Relacja Live

18.06.2012

07:52

Sikorski mógł być jednym z ostatnich rozmówców Petelickiego- pisze GPC, Kaczyński, który ma dziś urodziny nie będzie Orbanem, w TV futbol nie wygrał z Małyszem


Jedynki: Tajemnica śmierci generała (Fakt), Tajemnicza śmierć superszpiega (SE), Nasz marny los, piękny czas (GW), Ostatni na Euro, a długi pozostały (GPC), Koniec marzeń. Odpadamy (Polska The Times), To już będzie inne Euro (RZ), Krótkie marzenie o potędze (DGP)
 
-- Monika Olejnik na FB: “Kto ponosi odpowiedzialność polityczną za naszą przegraną?”
 
-- “Na wyjście polskiej drużyny z grupy na dużej imprezie piłkarskiej czekamy już 26 lat. Poczekamy kolejne.”- pisze Dziennik na jedynce: “Na polskich boiskach zostanie rozegranych jeszcze pięć spotkań, z czego trzy w fazie pucharowej. Podczas wielu imprez eliminacja gospodarzy z turnieju skutecznie wygaszała ich entuzjazm. Jak będzie w Polsce?”
 
-- “Ale też teraz nie ma powodu, by ich chłostać. Zrobili swoje. Przed losowaniem chyba nikt nie przypuszczał, że mamy szansę na ćwierćfinał. Po losowaniu, które nam jakimś cudem wepchnęło do grupy samych przeciętniaków, szanse się pojawiły. I nic więcej. Bo my ciągle byliśmy jedną z najsłabszych drużyn w turnieju.”- komentuje Paweł Wilkowicz w Rzeczpospolitej.
 
-- Rzepa o Smudzie: “Dobrze przygotowywał zespół do meczów, a potem źle nim podczas spotkań zarządzał. Ale mimo wszystko coś polskiej piłce dał przez czas pracy z kadrą, a teraz powinien nam pokazać, że umie wyciągać wnioski. To nie tu są potrzebne zmiany. Niech Smuda zostanie, a prezes PZPN Grzegorz Lato odejdzie.”
 
-- Rafał Stec na jedynce GW o Euro: “Okrutne było tamto zakrzywienie czasoprzestrzeni z dekady 1972-82, które medalami mundiali zamydliło nam oczy, sugerując, że Polak potrafi kopać. Od tamtej pory z każdym turniejem boleśnie się przekonujemy, że Polak do najpiękniejszej z gier się nie nadaje.” Konkluzja tekstu: “Mistrzostwa trwają. Stoją na razie na fantastycznym poziomie, nie brakuje ani mrożącej krew dramaturgii, ani sensacyjnych rozstrzygnięć. Kiedy gospodarze odpadli z ostatniego mundialu, mieszkańcy RPA wybierali sobie inną drużynę, dopingowali ją, obwieszali samochody jej barwami. My też mamy wybór - albo ograniczymy się do podania sceny, by bawili się nasi zagraniczni goście, albo zabawimy się razem z nimi. Futbolowe igrzyska na szczytowym poziomie dopiero przed nami”
 
-- “Futbol nie wygrał z Małyszem”- pisze Rzepa: “Sobotni mecz Polska Czechy, po którym nasza reprezentacja pożegnała się z Euro 2012, oglądało na trzech antenach publicznej telewizji średnio 14,1 mln widzów. To drugie, po meczu Polska Rosja (14,7 mln) widowisko, które zgromadziło rekordową liczbę kibiców przed telewizorami. I pewnie ostatnie, bo pozostałe mecze nie budzą już takiego zainteresowania polskich widzów.”- pisze Kamila Baranowska: “Biorąc pod uwagę nie średnią liczbę widzów, lecz tych, którzy oglądali dany program przynajmniej przez minutę, na dwóch pierwszych miejscach znalazły się transmisje z kolejnych dni zimowych igrzysk olimpijskich w Salt Lake City w 2002 r. (przynajmniej przez minutę śledziło je ponad 20 mln widzów, średnio zaś 11 13 mln), podczas których Adam Małysz wywalczył srebrny medal. Tuż za nimi znalazły się mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym w Val di Fiemme z 2003 r., gdzie Małysz zdobył złoto (przynajmniej przez minutę śledziło je ponad 19 mln widzów, średnio zaś 11 mln) i Puchar Świata w skokach narciarskich z 2003 r. (przynajmniej przez minutę śledziło je ponad 19 mln widzów, średnio zaś ponad 12 mln). Na piątym miejscu jest ostatni mecz Polska Rosja, który w TVP 1 przynajmniej przez minutę śledziło nawet 18,8 mln widzów. (...) Transmisja uroczystości pogrzebowych Jana Pawła II w 2005 r. zgromadziła przed telewizorami średnio 12 mln widzów (przynajmniej przez minutę zaś oglądało ją 18,5 mln widzów). Ogromnym zainteresowaniem cieszyła się także pielgrzymka papieska w 2002 r., a także Wielki Koncert Urodzinowy w Wadowicach w 2000 r. (...) W zestawieniu znalazł się jeden film. To Titanic Jamesa Camerona emitowany w Polsacie w kwietniu 2001 r., który przynajmniej przez minutę oglądało blisko 17 mln osób (a średnio prawie 8 mln)”
 
-- Jedynka GPC: “Ostatni na Euro, a długi pozostały”. Jak pisze GPC: “Po pięciu latach przygotowań i ośmiu dniach imprezy nasza reprezentacja pożegnała się z Euro. Pozostaną wspomnienia i olbrzymie długi. Poziom zadłużenia polskich miast organizujących mistrzostwa już w tej chwili łamie ustawę o finansach publicznych, a do czterech stadionów będziemy przez wiele lat dopłacali miliony złotych rocznie.”
 
-- “Dość szczucia” - komentarz Jacka Żakowskiego w GW. “Okładki tygodników, gazetowe tytuły, telewizyjne histerie, zdania polityków i komentatorów, które szczując Polaków na Rosjan albo Czechów i odwołując się do szowinistycznych emocji, przedstawiają sportową rywalizację jako nacjonalistyczną krucjatę, rewanż za historyczne krzywdy albo karmę dla narodowej pychy. (...) Problem w tym, że Euro nie jest wyjątkiem. Mistrzowie szczucia rzadko mają komfortową okazję, by szczuć na całkiem obcych. Na co dzień szczują jednych z nas na drugich. Rolników na górników. Pacjentów na lekarzy. Młodych na emerytów. Podatników na urzędników. Pasażerów na taksówkarzy albo kolejarzy. Klientów na bankowców. Biznes na związkowców. Lokatorów na kamieniczników. Oraz vice versa”
 
-- W GW wywiad z prof. Ewą Łętowską o tym jak zmienia się rola umowy w stosunkach społeczno-politycznych. Fragment: “[Umowa] Staje się instrumentem władzy w rękach koncernów, organizacji, grup interesów. Konstytucja gwarantuje nam wolności, prawa i środki ich ochrony. Wiąże jednak  ona tylko władze publiczne. Jeśli o tym, co dotyczy tych praw i wolności, decydują podmioty prywatne: firmy, koncerny, organizacje - to my się nie mamy jak przed nimi bronić.”
 
-- “Dlaczego Kaczyński nie może być Orbanem”- pisze w Rzepie Igor Janke: “Niezależnie od think tanków Orban miał zawsze wokół siebie dużą liczbę znawców – teoretyków i praktyków z różnych dziedzin, z których wiedzy i doświadczenia intensywnie czerpał. Ale nie zaniedbywał też budowania struktur partyjnych i pracy z ludźmi. Przez ostatnie dziesięć lat Fidesz bardzo konsekwentnie prowadził politykę otwarcia i wciągania w swoje kręgi rozmaitych środowisk i małych ugrupowań. Dziś trudno już zliczyć organizacje, partie, nieformalne środowiska, które Fidesz wchłonął albo z którymi się połączył. Orban i jego współpracownicy bardzo dbali o to, by przychodzące do nich środowiska miały poczucie, że coś przez to zyskują. (...) PiS ani nie zbudował silnego zaplecza intelektualnego, ani nie przyciąga nowych środowisk. Lista tych, którzy opuścili partię, skłócili się z prezesem, zakładali – choć bez powodzenia – konkurencyjne ugrupowania, jest imponująca. Nie mówiąc o tym, jak PiS nie radzi sobie z mediami.”
 
-- “Czy Petelicki popełnił samobójstwo”- pyta Rzepa: “Znajomi twórcy i dowódcy GROM mówią, że nic nie wskazywało, by generał miał się targnąć na życie.” Gmyz cytuje Wojciecha Brochwicza: “Nic nie wskazywało, że może targnąć się na życie. Z tego, co wiem, nie miał problemów natury prawnej czy zdrowotnej”.
 
-- Jak pisze GW w tekście “Zagadka śmierci twórcy GROM”: “Czy kłopoty biznesowe wynikajace m.in. z braku wpływów w MON były przyczyną samobójstwa generała? - Rzeczywiście, w ostatnich latach nie szło mu w interesach, ale właśnie niedawno ta zła passa się przełamała - twierdzi jeden z jego znajomych. Według niego Petelicki był na poniedziałek umówiony na podpisanie umowy intencyjnej w sprawie w sprawie intratnego kontraktu dla swojej firmy. - Miało być to szkolenie antyterrorystów w jednym z państw arabskich - ujawnia nasz rozmówca”.
 
-- W jednym z tekstów w “Fakcie” o śmierci gen. Petelickiego, “Dlaczego zginął?” wypowiadają się m.in. ppłlk Krzysztof Przepiórka z Fundacji Byłych Żołnierzy Jednostki Specjalnej GROM “Nie wierzę w samobójstwo. To jest taki typ człowieka... Twardy facet, nie przejmował się złymi rzeczmi, które się zdarzają”. Gromosław Czempiński: ”To jest dla mnie nieprawdopodobne”. Ryszard Czernecki (PiS): “W Polsce samobójstwa popełniają krytycy władzy i wymaga to rzetelnego wyjaśnienia. Petelicki potrafił się narażać, a po tragedii smoleńskiej ostro krytykował władzę zarzucająć im brak realnego śledztwa, krytykował też resort obrony narodowej.”
 
- GPC o Petelickim: “Jak ustaliła „Codzienna”, były dowódca GROM-u nie zostawił listu pożegnalnego.(...) Jednym z polityków, z którymi generał miał bardzo szerokie kontakty, był minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. To on był jedną z ostatnich
osób, z którymi rozmawiał Petelicki przed śmiercią – dowiedziała się „Codzienna”.
 
-- Superak rekonstruuje graficznie jak generał Petelicki mógł w garażu popełnić samobójstwo.
 
-- “Szpieg, który wiedział bardzo dużo”- to tytuł tekstu w Super Expressie. “Jak wielu ludzi z tego środowiska słyszałem, że cierpiał niestety na postępującą chorobę Alzheimera” - mówi w wywiadzie dla tej gazety Jarosław Rybak, publicysta wojskowy. “Pierwsze wrażenie- czyżby wikłał się w grę, która go przerosła”- mówi z kolei prof. Andrzej Zybertowicz: “Mógł odebrać sobie życie, by ocalić kogoś bliskiego”.
 
-- “Znałam generała Petelickiego osobiście (...) Bardzo ceniłam sobie kontakty z nim. Powiem szczerze, że nie wierzę w jego samobójstwo. Trudno mi byłoby w to uwierzyć. (...) Był niesamowicie dobrze poinformowanym, należał do grupy, która wiedziała chyba najwięcej o tym co naprawdę w Polsce się dzieje. Miał ogromnie dużo znajomości w wojsku, służbach specjalnych, ale także w NATO i armiach państw Zachodu. (...) Ten stopień poinformowania jaki miał na pewno był dla niego ryzykowny, o czym zresztą wiedział. O tym, że była to wiedza niebezpieczna i niewygodna przekonał się już wcześniej, kilka miesięcy temu, kiedy nagle, niemal z dnia na dzień odcięto go od mediów, przestano zapraszać. Opowiadał mi jak nagle przestał być zapraszany do TVN 24 bo przekroczył pewną granicę, także dzielenia się swoją wiedzą. Odbierał to jako jeden z nacisków na niego - by milczał, by tyle nie mówił. Wiem, że takich sygnałów otrzymywał bardzo dużo. (...) nie miałam jego upoważnienia by mówić publicznie o tym co mi przekazał. Ale wiedziałam o naciskach na niego. Wpisywały się one w inne ostrzeżenia wobec ludzi służb - Siemiątkowskiego i Czempińskiego. To były próby uciszenia." - mówi Jadwiga Staniszkis w wywiadzie dla wpolityce.pl
 
-- “Nasz eksport ma się dobrze i dzielnie idzie do przodu. Na Wschód, na Wschód, na Wschód”- pisze Dziennik: “Spada sprzedaż polskich produktów w Unii Europejskiej, więc przedsiębiorcy zwracają się do krajów b. ZSRR. W pierwszych czterech miesiącach tego roku sprzedaż polskich towarów w Rosji zwiększyła się o 29 proc., a jej wartość przekroczyła 2,3 mld euro. Eksport na Ukrainę skoczył o 21,4 proc. i wyniósł ponad 1,1 mld euro. Z danych resortu gospodarki wynika, że więcej niż przed rokiem wysłaliśmy towarów także do innych krajów Wspólnoty Niepodległych Państw – m.in. Kazachstanu, Mołdowy, Azerbejdżanu, Armenii i Kirgistanu.”
 
-- “Z zarządu Plusa na fotel szefa KGHM”- informuje DGP: “Jarosław Bauc jest kandydatem do objęcia stanowiska prezesa miedziowego koncernu. (...) Kluczowe będzie to, kogo poprze Skarb Państwa. Nie jest tajemnicą, że szef resortu skarbu Mikołaj Budzanowski nie darzy Wirtha zaufaniem.”
 
-- “(PO)słanki głuche na przemoc” - komentarz Renaty Grochal o sytuacji w Parlamentarnej Grupie Kobiet. “Parlamentarna Grupa Kobiet chce przyjąć uchwałę wzywającą rząd do szybkiej ratyfikacji konwencji Rady Europy dotyczącej przeciwdziałania przemocy wobec kobiet. (...) Ale uchwałę blokują wpływowe posłanki PO - Julia Pitera, Elżbieta Radziszewska i Lidia Staroń. Żądają, żeby w sprawie konwencji najpierw wypowiedzieli się konstytucjonaliści. (...) W Parlamentarnej Grupie Kobiet panuje jednak przekonanie, że te wątpliwości są wybiegiem taktycznym konserwatywnej części PO. Przecież rząd przed podpisaniem dokumentu i tak będzie zasięgał opinii ekspertów.”
 
-- “Rekonstrukcja rozpadu”. Jak pisze “Nasz Dziennik: ”Prokuratura rozważa powołanie biegłych, którzy realistycznie odtworzą mechanizm i sposób fragmentacji Tu-154M podczas katastrofy na Siewiernym - dowiedział się "Nasz Dziennik".
 
-- “Nie ma czasu dla rolników, woli lans w telewizji” - “Fakt” o Sawickim. “Minister Drożyzna Sawicki nie ma czasu, by pojechać do protestujących rolników, którym długa zima zniszczyła uprawy, bo sam zajęty jest bywaniem na salonach i autopromocją w telewzyjnych reklamówkach.”
 
-- Tabloidowo: “Naga prawda o Kasi Tusk”. W “Fakcie” zdjęcia z bloga Kasi Tusk. “Emocje w sieci wzbudziły odważne zdjęcia w półprzeźroczystej, mocno przylegającej do ciała sukience, ujawniającej w pełni wdzięki córki premiera.”
 
-- “Euro 2012 w Bytomiu - miażdzącą przewagą głosów mieszkancy miasta odwołali wczoraj Prezydenta Miasta....za odwołaniem ponad 28tysięcy ,przeciw niecały 1 tysiąc”- informuje na swoim FB Jerzy Polaczek z PiS
 
-- 18 czerwca
1945- W Moskwie rozpoczął się proces szesnastu (przywódców polskiego państwa podziemnego)
1996- Beniamin Netanjahu został premierem Izraela.
 
Urodziny: Jarosław Kaczyński, urodziny obchodziłby także Prezydent Lech Kaczyński, urodziny obchodzą także: Jan Rokita i Piotr Niemczyk (opozycjonista, późniejszy szef biura analiz UOP)
 
 

07:57

Takim fejkiem żółtego paska Internet szydzi z teorii o samobójstwie generała Petelickiego

obrazek jest wiralem na FB. 

08:12

La Gauche Royale i Francja w różu- jedynki francuskich gazet po historycznym zwycięstwie socjalistów

Witryny internetowe francuskich gazet publikują dzisiejsze jedynki.
 

 

 
 

10:15

PSL wzmacnia nacisk na Gowina i apeluje do samorządowców o pomoc w walce z likwidacją sądów

Zaczyna się kolejny etap sporu dotyczącego planów reorganizacji sądów rejonowych. PSL wystosowało do samorządowców list z apelem o pomoc  w tej sprawie. Jak czytamy w liście:"Parlamentarzyści Polskiego Stronnictwa Ludowego wspólnie z członkami Stowarzyszenia Amici Curiae podejmują próby przeciwdziałania degradacji społecznej mniejszych miast i miasteczek. W związku z tym w dniu 31 maja 2012 roku, został  zgłoszony wniosek o rejestrację Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej wrraz z projektem ustawy o okręgach sądowych sądów powszechnych, oraz o zmianie ustawy Prawo o ustroju
sądów powszechnych. Celem projektowanej ustawy jest doprowadzenie do zgodności z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej zasad tworzenia sądów. Inicjatywa obywatelska wymaga zebrania minimum 100 tysięcy podpisów. W związku z powyższym zwracamy sie z prośbą do Państwa o wsparcie działań majacych na celu zebranie na terenie Państwa samorządów jak największej liczby podpisów co będzie wyrazem dażenia do zmian w ustroju polskiego sadownictwa."
 
PSL zapowiada także złożenie dziś wniosku do TK o zbadanie zgodności z Konstytucją art. 20 pkt 1 ustawy o ustroju sądów powszechnych, który umożliwia wydanie rozporządzenia znoszącego sądy. Wniosek popierli także posłowie Solidarnej Polski i Ruchu Palikota.  

10:47

4 tematy polityczne po porażce Polski na Euro

Po tym jak reprezentacja Polski odpadła z Euro, polityka może wrócić na swoje normalne tory. Co prawda turniej jeszcze trwa, ale realnie skończył się w sferze polityczno-medialnej z chwilą, gdy zakończył się mecz Polska-Czechy. Oto cztery polityczne tematy na okres bezpośrednio po „piłkoszale”. 



 


Petelicki


 


Sprawa śmierci generała Petelickiego w poniedziałek jest na jedynkach tabloidów. Już od pierwszego momentu w sobotę w którym pojawiły się informacje o jego śmierci  na prawicy – zwłaszcza w sieci – pojawiły się rozliczne hipotezy dotyczące tego, czy rzeczywiście było to samobójstwo. Hipotezy są napędzane licznymi wypowiedziami znajomych Petelickiego, którzy nie wierzą lub nie rozumieją jak generał mógł popełnić samobójstwo. Natychmiast pojawiły się także wspomnienia o wywiadzie Petelickiego, w którym generał wspomniał o SMSie rozsyłanym przez polityków Platformy w dniu katastrofy smoleńskiej, w którym miało paść stwierdzenie o  tym że „Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów”. Ta mieszanka spekulacji, domysłów i hipotez jest typowa dla prawicowego internetu, a Petelicki dla prawicy dołączył do listy ofiar „seryjnego samobójcy” krążącego „za rządów PO”. Ale sprawa wykracza poza typowy szablon dla teorii tworzonych w prawicowym internecie w każdej tego typu sytuacji. Na przykład na  Twitterze Krzysztof Szczerski z PiS napisał: „General Petelicki to Gen. Papała rzadòw Platformy. Po dlugim sledztwie okaze sie ze nic nie wiadomo, byleby tylko nie poszukiwać watkow politycznych; Panowie: Seremet i Gowin to test dla was”. To sygnalizuje, że śmierć generała może prędzej czy później stać się polityczna w wymiarze partyjnym, zwłaszcza jeśli na jaw będą wychodzić kolejne biznesowo-polityczne powiązania Petelickiego i kolejne okoliczności jego śmierci.


 


PZPN


 


Porażka polskiej reprezentacji natychmiast – już w niedzielę – spowodowała, że powrócił temat sytuacji w PZPN. I już teraz jest jasne, że to może być istotna sprawa polityczna, bardzo wygodna dla opozycji. Atak na PZPN – który jako instytucja ma fatalny wizerunek społeczny – jest w tym momencie czymś oczywistym. Immunitet, który mieli dzięki Euro działacze związku właśnie się skończył.


 


Zdrowie


 


Problemy ministra Arłukowicza  mogą dramatycznie pogłębić się już 1 lipca. Jak pisał kilka dni temu „Fakt” 22 czerwca lekarze z Naczelnej Izby Lekarskiej mają podjąć decyzje co do tego czy ma się odbyć i jak ma wyglądać ich protest. Ale już teraz apelują do pacjentów „kupujcie leki teraz, bo będą droższe”. Protest lekarzy może polegać na tym – jak pisał „Fakt” – że lekarze będą wypełniać recepty na leki bez wpisywania informacji o refundacji, co powyższych ich cenę w aptekach dla pacjentów. Arłukowicz, po tym jak z jego incicjatywy został odwołany szef NFZ nie ma już żadnego alibi dotyczącego kolejnego kryzysu. Jest jeszcze kwestia potencjalnego chaosu przy zmianie programów terapeutycznych w lekowe, która dotknie szczególnie wrażliwych pacjentów (np. onkologia). To powoduje, że zdrowie może po raz kolejny stać się poważnym tematem kryzysowym dla rządu, który na pewno wykorzysta opozycji.


 


Drogi i inwestycje


 


 


Już wkrótce może w pełni ujawnić się „kac po Euro”. I to nie tylko na A2, która wymaga dokończenia. Podstawowym problemem politycznym dla PO i ministra Nowaka stanie się sytuacja podwykonawców, a także całej branży budowlanej. Już wkrótce w tym kontekście – a także kosztów całego turnieju – pojawią się pierwsze rozliczenia turnieju, który zakończył się sportową porażką Polskiej reprezentacji. Spin PO jest w takiej sytuacji oczywisty: podkreślane będzie (i już jest) to że Euro zostało „dobrze zorganizowane” a atmosfera w jego trakcie była świetna. Ale to może nie wystarczyć.


 


Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM



 


12:59

Dyskusja:

Dżihad na stadionach – co zrobić z antysemityzmem kibiców?


Czemu kibicowanie wiąże się z antysemityzmem, rasizmem i przemocą i czy tak naprawdę musi być? Forum Dialogu Między Narodami i Klubokawiarnia Chłodna 25 zapraszają w najbliższą środę, 20 czerwca, na trzecie spotkanie z nowego cyklu, Forum Na Chłodnej.
   
Flagi z faszystowską symboliką, antysemickie piosenki i wyzywiska wobec przeciwnych drużyn, graffiti na murach Łodzi, Krakowa i wielu innych miast. W samym 2011 widzieliśmy na stadionach choćby słynny transparent "Jihad Legia" podczas meczu z Hapoelem. Kibice Resovii namalowali w Rzeszowie graffiti “Hańba być Żydem” pod adresem rywala, kibice Stali wyzywali tych z Resovii od  "j*** Żydów". Przyśpiewka "Hamas, Hamas, Jude auf dem Gas" ("Hamas, Hamas, Żydzi do Gazu") śpiewana była przez kibiców Legii podczas meczu z Widzewem. "Jude Jude Cracovia" skandowane przez fanów goszczącego krakowską drużynę Ruchu Chorzów. 
 
Czy kibicowanie wiąże się z antysemityzmem, rasizmem i przemocą i czy tak naprawdę musi być? O tym wszystkim na Chłodnej 25 w Warszawie, w środę 20 czerwca od godziny 18., będą rozmawiać będą Michał Listkiewicz, Michał Okoński, Rafał Pankowski i gen. Adam Rapacki, spotkanie poprowadzi Zuzanna Radzik.

 
 
Michał Listkiewicz – sędzia piłkarski, działacz sportowy, były prezez PZPN
Michał Okoński – zastępca redaktora naczelnego “Tygodnika Powszechnego”, autor bloga “Futbol jest okrutny”
Rafał Pankowski – socjolog kultury, badacz radykalnej prawicy, koordynator Centrum Monitorowania Rasizmu w Europie Wschodniej, zastępca red. nacz. magazynu „Nigdy Więcej”
Gen. Adam Rapacki – generał policji, były podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Kierował Radą Bezpieczeństwa Imprez Sportowych

 

15:58

Wszystko co trzeba wiedzieć o rozstrzygnięciu Sądu Najwyższego w sprawie Obamacare na jednej infografice

Już wkrótce, w następny poniedziałek Sąd Najwyższy USA ogłosi decyzję w sprawie konstytucyjności Obamacare - czyli reformy zdrowotnej prezydenta Obamy. Pojawiły się spekulacje, że to rozstrzygnięcie może nadejść dzisiaj, ale wszystko wskazuje na to, że zostanie jednak ogłoszone 25 czerewca. Oto infografika przygotowana dla serwisu BuzzFeed na której pokazano trzy możliwości rozstrzygnięcia. Niezależnie od tego, które stanie się rzeczywistością, te decyzja będzie miała istotny wpływ na kampanię prezydencką - i dla Romneya, i dla Obamy. 

16:20

Hillary, na pomoc!

Czerwiec nie jest przyjaznym miesiącem dla prezydenta Baracka Obamy i jego kampanii reelekcyjnej. Coraz więcej Demokratów przyznaje off the record, że obawiają się, że Obama może w listopadzie przegrać wybory. Jeden ze strategów Partii Demokratycznej podzielił się z dziennikarzami opinią, że prezydent musi wykonać jakiś odważny, niespodziewany ruch. Jego zdaniem powinien on namówić sekretarz stanu, Hillary Clinton, do rezygnacji ze stanowiska i czynnego udziału w jego kampanii reelekcyjnej. Clinton zapowiedziała bowiem, że jako sekretarz stanu nie będzie udzielała się w kampanii Obamy, bo na tym stanowisku musi zachować dystans i trzymać się z daleka od wyborczych rozgrywek. Jest jednak niesłychanie popularnym politykiem, cenioną za swoją pracę na administerialnym stanowisku i szanowaną także przez przeciwników politycznych. Jeśli chodzi o byłego prezydenta, Billa Clintona, choć zdarzyło mu się ostatnio kilka wpadek, to wciąż uważany jest za jednego z najlepiej prowadzących i pomagających w prowadzeniu kampanii wyborczej. W teamie razem z Hillary mogliby tylko pomóc sztabowi Obamy. Prezydent mógłby namówić panią sekretarz, by ustąpiła ze stanowiska na jakiś miesiąc przed wyborami w listopadzie - i tak zapowiedziała, że po wyborach, nawet jeśli Obama zostanie wybrany na drugą kadencję, rezygnuje z uprawiania czynnej polityki i zamierza skupić się na kampaniach społecznych. Choć wizja Hillary Clinton u boku Obamy na kampanijnym szlaku to marzenie wielu członków Partii Demokratycznej, niewiele osób spodziewa się dziś, że prezydent zdecyduje się ją poprosić o podobną przysługę. Oczywiście, jeśli nad kampanią Obamy zaczną się zbierać czarne chmury, niemożliwe stanie się możliwym.
 
 
Official White House Photo by Pete Souza

17:58

W ramach parytetu jeden z członów nazwy Ruchu Palikota będzie rodzaju żeńskiego

18:16

Cytat dnia. Mucha o prezesie PZPN:"Trzymam go za słowo w sprawie rezygnacji"

Minister sportu Joanna Mucha, w pierwszej tego typu wypowiedzi na szczeblu rzadowym po tym jak Polska odpadła w sobotę z grupy w Euro 2012 stwierdziła: "Jakiś czas temu pan prezes Lato zadeklarował, że jeśli polska drużyna odpadnie w pierwszej fazie Euro 2012, złoży rezygnację. Trzymam go za słowo". 

18:47

Jak śledczy przez nieudolną komunikację, podważają zaufanie do państwa

Za każdym razem jest to samo. Kolejne okołopolityczne samobójstwo, wypadek, czy morderstwo obrasta czarną legendą spisku. I to już w zasadzie minuty od podaniu faktu (a raczej przecieku) do publicznej wiadomości. Mainstream się cieszy, bo to potwierdza, że prawica to wariaci przekonani o wszechwładnej konspiracji, która w mrocznych gabinetach ustawia losy kraju. Ale dzieje się tak co najmniej za przyzwoleniem odpowiedzialnych za śledztwa i tych, którzy biorą za nich polityczną odpowiedzialność.  I nie ma znaczenia fakt czy chodzi o intencjonalne takie właśnie zarządzanie informacją czy zwykłą nieudolność i bałagan.
 
Zmieniające się depesze PAP są jednym z wirali prawicowego Internetu i sugestią, że ktoś działał zakulisowo. Najpierw są strzały i rany, potem rana, ale strzały pozostają, na koniec jest jeden strzał i jedna rana. Tak jak to powinno być w wypadku faktycznego samobójstwa. Znikające słowa w depeszy PAP to obecnie koronny dowód na manipulacje władzy wokół śmierci legdendarnego oficera sił i służb specjalnych. W wypadku takiej teorii należy zakładać, że reporter PAP, newsroom, a i pewnie szef prasowej agencji jest w spisku. A przecież to absurd. Problem w tym, że obywatele mają w demokracji pełne prawo być podejrzliwi. A władza ma psi obowiązek, żeby wszystko transparentnie, cierpliwie krok po kroku wyjaśniać. A zwłasza sprawdzone fakty, które tak czy inaczej przedostaną się do mediów, niezwłocznie podawać do publicznej wiadomości. I zwłasza zapobiegać temu, że prokuratura i policja dziś ciekną jak sito (co swoją drogą jest przestępczym działaniem na niekorzyść śledztwa i powinno być przedmiotem odrębnych postępowań).
 
Fakt pierwszy. Spekulacje i przecieki.
 
Sposób podania faktu śmierci generała Petelickiego do publicznej wiadomości. Albo przez Romana Osicę z RMF, albo przez Radio Zet, albo też przez serwis IAR, bo radiowa Trójka informowała o tym w swoim serwisie już o 19, w feralną sobotę 16 czerwca. Wersje są różne i trudno dociec kto był pierwszy z newsem.
 
Tymczasem, w każdym szkoleniu z komunikacji kryzysowej dla korporacji, zwłasza jeśli chodzi o wypadki, zatrucia, skażenia, generalnie duże wypadki, jest to, że podaje się tylko informacje sprawdzone, co do których jest stuprocentowa pewność. I nigdy się nie spekuluje, ani nie przecieka, jak to robią polscy śledczy. Za przekazanie dalej informacji nieprecyzyjnej, niesprawdzonej, za spekulowanie i "przeciekanie", gdy chodzi o bezpieczeństwo, po prostu się wylatuje z pracy.
 
Fakt drugi. Zwłoka w przystąpieniu do czynności.
 
Co się robi, gdy na przykład się okazuje, że doszło do nawet nieznaczącego dla życia, ale poważnego obrażenia ciała, w wyniku reakcji organizmu na jakiś składnik produktu chemicznego. Korporacja, taki produkt natychmiast wysyła do najlepszych laboratoriów i na bieżąco informuje o wynikach badań.
 
Co robi prokuratura? A przynajmniej co komunikuje? Komunikuje w sobotę, że sekcja zwłok ofiary (denata) odbędzie się w poniedziałek. I nie chodzi o okoliczności włamania do garażu na Pradze (porównania użył kiedyś W. Cimoszewicz), tylko o śmierć byłego szefa jednostki specjalnej, wykonującej dla NATO najtajniejsze misje. I jak w takich okolicznościach, słowem nie tłumacząc co i jak, wzburzać się na część opinii publicznej, która widzi w odległym czasie podstawowego badania, jakim jest sekcja, widzi coś podejrzanego? Jak mawiały nasze babcie- jak coś wygląda jak koza, to, to jest koza. Skręcają? No tak to wygląda. 
 
Fakt trzeci. Brak podstawowych informacji o procesie.
 
W wypadku spektakularnej sytuacji kryzysowej: skażenia wody mineralnej, dezodorantu w kulce, czy spreju na komary, producent (zwłaszcza jeśli jest renomowaną korporacją) w sposób ciągły informuje o procesie badania, wyjaśniania, postępowania, wstrzymywania dystrybucji, zabezpieczania innych konsumentów przed podobnymi przypadkami i tak dalej. Jedna z podstawowych zasad zarządzania kryzysem- masz 48 godzin.
 
Co robią organa ściagania w Polsce? Dla opinii publicznej kompletnie nic. Wszystko jest tajne. Prokuratura ogranicza się do lakonicznych i mocno spóźnionych w stosunku do przecieków komentarzy, pozostawiając szerokie pole do spekulacji i powstawania kolejnych spiskowych teorii. I nie chodzi przecież o to, by mówić o zebranym materiale dowodowym, narażając interes śledztwa na szwank, ale rzetelnie informować o procesie, zwłaszcza, gdy postępowanie dotyczy osoby o szczególnym znaczeniu dla państwa i o dużej kontrowersji politycznej.
 
To zarządzający śledztwami jak to na temat okoliczności śmierci generała Petelickiego, wcześniej Andrzeja Leppera, o skandalicznie prowadzonym śledztwie smoleńskim nawet nie wspominając, ponoszą pełną odpowiedzialność za rozkwit spiskowych teorii i podważenie u dużej części opinii publicznej zaufania do państwa.  A wystarczyłoby zastosować elementarne trzy zasady zarządzania kryzysowego: 1. informuj rzetelnie o procesie, nie spekuluj, podawaj fakty, 2. działaj natychmiast i 3. masz 48 godzin, zanim ustali się stan opinii publicznej na dany temat. Zna je każda szanująca się korporacja. No tak, ale polskie państwo, zajęte zdawaniem tak licznych, że aż iluzorycznych egzaminów, może sobie pozwolić, by pojęcie reputacji zostawić innym, bo już jej dawno nie posiada. 
 
 

20:22

Specyficzny żart Mitta Romneya z dziennikarzy w trakcie podróży "Romneybusem"

Trwa właśnie pięciodniowa podróż autobusowa Mitta Romneya po sześciu kluczowycha zdaniem jego sztabu stanach, pod hasłem "Every Town Counts". W czasie podróży Romneyowi towarzyszą dziennikarze, którzy jeżdżą - tak jak w każej tego typu sytuacji - pressbusem. No i Romney postanowił sobie z nich zakpić. Osobiście (co widać na tym filmiku nagranym przez telewizję NBC) pod nieobecnośc "travelling press corps' przykleił kartkę z krótkim liścikiem przy wejściu do autobusu - zdjęcie powyżej. Słowa "skasowałem Wasze twarde dyski" to nawiązanie do sytuacji z 2006 roku. Doradcy Romneya, gdy ten kończył w 2006 kadencję jako gubernator Massachusetts , kupili twarde dyski ze swoich służbowych komputerówi i skasowali wszystkie maile z systemu informatycznego. Jak widać Romney lubi żartować nawet z takich epizodów ze swojej przeszłości, które budzą polityczne i etyczne wątpliwości. Szerzej o Romneybusie pisaliśmy w tekście----> Demokraci kontra "RomneyBus" czyli kampania na szosie