduje się teraz około 450 km autostrad. To A1 od Łodzi do Torunia oraz ostatnie 18 km A1 do granicy z Czechami, autostradowa obwodnica A2 Mińska Mazowieckiego i A4 na Podkarpaciu od Szarowa za Krakowem do granicy z Ukrainy. Mniej więcej połowa tych dróg miała być gotowa, a co najmniej przejezdna na Euro 2012. Niestety, plany te się nie powiodły. Budowa kilku odcinków jest mocno zaawansowana i kierowcy będą teraz czekać, czy minister Nowak będzie nadzorować ich ukończenie z równą pasją jak budowę A2.”
-- “Możemy stracić 13 mld zł. Są one niezbędne na remonty dworców PKP”- pisze na jedynce DGP
-- “Poczta Polska jest jak skansen. Nie da rady na otwartym rynku"- pisze Dziennik: “Jak sprawdzili kontrolerzy, nierozwiązanym problemem jest dostępność usług pocztowych: zaledwie 20 urzędów pocztowych spośród ponad 8 tys. placówek pracuje przez całą dobę. Te działające w miastach czynne są do godz. 18, a na wsi jeszcze krócej, zaledwie do 15, co koliduje z godzinami pracy klientów. Tymczasem listonosze, zamiast dostarczać paczki i listy polecone, ograniczają się do pozostawiania w skrzynkach awiza. To efekt istniejącego mechanizmu premiowania doręczycieli, którzy są tak samo wynagradzani za awizo jak dostarczenie paczki. W praktyce oznacza to, że listonosz, który zostawił 100 razy awizo, jest lepiej oceniany niż ten, który w tym samym czasie doręczył adresatom 20 przesyłek.(...) NIK-owcy odkryli, że poprzedni zarząd kupił na wolnym rynku trzy koncepcje strategicznego rozwoju za 7,7 mln zł, jednak wniosków z nich płynących nie wprowadził w życie.”
-- Fakt: “Pomnik tupolewa odsłonięty”. Jak pisze tabloid “Na terenie sanktuarium w Kałkowie-Godowie odsłonięty został pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej. To betonowa makieta tupolewa, w którego oknach umieszczono zdjęcia ofiar”. Zdjęcia pomnika w budowie publikowaliśmy tutaj----> Tak wygląda makieta TU 154 w sanktuarium w Kałkowie
-- Tytuł dnia- Super Express: “Dramat Agnieszki Dygant. Musi zoperować sobie halluksy”. Super Express
-- 25 czerwca:
1976 – Czerwiec 1976: dzień po uchwaleniu przez Sejm podwyżek cen, m.in. mięsa o 69% i cukru o 100%, w Radomiu, Ursusie i Płocku rozpoczęły się strajki robotnicze
1998 – Na parkingu przed swym domem Warszawie został zamordowany były komendant główny Policji gen. Marek Papała.
2008 – Bohdan Zdziennicki został powołany na szóstego Prezesa Trybunału Konstytucyjnego.
-- Urodziny: Wojciech Mojzesowicz, Piotr Tomański (poseł PO)